Gość: Michał
IP: *.acn.waw.pl
15.02.05, 01:01
Byłem przed chwilą (godzina 00:35) świadkiem takiej sytuacji: radiowóz skręca
bezczelnie na zakazie z Wołoskiej jadąc od południa w lewo w Rostafińskich,
gdzie ewidentnie jest zakaz skrętu. W tym miejscu nie jeden mój znajomy już
otrzymał mandat. Nie wytrzymałem i pojechałem za nim (objechałem przepisowo
ten skręt :)) i podjechałem do samego radiowozu, aby przeczytać numery:
MOP0242, Skoda Octavia. Zadzwoniłem pod 997 wku..ony i pomyślałem, że to
zgłoszę. Pani kazała zadzwonić do wydziału ruchu drogowego a tam się okazało,
że niestety oficer dyżurny nie może zadzwonić i opie..ć gościa, bo on mu
nie podlega (to samochód z dzielnicy, czy jakoś tak), jedyne co to polecił
wysłać list z opisem sytuacji i wtedy mogą wyciągnąć konsekwencje. Ja
rozumiem, że policjanci jeżdżą szybciej, to robią wszyscy, ale jeszcze do
tego ewidentnie łamać zakazy skrętu, gdzie później bezczelnie się ustawiają
na łapankę...
Tym razem im nie daruję...