Dodaj do ulubionych

Hobby.............

27.10.04, 11:54
Jestem ciekawa czy Wasi "Myszowaci" maja jakies Hobby ?!
Moj ma , motor....
Jezdzi ponad 20 lat.Ja przez pierwsze trzy lata tez jezdzilam (nie mialam
innego wyjscia,ale sama nie przepadam za tym).Kazde wakacje do Polski na
motorze.....moje cztery litery bardzo to odczowaly.Od kiedy dorobilismy sie
potomstwa ,ja jezdze samochodem , on motorem i mam spokuj ( cale szczescie ze
tam jest tylko jedno miejsce dla pasazera....hihihi).
Nawet na internecie potrafi godzinami siedziec i czytac o motorach.....
Oczywiscie nie mam nic przeciwko( lepiej niech ma jakies zajecie,a nie po
kawiarniach przesiaduje , bo sa i tacy),dopuki ja nie musze jechac z nim.
Jestem ciekawa czy Wasi "Myszowaci" maja cos , co potrafi zajac im wolny
czas???
> Groetjes
> Saviera
Obserwuj wątek
    • nastka72 Re: Hobby............. 27.10.04, 12:07
      No to Oni cus maja z tymi srodkami lokomocji ;) bo moj myszowaty jezdzi na
      rowerze ale tak wyczynowo ,teraz juz troche mniej ale kiedys to hoho
      70km w ramach weekendowej przejazdzki to norma :)

      Nastka
          • monika_nl Re: Hobby............. 27.10.04, 20:49
            Moj maz zarazil sie odemnie moim hobby - strzelaniem .
            Co dwa tygodnie jezdzimy do Amsterdamu na strzelnice a raz w m-cu na drugi
            koniec Holandii ( Emmer - Compascum ) on jedzie ze mna zebym mogla caly dzien
            strzelac do rzutek , a po za strzelaniem oboje lubimy dobra muzyke i dobry film
            ( i chyba dlatego mamy dosc spora kolekcje plyt dvd )

            Pozdrawiam was
            Monika
          • marialudwika Re: Hobby............. 06.11.04, 15:41
            Zapomnialam dodac,ze motoryzacja to jest jedno z rozlicznych zainteresowan
            mojego osobistego meza.Ma ich tyle,ze niesposob wymienic.
            Szczesliwie sie sklada,ze wiekszosc naszych zainteresowan jest wspolna,wiec nie
            ma czasu na nude w wolnych chwilach!
            ml
            PS.Naszym najwazniejszym hobby sa psy "ofkors"!
            • dutchman Re: Hobby............. 06.11.04, 19:56
              Wedrowki po gorach, muzyka fado, poezja Norwida, Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej,
              ksiazka Conrada "Los", dobra muzyka rock'owa, mieszkanie w hotelach i chodzenie
              po restauracjach, jesienia orzechy laskowe i grzyby.
              pozdrowienia
              dutchman
      • beba3 Re: Hobby............. 30.10.04, 23:21
        No to w moich oczach 'wygrywa' Grazyny myszowaty.... Ja marze o takim ogrodku!
        Niestety moj slubny woli Star Trek i fantastyke, jak Maz Kruszyny....
        'Skosil' juz czesc trawy ale wyglada to nawet bardziej zalosnie niz wczesniej...
        Dokladam jeszcze komiksy, ksiazki, filmy, muzyka, nauka, komputery, zeglarstwo,
        sztuka itp itd
        Szerokie ma te zainteresowania ale gdyby tak lubil np majsterkowac i zalozyl mi
        blokade 'anty dziecko' na szafe z ubraniami, to bylabym w pelni szczesliwa.

        pozdrawiam

        • grazyna10 Re: Hobby............. 31.10.04, 13:31
          Natura ludzka jest jednak przewrotna. Ja wolalabym aby moj ogladal Star Trek
          lub przeczytal ksiazke albo chociaz poszedl z kolegami na piwo. Bo jak on tak
          sprzata i grabi to ja czuje sie w obowiazku tez cos robic, a wolalabym na
          kanapce z ksiazka lub krzyzowka.
          On lubi prace nieskomplikowane, bo skomplikowane np. malowanie pokoju mu nie
          leza. Jak wymyslilam sobie, ze po 20 latach wypada odswiezyc pokoj, to musialam
          zabrac sie do roboty sama. Gwoli sprawiedliwosci musze dodac, ze jak juz
          zaczelam to wlaczyl sie do roboty. Ale majac do wyboru odkurzanie lub malowanie
          futryn wybral to pierwsze. Na cale szczescie ja wole malowac niz bezustannie
          sprzatac. Robota poszla nam w iscie holenderskim tempie: pokoj ok. 8 m
          robilismy dwa miesiace, teraz pora na pokoj dzienny, ten ma ponad 20 m az sie
          boje policzyc ile czasu nam to zajmie.
          Pozdrowienia
          • saviera Re: Hobby............. 31.10.04, 15:15
            To znowu wcale nie tak dlugo....chyba wszyscy myszowaci to maja....sufit w
            mojej kuchni czeka na renowacje juz od maja , nabiera mocy urzedowej....hihihi.
            I tak od maja moj myszowaty mysli , mysli jak sie do tego zabrac , z ktorej
            strony to "ugrysc"....
            Ewentualnie do kwietnia ma czas ( w kwietniu moj syn idzie do komuni), ale
            czuje po kosciach ze bede musiala zrobic porzadna debate wojenna , wtedy moze
            cos w tej sprawie ruszy sie....
            Czasami trzeba miec stoicka cierpliwosc.....
            Z moich znajomych ( tez Polek ), wiem ze nie tylko ja mam takie przeboje z
            myszowatym ,jezeli chodzi o malowanie , czy zrobienie cos dla domu .
            Teraz mam jeszcze jeden przyklad.....i skad ja to znam?!
            Groetjes!!!
            Saviera

            > Mijn Schatje is ook een Nederlander.Gezellig toch!!!
            • marialudwika Re: Hobby............. 31.10.04, 15:48
              U nas pewne majsterkowania sa robione ,hm,napadowo i w najmniej pozadanych
              momentach.Np. kladzenie parkietow,wtedy,gdy dopiero co wyszlam ze szpitala..i
              ten balagan temu towarzyszacy.Na samo wspomnienie sie jeze,ale z drugiej strony
              post factum jestem zadowolona.Duza wygoda i wyglada ladniej..
              Natomiast tocze boje o wziecie sie osobistego myszowatego za
              odkurzacz.Zanimowac go do tej czynnosci jest samo w sobie ciezka praca :))
              ml
              • saviera Re: Hobby............. 31.10.04, 15:55
                Odkurzac wole sama , kiedys moj myszowaty z wlasnej woli kilka razy
                poodkurzal....oczywiscie docenilam go ( chcial dobrze ), poodkurzal tylko
                srodek , po bokach zostawil , tak wiec kiedy tylko wyszedl z domu musialam
                poprawic ( a poprawiac jest co przy dwojce nieswornych dzieciakow).
                Najwazniejsze sa dobre checi...
                Groetjes
                Saviera
                • beba3 Re: Hobby............. 31.10.04, 19:41
                  Skoro juz o sprzataniu... Moge siedziec godzinami i przcierac np klocki dzieci.
                  Sprzatniecie calego domu zajeloby mi, przy sprzyjajacych warunkach, oklo
                  tygodnia. A domek niewielki... Sprzyjajascych warunkow_nigdy_nie ma wiec ciesze
                  sie kiedy maz pomaga mi sprzatac. Pol godziny, godzina i 'dol' czy 'gora'
                  sprzatnieta. Potem ja tak dla spokoju sumienia poprawiam kiedy on nie widzi lub
                  twierdze ze tylko ukladam/przemieszczam rzeczy bo sprzatniete przeciez juz jest.
                  Dodam ze on myszowaty nie jest. Moze to jakas cecha wspolna rodzaju meskiego?
                  Interesujace.
                  Ma to swoje dobre strony bo chyba jeszcze nigdy maz nie krytykowal balaganu w
                  domu. Nawet jezeli potyka sie o zabawki dzieci jest niewzruszony. Gorzej ze
                  jednak czsami ktos wpadnie z niezapowiedziana wizyta.
                  pozdrawiam
                  • nastka72 Re: Hobby - a wasze zainteresowania ? 31.10.04, 21:49
                    No co my tak tylko o tych myszowatych :)
                    a nasze sposoby spedzania czasu ? co porabiacie ? co was fascynuje ?
                    czy od przyjazdu do Nl macie jakies nowe uciechy ;) ?

                    Ja lubie fotografie ,ogladac,robic,czytac o -wszystko jedno.zarazilam sie od
                    brata laata temu ,kiedy to w zamknietej szczelnie kocami lazience robilismy
                    ciemnie i wywolywalismy czarno-biale zdjecia ,ale suuuper bylo
                    Teraz co prawdo mam cyfrowke ale czasami siegam po starego zenita :)

                    Poza tym uwielbiam chodzic do kina tylko qrcze te jedzenie chipsow i innych
                    swinstw mi przeszkadza ,ale filmy moge ogladac godzinamiiiii

                    Oprocz tego chodze na dance-aerobic (ale brzmi co):) i podoba mi sie bardzo

                    pozdro,
                    Nastka
                    • beba3 Re: Hobby - a wasze zainteresowania ? 31.10.04, 22:35
                      Hmm... U mnie niestety zainteresowania zostaly wygaszone. I przez przyjazd do
                      Holandii i przez zalozenie i powiekszenie Rodziny.
                      Teraz szalenie interesuje sie moim mezem, dziecmi, gotowaniem, sprzataniem,
                      ogrodkiem...i takie tam ;-D
                      W duzo mniejszym stopniu niz kiedys: muzyka, film, ksiazka czyli standard.
                      Czasami teatr. Udaje ze uprawiam 'sport' - co tydzien w niedziele gra w kosza,
                      siatkowke plazowa. To wiosna, latem bylam w Polsce a teraz sezon juz zakonczony.
                      W planach basen i tez jakis aerobik. No i ta moja niszczesna dieta. Szukam,
                      czytam i czasem stosuje.
                      Z nowosci holenderskich doszedl net ktory kradnie czas ale i pozwala nawiazac
                      znajomosci.
                      Generalnie to interesuje mnie wiele rzeczy ale mam niestety 'slomiany zapal'.
                      • saviera Re: Hobby - a wasze zainteresowania ? 01.11.04, 18:50
                        Moje najnowsze hobby to oczywiscie komputer ( STRASZNY POZERACZ CZASU...hihihi).
                        Staram sie go "rozgrysc",kombinuje przytym w domu ile sie da .....A zeby go do
                        reszty nie rozwalic zapisalam sie na kurs.....
                        Pozatym maz , dzieciaczki , troche pracy.....to tez hobby.
                        A na reszte przewaznie niestarcza czasu.....
                        Kilka razy do roku pozwalam spobie na dzien tylko dla siebie i jade do jakiegos
                        wiekszego miasta z przyjaciolka "ODCHAMIC SIE" ( tak to brzydko nazywamy ).
                        Czyli nic specjalnego....
                        Pozdrawiam
                        Saviera
                        • beba3 Re: Hobby - a wasze zainteresowania ? 01.11.04, 22:57
                          No wlasnie to samo mowie, 'niby nic specjalnego' a jest co robic.
                          Nie czesto mam takie wyjscia ale jak juz, to i takie zakupy robione samemu czy
                          z kolezanka powoduja 'naladowanie akumulatorkow'. Wyjscie na koncert,
                          przedstawianie czy do kina to Wielkie Swieto.
                          W srode broni sie kolega, byloby super gdyby Maz nie mogl pojsc...
                          pozdrawiam
                    • nesla Re: Hobby - a wasze zainteresowania ? 03.11.04, 09:26
                      Nastka, odgapilas moje zainteresowania ;-)
                      Ja tez fotografia, dobre kino, aerobic (jak mi sie znudzi zastepowany
                      spinningiem, plywaniem, joga, stepem, czymkolwiek sie da oprocz joggingu) ale
                      najwieksza pasja to podroze (z roznych wzgledow ograniczone ostatnio)

                      :-)

                      nesla
                      • zuzka71 Re: Hobby - a wasze zainteresowania ? 03.11.04, 16:10
                        hhmm nie bede zbyt oryginalna; literatura piekna i popularnonaukowa, film, teatr, kabaret, narty, plywanie,aostatnio najczesciej diety i inne roznosci zweiazane z wychowywaniem potomstwa o ile ono mi na te przyjemnosci pozwoli;) pozdrowka.zuza
                    • awe38 Re: Hobby - a wasze zainteresowania ? 05.11.04, 20:39
                      a moje hobby troche duzo i malo, czytam i czytam b.lubie czytac biografie
                      wszystko jak leci, P.Coelho /wszystkie ksiazki/ i czasami ksiazki z cyklu typu
                      pojechala zona z mezem jemenczykiem do Jemenu a pozniej uciekala,uwielbiam
                      ksiazke Forrest Gump W.Grooma,jak mnie napadnie maluje obrazy /strasznie zjada
                      czas taka przyjemnosc/,no i lubie dobre kino i wszystko co z nim zwiazane,no i
                      oczywiscie pstrykac fotki i internet/trudno mi sie rozstac z tym
                      dobrodziejstwem/
            • beba3 Re: Pochwala Meza! 07.11.04, 01:35
              Dzieki za rade Grazyna!
              Cos w tym jest. Dzieciaki znalazly talk i wtarly go w dywan i niektore zabawki,
              jutro czeka mnie sprzatanie...
              A Maz byl wczoraj na imprezie i przez godzine (od 4 do 5 rano) wysluchiwalam
              jego relacji. Streszczam: maja nowa, 32 letnia dziewczyne w grupie. Jest
              Hiszpanka porzucona przez narzeczonego. Baaardzo otwarta, szczegolnie po
              alkoholu, siedzi w pokoju slubnego i bedzie siedziec jeszcze przez rok.
              A on robil za pocieszyciela i wysluchiwacza...

              zaniepokojona Beba

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka