Dodaj do ulubionych

...gw-Jazdy na lodzie...

17.02.09, 09:39
Dzisiejszy karambol na A4. Do tego jeszcze tragedia zalogi helikoptera medycznego.

Kiedy sluzby odpowiedzialne za te droge zrozumieja, ze dotychczasowe metody
zimowego utrzymania stanu nawierzchni sa nieodpowiednie. Sol i zwykly drobny
piasek to stare metody. Jakie sa lepsze? Trzeba sie z nimi zapoznac i to
natychmiast.

Stan nawierzchni betonowej tez wymaga zbadania przez ekspertow.
Tekstura powierzchni i w konsekwencji przyczepnosc musi byc zbadana.

Ile jeszcze wypadkow tam bedzie?
Duzo, jesli sie nic nie zmieni.
Obserwuj wątek
    • nazimno I jeszcze to: 17.02.09, 09:47

      wiadomosci.onet.pl/2700,1918078,karambol_na_a-4__tragedia_ratownikow_z_rozbitego_smiglowca,wydarzenie_lokalne.html
      PS
      "nadmierna predkosc" - to jeszcze jedna bzdura.
      Na takim lodzie nikt nie jest w stanie jechac bezpiecznie.
      Bezpieczne jest tylko, gdy sie tam nie jedzie, a stoi.
      • jane14 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 10:06
        nazimno napisał:

        >> "nadmierna predkosc" - to jeszcze jedna bzdura.
        > Na takim lodzie nikt nie jest w stanie jechac bezpiecznie.
        > Bezpieczne jest tylko, gdy sie tam nie jedzie, a stoi.

        A ja cie zapewniam że droga która dzis rano jechałem była napewno w
        gorszym stanie niż A4 a jednak jechałem, a nie stałem. Inni na
        szczeście mieli też tę swiadomośc a nawet jakby nie mieli to by
        wylecieli na którymś z zakretów a nie zaparkowali w tych majacym te
        swiadomosc.
        Róznica wiec tylko taka że na A4 nie ma zakretów dlatego są
        karambole. Takie rzeczy na takich autostradach w takich warunkach to
        nie tylko specjalnosc A4 ale sprawdzenie nawierzchni nie zaszkodzi...

        PS A co proponujesz zamiast soli? Ogrzewanie nawierzchni ?
        • nazimno Nie bredz, drogi stary... 17.02.09, 10:25
          Jestes na tyle inteligentny, aby sobie samemu znalezc w sieci
          material na temat tzw "soli" oraz mieszanek, ktore ZAMIAST
          mazi powoduja wysychanie nawierzchni.
          Nie bede Ci podpowiadac, popracuj troche sam.

          Wiec nie pie... na temat ogrzewania, pajacu.
          • jane14 Re: Nie bredz, drogi stary... 17.02.09, 10:58
            nazimno napisał:

            > Jestes na tyle inteligentny, aby sobie samemu znalezc w sieci
            > material na temat tzw "soli" oraz mieszanek, ktore ZAMIAST
            > mazi powoduja wysychanie nawierzchni...

            A myslę że i ty jesteś na tyle inteligientny ze wiesz iz takie sole
            w Polace też się stosuje i zapewne wierz też, że one i owszem
            przyspieszaja wysychanie nawierzchni, ale nie "cudownie" i
            natychmiastowe.

            Podczas trwajacego opadu sniegu niezależnie od stosowanej soli tylko
            idiota może liczyć na sucha nawierzchnie.
            I tylko idiota może uwierzyć w to, że cudowny dodatek spowoduje
            wysychanie gdy wilgotnośc powietrza dochodzi do 100% (a tak jest w
            czasie opadów)
            Ale to układa się w sumie w całośc bo tylko idiota może uważać że
            warunki poogodowe nie dotycza autostrad...

            PS A ten np. ubiegłoroczny karambol w Czechach na bodaj ponad 70 aut
            to tez kiepski beton ?
            • simr1979 Re: Nie bredz, drogi stary... 17.02.09, 11:15
              Zimny, jak sam nick wskazuje, tęskni niewątpliwie za ogrzewaniem elektrycznym.
              Kanadyjczycy wiedzą, jak to się robi:
              irc.nrc-cnrc.gc.ca/pubs/cbd/cbd160_f.html
              • nazimno Tam tez wiedza: 17.02.09, 12:21

                www.landor.ch/deu/Calciumchlorid7780_CaCl2_4149.aspx
                A propos ogrzewania:
                Ogrzewane sa pasy startowe/ladowiska na wielu lotniskach.
                Co z tego skoro i tak "najniebezpiecznejsze" jest posiadanie
                eleganckiego plaszcza i kapelusza na tychze lotniskach.
                • jane14 ... z historią to na bakier 17.02.09, 13:06


                  W Krakowie istniała do lat 90 jeszcze przedwojenna (pracował w niej
                  miedzy innymi JPII) fabryka "Solvay". Ca(Cl)2 był w niej odpadem i
                  stosowano go do produkcji soli drogowej uzywanej w okolicy do czasu
                  zamkniecia fabryki (bodaj 1992).
                  Ca(Cl)2 nie jest panaceum na sliską droge co jako uzytkownik dróg
                  sypanych tym srodkiem potwierdzam. Chlorek wapnia jest
                  skuteczniejszy od NaCl jeśli idzie o temperature zamarzania, ale za
                  to powoduje silniejsza korozje aut i bardziej niszczy zieleń.
                  Pozatym gorzej rozpuszcza się w wodzie co powoduje że choc lepiej
                  obniza temperature zamarzania to faktycznie jest mniej skuteczny
                  zwłaszcza gdy w gre wchodzą intensywne opady. Ale oczywiście bywa
                  stosowany (jak w Krakowie) jeśli wystepuje jako odpad. A ta stronka
                  to pewnie właśnie ktoś chce pozbyć sie odpadu i jeszcze wziaść za to
                  kase.
                  Widzisz w Krakowie zaprzestano stosowania Ca(Cl)2 choć mamy spore
                  hałdy tego odpadu pozostałe po Solvayu.
                  • nazimno Na bakier? porabalo Ci sie. 17.02.09, 13:11

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=91471150&a=91481327
                  • nazimno A moze wyciagnieto niewlasciwie wnioski? 17.02.09, 13:16
                    Konkluzja z polskiej publikacji:

                    """
                    Wynikajace z opisanych wyzej własciwosci korzysci stosowania do zimowego
                    utrzymania dróg chlorku wapnia z dodatkiem niewielkich ilosci inhibitora korozji
                    oraz regulatora pH, w
                    połaczeniu z wielokrotnie wyzsza skutecznoscia tego zwiazku w walce ze skutkami
                    zimy na drogach, od tej, która cechuje chlorek sodowy, moga sprawic, ze łaczny,
                    rzeczywisty koszt zimowego utrzymania dróg, zawierajacy oprócz kosztu
                    wysypywanych na drogi zwiazków
                    chemicznych takze koszty prac zwiazanych z usuwaniem skutków zimowych zniszczen
                    dróg, bedzie taki sam lub nizszy od tego, jaki ponosi sie stosujac do tego celu
                    chlorek sodowy. Nie dla
                    wszystkich, jak dotad, jest to oczywiste."""


                    KAAAAAAAPEEEEEEEWWWWWWUUUUUU??????


                    • jane14 Z czego ? Z wieloletniego stosowania ? 17.02.09, 14:30
                      Chlorek Wapnia jest odpadem poprodukcyjnym i kazdy komu on zalega
                      chce sie go pozbyć!!!
                      Ten link który podajesz to typowa "propaganda" usiłujaca z wad
                      zrobic zaletę byle by to sprzedać.
                      W dodatku "odgrzany kotlet" bo jak wspomniałem ta "nowinka" ma
                      przynajmniej w Polsce bogata "historię" a niektórzy liczą że już
                      zapomniano o wadach

                      "Powszechnioe uwaza się ze stal ..."

                      Nie uwaza się tylko tak jest, szkoda że autorzy nie podaja
                      konkretnych cyfr np dla oznaczeń korozyjności...
                      I faktem jest ze w przeciwoieństwie do NaCl daje w kośc także
                      ocynkowanym blachom. Moze i mozna temu jakoś zapobiec tylko ile to
                      bedzie kosztowało i kogo?

                      " Niewątpliwie cenna zaleta ....uważana jest za duza wadę.."

                      No bo zbrylanie sie jest duża wada! Nie tylko dla drogowców Kto
                      jeździł po Krakowie w czasach gdy stosowano chlorek wapnia ten
                      pamieta bryły hydratów soli tworzące się na drodze. Twarde jak
                      kamienie.
                      A zamiast czarnej nawierzchni jedynie wytopione koleiny tam gdzie
                      auta kołami rozdrobniły sól.

                      Albo kuriozum o niższej szkodliwości dla roślin bo zostaje dłuzej w
                      glebie.
                      Czyli dotrwa do wiosny gdy zacznie się wegetacja ?

                      Acha no i "amerykański" patent który akurat stosuje właśnie chlorek
                      wapnia tyle że nie jako nawóz, bo nim jest oczywiście mocznik, tylko
                      własnie jako dodatek majacy utrudnić w tym wypadku wymywanie
                      mocznika.

                      Ale oczywiście dobrze że link podajesz bo jest w nim ta tabelka
                      temperatur zamarzania, i tu "wyższość" chlorku wapnia wystepujaca
                      przy temperaturach poniżej -20 jest bezsporna tylko jedno ale...
                      Czemu wiażesz stosowanie "zacofanej" technologi z NaCl z karambolem
                      na A4.
                      Było tam aż -20 ?

          • crannmer Nie unos sie 17.02.09, 11:06
            Nie unos sie, nie uzywaj inwektyw, lecz przyjmij do zrozumienia, ze sol kamienna
            (NaCL) jest standardem europejskim, o ile nie swiatowym.

            Juz raz mialem sprzeczke z madralami, co to cuda o zachodnich posypkach pisali.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=91020724&a=91021932
            • kontik_71 Re: Nie unos sie 17.02.09, 11:11
              Drugim standartem jest brak jakiegokolwiek posypywania (nie dotyczy
              autostrad)... Zamiast soli lub innych cudownych srodkow stawia sie
              tabliczke informujac o fakcie braku obslugi drog..
              • lupus76 Re: Nie unos sie 18.02.09, 13:22
                To standard szwedzki (a może i w ogóle skandynawski). Z tym, że tam dopuszczone
                są opony z kolcami. I to jest wmo najlepsze rozwiązanie.
                • kontik_71 Re: Nie unos sie 18.02.09, 17:00
                  U mnie to tez zaczyna byc standartem, tyle, ze opon z kolcami
                  brak...:/
                  • nazimno A po co zaraz kolce? 18.02.09, 17:38

                    Obejrzyj sobie ten patent:

                    www.greendiamondtire.com/concept.html
                    • kontik_71 Re: A po co zaraz kolce? 18.02.09, 17:41
                      Ciekawy wynalazek :) wq tym roku to juz za pozno, ale w przyszlym kto
                      wie..:)
                      • nazimno Faktycznie jest to malo znane. 18.02.09, 17:45
                        Policja nie moze sie do niczego przyczepic.
                        Guma ma strukture jak papier scierny o duzej ziarnistosci.
                        Na lodzie ma znacznie lepsza przyczepnosc niz zwykly kapec.
                        I nie sa nawet takie drogie.
                      • nazimno Link do cen: 18.02.09, 17:48

                        www.greendiamondtire.com/productsny1.html
                        • kontik_71 Re: Link do cen: 18.02.09, 18:05
                          Tanie sa.. Ale w Europie pewnie nie sa po 109$ :/
            • nazimno Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnistosci. 17.02.09, 11:14
              Tyle crannmer. Wiesz dobrze, ze nasi tego nie stosuja.
              Sam sobie to mozesz znalezc.

              • kontik_71 Re: Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnist 17.02.09, 11:22
                Grys stosuje sie dopiero przy bardzo niskich temperaturach przy
                ktorych sol przestaje dzialac...

                Chlorek wapnia jest drozszy od soli, a o ile wiem to w Polsce sie nie
                przelewa...
              • inguszetia_2006 Re: Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnist 17.02.09, 11:23
                Witam,
                Chlorek brzmi perfidnie i napewno jest trujący, jak znam życie. To
                chyba sól jest lepsza, co?
                Pzdr.
                Inguszetia

                • crannmer Zabojczy chlorek 17.02.09, 12:24
                  inguszetia_2006 napisała:

                  > Chlorek brzmi perfidnie i napewno jest trujący, jak znam życie.

                  Tak znasz zycie, a sama sypiesz sobie inny chlorek (sodowy) do jedzenia, do
                  ziemniakow i na jajka. I mowisz, ze tak lepiej smakuje.

                  > To chyba sól jest lepsza, co?

                  Sol kuchenna, czyli kamienna jest tez chlorkiem. Chlorkiem sodu. NaCl.
                  • inguszetia_2006 Re: Zabojczy chlorek 17.02.09, 13:52
                    crannmer napisał:

                    > inguszetia_2006 napisała:
                    >
                    > > Chlorek brzmi perfidnie i napewno jest trujący, jak znam życie.
                    >
                    > Tak znasz zycie, a sama sypiesz sobie inny chlorek (sodowy) do
                    jedzenia, do
                    > ziemniakow i na jajka. I mowisz, ze tak lepiej smakuje.
                    >
                    > > To chyba sól jest lepsza, co?
                    >
                    > Sol kuchenna, czyli kamienna jest tez chlorkiem. Chlorkiem sodu.
                    NaCl.
                    >
                    Witam,
                    Dziękuję za wyczerpujące sprostowanie.
                    Pzdr.
                    Inguszetia
              • simr1979 Re: Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnist 17.02.09, 11:24
                Nie tylko:
                onlinepubs.trb.org/Onlinepubs/sr/sr235/113-125.pdf
                • crannmer Re: Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnist 17.02.09, 12:27
                  simr1979 napisał:

                  > Nie tylko:

                  Nie tylko co?
                  Na stronie 10 (122 oryginalu) i nastepnych podano wyniki testu. Z ktorych
                  wynika, ze ta substancja jako srodek topniejacy jest gorsza od soli.
                  Szczegolenie gorsza w niskich temperaturach i na zwartej zamarznietej
                  powierzchni sniegu czy lodu.
                  • simr1979 Re: Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnist 17.02.09, 12:37
                    crannmer napisał:

                    > simr1979 napisał:
                    >
                    > > Nie tylko:
                    >
                    > Nie tylko co?

                    Nie tylko CaCl2.

                    > Na stronie 10 (122 oryginalu) i nastepnych podano wyniki testu. Z ktorych
                    > wynika, ze ta substancja jako srodek topniejacy jest gorsza od soli.

                    Jako środek topiący nieco gorsza. Jest za to (str. 114/2):
                    - obojętna dla roslin i zwierzat
                    - niekorozyjna
                    - nie niszczy nawierzchni
                    • kontik_71 Re: Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnist 17.02.09, 12:40
                      Ale na autostradach NAJWAZNIEJSZA jest zdolnosc do topienia lodu.. a
                      dopiero potem zwierzaki, roslinki i karoserie aut..
                • nazimno Proste i po polsku: 17.02.09, 12:44

                  paradoxdesign.pl/lodolamacz/new/artykuly/CaCl_publikacja.pdf
              • crannmer Re: Chlorek wapnia + grys o odpowiedniej ziarnist 17.02.09, 12:28
                nazimno napisał:

                > Tyle crannmer. Wiesz dobrze, ze nasi tego nie stosuja.

                A kto na autostradach to stosuje?
                • nazimno W innym poscie podalem link. Sprawdz. 17.02.09, 12:32
                  W Bundesrepublik tez to stosuja. Sam sobie to znajdziesz.

                  Pozostaje ostry grys, nieznany w Polsce, kraju, gdzie jest
                  setki kamieniolomow.
                • nazimno No to sobie sprawdz: 17.02.09, 12:35

                  www.usb-bochum.de/presse/9978_20081113.php
                  • kontik_71 Re: No to sobie sprawdz: 17.02.09, 12:39
                    Calcium-Chlorid-Lösung, Salz und Granulat - i jak widzisz sol tez
                    mieli przygotowana na zime.. wiec nie jest tak, ze stosuje sie
                    wszystko inne POZA sola.. i powtorze sie ponownie.. To co w danym
                    momencie zostaje zastosowane zalezy od temperatury... I granulat jet
                    stosowany jako ostatnia deska ratunku przy bardzo niskich
                    temperaturach.
                    • nazimno Po "polskiemu" 17.02.09, 12:43

                      paradoxdesign.pl/lodolamacz/new/artykuly/CaCl_publikacja.pdf
      • jureek Re: I jeszcze to: 17.02.09, 10:48
        nazimno napisał:

        > "nadmierna predkosc" - to jeszcze jedna bzdura.
        > Na takim lodzie nikt nie jest w stanie jechac bezpiecznie.
        > Bezpieczne jest tylko, gdy sie tam nie jedzie, a stoi.

        No to się nie jedzie tylko stoi. Miałem tak kiedyś też na A4, to było drugie
        święto Bożego Narodzenia, padała marznąca mrzawka i było tak ślisko, że o mało
        nie upadłem, gdy wysiadałem z samochodu. Zatrzymałem się na parkingu i
        poczekałem 2 godziny, aż nie przejechały piaskarki. Lepiej nie jechać niż się
        rozwalać.
        No ale ja tchórz pewnie jestem, bo gdy tak czekałem na parkingu to obok śmigały
        samochody z prędkością około setki. Chyba na łańcuchach nie da się tak szybko
        jeździć, nie?
        Jura
        • kontik_71 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 10:51
          Nie jestees tchorzem.. ale pewnie mozna powiedziec, ze, jak to mowia
          niektorzy wiedzacy lepiej, waadza Ci wode z mozgu zrobila i wierzysz
          w taka bzdure jak dopasowanie predkosci do warunkow (nawet do 0 km/h)
          i to, ze predkosc moze zabic (co jest skrotem myslowym)
        • emes-nju Re: I jeszcze to: 17.02.09, 11:23
          jureek napisał:

          > Zatrzymałem się na parkingu i poczekałem 2 godziny, aż nie
          > przejechały piaskarki. Lepiej nie jechać niż się rozwalać.

          To prawda. I tez bym tak zrobil.

          Tylko, ze w drodze na parking tez mozna sie rozwalic, a nawet brac
          udzial w karambolu :-)
        • edek40 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 11:46
          > No to się nie jedzie tylko stoi. Miałem tak kiedyś też na A4, to było drugie
          > święto Bożego Narodzenia, padała marznąca mrzawka i było tak ślisko, że o mało
          > nie upadłem, gdy wysiadałem z samochodu. Zatrzymałem się na parkingu i
          > poczekałem 2 godziny, aż nie przejechały piaskarki. Lepiej nie jechać niż się
          > rozwalać.

          Tez na A4 (to chyba jakas feralna trasa), w poblizu Opola zbieralem z rowu
          nieszczesnika, ktory nie docenil zalodzenia, a silnik mu nie chcial zapalic,
          wiec marzl z malzonka, ktora do tego strasznie na niego jazgotala. Gdy
          przyjechala pomoc drogowa, pojechalem na obiad i ogladalem solniczki. Ryzykowac
          jazde po lodzie to ja moge gdy jestem tuz pod domem. W dlugiej trasie to nonsens.
          • inguszetia_2006 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 11:54
            Witam,
            Małżonka "jazgotała", bo jej zimno było, a mąż pierdoła;-D
            Pewnie mu mówiła; królu złoty, zwolnij trochę, a on jej odburknął,
            że już 20 lat jeździ bezwypadkowo i tak będzie forever.
            Dobrze, że kija samobija nie wyjęła.
            I trasa nie ma nic do tego, że niektórzy lubią kopać się z koniem;-D
            Pzdr.
            Inguszetia

            • emes-nju Re: I jeszcze to: 17.02.09, 11:57
              inguszetia_2006 napisała:

              > Pewnie mu mówiła; królu złoty, zwolnij trochę, a on jej odburknął,

              Moglo byc tez dokladnie na odwrot.

              Ona jazgotala, ze sie do fryzjera spozni, a on odburkiwal. Jak mimo
              tego odwiedzili krajobraz, zona jazgotala, ze jej fryzjer przepadl ;-
              )
              • kontik_71 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 12:02
                Gdyby tak bylo to kierowca pie..... bo wystarczyloby powiedziec
                "chcialas to masz" i kobiecina powinna zamilknac :)
                • edek40 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 12:10
                  > "chcialas to masz" i kobiecina powinna zamilknac :)

                  To nie byl "ten" typ malzenstwa. Zdaje sie, ze tu role decyzyjna mial w 100%
                  maz, a zona w 100% miala role krytyka.
            • edek40 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 12:07
              > Małżonka "jazgotała", bo jej zimno było, a mąż pierdoła;-D
              > Pewnie mu mówiła; królu złoty, zwolnij trochę, a on jej odburknął,
              > że już 20 lat jeździ bezwypadkowo i tak będzie forever.

              No coz, malzonka jazgotala, ze maz pie..., to fakt. Jednak z dialogu wynikalo co innego: byli to mieszkancy pobliskiego Opola i spieszyli sie, bo corka malzonki kierowcy wraz z dzieckiem na reku czekala na nich z obiadem. To znaczy malzonka (ta od jazgotania) kazala panu z escorta wyprzedzic mnie, bo 40 km/h wydawalo jej sie deczko za malo. Pan maz chcial jechac za mna (jechalem vanem) wychodzac ze slusznego zalozenia, ze toruje mu droge. Na prostej to przy tej predkosci nie ma problemu nawet na lodzie. Jednak co z hamowaniem, gdy kogos powiezie? Wolal sytuacje, ze to ja wezme go "na rogi", a on ewentualnie uderzy we mnie jak w poduszke. W sumie rozsadna kalkulacja. Co wiecej, sludznie nie chcial wyprzedzac, bo na lewym pasie nie dosc, ze byl lod, to jeszcze zalodziale koleiny po swiezo spadlym sniegu - to moglo i musialo powiesc. No i powiozlo. Dobrze, ze gostka zauwazylem w lusterku, bo zaczolem hamowac. Inaczej to ja wzialbym go na rogi. A tak zjechal do rowu bez wiekszych usterek. Z wyjatkiem jazgoczacej malzonki.
              • inguszetia_2006 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 12:16
                Witam,
                Z tego, co opisujesz, wynika, że kierowca to była "mega pierdoła";-D
                Dał się podpuścić pasażerowi... On tylko trzymał kierownicę, a
                pasażer wydawał mu polecenia. Zgroza;-D
                Pzdr.
                Inguszetia
                • kontik_71 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 12:21
                  Znam ten typ.. mam taka ciotke :/ Ale od kiedy wyprosilem ja z auta
                  nie chce juz ze mna jezdzic :)
                • edek40 Re: I jeszcze to: 17.02.09, 12:32
                  > Z tego, co opisujesz, wynika, że kierowca to była "mega pierdoła";-D

                  To nie do konca tak. Pan kierowca nie byl nizszy od swojej polowicy. Byl od niej
                  niestety sporo mniejszy. Na jego miejscu tez bym siedzial cicho i wykonywal
                  polecenia...
        • nazimno Tez tak kiedys zrobilem. Sa tacy, co musza jechac. 17.02.09, 12:09
          I jada.
          • jureek Re: muszą jechać setką po lodzie? 17.02.09, 14:05
            Bu z taką prdkością mniej więcej jechało wielu wtedy, gdy ja stałem na parkingu
            i o mało nie upadłem wysiadając z samochodu, bo tak było ślisko. Odpowiedz mi
            tak z ręką na sercu. Między Wrocławiem i Legnicą dozwolona prędkość to 110 kmh.
            Gdy jedziesz z tą prędkością, to wiecej razy wyprzedzasz, czy jesteś wyprzedzany?
            Jura
            • nazimno To byla Twoja decyzja. Sluszna. 17.02.09, 16:49
              Tez tak kiedys zrobilem. Nie wszyscy maja nasze doswiadczenie.
              Niektorzy nie wiedza, ze jada po czarnym lodzie.
              Nie spodziewaja sie tego. Czasem nawierzchnia wyglada
              bardzo "porzadnie", a tak na prawde tam jest LODOWISKO.
              Nie wszyscy potrafia to dostrzec. Wystarczy, ze jeden zrobi blad.

              W tej sytuacji, jesli sluzby nie potrafia sobie poradzic z lodem,
              to niech sypia grys. Jak ktos dostanie po karoserii, automatycznie
              wzrosna odstepy i zmaleje predkosc. Nie ma innego bata.

              Grys ma dwie strony - drobne uszkodzenia lakieru ALBO bezpieczenstwo?
              Ze po mrozach trzeba sprzatnac? Trudno.

              Lakier wazniejszy od przezycia?
              Dla Ciebie tez?

              PS
              Z jaka predkoscia jedziesz po niemieckiej stronie
              tego samego dnia przy tym samym mrozie i prawie identycznych warunkach
              meteorologicznych? A dlaczego tak jest?


              • kontik_71 Hamowales kiedys na grysie? nt 17.02.09, 16:55
                • nazimno Re: Hamowales kiedys na grysie? nt 17.02.09, 17:12
                  Tak, HAMOWALEM; wiem co masz na mysli.
                  Trzeba uwazac. To jest tez dla mnie jasne.
                  Tam gdzie byl grys nikt nie pedzil. Wszyscy s..li w portki, aby sobie
                  nie podrapac lakieru. I o to chodzi. ZWOLNIA.

                  Co do warunkow zimowych:
                  Grys na lodzie zima jest lepszy niz sam lod.
                  • kontik_71 Re: Hamowales kiedys na grysie? nt 17.02.09, 17:20
                    Tyle, ze grys sie nie rozpusci wiec jeszcze w lecie bedzie mozna
                    nadziac sie na jego pozostalosci...
                    A tak w ogole to problemem nie jest to co sie stosuje aby sie pozbyc
                    lodu.. w tych temperaturach jakie teraz panuja w Polsce, sol jest
                    wystarczajacym srodkiem. problemem jest to, ze pomiedzy przejazdami
                    solarek moze sie wytworzyc nowa warstwa sniegu i lodu i na to nic nie
                    poradzimy. Tak samo dzieje sie na autostradach w "innych krajach"
                    • nazimno Re: W innych krajach... 17.02.09, 17:41
                      ... jakos inaczej "Winterdienst" dziala.

                      Cos musi peknac, aby sie i u nas zmienilo.
                      Czy musza ginac ludzie?

                      • kontik_71 Re: W innych krajach... 17.02.09, 17:44
                        Nie przeczytales jeszcze tego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=91471150&a=91496464
              • jureek Re: To byla Twoja decyzja. Sluszna. 17.02.09, 17:33
                nazimno napisał:

                > Z jaka predkoscia jedziesz po niemieckiej stronie
                > tego samego dnia przy tym samym mrozie i prawie identycznych warunkach
                > meteorologicznych? A dlaczego tak jest?

                Oj, żebyś się nie zdziwił. Gdy ostatnio wracałem po świętach (4 stycznia) to po
                polskiej stronie droga była taka, że dało się jechać 60-80 kmh. Jak tylko
                przekroczyłem granicę niemiecką warunki radykalnie się pogorszyły. Zwłaszcza na
                odcinku Zgorzelec - Budziszyn trzeba zimą uważać, bo często tworzą się tam
                jęzory śniegu nawiewanego na autostradę. Mam wrażenie, że jest to kawałek w
                trzeciej kategorii odśnieżania.
                Jura
                • kontik_71 Re: To byla Twoja decyzja. Sluszna. 17.02.09, 17:40
                  ja sie juz boja dawac takie przyklady bo przeciez w "innych krajach "
                  jest raj a w Polsce to szkoda gadac.. Ale nie zapomnie nigdy jak 2
                  albo 3 lata temu jechalem do Polski.. Od granicy do Stuttgartu nie
                  bylo jezdni.. wszystko przykryte sniegiem i zero solarek i plugow..
                  tylko dzieki barierkom dalo sie ocenic gdzie powinna byc jezdnia.
                  Potem od Norymbergii do polskiej granicy lod i snieg i moze 2-3 ww
                  pojazdy.. Wjechalem do Polski w Zgorzelcu i wreszcie moglem jechac
                  normalnie i to do samej W-wy
    • kontik_71 Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 17.02.09, 10:10
      masz jakas nowa metode walki z lodem i sniegiem na drogach? jesli tak
      to bedziesz bogatym czlowiekiem.. bo w tych "innych krajach" tez sie
      soli...

      A moze masz na mysli preparat z kukurydzy stworzony przez pewna
      firme w USA? Tyle, ze to jest przeznaczone do posypywania chodnikow a
      nie na drogi..
      • jureek Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 17.02.09, 10:49
        Zamiast solić można polewać solankę. Sól może wiatr zdmuchnąć, solanki nie.
        Jura
        • kontik_71 Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 17.02.09, 10:53
          Solanka tez jest postacia zwyklej soli :) A ja tak strasznie
          chcialbym sie dowiedzice od autora jakie to sa te "nowoczesne"
          srodki... I przy okazji, dlaczego "inne kraje" ich nie stosuja i
          nadal posilkuja sie sola w takij czy innej postaci.. :)
          • emes-nju Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 17.02.09, 11:26
            kontik_71 napisał:

            > Solanka tez jest postacia zwyklej soli :)

            Ale jako, ze juz jest zmieszana z woda, mozna uzyc mniejszej ilosci
            na m2.
      • nazimno To u Was, hehehehe... 17.02.09, 12:23

        www.landor.ch/deu/Calciumchlorid7780_CaCl2_4149.aspx
        • kontik_71 Re: To u Was, hehehehe... 17.02.09, 12:27
          Tu sie wiele rzeczy produkuje co nie znaczy, ze tez uzywa.. A wybor
          srodka zalezy od temperatury panujacej w danym momencie..
    • inguszetia_2006 Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 17.02.09, 10:34
      Witam,
      Gdy ruszałam rano do pracy to na drogach było biało. Pługi dopiero
      się budziły do życia. W zasadzie to nawet mi się to podobało, bo to
      było wyzwanie i coś innego. Moja córka wsiadając do samochodu
      stwierdziła tak; "jest ślisko, więc mnie nie zabij". To mnie
      rozbawiło, więc jechałam w wyśmienitym humorze i z myślą, że mam
      córkę, która umie dbać o swoje interesy;-D
      A co do karambolu, to muszę przeczytać, bo jestem nie na czasie.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • crannmer Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 17.02.09, 11:03
      nazimno napisał:

      > Kiedy sluzby odpowiedzialne za te droge zrozumieja, ze dotychczasowe metody
      > zimowego utrzymania stanu nawierzchni sa nieodpowiednie. Sol i zwykly drobny
      > piasek to stare metody. Jakie sa lepsze?

      Wystarczajaca ilosc soli.

      > Stan nawierzchni betonowej tez wymaga zbadania przez ekspertow.
      > Tekstura powierzchni i w konsekwencji przyczepnosc musi byc zbadana.

      A co ma tekstura powierzchni do zwartej pokrywy lodowej na jezdni?
      Mialem nieprzyjemnosc jechac ta droga 05.01.09. Na przestrzeni kilkudziesieciu
      kilometrow bylo pokrycie twardym __lodem__ albo calej nawierzchni, albo kolein.

      Za malo bylo sypane i tyle.

      > Ile jeszcze wypadkow tam bedzie?
      > Duzo, jesli sie nic nie zmieni.

      Wypadki beda, jesli prowadzacy nie zauwaza, ze nie mozna hajcowac po lodzie.
      Nawet, jak droga jest prosta.
      • nazimno crannmer, nie udawaj, ze nic sie takiego nie stalo 17.02.09, 12:08
        W Polsce stosuje sie drobny piasek 0.5-1.0mm ziarnistosci.
        To nie jest dobre na lod.

        Lepszy bylby ostry grys, jesli mamy do czynienia z lodowiskiem.
        Jak sam piszesz, solarki pracuja niewlasciwie. To na dodatek.

        Wypadki zdarzaja sie tam NAGMINNIE.
        Jeszcze niedawno argumentowano, ze NIE STOSUJA ZADNEJ chemii,
        poniewaz wykonawca im tego zakazal na okress paru lat!!!
        Nawet kiedys postawiono zima TABLICE o tym informujace.

        Ty miales nieprzyjemnosc jechac tamtedy 5 stycznia.
        Ja tam jezdze jednak czesciej i widze, co sie dzieje.

        Niezaleznie od stylu jazdy: tam wielu dobrych i ostroznych
        sie tez wysypie.

        Jezeli sa nadzwyczajne sytuacje, to sluzby zimowe powinny
        stosowac adekwatne metody.

        W przeciwnym przypadku nalezy odcinek "autostrady" zamnkac
        i zrobic objazdy.

        Nie mozna zawsze i wszedzie zwalic wine na ludzi.
        Tyle.

        Oczywiscie, ze sie zdenerowalem, a nawet "unioslem".
        Ile jest warte ludzkie zycie?

        Nie warto sie "unosic"...
        Po cholere ja sie denerwuje...
        • crannmer Re: crannmer, nie udawaj, ze nic sie takiego nie 17.02.09, 15:54
          nazimno napisał:

          > W Polsce stosuje sie drobny piasek 0.5-1.0mm ziarnistosci.
          > To nie jest dobre na lod.

          Gadanie o jakosci piasku czy grysu sypanego na autostrade jest bezprzedmiotowe,
          bo na autostrade sypie sie sol albo wilgotne mieszanki soli.

          Bez piasku i grysu.
          • nazimno Na wlasne oczy widzialem mieszanke piaskowo solna. 17.02.09, 17:46
            Wlasnie w Polsce, wlasnie na A4, mialem szczescie, ze jechalem
            za piaskarkami.
            • kontik_71 Re: Na wlasne oczy widzialem mieszanke piaskowo s 17.02.09, 17:53
              Temperatura jest ponizej -5C ? Bo jesli nie to sol spelni idealnie
              swoje zadanie.. :)
      • nazimno tu: 17.02.09, 12:18

        www.landor.ch/deu/Calciumchlorid7780_CaCl2_4149.aspx
        • kontik_71 Re: tu: 17.02.09, 12:31
          zamiast szukac stron producenta, poszukaj strony mowiacej o tym jak i
          gdzie jest to stosowane..
          • nazimno Jak sam nie znajdziesz, to Ci podam. Do roboty. 17.02.09, 12:33
            • kontik_71 Re: Jak sam nie znajdziesz, to Ci podam. Do robot 17.02.09, 12:42
              ta dyskusja zaczyna przyponinac pewna dyskusje z Habudzikiem w ktorej
              tenze upieral sie, ze gdy ofiara wypadku nie jest ubezpieczona to
              placi ubezpieczenie ratujacego... Upieral sie jak cholera, ale nie
              podal ani jednego dowodu na swoje twierdzenie..
              • nazimno Jestes patentowanym leniem! 17.02.09, 12:45

                paradoxdesign.pl/lodolamacz/new/artykuly/CaCl_publikacja.pdf
                • kontik_71 Re: Jestes patentowanym leniem! 17.02.09, 12:49
                  Nie jestem leniem bo, wbrew pozorom, to ja teraz jestem w pracy i
                  pracuje.. A to co podales to juz tez sobie znalazlem.. tyle, ze nam
                  chodzi o jakies zrodlo mowiace, ze w "innych krajach" stosuje sie te
                  nowoczesne metody a nie sol... :P
                  • nazimno Rzniesz teraz glupa, a glup musi miec podane: 17.02.09, 12:51

                    www.usb-bochum.de/presse/9978_20081113.php
                    • kontik_71 Re: Rzniesz teraz glupa, a glup musi miec podane: 17.02.09, 12:53
                      No i ja nadal wskazuje na to, ze oni nadal uzywaja soli, ktora tez
                      zgromadzili w odpowiednich ilosciach...
                      • nazimno Rzniesz teraz glupa, konsekwentnie. 17.02.09, 13:10
                        1.Nigdzie nie napisalem "tylko" chlorek wapnia.

                        2.Napisalem, ze stosuje sie nowoczesniejsze srodki.

                        3.Polska publikacja, ktorej link podalem, o tym informuje.

                        4.Sluzby zimowe posiadac powinny WSZYSTKIE adekwatne srodki.

                        5. Jezeli na oblodzonych odcinkach A4 dochodzi do takich wypadkow
                        nagminnie, to nalezy zmienic firme odpowiedzialna za zimowe utrzymanie nawierzchni.

                        Tak jak tam:
                        """Alle Materialien, die benötigt werden (Calcium-Chlorid-Lösung, Salz und
                        Granulat) sind in ausreichender Menge vorhanden, um 1750 Straßen in vier
                        Dringlichkeitsstufen von Eis und Schnee zu räumen."""

                        Tyle.
                        • kontik_71 Re: Rzniesz teraz glupa, konsekwentnie. 17.02.09, 13:17
                          To co piszesz to jest tylko gdybanie..

                          1. Raport z testu, ktory zostal podany wyzej wyraznie mowi, ze
                          chlorek wapnia nie jest az takim genialnym srodkiem.
                          2. Nie wiesz co stosowano dzisiaj na A4.
                          3. Nie ma adekwatnych srodkow w czasie zamieci snieznej... a z
                          relacji w TVN24 wlasnie to sie rano dzialo.
                          4. Sol i chloerek wapnia nie sa stosowane zamiennie a jedynie przy
                          odpowiednich warunkach - temperaturze. Z tego co widze w TV to
                          temperatura w rejonach A4 byla taka, ze odpowienim srodkiem jest
                          sol...
                          • nazimno Strzelin jest niedaleko...A grys na lod, co??? 17.02.09, 14:23
                            Nie jest przypadkiem dobry grys na ten lod?
                            Kamieniolomy sa calkiem blisko.

                            W Polsce praktycznie grys o odpowidniej ziarnistosci jest nieznany.

                            Sypie sie zwykly drobny piasek. Piasek jest dobry na plazy.

                            • kontik_71 Re: Strzelin jest niedaleko...A grys na lod, co?? 17.02.09, 14:34
                              jak czesto widujesz grys na drogach w "innych krajach"? Ja widzialem
                              po raz pierwszy od lat w tym roku w Lichtensteinie a i to tylko na
                              chodnikach.. Nie wspomnie juz o tym jak niektorzy zaczeliby klac i
                              umartwiac sie nad zarysowaniami lakieru na autkach.
                              • nazimno No jasne. Nic nie robic. Robic jak do tej pory. 17.02.09, 15:12
                                Oszczedzac, nie sypac grysu, bo sie autka porysuja.
                                Nie solic zadnymi chlorkami. Nie polewac. Szkodliwe dla srodowiska.
                                Zawrzec umowe z okolicznymi blacharzami na stala dostawe "towaru".
                                Podobnie z zakladami pogrzebowymi.
                                Kamieniolomy powinny produkowac tylko nagrobki, zamiast grysu.
                                Nie powiadamic policji, pogotowia, strazy.
                                Niech sie pozabijaja.
                                Bedzie luzniej na drogach.
                                Amen.
                                • kontik_71 Re: No jasne. Nic nie robic. Robic jak do tej por 17.02.09, 15:15
                                  Zadalem Ci konkretne pytanie i oczekiwalbym konkretnej odpowiedzie..
                                  Gdzie i kiedy widziales grys na drogach a szczegolnie autostradach.
                                  • jureek Re: No jasne. Nic nie robic. Robic jak do tej por 17.02.09, 15:47
                                    Ja osobiście ani na autostradach, ani na zwykłych drogach grysu nie widziałem.
                                    Widziałem go tylko na chodnikach i ścieżkach rowerowych.
                                    Jura
                                    • kontik_71 Re: No jasne. Nic nie robic. Robic jak do tej por 17.02.09, 15:49
                                      Bingo.. grys na autostradzie to bylaby tragedia i to dosc
                                      niebezpieczna.. Grys nie znika po zimie i zostaje na drodze.. nie
                                      chcialbym musiec hamowac na takim czyms...
                                    • crannmer Re: No jasne. Nic nie robic. Robic jak do tej por 17.02.09, 15:52
                                      Ja tez na autostradach grysu nie widzialem. Nigdzie.
                                      A jakos da sie zwykle zwykla sola utrzymac bezlodowosc.
                                      • kontik_71 Re: No jasne. Nic nie robic. Robic jak do tej por 17.02.09, 15:58
                                        > A jakos da sie zwykle zwykla sola utrzymac bezlodowosc.

                                        Przy oczywistym ograniczeniu czasowym.. Operacja musi byc powtarzana
                                        i pomiedzy kolejnymi przejazdami solarek mozna sie nadziac na nowa
                                        warstwe lodu..
              • kontik_71 Dodatek 17.02.09, 12:47
                tak mialo podobno byc w USA....
              • nazimno Ty leniu! 17.02.09, 12:48

                www.usb-bochum.de/presse/9978_20081113.php
                • kontik_71 Re: Ty leniu! 17.02.09, 12:50
                  Juz Ci na to odpowiedzialem powyzej.. :)
          • crannmer Re: tu: 17.02.09, 12:36
            kontik_71 napisał:

            > zamiast szukac stron producenta,
            > poszukaj strony mowiacej o tym jak i
            > gdzie jest to stosowane..

            I dlaczego w sladowych ilosciach :-)
            • nazimno crannmer, daj se spokoj: 17.02.09, 12:49

              www.usb-bochum.de/presse/9978_20081113.php
              • kontik_71 Re: crannmer, daj se spokoj: 17.02.09, 12:51
                A zauwazyles tam takie slowko SALZ? Czyzby jednak nasi germanscy
                bracia nadal stosowali soli a nie tylko nowoczesne srodki :P ?
            • nazimno crannmer, daj sobie spokoj, ok? 17.02.09, 12:50

              www.usb-bochum.de/presse/9978_20081113.php
    • kontik_71 Prosze bardzo.. 17.02.09, 13:02
      www.stadt.sg.ch/home/bau_und_planung/tiefbauamt/strassenunterhalt/winterdienst/Auftaumittel.html

      i tu (drugie zdanie): www.stadt.sg.ch/home/bau_und_planung/tiefbauamt/strassenunterh
      alt/winterdienst/umweltschutz_und_oekologie.html

      i tu (strona 12):
      www.beat-vonlanthen.ch/uploads/media/100-Tage-Beat-
      Vonlanthen.pdf
    • trypel Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 18.02.09, 08:28
      jak taka ujowa pogoda jest to wolę drogi lokalne nieodśnieżane niż główne.
      Dlatego bo wtedy tamtedy nikt nie jezdzi i jest cisza i spokój. A ja wtedy wolno
      ale do przodu. I od nikogo nie zależę, że we mnie ktoś wjedzie, że ktoś mi
      wyjedzie, że ktoś mi zablokuje... tak sobie wtedy 40-60/godz jadę i doje=zdzam
      gdzie trzeba.
      Dlatego i w piatek jechałem skrótem (tigesowo-moim) a w niedziele pojechałem
      drogą nr 977 z Krynicy do Grybowa :) zaspy po bokach na 2 m i zero rucho ale za
      to jakie widoki i cisza.
      A na autostradzie pełno panikarzy i wariatów a takie połączenie nie jest zdrowe :)
      • nazimno Ciesz sie, ze jeszcze takie okolica sa. 18.02.09, 09:31
        Tez wole warunki naturalne. Na glownych drogach cos takiego
        nigdy sie nie zdarzy.
      • jaki71 Re: ...gw-Jazdy na lodzie... 18.02.09, 18:27
        Razu jednego jechałem po takiej bocznej (pomarańczowej drodze) bo musiałem do
        pracy dojechać a główniejszych w okolicy nie było w trakcie śnieżycy. Śniegu tak
        średnio było około 10 do 20cm, było to parę minut po piątej. Wyjechane tylko
        jedne koleiny max 3 samochody przede mną jechały. Jechało się całkiem przyjemnie
        mimo że powoli... Tylko w pewnym momencie zdziwiłem się dlaczego koleiny na
        drodze omijają przystanek (wiatę) autobusowy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka