kanarek2
10.02.12, 23:22
Sezon zaczął się z kwartalnym mniej więcej opóźnieniem, ale zawsze.
ORKIESTRA SYMFONICZNA FILHARMONII NARODOWEJ
Stefan SOLYOM - dyrygent
Jakub JAKOWICZ - skrzypce
Béla BARTÓK - II Koncert skrzypcowy
Johannes BRAHMS - I Serenada D-dur op. 11
Kuba Jakowicz koncert Bartoka zagrał bardzo pięknie. Koncert łatwy nie jest, partia skrzypiec miejscami monumentalna (zwłaszcza w części trzeciej), druga ładnie wyciszona. Jakowicza bardzo cenię, i dziś potwierdził klasę. Przed koncertem i solista i orkiestra spięci - co łatwo zrozumieć widząc na balkonie i papę Jakowicza i Wita.
Po przerwie Brahms. Ta serenada jest mile staroświecka, i łatwo ją spiąć z babcią w wełnianym szalu spiętym broszką. Ależ to piękna muzyka! – z tą jesienną pogodą i łagodną instrumentacją.
Natomiast pan Solyom nie ma u mnie przodów. Ja rozumiem, że Bartok nie jest prosty, ale to nie powód by go – no cóż – zawalić nieco. Podobnie z Brahmsem: być może nasi symfonicy to nie jest top, ale z nimi da się uniknąć niedokładnego zrównoważenia planów, czy innych. Trochę mi to ograniczyło przyjemność, nawet doceniając prowadzenie bez partytury.
Ale i tak koncert bardzo ciekawy – dwa rzadko grane utwory, a na pewno warte wizyty w Filharmonii.