Gość: idzikczortu
IP: *.cable.mindspring.com
12.06.04, 06:02
Bylem kiedys w tym szpitalu jako odwiedzajacy.
Pacjentami wowczas byly w 80 procentach kobiety, a sadzac po twarzach i
zachowaniu, wiekszosc z tych kobiet przechodzila droga przez pieklo.
Dziwilem sie, jak duzo z tych kobiet umialo zachowac godnosc ba, nawet zadbac
o piekny wyglad (fryzury, maquillage etc.), chociaz rokowania o ich chorobie
byly dosc marne. Slowem, ciche i wielkie nadziejami bohaterki. I to one
wlasnie tak dzielnie walczace z okrutnym losem, zostaly dokopane jeszcze z
innej strony, z powodu karygodnego niedbalstwa personelu odpowiadajacego za
maszyny z izotopami! Jezeli ktos nie wie jak grozne moga byc w skutkach
urzadzenia z izotopami - to nie powinien pracowac w szpitalu.
Sadze ,ze minimalnym zadoscuczynieniem byloby zwolnienie tych z personelu
ktorzy byli odpowiedzialni za urzadzenia i, ze dopuscili do tragedii. Sadze
takze, iz wyplata odszkodowan jest w tym przypadku tylko namiastka przeprosin
za to wszystko co te kobiety przeszly.