absztyfikant
19.06.09, 18:24
wtorek 19 maja 2009 11:30
Bieda zagląda Niemcom w oczy
W Niemczech, które szczyciły się dotąd żelazną zasadą "dobrobyt dla każdego",
na potęgę rosną różnice społeczne. Z opublikowanego właśnie "Atlasu biedy"
wynika, że coraz więcej Niemców żyje poniżej granicy ubóstwa. Do tej pory
najgorzej wiodło się ludności byłego NRD. Teraz obszary biedy pojawiły się
także w zachodniej części kraju.
Najgorzej jest w sąsiadującej z Polską Meklemburgii nad Morzem Bałtyckim. W
tym 1,5 milionowym wschodnioniemieckim landzie co czwarty mieszkaniec żyje -
według raportu - poniżej granicy ubóstwa, która wynosi w Niemczech 60 procent
średniego wynagrodzenia. To 764 euro miesięcznie.
Za te pieniądze w Berlinie można wynająć mieszkanie i kupić jedzenie na
miesiąc. Ale na piwo w pubie czy seans w kinie może nie starczyć. Na południu,
w Bawarii, taka suma wymaga już ograniczeń w domowym menu.
A eksperci zwracają uwagę na pojawienie się biedy w zachodniej części kraju. W
północnej części Niemiec, m.in. w dużych miastach - Hamburgu i Bremie - biedą
dotkniętych jest już prawie 15 proc. mieszkańców. Stosunkowo najlepiej
sytuacja przedstawia się w południowych landach: Bawarii czy Badenii
Wirtembergii, gdzie współczynnik ubóstwa nie przekracza 7 proc.