jessi_a
14.08.11, 17:33
Kon na wzgorzu, jak dla mnie jeden z najbardziej antysowiecki utwor w literaturze polskiej
"Choć gdy umierał miał zaledwie 25 lat, już za życia uważany był za jednego z najważniejszych pisarzy dwudziestolecia międzywojennego. Tom jego opowiadań "Koń na wzgórzu" był największym po pierwszych nowelach Sienkiewicza sukcesem literackim w ówczesnej Polsce. Wielokrotnie w swoim nauczaniu odwoływał się do niego Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński.
"Będziemy szli najmilsi, po kolana w polskim błocie, a jeśli trzeba, to padniemy na twarz w to błoto, bo mamy je uświęcić (...), tak - jak zapowiadał ongiś Eugeniusz Małaczewski w 'Koniu na wzgórzu'. Upaść duchowo na ziemię polską, miłośnie ją objąć, a przycisnąwszy usta i serce swoje do niej, wsłuchiwać się w głosy, które tam słychać. Może jeszcze nie słychać ich na powierzchni w pogwarze, jak to określił Małaczewski - 'sejmikującego życia', ale już są w głębi serca Matki - ziemi polskiej, już idą" - mówił 3 sierpnia 1962 roku do duchowieństwa Warszawy Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński."
Quelle www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20090814&id=my11.txt