l0czek
20.07.04, 09:04
Od jakichś 3 tygodni przed blokiem pracuje ekipa kładąca polbruk... Wszystko
spoko tylko kuźwa... już nie wytrzymują.
Pierwszy tydzień - szok - młot pneumatyczny i rozbijanie starej wylanej z
cementu nawierzchi.
Tydzień drugi - piaskarki, betoniarki, młotki, ubijaki do piasku - to jeszce
było lajtowe.
Ostatni tydzień (trzeci) - wyciananie kostki na wykończenia - taką obrotową
piłą - po prostu kur[]ica mnie już bierze jak o 7 rano słyszę łomot, warkot i
odgłos wycinanej kostki.
Zaczynam czuć się jak główny bohater w "dzień świra"... niedługo sam
zeświruję... wakacje kur....