W te "święta" jak zwykle siedzę w domu i nosa nie wyściubiam. Przynajmniej taki jest plan. Wszelakie cmentarze odwiedzam tydzień przed i tydzień po. Nasilenie kierowców sprawnych inaczej jest po za moje siły. Zrobiłem jednak wypad do sklepu, bo syn na weekend wraca z internatu i miał obiecaną nagrodę. I taki filmik mi wyszedł:
Pierwszy fragment bez komentarza. W sumie nie było pieszych i aut na przeciwko, choć punktowo i kasowo zacnie.
Drugi fragment to już idiotyzm. Wyprzedzanie na skrzyżowaniu oznaczonym normalnie i wykrzyknikiem i 70-tka i przed zakrętem.
A trzeci fragment, to już ilustracja zysku czasowego takiej jazdy.