Gość: co ty na to ?
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
27.02.04, 19:22
PO CO TA RZEŹ?
"Pasja" jest tak mocno skoncentrowana na okrucieństwie cierpienia Jezusa w
jego ostatnich godzinach, że film wydaje się wyrastać bardziej z gniewu niż z
miłości i nie podnosi na duchu, lecz raczej zadaje duszy gwałt(...) Autor nie
dostarcza wyjaśnienia, po co było pokazywać całą tę rzeź.
A.O. Scott, krytyk "New York Times"
EWANGELIA WG MARKIZA DE SADE
"Pasję" odbiera się jak Ewangelię według markiza de Sade. W mojej opinii,
przynajmniej jako osoby świeckiej, film Gibsona prawdopodobnie wywoła raczej
nocne koszmary, niż stanie się natchnieniem do wiary w Boga.
David Ansen, krytyk "Newsweeka"
SIŁA PASJI
Pasja jest jednym z najbardziej przesączonych krwią filmów wszech czasów.
Jednak Mel Gibson skoncentrował się na brutalności nie po to, by podniecić
lub dostarczyć rozrywki, lecz by oświecić i zaszokować swoją publiczność.
Patrzenie na sadystyczne tortury, którym poddawany jest Jezus Chrystus,
porusza bardziej niż sama Biblia. Nawet tych, którzy w niego nie wierzą.
Claudia Puig, krytyk, USA TODAY
PRZESŁANIE NIENAWIŚCI
Film, który Gibson stworzył ze swoich osobistych obsesji, jest obrzydliwą
podróżą śmierci, ponurą procesją zdrady, bicia, krwi i agonii. Gibson jest
tak "zafiksowany" na biczowaniu i krzyżowaniu Chrystusa i tak mało
zainteresowany duchowymi znaczeniami jego ostatnich godzin życia, że grozi to
przemianą Jezusowego przesłania miłości w przesłanie nienawiści.
David Denby, krytyk "New Yorkera"