Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 18:36 janiol czuwa nad pusta filizanka... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 09.04.03, 18:55 Moja też już pusta. I czas, żebym zniknął, niestety. Bądź zdrów i czuwaj Janiele! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 19:08 spokojnego wieczoru wszystkim ktorym opustoszaly filizanki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Beer time 09.04.03, 23:34 Odrzuć w kąt opustoszałe filiżanki czas piwem napełnić szklanki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka Re: Beer time IP: *.piasta.pl 10.04.03, 00:03 Raalsie ten zacny trunek zasluguje na oddzielny watek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka Re: Beer time IP: *.piasta.pl 10.04.03, 00:11 Witaj witaj, forum za wolno chodzi, moze czatem bedzie szybciej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janiol Re: Beer time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 16:39 ralston napisa?: > Odrzuc´ w ka˛t opustosza?e filiz˙anki > czas piwem nape?nic´ szklanki... wrozka cy co? ;))) jak tys mnie wyczul... wczorajszy wieczorek zakonczyl sie pelna szklaneczka... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Beer time 10.04.03, 16:56 Hehehe Janioł też człowiek i czasem browara sobie walnąć musi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.04.03, 16:58 Ale teraz pora na dużą porcję zielonej herbatki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:01 ehhh... marzenia... poki co guma mietowa musi starczyc i za herbatke i za cos do herbatki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:07 dziekuje i za wirtualnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.04.03, 17:24 Nie ma za co. Janoły zawsze mile widziane. A zwłaszcza Janielice :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:42 przekaze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.04.03, 17:47 To jakieś jeszcze inne janielice znasz Janiołko? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.04.03, 18:19 No to koniec Senchy sączenia. Czas do domku! Nie będziemy dziś nadgodzin wyrabiać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janiol Re: Tea time IP: *.255.255.255. / 192.168.10.* 10.04.03, 22:10 oczywiscie, pelno ich na tej ziemi ;) niestety nadgodziny przymusowe ;( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.04.03, 23:43 To janioły teraz też w nadgodzinach muszą pracować? Co to się w tym niebie porobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 10.04.03, 23:47 ralston napisał: > To janioły teraz też w nadgodzinach muszą pracować? > Co to się w tym niebie porobiło... Widać nigdzie nie ma lekko....( zresztą nikt nie obiecywał że będzie ) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.04.03, 23:55 Widać nasz Janioł chce awansować na Oberanioła ;) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 10.04.03, 23:59 ralston napisał: > Widać nasz Janioł chce awansować na Oberanioła ;) :)))))))))) Jakie niemieckie porównanie. A dlaczego nie Archanioła ? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 00:06 Bo od Janioła do Archanioła jest jeszcze Oberjanioł i Oberjanioł Sztabowy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 11.04.03, 00:11 ralston napisał: > Bo od Janioła do Archanioła jest jeszcze Oberjanioł i Oberjanioł Sztabowy ;) Skoro tak mówisz:)) Nie znam jakie stopniowanie funkcjonuje w niebie:) Bardziej się orientuję w ziemskich sprawach :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 00:24 A z ziemskich spraw, to aktualnie nadaję się już tylko do zaśnięcia. Dobranoc! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 00:28 Dobranoc. Do jutra. Nie - do dziś, przecież już jest jutro ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 11.04.03, 00:44 no to dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 11.04.03, 16:01 a bardzo dziekuje co prawda musze sie strzec bo wciaga (siec) ale jest piatek wiec czemu nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:05 annabl napisała: > a bardzo dziekuje > co prawda musze sie strzec bo wciaga (siec) ale jest piatek wiec czemu nie. Ja w sieci sieci wpadłem chyba na dobre :))) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 11.04.03, 16:19 to chyba nie jest dobre a kiedy masz czas na reszte? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:21 Chcesz powiedzieć, że doba ma tylko 24 godziny? Ale ja wstaję dwie godziny wcześniej i mam 26 do dyspozycji ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 11.04.03, 16:25 to ci dobrze jak potrafisz laczyc jedno z drugim mam znajomych ktorzy maja przez siec nie 24 godziny a 20 bo 4 godziny dziennie siedza na sieci i nie wiadomo co z tym zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 11.04.03, 12:51 czasem musza bo chca, czasem nie, a jeszcze czasem sa zmuszane... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 13:53 A uprawnienia Anioła Stróża masz już zrobione? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:45 oczywiscie, razem z karta rowerowa robione ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.04.03, 23:17 Przy tym rytmie pracy będzie pewnie musiał przejść na wcześniejszą emeryturę ;))) I tak pewnie dostaje dodatek za pracę w szkodliwych warunkach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 13:52 Korni! A gdzieś Ty się podziewał tyle czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 15:44 Dzisiaj zaczynam herbatkę wcześniej, bo wcześniej z pracy wychodzę. Wyjeżdżam sobie i przez weekend bez net-u będę. Jak ja bez Foremek tak długo wytrzymam? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 15:54 Będzie ci cięzko.... Ale może jakość przezyjesz.... A herbatka dzisiaj dużo wsześniej, już myślałem, że moze przeszedłeś na czas moskiewski....:) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:00 ja rowniez bede probowac dokonac takiego wyczynu... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:18 No i okazało się, że 666 post na tym wątku został wpisany przez Janiołkę. Czyżby to była upadła anielica? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:31 hmmm... moze niech inne janioly/ki sie na ten temat wypowiedza... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:34 Jeżeli jeździsz na łyżwach/rolkach/rowerze - to zaliczasz się do grupy zwiększonego ryzyka :) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:48 ralston napisa?: > Jez˙eli jez´dzisz na ?yz˙wach/rolkach/rowerze - to zaliczasz sie˛ do grupy > zwie˛kszonego ryzyka :) zdecydowanie tak ;))) sezon lyzwiarski zakonczony bez kontuzji/ rolkarski nie zdarzyl sie zaczac/rowerowy nie zacznie Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:46 No dobra - na mnie czas. Do napisania w poniedziałek? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 17:27 Rals wytrzymasz tyle bez forum? Nie wierzę.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.04.03, 23:18 alex.4 napisał: > Rals wytrzymasz tyle bez forum? > Nie wierzę.... > Pozdr I słusznie - nie należało wierzyć. Nie wytrzymałem do poniedziałku, choć została niespełna godzina... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 17:41 To co janiołko? Jesteś aniołkiem z piekła rodem? Upadłym aniołkiem? :) POzdr Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 11.04.03, 19:53 czas w reszcie i na mnie, milego weekendu zycze, aha... prosze sie pilnowac samodzielnie przez te dwa dni, janiol bedzie bardzo zajety... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 20:08 Miłego łekendu, duzo pracy :)))))))))))))))))))))) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:05 No to pół godzinki na forumowe pogawędki przy łyku czegoś ciepłego... Jest tu ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:32 Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z szuflady podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 14.04.03, 17:37 ralston napisał: > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z szuflady > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :) Witam,mam nadzieja,ze nie przeszkadzam ci w czytaniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:41 Żartowałem z tym czytaniem. Poczytam może wieczorkiem, w domu... Witaj Pisces? Co u Ciebie? Jaką masz pogodę? Wiosna już zagościła na dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 14.04.03, 17:53 Wiosna,powiedzmy pojawila sie w koncu,na jak dlugo to inna sprawa,na razie jest cieplo i slonecznie ale juz telewizyjny meterolog straszy nas swiatecznym oziebieniem.Weekend minal mi na przedswiatecznych porzadkach,mam nadzieje ,ze twoj byl bardziej interesujacy. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:57 U nas ładnie na dworze, nie zapowiadają póki co, ochłodzenia na święta. Weekend minął na wizytowaniu rodziny i spotkaniach z przyjaciółmi. Z pewnością można go zaliczyć do bardzo udanych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 14.04.03, 17:45 Gość portalu: Pisces napisał(a): > ralston napisał: > > > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z > szuflady > > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :) > > Witam,mam nadzieja,ze nie przeszkadzam ci w czytaniu:) nikt nie jest sam (czy uwzglednic zasade podwojnego przeczenia?) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:47 Annabl a mogłabyś jaśniej wyłożyć? Niewyspany jakiś dziś jestem i ciężko kojarzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 14.04.03, 17:49 przepraszam, tez jestem niewyspana i pisze lekka reka pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:51 Chyba się muszę dotlenić. Pogoda jest bardzo sympatyczna - chyba wyskoczę na rower... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 14.04.03, 17:56 fajnie. nie mam w warszawie roweru. moge sie najwyzej przejsc na spacer na pola mok. i tam wpasc na rolkarzy, rolkarki, biegaczy, jogingarzy, spacerowiczow, wsciekle wielkie psy, deskorolkarzy, mlodziez w moim wieku i starsza babcie z dziadkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:59 Ja rower, owszem mam, ale rzadko znajduję czas, żeby pojeździć. Ale dzisiaj nie odpuszczę. Zaraz stąd znikam i idę się poruszać trochę na świeżym powietrzu. Miłego wieczoru! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 14.04.03, 18:09 ralston napisał: > Ja rower, owszem mam, ale rzadko znajduję czas, żeby pojeździć. Ale dzisiaj nie > > odpuszczę. Zaraz stąd znikam i idę się poruszać trochę na świeżym powietrzu. > Miłego wieczoru! Swietny pomysl Rals ale jak to pierwszy raz w tym roku,tylko nie przeholuj z tym swiezym powietrzem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 22:26 Gość portalu: Pisces napisał(a): > > Swietny pomysl Rals ale jak to pierwszy raz w tym roku,tylko nie przeholuj z > tym swiezym powietrzem:)) Ha! Wróciłem. Czuję zdecydowany niedobór ołowiu w płucach. Oszołomiło mnie świeże, żywiczne powietrze, stukanie dzięciołów, śpiewające sikory, zięby, kosy i drozdy... Jakie to szczęście, że Puszcza Kampinoska tak bliziutko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka_ Re: Tea time IP: *.piasta.pl 14.04.03, 18:33 ralston napisał: > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z szuflady > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :) Raals moze lepiej obejrzyj film Kundun : Zycie Dalajlamy. Co do ksiazki mam mieszane uczucia, trudno ja polecic, niby czyta sie na wdechu, ale pozostawia duzy niesmak, szczegolnie final. Mozna lyczek herabtki? I juz zmykam do pracy :(pa Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 22:29 Gość portalu: chatka_ napisał(a): > ralston napisał: > > > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z > szuflady > > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :) > > Raals moze lepiej obejrzyj film Kundun : Zycie Dalajlamy. Co do ksiazki mam > mieszane uczucia, trudno ja polecic, niby czyta sie na wdechu, ale pozostawia > duzy niesmak, szczegolnie final. > Mozna lyczek herabtki? I juz zmykam do pracy :(pa Jakoś nie mam dziś nastroju na siedzenie przed wiziolem (telewizor w języku Uli). A książkę zacząłem już czytać. Poszły pierwsze dwa rozdziały. Łyczek herbatki? Bardzo proszę, ale ostrzegam: Pu-Erha w tej chwili popijam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 14.04.03, 22:50 ralston napisał: > > Jakoś nie mam dziś nastroju na siedzenie przed wiziolem (telewizor w języku > Uli). A książkę zacząłem już czytać. Poszły pierwsze dwa rozdziały. > Łyczek herbatki? Bardzo proszę, ale ostrzegam: Pu-Erha w tej chwili popijam ;) Czytasz po raz pierwszy tą powieść ? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 22:54 Witaj Awee. Większość książek, w tym tę - czytam dwa razy: pierwszy i ostatni :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 14.04.03, 23:03 ralston napisał: > Witaj Awee. Większość książek, w tym tę - czytam dwa razy: pierwszy i ostatni : > ) Dobry wieczór Do niektórych się powraca....a skoro przebrnąłeś przez 2 rozdziały to chyba nie narzekasz na lekturę ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 23:10 Na razie nie narzekam, ale i póki co jakoś specjalnie mnie jeszcze nie poruszyło. A Chatka ostrzega, że kończy się paskudnie... Czytać, nie czytać? Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 14.04.03, 23:17 ralston napisał: > Na razie nie narzekam, ale i póki co jakoś specjalnie mnie jeszcze nie > poruszyło. A Chatka ostrzega, że kończy się paskudnie... Czytać, nie czytać? Czytać.....bezwzględnie, a kończy się istotnie tak jak Chatka mówi ale nic więce nie zdradzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 14.04.03, 23:24 ralston napisał: > Nie zdradzaj. Zdrada to paskudna rzecz ;) Okropna....( zdrada nie książka ) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 14.04.03, 23:28 awee napisała: > ralston napisał: > > > Na razie nie narzekam, ale i póki co jakoś specjalnie mnie jeszcze nie > > poruszyło. A Chatka ostrzega, że kończy się paskudnie... Czytać, nie czyta > ć? > > Czytać.....bezwzględnie, a kończy się istotnie tak jak Chatka mówi ale nic > więce nie zdradzę:) Konczy sie banalanie. Ksiazka balansuje na granicy kiczu, co innego przezyc cos wielkiego a umiec to opisac...Poza tym jest to najbardziej zageszczona od nieszczesc ksiazka jaka czytalam, calkiem jakby autor nie zamierzal juz nigdy nic napisac i w niej zmiescic wszystkie najsmutniejsze historie jakie mu sie przydarzyly, albo tym ktorzy mu je opowiedzieli. Nieszczesciom nie ma konca, a to finalne nie moglo byc bardziej kiczowate:) Ale przeczytac warto ! :)))) Awee ciekawam Twoich wrazen!! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.04.03, 23:30 No dobra przeczytam, tylko w tej wymianie wrażeń nie zapędźcie się za daleko :) "I nikt się nie domyśla, że zabójcą jest stary kamerdyner. Życzymy państwu miłego odbioru" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 14.04.03, 23:57 chatka_ napisała: > Konczy sie banalanie. Ksiazka balansuje na granicy kiczu, co innego przezyc cos > > wielkiego a umiec to opisac...Poza tym jest to najbardziej zageszczona od > nieszczesc ksiazka jaka czytalam, calkiem jakby autor nie zamierzal juz nigdy > nic napisac i w niej zmiescic wszystkie najsmutniejsze historie jakie mu sie > przydarzyly, albo tym ktorzy mu je opowiedzieli. Nieszczesciom nie ma konca, a > to finalne nie moglo byc bardziej kiczowate:) > Ale przeczytac warto ! :)))) > > Awee ciekawam Twoich wrazen!! Co do zakończenia to masz racje, ale to mogło być własnie jednym z głównych celów Wisniewskiego aby książka nie była ot tak odłożona po przeczytaniu tylko aby chwilę pomyślec co by było gdyby.....i nawet powiedzieć że bezsensu tak wymyslił. ( tak mnie sie wyrwało - bo spodziewałam się jakoś innego zakończenia) Bodaj Zresztą kicz też jest pewnym rodzajem sztuki. Książka smutna bardzo a na którejś stronie www - chyba autora trafiłam na fragment dopisany tuż po komentarzach od czytelników. Widziałaś to może? No na tym dosyć, bo Raals czyta i za wcześnie się dowie "kto zabił" :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 00:07 Myślę, że stary kamerdyner - jak to zwykle bywa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 15.04.03, 00:12 ralston napisał: > Myślę, że stary kamerdyner - jak to zwykle bywa :))) Nie , ponieważ staje się to regułą a kamerdynerzy są zawsze najbardziej podejrzani - więc zabija sprzedawca z naprzeciwka który w książkach wypowiada tylko parę zdań typu "czego Pan sobie życzy"?.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka_ Re: Tea time IP: *.piasta.pl 15.04.03, 00:12 zdradzieles sie Raalsie, nie wytrzymales, czytales juz zakonczenie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 00:16 Któraś z Was kręci. To w końcu sprzedawca, czy kamerdyner? A może... - wiem! Kamerdyner na drugą zmianę w sklepiku pracuje! Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 11:47 chatka_ napisa?a: > Konczy sie banalanie. Ksiazka balansuje na granicy kiczu, co innego przezyc cos wielkiego a umiec to opisac...[...]Nieszczesciom nie ma konca, a to finalne nie moglo byc bardziej kiczowate:) > Ale przeczytac warto ! :)))) kurcze, moze janiolki maja oczy w mokrym miejscu... jakos widok kiczu mnie ominal, moze dlatego, ze zycie dostarcza takich sytuacji... zakonczenie jest na www.wisniewski.net Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 16:41 Wygląda na to, że lektura budzi kontrowersje. Chyba więc warto czytać dalej. Jak skończę - chętnie się podzielę wrażeniami... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 17:03 ciekawa jestem jak te ksiazke odbieraja mezczyzni, bo to podobno babska ksiazeczka, pewnie ze wzgledu na ilosc momentow wzruszajacyh ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 17:28 Nie wiem, czy moja opinia może uchodzić za reprezentatywną, ale po przeczytaniu możemy podyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 17:45 Witajcie! Dobiegl mnie spiew, zgaduje ze to z tego watku: "Oh how I love my tea, my tea in the afternoon, I couldn't live without it!" Dostane lyczek herbatki, bo calej juz nie zdaze wypic? Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 17:58 ralston napisał: > Sencha może być? Witaj :) Bardzo chetnie, oby nie parzyla, bo do pracy juz musze biec :((( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 18:06 Szkoda, bo senchę sączyć lepiej niż gorącą łykać... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:33 ralston napisał: > Nie wiem, czy moja opinia może uchodzić za reprezentatywną, ale po przeczytaniu możemy podyskutować. oprocz ciebie z pewnoscia jeszcze kilku panow sie na te ksiazke natknelo... a dyskusja juz w toku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 17:56 janiolka napisała: > kurcze, moze janiolki maja oczy w mokrym miejscu... jakos widok kiczu > mnie ominal, moze dlatego, ze zycie dostarcza takich sytuacji... chatki tez maja, na swiadkow mam pol wycieczki do Lwowa i na dowod resztki wodeczki z percem, ktora do Bialegostoku dotarla, a na prezent pomyslana byla :( Zaczynam rozumiec ze moze nie brak talentu ani pomyslu na zakonczenie zmusily autora do siegniecia po tak banalne "zyciowe" rozwiazanie...milosc w sieci nie do konca przeciez realna, musiala zderzyc sie z rzeczywistoscia i bylo to zderzenie czolowe. Moze troche nabrana poczulam sie przez autora, tak przeciez kibicowalam wraz z nim, wszyscy kibicowalismy (?) tej milosci, a tu znowu okazalo sie ze zdrady nie da sie niczym usprwiedliwic :( Jak w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 18:08 Poczekajcie jeszcze chwilę z wynurzeniami, bo zanim zacznę trzeci rozdział już będę znał zakończenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:36 ralston napisał: > Poczekajcie jeszcze chwilę z wynurzeniami, bo zanim zacznę trzeci rozdział już będę znał zakończenie :) hihihi, strasznie to bedzie trudne... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 18:08 Raalsie dziekuje za herbatke, musze biec rachunek za internet po drodze oplacic inaczej, grożą!, nici z wieczornego forumowania :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 18:11 Polecam się na przyszłość. Aha - lataj nisko i ostrożnie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 15.04.03, 20:36 a może lepiej wziąśc przykład z małysza i lecieć daleko wysoko..... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:39 chatka_ napisała: > chatki tez maja, na swiadkow mam pol wycieczki do Lwowa i na dowod resztki > wodeczki z percem, ktora do Bialegostoku dotarla, a na prezent pomyslana byla > :( dobrze ze ja nie mialam swiadkow ;) > Zaczynam rozumiec ze moze nie brak talentu ani pomyslu na zakonczenie > zmusily autora do siegniecia po tak banalne "zyciowe" rozwiazanie...milosc w > sieci nie do konca przeciez realna, musiala zderzyc sie z rzeczywistoscia i > bylo to zderzenie czolowe. Moze troche nabrana poczulam sie przez autora, tak > przeciez kibicowalam wraz z nim, wszyscy kibicowalismy (?) tej milosci, a tu > znowu okazalo sie ze zdrady nie da sie niczym usprwiedliwic :( Jak w zyciu. nie jestem pewna czy to nalezy rozpatrywac w kategorii zdrady, ale poczekam na czytajacych jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 15.04.03, 20:45 Ja akurat tego nie czytałem, a to również dlatego iż czytałem mało pochlebne recenzję... Sytuacja jest dosyć wydumama, a realia jak w telenowelach.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:51 wydumana moze wydawac sie do momentu gdy stajesz sie swiadkiem podobnego wydarzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 15.04.03, 20:54 recenzenci mieli zastrzeżenia do nieprawdopodobności akcji. Bohaterka, któa jest topmodelka a jeżdzi do Paryża autokarem, itd Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:59 alex.4 napisał: > recenzenci mieli zastrzeżenia do nieprawdopodobności akcji. Bohaterka, któa > jest topmodelka a jeżdzi do Paryża autokarem, itd > Pozdr a w ktorym momencie ona zostala topmodelka??? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:06 Ano tak to bywa z recenzjami... Kiedyś się nam w lokalnej białostockiej prasie trafiła recenzja ze sztuki, która się wcale nie odbyła. I nie był to prima aprilis :) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:10 to niezwykle pozytywne... wszystko sie moze zdarzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:16 Dobry wieczór Janiele :) To się akurat zdarzyć nie powinno. Ot zwykłe lenistwo. Deszcz padał, czy co? Iść się na spektakl nie chciało. Ale też i się przez to nie udało dowiedzieć, że do przedstawienia nie doszło... :) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:28 ralston napisał: > Dobry wieczór Janiele :) > To się akurat zdarzyć nie powinno. Ot zwykłe lenistwo. Deszcz padał, czy co? > Iść się na spektakl nie chciało. Ale też i się przez to nie udało dowiedzieć, > że do przedstawienia nie doszło... :) witaj ralstonie, choc za chwile zycze ci dobrej nocy :) bylam swiadkiem kiedys podobnej sytuacji. byla to recenzja z wernisazu kolegi ze studiow mojej wychowawczyni, ktory ja poprosil o napisanie notki do zaproszenia na wystawe. i ona napisala w bardzo powaznym tonie o niepowaznych wydarzeniach z czasow studiow. pani ze wspolczesnej nawet nie zadala sobie trudu sprawdzenia tych informacji... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:31 :)))) Do Współczesnej to podobne... Chociaż muszę przyznać, że już chyba od kilku lat tego nie czytałem... Może się coś poprawiło? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:34 ralston napisał: > :)))) Do Współczesnej to podobne... > Chociaż muszę przyznać, że już chyba od kilku lat tego nie czytałem... Może się > > coś poprawiło? nie wiem, ale jakos nie zaluje prawde powiedziawszy Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:41 Nie, żebym i ja jakąś szczególną sympatią pałał do Współczesnej... Ale zawsze mi się z Białymstokiem kojarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:52 mi bardziej kurier podlaski, choc od wiekow go nie widzialam Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:56 Bo kurierek zniknął z rynku prasowego jakiś czas temu... Chyba się ostatni odrodził, tylko zdaje się jako tygodnik... Było coś o tym na Forum. Pamiętem te kolejki do kiosków po piątkowe wydanie. I kierowców autobusów miejskich, którzy na przystankach wysiadali z kabiny i korzystali z przywileju kupna poza kolejnością... I nauczycieli, co z lekcji zwalniali, żeby im po kurierka wyskoczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 23:00 janiolka napisała: > dobrze ze ja nie mialam swiadkow ;) moze i mi robiłoby to jakas rózżnice, gdyby nie duża ilośc "dowodu", i placzacan obok unisono Kaśka :) > nie jestem pewna czy to nalezy rozpatrywac w kategorii zdrady, ale poczekam na czytajacych jeszcze wlasnie Janiolko nie zdradzajmy wiecej...szczegółów :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 23:04 Ja i tak wiem - to ten stary kamerdyner ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 23:08 ralston napisał: > Ja i tak wiem - to ten stary kamerdyner ;))))..."kręcil" ze sprzedawca ??? hehe Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.04.03, 23:11 dla zmylki powiem a nie bo tak ;) spokojnej nocki, pora dolaczyc do kociatek zwinietych w klebuszki... mmmrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.04.03, 23:17 Dobrej nocki wobec tego. Miłego mrrrrrruczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 16.04.03, 17:25 Rals czyzbyś dzisiaj zdradził herbatę.... Jest mocno po 17, a wątek pusty.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:42 Chyba już za długi ten wątek się zrobił i głupieje... Posty dopisują się gdzieś w środku, zamiast na końcu - jeszcze jedna próba, może teraz się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:14 Coś dzieje się z serwerem, bo po zalogowniu na chcąc odpisać na Twój pierwszy dzisiejszy wpis kieruje mnie na początek strony. Trzeba chyba odczekać. Może ktoś sprząta serwer przed świętami a my mu przeszkadzamy. Albo umie liczyc tylko do 500 i dalej to już ma problemy? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:16 Czort z serwerem! Powiedz lepiej jak się wiosna miewa we Wrocławiu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:22 Zobaczymy gdzie teraz będzie wpis (odpowiadam na Twój ostatni post). Wiosna jest piękna. Ptaszyska ćwierkają. Liście tulipanów, które w zeszłym tygodniu wystawały ponad śnieg nawet nie przemarzły. W całym mieście rozkwitły forsycje, a na trawnikach fiołki. Trawa się zaczeła zielenić i oczywiście peż ma największe listki (pies go wprost pożera). Na wieczorny spacer można wyjść w ciepłej koszuli i swetrze, bo jest na tyle ciepło. Super! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:25 To do Warszawy jeszcze w takim wydaniu nie dotarła. W Puszczy Kampinoskiej dopiero się pączki na drzewach pojawiają. W powietrzu - głownie zapach żywicy i mokrej ziemi się unosi. Za to ptaki na wieczór nadają jak wściekłe. Zięby, drozdy, kosy, sikory, trznadle - wszystko drze się niemożebnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:28 W lesie byłem w niedzielę, ale tam jeszcze przedwiośnie. "Objawy" takie jak opisałeś, ale rośliny jeszcze nie zaczęły wegetacji a sarny były jeszcze w zimowej sukni. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:30 Trzy sarny wczoraj widziałem, ale już zmierzchało, więc ich wyraźnie nie widziałem, a poza tym od razu mi pokazały "lusterka" i znikły w krzakach. Nie wiem więc w jakiej szacie. Ale księżyc pięknie wczoraj wyglądał nad łąkami sierakowskimi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:38 To fakt, księżyc w mieście nie ma tego uroku. Jak wychodzę na łąki nadodrzańskie (po drugiej stronie zoo), to tam wieczorem przy pełni jest po prostu jasno. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:45 Wczoraj było wystarczająco jasno jak na spacer, ale z jazdą na rowerze, to już trochę gorzej było. Strach na jakąś niewidoczną przeszkodę najechać, tym bardziej, że do domu kilkanaście kilometrów było przez las... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:49 Oczywiście w lesie jest znacznie ciemniej i praktycznie to idąc (jadąc)dróżką kontroluje się co widać w górze. Dokładniej czy widać jeszcze niebo między gałęziami, czy już nie i wtedy szuka się ścieżki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 22:46 Gość portalu: nxa napisał(a): > Oczywiście w lesie jest znacznie ciemniej i praktycznie to idąc (jadąc)dróżką > kontroluje się co widać w górze. Dokładniej czy widać jeszcze niebo między > gałęziami, czy już nie i wtedy szuka się ścieżki :)) Ale pomijając już nawet wszelkie te niedogodności wynikające z braku widzenia, to i tak się człek nieswojo trochę poczuć może po ciemku pośród wszystkich tych kampinoskich mogil... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:00 Ostatni mój tea-time przed Świętami... Wielkopiątkowo dziś i zadumnie... Pochyli się ktoś jeszcze ze mną nad marnością świata tego? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 18.04.03, 14:07 Dzisiaj wsześnie zaczynasz.... Oj jak się to skończy... Najlepsze zyczenia Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 18.04.03, 14:15 ralston napisał: > Ostatni mój tea-time przed Świętami... Wielkopiątkowo dziś i zadumnie... > Pochyli się ktoś jeszcze ze mną nad marnością świata tego? Witam człowieka pracy pomimo wszystkich okoliczności przyrody... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:18 Witam, witam - wcześniej zaczynam, bo mam nadzieję na wcześniejsze dziś wyjście z biura. Potem jeszcze tylko jakieś 230 km samochodem i zaczynam świętować. Po drodze będę sobie słuchał Trójki. Bardzo ładną muzykę dziś od rana puszczają... albo włączę płytę Jimmiego Naila i oddam się marzeniom... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 18.04.03, 14:25 ralston napisał: > Witam, witam - wcześniej zaczynam, bo mam nadzieję na wcześniejsze dziś wyjście z biura. Potem jeszcze tylko jakieś 230 km samochodem i zaczynam świętować. Po drodze będę sobie słuchał Trójki. Bardzo ładną muzykę dziś od rana puszczają... albo włączę płytę Jimmiego Naila i oddam się marzeniom... Ojej... w samochodzie podczas prowadzenia lepiej nie oddawać się marzeniom a zwłaszcza marzeniom sennym:) Może lepiej wypij kawę aby do tego nie doszło, albo włącz co innego aby grało...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:33 Ale pomarzyć jest tak pięknie i wcale mi to w prowadzeniu nie przeszkadza... No chyba, że w prowadzeniu się ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 18.04.03, 14:41 ralston napisał: > Ale pomarzyć jest tak pięknie i wcale mi to w prowadzeniu nie przeszkadza... > No chyba, że w prowadzeniu się ;))) Zatem nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć dobrego prowadzenia auta oraz dobrego prowadzenia się podczas świąt i po świętach i aby na stole była zawsze dobra herbata:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:52 Dzięki, że mi przypomniałaś z tą herbatą! Gdyby nie to, byłbym prawdopodobnie skazany na jakiegoś Liptona w torebkach... A od siebie życzę dużo spokoju i wypoczynku w miłej atmosferze i przy braku dolegliwości gastrycznych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 18.04.03, 15:15 ralston napisał: > Dzięki, że mi przypomniałaś z tą herbatą! Gdyby nie to, byłbym prawdopodobnie > skazany na jakiegoś Liptona w torebkach... > A od siebie życzę dużo spokoju i wypoczynku w miłej atmosferze i przy braku > dolegliwości gastrycznych ;) dziękuje i do po świętach Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 15:29 Do poświętach Awee :)) Z nadzieją na wiele miłych postów... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 17:00 No to kubeczek wymyty wędruje na kilka dni do szafki. Do napisania po świętach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 17:25 Już po śniadaniu, po obiedzie, po spacerze - czas na szklaneczkę gorącej, pachnącej kawy. Za oknem prawdziwa wiosna, ta z zieloną trawą i rozkwitającymi drzewami, a ja przeglądam sobie archwalne wpisy. O czym to się tutaj nie pisało... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 19:36 Święta juz mineły, czas wrócić do herbatki.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 19:46 alex.4 napisał: > Święta juz mineły, czas wrócić do herbatki.... > Pozdr takiej mocniejszej bo pomaga podobno na trawienie... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 19:49 Na trawienie, to lepiej spacer, troche pobiegac, pooddychac głebiej swiezym powietrzem... choc potem goraca herbata nie zaszkodzi.. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 22.04.03, 19:53 alex.4 napisał: > Na trawienie, to lepiej spacer, troche pobiegac, pooddychac głebiej swiezym > powietrzem... choc potem goraca herbata nie zaszkodzi.. > Pozdr Dziś to jakoś tak chłodno że nawet może być gorące mleko... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 19:57 albo herbata z mlekiem, wzorem wyspiarzy... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIsces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 19:59 "Na spacerowalam sie"po domu juz wystarczajaco, poodychac swiezym powietrzem by sie przydalo teraz ale deszcz pada,zostaje wiec tylko mocna herbata i blogi spokoj z wyciagnietymi nogami na kanapie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 20:05 Patrz Pisces w Polsce też pada..... widoczniew Polak australijczyk dwa bratanki.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:14 alex.4 napisał: > Patrz Pisces w Polsce też pada..... widoczniew Polak australijczyk dwa > bratanki.... > Pozdr Jak z tym Polakiem i Australijczykiem jest to ci nie powiem ,bo w Australii jeszcze nie bylam:)) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 20:21 UUUpppppsssssssssss zawsze myślałe, an podstawie aluzji że Ty wyemigrowałaś do Australii..... To tak samo naciełem się gdy cały czas brałem habitusa za męzczyzne.... Jak łątwo się pomylić.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:26 alex.4 napisał: > UUUpppppsssssssssss > zawsze myślałe, an podstawie aluzji że Ty wyemigrowałaś do Australii..... > To tak samo naciełem się gdy cały czas brałem habitusa za męzczyzne.... > Jak łątwo się pomylić.... > Pozdr Nie przejmuj sie,to sa"uroki"Forum:)))))))) Ausralie chcialabym kiedy odwiedzic tylko leciec trzeba do niej taaak dlugo:) pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 20:30 A człowiekowi czasami wydaje się, ze wie, a potem wie, ze nic nie wie.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:37 alex.4 napisał: > A człowiekowi czasami wydaje się, ze wie, a potem wie, ze nic nie wie.... > Pozdr :)))))))))) Ja wiem ,ze mi sie moja herbatka skonczyla trzeba uciekac:)Zycze wszystkim milego wieczoru i jeszcze milszego powrotu do pracy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 22.04.03, 23:24 Widzę, że chociaż mnie nie było, goście się jednak po kuchni kręcili. I bardzo dobrze! A na problemy z trawieniem, o co w czasie świąt nietrudno, polecam herbatki czerwone. Zwłaszcza Pu-Erh. Jak ja bym bez niego te święta przeżył? Przy tej ilości wchłoniętego pasztetu z dodatkiem chrzanu... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Re: Tea time IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 23.04.03, 11:41 a ja soki z brzozy piłem! poszedłem z dzieckiem do lasu. zawiesiliśmy dwie buteleczki. i następnego dnia - pół litra naciekło. aneczkośka, która do nowości kulinarnych podchodzi z dużą ostroznością, spróbowała łyczek i orzekla zupełnie jak woda". pokolenie kokakolowców! ralsie gratuluję liczby gości. lada moment bedziesz miał dwa razy tyle co numer drugi. tak tzrymać! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 11:48 Gość portalu: koro napisał(a): > a ja soki z brzozy piłem! poszedłem z dzieckiem do lasu. zawiesiliśmy dwie > buteleczki. i następnego dnia - pół litra naciekło. aneczkośka, która do > nowości kulinarnych podchodzi z dużą ostroznością, spróbowała łyczek i orzekla > zupełnie jak woda". pokolenie kokakolowców! > ralsie gratuluję liczby gości. lada moment bedziesz miał dwa razy tyle co numer > > drugi. tak tzrymać! A już kiedyś taki specyfik był, co się woda brzozowa nazywał. Wytrawni smakosze, cenili to na równi z autowidolem i płynem borygo ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 23.04.03, 16:06 a ja z inszej beczki: mam teraz ti tajm kofi tajm a zaraz bedzie kola tajm i z tego jeszcze noł tajm for łork Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 17:41 annabl napisała: > a ja z inszej beczki: > mam teraz ti tajm > kofi tajm > a zaraz bedzie kola tajm > i z tego jeszcze noł tajm for łork A ja noł tajm for forum aż do tej chwili... Witam w Herbaciarni Białystok :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 17:50 Witam,ja myslalam ,Tea time to czas na relaks ,a tu prosze jeszcze sie nowego obco-swojego jezyka mozna nauczy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 17:55 Mnie na ogół nauka relaksuje, a języków w szczególności... Pod warunkiem wszakże, że nie muszę się uczyć. Pod przymusem - jakoś nie działa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 18:45 ralston napisał: > Mnie na ogół nauka relaksuje, a języków w szczególności... Pod warunkiem > wszakże, że nie muszę się uczyć. Pod przymusem - jakoś nie działa... Osobiscie,nauka mnie nigdy nie relaksowala,mobilizowala,stanowila pewne wyzwanie-tak,natomiast jej efekty sa relaksujace przynajmniej do chwili gdy wiesz ,ze trzeba ta nauke poglebic:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 18:47 A ja zawsze trochę ciekawy świata byłem i lubiłem się różnych rzeczy uczyć... Najgorsze zawsze było to, że akurat chciało mi się uczyc nie tego, czego w danej chwili powinienem... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 19:08 ralston napisał: > A ja zawsze trochę ciekawy świata byłem i lubiłem się różnych rzeczy uczyć... > Najgorsze zawsze było to, że akurat chciało mi się uczyc nie tego, czego w > danej chwili powinienem.. Przypomniales mi o mojej nauce w szkole:))))Ciekawosc,chec byla tylko nie do tego akurat co bylo w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 19:11 Gość portalu: Pisces napisał(a): > > Przypomniales mi o mojej nauce w szkole:))))Ciekawosc,chec byla tylko nie do > tego akurat co bylo w temacie... O to - to właśnie miałem na myśli. Zamiast zajmować się lekcją ja oglądałem podręcznik kilka lekcji wprzód, albo w tył, albo z innego przedmiotu, albo w ogóle jakąś nie szkolną książkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 19:19 :)))ja dodatkowo"zglebialam"tajniki gry w karty:) Nauka zaowocowala w Las Vegas ,wracalam do domu pierwsza klasa z forsa w kieszeni:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 19:22 Gratuluję wybitnych zdolności :) Mnie zaś do hazardu nigdy jakoś nie ciągnęło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 19:45 ralston napisał: > Gratuluję wybitnych zdolności :) Mnie zaś do hazardu nigdy jakoś nie ciągnęło.. > . Dziekuje:))ale wybitnych zdolnosci do tego nie posiadam, hazardzista tez nie jestem,samo zycie dostarcza mi wystarczajaca dawke adrenaliny. Wracajac do tematu,wykorzystalam jedynie nauke czy jak chcesz umiejetnosci nabyte z wlasnej woli i ciekawosci.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 19:48 Teraz jednym z moich większych problemów jest to, w jaki sposób zaszczepić tę ciekawość i głód wiedzy synowi. Masz może własne doświadczenia lub pomysły w tym zakresie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 20:03 ralston napisał: > Teraz jednym z moich większych problemów jest to, w jaki sposób zaszczepić tę > ciekawość i głód wiedzy synowi. Masz może własne doświadczenia lub pomysły w > tym zakresie? witam w klubie:)Moj maly(6lat)jest juz az za bardzo ciekawy wszyskiego,to chyba dobry poczatek,pozostaje mi jedynie nadzieja i proby pokazania mu jak ta ciekawosc urzeczywistnic.. To jest chyba najtrudniejsza lekcja ze wszystkich,bycie rodzicem,niestety nie ma do tego podrecznikow tylko intuicja, strach ze mozesz cos zawalic dziala mobilizujaco:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 20:08 Mój ma 7 i jest w pierwszej klasie. Uwielbia łazić po lesie, czy po parku i poznawać drzewa, ptaki. Gorzej, że szkoła go nudzi... Miło się gawędzi, ale muszę już znikać. Pozdrawiam i do napisania. Chętnie wróciłbym jeszcze do tematu. Rodzicielstwo to trudne zadanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 23:01 Gorąca czarna cejlońska herbatka Kenilworth paruje z gazetowego kubka, a Jimmy Nail pięknie w tle przygrywa... Witam wszystkich wieczornych forumowiczów :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 24.04.03, 17:19 Ufff... o mały włos a bym przegapił dzisiejszy tea time. Tyle korespondencji dzisiaj... Cały jestem oczytany :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 24.04.03, 17:29 Witaj Aniu. :) Może być i kofi. Ja ostatnio kofeinę w cukiereczkach raczej wchłaniam albo w napojach gazowanych. Z gorących napojów preferuję jednak herbatę. O tej porze dnia - uspokajająca Sencha bardzo dobrze na mnie działa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka_ Re: Tea time IP: *.piasta.pl 24.04.03, 18:06 Jesli jest uspokojajaca to poprosze extra mocna... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 24.04.03, 18:08 Gość portalu: chatka_ napisał(a): > Jesli jest uspokojajaca to poprosze extra mocna... A cóż to dziś wszyscy tacy podenerwowani ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 24.04.03, 18:17 Pewnie cos w powietrzu jest:) Do extra-mocnej pare lyzek czegos extra i relaks jest:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 24.04.03, 18:19 Gość portalu: Pisces napisał(a): > Pewnie cos w powietrzu jest:) Feromony latają ;))) > Do extra-mocnej pare lyzek czegos extra i relaks jest:)) Ale do góralskiej herbatki, to najlepsza będzie jakaś czarna o silnym naparze a nie delikatna Sencha :))) Witam Panie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 25.04.03, 19:01 A co to jest "sencha"? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 25.04.03, 19:10 Gość portalu: annabl napisał(a): > A co to jest "sencha"? Gatunek herbaty. Zielona o dość intensywnym, jak na zieloną herbatę naparze. Mi smakuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 25.04.03, 23:19 Pomału zaparza się już herbatka Gan-Lu, bedąca mieszanką dwóch gatunków herbat czerwonych, herbatki zielonej z liściem lotosu i jaśminu oraz odrobiną trawy cytrynowej. Ale nie o tym chciałem... zacytuję Wam tekst z pudełka: "... jawą jesteś Ty czy duchem?! mgiełką snów ulotnych?! ...trzciną gibką muskaną poranną rosą?! To nieważne! Do szczęścia starczy mi, byś zawsze taka była..." Napisano to w roku 780 n.e. a jakie nadal aktualne... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 29.04.03, 10:37 Ralsie widzę, ze ta mgiełka, zjawa, jawa odseparowała Cie od forum.... Życzę miłego weekendu (jak sądzę dla Ciebie on juz trwa), a potem wielu herbat miłych we wpracy własnej.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 29.04.03, 17:55 alex.4 napisał: > Ralsie widzę, ze ta mgiełka, zjawa, jawa odseparowała Cie od forum.... > Życzę miłego weekendu (jak sądzę dla Ciebie on juz trwa), a potem wielu herbat > miłych we wpracy własnej.... > Pozdr Weekendu? Już? Chciałaby dusza do raju, ale grzechy nie puszczają! Roboty po same uszy. Się nie pisało na forum, bo się było w podróży służbowej nad morze i się nawet skrawka morza udało nie zobaczyć tym razem :((( Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 29.04.03, 18:42 Ty to masz zycie. Ciągle w podrózy i zadnych atrakcji. Przecież to sie mozna pochlastać! Dobrze ze chociaż można to odreagować na forum... Życzę jak najszybszego urlopu.... PoZdr Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 29.04.03, 18:59 alex.4 napisał: > Ty to masz zycie. Ciągle w podrózy i zadnych atrakcji. Przecież to sie mozna > pochlastać! Dobrze ze chociaż można to odreagować na forum... > Życzę jak najszybszego urlopu.... > PoZdr A kto mówi, że żadnych atrakcji? W podróży zawsze są jakieś atrakcje. A ta ostatnia możnaby powiedzieć do szczególnie udanych się zalicza. I nawet nieoczekiwany wyjazd srebrnego Lanosa spoza ciągnika rolniczego i cale tylko dzielące od czołówki, to jeszcze nie najmocniejsze wrażenia... Ale na mnie już czas dzisiaj. Miłego wieczoru wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 29.04.03, 22:25 Witam wieczorową porą. Zapodaję temat do dyskusji: kochać, czy być kochanym? Ja wiem, że najlepiej i najpiękniej - i jedno i drugie. Ale gdybyście stali przed koniecznością wyboru albo, albo - za czym jesteście? Odpowiedz Link Zgłoś
ogabiniak Re: Tea time 29.04.03, 22:51 ralston napisał: > Witam wieczorową porą. Zapodaję temat do dyskusji: kochać, czy być kochanym? > Ja wiem, że najlepiej i najpiękniej - i jedno i drugie. Ale gdybyście stali > przed koniecznością wyboru albo, albo - za czym jesteście? Oczywiscie, ze kochac. Staje sie wtedy czlowiek madrzejszy, operatywniejszy i ciagle liczy, ze bedzie kochany:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Kochać czy być kochanym? 29.04.03, 22:56 ogabiniak napisał: > Oczywiscie, ze kochac. Staje sie wtedy czlowiek madrzejszy, operatywniejszy > i ciagle liczy, ze bedzie kochany:) Z tym stawaniem się mądrzejszym, to rzecz dyskusyjna - wielu, wliczając mnie samego, raczej w zakochaniu głowę traci i jest gotowa na szaleństwa, na które w innych okolicznościach nigdy by się nie zdobyli... Ale co do operatywności - pełna zgoda. Bycie zakochanym wyzwala wiele energii :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 10:50 Jeśli wybór miałby być całkowicie rozłączny. Tzn. albo samemu kochać nie będac nigdy kochanym, albo być kochanym ale nigdy nie kochać, wybieram to pierwsze. Łatwiej chyba byłoby mi znieść odrzucenie niż pogodzić się z tym, żeby nigdy w życiu samemu nie doznać tego przedziwnego poruszenia serca, tego pragnienia, którego woda nie gasi, tej tęsknoty przy chwilowej choćby rozłące... Nie - tego wszystkiego nie mógłbym oddać... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 17:41 Ostatni już tea-time przed długim weekendem. Warszawa się właśnie wyludnia, a na Forum Białystok też puściutko się zrobiło... W samotności dziś chyba herbatkę dopiję do końca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 17:46 ani jedno ani drugie (odpowiadajac na pytanie) lepiej nie miec nic niz.. krzywdzic siebie Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 17:50 Gość portalu: ania napisał(a): > ani jedno ani drugie (odpowiadajac na pytanie) > lepiej nie miec nic niz.. krzywdzic siebie A dlaczego krzywdzić siebie? Cóż za krzywda dla mnie płynie z mego kochania, nawet, gdy kochany nie jestem? Czy nie większą jest krzywdą nigdy uczucia miłości nie zaznać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 17:54 moze zmienie zdanie za pare dni a moze za wiecej niz pare. teraz chyba przyda mi sie spacer albo jakis film albo zimny prysznic na glowe Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 17:58 Gość portalu: ania napisał(a): > moze zmienie zdanie za pare dni a moze za wiecej niz pare. > teraz chyba przyda mi sie spacer albo jakis film albo zimny prysznic na glowe Ależ Aniu, nikt nie naciska na zmianę zdania. Każdy ma prawo do swego i do tego, żeby go bronić jak niepodległości :) Zimny prysznic na głowę? Czyżby poranny basen nie wystarczał? ;) Ale jakiś ukryty smutek wyczuwam między linijkami...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.stclar01.mi.comcast.net 30.04.03, 18:04 Ja zgadzam sie z Ania,kochanie bez wzajemnsci to krzywdzenie samego siebie Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 18:08 Ale w jakim sensie jest to krzywdzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.stclar01.mi.comcast.net 30.04.03, 18:23 ralston napisał: > Ale w jakim sensie jest to krzywdzenie? Jest w tym co wczesniej napisales ..pragnienie ktorego woda nie zagasi czy tesknota przy chwilowej rozlace... jezeli milosc jest jednostronna to nie bedzie to chwilowa rozlaka a pragnienia nigdy nie ugasisz ,skazujemy sie przez taka milasc na wieczne niespelnienie.. takie uczucie skazuje cie na samotnosc Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 18:30 To prawda. Tylko zdaje się, że na kochanie wpływu nie mamy zbyt wielkiego. Serce łamie rozum i nic tu po logice. Ktoś się zakochuje, wzajemności nie ma. A odkochać na zawołanie się nie można :) To boli z pewnością. Ale czy nawet wobec tego bólu niespełnienia warto pozbawiać się tego wspaniałego uczucia, jakim jest zakochanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.stclar01.mi.comcast.net 30.04.03, 18:54 ralston napisał: > To prawda. Tylko zdaje się, że na kochanie wpływu nie mamy zbyt wielkiego. > Serce łamie rozum i nic tu po logice. Ktoś się zakochuje, wzajemności nie ma. A > > odkochać na zawołanie się nie można :) To boli z pewnością. Ale czy nawet wobec > > tego bólu niespełnienia warto pozbawiać się tego wspaniałego uczucia, jakim > jest zakochanie? Wydaje mi sie ze po takim "bolu"zaczyna sie uodpornianie na to wspaniale uczucie Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 19:10 Niewielkie mam własne doświadczenia w tym względzie, przyjmuję punkt widzenia. Pozdrawiam bardzo serdecznie i znikam na całe cztery dni. Ale czujcię się proszę na tym wątku jak u siebie. Herbatka jest zawsze na pierwszej półeczce szafki przy okapie :) Zapraszam! Bawcie się dobrze! Do napisania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 18:23 w sensie ze wydaje sie ze jestes do niczego a potem ci sie nie wydaje i swiat sie wali potem zalujesz ale jeszcze nie do konca wiesz potem sie obwiniasz ale nie jestes w stanie powiedziec za co potem chcialbys byc juz do konca sam Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 18:35 Gość portalu: ania napisał(a): > w sensie ze wydaje sie ze jestes do niczego a potem ci sie nie wydaje i swiat > sie wali > potem zalujesz ale jeszcze nie do konca wiesz > potem sie obwiniasz ale nie jestes w stanie powiedziec za co > potem chcialbys byc juz do konca sam Nie wiem, co powiedzieć... Dużo w tym doświadczonej goryczy... Pocieszyć chciałbym jakoś, ale sposobu na to nie znajduję, poza ciepłym słowem: wszystkiego co dobre Aniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 20:28 tak tak, czlowiek wszystko zniesie pewnie ja tez nikomu nie zycze zeby ktos sie nim bawil dobrej herbaty Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 12:22 Imieniny dzisiaj koleżanki z pracy. Ciasta rozmaite przyniosła. Życzenia złożone - więc pozostało tylko herbatkę sobie do ciasta zaparzyć. I dlatego tea time dziś wcześniej niż zwykle wypadł. Tylko na forum coś niemrawo dzisiaj... Czyżby jeszcze po długim weekendzie nie wszyscy wrócili? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 13:20 No i w samotności przyszło herbatkę dopić... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 05.05.03, 13:30 ralston napisał: > No i w samotności przyszło herbatkę dopić... To może jeszcze jedną filiżankę, tym razem dla towarzystwa?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 13:53 Z największą przyjemnością :) Jak to miło wiedzieć, że jakaś dusza się tu jeszcze błąka... Witaj Awee. Jak minął długi weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* 05.05.03, 14:10 Jeszcze ja się błąkam, polecam szybką herbatę w rodzaju: gotuj, zalej, i dalej do szkoły... ;) ania Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 15:11 Gość portalu: annabl napisał(a): > Jeszcze ja się błąkam, polecam szybką herbatę w rodzaju: gotuj, zalej, i dalej > do szkoły... ;) > ania Witaj Aniu. :) Ja wolę herbatkę taką nieśpieszną, trochę celebrowaną, a najlepiej jeszcze w miłym towarzystwie, choćby tylko wirtualnym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 16:53 Ha, cóż to będzie, kiedy nie będzie nawet wirtualnego (towarzystwa). Wiem, przecież trzeba się cieszyć każdą chwilą i nie narzekać na to co się ma.. albo czego się nie ma.. rozgadałam się , więc: czas na herbatkę ania Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 17:03 Gość portalu: annabl napisał(a): > Ha, cóż to będzie, kiedy nie będzie nawet wirtualnego (towarzystwa). Wiem, > przecież trzeba się cieszyć każdą chwilą i nie narzekać na to co się ma.. albo > czego się nie ma.. > rozgadałam się , więc: czas na herbatkę > ania A ja właśnie testuję nową IceTea Liptona, na bazie zielonej herbaty. Trochę sianem i cytryną wonieje, ale nawet niezła w smaku... Wychylam łyczek za twoje zdrowie! A co do towarzystwa, to to wirtualne tutaj zawsze znajdziesz... Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 17:09 Teraz robię sobie barszcz, nie wiem jak ma się do herbaty, ale dobrze ma się do tej pogody. A z warszawską wodą chyba i barszcz i herbata nie smakuje świetnie, pokuszę się o stwierdzenie, że smakuje tak samo, uuu, to dopiero... nie ma różnicy, u ju juj... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 17:29 Taaa... jakość wody we stolycy najwyższych lotów nie jest... W domu piję z filtra, a w pracy mineralną butelkowaną. Wtedy idzie wyczuć różnicę smaku pomiędzy barszczem a herbatą :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 17:49 Ja rozpoznaję po kolorze. Barszcz jest bielszy a herbata wpada w brąz i czasem prześwituje łyżka. O wiele trudniej rozróżnić herbatę z barszczem czerwonym. Byłam na szkoleniu i tam mówili, żeby w czasie gotowania dodawać do barszczu dużo majeranku, po tym będzie łatwiej rozpoznać. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 18:09 Gość portalu: annabl napisał(a): > Ja rozpoznaję po kolorze. Barszcz jest bielszy a herbata wpada w brąz i czasem > prześwituje łyżka. O wiele trudniej rozróżnić herbatę z barszczem czerwonym. > Byłam na szkoleniu i tam mówili, żeby w czasie gotowania dodawać do barszczu > dużo majeranku, po tym będzie łatwiej rozpoznać. A szkolenie to było survival po warszawsku? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 21:12 to bylo szkolenie skonfigurowane przez moj wydzial, mielismy doplaty, w lipcu bedzie nastepne ale juz na temat kawy i rosolu Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 05.05.03, 21:21 Gość portalu: annabl napisał(a): > to bylo szkolenie skonfigurowane przez moj wydzial, mielismy doplaty, w lipcu > bedzie nastepne ale juz na temat kawy i rosolu ...z podzialem na sekcje kawy rozpuszczalnej i mielonej? ;) A rosól podobno niezdrowy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 05.05.03, 21:31 o warunkach zdrowotnych mamy specjalne, przeddyplomowe szkolenie w podcieniach placu konstytucji, udajemy, ze jestesmy studentami pewnej uczelni i zastanawiamy sie czy ktos nas rozpozna Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 05.05.03, 21:50 ...nikt was nie rozpozna. NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 21:56 potrzeba zatem odpowiedniej tabliczki z napisem Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 05.05.03, 22:25 "Przechodniu, nie rzucaj ogryzkiem: to brac (i siostr) politechniczna" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 05.05.03, 22:30 otoz co czeka czlowieka o studyjnej przeszlosci (lub jakis inny slowotwor) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time 06.05.03, 01:48 aand napisał: > "Przechodniu, nie rzucaj ogryzkiem: to brac (i siostr) politechniczna" Chyba: "Przechodniu, rzuć ogryzkiem, to głodna brać studencka." :))) Trzy największe kłamstwa studenta polibudy: - Przespałem dziś ponad 4 godziny. - Nie mam kaca. - Nie dziękuję, nie jestem głodny. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 06.05.03, 08:58 wolny_wilk napisał: Trzy największe kłamstwa studenta polibudy: - Przespałem dziś ponad 4 godziny. - Nie mam kaca. - Nie dziękuję, nie jestem głodny. oraz - Nie martwi mnie tzw. <co dalej> Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time 06.05.03, 18:12 Gość portalu: annabl napisał(a): > wolny_wilk napisał: > > > Trzy największe kłamstwa studenta polibudy: > - Przespałem dziś ponad 4 godziny. > - Nie mam kaca. > - Nie dziękuję, nie jestem głodny. > oraz > - Nie martwi mnie tzw. <co dalej> No i oczywiście: "od jutra nie piję". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 01:14 - Juz zawsze bede spala JAK TRZEBA Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 05.05.03, 14:18 Wprawdzie u mmnie w kubku kawa ale to chyba nie ma znaczenia. Długi weekend mijał...długo, och jak się dłużył, zwłaszcza wieczorami. W dzień można było uskuteczniać jazdę rowerem i podziwiać okoliczną faune i flore ( okolice Narwiańskiego Parku Krajobrazowego) - wreszcie widziałam bociany:) ale gdy się ściemniło to jednak odczuwa się tęsknotę za miejskim gwarem. Widocznie mieszczuch ze mnie okropny:)) A Twój długi weekend - naładowałeś akumulatory ? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.05.03, 15:17 A mój długi weekend, to południowa Wielkopolska, niewielki zalew pośród sosnowego boru, zapomniany żydowski cmentarzyk pośród drzew, kwitnące magnolie w ogródkach, pierwszy w tym roku śpiew słowika i jakaś tęsknota dziwna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Re: Tea time IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 06.05.03, 13:58 południowa wielkopolska, a dokładniej gdzie? uwielbiam podróże palcem po mapie i poszukiwanie kolejnych nazw. dzięki za majowe pozdrowienia. ja również ci życzę wielu miłych chwil. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:12 A dokładnie na pograniczu Dolnego Śląska: miasteczka takie jak Kępno, Ostrzeszów, Syców... takie urokliwie leniwe... Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.05.03, 14:28 Jeżdżę tam na grzyby lub niedzielne spacerki. Jadąc trasą Wrocław-Warszawa to chyba trzecia wieś za Sycowem w prawo. Droga parszywa ale lasy najpiękniejsze w okolicy. Jakieś bajorka też tam są. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:33 Tak - jest tam w okolicy kilka zalewów, czy innych zbiorników. Ale ja tym razem buszowałem raczej na lewo od trasy Wrocław-Warszawa :) A co do lasów, to jednak Puszcza Knyszyńska ładniejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.05.03, 14:39 Wierzę na słowo. Ale do najbliższej puszczy trochę mi daleko. A to na lewo to na trasie Wrocław-Warszawa czy Warszawa-Wrocław :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:45 Na lewo jak się od Wrocławia jedzie. Po prawej jak z Warszawy. Aż do Ostrowa Wielkopolskiego się zapuszczałem (jeśli już o puszczach mowa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.05.03, 14:51 Jasna sprawa. Ralston, czy za wpis na tym wątku numer 1000 należy się jakaś nagroda? Teraz zauważyłem, że po raz kolejny mój post wypada na równą "setkę". Poprzednie, chyba 400 i 600 są z mojej klawiatury. Sprawdzę w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:55 W sumie to nie chciałbym, żeby się tu zrobił wyścig po nagrodę, ale sam pomysł upominku mi się podoba. Bedę tylko jeszcze musiał pomysleć, co też mogłoby to być... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.05.03, 16:41 Gość portalu: nxa napisał(a): > Z zakresu "wybór prezentu" to jestem kiepski. Wyścigi lubię tylko na torze. Coś > > mi się w rachunkach pomyliło, albo skleroza mnie całkiem zmogła - nie mam wpisu > > z równą setką. :( No dobrze, sam będę musiał nagrodę wymysleć. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: Tea time IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 16:55 ralston napisał: > > No dobrze, sam będę musiał nagrodę wymysleć. :) Paczka "wiórków z pokładu kutra" znanych pod nazwą handlową "Pu-erh - herbata życia" z imbryczkiem do robienia tego smakowitego naparu???? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.05.03, 17:01 Świetny pomysł! Habi - wiedziałem, że na Ciebie można w tej kwestii liczyć. A teraz pozostało już tylko czekać na zwycięzcę... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 06.05.03, 18:32 ...a moze zbiorowa konsumpcja herbatki z okazji 1000-cznego wpisu? Tylko trzeba by sie postarac o samowar. Albo wojskowa kuchnie polowa... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.05.03, 23:07 aand napisał: > ...a moze zbiorowa konsumpcja herbatki z okazji 1000-cznego wpisu? Tylko trzeba > > by sie postarac o samowar. Albo wojskowa kuchnie polowa... Wolę mniej huczne obchody. Niech będzię Pu-Erh + imbryczek do parzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time 06.05.03, 18:56 Gość portalu: habitus napisał(a): > Paczka "wiórków z pokładu kutra" znanych pod nazwą handlową "Pu-erh - herbata > życia" z imbryczkiem do robienia tego smakowitego naparu???? :))) Skoro z pokładu kutra, to po marynarsku - jeszcze z buteleczką rumu. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 08.05.03, 01:24 ralston napisał: > A mój długi weekend, to południowa Wielkopolska, niewielki zalew pośród > sosnowego boru, zapomniany żydowski cmentarzyk pośród drzew, kwitnące magnolie > w ogródkach, pierwszy w tym roku śpiew słowika i jakaś tęsknota dziwna... Ralsie a dokad tak serducho sie wyrywa, do ukochanego Pogórza, czy moze o Afryce marzysz? Gdzie w tym roku wybierasz sie na urlop? Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 08.05.03, 09:58 chatka_ napisała: > ralston napisał: > > > A mój długi weekend, to południowa Wielkopolska, niewielki zalew pośród > > sosnowego boru, zapomniany żydowski cmentarzyk pośród drzew, kwitnące > magnolie > > w ogródkach, pierwszy w tym roku śpiew słowika i jakaś tęsknota dziwna... > > Ralsie a dokad tak serducho sie wyrywa, do ukochanego Pogórza, czy moze o > Afryce marzysz? Gdzie w tym roku wybierasz sie na urlop? > Pozdrawiam serdecznie :) Na Pogórze zawsze chętnie - gdybym nie wybrał spotkania z przyjaciółmi ze studiów w Wielkiej Polsce, to właśnie siedziałbym w tym czasie zaszyty (tym razem nie esperalem, żeby nie było niejasności :),)na takiej ukrytej w kącie lasu polance, na południe od Koniuszy... Ale prawdopodobnie dopiero w lipcu pojadę w upatrzone już miejsce między Huwnikami a Kalwarią Pacławską nad brzegiem Sopotnika Afryka, owszem - ciągle się marzy - to piękna ziemia i ciekawi ludzie i bardzo bym tam chciał pojechać w styczniu/lutym przyszłego roku... A serducho, kiedy słowik śpiewa to się do kochania rwie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczyzną? 07.05.03, 16:55 Czy może istnieć taka trwała przyjaźń? Spotykałem się z głosami za i z takimi, które negowały możliwość trwałej przyjaźni i tylko przyjaźni... Nie za ciężki temat na popołudniową herbatkę? Mam nadzieję, że nie... Czekam na opinie i komentarze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 18:04 Moze (autopsja) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 07.05.03, 20:21 ...o powaznych rzeczach rozmawiacie. Ciezko mi sie wypowiedziec - czy czlowiek wie czego doswiadcza tak naprawde? Poprosze o lyk bo mi zaschlo w gardle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy IP: *.stclar01.mi.comcast.net 07.05.03, 20:25 powtorze za annabl i wilkiem,moze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Do aanda IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 07.05.03, 22:04 Drogi aandzie, przepraszam, ze na watku o przyjaciolach, ale okazalo sie ze w piatek nie jade do domu wiec z jakichkolwiek planow nici. Niestety nie mam ostatnio czasu. Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Do aanda IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 22:44 o jej i co ja mam teraz robic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Do aanda IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 22:56 chyba tak bedzie ale wtedy i tylko wtedy kiedy aand sprawdzi poczte :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 07.05.03, 20:19 Może (również autopsja). Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 07.05.03, 22:45 Ja się spotkałem z taką teorią, że albo ta przyjaźń przeradza się w coś więcej i zmierza w stronę miłości, albo za czas jakiś umiera - na ogół wtedy, kiedy któreś z przyjaciół ma stałego partnera... Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 02:11 Taki rozpad niekoniecznie spowodowany jest inna osoba... To moze byc organizacja, jakies piorunsko silne poglady... I szkoda, ze sa silniejsze od tego co bylo miedzy dwojgiem ludzi... Moze kiedys sie naprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 02:15 Mysle, ze wlasnie tak jest jak napisales. Zas najsmutniejsza sutacja jest wtedy, gdy jedna strona owej mesko damskiej "przyjazni" jest juz zakochana po uszy, gdy druga wciaz wierzy (albo udaje, ze wierzy), ze to tylko przyjazn i traktuje ta osobe jako przyjaciela TYLKO. > Ja się spotkałem z taką teorią, że albo ta przyjaźń przeradza się w coś więcej > i zmierza w stronę miłości, albo za czas jakiś umiera - na ogół wtedy, kiedy > któreś z przyjaciół ma stałego partnera... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 02:38 Znam jeszcze smutniejsza sytuacje, gdy zaprzyjazniaja sie osoby bedace juz w stalych zwiazkach, obietnica zwiazane...paradoksalnie to wlasnie ulatwia znajomosc, obydwoje sa "bezpieczni" i zakochanie nie wchodzi w grę... Zdarza sie jednak inaczej i sami nie moga sie nadziwic ze sie im to przytrafia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy IP: *.student.pw.edu.pl 08.05.03, 02:58 Taki film Bergmana przychodzi mi do glowy, tylko tytul gdzies sie zapodzial. Oboje przyjaznia sie od lat i nie wiadomo kiedy robi sie z tego dramat. Swoja droga, bardzo wywazony i skupiony. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:21 Gość portalu: annabl napisał(a): > Taki film Bergmana przychodzi mi do glowy, tylko tytul gdzies sie zapodzial. > Oboje przyjaznia sie od lat i nie wiadomo kiedy robi sie z tego dramat. Swoja > droga, bardzo wywazony i skupiony. "Wiarolomni" w rezyserii Liv Ullman, Bergman gra tam glownego bohatera. Film rzeczywiscie jest bardzo wywazony, dyskretny i minimalistyczny, emocje za to wzbudza zenitalne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl dzieki Chatko - to wlasnie wiarolomni (n/txt) IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 08.05.03, 16:12 Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 03:32 W takich "przyjazniach" zawsze znajdujemy to, czego nam brak w naszym stalym zwiazku. To oczywiscie staje sie natychmiastowym zagrozeniem stalego zwiazku. W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie z osoba plci przeciwnej to albo: - igra z ogniem, - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich, - swiadomie szuka okazji na romans. > Znam jeszcze smutniejsza sytuacje, gdy zaprzyjazniaja sie osoby bedace juz w > stalych zwiazkach, obietnica zwiazane...paradoksalnie to wlasnie ulatwia > znajomosc, obydwoje sa "bezpieczni" i zakochanie nie wchodzi w grę... Zdarza > sie jednak inaczej i sami nie moga sie nadziwic ze sie im to przytrafia! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:16 ormond napisał: > W takich "przyjazniach" zawsze znajdujemy to, czego nam brak w naszym stalym > zwiazku. To oczywiscie staje sie natychmiastowym zagrozeniem stalego zwiazku. > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie z > osoba plci przeciwnej to albo: > - igra z ogniem, > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich, > - swiadomie szuka okazji na romans. > To chyba nie zawsze jest prawda. Znam przypadki, gdzie kilkuletnia przyjaźń damsko-męska nie przechodzi w żaden romans ani żadną bliższą relację poza wzajemnym zaufaniem i sympatią. Pytanie pewnie, czy to jest aby na pewno przyjaźń, bo tę też niełatwo jest zdefiniować... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a m 08.05.03, 10:36 ormond napisa?: > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie z osoba plci przeciwnej to albo: > - igra z ogniem, > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich, > - swiadomie szuka okazji na romans. albo jest po prostu samotny? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 10:38 janiolka napisała: > ormond napisa?: > > > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie > z osoba plci przeciwnej to albo: > > - igra z ogniem, > > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich, > > - swiadomie szuka okazji na romans. > > albo jest po prostu samotny? Czyli - punkt trzeci - świadomie szuka okazji na romans? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 10:47 ralston napisa?: > Czyli - punkt trzeci - s´wiadomie szuka okazji na romans? dla mnie to jakos nie jest jednoznaczne, romans to romas a przyjazn to przyjazn... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 10:52 ralston napisał: > janiolka napisała: > > > ormond napisa?: > > > > > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni > sie > > z osoba plci przeciwnej to albo: > > > - igra z ogniem, > > > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich, > > > - swiadomie szuka okazji na romans. > > > > albo jest po prostu samotny? > > Czyli - punkt trzeci - świadomie szuka okazji na romans? swiadomie czy tez podswiadomie szuka okazji na ...milosc, romans ma pejrotywne znaczenie, mysle ze nie tylko o seks i chwilowe zauroczenie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 11:06 > > janiolka napisała: dla mnie to jakos nie jest jednoznaczne, romans to romas a przyjazn to przyjazn... chatka_ napisała: > > swiadomie czy tez podswiadomie szuka okazji na ...milosc, romans ma pejrotywne > znaczenie, mysle ze nie tylko o seks i chwilowe zauroczenie chodzi. Specjalnie tak prowokacyjnie napisałem, wiem że nie chodzi Wam o świadome poszukiwanie przygody miłosnej. Tylko szukanie bratniej duszy? Kogoś, kto dobrze nas rozumie a my jego? Kogoś, komu możnaby się zwierzyć z tajemnic, podzielić radością i smutkiem? Tylko, że trochę racji przyznaję Ormondowi, że może się to okazać igraniem z ogniem. To, co jest jeszcze sympatią, przyjaźnią z łatwością przejść może w fascynację i w konsekwencji w zakochanie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:04 No tak - to "bezpieczni" bywa złudne - na serce obrączki założyć się nie da :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:16 ralston napisał: > No tak - to "bezpieczni" bywa złudne - na serce obrączki założyć się nie da :) Miłość nie wybiera? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:18 chatka_ napisała: > ralston napisał: > > > No tak - to "bezpieczni" bywa złudne - na serce obrączki założyć się nie d > a :) > > Miłość nie wybiera? Miłość wybiera. Tylko czasem innego, niż stały partnera ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:30 ralston napisał: > > Miłość nie wybiera? > > Miłość wybiera. Tylko czasem innego, niż stały partnera ;))) Tak, to bardzo prawdziwe ... Krystyna Janda deklarujaca sie jako szczesliwa mezatka, powiedziala kiedys ze modli sie codziennie by sie nie zakochac... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:30 chatka_ napisała: > Miłość nie wybiera? To choroba ponoć nie wybiera:) ale to też stan chorbowy nawet czasem nieuleczalny... Odpowiedz Link Zgłoś
ogabiniak Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 06:23 ralston napisał: > Ja się spotkałem z taką teorią, że albo ta przyjaźń przeradza się w coś więcej > i zmierza w stronę miłości, albo za czas jakiś umiera - na ogół wtedy, kiedy > któreś z przyjaciół ma stałego partnera... Wlasnie "podpadam" pod taki uklad tylko odwrocony:) Jestem przyjacielem mojej bylej zony a nawet jej obecnego meza, odwiedzamy sie nawzajem i czerpiemy ze wspolniej przeszlosci najlepsze wspomnienia. Rzadkie? - moze, ale mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:23 Tak - to rzadkie przypadki, ale się zdarzają. Jeden z moich kolegów, po rozwodzie, nadal przyjaźni się ze swoją byłą żoną (nie wiem, czy z jej obecnym partnerem), ale drugi z kolegów, kilka lat po rozwodzie ożenił się powtórnie ze swoją byłą, sama przyjaźń nie starczała jednak :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 17:20 No to herbatka zaparzona... Kontynuujemy temat? Czy ktoś ma pomysł na nowy? Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 17:30 Mi nie przychodzi nic do glowy, jakies oslabienie w pogodzie dzisiaj... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 22:34 No to widzę, że się dyskusja nie zawiązała... W kubeczku co prawda nie herbata, tylko napar roobois - ale dość sympatyczne w smaku... Nalać komuś? Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 22:44 ralston napisał: > No to widzę, że się dyskusja nie zawiązała... > W kubeczku co prawda nie herbata, tylko napar roobois - ale dość sympatyczne w smaku... Nalać komuś? ...ja poproszę:) Dobry wieczór Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 22:50 Już zaparzam filiżaneczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:02 ralston napisał: > Już zaparzam filiżaneczkę... Poproszę od razu trzy.....filiżanka to za mało:) Odpowiedz Link Zgłoś
pisces1 Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:03 witam wszystkich po dlugim weekendzie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:06 pisces1 napisała: > witam wszystkich po dlugim weekendzie:)) Ten weekend był tak dawno że już chyba wszyscy zapomnieli że był:) Dobry wieczór Odpowiedz Link Zgłoś
pisces1 Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:16 awee napisała > > Ten weekend był tak dawno że już chyba wszyscy zapomnieli że był:) Dobry wieczó > r Dobry wieczor awee:)) Jak juz wszyscy o nim zapomnieli ,to musial byc stanowczo za krotki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:22 To zaparzam od razu pełen dzbanek... Witam Panie :) Odpowiedz Link Zgłoś
pisces1 Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:26 witam:))jak parzysz herbatke to ja pokroje ciasto:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:36 A co dziś wcinamy? Serniczek? Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:46 ralston napisał: > A co dziś wcinamy? Serniczek? Tylko się nie zagalopuj i nie wetnij wszystkiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 09.05.03, 06:24 pisces1 napisała: > witam:))jak parzysz herbatke to ja pokroje ciasto:)) No to teraz jeszcze tylko buteleczka rumu. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 09.05.03, 14:43 Hmm... rumu akurat pod ręką nie mam, ale herbatka już zaparzona. Reflektuje ktoś na zieloną Sencha? Odpowiedz Link Zgłoś
u_ Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a m 09.05.03, 14:51 jaaaaaaaaaaaaa!!! sory za lapczywosc, ale jeszcze mi sie nie udalo dzis nic wypic i zaczynam wygladac jak kwiatek, ktory przez 2 tyg mojej nieobecnosci zapomniano podlewac :( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 09.05.03, 15:04 u_ napisała: > jaaaaaaaaaaaaa!!! > sory za lapczywosc, ale jeszcze mi sie nie udalo dzis nic wypic i zaczynam > wygladac jak kwiatek, ktory przez 2 tyg mojej nieobecnosci zapomniano > podlewac :( Już podlewam :) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 09.05.03, 15:49 dziekuje dobry czlowieku :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 09.05.03, 14:55 ralston napisał: > Hmm... rumu akurat pod ręką nie mam, ale herbatka już zaparzona. Reflektuje > ktoś na zieloną Sencha? Nie dzięki. Zalecono mi dziś dużo przesłodzonej kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Duzo przeslodzonej kawy IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 15:11 czy to pomaga na siedzenie w nocy a potem w dzien? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:12 Mi pomaga głównie w częstym bieganiu do toalety... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
pisces1 Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:27 przy dzisiejszej deszczowej ichlodnej pogodzie jaka mam za oknem ,herbara z rumem czy kawa brzmia nadzwyczaj zachecajaco(rozgrzewajaco)..:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Duzo przeslodzonej kawy IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 15:36 W warszawie jest parno i nie wiadomo jak dlugo tak jeszcze bedzie. Apropo`ssss kawy to do czasem zamiast niej dobrze dziala tonik. Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:47 Gos´c´ portalu: annabl napisa?(a): > W warszawie jest parno i nie wiadomo jak dlugo tak jeszcze bedzie. Apropo`ssss > kawy to do czasem zamiast niej dobrze dziala tonik. a jeszcze lepiej mounten dew Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:56 janiolka napisała: > Gos´c´ portalu: annabl napisa?(a): > > > W warszawie jest parno i nie wiadomo jak dlugo tak jeszcze bedzie. > Apropo`ssss > > kawy to do czasem zamiast niej dobrze dziala tonik. > > a jeszcze lepiej mounten dew O tak! Własnie dopijam puszeczkę Mountain Dew. A kofeiny ma toto chyba nawet więcej niż filiżanka kawy... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 16:29 mysle ze oprocz kofeiny tam jest jakas chemia o podobnym dzialaniu Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 17:47 Gość portalu: annabl napisał(a): > czy to pomaga na siedzenie w nocy a potem w dzien? Nie, to pomaga na duże ubytki krwi w organizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Duzo przeslodzonej kawy IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 19:51 to akurat wiem ale jak to mowia: der iz noł oder czojs pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Zapomnialem... 09.05.03, 20:24 ...zabrac ze soba swoja zielona lopatke! Chyba trzeba bedzie pójsc tam jeszcze raz...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Zapomnialem...o łopatce IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 23:04 to bywa... ale ja tez zapomnialam tej zielonej lopatki, gdzies sie zapodziala, mowiac szczerze.. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 22:31 wolny_wilk napisał: > > Nie, to pomaga na duże ubytki krwi w organizmie. Wolfie - czyżbyś stracił trochę krwi? Wypadek jakiś nie daj Boże? Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 23:27 ralston napisał: > Wolfie - czyżbyś stracił trochę krwi? Wypadek jakiś nie daj Boże? Nie, poszedłem oddać krew. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 23:31 wolny_wilk napisał: > ralston napisał: > > > Wolfie - czyżbyś stracił trochę krwi? Wypadek jakiś nie daj Boże? > > Nie, poszedłem oddać krew. Aaa... to się chwali... A już się bałem, że się z Ciebie zrobił ranny ptaszek... :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 23:59 ralston napisał: > Aaa... to się chwali... A już się bałem, że się z Ciebie zrobił ranny > ptaszek... :) Nigdy! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:03 Czym jest dla Was szczęście? Czego potrzebujemy, żeby być szczęśliwi? Czy starcza do tego np. szklaneczka ulubionego Pu-Erha, niespodziewanie usłyszany w radio ulubiony utwór, czy dobre słowo od kogoś nieznajomego w autobusie? Czy, żeby być szczęśliwym potrzebujemy czegoś więcej? Jeśli tak, to czego? Przy okazji - jeśli ktoś ma właśnie ochotę na łyk Pu-Erha, to właśnie zaparzam... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 09.05.03, 23:14 ralston napisał: > Przy okazji - jeśli ktoś ma właśnie ochotę na łyk Pu-Erha, to właśnie zaparzam... :(( ciągle tylko herbata i herbata....;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 09.05.03, 23:17 Mam też Warkę :))) Jeśli to bardziej Ci odpowiada... A w temacie szczęścia? Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:26 ralston napisał: > Mam też Warkę :))) Jeśli to bardziej Ci odpowiada... A w temacie szczęścia? A owszem owszem reflektuje ( jak to jest z żeńską wersją piwosza? piwoszka?:) ) A w temacie szczęścia to różnie bywa. Czasem wystarczy niby niewiele a od razu poprawia to samopoczucie. Innym razem i "złote góry" nie pomogą... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:29 Co wobec tego decyduje? Kiedy wystarcza drobiazg? A kiedy nic nie pomaga? Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:42 ralston napisał: > Co wobec tego decyduje? Kiedy wystarcza drobiazg? A kiedy nic nie pomaga? Decyduje o tym nastrój, otoczenie , sytuacja a np taki banalny przykład - wracasz do domu autobusem, człowiek zmęczony jak diabli, tłok niemiłosierny a tu nagle ktoś ustępuje miejsca. Czy to jest szczęście czy nie ? a jeśli nie to co ? niby drobiazg a już lepiej. A w ciężkich chwilach kiedy jest masa problemów nierozwiązywalnych to co może pomóc ? Tylko to że problemy się rozwiążą, nic wtedy innego nie cieszy, nawet zakup wymarzonej od dawna rzeczy pójscie do kina. Zgadzasz się z tym czy masz inny pogląd ? ( Autobusem pewnie nie jeżdzisz:))) ) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:47 Autobusem już w istocie dawno nie jeździłem, tramwajem mi się zdarzyło za to jakieś półtora roku temu... Wtedy ustąpiłem miejsca i też mi się humor poprawił :) A co do szczęścia, to staram się je czerpać, właśnie z takich drobiazgów - z takich simple pleasures :) Zauważam te drobiazgi i doceniam, choć łatwo je zgubić... nie zauważyć.. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:45 ....ale człowiek to dziwna istota i czasem szczęście to rzeczy materialne a innym razem to czego nie można zmierzyc zważyć policzyć. To może być druga osoba, rozmowa, przeżycia, doswiadczenie itp Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:48 awee napisała: > ....ale człowiek to dziwna istota i czasem szczęście to rzeczy materialne a > innym razem to czego nie można zmierzyc zważyć policzyć. To może być druga > osoba, rozmowa, przeżycia, doswiadczenie itp ... miły e-mail z samego rana... :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:51 ralston napisał: > ... miły e-mail z samego rana... :) ...albo list przyniesiony na dzień dory lub wieczór przez listonosza:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:53 awee napisała: > ralston napisał: > > > ... miły e-mail z samego rana... :) > > ...albo list przyniesiony na dzień dory lub wieczór przez listonosza:)))))))) O tak... Muszę ten pomysł w końcu zrealizować :) To może dać chwilę szczęścia i mi i adresatowi :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:59 ralston napisał: > > O tak... Muszę ten pomysł w końcu zrealizować :) To może dać chwilę szczęścia i mi i adresatowi :) Jeszcze nie napisałeś listu ? Ojej...czy to brak czasu czy chęci ? A kiedy pomyslałeś "jestem szczęśliwym człowiekiem" albo " mam szczęście" Ja mogę mówić o szczęściu kiedy zostałam zatrudniona jako pracownik firmy - oto moje najnowsze szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:06 awee napisała: > ralston napisał: > > > > > O tak... Muszę ten pomysł w końcu zrealizować :) To może dać chwilę szczęś > cia > i mi i adresatowi :) > > Jeszcze nie napisałeś listu ? Ojej...czy to brak czasu czy chęci ? > A kiedy pomyslałeś "jestem szczęśliwym człowiekiem" albo " mam szczęście" > Ja mogę mówić o szczęściu kiedy zostałam zatrudniona jako pracownik firmy - oto > > moje najnowsze szczęście To wiele znaczy w dzisiejszych czasach i napewno trzeba się cieszyć :) A list - to kwestia braku czasu, ale postaram się nadrobić wkrótce :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:33 ralston napisał: > Czym jest dla Was szczęście? Koń. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:34 wolny_wilk napisał: > ralston napisał: > > > Czym jest dla Was szczęście? > > Koń. Po prostu koń? I to wystarcza, żeby być szczęśliwym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 23:52 No to ja chyba nigdy nie będę szczęśliwy. Gdzie ja podzieję konia w czynszówce na 1 piętrze:))) Chyba, że żonka zacznie na mnie wołać: ty stary koniu. A tak poważniej moje szczęście to moja rodzina. Różnie się układało i bardzo nas życie doświadczyło ale jestem szczęśliwy, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:55 Gość portalu: nxa napisał(a): > No to ja chyba nigdy nie będę szczęśliwy. Gdzie ja podzieję konia w czynszówce > na 1 piętrze:))) Chyba, że żonka zacznie na mnie wołać: ty stary koniu. > A tak poważniej moje szczęście to moja rodzina. Różnie się układało i bardzo > nas życie doświadczyło ale jestem szczęśliwy, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy. To bardzo piękna sprawa, znaleźć to szczęście, kiedy nie zawsze bywa z górki... Cieszę się z Tobą Nxa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:10 Miło mi. To chyba wzajemne zrozumienie wszystkich członków rodziny. Syn przymierza się do ożenku i czasami zastanawiam się czy za 30 lat będzie mógł coś podobnego jak ja powiedzieć o swojej rodzinie. Oczywiście każda kandydatka w oczach rodziców ma same wady, choćby była najpiękniejsza, najbogatsza i IQ miała na poziomie 500. Nic nie pomoże, ale to młodych wybór i go uszanujemy. Może będą mieli łatwiejsze życie w nadchodzących latach ale szczęścia posiadania kochającej się rodziny nic nie zastąpi. Majątek, władza, wygrana w lotto czy coś takiego określane mianem "miał szczęście" to tylko mowa potoczna (mieli szczęście, że uszli z życiem schodząc z K2). To miłe i przyjemne ale to chyba nie jest to szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:57 Moja recepta na szczescie to: "Najbardziej pozadane jest, aby miec dusze czynna i aby swe szczescie znajdowala ona nie w szczesciu, lecz w poczuciu pelnej aktywnosci" W.Tatarkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:00 Ralstonie specjalnie dla Ciebie: Oh How I love my tea My tea in the afternoon I couldn’t live without it I think I’ll have another cup very very soon :) Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:04 chatka_ napisała: > Ralstonie specjalnie dla Ciebie: > > Oh How I love my tea > My tea in the afternoon > I couldn’t live without it > I think I’ll have another cup very very soon :) > > Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J) Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Paczuszką Pu- Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam przesłać nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko! Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 08:24 ralston napisał: > Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem > obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Paczuszką > Pu-Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam przesłać > nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko! 1. Gratulacje dla Chatki. 2. Rals - nie na maila! Odbiór osobisty! W Warszawie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 15:02 wolny_wilk napisał: > ralston napisał: > > > > Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem > > obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Paczuszk > ą > > Pu-Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam przesł > ać > > nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko! > > 1. Gratulacje dla Chatki. > 2. Rals - nie na maila! Odbiór osobisty! W Warszawie! :) Ha! Że też sam na to nie wpadłem :))) To kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:10 ralston napisał: > wolny_wilk napisał: > > > ralston napisał: > > > > > > > Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem > > > > obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Pac > zuszk > > ą > > > Pu-Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam p > rzesł > > ać > > > nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko! > > > > 1. Gratulacje dla Chatki. > > 2. Rals - nie na maila! Odbiór osobisty! W Warszawie! :) > > Ha! Że też sam na to nie wpadłem :))) To kiedy? I ze mi to nie przyszlo do glowy ! ;) Panowie, WOULD LOVE TO MEET :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:15 chatka_ napisała: > > I ze mi to nie przyszlo do glowy ! ;) Panowie, WOULD LOVE TO MEET :)))) Wolfie - ja tam w językach nie uczony, ale zrozumiałem to LOVE... Znaczy jesteśmy kochani? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:25 ralston napisał: > chatka_ napisała: > > > > > I ze mi to nie przyszlo do glowy ! ;) Panowie, WOULD LOVE TO MEET :)))) > > > Wolfie - ja tam w językach nie uczony, ale zrozumiałem to LOVE... > Znaczy jesteśmy kochani? :)) Chcialbym Ralsie zwrocic uwage na maly szczegol gramatyczny: za pomoca 'would' tworzy sie tryb przypuszczajacy... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:27 chatka_ napisała: > > Chcialbym Ralsie zwrocic uwage na maly szczegol gramatyczny: za pomoca 'would' > tworzy sie tryb przypuszczajacy... :))) Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jeszcze pewna? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:35 ralston napisał: > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jeszcze > pewna? :))) Przypuszczalnie tak :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 22:49 chatka_ napisała: > ralston napisał: > > > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jeszcze > > pewna? :))) > > Przypuszczalnie tak :)) To znaczy co? Przypuszczalnie kochasz, czy przypuszczalnie przypuszczasz? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:12 ralston napisał: > chatka_ napisała: > > > ralston napisał: > > > > > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jesz > cze > > > pewna? :))) > > > > Przypuszczalnie tak :)) > > To znaczy co? Przypuszczalnie kochasz, czy przypuszczalnie przypuszczasz? :))) Przypuszczam ze Ty wiesz o co mi chodzi...:))) i nie zawijaj prosze wiecej bom gotowa pomyslec zes "przypuszczalnie nie kochac sie spotkac" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:19 chatka_ napisała: > ralston napisał: > > > chatka_ napisała: > > > > > ralston napisał: > > > > > > > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś > jesz > > cze > > > > pewna? :))) > > > > > > Przypuszczalnie tak :)) > > > > To znaczy co? Przypuszczalnie kochasz, czy przypuszczalnie przypuszczasz? > :))) > > Przypuszczam ze Ty wiesz o co mi chodzi...:))) i nie zawijaj prosze wiecej bom > gotowa pomyslec zes "przypuszczalnie nie kochac sie spotkac" :)) Oooo! Ralston mnóstwo kochać się spotkać :)))) Myśleć, Wilk też mnóstwo kochać spotkać się.... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:25 ralston napisał: > Oooo! Ralston mnóstwo kochać się spotkać :)))) Myśleć, Wilk też mnóstwo kochać > spotkać się.... :)))) :))))))):))))))):))))))))) I kto to widzial tak dziecko przed snem rozbudzac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:28 chatka_ napisała: > :))))))):))))))):))))))))) > I kto to widzial tak dziecko przed snem rozbudzac :))) Nie mów, że masz znowu jakieś dzieci pod opieką... A nawet jak masz, to im bajki jakies poczytaj - a nie teksty z forum :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Doreczono do rak wlasnych :) 17.05.03, 18:36 chatka_ napisała: > Ralstonie specjalnie dla Ciebie: > > Oh How I love my tea > My tea in the afternoon > I couldn’t live without it > I think I’ll have another cup very very soon :) > > Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J) Pan Marek juz na herbatke zaprosil, dzis w zastepstwie za Ralstona :) W filizance paruje zlocista herbatka - tylko Dardziling, zwana szampanem wsrod herbat, ma taki kolor. Przyszla dzis w paczuszce wraz z pieknym ciemnoniebieskim imbryczkiem i pudeleczkiem na herbatke. Dziekuje, dziekuje, dziekuje... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Doreczono do rak wlasnych :) 18.05.03, 10:03 chatka_ napisała: > chatka_ napisała: > > > Ralstonie specjalnie dla Ciebie: > > > > Oh How I love my tea > > My tea in the afternoon > > I couldn’t live without it > > I think I’ll have another cup very very soon :) > > > > Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J) > > Pan Marek juz na herbatke zaprosil, dzis w zastepstwie za Ralstona :) W > filizance paruje zlocista herbatka - tylko Dardziling, zwana szampanem wsrod > herbat, ma taki kolor. Przyszla dzis w paczuszce wraz z pieknym > ciemnoniebieskim imbryczkiem i pudeleczkiem na herbatke. > Dziekuje, dziekuje, dziekuje... > > Tydzień temu - chciałem tego w Markomanii odsłuchać, ale coś mi tam wypadło i nie mogłem, ale wczoraj siedziałem o tej porze przy radioodbiorniku i udało się - rzeczywiście o tej godzinie było, no może jakąś minutke później :) A paczuszka dotarła w całości? Nic się nie stłukło? Starałem się każdy element pakować osobno w dużą ilość papieru... A co do samej herbatki, to zmieniłem zdanie i postanowiłem nie wkładać Pu-Erha, który mało komu smakuje, ale zamienić go na Darjeelinga, który ma bardziej szlachetny smak i aromat i mam nadzieję, będzie Ci przypominać podróż do Indii, opisaną na Dzikim Wątku. Mam nadzieję, że to był dobry wybór. Jeśli nie - można składać reklamacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Doreczono do rak wlasnych :) 25.05.03, 14:28 ralston napisał: > Tydzień temu - chciałem tego w Markomanii odsłuchać, ale coś mi tam wypadło i > nie mogłem, ale wczoraj siedziałem o tej porze przy radioodbiorniku i udało > się - rzeczywiście o tej godzinie było, no może jakąś minutke później :) > A paczuszka dotarła w całości? Nic się nie stłukło? Starałem się każdy element > pakować osobno w dużą ilość papieru... Wszystko dotarlo w calosci, doreczyciel z racji bliskiej znajomosci z ostroznoscia wielka paczuszke dostarczyl i na herbatke nawet zostal :)) > A co do samej herbatki, to zmieniłem zdanie i postanowiłem nie wkładać Pu- Erha, który mało komu smakuje, ale zamienić go na Darjeelinga, który ma bardziej szlachetny smak i aromat i mam nadzieję, będzie Ci przypominać podróż do Indii, opisaną na Dzikim Wątku. Mam nadzieję, że to był dobry wybór. Jeśli nie - można składać reklamacje :) Reklamacji nie bedzie, co najwyzej zamowienie na kolejna paczuszke herbatki? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 12.05.03, 17:12 chatka_ napisała: > Moja recepta na szczescie to: > "Najbardziej pozadane jest, aby miec dusze czynna i aby swe szczescie > znajdowala ona nie w szczesciu, lecz w poczuciu pelnej aktywnosci" > W.Tatarkiewicz A ja czasami odczuwam szczęście również w trakcie błogiego braku aktywności... no tak, ale coś w tym jest, bo w duszy to się ciągle coś kotłuje, nawet jeśli ciało spoczywa sobie leniwie na kocyku... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:23 Ale nie wtedy gdy oplątuje domowy makaron na niedziele ? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:30 A czy szczęście daje się odnaleźć w oplątywaniu makaronu niedzielnym? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:35 dla mnie wykluczaja sie te pojecia... ten wiersz powinnam byla wlozyc miedzy posty o przyjazni damsko-meskiej w kontekscie malzenstw... tak ku przestrodze chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:40 janiolka napisała: > dla mnie wykluczaja sie te pojecia... > > ten wiersz powinnam byla wlozyc miedzy posty o przyjazni > damsko-meskiej w kontekscie malzenstw... tak ku przestrodze chyba... Chyba jednak nie zawsze się nie wykluczają - są osoby, również i na tym forum, które szczęście swe odnajdują w rodzinie... Ale wiersz, jest owszem przejmujący... Bliski temu, co pisała gdzieś tu Chatka, za Krystyną Jandą - o codziennych modlitwach - prośbach o to, by się nie zakochać... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:44 ralston napisa?: > Chyba jednak nie zawsze sie˛ nie wykluczaja˛ - sa˛ osoby, równiez˙ i na tym forum, które szcze˛s´cie swe odnajduja˛ w rodzinie... nie twierdze ze nie mozna odnalezc szczescia w rodzinie, ale ciagnacy sie makaron nie kojarzy sie ze szczesciem... > Ale wiersz, jest owszem przejmuja˛cy... Bliski temu, co pisa?a gdzies´ tu Chatka, za Krystyna˛ Janda˛ - o codziennych modlitwach - pros´bach o to, by sie˛ nie zakochac´... tak, slyszalam juz ten cytat kiedys, i wydawalo mi sie, ze to tylko slowa zblazowanej aktorki... dzis po prostu madrej kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:51 janiolka napisała: > > nie twierdze ze nie mozna odnalezc szczescia w rodzinie, ale ciagnacy sie > makaron nie kojarzy sie ze szczesciem... > Życie w rodzinie, to czasem również i gotowanie makaronu... Chyba nie zawsze da się tak, żeby była to wykwintna kolacja przy świecach i czułe słowa szeptane. Jest też i pranie dziecięcych skarpetek... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:56 ralston napisa?: > Z˙ycie w rodzinie, to czasem równiez˙ i gotowanie makaronu... Chyba nie zawsze da sie˛ tak, z˙eby by?a to wykwintna kolacja przy s´wiecach i czu?e s?owa szeptane. > Jest tez˙ i pranie dziecie˛cych skarpetek... w samym gotowaniu nie ma nic zdroznego... w praniu rowniez... raczej chodzi o to ile z siebie jestes w stanie w to wlozyc... czy nie bedzie to czesem "znowu" i "bo tak trzeba" Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:08 janiolka napisała: > w samym gotowaniu nie ma nic zdroznego... w praniu rowniez... raczej > chodzi o to ile z siebie jestes w stanie w to wlozyc... czy nie bedzie to > czesem "znowu" i "bo tak trzeba" Nie chodzi przecież konkretnie o gotowanie i pranie - te są tylko synonimami codzienności... Czy da się od niej uciec? Chyba nie... zresztą, czy gdyby życie całe składało się z samych uniesień i świątecznych chwil, to czy miałyby one dla nas taką samą wartość? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:13 ralston napisa?: > Nie chodzi przeciez˙ konkretnie o gotowanie i pranie - te sa˛ tylko synonimami codziennos´ci... dlatego uzylam 'znowu' i 'bo tak trzeba' > Czy da sie˛ od niej uciec? Chyba nie... zreszta˛, czy gdyby z˙ycie ca?e sk?ada?o sie˛ z samych uniesien´ i s´wia˛tecznych chwil, to czy mia?yby one dla nas taka˛ sama˛ wartos´c´? nie wierze w takie ucieczki, w koncu na cos sie czlowiek decyduje wiazac z kims innym... ozywiscie, ze wartosc uniesien mozna mierzyc tylko ich unikalnoscia, ale czy w zwiazku z tym trzeba sire godzis z 'szaruga'? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:17 Nie - szarugom mówimy stanowcze nie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:30 Oj coś mi figlarnie ten śmiech pobrzmiewa... :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 19:33 janiolka napisała: > nie powinien? :))) Nie wiem... Miło się gwarzyło, ale na mnie pora. Nie wiem, czy uda mi się jeszcze dziś tu zajrzeć. Ale na razie robota skończona, biegnę do domu. Miłego wieczoru... wolnego od makaronu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 19:42 ralston napisa?: > :))) Nie wiem... Mi?o sie˛ gwarzy?o, ale na mnie pora. Nie wiem, czy uda mi sie˛ jeszcze dzis´ tu zajrzec´. Ale na razie robota skon´czona, biegne˛ do domu. wiec milego powrotu :) > Mi?ego wieczoru... wolnego od makaronu ;) firma jest anty makaronowa zawsze... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szcze˛s´cie 13.05.03, 17:07 janiolka napisała: > dla mnie wykluczaja sie te pojecia... > > ten wiersz powinnam byla wlozyc miedzy posty o przyjazni > damsko-meskiej w kontekscie malzenstw... tak ku przestrodze chyba... Janiolko o jakim wierszu rozmawiacie, nie moglam sie go doszukac na tym watku, gdzie go zamiescilas? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 13.05.03, 17:17 Poszperaj na wątku subiektywnym :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:01 ralston napisał: > Po prostu koń? I to wystarcza, żeby być szczęśliwym? Dobrze zastanów się nad tym pytaniem. Zadając je narażasz się na baaardzo długi i nudny elaborat. :)) Póki co, dodam jeszcze, że przydałaby się również dobra kulbaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:16 Gratulacje Chatko, gratulacje Ralston. To chyba rekord Polski. Rals, jak będziesz robił statystyke to sprawdź, czy jeszcze gdzieś istnieje tak długi wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:22 Z pewnością bywają dłuższe... Ale ja cieszę się ze swojego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:27 A propos dzisiejszego tematu. W tym czasie jak powstał 1000 post ja pisałem swój poprzedni eleborat. To się potocznie nazywa mieć szczęście :))) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:34 Gość portalu: nxa napisał(a): > A propos dzisiejszego tematu. W tym czasie jak powstał 1000 post ja pisałem > swój poprzedni eleborat. To się potocznie nazywa mieć szczęście :))) :))))))) nie zamierzan się kłócić o drobiazgi ale numer 999 chyba mnie przypisany... to chyba numer pogotwia tak ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:26 Gość portalu: nxa napisał(a): > A propos dzisiejszego tematu. W tym czasie jak powstał 1000 post ja pisałem > swój poprzedni eleborat. To się potocznie nazywa mieć szczęście :))) Ja swemu troszke pomoglam, mialam wierszyk napisany wczesniej, wystraczylo skopiowac z Worda :)) i czekac az sie watek otworzy ...I tu dopiero mialam szczescie, ledwo sie wpisalam, gdy portal nagle zdechl :(, minelo 20 minut zanim znowu na watek moglam wejsc i przekonac sie ze 1000 jest moje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:31 I to się też nazywa mieć szczęście. To specjalnie dla Ciebie portal zadziałał w odpowiedniej chwili i to on ustalił kolejność wysłanych w tym czasie postów. Graj w totolotka, masz spore szanse na wygraną. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:38 Gość portalu: nxa napisał(a): > I to się też nazywa mieć szczęście. To specjalnie dla Ciebie portal zadziałał w > > odpowiedniej chwili i to on ustalił kolejność wysłanych w tym czasie postów. > Graj w totolotka, masz spore szanse na wygraną. Mam moc spelniania marzen, tyle ze do marzen czasem nie mam smialosci :)) Tym razem bardzo chcialam i chcialam rowniez, by byla to godzina 00:00 :))) Nie wiedzialam ze sie udalo, bo na moim komputerze bylo juz 3 minuty po pólnocy, gdy post wysylalam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 15:06 W tym wszystkim i mnie szczęście nie ominęło... aż się boję pomyśleć, co by było gdyby to Ormond ustrzelił tysięczny post i poczta nie daj Boże przesyłkę zagubiła w drodze do Australii. Oj miałbym się ja conajmniej przez następne pół roku :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Nxa IP: *.zigzag.pl 10.05.03, 00:34 Małżeństwo syna będzie takie jak Twoje. Dobrze wybrał, bo instynktownie znajdujemy osobę, która umożliwia nam rozwój duchowy. Lubisz swoją rodzinę i syn swoją będzie lubił. Życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego. Pozdrowienia! :) PS: Jak znosisz decyzję dziecka? Nie wyobrażam sobie swojej reakcji na wieść o zamęściu córki. Nie wspominając już o synu... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:36 a jak ja sie ciesze, co tam ciasto, niewazne ze o te ostatnie piec minut przed polnoca za dlugo w piekarniku bylo i sie nadweglilo:)), mam herbatke i imbryczek! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:38 Gratulacje, a zwęglone zawsze można oskrobać :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:00 Ja lubię przypalone ciasto, proszę kawałek dla mnie :)). Habi, pogodziliśmy sie z tym. Oczywiście nie w sensie: no ostatecznie, jak już musi tak być... Napisałem, że żaden wybór rodzicom nie dogodzi i my to rozumiemy. Patrzeliśmy (i ocenialiśmy od czasów licealnych) na dziewczeta, które bywały w domu. Wredni chyba jesteśmy , bo żadna nam nie odpowiadała. Syn jest syn, kolej rzeczy, że odchodzi z domu i buduje własne szczęście. Inaczej to czuje kobieta (matka), a trochę inaczej ojciec, czyli ja. Znamy dziewczynę na tyle długo, że znamy jej wady i zalety. Chyba mamy większe obawy jak ona z nim wytrzyma. Czas pokaże. Ciekawostka - na wszystkie koleżanki syna, które przychodziły do naszego domu pies warczał, a na tą wybraną nie. Coś w tym jest. On ma nosa :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:32 Wybaczcie moze nastpenym razem... te przeznaczone sa dla moich gosci, dzis wieczorem urodzinki bede swietowac na dzialce nad Siemianowka. Z tej okazji Quiche Lorraine upieklam - 2 sztuki i jeden z pieczarkowy. Ale za to miodzik pitny - dwojniak jablkowy z Krasnobrodu moge zaproponowac na mocny sen :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:44 Cóż, obejdę się smakiem. Miodzio dobra rzecz, ale od rana z Wilkiem wznosiliśmy toasty, to raczaj na dziś wystarczy trunków. Miłego spotkania z przyjaciółmi i oczywiście 100 lat w zdrowiu życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:49 Dziekuje za zrozumienie :) Pora miodzik odstawic i klasc sie spac by jakis pozytek ze mnie jutro goscie mieli :) Dobrej nocki i dobrego wypoczynku w weekend! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:51 Kolorowych snów. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 08:28 chatka_ napisała: > Wybaczcie moze nastpenym razem... te przeznaczone sa dla moich gosci, dzis > wieczorem urodzinki bede swietowac na dzialce nad Siemianowka. Z tej okazji > Quiche Lorraine upieklam - 2 sztuki i jeden z pieczarkowy. > Ale za to miodzik pitny - dwojniak jablkowy z Krasnobrodu moge zaproponowac na > mocny sen :))) Chętnie bym się zapisał na dwójniaczek, ale po sesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time: Szczęście IP: *.student.pw.edu.pl 10.05.03, 08:38 Szczęście zacznie się razem z sezonem truskawkowym.... o rany, a to już niedługo :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 08:56 Gość portalu: annabl napisał(a): > Szczęście zacznie się razem z sezonem truskawkowym.... > o rany, a to już niedługo > :))))))))))) Czyżby wyjazd na saksy? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time: Szczęście IP: *.student.pw.edu.pl 10.05.03, 09:14 :)))) nie ja po prostu lubie truskawki :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Re: Tea time: Szczęście IP: *.stnet.pl 12.05.03, 17:34 dostałem przed kilkoma dniami list z ameryki. a tam paczuszka z jakimś zielonym zielem. "o rany, marihuana!" pomyślałem. ale to herbata była zielona z chinatown. bardzo pobudzająca. Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:37 :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) przepraszam, ale sie usmialam niemozliwie Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:42 A cóż Cię tak ubawiło Janiele? :) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:49 opcja zapalenia herbaty oczywiscie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:54 :))))))) Ale herbata też może działać pobudzająco i bez jej palenia :)))) Ale brzmi nieźle - fajeczkę herbaty poproszę... Może być zielona... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:01 ralston napisa?: > :))))))) > Ale herbata tez˙ moz˙e dzia?ac´ pobudzaja˛co i bez jej palenia :)))) w to akurat nie watpie. to prawie jedynu srodek jakim sie pobudzam ;) > Ale brzmi niez´le - fajeczke˛ herbaty poprosze˛... Moz˙e byc´ zielona... :))) hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:14 No mi się zdarza jeszcze pobudzać kawą :))) Bo odrobina piwa od czasu do czasu, raczej melancholijnie na mnie działa niż pobudzająco. Chyba bym się upijał na smutno... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 19:53 ralston napisa?: > No mi sie˛ zdarza jeszcze pobudzac´ kawa˛ :))) na mnie zdecydowanie dziala nie tak jak powinna ;) wiec jej do tego celu nie uzywam... za to odrobina muzyczki dziala cuda... (jeszcze 2 tygodnie musze byc dzielna...) > Bo odrobina piwa od czasu do czasu, raczej melancholijnie na mnie dzia?a niz˙ pobudzaja˛co. Chyba bym sie˛ upija? na smutno... ojej, szkoda... nie lubie smutnych wieczorow przy piwku... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Tea time 13.05.03, 17:04 Pu-erh już zaparzony - witam wszystkich w Raals Cafe' Ma ktoś czas na popołudniowe pogaduchy i ochotę na łyczek mocnego naparu o niecodziennym aromacie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.05.03, 17:09 Nie ma problemu - może być i kawa :) Gdzieżeś bywał, kiedy Cię nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
maurus Re: Tea time 13.05.03, 17:14 Byłem mocno zajęty - sprawy rodzinne. Czasami zaglądałem na forum, ale głównie na kilka minut, by zobaczyć co słychać, na pisanie brakło czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.05.03, 17:19 Też tak miałem na przełomie roku - zaglądałem, żeby nie stracić zupełnie kontaktu, ale napisać coś, ciężko było... Tyle, że u mnie głównie ze względów zawodowych - ciężki okres był... I teraz szykuje się podobnie - może trzeba będzie zamilknąć na czas jakiś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 13.05.03, 17:40 witam wszystkich:)Rals znalazlam herbate, ktora tutaj popijasz pu-erh,tylko cytrynowa,ciekawy smak:)) Odpowiedz Link Zgłoś
maurus Re: Tea time 13.05.03, 18:07 A ja na drugą nóżkę to już teraz herbatkę. Kitajska jakaś, grubo cięte liści i specyficzny smak chińskiej herbaty, zapaiętany z dzieciństwa, gdy innej w naszych sklepach kupić nie można było. Gdy granulowana była rarytasem, a o herbacie w torebkach nikt nie słyszał. Odpowiedz Link Zgłoś
maurus Re: Tea time 13.05.03, 18:24 herbatkę wypiłem, a że puchy dziś straszne, więc się wyłączam. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.05.03, 22:58 Przepraszam - mimo szczerej chęci na pogawędkę, musiałem dziś szybciej zniknąć, bo spraw kilka do załatwienia miałem. A herbatę granulowaną zdecydowanie odradzam... Trafia do niej to, co z herbaty najgorsze: śmieci herbaciane i pyłek, który jakąś chemią w granulat zmieniają... feee.... Jak herbata, to tylko liściasta (może być prasowana) i najlepiej bez żadnych torebek... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.05.03, 22:54 Gość portalu: pisces napisał(a): > witam wszystkich:)Rals znalazlam herbate, ktora tutaj popijasz pu-erh,tylko > cytrynowa,ciekawy smak:)) Właśnie za tą cytrynową niespecjalnie przepadam. Pije ją chętnie moja żona, bo ten dodatek cytryny zabija trochę specyficzny, rybny "aromat" tej herbaty. Niestety łagodzi też i oryginalny smak a to już mi nie do końca odpowiada. Ciekawe, że da się zauważyć pewne różnice w zapachu, ten który kupiłem ostatnio wonieje nie tyle stęchlizną rybną, co jakby taką mokrą ziemią... Też nic ciekawego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Tea time 14.05.03, 17:09 Znowu się nam polityka szeroko po forum rozlewa... Oszołomstwo z Poznania się uaktywnia, choć dłuższy czas już spokojnie było, upiory wychodza z szaf... Czy znajde dziś kogoś do luźnej pogawędki na niepolityczny temat, czy wszystkich już wypłoszyło? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 14.05.03, 18:21 nie do konca chyba... z szafy wylazl tez janiol ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.05.03, 18:29 I nie schował się na powrót, widząc co się na forum dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
u_ Re: Tea time 14.05.03, 18:33 jest uzbrojony w swiezo wyciete IHS, nic mu nie straszne teraz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 14.05.03, 18:44 zalogowalam sie juz ladnie, zeby nie bylo ze ja to nie ja zastanawiam sie czy aby zmiana pogody nie wplywa w taki sposob na nastroje forumowiczow... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.05.03, 18:47 Pogoda sprzyjałaby raczej przesiadywaniu na forum, tymczasem pustawo tu dziś :) Chyba już większy ruch na forum Kuchnia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 14.05.03, 18:52 ralston napisa?: > Pogoda sprzyja?aby raczej przesiadywaniu na forum, tymczasem pustawo tu dzis´ :) bo wszyscy siedza przy oknach i patrza w niebo, czy czasem sloneczko choc wieczorem nie wyjrzy na chwile, zeby mozna bylo pojsc na spacer > Chyba juz˙ wie˛kszy ruch na forum Kuchnia ;) no tak... wszystko przeze mnie... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.05.03, 19:22 :))) Ja już niestety muszę znikać :) Hokus, pokus... pstryk! Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 15.05.03, 09:59 Witajcie tu herbata jest mniej popularnym napojem. Rano pije sie kawe, a potem to wino.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 15.05.03, 10:38 alex.4 napisał: > Witajcie tu herbata jest mniej popularnym napojem. Rano pije sie kawe, a potem to wino.... > Pozdr 'Potem" to zaraz po kawie czy można trochę odczekać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 18:13 Herbatkę całą wypiłem, ale na forum nie było jak zajrzeć... Za oknem chmury, zimna Zośka a w pracy jakoś gorąco się zrobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.05.03, 18:46 ralston napisa?: > Herbatke˛ ca?a˛ wypi?em, ale na forum nie by?o jak zajrzec´... Za oknem chmury, > zimna Zos´ka a w pracy jakos´ gora˛co sie˛ zrobi?o... bo zoska tylko pozornie jest zimna... pod lodem drzemie wulkan... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 18:51 To coś dla specjalistów od kraterów w takim razie... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.05.03, 19:05 jakas specjalistyczna herbatka na te okazje? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 19:08 Herbatka dla wulkanologów? Mogę polecić chyba tylko Kenijską/Tanzańską Milimę - rośnie na zboczach Kilimanżaro :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 19:37 Oczywiście, że jest. Jest to czarna herbata - próbowałem. W smaku w sumie nic porywającego... Prawdopodobnie w tzw. english tea można ją znaleźć - bo to są zawsze mieszanki herbat z dawnych brytyjskich kolonii, głównie w Indiach i w Afryce. Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.05.03, 20:03 chodzilo mi o jej nazwe, nie o pochodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 20:13 Nazwa - jak najbardziej prawidłowa: Kenya Milima - tak się nazywa. O pomyłce nie może być mowy. Karen Blixen musiała ja pijać w Pożegnaniu z Afryką :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 20:20 Kawę pić musiała choćby dla zasady. Piękne farmy kawowe przecież miała. Widziałem kiedyś z daleka wzgórza, na których były te plantacje... Ale przecież o 17-tej nie pijała chyba kawy, tylko raczej herbatę :) Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 15.05.03, 20:26 lamala tyle schematow, ze i mogla jej nie pijac o tej porze Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:03 No, ale nie można sobie wyobrazić, że właśnie piła? Właśnie o 17-tej, właśnie na ganku, właśnie Milimę i patrzyła na dumnych Masajów i zielone wzgórza kawowe... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:26 Gość portalu: nxa napisał(a): > To jest test. Co wpiszę w tym ...tysiączniku to mi gdzieś znika. :) Nie znika, tylko nie wiedzieć, czemu dopisuje się zamiast na końcu, to na stronie 701-800. Sprawdź sam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:40 Zawsze jak pisałem "odpowiedz na list" nie otwierając najnizszego w drzewku, to mój wpis pojawiał się jako ostatni przy lewym marginesie. Na innych wątkach tak nadal się dzieje. To chyba przez to, że nie pijam herbaty :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:43 Raczej chyba wina długości wątku. Tylko na tym przestało to działać poprawnie. Chyba znak, że należy go zakończyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:46 Otwiera się koszmarnie wolno. Ale musisz wymyśleć coś zastępczego. Chyba tylko Ty masz prawo zaczynać od lewego marginesu. Ja będę tylko odpowiadał na post. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:52 Nie zaczynam od lewego marginesu. Zaczynam od drugiego wcięcia. Robię to w ten sposób: wchodzę na stronę 700. Wybieram któryś post najbardziej skrajny (najbardziej po lewej)i odpowiadam na niego. Wtedy wpis pojawia się na końcu... Ot i cała tajemnica - nie wiem, czemu tak działa... Może Wojtek by wyjąśnił, albo naprawić pomógł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:59 A może to po tym remoncie serwera? Pisałem bez logowania na ostatniej stronie i znalazłem się na stronie siedemset którejś. Nie zmieniałem zasad pisania. Tak zawsze robiłem - dziwne. Po odpowiedzi na konkretny post to jestem o jedno wcięcie poniżej. To chyba dotyczy tego wątku, bez Wojtka się nie obędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 23:06 Chyba zaczęło się jeszcze przed remontem, chociaż pewny nie jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 16.05.03, 16:53 Tea-time i to ten tuż przed weekendem... Właściwie, to się nawet nie spodziewam kogokolwiek tu zastać jeszcze o tej porze... Herbata juz w kubeczku, tylko za gorąca jeszcze, żeby pić - no to poczekam chwilkę aż ostygnie - a nuż ktoś się zjawi, chętny na kilka łyków... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 16.05.03, 17:26 ralston napisał: > Tea-time i to ten tuż przed weekendem... Właściwie, to się nawet nie spodziewam > kogokolwiek tu zastać jeszcze o tej porze... > Herbata juz w kubeczku, tylko za gorąca jeszcze, żeby pić - no to poczekam > chwilkę aż ostygnie - a nuż ktoś się zjawi, chętny na kilka łyków... to że weekend to nie znaczy że wszyscy wybyli:( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 16.05.03, 17:34 awee napisała: > > to że weekend to nie znaczy że wszyscy wybyli:( > Ufff... uff... - z rozpędu przeczytałem ostatnie słowo jako: wybili :)) Witaj Awee :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 16.05.03, 17:41 ralston napisał: > Ufff... uff... - z rozpędu przeczytałem ostatnie słowo jako: wybili :)) > Witaj Awee :) Łącząc to z postem o grzybkach to miałoby nawet sens:) ......."Wybici" przez grzybki.... A gdzie się tak rozpędziłeś ? czyżby juz do domu ? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 16.05.03, 17:50 Do domku już nie długo, ale jeszcze chwilkę posiedzę tutaj... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 16.05.03, 17:55 ralston napisał: > Do domku już nie długo, ale jeszcze chwilkę posiedzę tutaj... A jak ksiązka? Przeczytana do końca? a jesli nie to jak wrażenia z "I połowy" :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 16.05.03, 17:58 Książka na razie leży odłogiem - pewnie dopiero w czerwcu będę miał szanse do niej wrócić... A po pierwszej połowie - cóż, sporo tam ludzkiego bólu i nieszczęścia nawkładane, a wątek znajomości wirtualnej pomału się rozwija... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 16.05.03, 18:06 ralston napisał: > Książka na razie leży odłogiem - pewnie dopiero w czerwcu będę miał szanse do > niej wrócić... A po pierwszej połowie - cóż, sporo tam ludzkiego bólu i > nieszczęścia nawkładane, a wątek znajomości wirtualnej pomału się rozwija... odłogiem....no tak jak się pilnuje wątków na forum to się nie ma czasu na czytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 16.05.03, 18:18 ralston napisał: > Tak - to straszny nałóg :) A co do nałogu to są przecież jakieś sposoby odwykowe ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 16.05.03, 18:16 Dzięki za kilka łyków herbatki. Bardzo dobra - w sam raz na czas poobiedni. Czas na mnie Wprawdzie nie bedę teraz czytać:)) Wybiorę się chyba na spacer i odetchnę ....spalinami samochodowymi :) Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 16.05.03, 18:19 Ja również już kończę na dziś. Miłego wieczoru. Miłego weekendu :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.05.03, 16:51 Znowu się wiele polityki przez forum przelewa... Dlaczego na tematy polityczne nie potrafimy rozmawiać spokojnie, tylko zawsze komus musi się ulać? Są jeszcze na szczęście wątki, gdzie Oszołom nie dotarł i jemu podobni... Czy ktoś ma ochotę na chwilę spokoju w herbacianym nastroju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: Tea time IP: *.visp.energis.pl 19.05.03, 17:12 ralston napisał: > Znowu się wiele polityki przez forum przelewa... Dlaczego na tematy polityczne > nie potrafimy rozmawiać spokojnie, tylko zawsze komus musi się ulać? > Są jeszcze na szczęście wątki, gdzie Oszołom nie dotarł i jemu podobni... Nie ma takich wątków. Oszołom jest jak pietruszka: nikt jej nie lubi, a zawsze jest w zupie. > Czy ktoś ma ochotę na chwilę spokoju w herbacianym nastroju? Dopijam zimną kawę...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.05.03, 17:16 Gość portalu: habitus napisał(a): > ralston napisał: > > > Są jeszcze na szczęście wątki, gdzie Oszołom nie dotarł i jemu podobni... > > Nie ma takich wątków. Oszołom jest jak pietruszka: nikt jej nie lubi, a zawsze > jest w zupie. Cssiiii... tu jeszcze nie wyrósł... Witaj Habi, miło spotkać przyjazną duszę, choćby tylko wirtualnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.05.03, 19:00 Ale się wyludniło... Od godziny ani jednego wpisu na forum. Na mnie już też pora. Znikam... pstryk! Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 19.05.03, 22:25 ...pstryk...i znowu jest jasno. Nie ważne też co w kubku lub w szklance Odpowiedz Link Zgłoś
maurus Re: Tea time 19.05.03, 22:31 O tej porze to tylko ciepłe mleko z miodzikiem i palulu. Łaaaaaa... Buzia mi się zaraz rozerwie o ziewania. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 19.05.03, 22:35 maurus napisał: > O tej porze to tylko ciepłe mleko z miodzikiem i palulu. > Łaaaaaa... Buzia mi się zaraz rozerwie o ziewania. Na ziewanie dobry też jest spacer - bo to są skutki niedotlenienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
maurus Re: Tea time 19.05.03, 22:51 Spacer o tej porze? Nie dziękuję. No chyba, że byłby otwarty mój ulubiony sklepik piwno-napojowy, ale on tylko do 22. A zamiast spacerowania wolę wskoczyć na rower i popedałować z godzinkę. Dotlenić się można, spalić trochę kalorii i zwiedzić więceej niż na piechotę. Tylko też nie o tej godzinie. Więc chyba pójdę po prostu spać. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 19.05.03, 23:09 maurus napisał: > Spacer o tej porze? Nie dziękuję. No chyba, że byłby otwarty mój ulubiony > sklepik piwno-napojowy, ale on tylko do 22. > A zamiast spacerowania wolę wskoczyć na rower i popedałować z godzinkę. > Dotlenić się można, spalić trochę kalorii i zwiedzić więceej niż na piechotę. > Tylko też nie o tej godzinie. > Więc chyba pójdę po prostu spać. Skoro pora na dobranoc to trzeba gasić światło :) Pstryk....(ciemność) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.05.03, 16:54 Nie było mnie przez kilka dni i nikt w tym czasie do kuchni nie zajrzał nawet, na herbatkę nie wstąpił. Jeśli nie wiecie gdzie stoi, to przypominam: w szafeczce, po lewej stronie okapu :) Proszę się zawsze częstować... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 23.05.03, 17:05 ...byc moze goscie domyslaja sie ze nie lubisz gdy obcy kreca sie po kuchni... A czy jest zielona-tybetanska? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.05.03, 17:38 Witaj Aand! Gościom mówiłem już, żeby czuli się swobodnie. Z zielonych mam w tej chwili tylko Sencha... Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Tea time 23.05.03, 19:13 Rals - gratuluję wątku :) 1141 postów to jest wyczyn :)) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 23.05.03, 20:28 ...Saunne, jak myslisz czy goscie wypili juz z kilogram herbatki czy wiecej? Jezeli jeden wpis to jedno parzenie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 24.05.03, 22:54 Hmmm... ja sam w tym czasie wypiłem pewnie blisko kilogram herbaty. Jeśli goście czasem przychodzili z własną, to z pewnością conajmniej pełny kilogram się uzbierał :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 24.05.03, 22:57 saunne napisała: > Rals - gratuluję wątku :) 1141 postów to jest wyczyn :)) > Dzięki Saunne, ale to nie moja zasługa, tylko gości wątku :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time 25.05.03, 11:43 annabl napisała: > moze byc takze kawa zbozowa "Anatol"... > ;) Zdecydowanie wolę herbatkę z kaktusa. Ale moloch zrobił się z tego wątku. To już prawie 2% całości wpisów na forum. :) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 25.05.03, 16:05 wolny_wilk napisał: > Zdecydowanie wolę herbatkę z kaktusa. ja zdecydowanie wole tonik, najlepiej z chinina, przynajmniej nie grozi mi malaria...brr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maurus Re: Tea time IP: *.sav.tkb.net.pl 25.05.03, 17:20 Aż dziw bierze, że na cienkiej herbatce takiego tasiemca moża wychodować. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 25.05.03, 18:29 Gość portalu: Maurus napisał(a): > Aż dziw bierze, że na cienkiej herbatce takiego tasiemca moża wychodować. O przepraszam bardzo. Tylko nie cienkiej... Ja parzę raczej mocne herbaty... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time 25.05.03, 17:52 annabl napisała: > wolny_wilk napisał: > > Zdecydowanie wolę herbatkę z kaktusa. > > ja zdecydowanie wole tonik, najlepiej z chinina, przynajmniej nie grozi mi > malaria...brr No to jeszcze seteczka, co by się grypa z dala trzymała. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 26.05.03, 16:59 Dziś taka herbatka w pośpiechu - z poparzonym językiem ;) Zaraz muszę znikać - wywiadówka dzis u syna. Ciekawe co tym razem zmalował :) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 26.05.03, 17:12 O Ralstonie! Badz mu lagodny! na litosc boska przeciez to jeszcze dziecko...! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 26.05.03, 17:14 Ależ ja mu zawsze łagodnie tyłek przetrzepuję... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 26.05.03, 17:21 Nie wiem co napisac... a jest za co tak dreczyc, nekac, draznic, ojej... chlip? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 26.05.03, 23:00 annabl napisała: > Nie wiem co napisac... a jest za co tak dreczyc, nekac, draznic, ojej... chlip? Okazuje się, że nie ma. Załapał się do pierwszej trójki w klasie w kategoriach: "najładniej piszę" "pięknie czytam" "dużo wiem" Nie załapał się w kategoriach: "najlepiej liczę" "jestem zwinny" Wszystko wskazuje na to, że jednak wdał się w mamę :) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Tea time 27.05.03, 07:41 ralston napisał: > Okazuje się, że nie ma. Załapał się do pierwszej trójki w klasie w kategoriach: > "najładniej piszę" > "pięknie czytam" > "dużo wiem" > Nie załapał się w kategoriach: > "najlepiej liczę" > "jestem zwinny" > Wszystko wskazuje na to, że jednak wdał się w mamę :) To teraz są kategorie? o kurcze... aha - z tym pisaniem...:) to może na forum..... ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 27.05.03, 16:49 annabl napisała: > > To teraz są kategorie? o kurcze... > aha - z tym pisaniem...:) to może na forum..... ;)? Te "kategorie" to po prostu kolorowe kartki przypiete do tablicy w klasie. Na każdej kartce przypięte małe karteczki z nazwiskami uczniów. A zamiast ocen dostaja słoneczka lub chmurki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 27.05.03, 17:54 Herbatka już całkiem wystygła, chyba sobie nową zaparzę, taki dziś kołowrót w robocie, że nawet nie ma kiedy w spokoju herbatkę wypić... Ale u Was chyba to samo, bo coś dzisiaj ruch niewielki na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 27.05.03, 21:13 ...Rals, a próbowales kiedys pic herbatke wschodnim sposobem - kostke cukru wziac do ust i dopiero popijac herbatka...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 27.05.03, 23:10 aand napisał: > ...Rals, a próbowales kiedys pic herbatke wschodnim sposobem - kostke cukru > wziac do ust i dopiero popijac herbatka...:) Nie probowałem. Jest to metoda 'na prikusku' - kiedy każdy ma jeszcze swoją kostkę cukru. Kiedy zostaje już tylko jedna kostka, na całe towarzystwo, pozostaje metoda 'na prigliadku' - kostkę kładziemy na środku stołu i popijamy gorzką herbatę wpatrując się tylko w kostkę cukru. A kiedy i tej już nie stanie, pozostaje metoda 'na pridumku' :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 28.05.03, 00:32 No to ostatni łyczek Senchy przed snem... i chyba pora do łózeczka... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 28.05.03, 16:20 aand napisał: > ...Rals, a próbowales kiedys pic herbatke wschodnim sposobem - kostke cukru > wziac do ust i dopiero popijac herbatka...:) To nie jedyny wschodni sposób picia herbaty. Niespełna rok temu, za sprawą znanej skądinąd Chatki, pokosztowałem herbatki na modłę mongolską :) Można o tym poczytać na wątku "A ja mam zdejcie z Raalsem". Herbatkę (zieloną) wrzuca się na wrzącą mieszankę (pół na pół) mleka i wody (w oryginale mleko jest kobyle, na pokazie mongolskim, z braku dojnej kobyły, mleko było krowie). Do całości zamiast cukru dodaje się soli. (niektóre gazety twierdziły, że jeszcze listek mięty - ale to ściema była). Muszę przyznać, że nawet poprosiłem o dolewkę, choc wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że coś takiego może smakować. Ale - w miłym towarzystwie wszystko smakuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 28.05.03, 16:29 ...to chyba z racji tej egzotyki tajm jest wczesniej o halfauer... PS. a czy pamietasz jak sie nazywa taka mongolska herbata (bo pewnie ma nazwe wlasna)? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 28.05.03, 16:31 aand napisał: > ...to chyba z racji tej egzotyki tajm jest wczesniej o halfauer... > > PS. a czy pamietasz jak sie nazywa taka mongolska herbata (bo pewnie ma nazwe > wlasna)? > > > Zważywszy na fakt, że Mongolia jest od nas daaaleko na wschód, to pijemy nie halfauer za wcześnie tylko z ładnych kilka auersów za późno :) Tam już chyba noc... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 28.05.03, 17:40 Już tyle po piątej a ja jeszcze nie zdązyłem zaparzyć herbaty... To ile filiżanek mam przygotować? Jest tu kto? Dzis w ofercie: cejlońska czarna herbata Kelinworth cejlońska czarna "szkocka - Whittard of Chelsea" mieszanka angielska - ale raczej nie na tę porę dnia, bo śniadaniowa jakiś otrzymany niedawno w prezencie wynalazek o nazwie Golden Tea (czarna z domieszką jakiegoś kwiatu) oraz tradycyjnie czerwony Pu-Erh To jak - ile wody nastawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Tea time 29.05.03, 17:37 Herbaciana pora, Pu-Erh w kubku... czy goście dzis będą? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 29.05.03, 23:07 Tylko gospodarz znikł w międzyczasie... Ale jakby co, wiecie gdzie herbata stoi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 29.05.03, 23:25 ralston napisał: > Tylko gospodarz znikł w międzyczasie... Ale jakby co, wiecie gdzie herbata > stoi? :) ......w szafeczce, po lewej stronie okapu :)) A kawa to może obok ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 29.05.03, 23:35 ralston napisał: > W tej samej szafeczce... Witaj :) Dobry wieczór. To można poprosić o jakąś małą nie mocną? Mam też pytanie kiedy otworzysz filię RaalsCafe ?:) Do tej juz coraz ciężej się dostać:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 29.05.03, 23:42 Może jutro, może nigdy - kto to wiedzieć raczy? Na razie mam pomysł założenia podforum... ale czekam na odpowiedź Wojtka jak to zrobić... A po chwili myślę, że może to nie ma sensu... sam nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 29.05.03, 23:47 ralston napisał: > Może jutro, może nigdy - kto to wiedzieć raczy? > Na razie mam pomysł założenia podforum... ale czekam na odpowiedź Wojtka jak to zrobić... > A po chwili myślę, że może to nie ma sensu... sam nie wiem. ooooo...podforum Time tea? czy jakieś inne ? A dlaczego bezsensu ? oczywiście że z sensem - jesli to tyle trwa (ten wątek) to dlaczego go urywać ? Chyba że chcesz zakończyć wątek z honorem, kiedy jest u szczytu sławy :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 30.05.03, 12:49 awee napisała: > > ooooo...podforum Time tea? czy jakieś inne ? A dlaczego bezsensu ? oczywiście > że z sensem - jesli to tyle trwa (ten wątek) to dlaczego go urywać ? Chyba że > chcesz zakończyć wątek z honorem, kiedy jest u szczytu sławy :))))) Pomysłów na nazwę mam kilka, nie nazwa jednak najistotniejsza... Nie wiem, czy ma sens zakładanie podforum, jeśli te nie cieszą się tu raczej powodzeniem... Wszyscy, ze mną samym włącznie wolą pisać na głównym. Poza tym nie wiem, czy starczy mi sił i chęci, żeby to ciągnąć... Czy pomysłów wystarczy na ciekawe tematy? Z tym pewnie byśmy sobie do kupy poradzili... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Tea time 02.06.03, 00:24 ralston napisał: > Pomysłów na nazwę mam kilka, nie nazwa jednak najistotniejsza... To prawda ale chwytliwa nazwa przyciąga...:) > Nie wiem, czy ma sens zakładanie podforum, jeśli te nie cieszą się tu raczej powodzeniem... Grunt to wyrobiona marka:) > Wszyscy, ze mną samym włącznie wolą pisać na głównym. To nic nie znaczy jakby wątek wpadłby w oko to nie byłoby i z tym problemu > Poza tym nie wiem, czy starczy mi sił i chęci, żeby to ciągnąć... :)Zabrzmiało tak jabyś miał zaraz odejść z tego świata ( wirtualnego i nawet z rzeczywistego ) Albo może to niezwykła skromność czyli tzw "kokieteria" ? A może rzucasz nałóg ?:) > Czy pomysłów wystarczy na ciekawe tematy? Z tym pewnie byśmy sobie do kupy poradzili... Chyba nie jest aż tak źle z forumowiczami:) Zawsze ktoś coś wymyśli interesującego... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 02.06.03, 12:31 awee napisała: > > > Poza tym nie wiem, czy starczy mi sił i chęci, żeby to ciągnąć... > > :)Zabrzmiało tak jabyś miał zaraz odejść z tego świata ( wirtualnego i nawet z > rzeczywistego ) Albo może to niezwykła skromność czyli tzw "kokieteria" ? A > może rzucasz nałóg ?:) Nie ma w tym Awee żadnej kokieterii, po prostu forum się bardzo zmieniło przez ostatni rok i widzę, że z coraz mniejszą chęcią tu zaglądam... Kiedyś czytałem każdy wpis (fakt, łatwiej było, bo mniej ich dziennie przybywało), dzisiaj na niektóre wątki nie zaglądam, bo albo znajdę tam trochę chyba zbyt intymne, jak na forum rozmowy dwóch tylko osób, albo bezładną paplaninę pozbawioną wysublimowanego dowcipu i aluzyjności, które lubię :) albo wreszcie czyste i bezinteresowne kopanie po kostkach... Coraz mniej mi się chce. Zaczynam odczuwać zmęczenie tym wszystkim... I trochę się też obawiam, że pomimo obowiązku logowania, też się tam przeniesie to, o czym piszę powyżej... Sam już nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Idzie weekend 30.05.03, 16:53 Niektórzy już zapewne zaczęli... Ja też już ostatnią w tym tygodniu herbatkę w pracy piję. Nalać komuś? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 02.06.03, 17:19 No to zdecydowałem się! Raz kozie śmierć - najwyżej nie wyjdzie! Czas już skończyć z tym przydługim już wątkiem, na którym coraz trudniej się pisze... Założyłem osobne forum, na które bardzo serdecznie wszystkich zapraszam. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10955 Dla ułatwienia pozostawiłem tytuł, który może się Wam wydać znajomy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 23.04.03, 22:59 Gorąca czarna cejlońska herbatka Kenilworth paruje z gazetowego kubka, a Jimmy Nail pięknie w tle przygrywa... Witam wszystkich wieczornych forumowiczów :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Beer time 16.04.03, 23:19 Wróciłem z 25 kilometrowej przejażdżki po Puszczy Kampinoskiej. Pięknie się woda rozlewa na Uroczysku Na Miny. Sarny biegają w liczbie sztuk trzech. Czarne brzozy zaczynają pączki pokazywać. Łąki sierakowskie cudnie w świetle księżyca wyglądają. Tajemniczo i bajkowo... Bez strat się tym razem nie obyło. Na szczęście tylko w sprzęcie - urwany błotnik :)i nogi trochę przemoczone przy przeprawie przez Wilczą Strugę... A teraz świeży i wykąpany piwko zasączam z nadzieją na dobre towarzystwo... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:21 Witam tych forumowiczów, którzy aktualnie jeszcze przy ekranach a nie w domu, przy porządkach, pieczeniu i innych świątecznych zajęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:24 Witam tych forumowiczów, którzy aktualnie jeszcze przy ekranach a nie w domu, przy porządkach, pieczeniu i innych świątecznych zajęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:02 Witam serdecznie - z pracy, z domu klikasz Janiele? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:21 to tak samo jak ja, a jutro - wolne, czy też za biurkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:25 wolne az do srody, w koncu na l4 jestem... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:28 janiolka napisała: > wolne az do srody, w koncu na l4 jestem... ;) To co - na L4 i w pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:37 dokladnie :( zle byc czasem niezastapionym... a teraz krotka przerwa na dotarcie do domku, odwiezienie kolegi, zakupy i... moze przed polnoca sie pojawie, jesli nie padne Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:43 To do napisania przed północą. Chyba też się do domku przemieszczę za chwilę... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 18.04.03, 00:16 zdarzylam przed polnoca... zagotowalam sie strasznie... teraz nawet mleko przed snem mnie chyba nie uspokoi... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:19 Z powodu tej dyskusji n/t pogotowia opiekuńczego? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:23 janiolka napisała: > tak, zupelnie bez sensu Pracujesz tam? Bardzo Cię to pooruszyło... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 18.04.03, 00:26 nie, jak na ironie pracuje w agencji reklamowej. ale kawalek zycia mam poswiecony dzieciom, no i cos zagralo... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:28 Mój brat pracuje w ośrodku opiekuńczo wychowawczym. Trochę znam te problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 18.04.03, 00:34 zaczelam sie zastanawiac czy w ogole rozumiem sens tamtych wypowiedzi... w ogole sens zalozenia watku, moze to miala byc zbiorowa krytyka, a ja sie zaczelam bog wie czego doszukiwac... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:54 Chyba niepotrzebnie to bierzesz do siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 18.04.03, 09:04 pewnie tak, ale denerwuje mnie krytykowanie dla krytykowania... "trzeba bylo inaczej zrobic" - moze i trzeba bylo, ale nie zrobiono, i lepiej myslec jak to naprawic... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:39 Nie wiem czemu posty mi się nie dopisują na końcu, tylko gdzieś w środku - może tym razem się uda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 17:59 Witam. Jeżeli jesteś zalogowany, to ustaw kolejność w opcjach "moje forum". Też miałem z tym problem. Jak patrzę na pasek z liczbą wpisów, to zastanawiam się co będzie jak skończy się miejsce na wpisywanie cyferek. Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:02 to chyba nie od tego problem zalezy, bo ja tez mam nowe posty na srodku Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:07 janiolka napisała: > to chyba nie od tego problem zalezy, bo ja tez mam nowe posty na srodku No właśnie, a kiedy odpowiada się na pierwszy post na pierwszej stronie - zawsze powinno umieszczać wpis na końcu wątku. Tymczasem wkleja w środku. Wczoraj wieczorem po powrocie z roweru napisałem tu kilka słów a potem dziwiłem się, że żadnej reakcji nie ma. Tymczasem post się po prostu schował gdzieś w środku a ja zauważyłem dopiero dzisiaj... Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:17 dzis lekko forum gazety szwankuje od rana, przynajmniej na moim kompie :( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:04 Gość portalu: nxa napisał(a): > Witam. Jeżeli jesteś zalogowany, to ustaw kolejność w opcjach "moje forum". Też > > miałem z tym problem. Jak patrzę na pasek z liczbą wpisów, to zastanawiam się > co będzie jak skończy się miejsce na wpisywanie cyferek. Witaj Nxa :) Wiem, że można ustawić według dat. Ale wolę układ drzewka. A tutaj zaczęło coś głupieć, ale, że też jestem ciekaw co będzie jak się pasek skończy, to póki co jadę dalej tym wątkiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.04.03, 13:59 Ostatni mój tea-time przed Świętami. Wielkopiątkowo dziś i zadumnie... Pochyli się ktoś jeszcze ze mną nad marnością świata tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:28 Herbatka sie juz skonczyla ,trzeba uciekac.Zycze wszystkim milego wieczoru i jeszcze milszego powrotu do pracy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 20:13 Czesc,do nastepnej herbatki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 25.04.03, 18:51 Kawa skonczona,trzeba umyc kubeczek i uciekac,ladny dzien sie zapowiada:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 25.04.03, 19:19 Gość portalu: Pisces napisał(a): > Kawa skonczona,trzeba umyc kubeczek i uciekac,ladny dzien sie zapowiada:) No to miłego dnia Pi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 05.05.03, 19:43 Widze ze dlugi weekend sie skonczyl,forum ozylo:)) mam nadzieje,ze wszyscy wrocili "odstresowani",zazdroszcze wam ja musze na swoje dlugie weekendy jeszcze poczekac troszeczke:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 16:16 Z zakresu "wybór prezentu" to jestem kiepski. Wyścigi lubię tylko na torze. Coś mi się w rachunkach pomyliło, albo skleroza mnie całkiem zmogła - nie mam wpisu z równą setką. :( Odpowiedz Link Zgłoś
pisces1 Re: Tea time 09.05.03, 15:17 Przy dzisiejszej mokrej i chlodnej pogodzie jaka mam za oknem,herbatka z rumem czy kawa brzmia nadzwyczaj zachecajaco(rozgrzewajaco).:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 09.05.03, 15:21 pisces1 napisała: > Przy dzisiejszej mokrej i chlodnej pogodzie jaka mam za oknem,herbatka z rumem > czy kawa brzmia nadzwyczaj zachecajaco(rozgrzewajaco).:))) O Pi - zalogowałaś się :) U mnie ciągle ciepło i słonecznie raczej za oknem. Chociaż przelotne opady zapowiadają na dziś... To co za ciasto jedlismy w końcu do wczorajszej wieczornej herbatki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 17:31 No coś takiego. Po raz pierwszy od dawna mam czas o 17:00 a tu pusto! Idę na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 15.05.03, 18:03 I słusznie! Lepiej świeżego powietrza zażywać, niż w komputer się gapić i oczy psuć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:20 To jest test. Co wpiszę w tym ...tysiączniku to mi gdzieś znika. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* 16.05.03, 01:17 tonik tajm pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_wilk Re: Tea time 25.05.03, 14:11 Earl Grey (czy jak się to pisze) + Saga + Lipton. Całkiem niezła mieszanka z tego wyszła. PS: Jaka nagroda jest przewidziana za 2000 post? :))))) Odpowiedz Link Zgłoś