• ralston Re: Tea time 09.04.03, 18:31
      Puk! Puk! Jest tu ktoś jeszcze?
      • Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 18:36
        janiol czuwa nad pusta filizanka...
        • ralston Re: Tea time 09.04.03, 18:55
          Moja też już pusta. I czas, żebym zniknął, niestety.
          Bądź zdrów i czuwaj Janiele!
          • Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 19:08
            spokojnego wieczoru wszystkim ktorym opustoszaly filizanki ;)
            • ralston Beer time 09.04.03, 23:34
              Odrzuć w kąt opustoszałe filiżanki
              czas piwem napełnić szklanki...
              • Gość: chatka Re: Beer time IP: *.piasta.pl 10.04.03, 00:03
                Raalsie ten zacny trunek zasluguje na oddzielny watek :)
                • ralston Re: Beer time 10.04.03, 00:07
                  Może to i nie najgorszy pomysł? Witaj :)
                  • Gość: chatka Re: Beer time IP: *.piasta.pl 10.04.03, 00:11
                    Witaj witaj, forum za wolno chodzi, moze czatem bedzie szybciej?
                    • ralston Re: Beer time 10.04.03, 00:12
                      Jestem - czekam.
              • Gość: janiol Re: Beer time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 16:39
                ralston napisa?:

                > Odrzuc´ w ka˛t opustosza?e filiz˙anki
                > czas piwem nape?nic´ szklanki...

                wrozka cy co? ;))) jak tys mnie wyczul... wczorajszy wieczorek zakonczyl sie
                pelna szklaneczka...
                • ralston Re: Beer time 10.04.03, 16:56
                  Hehehe Janioł też człowiek i czasem browara sobie walnąć musi :)))
    • ralston Re: Tea time 10.04.03, 16:58
      Ale teraz pora na dużą porcję zielonej herbatki :)
      • Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:01
        ehhh... marzenia... poki co guma mietowa musi starczyc i za herbatke i za
        cos do herbatki...
        • ralston Re: Tea time 10.04.03, 17:04
          Mogę wirtualnie poczęstować ;)
          Smacznego!
          • Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:07
            dziekuje i za wirtualnie ;)
            • ralston Re: Tea time 10.04.03, 17:24
              Nie ma za co. Janoły zawsze mile widziane. A zwłaszcza Janielice :)
              • Gość: janiol Re: Tea time IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:42
                przekaze ;)
                • ralston Re: Tea time 10.04.03, 17:47
                  To jakieś jeszcze inne janielice znasz Janiołko?
                  • ralston Re: Tea time 10.04.03, 18:19
                    No to koniec Senchy sączenia. Czas do domku! Nie będziemy dziś nadgodzin
                    wyrabiać :)
                  • Gość: janiol Re: Tea time IP: *.255.255.255. / 192.168.10.* 10.04.03, 22:10
                    oczywiscie, pelno ich na tej ziemi ;)
                    niestety nadgodziny przymusowe ;(
                    • ralston Re: Tea time 10.04.03, 23:43
                      To janioły teraz też w nadgodzinach muszą pracować?
                      Co to się w tym niebie porobiło...
                      • awee Re: Tea time 10.04.03, 23:47
                        ralston napisał:

                        > To janioły teraz też w nadgodzinach muszą pracować?
                        > Co to się w tym niebie porobiło...


                        Widać nigdzie nie ma lekko....( zresztą nikt nie obiecywał że będzie )
                        • ralston Re: Tea time 10.04.03, 23:55
                          Widać nasz Janioł chce awansować na Oberanioła ;)
                          • awee Re: Tea time 10.04.03, 23:59
                            ralston napisał:

                            > Widać nasz Janioł chce awansować na Oberanioła ;)

                            :)))))))))) Jakie niemieckie porównanie. A dlaczego nie Archanioła ?
                            • ralston Re: Tea time 11.04.03, 00:06
                              Bo od Janioła do Archanioła jest jeszcze Oberjanioł i Oberjanioł Sztabowy ;)
                              • awee Re: Tea time 11.04.03, 00:11
                                ralston napisał:

                                > Bo od Janioła do Archanioła jest jeszcze Oberjanioł i Oberjanioł Sztabowy ;)

                                Skoro tak mówisz:)) Nie znam jakie stopniowanie funkcjonuje w niebie:) Bardziej
                                się orientuję w ziemskich sprawach :)
                                • ralston Re: Tea time 11.04.03, 00:24
                                  A z ziemskich spraw, to aktualnie nadaję się już tylko do zaśnięcia.
                                  Dobranoc! :)
                                  • awee Re: Tea time 11.04.03, 00:27

                                    Dobranoc
                                    • ralston Re: Tea time 11.04.03, 00:28
                                      Dobranoc. Do jutra. Nie - do dziś, przecież już jest jutro ;)
                                      • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 11.04.03, 00:44
                                        no to dobranoc
                                        • ralston Re: Tea time 11.04.03, 09:37
                                          O Annabl! Dawno Cię tu nie było. WItaj :)
                                          • annabl Re: Tea time 11.04.03, 16:01
                                            a bardzo dziekuje
                                            co prawda musze sie strzec bo wciaga (siec) ale jest piatek wiec czemu nie.
                                            • ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:05
                                              annabl napisała:

                                              > a bardzo dziekuje
                                              > co prawda musze sie strzec bo wciaga (siec) ale jest piatek wiec czemu nie.

                                              Ja w sieci sieci wpadłem chyba na dobre :)))
                                              • annabl Re: Tea time 11.04.03, 16:19
                                                to chyba nie jest dobre
                                                a kiedy masz czas na reszte?
                                                • ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:21
                                                  Chcesz powiedzieć, że doba ma tylko 24 godziny?
                                                  Ale ja wstaję dwie godziny wcześniej i mam 26 do dyspozycji ;)))
                                                  • annabl Re: Tea time 11.04.03, 16:25
                                                    to ci dobrze
                                                    jak potrafisz laczyc jedno z drugim
                                                    mam znajomych ktorzy maja przez siec nie 24 godziny a 20 bo 4 godziny dziennie
                                                    siedza na sieci
                                                    i nie wiadomo co z tym zrobic
                      • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 12:51
                        czasem musza bo chca, czasem nie, a jeszcze czasem sa zmuszane...
                        • ralston Re: Tea time 11.04.03, 13:53
                          A uprawnienia Anioła Stróża masz już zrobione?
                          • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:45
                            oczywiscie, razem z karta rowerowa robione ;)))
                            • ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:54
                              To dobrze, bo ja potrzebuję zawodowca ;)
                              • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:58
                                a co z dotychczasowym?
                                • ralston Re: Tea time 13.04.03, 23:17
                                  Przy tym rytmie pracy będzie pewnie musiał przejść na wcześniejszą
                                  emeryturę ;)))
                                  I tak pewnie dostaje dodatek za pracę w szkodliwych warunkach ;)
    • korni Re: Tea time 11.04.03, 13:05
      jejku ral ale watek gratulacje
      • ralston Re: Tea time 11.04.03, 13:52
        Korni! A gdzieś Ty się podziewał tyle czasu?
    • ralston Re: Tea time 11.04.03, 15:44
      Dzisiaj zaczynam herbatkę wcześniej, bo wcześniej z pracy wychodzę. Wyjeżdżam
      sobie i przez weekend bez net-u będę. Jak ja bez Foremek tak długo wytrzymam?
      • alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 15:54
        Będzie ci cięzko....
        Ale może jakość przezyjesz....
        A herbatka dzisiaj dużo wsześniej, już myślałem, że moze przeszedłeś na czas
        moskiewski....:)
        Pozdr
      • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:00
        ja rowniez bede probowac dokonac takiego wyczynu...
        • ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:18
          No i okazało się, że 666 post na tym wątku został wpisany przez Janiołkę.
          Czyżby to była upadła anielica? ;)
          • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:31
            hmmm... moze niech inne janioly/ki sie na ten temat wypowiedza...
            • ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:34
              Jeżeli jeździsz na łyżwach/rolkach/rowerze - to zaliczasz się do grupy
              zwiększonego ryzyka :)
              • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:48
                ralston napisa?:

                > Jez˙eli jez´dzisz na ?yz˙wach/rolkach/rowerze - to zaliczasz sie˛ do grupy
                > zwie˛kszonego ryzyka :)

                zdecydowanie tak ;)))
                sezon lyzwiarski zakonczony bez kontuzji/ rolkarski nie zdarzyl sie
                zaczac/rowerowy nie zacznie
    • ralston Re: Tea time 11.04.03, 16:46
      No dobra - na mnie czas. Do napisania w poniedziałek?
      • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 16:50
        do ;)
        • alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 17:27
          Rals wytrzymasz tyle bez forum?
          Nie wierzę....
          Pozdr
          • ralston Re: Tea time 13.04.03, 23:18
            alex.4 napisał:

            > Rals wytrzymasz tyle bez forum?
            > Nie wierzę....
            > Pozdr

            I słusznie - nie należało wierzyć. Nie wytrzymałem do poniedziałku, choć
            została niespełna godzina...
    • alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 17:41
      To co janiołko? Jesteś aniołkiem z piekła rodem? Upadłym aniołkiem? :) POzdr
      • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 17:47
        jak zwykle wyjdzie w praniu ;)
    • janiolka Re: Tea time 11.04.03, 19:53
      czas w reszcie i na mnie, milego weekendu zycze, aha... prosze sie
      pilnowac samodzielnie przez te dwa dni, janiol bedzie bardzo zajety...
      • alex.4 Re: Tea time 11.04.03, 20:08
        Miłego łekendu, duzo pracy :))))))))))))))))))))))
        Pozdr
    • ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:05
      No to pół godzinki na forumowe pogawędki przy łyku czegoś ciepłego...
      Jest tu ktoś?
      • ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:32
        Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z szuflady
        podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :)
        • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 14.04.03, 17:37
          ralston napisał:

          > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z
          szuflady
          > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :)

          Witam,mam nadzieja,ze nie przeszkadzam ci w czytaniu:)
          • ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:41
            Żartowałem z tym czytaniem. Poczytam może wieczorkiem, w domu...
            Witaj Pisces? Co u Ciebie? Jaką masz pogodę? Wiosna już zagościła na dobre?
            • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 14.04.03, 17:53
              Wiosna,powiedzmy pojawila sie w koncu,na jak dlugo to inna sprawa,na razie jest
              cieplo i slonecznie ale juz telewizyjny meterolog straszy nas swiatecznym
              oziebieniem.Weekend minal mi na przedswiatecznych porzadkach,mam nadzieje ,ze
              twoj byl bardziej interesujacy.
              • ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:57
                U nas ładnie na dworze, nie zapowiadają póki co, ochłodzenia na święta.
                Weekend minął na wizytowaniu rodziny i spotkaniach z przyjaciółmi. Z pewnością
                można go zaliczyć do bardzo udanych :)
          • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 14.04.03, 17:45
            Gość portalu: Pisces napisał(a):

            > ralston napisał:
            >
            > > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z
            > szuflady
            > > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :)
            >
            > Witam,mam nadzieja,ze nie przeszkadzam ci w czytaniu:)

            nikt nie jest sam
            (czy uwzglednic zasade podwojnego przeczenia?)
            • ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:47
              Annabl a mogłabyś jaśniej wyłożyć? Niewyspany jakiś dziś jestem i ciężko
              kojarzę :)
              • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 14.04.03, 17:49
                przepraszam, tez jestem niewyspana i pisze lekka reka
                pozdr.
                • ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:51
                  Chyba się muszę dotlenić. Pogoda jest bardzo sympatyczna - chyba wyskoczę na
                  rower...
                  • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 14.04.03, 17:56
                    fajnie. nie mam w warszawie roweru. moge sie najwyzej przejsc na spacer na pola
                    mok. i tam wpasc na rolkarzy, rolkarki, biegaczy, jogingarzy, spacerowiczow,
                    wsciekle wielkie psy, deskorolkarzy, mlodziez w moim wieku i starsza babcie z
                    dziadkiem
                    • ralston Re: Tea time 14.04.03, 17:59
                      Ja rower, owszem mam, ale rzadko znajduję czas, żeby pojeździć. Ale dzisiaj nie
                      odpuszczę. Zaraz stąd znikam i idę się poruszać trochę na świeżym powietrzu.
                      Miłego wieczoru!
                      • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 14.04.03, 18:09
                        ralston napisał:

                        > Ja rower, owszem mam, ale rzadko znajduję czas, żeby pojeździć. Ale dzisiaj
                        nie
                        >
                        > odpuszczę. Zaraz stąd znikam i idę się poruszać trochę na świeżym powietrzu.
                        > Miłego wieczoru!


                        Swietny pomysl Rals ale jak to pierwszy raz w tym roku,tylko nie przeholuj z
                        tym swiezym powietrzem:))
                        • ralston Re: Tea time 14.04.03, 22:26
                          Gość portalu: Pisces napisał(a):

                          >
                          > Swietny pomysl Rals ale jak to pierwszy raz w tym roku,tylko nie przeholuj z
                          > tym swiezym powietrzem:))

                          Ha! Wróciłem. Czuję zdecydowany niedobór ołowiu w płucach. Oszołomiło mnie
                          świeże, żywiczne powietrze, stukanie dzięciołów, śpiewające sikory, zięby, kosy
                          i drozdy... Jakie to szczęście, że Puszcza Kampinoska tak bliziutko...
        • Gość: chatka_ Re: Tea time IP: *.piasta.pl 14.04.03, 18:33
          ralston napisał:

          > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z
          szuflady
          > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :)

          Raals moze lepiej obejrzyj film Kundun : Zycie Dalajlamy. Co do ksiazki mam
          mieszane uczucia, trudno ja polecic, niby czyta sie na wdechu, ale pozostawia
          duzy niesmak, szczegolnie final.
          Mozna lyczek herabtki? I juz zmykam do pracy :(pa
          • ralston Re: Tea time 14.04.03, 22:29
            Gość portalu: chatka_ napisał(a):

            > ralston napisał:
            >
            > > Pół godzinki minęły w samotności wirtualnej... Chyba zaraz wyciągnę z
            > szuflady
            > > podręcznik Wiśniewskiego "Samotność w sieci" :)
            >
            > Raals moze lepiej obejrzyj film Kundun : Zycie Dalajlamy. Co do ksiazki mam
            > mieszane uczucia, trudno ja polecic, niby czyta sie na wdechu, ale pozostawia
            > duzy niesmak, szczegolnie final.
            > Mozna lyczek herabtki? I juz zmykam do pracy :(pa

            Jakoś nie mam dziś nastroju na siedzenie przed wiziolem (telewizor w języku
            Uli). A książkę zacząłem już czytać. Poszły pierwsze dwa rozdziały.
            Łyczek herbatki? Bardzo proszę, ale ostrzegam: Pu-Erha w tej chwili popijam ;)
            • awee Re: Tea time 14.04.03, 22:50
              ralston napisał:

              >
              > Jakoś nie mam dziś nastroju na siedzenie przed wiziolem (telewizor w języku
              > Uli). A książkę zacząłem już czytać. Poszły pierwsze dwa rozdziały.
              > Łyczek herbatki? Bardzo proszę, ale ostrzegam: Pu-Erha w tej chwili popijam ;)

              Czytasz po raz pierwszy tą powieść ?
              • ralston Re: Tea time 14.04.03, 22:54
                Witaj Awee. Większość książek, w tym tę - czytam dwa razy: pierwszy i ostatni :)
                • awee Re: Tea time 14.04.03, 23:03
                  ralston napisał:

                  > Witaj Awee. Większość książek, w tym tę - czytam dwa razy: pierwszy i
                  ostatni :
                  > )

                  Dobry wieczór
                  Do niektórych się powraca....a skoro przebrnąłeś przez 2 rozdziały to chyba nie
                  narzekasz na lekturę ?:)
                  • ralston Re: Tea time 14.04.03, 23:10
                    Na razie nie narzekam, ale i póki co jakoś specjalnie mnie jeszcze nie
                    poruszyło. A Chatka ostrzega, że kończy się paskudnie... Czytać, nie czytać?
                    • awee Re: Tea time 14.04.03, 23:17
                      ralston napisał:

                      > Na razie nie narzekam, ale i póki co jakoś specjalnie mnie jeszcze nie
                      > poruszyło. A Chatka ostrzega, że kończy się paskudnie... Czytać, nie czytać?

                      Czytać.....bezwzględnie, a kończy się istotnie tak jak Chatka mówi ale nic
                      więce nie zdradzę:)
                      • ralston Re: Tea time 14.04.03, 23:21
                        Nie zdradzaj. Zdrada to paskudna rzecz ;)
                        • awee Re: Tea time 14.04.03, 23:24
                          ralston napisał:

                          > Nie zdradzaj. Zdrada to paskudna rzecz ;)

                          Okropna....( zdrada nie książka )
                      • chatka_ Re: Tea time 14.04.03, 23:28
                        awee napisała:

                        > ralston napisał:
                        >
                        > > Na razie nie narzekam, ale i póki co jakoś specjalnie mnie jeszcze nie
                        > > poruszyło. A Chatka ostrzega, że kończy się paskudnie... Czytać, nie czyta
                        > ć?
                        >
                        > Czytać.....bezwzględnie, a kończy się istotnie tak jak Chatka mówi ale nic
                        > więce nie zdradzę:)

                        Konczy sie banalanie. Ksiazka balansuje na granicy kiczu, co innego przezyc cos
                        wielkiego a umiec to opisac...Poza tym jest to najbardziej zageszczona od
                        nieszczesc ksiazka jaka czytalam, calkiem jakby autor nie zamierzal juz nigdy
                        nic napisac i w niej zmiescic wszystkie najsmutniejsze historie jakie mu sie
                        przydarzyly, albo tym ktorzy mu je opowiedzieli. Nieszczesciom nie ma konca, a
                        to finalne nie moglo byc bardziej kiczowate:)
                        Ale przeczytac warto ! :))))

                        Awee ciekawam Twoich wrazen!!

                        • ralston Re: Tea time 14.04.03, 23:30
                          No dobra przeczytam, tylko w tej wymianie wrażeń nie zapędźcie się za daleko :)

                          "I nikt się nie domyśla, że zabójcą jest stary kamerdyner. Życzymy państwu
                          miłego odbioru" :)))
                        • awee Re: Tea time 14.04.03, 23:57
                          chatka_ napisała:

                          > Konczy sie banalanie. Ksiazka balansuje na granicy kiczu, co innego przezyc
                          cos
                          >
                          > wielkiego a umiec to opisac...Poza tym jest to najbardziej zageszczona od
                          > nieszczesc ksiazka jaka czytalam, calkiem jakby autor nie zamierzal juz nigdy
                          > nic napisac i w niej zmiescic wszystkie najsmutniejsze historie jakie mu sie
                          > przydarzyly, albo tym ktorzy mu je opowiedzieli. Nieszczesciom nie ma konca,
                          a
                          > to finalne nie moglo byc bardziej kiczowate:)
                          > Ale przeczytac warto ! :))))
                          >
                          > Awee ciekawam Twoich wrazen!!

                          Co do zakończenia to masz racje, ale to mogło być własnie jednym z głównych
                          celów Wisniewskiego aby książka nie była ot tak odłożona po przeczytaniu tylko
                          aby chwilę pomyślec co by było gdyby.....i nawet powiedzieć że bezsensu tak
                          wymyslił. ( tak mnie sie wyrwało - bo spodziewałam się jakoś innego
                          zakończenia) Bodaj Zresztą kicz też jest pewnym rodzajem sztuki. Książka smutna
                          bardzo a na którejś stronie www - chyba autora trafiłam na fragment dopisany
                          tuż po komentarzach od czytelników. Widziałaś to może?
                          No na tym dosyć, bo Raals czyta i za wcześnie się dowie "kto zabił" :)))))))
                          • ralston Re: Tea time 15.04.03, 00:07
                            Myślę, że stary kamerdyner - jak to zwykle bywa :)))
                            • awee Re: Tea time 15.04.03, 00:12
                              ralston napisał:

                              > Myślę, że stary kamerdyner - jak to zwykle bywa :)))

                              Nie , ponieważ staje się to regułą a kamerdynerzy są zawsze najbardziej
                              podejrzani - więc zabija sprzedawca z naprzeciwka który w książkach wypowiada
                              tylko parę zdań typu "czego Pan sobie życzy"?....
                            • Gość: chatka_ Re: Tea time IP: *.piasta.pl 15.04.03, 00:12
                              zdradzieles sie Raalsie, nie wytrzymales, czytales juz zakonczenie :))
                              • ralston Re: Tea time 15.04.03, 00:16
                                Któraś z Was kręci. To w końcu sprzedawca, czy kamerdyner? A może... - wiem!
                                Kamerdyner na drugą zmianę w sklepiku pracuje!
                        • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 11:47
                          chatka_ napisa?a:

                          > Konczy sie banalanie. Ksiazka balansuje na granicy kiczu, co innego
                          przezyc cos wielkiego a umiec to opisac...[...]Nieszczesciom nie ma
                          konca, a to finalne nie moglo byc bardziej kiczowate:)
                          > Ale przeczytac warto ! :))))

                          kurcze, moze janiolki maja oczy w mokrym miejscu... jakos widok kiczu
                          mnie ominal, moze dlatego, ze zycie dostarcza takich sytuacji...

                          zakonczenie jest na www.wisniewski.net
                          • ralston Re: Tea time 15.04.03, 16:41
                            Wygląda na to, że lektura budzi kontrowersje. Chyba więc warto czytać dalej.
                            Jak skończę - chętnie się podzielę wrażeniami...
                            • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 17:03
                              ciekawa jestem jak te ksiazke odbieraja mezczyzni, bo to podobno babska
                              ksiazeczka, pewnie ze wzgledu na ilosc momentow wzruszajacyh ;)
                              • ralston Re: Tea time 15.04.03, 17:28
                                Nie wiem, czy moja opinia może uchodzić za reprezentatywną, ale po przeczytaniu
                                możemy podyskutować.
                                • chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 17:45
                                  Witajcie! Dobiegl mnie spiew, zgaduje ze to z tego watku:

                                  "Oh how I love my tea,
                                  my tea in the afternoon,
                                  I couldn't live without it!"

                                  Dostane lyczek herbatki, bo calej juz nie zdaze wypic?
                                  • ralston Re: Tea time 15.04.03, 17:48
                                    Sencha może być? Witaj :)
                                    • chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 17:58
                                      ralston napisał:

                                      > Sencha może być? Witaj :)
                                      Bardzo chetnie, oby nie parzyla, bo do pracy juz musze biec :(((
                                      • ralston Re: Tea time 15.04.03, 18:06
                                        Szkoda, bo senchę sączyć lepiej niż gorącą łykać...
                                • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:33
                                  ralston napisał:

                                  > Nie wiem, czy moja opinia może uchodzić za reprezentatywną, ale po
                                  przeczytaniu możemy podyskutować.

                                  oprocz ciebie z pewnoscia jeszcze kilku panow sie na te ksiazke natknelo...
                                  a dyskusja juz w toku ;)
                          • chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 17:56
                            janiolka napisała:

                            > kurcze, moze janiolki maja oczy w mokrym miejscu... jakos widok kiczu
                            > mnie ominal, moze dlatego, ze zycie dostarcza takich sytuacji...

                            chatki tez maja, na swiadkow mam pol wycieczki do Lwowa i na dowod resztki
                            wodeczki z percem, ktora do Bialegostoku dotarla, a na prezent pomyslana byla
                            :( Zaczynam rozumiec ze moze nie brak talentu ani pomyslu na zakonczenie
                            zmusily autora do siegniecia po tak banalne "zyciowe" rozwiazanie...milosc w
                            sieci nie do konca przeciez realna, musiala zderzyc sie z rzeczywistoscia i
                            bylo to zderzenie czolowe. Moze troche nabrana poczulam sie przez autora, tak
                            przeciez kibicowalam wraz z nim, wszyscy kibicowalismy (?) tej milosci, a tu
                            znowu okazalo sie ze zdrady nie da sie niczym usprwiedliwic :( Jak w zyciu.
                            • ralston Re: Tea time 15.04.03, 18:08
                              Poczekajcie jeszcze chwilę z wynurzeniami, bo zanim zacznę trzeci rozdział już
                              będę znał zakończenie :)
                              • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:36
                                ralston napisał:

                                > Poczekajcie jeszcze chwilę z wynurzeniami, bo zanim zacznę trzeci rozdział
                                już będę znał zakończenie :)

                                hihihi, strasznie to bedzie trudne...
                            • chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 18:08
                              Raalsie dziekuje za herbatke, musze biec rachunek za internet po drodze oplacic
                              inaczej, grożą!, nici z wieczornego forumowania :)
                              • ralston Re: Tea time 15.04.03, 18:11
                                Polecam się na przyszłość. Aha - lataj nisko i ostrożnie! :)
                                • alex.4 Re: Tea time 15.04.03, 20:36
                                  a może lepiej wziąśc przykład z małysza i lecieć daleko wysoko.....
                                  Pozdr
                            • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:39
                              chatka_ napisała:

                              > chatki tez maja, na swiadkow mam pol wycieczki do Lwowa i na dowod resztki
                              > wodeczki z percem, ktora do Bialegostoku dotarla, a na prezent pomyslana byla
                              > :(

                              dobrze ze ja nie mialam swiadkow ;)

                              > Zaczynam rozumiec ze moze nie brak talentu ani pomyslu na zakonczenie
                              > zmusily autora do siegniecia po tak banalne "zyciowe" rozwiazanie...milosc w
                              > sieci nie do konca przeciez realna, musiala zderzyc sie z rzeczywistoscia i
                              > bylo to zderzenie czolowe. Moze troche nabrana poczulam sie przez autora, tak
                              > przeciez kibicowalam wraz z nim, wszyscy kibicowalismy (?) tej milosci, a tu
                              > znowu okazalo sie ze zdrady nie da sie niczym usprwiedliwic :( Jak w zyciu.

                              nie jestem pewna czy to nalezy rozpatrywac w kategorii zdrady, ale poczekam na
                              czytajacych jeszcze
                              • alex.4 Re: Tea time 15.04.03, 20:45
                                Ja akurat tego nie czytałem, a to również dlatego iż czytałem mało pochlebne
                                recenzję... Sytuacja jest dosyć wydumama, a realia jak w telenowelach....
                                Pozdr
                                • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:51
                                  wydumana moze wydawac sie do momentu gdy stajesz sie swiadkiem podobnego
                                  wydarzenia...
                                  • alex.4 Re: Tea time 15.04.03, 20:54
                                    recenzenci mieli zastrzeżenia do nieprawdopodobności akcji. Bohaterka, któa
                                    jest topmodelka a jeżdzi do Paryża autokarem, itd
                                    Pozdr
                                    • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 20:59
                                      alex.4 napisał:

                                      > recenzenci mieli zastrzeżenia do nieprawdopodobności akcji. Bohaterka, któa
                                      > jest topmodelka a jeżdzi do Paryża autokarem, itd
                                      > Pozdr

                                      a w ktorym momencie ona zostala topmodelka???
                                      • ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:06
                                        Ano tak to bywa z recenzjami... Kiedyś się nam w lokalnej białostockiej prasie
                                        trafiła recenzja ze sztuki, która się wcale nie odbyła. I nie był to prima
                                        aprilis :)
                                        • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:10
                                          to niezwykle pozytywne... wszystko sie moze zdarzyć...
                                          • ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:16
                                            Dobry wieczór Janiele :)
                                            To się akurat zdarzyć nie powinno. Ot zwykłe lenistwo. Deszcz padał, czy co?
                                            Iść się na spektakl nie chciało. Ale też i się przez to nie udało dowiedzieć,
                                            że do przedstawienia nie doszło... :)
                                            • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:28
                                              ralston napisał:

                                              > Dobry wieczór Janiele :)
                                              > To się akurat zdarzyć nie powinno. Ot zwykłe lenistwo. Deszcz padał, czy co?
                                              > Iść się na spektakl nie chciało. Ale też i się przez to nie udało dowiedzieć,
                                              > że do przedstawienia nie doszło... :)

                                              witaj ralstonie, choc za chwile zycze ci dobrej nocy :)
                                              bylam swiadkiem kiedys podobnej sytuacji. byla to recenzja z wernisazu kolegi
                                              ze studiow mojej wychowawczyni, ktory ja poprosil o napisanie notki do
                                              zaproszenia na wystawe. i ona napisala w bardzo powaznym tonie o niepowaznych
                                              wydarzeniach z czasow studiow. pani ze wspolczesnej nawet nie zadala sobie
                                              trudu sprawdzenia tych informacji...
                                              • ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:31
                                                :)))) Do Współczesnej to podobne...
                                                Chociaż muszę przyznać, że już chyba od kilku lat tego nie czytałem... Może się
                                                coś poprawiło?
                                                • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:34
                                                  ralston napisał:

                                                  > :)))) Do Współczesnej to podobne...
                                                  > Chociaż muszę przyznać, że już chyba od kilku lat tego nie czytałem... Może
                                                  się
                                                  >
                                                  > coś poprawiło?

                                                  nie wiem, ale jakos nie zaluje prawde powiedziawszy
                                                  • ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:41
                                                    Nie, żebym i ja jakąś szczególną sympatią pałał do Współczesnej...
                                                    Ale zawsze mi się z Białymstokiem kojarzy...
                                                  • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 22:52
                                                    mi bardziej kurier podlaski, choc od wiekow go nie widzialam
                                                  • ralston Re: Tea time 15.04.03, 22:56
                                                    Bo kurierek zniknął z rynku prasowego jakiś czas temu... Chyba się ostatni
                                                    odrodził, tylko zdaje się jako tygodnik... Było coś o tym na Forum.
                                                    Pamiętem te kolejki do kiosków po piątkowe wydanie. I kierowców autobusów
                                                    miejskich, którzy na przystankach wysiadali z kabiny i korzystali z przywileju
                                                    kupna poza kolejnością... I nauczycieli, co z lekcji zwalniali, żeby im po
                                                    kurierka wyskoczyć :)
                              • chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 23:00
                                janiolka napisała:

                                > dobrze ze ja nie mialam swiadkow ;)

                                moze i mi robiłoby to jakas rózżnice, gdyby nie duża ilośc "dowodu", i
                                placzacan obok unisono Kaśka :)

                                > nie jestem pewna czy to nalezy rozpatrywac w kategorii zdrady, ale poczekam
                                na czytajacych jeszcze

                                wlasnie Janiolko nie zdradzajmy wiecej...szczegółów :)
                                • ralston Re: Tea time 15.04.03, 23:04
                                  Ja i tak wiem - to ten stary kamerdyner ;))))
                                  • chatka_ Re: Tea time 15.04.03, 23:08
                                    ralston napisał:

                                    > Ja i tak wiem - to ten stary kamerdyner ;))))..."kręcil" ze sprzedawca ???
                                    hehe
                                    • janiolka Re: Tea time 15.04.03, 23:11
                                      dla zmylki powiem a nie bo tak ;)

                                      spokojnej nocki, pora dolaczyc do kociatek zwinietych w klebuszki... mmmrrrrrrr
                                      • ralston Re: Tea time 15.04.03, 23:17
                                        Dobrej nocki wobec tego. Miłego mrrrrrruczenia...
                                        • alex.4 Re: Tea time 16.04.03, 17:25
                                          Rals czyzbyś dzisiaj zdradził herbatę....
                                          Jest mocno po 17, a wątek pusty....
                                          Pozdr
                                        • ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:42
                                          Chyba już za długi ten wątek się zrobił i głupieje... Posty dopisują się gdzieś
                                          w środku, zamiast na końcu - jeszcze jedna próba, może teraz się uda...
                                          • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:14
                                            Coś dzieje się z serwerem, bo po zalogowniu na chcąc odpisać na Twój pierwszy
                                            dzisiejszy wpis kieruje mnie na początek strony. Trzeba chyba odczekać. Może
                                            ktoś sprząta serwer przed świętami a my mu przeszkadzamy. Albo umie liczyc
                                            tylko do 500 i dalej to już ma problemy? :))
                                            • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:16
                                              Czort z serwerem! Powiedz lepiej jak się wiosna miewa we Wrocławiu...
                                              • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:22
                                                Zobaczymy gdzie teraz będzie wpis (odpowiadam na Twój ostatni post). Wiosna
                                                jest piękna. Ptaszyska ćwierkają. Liście tulipanów, które w zeszłym tygodniu
                                                wystawały ponad śnieg nawet nie przemarzły. W całym mieście rozkwitły forsycje,
                                                a na trawnikach fiołki. Trawa się zaczeła zielenić i oczywiście peż ma
                                                największe listki (pies go wprost pożera). Na wieczorny spacer można wyjść w
                                                ciepłej koszuli i swetrze, bo jest na tyle ciepło. Super!
                                                • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:25
                                                  To do Warszawy jeszcze w takim wydaniu nie dotarła. W Puszczy Kampinoskiej
                                                  dopiero się pączki na drzewach pojawiają. W powietrzu - głownie zapach żywicy i
                                                  mokrej ziemi się unosi. Za to ptaki na wieczór nadają jak wściekłe. Zięby,
                                                  drozdy, kosy, sikory, trznadle - wszystko drze się niemożebnie...
                                                  • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:28
                                                    W lesie byłem w niedzielę, ale tam jeszcze przedwiośnie. "Objawy" takie jak
                                                    opisałeś, ale rośliny jeszcze nie zaczęły wegetacji a sarny były jeszcze w
                                                    zimowej sukni.
                                                  • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:30
                                                    Trzy sarny wczoraj widziałem, ale już zmierzchało, więc ich wyraźnie nie
                                                    widziałem, a poza tym od razu mi pokazały "lusterka" i znikły w krzakach. Nie
                                                    wiem więc w jakiej szacie. Ale księżyc pięknie wczoraj wyglądał nad łąkami
                                                    sierakowskimi...
                                                  • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:38
                                                    To fakt, księżyc w mieście nie ma tego uroku. Jak wychodzę na łąki
                                                    nadodrzańskie (po drugiej stronie zoo), to tam wieczorem przy pełni jest po
                                                    prostu jasno.
                                                  • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:45
                                                    Wczoraj było wystarczająco jasno jak na spacer, ale z jazdą na rowerze, to już
                                                    trochę gorzej było. Strach na jakąś niewidoczną przeszkodę najechać, tym
                                                    bardziej, że do domu kilkanaście kilometrów było przez las... :)
                                                  • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:49
                                                    Oczywiście w lesie jest znacznie ciemniej i praktycznie to idąc (jadąc)dróżką
                                                    kontroluje się co widać w górze. Dokładniej czy widać jeszcze niebo między
                                                    gałęziami, czy już nie i wtedy szuka się ścieżki :))
                                                  • ralston Re: Tea time 17.04.03, 22:46
                                                    Gość portalu: nxa napisał(a):

                                                    > Oczywiście w lesie jest znacznie ciemniej i praktycznie to idąc (jadąc)dróżką
                                                    > kontroluje się co widać w górze. Dokładniej czy widać jeszcze niebo między
                                                    > gałęziami, czy już nie i wtedy szuka się ścieżki :))

                                                    Ale pomijając już nawet wszelkie te niedogodności wynikające z braku widzenia,
                                                    to i tak się człek nieswojo trochę poczuć może po ciemku pośród wszystkich tych
                                                    kampinoskich mogil...
                                • ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:00
                                  Ostatni mój tea-time przed Świętami... Wielkopiątkowo dziś i zadumnie...
                                  Pochyli się ktoś jeszcze ze mną nad marnością świata tego?

                                  • alex.4 Re: Tea time 18.04.03, 14:07
                                    Dzisiaj wsześnie zaczynasz....
                                    Oj jak się to skończy...
                                    Najlepsze zyczenia
                                    Pozdr
                                  • awee Re: Tea time 18.04.03, 14:15
                                    ralston napisał:

                                    > Ostatni mój tea-time przed Świętami... Wielkopiątkowo dziś i zadumnie...
                                    > Pochyli się ktoś jeszcze ze mną nad marnością świata tego?

                                    Witam człowieka pracy pomimo wszystkich okoliczności przyrody...
                                    • ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:18
                                      Witam, witam - wcześniej zaczynam, bo mam nadzieję na wcześniejsze dziś wyjście
                                      z biura. Potem jeszcze tylko jakieś 230 km samochodem i zaczynam świętować. Po
                                      drodze będę sobie słuchał Trójki. Bardzo ładną muzykę dziś od rana puszczają...
                                      albo włączę płytę Jimmiego Naila i oddam się marzeniom...
                                      • awee Re: Tea time 18.04.03, 14:25
                                        ralston napisał:

                                        > Witam, witam - wcześniej zaczynam, bo mam nadzieję na wcześniejsze dziś
                                        wyjście z biura. Potem jeszcze tylko jakieś 230 km samochodem i zaczynam
                                        świętować. Po drodze będę sobie słuchał Trójki. Bardzo ładną muzykę dziś od
                                        rana puszczają... albo włączę płytę Jimmiego Naila i oddam się marzeniom...

                                        Ojej... w samochodzie podczas prowadzenia lepiej nie oddawać się marzeniom a
                                        zwłaszcza marzeniom sennym:) Może lepiej wypij kawę aby do tego nie doszło,
                                        albo włącz co innego aby grało...:)
                                        • ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:33
                                          Ale pomarzyć jest tak pięknie i wcale mi to w prowadzeniu nie przeszkadza...
                                          No chyba, że w prowadzeniu się ;)))
                                          • awee Re: Tea time 18.04.03, 14:41
                                            ralston napisał:

                                            > Ale pomarzyć jest tak pięknie i wcale mi to w prowadzeniu nie przeszkadza...
                                            > No chyba, że w prowadzeniu się ;)))

                                            Zatem nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć dobrego prowadzenia auta
                                            oraz dobrego prowadzenia się podczas świąt i po świętach i aby na stole była
                                            zawsze dobra herbata:)
                                            • ralston Re: Tea time 18.04.03, 14:52
                                              Dzięki, że mi przypomniałaś z tą herbatą! Gdyby nie to, byłbym prawdopodobnie
                                              skazany na jakiegoś Liptona w torebkach...
                                              A od siebie życzę dużo spokoju i wypoczynku w miłej atmosferze i przy braku
                                              dolegliwości gastrycznych ;)
                                              • awee Re: Tea time 18.04.03, 15:15
                                                ralston napisał:

                                                > Dzięki, że mi przypomniałaś z tą herbatą! Gdyby nie to, byłbym prawdopodobnie
                                                > skazany na jakiegoś Liptona w torebkach...
                                                > A od siebie życzę dużo spokoju i wypoczynku w miłej atmosferze i przy braku
                                                > dolegliwości gastrycznych ;)

                                                dziękuje i do po świętach
                                                • ralston Re: Tea time 18.04.03, 15:29
                                                  Do poświętach Awee :)) Z nadzieją na wiele miłych postów...
                                • ralston Re: Tea time 18.04.03, 17:00
                                  No to kubeczek wymyty wędruje na kilka dni do szafki. Do napisania po
                                  świętach...
                                  • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 17:25
                                    Już po śniadaniu, po obiedzie, po spacerze - czas na szklaneczkę gorącej,
                                    pachnącej kawy. Za oknem prawdziwa wiosna, ta z zieloną trawą i rozkwitającymi
                                    drzewami, a ja przeglądam sobie archwalne wpisy. O czym to się tutaj nie
                                    pisało...
                                    • alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 19:36
                                      Święta juz mineły, czas wrócić do herbatki....
                                      Pozdr
                                      • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 19:46
                                        alex.4 napisał:

                                        > Święta juz mineły, czas wrócić do herbatki....
                                        > Pozdr

                                        takiej mocniejszej bo pomaga podobno na trawienie...
                                        • alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 19:49
                                          Na trawienie, to lepiej spacer, troche pobiegac, pooddychac głebiej swiezym
                                          powietrzem... choc potem goraca herbata nie zaszkodzi..
                                          Pozdr
                                          • awee Re: Tea time 22.04.03, 19:53
                                            alex.4 napisał:

                                            > Na trawienie, to lepiej spacer, troche pobiegac, pooddychac głebiej swiezym
                                            > powietrzem... choc potem goraca herbata nie zaszkodzi..
                                            > Pozdr

                                            Dziś to jakoś tak chłodno że nawet może być gorące mleko...
                                            • alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 19:57
                                              albo herbata z mlekiem, wzorem wyspiarzy...
                                              Pozdr
                                          • Gość: PIsces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 19:59
                                            "Na spacerowalam sie"po domu juz wystarczajaco, poodychac swiezym powietrzem by
                                            sie przydalo teraz ale deszcz pada,zostaje wiec tylko mocna herbata i blogi
                                            spokoj z wyciagnietymi nogami na kanapie:))
                                            • alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 20:05
                                              Patrz Pisces w Polsce też pada..... widoczniew Polak australijczyk dwa
                                              bratanki....
                                              Pozdr
                                              • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:14
                                                alex.4 napisał:

                                                > Patrz Pisces w Polsce też pada..... widoczniew Polak australijczyk dwa
                                                > bratanki....
                                                > Pozdr

                                                Jak z tym Polakiem i Australijczykiem jest to ci nie powiem ,bo w Australii
                                                jeszcze nie bylam:))
                                                Pozdr
                                                • alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 20:21
                                                  UUUpppppsssssssssss
                                                  zawsze myślałe, an podstawie aluzji że Ty wyemigrowałaś do Australii.....
                                                  To tak samo naciełem się gdy cały czas brałem habitusa za męzczyzne....
                                                  Jak łątwo się pomylić....
                                                  Pozdr
                                                  • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:26
                                                    alex.4 napisał:

                                                    > UUUpppppsssssssssss
                                                    > zawsze myślałe, an podstawie aluzji że Ty wyemigrowałaś do Australii.....
                                                    > To tak samo naciełem się gdy cały czas brałem habitusa za męzczyzne....
                                                    > Jak łątwo się pomylić....
                                                    > Pozdr

                                                    Nie przejmuj sie,to sa"uroki"Forum:))))))))
                                                    Ausralie chcialabym kiedy odwiedzic tylko leciec trzeba do niej taaak dlugo:)
                                                    pozdrowienia
                                                  • alex.4 Re: Tea time 22.04.03, 20:30
                                                    A człowiekowi czasami wydaje się, ze wie, a potem wie, ze nic nie wie....
                                                    Pozdr
                                                  • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:37
                                                    alex.4 napisał:

                                                    > A człowiekowi czasami wydaje się, ze wie, a potem wie, ze nic nie wie....
                                                    > Pozdr

                                                    :))))))))))
                                                    Ja wiem ,ze mi sie moja herbatka skonczyla trzeba uciekac:)Zycze wszystkim
                                                    milego wieczoru i jeszcze milszego powrotu do pracy :))
                                • ralston Re: Tea time 22.04.03, 23:24
                                  Widzę, że chociaż mnie nie było, goście się jednak po kuchni kręcili. I bardzo
                                  dobrze! A na problemy z trawieniem, o co w czasie świąt nietrudno, polecam
                                  herbatki czerwone. Zwłaszcza Pu-Erh. Jak ja bym bez niego te święta przeżył?
                                  Przy tej ilości wchłoniętego pasztetu z dodatkiem chrzanu... :)
                                  • Gość: koro Re: Tea time IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 23.04.03, 11:41
                                    a ja soki z brzozy piłem! poszedłem z dzieckiem do lasu. zawiesiliśmy dwie
                                    buteleczki. i następnego dnia - pół litra naciekło. aneczkośka, która do
                                    nowości kulinarnych podchodzi z dużą ostroznością, spróbowała łyczek i orzekla
                                    zupełnie jak woda". pokolenie kokakolowców!
                                    ralsie gratuluję liczby gości. lada moment bedziesz miał dwa razy tyle co numer
                                    drugi. tak tzrymać!
                                    • ralston Re: Tea time 23.04.03, 11:48
                                      Gość portalu: koro napisał(a):

                                      > a ja soki z brzozy piłem! poszedłem z dzieckiem do lasu. zawiesiliśmy dwie
                                      > buteleczki. i następnego dnia - pół litra naciekło. aneczkośka, która do
                                      > nowości kulinarnych podchodzi z dużą ostroznością, spróbowała łyczek i
                                      orzekla
                                      > zupełnie jak woda". pokolenie kokakolowców!
                                      > ralsie gratuluję liczby gości. lada moment bedziesz miał dwa razy tyle co
                                      numer
                                      >
                                      > drugi. tak tzrymać!

                                      A już kiedyś taki specyfik był, co się woda brzozowa nazywał. Wytrawni
                                      smakosze, cenili to na równi z autowidolem i płynem borygo ;)))
                                      • annabl Re: Tea time 23.04.03, 16:06
                                        a ja z inszej beczki:
                                        mam teraz ti tajm
                                        kofi tajm
                                        a zaraz bedzie kola tajm
                                        i z tego jeszcze noł tajm for łork
                                        • ogabiniak Re: Tea time 23.04.03, 16:13
                                          Znaczy sie po naszniemu robic beda.
                                        • ralston Re: Tea time 23.04.03, 17:41
                                          annabl napisała:

                                          > a ja z inszej beczki:
                                          > mam teraz ti tajm
                                          > kofi tajm
                                          > a zaraz bedzie kola tajm
                                          > i z tego jeszcze noł tajm for łork

                                          A ja noł tajm for forum aż do tej chwili... Witam w Herbaciarni Białystok :)
                                          • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 17:50
                                            Witam,ja myslalam ,Tea time to czas na relaks ,a tu prosze jeszcze sie nowego
                                            obco-swojego jezyka mozna nauczy:)))
                                            • ralston Re: Tea time 23.04.03, 17:55
                                              Mnie na ogół nauka relaksuje, a języków w szczególności... Pod warunkiem
                                              wszakże, że nie muszę się uczyć. Pod przymusem - jakoś nie działa...
                                              • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 18:45
                                                ralston napisał:

                                                > Mnie na ogół nauka relaksuje, a języków w szczególności... Pod warunkiem
                                                > wszakże, że nie muszę się uczyć. Pod przymusem - jakoś nie działa...

                                                Osobiscie,nauka mnie nigdy nie relaksowala,mobilizowala,stanowila pewne
                                                wyzwanie-tak,natomiast jej efekty sa relaksujace przynajmniej do chwili gdy
                                                wiesz ,ze trzeba ta nauke poglebic:)
                                                • ralston Re: Tea time 23.04.03, 18:47
                                                  A ja zawsze trochę ciekawy świata byłem i lubiłem się różnych rzeczy uczyć...
                                                  Najgorsze zawsze było to, że akurat chciało mi się uczyc nie tego, czego w
                                                  danej chwili powinienem... :)
                                                  • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 19:08
                                                    ralston napisał:

                                                    > A ja zawsze trochę ciekawy świata byłem i lubiłem się różnych rzeczy uczyć...
                                                    > Najgorsze zawsze było to, że akurat chciało mi się uczyc nie tego, czego w
                                                    > danej chwili powinienem..

                                                    Przypomniales mi o mojej nauce w szkole:))))Ciekawosc,chec byla tylko nie do
                                                    tego akurat co bylo w temacie...
                                                  • ralston Re: Tea time 23.04.03, 19:11
                                                    Gość portalu: Pisces napisał(a):


                                                    >
                                                    > Przypomniales mi o mojej nauce w szkole:))))Ciekawosc,chec byla tylko nie do
                                                    > tego akurat co bylo w temacie...

                                                    O to - to właśnie miałem na myśli. Zamiast zajmować się lekcją ja oglądałem
                                                    podręcznik kilka lekcji wprzód, albo w tył, albo z innego przedmiotu, albo w
                                                    ogóle jakąś nie szkolną książkę...
                                                  • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 19:19
                                                    :)))ja dodatkowo"zglebialam"tajniki gry w karty:)
                                                    Nauka zaowocowala w Las Vegas ,wracalam do domu pierwsza klasa z forsa w
                                                    kieszeni:))
                                                  • ralston Re: Tea time 23.04.03, 19:22
                                                    Gratuluję wybitnych zdolności :) Mnie zaś do hazardu nigdy jakoś nie ciągnęło...
                                                  • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 19:45
                                                    ralston napisał:

                                                    > Gratuluję wybitnych zdolności :) Mnie zaś do hazardu nigdy jakoś nie
                                                    ciągnęło..
                                                    > .

                                                    Dziekuje:))ale wybitnych zdolnosci do tego nie posiadam, hazardzista tez nie
                                                    jestem,samo zycie dostarcza mi wystarczajaca dawke adrenaliny.
                                                    Wracajac do tematu,wykorzystalam jedynie nauke czy jak chcesz umiejetnosci
                                                    nabyte z wlasnej woli i ciekawosci.:))
                                                  • ralston Re: Tea time 23.04.03, 19:48
                                                    Teraz jednym z moich większych problemów jest to, w jaki sposób zaszczepić tę
                                                    ciekawość i głód wiedzy synowi. Masz może własne doświadczenia lub pomysły w
                                                    tym zakresie?
                                                  • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 20:03
                                                    ralston napisał:

                                                    > Teraz jednym z moich większych problemów jest to, w jaki sposób zaszczepić tę
                                                    > ciekawość i głód wiedzy synowi. Masz może własne doświadczenia lub pomysły w
                                                    > tym zakresie?

                                                    witam w klubie:)Moj maly(6lat)jest juz az za bardzo ciekawy wszyskiego,to chyba
                                                    dobry poczatek,pozostaje mi jedynie nadzieja i proby pokazania mu jak ta
                                                    ciekawosc urzeczywistnic..
                                                    To jest chyba najtrudniejsza lekcja ze wszystkich,bycie rodzicem,niestety nie
                                                    ma do tego podrecznikow tylko intuicja, strach ze mozesz cos zawalic dziala
                                                    mobilizujaco:)
                                                  • ralston Re: Tea time 23.04.03, 20:08
                                                    Mój ma 7 i jest w pierwszej klasie. Uwielbia łazić po lesie, czy po parku i
                                                    poznawać drzewa, ptaki. Gorzej, że szkoła go nudzi...
                                                    Miło się gawędzi, ale muszę już znikać. Pozdrawiam i do napisania. Chętnie
                                                    wróciłbym jeszcze do tematu. Rodzicielstwo to trudne zadanie :)
                                • ralston Re: Tea time 23.04.03, 23:01
                                  Gorąca czarna cejlońska herbatka Kenilworth paruje z gazetowego kubka, a Jimmy
                                  Nail pięknie w tle przygrywa... Witam wszystkich wieczornych forumowiczów :)

                                • ralston Re: Tea time 24.04.03, 17:19
                                  Ufff... o mały włos a bym przegapił dzisiejszy tea time. Tyle korespondencji
                                  dzisiaj... Cały jestem oczytany :))
                                  • annabl Re: Tea time 24.04.03, 17:23
                                    a wiec kofi tajm rowniez:))
                                    • ralston Re: Tea time 24.04.03, 17:29
                                      Witaj Aniu. :) Może być i kofi. Ja ostatnio kofeinę w cukiereczkach raczej
                                      wchłaniam albo w napojach gazowanych. Z gorących napojów preferuję jednak
                                      herbatę. O tej porze dnia - uspokajająca Sencha bardzo dobrze na mnie działa...
                                      • Gość: chatka_ Re: Tea time IP: *.piasta.pl 24.04.03, 18:06
                                        Jesli jest uspokojajaca to poprosze extra mocna...
                                        • awee Re: Tea time 24.04.03, 18:08
                                          Gość portalu: chatka_ napisał(a):

                                          > Jesli jest uspokojajaca to poprosze extra mocna...

                                          A cóż to dziś wszyscy tacy podenerwowani ?
                                          • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 24.04.03, 18:17
                                            Pewnie cos w powietrzu jest:)
                                            Do extra-mocnej pare lyzek czegos extra i relaks jest:))
                                            • ralston Re: Tea time 24.04.03, 18:19
                                              Gość portalu: Pisces napisał(a):

                                              > Pewnie cos w powietrzu jest:)
                                              Feromony latają ;)))

                                              > Do extra-mocnej pare lyzek czegos extra i relaks jest:))
                                              Ale do góralskiej herbatki, to najlepsza będzie jakaś czarna o silnym naparze a
                                              nie delikatna Sencha :)))
                                              Witam Panie!
                                              • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 25.04.03, 19:01
                                                A co to jest "sencha"?
                                                • ralston Re: Tea time 25.04.03, 19:10
                                                  Gość portalu: annabl napisał(a):

                                                  > A co to jest "sencha"?

                                                  Gatunek herbaty. Zielona o dość intensywnym, jak na zieloną herbatę naparze. Mi
                                                  smakuje :)
                                • ralston Re: Tea time 25.04.03, 23:19
                                  Pomału zaparza się już herbatka Gan-Lu, bedąca mieszanką dwóch gatunków herbat
                                  czerwonych, herbatki zielonej z liściem lotosu i jaśminu oraz odrobiną trawy
                                  cytrynowej. Ale nie o tym chciałem... zacytuję Wam tekst z pudełka:

                                  "... jawą jesteś Ty czy duchem?!
                                  mgiełką snów ulotnych?!
                                  ...trzciną gibką muskaną poranną rosą?!
                                  To nieważne!
                                  Do szczęścia starczy mi,
                                  byś zawsze taka była..."

                                  Napisano to w roku 780 n.e. a jakie nadal aktualne...
                                  • alex.4 Re: Tea time 29.04.03, 10:37
                                    Ralsie widzę, ze ta mgiełka, zjawa, jawa odseparowała Cie od forum....
                                    Życzę miłego weekendu (jak sądzę dla Ciebie on juz trwa), a potem wielu herbat
                                    miłych we wpracy własnej....
                                    Pozdr
                                    • ralston Re: Tea time 29.04.03, 17:55
                                      alex.4 napisał:

                                      > Ralsie widzę, ze ta mgiełka, zjawa, jawa odseparowała Cie od forum....
                                      > Życzę miłego weekendu (jak sądzę dla Ciebie on juz trwa), a potem wielu
                                      herbat
                                      > miłych we wpracy własnej....
                                      > Pozdr


                                      Weekendu? Już? Chciałaby dusza do raju, ale grzechy nie puszczają! Roboty po
                                      same uszy. Się nie pisało na forum, bo się było w podróży służbowej nad morze i
                                      się nawet skrawka morza udało nie zobaczyć tym razem :(((
                                      • alex.4 Re: Tea time 29.04.03, 18:42
                                        Ty to masz zycie. Ciągle w podrózy i zadnych atrakcji. Przecież to sie mozna
                                        pochlastać! Dobrze ze chociaż można to odreagować na forum...
                                        Życzę jak najszybszego urlopu....
                                        PoZdr
                                        • ralston Re: Tea time 29.04.03, 18:59
                                          alex.4 napisał:

                                          > Ty to masz zycie. Ciągle w podrózy i zadnych atrakcji. Przecież to sie mozna
                                          > pochlastać! Dobrze ze chociaż można to odreagować na forum...
                                          > Życzę jak najszybszego urlopu....
                                          > PoZdr

                                          A kto mówi, że żadnych atrakcji? W podróży zawsze są jakieś atrakcje. A ta
                                          ostatnia możnaby powiedzieć do szczególnie udanych się zalicza. I nawet
                                          nieoczekiwany wyjazd srebrnego Lanosa spoza ciągnika rolniczego i cale tylko
                                          dzielące od czołówki, to jeszcze nie najmocniejsze wrażenia...
                                          Ale na mnie już czas dzisiaj. Miłego wieczoru wszystkim.
                                • ralston Re: Tea time 29.04.03, 22:25
                                  Witam wieczorową porą. Zapodaję temat do dyskusji: kochać, czy być kochanym?
                                  Ja wiem, że najlepiej i najpiękniej - i jedno i drugie. Ale gdybyście stali
                                  przed koniecznością wyboru albo, albo - za czym jesteście?
                                  • ogabiniak Re: Tea time 29.04.03, 22:51
                                    ralston napisał:

                                    > Witam wieczorową porą. Zapodaję temat do dyskusji: kochać, czy być kochanym?
                                    > Ja wiem, że najlepiej i najpiękniej - i jedno i drugie. Ale gdybyście stali
                                    > przed koniecznością wyboru albo, albo - za czym jesteście?

                                    Oczywiscie, ze kochac. Staje sie wtedy czlowiek madrzejszy, operatywniejszy
                                    i ciagle liczy, ze bedzie kochany:)
                                    • ralston Kochać czy być kochanym? 29.04.03, 22:56
                                      ogabiniak napisał:

                                      > Oczywiscie, ze kochac. Staje sie wtedy czlowiek madrzejszy, operatywniejszy
                                      > i ciagle liczy, ze bedzie kochany:)

                                      Z tym stawaniem się mądrzejszym, to rzecz dyskusyjna - wielu, wliczając mnie
                                      samego, raczej w zakochaniu głowę traci i jest gotowa na szaleństwa, na które w
                                      innych okolicznościach nigdy by się nie zdobyli... Ale co do operatywności -
                                      pełna zgoda. Bycie zakochanym wyzwala wiele energii :)
                                      • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 10:50
                                        Jeśli wybór miałby być całkowicie rozłączny. Tzn. albo samemu kochać nie będac
                                        nigdy kochanym, albo być kochanym ale nigdy nie kochać, wybieram to pierwsze.
                                        Łatwiej chyba byłoby mi znieść odrzucenie niż pogodzić się z tym, żeby nigdy w
                                        życiu samemu nie doznać tego przedziwnego poruszenia serca, tego pragnienia,
                                        którego woda nie gasi, tej tęsknoty przy chwilowej choćby rozłące...
                                        Nie - tego wszystkiego nie mógłbym oddać...
                                        • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 17:41
                                          Ostatni już tea-time przed długim weekendem. Warszawa się właśnie wyludnia, a
                                          na Forum Białystok też puściutko się zrobiło... W samotności dziś chyba
                                          herbatkę dopiję do końca...
                                          • Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 17:46
                                            ani jedno ani drugie (odpowiadajac na pytanie)
                                            lepiej nie miec nic niz.. krzywdzic siebie
                                            • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 17:50
                                              Gość portalu: ania napisał(a):

                                              > ani jedno ani drugie (odpowiadajac na pytanie)
                                              > lepiej nie miec nic niz.. krzywdzic siebie

                                              A dlaczego krzywdzić siebie? Cóż za krzywda dla mnie płynie z mego kochania,
                                              nawet, gdy kochany nie jestem? Czy nie większą jest krzywdą nigdy uczucia
                                              miłości nie zaznać?
                                              • Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 17:54
                                                moze zmienie zdanie za pare dni a moze za wiecej niz pare.
                                                teraz chyba przyda mi sie spacer albo jakis film albo zimny prysznic na glowe
                                                • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 17:58
                                                  Gość portalu: ania napisał(a):

                                                  > moze zmienie zdanie za pare dni a moze za wiecej niz pare.
                                                  > teraz chyba przyda mi sie spacer albo jakis film albo zimny prysznic na glowe

                                                  Ależ Aniu, nikt nie naciska na zmianę zdania. Każdy ma prawo do swego i do
                                                  tego, żeby go bronić jak niepodległości :)
                                                  Zimny prysznic na głowę? Czyżby poranny basen nie wystarczał? ;)
                                                  Ale jakiś ukryty smutek wyczuwam między linijkami...?
                                              • Gość: Pisces Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.stclar01.mi.comcast.net 30.04.03, 18:04
                                                Ja zgadzam sie z Ania,kochanie bez wzajemnsci to krzywdzenie samego siebie
                                                • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 18:08
                                                  Ale w jakim sensie jest to krzywdzenie?
                                                  • Gość: Pisces Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.stclar01.mi.comcast.net 30.04.03, 18:23
                                                    ralston napisał:

                                                    > Ale w jakim sensie jest to krzywdzenie?

                                                    Jest w tym co wczesniej napisales
                                                    ..pragnienie ktorego woda nie zagasi czy tesknota przy chwilowej rozlace...
                                                    jezeli milosc jest jednostronna to nie bedzie to chwilowa rozlaka a pragnienia
                                                    nigdy nie ugasisz ,skazujemy sie przez taka milasc na wieczne niespelnienie..
                                                    takie uczucie skazuje cie na samotnosc
                                                  • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 18:30
                                                    To prawda. Tylko zdaje się, że na kochanie wpływu nie mamy zbyt wielkiego.
                                                    Serce łamie rozum i nic tu po logice. Ktoś się zakochuje, wzajemności nie ma. A
                                                    odkochać na zawołanie się nie można :) To boli z pewnością. Ale czy nawet wobec
                                                    tego bólu niespełnienia warto pozbawiać się tego wspaniałego uczucia, jakim
                                                    jest zakochanie?
                                                  • Gość: Pisces Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.stclar01.mi.comcast.net 30.04.03, 18:54
                                                    ralston napisał:

                                                    > To prawda. Tylko zdaje się, że na kochanie wpływu nie mamy zbyt wielkiego.
                                                    > Serce łamie rozum i nic tu po logice. Ktoś się zakochuje, wzajemności nie ma.
                                                    A
                                                    >
                                                    > odkochać na zawołanie się nie można :) To boli z pewnością. Ale czy nawet
                                                    wobec
                                                    >
                                                    > tego bólu niespełnienia warto pozbawiać się tego wspaniałego uczucia, jakim
                                                    > jest zakochanie?

                                                    Wydaje mi sie ze po takim "bolu"zaczyna sie uodpornianie na to wspaniale uczucie
                                                  • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 19:10
                                                    Niewielkie mam własne doświadczenia w tym względzie, przyjmuję punkt widzenia.
                                                    Pozdrawiam bardzo serdecznie i znikam na całe cztery dni. Ale czujcię się
                                                    proszę na tym wątku jak u siebie. Herbatka jest zawsze na pierwszej półeczce
                                                    szafki przy okapie :) Zapraszam! Bawcie się dobrze! Do napisania!
                                                  • Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 18:23
                                                    w sensie ze wydaje sie ze jestes do niczego a potem ci sie nie wydaje i swiat
                                                    sie wali
                                                    potem zalujesz ale jeszcze nie do konca wiesz
                                                    potem sie obwiniasz ale nie jestes w stanie powiedziec za co
                                                    potem chcialbys byc juz do konca sam
                                                  • ralston Re: Kochać czy być kochanym? 30.04.03, 18:35
                                                    Gość portalu: ania napisał(a):

                                                    > w sensie ze wydaje sie ze jestes do niczego a potem ci sie nie wydaje i swiat
                                                    > sie wali
                                                    > potem zalujesz ale jeszcze nie do konca wiesz
                                                    > potem sie obwiniasz ale nie jestes w stanie powiedziec za co
                                                    > potem chcialbys byc juz do konca sam

                                                    Nie wiem, co powiedzieć... Dużo w tym doświadczonej goryczy... Pocieszyć
                                                    chciałbym jakoś, ale sposobu na to nie znajduję, poza ciepłym słowem:
                                                    wszystkiego co dobre Aniu :)
                                                  • Gość: ania Re: Kochać czy być kochanym? IP: *.student.pw.edu.pl 30.04.03, 20:28
                                                    tak tak, czlowiek wszystko zniesie
                                                    pewnie ja tez
                                                    nikomu nie zycze zeby ktos sie nim bawil

                                                    dobrej herbaty
                                • ralston Re: Tea time 05.05.03, 12:22
                                  Imieniny dzisiaj koleżanki z pracy. Ciasta rozmaite przyniosła. Życzenia
                                  złożone - więc pozostało tylko herbatkę sobie do ciasta zaparzyć. I dlatego tea
                                  time dziś wcześniej niż zwykle wypadł. Tylko na forum coś niemrawo dzisiaj...
                                  Czyżby jeszcze po długim weekendzie nie wszyscy wrócili?
                                  • ralston Re: Tea time 05.05.03, 13:20
                                    No i w samotności przyszło herbatkę dopić...
                                    • awee Re: Tea time 05.05.03, 13:30
                                      ralston napisał:

                                      > No i w samotności przyszło herbatkę dopić...

                                      To może jeszcze jedną filiżankę, tym razem dla towarzystwa?:)
                                      • ralston Re: Tea time 05.05.03, 13:53
                                        Z największą przyjemnością :) Jak to miło wiedzieć, że jakaś dusza się tu
                                        jeszcze błąka... Witaj Awee. Jak minął długi weekend?
                                        • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* 05.05.03, 14:10
                                          Jeszcze ja się błąkam, polecam szybką herbatę w rodzaju: gotuj, zalej, i dalej
                                          do szkoły... ;)
                                          ania
                                          • ralston Re: Tea time 05.05.03, 15:11
                                            Gość portalu: annabl napisał(a):

                                            > Jeszcze ja się błąkam, polecam szybką herbatę w rodzaju: gotuj, zalej, i
                                            dalej
                                            > do szkoły... ;)
                                            > ania

                                            Witaj Aniu. :) Ja wolę herbatkę taką nieśpieszną, trochę celebrowaną, a
                                            najlepiej jeszcze w miłym towarzystwie, choćby tylko wirtualnym...
                                            • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 16:53
                                              Ha, cóż to będzie, kiedy nie będzie nawet wirtualnego (towarzystwa). Wiem,
                                              przecież trzeba się cieszyć każdą chwilą i nie narzekać na to co się ma.. albo
                                              czego się nie ma..
                                              rozgadałam się , więc: czas na herbatkę
                                              ania
                                              • ralston Re: Tea time 05.05.03, 17:03
                                                Gość portalu: annabl napisał(a):

                                                > Ha, cóż to będzie, kiedy nie będzie nawet wirtualnego (towarzystwa). Wiem,
                                                > przecież trzeba się cieszyć każdą chwilą i nie narzekać na to co się ma..
                                                albo
                                                > czego się nie ma..
                                                > rozgadałam się , więc: czas na herbatkę
                                                > ania

                                                A ja właśnie testuję nową IceTea Liptona, na bazie zielonej herbaty. Trochę
                                                sianem i cytryną wonieje, ale nawet niezła w smaku... Wychylam łyczek za twoje
                                                zdrowie!
                                                A co do towarzystwa, to to wirtualne tutaj zawsze znajdziesz... Pozdrawiam :)
                                                • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 17:09
                                                  Teraz robię sobie barszcz, nie wiem jak ma się do herbaty, ale dobrze ma się do
                                                  tej pogody. A z warszawską wodą chyba i barszcz i herbata nie smakuje świetnie,
                                                  pokuszę się o stwierdzenie, że smakuje tak samo, uuu, to dopiero... nie ma
                                                  różnicy, u ju juj...
                                                  • ralston Re: Tea time 05.05.03, 17:29
                                                    Taaa... jakość wody we stolycy najwyższych lotów nie jest... W domu piję z
                                                    filtra, a w pracy mineralną butelkowaną. Wtedy idzie wyczuć różnicę smaku
                                                    pomiędzy barszczem a herbatą :)))
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 17:49
                                                    Ja rozpoznaję po kolorze. Barszcz jest bielszy a herbata wpada w brąz i czasem
                                                    prześwituje łyżka. O wiele trudniej rozróżnić herbatę z barszczem czerwonym.
                                                    Byłam na szkoleniu i tam mówili, żeby w czasie gotowania dodawać do barszczu
                                                    dużo majeranku, po tym będzie łatwiej rozpoznać.
                                                  • ralston Re: Tea time 05.05.03, 18:09
                                                    Gość portalu: annabl napisał(a):

                                                    > Ja rozpoznaję po kolorze. Barszcz jest bielszy a herbata wpada w brąz i
                                                    czasem
                                                    > prześwituje łyżka. O wiele trudniej rozróżnić herbatę z barszczem czerwonym.
                                                    > Byłam na szkoleniu i tam mówili, żeby w czasie gotowania dodawać do barszczu
                                                    > dużo majeranku, po tym będzie łatwiej rozpoznać.

                                                    A szkolenie to było survival po warszawsku? :)))
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 21:12
                                                    to bylo szkolenie skonfigurowane przez moj wydzial, mielismy doplaty, w lipcu
                                                    bedzie nastepne ale juz na temat kawy i rosolu
                                                  • aand Re: Tea time 05.05.03, 21:21
                                                    Gość portalu: annabl napisał(a):

                                                    > to bylo szkolenie skonfigurowane przez moj wydzial, mielismy doplaty, w lipcu
                                                    > bedzie nastepne ale juz na temat kawy i rosolu

                                                    ...z podzialem na sekcje kawy rozpuszczalnej i mielonej? ;) A rosól podobno
                                                    niezdrowy...
                                                  • Gość: ania Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 05.05.03, 21:31
                                                    o warunkach zdrowotnych mamy specjalne, przeddyplomowe szkolenie w podcieniach
                                                    placu konstytucji, udajemy, ze jestesmy studentami pewnej uczelni i
                                                    zastanawiamy sie czy ktos nas rozpozna
                                                  • aand Re: Tea time 05.05.03, 21:50
                                                    ...nikt was nie rozpozna. NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI...;)
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 05.05.03, 21:56
                                                    potrzeba zatem odpowiedniej tabliczki z napisem
                                                  • aand Re: Tea time 05.05.03, 22:25
                                                    "Przechodniu, nie rzucaj ogryzkiem: to brac (i siostr) politechniczna"
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 05.05.03, 22:30
                                                    otoz co czeka czlowieka o studyjnej przeszlosci (lub jakis inny slowotwor)
                                                    Ania
                                                  • wolny_wilk Re: Tea time 06.05.03, 01:48
                                                    aand napisał:

                                                    > "Przechodniu, nie rzucaj ogryzkiem: to brac (i siostr) politechniczna"

                                                    Chyba:
                                                    "Przechodniu, rzuć ogryzkiem, to głodna brać studencka."
                                                    :)))
                                                    Trzy największe kłamstwa studenta polibudy:
                                                    - Przespałem dziś ponad 4 godziny.
                                                    - Nie mam kaca.
                                                    - Nie dziękuję, nie jestem głodny.
                                                    :)))
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 06.05.03, 08:58
                                                    wolny_wilk napisał:


                                                    Trzy największe kłamstwa studenta polibudy:
                                                    - Przespałem dziś ponad 4 godziny.
                                                    - Nie mam kaca.
                                                    - Nie dziękuję, nie jestem głodny.
                                                    oraz
                                                    - Nie martwi mnie tzw. <co dalej>
                                                  • wolny_wilk Re: Tea time 06.05.03, 18:12
                                                    Gość portalu: annabl napisał(a):

                                                    > wolny_wilk napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > Trzy największe kłamstwa studenta polibudy:
                                                    > - Przespałem dziś ponad 4 godziny.
                                                    > - Nie mam kaca.
                                                    > - Nie dziękuję, nie jestem głodny.
                                                    > oraz
                                                    > - Nie martwi mnie tzw. <co dalej>

                                                    No i oczywiście: "od jutra nie piję".
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 01:14
                                                    - Juz zawsze bede spala JAK TRZEBA
                                        • awee Re: Tea time 05.05.03, 14:18

                                          Wprawdzie u mmnie w kubku kawa ale to chyba nie ma znaczenia. Długi weekend
                                          mijał...długo, och jak się dłużył, zwłaszcza wieczorami. W dzień można było
                                          uskuteczniać jazdę rowerem i podziwiać okoliczną faune i flore ( okolice
                                          Narwiańskiego Parku Krajobrazowego) - wreszcie widziałam bociany:) ale gdy się
                                          ściemniło to jednak odczuwa się tęsknotę za miejskim gwarem. Widocznie
                                          mieszczuch ze mnie okropny:))
                                          A Twój długi weekend - naładowałeś akumulatory ?
                                          • ralston Re: Tea time 05.05.03, 15:17
                                            A mój długi weekend, to południowa Wielkopolska, niewielki zalew pośród
                                            sosnowego boru, zapomniany żydowski cmentarzyk pośród drzew, kwitnące magnolie
                                            w ogródkach, pierwszy w tym roku śpiew słowika i jakaś tęsknota dziwna...
                                            • Gość: koro Re: Tea time IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 06.05.03, 13:58
                                              południowa wielkopolska, a dokładniej gdzie? uwielbiam podróże palcem po mapie
                                              i poszukiwanie kolejnych nazw. dzięki za majowe pozdrowienia. ja również ci
                                              życzę wielu miłych chwil.
                                              • ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:12
                                                A dokładnie na pograniczu Dolnego Śląska: miasteczka takie jak Kępno,
                                                Ostrzeszów, Syców... takie urokliwie leniwe...
                                                • nxa Re: Tea time 06.05.03, 14:28
                                                  Jeżdżę tam na grzyby lub niedzielne spacerki. Jadąc trasą Wrocław-Warszawa to
                                                  chyba trzecia wieś za Sycowem w prawo. Droga parszywa ale lasy najpiękniejsze w
                                                  okolicy. Jakieś bajorka też tam są.
                                                  • ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:33
                                                    Tak - jest tam w okolicy kilka zalewów, czy innych zbiorników. Ale ja tym razem
                                                    buszowałem raczej na lewo od trasy Wrocław-Warszawa :) A co do lasów, to jednak
                                                    Puszcza Knyszyńska ładniejsza...
                                                  • nxa Re: Tea time 06.05.03, 14:39
                                                    Wierzę na słowo. Ale do najbliższej puszczy trochę mi daleko.
                                                    A to na lewo to na trasie Wrocław-Warszawa czy Warszawa-Wrocław :)
                                                  • ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:45
                                                    Na lewo jak się od Wrocławia jedzie. Po prawej jak z Warszawy. Aż do Ostrowa
                                                    Wielkopolskiego się zapuszczałem (jeśli już o puszczach mowa ;)
                                                  • nxa Re: Tea time 06.05.03, 14:51
                                                    Jasna sprawa. Ralston, czy za wpis na tym wątku numer 1000 należy się jakaś
                                                    nagroda? Teraz zauważyłem, że po raz kolejny mój post wypada na równą "setkę".
                                                    Poprzednie, chyba 400 i 600 są z mojej klawiatury. Sprawdzę w domu.
                                                  • ralston Re: Tea time 06.05.03, 14:55
                                                    W sumie to nie chciałbym, żeby się tu zrobił wyścig po nagrodę, ale sam pomysł
                                                    upominku mi się podoba. Bedę tylko jeszcze musiał pomysleć, co też mogłoby to
                                                    być...
                                                  • ralston Re: Tea time 06.05.03, 16:41
                                                    Gość portalu: nxa napisał(a):

                                                    > Z zakresu "wybór prezentu" to jestem kiepski. Wyścigi lubię tylko na torze.
                                                    Coś
                                                    >
                                                    > mi się w rachunkach pomyliło, albo skleroza mnie całkiem zmogła - nie mam
                                                    wpisu
                                                    >
                                                    > z równą setką. :(

                                                    No dobrze, sam będę musiał nagrodę wymysleć. :)
                                                  • Gość: habitus Re: Tea time IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 16:55
                                                    ralston napisał:


                                                    >
                                                    > No dobrze, sam będę musiał nagrodę wymysleć. :)
                                                    Paczka "wiórków z pokładu kutra" znanych pod nazwą handlową "Pu-erh - herbata
                                                    życia" z imbryczkiem do robienia tego smakowitego naparu???? :)))
                                                  • ralston Re: Tea time 06.05.03, 17:01
                                                    Świetny pomysł! Habi - wiedziałem, że na Ciebie można w tej kwestii liczyć.
                                                    A teraz pozostało już tylko czekać na zwycięzcę...
                                                  • aand Re: Tea time 06.05.03, 18:32
                                                    ...a moze zbiorowa konsumpcja herbatki z okazji 1000-cznego wpisu? Tylko trzeba
                                                    by sie postarac o samowar. Albo wojskowa kuchnie polowa...
                                                  • ralston Re: Tea time 06.05.03, 23:07
                                                    aand napisał:

                                                    > ...a moze zbiorowa konsumpcja herbatki z okazji 1000-cznego wpisu? Tylko
                                                    trzeba
                                                    >
                                                    > by sie postarac o samowar. Albo wojskowa kuchnie polowa...

                                                    Wolę mniej huczne obchody. Niech będzię Pu-Erh + imbryczek do parzenia...
                                                  • wolny_wilk Re: Tea time 06.05.03, 18:56
                                                    Gość portalu: habitus napisał(a):

                                                    > Paczka "wiórków z pokładu kutra" znanych pod nazwą handlową "Pu-erh -
                                                    herbata
                                                    > życia" z imbryczkiem do robienia tego smakowitego naparu???? :)))

                                                    Skoro z pokładu kutra, to po marynarsku - jeszcze z buteleczką rumu. :))
                                            • chatka_ Re: Tea time 08.05.03, 01:24
                                              ralston napisał:

                                              > A mój długi weekend, to południowa Wielkopolska, niewielki zalew pośród
                                              > sosnowego boru, zapomniany żydowski cmentarzyk pośród drzew, kwitnące
                                              magnolie
                                              > w ogródkach, pierwszy w tym roku śpiew słowika i jakaś tęsknota dziwna...

                                              Ralsie a dokad tak serducho sie wyrywa, do ukochanego Pogórza, czy moze o
                                              Afryce marzysz? Gdzie w tym roku wybierasz sie na urlop?
                                              Pozdrawiam serdecznie :)
                                              • ralston Re: Tea time 08.05.03, 09:58
                                                chatka_ napisała:

                                                > ralston napisał:
                                                >
                                                > > A mój długi weekend, to południowa Wielkopolska, niewielki zalew pośród
                                                > > sosnowego boru, zapomniany żydowski cmentarzyk pośród drzew, kwitnące
                                                > magnolie
                                                > > w ogródkach, pierwszy w tym roku śpiew słowika i jakaś tęsknota dziwna...
                                                >
                                                > Ralsie a dokad tak serducho sie wyrywa, do ukochanego Pogórza, czy moze o
                                                > Afryce marzysz? Gdzie w tym roku wybierasz sie na urlop?
                                                > Pozdrawiam serdecznie :)

                                                Na Pogórze zawsze chętnie - gdybym nie wybrał spotkania z przyjaciółmi ze
                                                studiów w Wielkiej Polsce, to właśnie siedziałbym w tym czasie zaszyty (tym
                                                razem nie esperalem, żeby nie było niejasności :),)na takiej ukrytej w kącie
                                                lasu polance, na południe od Koniuszy... Ale prawdopodobnie dopiero w lipcu
                                                pojadę w upatrzone już miejsce między Huwnikami a Kalwarią Pacławską nad
                                                brzegiem Sopotnika
                                                Afryka, owszem - ciągle się marzy - to piękna ziemia i ciekawi ludzie i bardzo
                                                bym tam chciał pojechać w styczniu/lutym przyszłego roku...
                                                A serducho, kiedy słowik śpiewa to się do kochania rwie...
                                • ralston Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczyzną? 07.05.03, 16:55
                                  Czy może istnieć taka trwała przyjaźń? Spotykałem się z głosami za i z takimi,
                                  które negowały możliwość trwałej przyjaźni i tylko przyjaźni...
                                  Nie za ciężki temat na popołudniową herbatkę? Mam nadzieję, że nie... Czekam na
                                  opinie i komentarze...
                                  • Gość: annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 18:04
                                    Moze (autopsja)
                                    • aand Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 07.05.03, 20:21
                                      ...o powaznych rzeczach rozmawiacie. Ciezko mi sie wypowiedziec - czy czlowiek
                                      wie czego doswiadcza tak naprawde? Poprosze o lyk bo mi zaschlo w gardle...
                                      • Gość: Pisces Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy IP: *.stclar01.mi.comcast.net 07.05.03, 20:25
                                        powtorze za annabl i wilkiem,moze
                                      • Gość: annabl Do aanda IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 07.05.03, 22:04
                                        Drogi aandzie, przepraszam, ze na watku o przyjaciolach, ale okazalo sie ze w
                                        piatek nie jade do domu wiec z jakichkolwiek planow nici.
                                        Niestety nie mam ostatnio czasu.
                                        Dzieki
                                        • aand Re: Do aanda 07.05.03, 22:29
                                          :(
                                          • Gość: ania Re: Do aanda IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 22:44
                                            o jej
                                            i co ja mam teraz robic...
                                            • ralston Re: Do aanda 07.05.03, 22:46
                                              Zaprzyjaźnić się :)
                                              • Gość: annabl Re: Do aanda IP: *.student.pw.edu.pl 07.05.03, 22:56
                                                chyba tak bedzie ale wtedy i tylko wtedy kiedy aand sprawdzi poczte
                                                :))))))
                                                • aand Re: Do aanda 08.05.03, 07:33
                                                  :)))) Przeczytalem. Dziekuje! :))))
                                  • wolny_wilk Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 07.05.03, 20:19
                                    Może (również autopsja).
                                    • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 07.05.03, 22:45
                                      Ja się spotkałem z taką teorią, że albo ta przyjaźń przeradza się w coś więcej
                                      i zmierza w stronę miłości, albo za czas jakiś umiera - na ogół wtedy, kiedy
                                      któreś z przyjaciół ma stałego partnera...
                                      • annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 02:11
                                        Taki rozpad niekoniecznie spowodowany jest inna osoba...
                                        To moze byc organizacja, jakies piorunsko silne poglady...
                                        I szkoda, ze sa silniejsze od tego co bylo miedzy dwojgiem ludzi...
                                        Moze kiedys sie naprawi.
                                      • ormond Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 02:15
                                        Mysle, ze wlasnie tak jest jak napisales. Zas najsmutniejsza sutacja jest
                                        wtedy, gdy jedna strona owej mesko damskiej "przyjazni" jest juz zakochana po
                                        uszy, gdy druga wciaz wierzy (albo udaje, ze wierzy), ze to tylko przyjazn i
                                        traktuje ta osobe jako przyjaciela TYLKO.

                                        > Ja się spotkałem z taką teorią, że albo ta przyjaźń przeradza się w coś
                                        więcej
                                        > i zmierza w stronę miłości, albo za czas jakiś umiera - na ogół wtedy, kiedy
                                        > któreś z przyjaciół ma stałego partnera...
                                        • chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 02:38
                                          Znam jeszcze smutniejsza sytuacje, gdy zaprzyjazniaja sie osoby bedace juz w
                                          stalych zwiazkach, obietnica zwiazane...paradoksalnie to wlasnie ulatwia
                                          znajomosc, obydwoje sa "bezpieczni" i zakochanie nie wchodzi w grę... Zdarza
                                          sie jednak inaczej i sami nie moga sie nadziwic ze sie im to przytrafia!
                                          • Gość: annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy IP: *.student.pw.edu.pl 08.05.03, 02:58
                                            Taki film Bergmana przychodzi mi do glowy, tylko tytul gdzies sie zapodzial.
                                            Oboje przyjaznia sie od lat i nie wiadomo kiedy robi sie z tego dramat. Swoja
                                            droga, bardzo wywazony i skupiony.
                                            • chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:21
                                              Gość portalu: annabl napisał(a):

                                              > Taki film Bergmana przychodzi mi do glowy, tylko tytul gdzies sie zapodzial.
                                              > Oboje przyjaznia sie od lat i nie wiadomo kiedy robi sie z tego dramat. Swoja
                                              > droga, bardzo wywazony i skupiony.

                                              "Wiarolomni" w rezyserii Liv Ullman, Bergman gra tam glownego bohatera. Film
                                              rzeczywiscie jest bardzo wywazony, dyskretny i minimalistyczny, emocje za to
                                              wzbudza zenitalne...
                                              • Gość: annabl dzieki Chatko - to wlasnie wiarolomni (n/txt) IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* / 10.1.0.* / *.riviera.pw.edu.pl 08.05.03, 16:12
                                          • ormond Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 03:32
                                            W takich "przyjazniach" zawsze znajdujemy to, czego nam brak w naszym stalym
                                            zwiazku. To oczywiscie staje sie natychmiastowym zagrozeniem stalego zwiazku.
                                            W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie z
                                            osoba plci przeciwnej to albo:
                                            - igra z ogniem,
                                            - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich,
                                            - swiadomie szuka okazji na romans.

                                            > Znam jeszcze smutniejsza sytuacje, gdy zaprzyjazniaja sie osoby bedace juz w
                                            > stalych zwiazkach, obietnica zwiazane...paradoksalnie to wlasnie ulatwia
                                            > znajomosc, obydwoje sa "bezpieczni" i zakochanie nie wchodzi w grę... Zdarza
                                            > sie jednak inaczej i sami nie moga sie nadziwic ze sie im to przytrafia!
                                            • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:16
                                              ormond napisał:

                                              > W takich "przyjazniach" zawsze znajdujemy to, czego nam brak w naszym stalym
                                              > zwiazku. To oczywiscie staje sie natychmiastowym zagrozeniem stalego zwiazku.
                                              > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie z
                                              > osoba plci przeciwnej to albo:
                                              > - igra z ogniem,
                                              > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich,
                                              > - swiadomie szuka okazji na romans.
                                              >
                                              To chyba nie zawsze jest prawda. Znam przypadki, gdzie kilkuletnia przyjaźń
                                              damsko-męska nie przechodzi w żaden romans ani żadną bliższą relację poza
                                              wzajemnym zaufaniem i sympatią. Pytanie pewnie, czy to jest aby na pewno
                                              przyjaźń, bo tę też niełatwo jest zdefiniować...
                                            • janiolka Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a m 08.05.03, 10:36
                                              ormond napisa?:

                                              > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie
                                              z osoba plci przeciwnej to albo:
                                              > - igra z ogniem,
                                              > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich,
                                              > - swiadomie szuka okazji na romans.

                                              albo jest po prostu samotny?
                                              • ralston Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 10:38
                                                janiolka napisała:

                                                > ormond napisa?:
                                                >
                                                > > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni sie
                                                > z osoba plci przeciwnej to albo:
                                                > > - igra z ogniem,
                                                > > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich,
                                                > > - swiadomie szuka okazji na romans.
                                                >
                                                > albo jest po prostu samotny?

                                                Czyli - punkt trzeci - świadomie szuka okazji na romans?
                                                • janiolka Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 10:47
                                                  ralston napisa?:

                                                  > Czyli - punkt trzeci - s´wiadomie szuka okazji na romans?

                                                  dla mnie to jakos nie jest jednoznaczne, romans to romas a przyjazn to
                                                  przyjazn...
                                                • chatka_ Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 10:52
                                                  ralston napisał:

                                                  > janiolka napisała:
                                                  >
                                                  > > ormond napisa?:
                                                  > >
                                                  > > > W moim odczuciu, ktos kto jest w stalym zwiazku i mowi, ze przyjazni
                                                  > sie
                                                  > > z osoba plci przeciwnej to albo:
                                                  > > > - igra z ogniem,
                                                  > > > - jest idiota i nic nie rozumie z dynamiki stosunkow miedzyludzkich,
                                                  > > > - swiadomie szuka okazji na romans.
                                                  > >
                                                  > > albo jest po prostu samotny?
                                                  >
                                                  > Czyli - punkt trzeci - świadomie szuka okazji na romans?

                                                  swiadomie czy tez podswiadomie szuka okazji na ...milosc, romans ma pejrotywne
                                                  znaczenie, mysle ze nie tylko o seks i chwilowe zauroczenie chodzi.
                                                  • ralston Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 08.05.03, 11:06
                                                    > > janiolka napisała:

                                                    dla mnie to jakos nie jest jednoznaczne, romans to romas a przyjazn to
                                                    przyjazn...

                                                    chatka_ napisała:
                                                    >
                                                    > swiadomie czy tez podswiadomie szuka okazji na ...milosc, romans ma
                                                    pejrotywne
                                                    > znaczenie, mysle ze nie tylko o seks i chwilowe zauroczenie chodzi.

                                                    Specjalnie tak prowokacyjnie napisałem, wiem że nie chodzi Wam o świadome
                                                    poszukiwanie przygody miłosnej. Tylko szukanie bratniej duszy? Kogoś, kto
                                                    dobrze nas rozumie a my jego? Kogoś, komu możnaby się zwierzyć z tajemnic,
                                                    podzielić radością i smutkiem? Tylko, że trochę racji przyznaję Ormondowi, że
                                                    może się to okazać igraniem z ogniem. To, co jest jeszcze sympatią, przyjaźnią
                                                    z łatwością przejść może w fascynację i w konsekwencji w zakochanie...
                                          • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:04
                                            No tak - to "bezpieczni" bywa złudne - na serce obrączki założyć się nie da :)
                                            • chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:16
                                              ralston napisał:

                                              > No tak - to "bezpieczni" bywa złudne - na serce obrączki założyć się nie da :)

                                              Miłość nie wybiera?
                                              • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:18
                                                chatka_ napisała:

                                                > ralston napisał:
                                                >
                                                > > No tak - to "bezpieczni" bywa złudne - na serce obrączki założyć się nie d
                                                > a :)
                                                >
                                                > Miłość nie wybiera?

                                                Miłość wybiera. Tylko czasem innego, niż stały partnera ;)))
                                                • chatka_ Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:30
                                                  ralston napisał:

                                                  > > Miłość nie wybiera?
                                                  >
                                                  > Miłość wybiera. Tylko czasem innego, niż stały partnera ;)))

                                                  Tak, to bardzo prawdziwe ... Krystyna Janda deklarujaca sie jako szczesliwa
                                                  mezatka, powiedziala kiedys ze modli sie codziennie by sie nie zakochac...
                                              • awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:30
                                                chatka_ napisała:

                                                > Miłość nie wybiera?

                                                To choroba ponoć nie wybiera:) ale to też stan chorbowy nawet czasem
                                                nieuleczalny...
                                      • ogabiniak Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 06:23
                                        ralston napisał:

                                        > Ja się spotkałem z taką teorią, że albo ta przyjaźń przeradza się w coś
                                        więcej
                                        > i zmierza w stronę miłości, albo za czas jakiś umiera - na ogół wtedy, kiedy
                                        > któreś z przyjaciół ma stałego partnera...

                                        Wlasnie "podpadam" pod taki uklad tylko odwrocony:)
                                        Jestem przyjacielem mojej bylej zony a nawet jej obecnego meza,
                                        odwiedzamy sie nawzajem i czerpiemy ze wspolniej przeszlosci
                                        najlepsze wspomnienia. Rzadkie? - moze, ale mozliwe.
                                        • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 10:23
                                          Tak - to rzadkie przypadki, ale się zdarzają. Jeden z moich kolegów, po
                                          rozwodzie, nadal przyjaźni się ze swoją byłą żoną (nie wiem, czy z jej obecnym
                                          partnerem), ale drugi z kolegów, kilka lat po rozwodzie ożenił się powtórnie ze
                                          swoją byłą, sama przyjaźń nie starczała jednak :))
                                  • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 17:20
                                    No to herbatka zaparzona... Kontynuujemy temat? Czy ktoś ma pomysł na nowy?
                                    • annabl Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 17:30
                                      Mi nie przychodzi nic do glowy, jakies oslabienie w pogodzie dzisiaj...
                                      ;)
                                      • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 22:34
                                        No to widzę, że się dyskusja nie zawiązała...
                                        W kubeczku co prawda nie herbata, tylko napar roobois - ale dość sympatyczne w
                                        smaku... Nalać komuś?
                                        • awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 22:44
                                          ralston napisał:

                                          > No to widzę, że się dyskusja nie zawiązała...
                                          > W kubeczku co prawda nie herbata, tylko napar roobois - ale dość sympatyczne
                                          w smaku... Nalać komuś?

                                          ...ja poproszę:) Dobry wieczór
                                          • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 22:50
                                            Już zaparzam filiżaneczkę...
                                            • awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:02
                                              ralston napisał:

                                              > Już zaparzam filiżaneczkę...


                                              Poproszę od razu trzy.....filiżanka to za mało:)
                                              • pisces1 Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:03
                                                witam wszystkich po dlugim weekendzie:))
                                                • awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:06
                                                  pisces1 napisała:

                                                  > witam wszystkich po dlugim weekendzie:))

                                                  Ten weekend był tak dawno że już chyba wszyscy zapomnieli że był:) Dobry wieczór
                                                  • pisces1 Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:16
                                                    awee napisała
                                                    >
                                                    > Ten weekend był tak dawno że już chyba wszyscy zapomnieli że był:) Dobry
                                                    wieczó
                                                    > r

                                                    Dobry wieczor awee:))
                                                    Jak juz wszyscy o nim zapomnieli ,to musial byc stanowczo za krotki:))
                                                  • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:22
                                                    To zaparzam od razu pełen dzbanek... Witam Panie :)
                                                  • pisces1 Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:26
                                                    witam:))jak parzysz herbatke to ja pokroje ciasto:))
                                                  • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:36
                                                    A co dziś wcinamy? Serniczek?
                                                  • awee Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 08.05.03, 23:46
                                                    ralston napisał:

                                                    > A co dziś wcinamy? Serniczek?

                                                    Tylko się nie zagalopuj i nie wetnij wszystkiego:)
                                                  • wolny_wilk Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 09.05.03, 06:24
                                                    pisces1 napisała:

                                                    > witam:))jak parzysz herbatke to ja pokroje ciasto:))

                                                    No to teraz jeszcze tylko buteleczka rumu. :))
                                                  • ralston Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 09.05.03, 14:43
                                                    Hmm... rumu akurat pod ręką nie mam, ale herbatka już zaparzona. Reflektuje
                                                    ktoś na zieloną Sencha?
                                                  • u_ Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a m 09.05.03, 14:51
                                                    jaaaaaaaaaaaaa!!!
                                                    sory za lapczywosc, ale jeszcze mi sie nie udalo dzis nic wypic i zaczynam
                                                    wygladac jak kwiatek, ktory przez 2 tyg mojej nieobecnosci zapomniano
                                                    podlewac :(
                                                  • ralston Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 09.05.03, 15:04
                                                    u_ napisała:

                                                    > jaaaaaaaaaaaaa!!!
                                                    > sory za lapczywosc, ale jeszcze mi sie nie udalo dzis nic wypic i zaczynam
                                                    > wygladac jak kwiatek, ktory przez 2 tyg mojej nieobecnosci zapomniano
                                                    > podlewac :(

                                                    Już podlewam :)
                                                  • janiolka Re: Czy moz˙e byc´ przyjaz´n´ mie˛dzy kobieta˛ a 09.05.03, 15:49
                                                    dziekuje dobry czlowieku :)
                                                  • wolny_wilk Re: Czy może być przyjaźń między kobietą a mężczy 09.05.03, 14:55
                                                    ralston napisał:

                                                    > Hmm... rumu akurat pod ręką nie mam, ale herbatka już zaparzona. Reflektuje
                                                    > ktoś na zieloną Sencha?

                                                    Nie dzięki. Zalecono mi dziś dużo przesłodzonej kawy.
                                                  • Gość: annabl Duzo przeslodzonej kawy IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 15:11
                                                    czy to pomaga na siedzenie w nocy a potem w dzien?
                                                  • ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:12
                                                    Mi pomaga głównie w częstym bieganiu do toalety... :)))
                                                  • pisces1 Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:27
                                                    przy dzisiejszej deszczowej ichlodnej pogodzie jaka mam za oknem ,herbara z
                                                    rumem czy kawa brzmia nadzwyczaj zachecajaco(rozgrzewajaco)..:))
                                                  • Gość: annabl Re: Duzo przeslodzonej kawy IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 15:36
                                                    W warszawie jest parno i nie wiadomo jak dlugo tak jeszcze bedzie. Apropo`ssss
                                                    kawy to do czasem zamiast niej dobrze dziala tonik.
                                                  • janiolka Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:47
                                                    Gos´c´ portalu: annabl napisa?(a):

                                                    > W warszawie jest parno i nie wiadomo jak dlugo tak jeszcze bedzie.
                                                    Apropo`ssss
                                                    > kawy to do czasem zamiast niej dobrze dziala tonik.

                                                    a jeszcze lepiej mounten dew
                                                  • ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 15:56
                                                    janiolka napisała:

                                                    > Gos´c´ portalu: annabl napisa?(a):
                                                    >
                                                    > > W warszawie jest parno i nie wiadomo jak dlugo tak jeszcze bedzie.
                                                    > Apropo`ssss
                                                    > > kawy to do czasem zamiast niej dobrze dziala tonik.
                                                    >
                                                    > a jeszcze lepiej mounten dew

                                                    O tak! Własnie dopijam puszeczkę Mountain Dew. A kofeiny ma toto chyba nawet
                                                    więcej niż filiżanka kawy...
                                                  • janiolka Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 16:29
                                                    mysle ze oprocz kofeiny tam jest jakas chemia o podobnym dzialaniu
                                                  • wolny_wilk Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 17:47
                                                    Gość portalu: annabl napisał(a):

                                                    > czy to pomaga na siedzenie w nocy a potem w dzien?

                                                    Nie, to pomaga na duże ubytki krwi w organizmie.
                                                  • Gość: annabl Re: Duzo przeslodzonej kawy IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 19:51
                                                    to akurat wiem
                                                    ale jak to mowia: der iz noł oder czojs
                                                    pozdr.
                                                  • aand Re: Zapomnialem... 09.05.03, 20:24
                                                    ...zabrac ze soba swoja zielona lopatke! Chyba trzeba bedzie pójsc tam jeszcze
                                                    raz...;)
                                                  • Gość: annabl Re: Zapomnialem...o łopatce IP: *.student.pw.edu.pl 09.05.03, 23:04
                                                    to bywa... ale ja tez zapomnialam tej zielonej lopatki, gdzies sie zapodziala,
                                                    mowiac szczerze..
                                                    :))
                                                  • ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 22:31
                                                    wolny_wilk napisał:


                                                    >
                                                    > Nie, to pomaga na duże ubytki krwi w organizmie.

                                                    Wolfie - czyżbyś stracił trochę krwi? Wypadek jakiś nie daj Boże?
                                                  • wolny_wilk Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 23:27
                                                    ralston napisał:

                                                    > Wolfie - czyżbyś stracił trochę krwi? Wypadek jakiś nie daj Boże?

                                                    Nie, poszedłem oddać krew.
                                                  • ralston Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 23:31
                                                    wolny_wilk napisał:

                                                    > ralston napisał:
                                                    >
                                                    > > Wolfie - czyżbyś stracił trochę krwi? Wypadek jakiś nie daj Boże?
                                                    >
                                                    > Nie, poszedłem oddać krew.

                                                    Aaa... to się chwali... A już się bałem, że się z Ciebie zrobił ranny
                                                    ptaszek... :)
                                                  • wolny_wilk Re: Duzo przeslodzonej kawy 09.05.03, 23:59
                                                    ralston napisał:

                                                    > Aaa... to się chwali... A już się bałem, że się z Ciebie zrobił ranny
                                                    > ptaszek... :)

                                                    Nigdy! :))
                                • ralston Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:03
                                  Czym jest dla Was szczęście? Czego potrzebujemy, żeby być szczęśliwi?
                                  Czy starcza do tego np. szklaneczka ulubionego Pu-Erha, niespodziewanie
                                  usłyszany w radio ulubiony utwór, czy dobre słowo od kogoś nieznajomego w
                                  autobusie? Czy, żeby być szczęśliwym potrzebujemy czegoś więcej? Jeśli tak, to
                                  czego?
                                  Przy okazji - jeśli ktoś ma właśnie ochotę na łyk Pu-Erha, to właśnie
                                  zaparzam...
                                  • awee Re: Tea time 09.05.03, 23:14
                                    ralston napisał:

                                    > Przy okazji - jeśli ktoś ma właśnie ochotę na łyk Pu-Erha, to właśnie
                                    zaparzam...


                                    :(( ciągle tylko herbata i herbata....;))

                                    • ralston Re: Tea time 09.05.03, 23:17
                                      Mam też Warkę :))) Jeśli to bardziej Ci odpowiada... A w temacie szczęścia?
                                      • awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:26
                                        ralston napisał:

                                        > Mam też Warkę :))) Jeśli to bardziej Ci odpowiada... A w temacie szczęścia?

                                        A owszem owszem reflektuje ( jak to jest z żeńską wersją piwosza? piwoszka?:) )
                                        A w temacie szczęścia to różnie bywa. Czasem wystarczy niby niewiele a od razu
                                        poprawia to samopoczucie. Innym razem i "złote góry" nie pomogą...
                                        • ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:29
                                          Co wobec tego decyduje? Kiedy wystarcza drobiazg? A kiedy nic nie pomaga?
                                          • awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:42
                                            ralston napisał:

                                            > Co wobec tego decyduje? Kiedy wystarcza drobiazg? A kiedy nic nie pomaga?

                                            Decyduje o tym nastrój, otoczenie , sytuacja a np taki banalny przykład -
                                            wracasz do domu autobusem, człowiek zmęczony jak diabli, tłok niemiłosierny a
                                            tu nagle ktoś ustępuje miejsca. Czy to jest szczęście czy nie ? a jeśli nie to
                                            co ? niby drobiazg a już lepiej.
                                            A w ciężkich chwilach kiedy jest masa problemów nierozwiązywalnych to co może
                                            pomóc ? Tylko to że problemy się rozwiążą, nic wtedy innego nie cieszy, nawet
                                            zakup wymarzonej od dawna rzeczy pójscie do kina. Zgadzasz się z tym czy masz
                                            inny pogląd ? ( Autobusem pewnie nie jeżdzisz:))) )
                                            • ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:47
                                              Autobusem już w istocie dawno nie jeździłem, tramwajem mi się zdarzyło za to
                                              jakieś półtora roku temu... Wtedy ustąpiłem miejsca i też mi się humor
                                              poprawił :) A co do szczęścia, to staram się je czerpać, właśnie z takich
                                              drobiazgów - z takich simple pleasures :) Zauważam te drobiazgi i doceniam,
                                              choć łatwo je zgubić... nie zauważyć..
                                          • awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:45
                                            ....ale człowiek to dziwna istota i czasem szczęście to rzeczy materialne a
                                            innym razem to czego nie można zmierzyc zważyć policzyć. To może być druga
                                            osoba, rozmowa, przeżycia, doswiadczenie itp
                                            • ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:48
                                              awee napisała:

                                              > ....ale człowiek to dziwna istota i czasem szczęście to rzeczy materialne a
                                              > innym razem to czego nie można zmierzyc zważyć policzyć. To może być druga
                                              > osoba, rozmowa, przeżycia, doswiadczenie itp

                                              ... miły e-mail z samego rana... :)
                                              • awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:51
                                                ralston napisał:

                                                > ... miły e-mail z samego rana... :)

                                                ...albo list przyniesiony na dzień dory lub wieczór przez listonosza:))))))))
                                                • ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:53
                                                  awee napisała:

                                                  > ralston napisał:
                                                  >
                                                  > > ... miły e-mail z samego rana... :)
                                                  >
                                                  > ...albo list przyniesiony na dzień dory lub wieczór przez listonosza:))))))))

                                                  O tak... Muszę ten pomysł w końcu zrealizować :) To może dać chwilę szczęścia i
                                                  mi i adresatowi :)
                                                  • awee Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:59
                                                    ralston napisał:

                                                    >
                                                    > O tak... Muszę ten pomysł w końcu zrealizować :) To może dać chwilę szczęścia
                                                    i mi i adresatowi :)

                                                    Jeszcze nie napisałeś listu ? Ojej...czy to brak czasu czy chęci ?
                                                    A kiedy pomyslałeś "jestem szczęśliwym człowiekiem" albo " mam szczęście"
                                                    Ja mogę mówić o szczęściu kiedy zostałam zatrudniona jako pracownik firmy - oto
                                                    moje najnowsze szczęście
                                                  • ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:06
                                                    awee napisała:

                                                    > ralston napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > O tak... Muszę ten pomysł w końcu zrealizować :) To może dać chwilę szczęś
                                                    > cia
                                                    > i mi i adresatowi :)
                                                    >
                                                    > Jeszcze nie napisałeś listu ? Ojej...czy to brak czasu czy chęci ?
                                                    > A kiedy pomyslałeś "jestem szczęśliwym człowiekiem" albo " mam szczęście"
                                                    > Ja mogę mówić o szczęściu kiedy zostałam zatrudniona jako pracownik firmy -
                                                    oto
                                                    >
                                                    > moje najnowsze szczęście

                                                    To wiele znaczy w dzisiejszych czasach i napewno trzeba się cieszyć :) A list -
                                                    to kwestia braku czasu, ale postaram się nadrobić wkrótce :)
                                  • wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:33
                                    ralston napisał:

                                    > Czym jest dla Was szczęście?

                                    Koń.
                                    • ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:34
                                      wolny_wilk napisał:

                                      > ralston napisał:
                                      >
                                      > > Czym jest dla Was szczęście?
                                      >
                                      > Koń.

                                      Po prostu koń? I to wystarcza, żeby być szczęśliwym?
                                      • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 23:52
                                        No to ja chyba nigdy nie będę szczęśliwy. Gdzie ja podzieję konia w czynszówce
                                        na 1 piętrze:))) Chyba, że żonka zacznie na mnie wołać: ty stary koniu.
                                        A tak poważniej moje szczęście to moja rodzina. Różnie się układało i bardzo
                                        nas życie doświadczyło ale jestem szczęśliwy, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy.
                                        • ralston Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:55
                                          Gość portalu: nxa napisał(a):

                                          > No to ja chyba nigdy nie będę szczęśliwy. Gdzie ja podzieję konia w
                                          czynszówce
                                          > na 1 piętrze:))) Chyba, że żonka zacznie na mnie wołać: ty stary koniu.
                                          > A tak poważniej moje szczęście to moja rodzina. Różnie się układało i bardzo
                                          > nas życie doświadczyło ale jestem szczęśliwy, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy.

                                          To bardzo piękna sprawa, znaleźć to szczęście, kiedy nie zawsze bywa z górki...
                                          Cieszę się z Tobą Nxa :)
                                          • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:10
                                            Miło mi. To chyba wzajemne zrozumienie wszystkich członków rodziny. Syn
                                            przymierza się do ożenku i czasami zastanawiam się czy za 30 lat będzie mógł
                                            coś podobnego jak ja powiedzieć o swojej rodzinie. Oczywiście każda kandydatka
                                            w oczach rodziców ma same wady, choćby była najpiękniejsza, najbogatsza i IQ
                                            miała na poziomie 500. Nic nie pomoże, ale to młodych wybór i go uszanujemy.
                                            Może będą mieli łatwiejsze życie w nadchodzących latach ale szczęścia
                                            posiadania kochającej się rodziny nic nie zastąpi.
                                            Majątek, władza, wygrana w lotto czy coś takiego określane mianem "miał
                                            szczęście" to tylko mowa potoczna (mieli szczęście, że uszli z życiem schodząc
                                            z K2). To miłe i przyjemne ale to chyba nie jest to szczęście.
                                        • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 09.05.03, 23:57
                                          Moja recepta na szczescie to:
                                          "Najbardziej pozadane jest, aby miec dusze czynna i aby swe szczescie
                                          znajdowala ona nie w szczesciu, lecz w poczuciu pelnej aktywnosci"
                                          W.Tatarkiewicz
                                          • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:00
                                            Ralstonie specjalnie dla Ciebie:

                                            Oh How I love my tea
                                            My tea in the afternoon
                                            I couldn’t live without it
                                            I think I’ll have another cup very very soon :)

                                            Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J)
                                            • ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:04
                                              chatka_ napisała:

                                              > Ralstonie specjalnie dla Ciebie:
                                              >
                                              > Oh How I love my tea
                                              > My tea in the afternoon
                                              > I couldn’t live without it
                                              > I think I’ll have another cup very very soon :)
                                              >
                                              > Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J)


                                              Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem
                                              obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Paczuszką Pu-
                                              Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam przesłać
                                              nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko!
                                              • wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 08:24
                                                ralston napisał:


                                                > Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem
                                                > obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Paczuszką
                                                > Pu-Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam przesłać
                                                > nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko!

                                                1. Gratulacje dla Chatki.
                                                2. Rals - nie na maila! Odbiór osobisty! W Warszawie! :)
                                                • ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 15:02
                                                  wolny_wilk napisał:

                                                  > ralston napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem
                                                  > > obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Paczuszk
                                                  > ą
                                                  > > Pu-Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam przesł
                                                  > ać
                                                  > > nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko!
                                                  >
                                                  > 1. Gratulacje dla Chatki.
                                                  > 2. Rals - nie na maila! Odbiór osobisty! W Warszawie! :)

                                                  Ha! Że też sam na to nie wpadłem :))) To kiedy?
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:10
                                                    ralston napisał:

                                                    > wolny_wilk napisał:
                                                    >
                                                    > > ralston napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Pięknie dziękuję... :) To bardzo szczęśliwy dla mnie post :) Zostałem
                                                    >
                                                    > > > obdarowany pięknym tekstem i mogę obdarować obiecaną nagrodą, tj. Pac
                                                    > zuszk
                                                    > > ą
                                                    > > > Pu-Erha i imbryczkiem do jej parzenia. Prosze o adres, na który mam p
                                                    > rzesł
                                                    > > ać
                                                    > > > nagrodę na maila :) Gratuluję Chatko!
                                                    > >
                                                    > > 1. Gratulacje dla Chatki.
                                                    > > 2. Rals - nie na maila! Odbiór osobisty! W Warszawie! :)
                                                    >
                                                    > Ha! Że też sam na to nie wpadłem :))) To kiedy?

                                                    I ze mi to nie przyszlo do glowy ! ;) Panowie, WOULD LOVE TO MEET :))))
                                                  • ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:15
                                                    chatka_ napisała:

                                                    >
                                                    > I ze mi to nie przyszlo do glowy ! ;) Panowie, WOULD LOVE TO MEET :))))


                                                    Wolfie - ja tam w językach nie uczony, ale zrozumiałem to LOVE...
                                                    Znaczy jesteśmy kochani? :))
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:25
                                                    ralston napisał:

                                                    > chatka_ napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > I ze mi to nie przyszlo do glowy ! ;) Panowie, WOULD LOVE TO MEET :))))
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wolfie - ja tam w językach nie uczony, ale zrozumiałem to LOVE...
                                                    > Znaczy jesteśmy kochani? :))

                                                    Chcialbym Ralsie zwrocic uwage na maly szczegol gramatyczny: za pomoca 'would'
                                                    tworzy sie tryb przypuszczajacy... :)))
                                                  • ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:27
                                                    chatka_ napisała:

                                                    >
                                                    > Chcialbym Ralsie zwrocic uwage na maly szczegol gramatyczny: za
                                                    pomoca 'would'
                                                    > tworzy sie tryb przypuszczajacy... :)))

                                                    Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jeszcze
                                                    pewna? :)))
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 17:35
                                                    ralston napisał:

                                                    > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jeszcze
                                                    > pewna? :)))

                                                    Przypuszczalnie tak :))
                                                  • ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 22:49
                                                    chatka_ napisała:

                                                    > ralston napisał:
                                                    >
                                                    > > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jeszcze
                                                    > > pewna? :)))
                                                    >
                                                    > Przypuszczalnie tak :))

                                                    To znaczy co? Przypuszczalnie kochasz, czy przypuszczalnie przypuszczasz? :)))
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:12
                                                    ralston napisał:

                                                    > chatka_ napisała:
                                                    >
                                                    > > ralston napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś jesz
                                                    > cze
                                                    > > > pewna? :)))
                                                    > >
                                                    > > Przypuszczalnie tak :))
                                                    >
                                                    > To znaczy co? Przypuszczalnie kochasz, czy przypuszczalnie przypuszczasz? :)))

                                                    Przypuszczam ze Ty wiesz o co mi chodzi...:))) i nie zawijaj prosze wiecej bom
                                                    gotowa pomyslec zes "przypuszczalnie nie kochac sie spotkac" :))
                                                  • ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:19
                                                    chatka_ napisała:

                                                    > ralston napisał:
                                                    >
                                                    > > chatka_ napisała:
                                                    > >
                                                    > > > ralston napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > > Znaczy - przypuszczasz, że nas kochasz, ale po prostu nie jesteś
                                                    > jesz
                                                    > > cze
                                                    > > > > pewna? :)))
                                                    > > >
                                                    > > > Przypuszczalnie tak :))
                                                    > >
                                                    > > To znaczy co? Przypuszczalnie kochasz, czy przypuszczalnie przypuszczasz?
                                                    > :)))
                                                    >
                                                    > Przypuszczam ze Ty wiesz o co mi chodzi...:))) i nie zawijaj prosze wiecej
                                                    bom
                                                    > gotowa pomyslec zes "przypuszczalnie nie kochac sie spotkac" :))

                                                    Oooo! Ralston mnóstwo kochać się spotkać :)))) Myśleć, Wilk też mnóstwo kochać
                                                    spotkać się.... :))))
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:25
                                                    ralston napisał:

                                                    > Oooo! Ralston mnóstwo kochać się spotkać :)))) Myśleć, Wilk też mnóstwo
                                                    kochać
                                                    > spotkać się.... :))))

                                                    :))))))):))))))):)))))))))
                                                    I kto to widzial tak dziecko przed snem rozbudzac :)))
                                                  • ralston Re: Tea time: Szczęście 13.05.03, 23:28
                                                    chatka_ napisała:


                                                    > :))))))):))))))):)))))))))
                                                    > I kto to widzial tak dziecko przed snem rozbudzac :)))

                                                    Nie mów, że masz znowu jakieś dzieci pod opieką... A nawet jak masz, to im
                                                    bajki jakies poczytaj - a nie teksty z forum :)))
                                            • chatka_ Re: Tea time: Doreczono do rak wlasnych :) 17.05.03, 18:36
                                              chatka_ napisała:

                                              > Ralstonie specjalnie dla Ciebie:
                                              >
                                              > Oh How I love my tea
                                              > My tea in the afternoon
                                              > I couldn’t live without it
                                              > I think I’ll have another cup very very soon :)
                                              >
                                              > Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J)

                                              Pan Marek juz na herbatke zaprosil, dzis w zastepstwie za Ralstona :) W
                                              filizance paruje zlocista herbatka - tylko Dardziling, zwana szampanem wsrod
                                              herbat, ma taki kolor. Przyszla dzis w paczuszce wraz z pieknym
                                              ciemnoniebieskim imbryczkiem i pudeleczkiem na herbatke.
                                              Dziekuje, dziekuje, dziekuje...


                                              • ralston Re: Tea time: Doreczono do rak wlasnych :) 18.05.03, 10:03
                                                chatka_ napisała:

                                                > chatka_ napisała:
                                                >
                                                > > Ralstonie specjalnie dla Ciebie:
                                                > >
                                                > > Oh How I love my tea
                                                > > My tea in the afternoon
                                                > > I couldn’t live without it
                                                > > I think I’ll have another cup very very soon :)
                                                > >
                                                > > Do odsluchania w kazda sobote w Markomanii 18:06 J)
                                                >
                                                > Pan Marek juz na herbatke zaprosil, dzis w zastepstwie za Ralstona :) W
                                                > filizance paruje zlocista herbatka - tylko Dardziling, zwana szampanem wsrod
                                                > herbat, ma taki kolor. Przyszla dzis w paczuszce wraz z pieknym
                                                > ciemnoniebieskim imbryczkiem i pudeleczkiem na herbatke.
                                                > Dziekuje, dziekuje, dziekuje...
                                                >
                                                >
                                                Tydzień temu - chciałem tego w Markomanii odsłuchać, ale coś mi tam wypadło i
                                                nie mogłem, ale wczoraj siedziałem o tej porze przy radioodbiorniku i udało
                                                się - rzeczywiście o tej godzinie było, no może jakąś minutke później :)
                                                A paczuszka dotarła w całości? Nic się nie stłukło? Starałem się każdy element
                                                pakować osobno w dużą ilość papieru...
                                                A co do samej herbatki, to zmieniłem zdanie i postanowiłem nie wkładać Pu-Erha,
                                                który mało komu smakuje, ale zamienić go na Darjeelinga, który ma bardziej
                                                szlachetny smak i aromat i mam nadzieję, będzie Ci przypominać podróż do Indii,
                                                opisaną na Dzikim Wątku. Mam nadzieję, że to był dobry wybór. Jeśli nie - można
                                                składać reklamacje :)
                                                • chatka_ Re: Tea time: Doreczono do rak wlasnych :) 25.05.03, 14:28
                                                  ralston napisał:

                                                  > Tydzień temu - chciałem tego w Markomanii odsłuchać, ale coś mi tam wypadło i
                                                  > nie mogłem, ale wczoraj siedziałem o tej porze przy radioodbiorniku i udało
                                                  > się - rzeczywiście o tej godzinie było, no może jakąś minutke później :)
                                                  > A paczuszka dotarła w całości? Nic się nie stłukło? Starałem się każdy
                                                  element
                                                  > pakować osobno w dużą ilość papieru...


                                                  Wszystko dotarlo w calosci, doreczyciel z racji bliskiej znajomosci z
                                                  ostroznoscia wielka paczuszke dostarczyl i na herbatke nawet zostal :))

                                                  > A co do samej herbatki, to zmieniłem zdanie i postanowiłem nie wkładać Pu-
                                                  Erha, który mało komu smakuje, ale zamienić go na Darjeelinga, który ma
                                                  bardziej szlachetny smak i aromat i mam nadzieję, będzie Ci przypominać podróż
                                                  do Indii, opisaną na Dzikim Wątku. Mam nadzieję, że to był dobry wybór. Jeśli
                                                  nie - można składać reklamacje :)

                                                  Reklamacji nie bedzie, co najwyzej zamowienie na kolejna paczuszke herbatki? :))


                                          • ralston Re: Tea time: Szczęście 12.05.03, 17:12
                                            chatka_ napisała:

                                            > Moja recepta na szczescie to:
                                            > "Najbardziej pozadane jest, aby miec dusze czynna i aby swe szczescie
                                            > znajdowala ona nie w szczesciu, lecz w poczuciu pelnej aktywnosci"
                                            > W.Tatarkiewicz

                                            A ja czasami odczuwam szczęście również w trakcie błogiego braku aktywności...
                                            no tak, ale coś w tym jest, bo w duszy to się ciągle coś kotłuje, nawet jeśli
                                            ciało spoczywa sobie leniwie na kocyku...
                                            • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:15
                                              skads to znam :)
                                              • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:23

                                                Ale nie wtedy gdy oplątuje domowy makaron na niedziele ?
                                                • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:28
                                                  zdecydowanie nie wtedy...
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:30
                                                    A czy szczęście daje się odnaleźć w oplątywaniu makaronu niedzielnym?
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:35
                                                    dla mnie wykluczaja sie te pojecia...

                                                    ten wiersz powinnam byla wlozyc miedzy posty o przyjazni
                                                    damsko-meskiej w kontekscie malzenstw... tak ku przestrodze chyba...
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:40
                                                    janiolka napisała:

                                                    > dla mnie wykluczaja sie te pojecia...
                                                    >
                                                    > ten wiersz powinnam byla wlozyc miedzy posty o przyjazni
                                                    > damsko-meskiej w kontekscie malzenstw... tak ku przestrodze chyba...

                                                    Chyba jednak nie zawsze się nie wykluczają - są osoby, również i na tym forum,
                                                    które szczęście swe odnajdują w rodzinie... Ale wiersz, jest owszem
                                                    przejmujący... Bliski temu, co pisała gdzieś tu Chatka, za Krystyną Jandą - o
                                                    codziennych modlitwach - prośbach o to, by się nie zakochać...
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:44
                                                    ralston napisa?:

                                                    > Chyba jednak nie zawsze sie˛ nie wykluczaja˛ - sa˛ osoby, równiez˙ i na
                                                    tym forum, które szcze˛s´cie swe odnajduja˛ w rodzinie...

                                                    nie twierdze ze nie mozna odnalezc szczescia w rodzinie, ale ciagnacy sie
                                                    makaron nie kojarzy sie ze szczesciem...

                                                    > Ale wiersz, jest owszem przejmuja˛cy... Bliski temu, co pisa?a gdzies´
                                                    tu Chatka, za Krystyna˛ Janda˛ - o codziennych modlitwach - pros´bach o
                                                    to, by sie˛ nie zakochac´...

                                                    tak, slyszalam juz ten cytat kiedys, i wydawalo mi sie, ze to tylko slowa
                                                    zblazowanej aktorki... dzis po prostu madrej kobiety...
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:51
                                                    janiolka napisała:


                                                    >
                                                    > nie twierdze ze nie mozna odnalezc szczescia w rodzinie, ale ciagnacy sie
                                                    > makaron nie kojarzy sie ze szczesciem...
                                                    >
                                                    Życie w rodzinie, to czasem również i gotowanie makaronu... Chyba nie zawsze da
                                                    się tak, żeby była to wykwintna kolacja przy świecach i czułe słowa szeptane.
                                                    Jest też i pranie dziecięcych skarpetek...
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:56
                                                    ralston napisa?:

                                                    > Z˙ycie w rodzinie, to czasem równiez˙ i gotowanie makaronu... Chyba nie
                                                    zawsze da sie˛ tak, z˙eby by?a to wykwintna kolacja przy s´wiecach i czu?e
                                                    s?owa szeptane.
                                                    > Jest tez˙ i pranie dziecie˛cych skarpetek...

                                                    w samym gotowaniu nie ma nic zdroznego... w praniu rowniez... raczej
                                                    chodzi o to ile z siebie jestes w stanie w to wlozyc... czy nie bedzie to
                                                    czesem "znowu" i "bo tak trzeba"
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:08
                                                    janiolka napisała:

                                                    > w samym gotowaniu nie ma nic zdroznego... w praniu rowniez... raczej
                                                    > chodzi o to ile z siebie jestes w stanie w to wlozyc... czy nie bedzie to
                                                    > czesem "znowu" i "bo tak trzeba"

                                                    Nie chodzi przecież konkretnie o gotowanie i pranie - te są tylko synonimami
                                                    codzienności... Czy da się od niej uciec? Chyba nie... zresztą, czy gdyby życie
                                                    całe składało się z samych uniesień i świątecznych chwil, to czy miałyby one
                                                    dla nas taką samą wartość?
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:13
                                                    ralston napisa?:

                                                    > Nie chodzi przeciez˙ konkretnie o gotowanie i pranie - te sa˛ tylko
                                                    synonimami codziennos´ci...

                                                    dlatego uzylam 'znowu' i 'bo tak trzeba'

                                                    > Czy da sie˛ od niej uciec? Chyba nie... zreszta˛, czy gdyby z˙ycie ca?e
                                                    sk?ada?o sie˛ z samych uniesien´ i s´wia˛tecznych chwil, to czy mia?yby
                                                    one dla nas taka˛ sama˛ wartos´c´?

                                                    nie wierze w takie ucieczki, w koncu na cos sie czlowiek decyduje wiazac z
                                                    kims innym...
                                                    ozywiscie, ze wartosc uniesien mozna mierzyc tylko ich unikalnoscia, ale
                                                    czy w zwiazku z tym trzeba sire godzis z 'szaruga'?
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:17
                                                    Nie - szarugom mówimy stanowcze nie! :)
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:22
                                                    ;))))))))))
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:30
                                                    Oj coś mi figlarnie ten śmiech pobrzmiewa... :))))))
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 19:28
                                                    nie powinien?
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 19:33
                                                    janiolka napisała:

                                                    > nie powinien?

                                                    :))) Nie wiem... Miło się gwarzyło, ale na mnie pora. Nie wiem, czy uda mi się
                                                    jeszcze dziś tu zajrzeć. Ale na razie robota skończona, biegnę do domu.
                                                    Miłego wieczoru... wolnego od makaronu ;)
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 19:42
                                                    ralston napisa?:

                                                    > :))) Nie wiem... Mi?o sie˛ gwarzy?o, ale na mnie pora. Nie wiem, czy uda
                                                    mi sie˛ jeszcze dzis´ tu zajrzec´. Ale na razie robota skon´czona, biegne˛
                                                    do domu.

                                                    wiec milego powrotu :)

                                                    > Mi?ego wieczoru... wolnego od makaronu ;)

                                                    firma jest anty makaronowa zawsze... ;)
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szcze˛s´cie 13.05.03, 17:07
                                                    janiolka napisała:

                                                    > dla mnie wykluczaja sie te pojecia...
                                                    >
                                                    > ten wiersz powinnam byla wlozyc miedzy posty o przyjazni
                                                    > damsko-meskiej w kontekscie malzenstw... tak ku przestrodze chyba...

                                                    Janiolko o jakim wierszu rozmawiacie, nie moglam sie go doszukac na tym watku,
                                                    gdzie go zamiescilas?
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 13.05.03, 17:17
                                                    Poszperaj na wątku subiektywnym :))
                                      • wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:01
                                        ralston napisał:

                                        > Po prostu koń? I to wystarcza, żeby być szczęśliwym?

                                        Dobrze zastanów się nad tym pytaniem. Zadając je narażasz się na baaardzo
                                        długi i nudny elaborat. :))
                                        Póki co, dodam jeszcze, że przydałaby się również dobra kulbaka.
                                        • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:16
                                          Gratulacje Chatko, gratulacje Ralston. To chyba rekord Polski. Rals, jak
                                          będziesz robił statystyke to sprawdź, czy jeszcze gdzieś istnieje tak długi
                                          wątek.
                                          • ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:22
                                            Z pewnością bywają dłuższe... Ale ja cieszę się ze swojego :)
                                            • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:27
                                              A propos dzisiejszego tematu. W tym czasie jak powstał 1000 post ja pisałem
                                              swój poprzedni eleborat. To się potocznie nazywa mieć szczęście :)))
                                              • awee Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:34
                                                Gość portalu: nxa napisał(a):

                                                > A propos dzisiejszego tematu. W tym czasie jak powstał 1000 post ja pisałem
                                                > swój poprzedni eleborat. To się potocznie nazywa mieć szczęście :)))

                                                :))))))) nie zamierzan się kłócić o drobiazgi ale numer 999 chyba mnie
                                                przypisany... to chyba numer pogotwia tak ?:)
                                              • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:26
                                                Gość portalu: nxa napisał(a):

                                                > A propos dzisiejszego tematu. W tym czasie jak powstał 1000 post ja pisałem
                                                > swój poprzedni eleborat. To się potocznie nazywa mieć szczęście :)))

                                                Ja swemu troszke pomoglam, mialam wierszyk napisany wczesniej, wystraczylo
                                                skopiowac z Worda :)) i czekac az sie watek otworzy ...I tu dopiero mialam
                                                szczescie, ledwo sie wpisalam, gdy portal nagle zdechl :(, minelo 20 minut
                                                zanim znowu na watek moglam wejsc i przekonac sie ze 1000 jest moje :)
                                                • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:31
                                                  I to się też nazywa mieć szczęście. To specjalnie dla Ciebie portal zadziałał w
                                                  odpowiedniej chwili i to on ustalił kolejność wysłanych w tym czasie postów.
                                                  Graj w totolotka, masz spore szanse na wygraną.
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:38
                                                    Gość portalu: nxa napisał(a):

                                                    > I to się też nazywa mieć szczęście. To specjalnie dla Ciebie portal zadziałał
                                                    w
                                                    >
                                                    > odpowiedniej chwili i to on ustalił kolejność wysłanych w tym czasie postów.
                                                    > Graj w totolotka, masz spore szanse na wygraną.

                                                    Mam moc spelniania marzen, tyle ze do marzen czasem nie mam smialosci :)) Tym
                                                    razem bardzo chcialam i chcialam rowniez, by byla to godzina 00:00 :)))
                                                    Nie wiedzialam ze sie udalo, bo na moim komputerze bylo juz 3 minuty po
                                                    pólnocy, gdy post wysylalam :)))
                                                  • ralston Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 15:06
                                                    W tym wszystkim i mnie szczęście nie ominęło... aż się boję pomyśleć, co by
                                                    było gdyby to Ormond ustrzelił tysięczny post i poczta nie daj Boże przesyłkę
                                                    zagubiła w drodze do Australii. Oj miałbym się ja conajmniej przez następne pół
                                                    roku :))))
                                            • Gość: habitus Nxa IP: *.zigzag.pl 10.05.03, 00:34
                                              Małżeństwo syna będzie takie jak Twoje. Dobrze wybrał, bo instynktownie
                                              znajdujemy osobę, która umożliwia nam rozwój duchowy. Lubisz swoją rodzinę i
                                              syn swoją będzie lubił. Życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego.
                                              Pozdrowienia! :)
                                              PS: Jak znosisz decyzję dziecka? Nie wyobrażam sobie swojej reakcji na wieść o
                                              zamęściu córki. Nie wspominając już o synu...
                                            • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:36
                                              a jak ja sie ciesze, co tam ciasto, niewazne ze o te ostatnie piec minut przed
                                              polnoca za dlugo w piekarniku bylo i sie nadweglilo:)), mam herbatke i
                                              imbryczek! :)))
                                              • awee Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 00:38

                                                Gratulacje, a zwęglone zawsze można oskrobać :)))
                                                • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:00
                                                  Ja lubię przypalone ciasto, proszę kawałek dla mnie :)).
                                                  Habi, pogodziliśmy sie z tym. Oczywiście nie w sensie: no ostatecznie, jak już
                                                  musi tak być... Napisałem, że żaden wybór rodzicom nie dogodzi i my to
                                                  rozumiemy. Patrzeliśmy (i ocenialiśmy od czasów licealnych) na dziewczeta,
                                                  które bywały w domu. Wredni chyba jesteśmy , bo żadna nam nie odpowiadała. Syn
                                                  jest syn, kolej rzeczy, że odchodzi z domu i buduje własne szczęście. Inaczej
                                                  to czuje kobieta (matka), a trochę inaczej ojciec, czyli ja. Znamy dziewczynę
                                                  na tyle długo, że znamy jej wady i zalety. Chyba mamy większe obawy jak ona z
                                                  nim wytrzyma. Czas pokaże. Ciekawostka - na wszystkie koleżanki syna, które
                                                  przychodziły do naszego domu pies warczał, a na tą wybraną nie. Coś w tym jest.
                                                  On ma nosa :))))
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:32
                                                    Wybaczcie moze nastpenym razem... te przeznaczone sa dla moich gosci, dzis
                                                    wieczorem urodzinki bede swietowac na dzialce nad Siemianowka. Z tej okazji
                                                    Quiche Lorraine upieklam - 2 sztuki i jeden z pieczarkowy.
                                                    Ale za to miodzik pitny - dwojniak jablkowy z Krasnobrodu moge zaproponowac na
                                                    mocny sen :)))
                                                  • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:44
                                                    Cóż, obejdę się smakiem. Miodzio dobra rzecz, ale od rana z Wilkiem wznosiliśmy
                                                    toasty, to raczaj na dziś wystarczy trunków.
                                                    Miłego spotkania z przyjaciółmi i oczywiście 100 lat w zdrowiu życzę.
                                                  • chatka_ Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 01:49
                                                    Dziekuje za zrozumienie :) Pora miodzik odstawic i klasc sie spac by jakis
                                                    pozytek ze mnie jutro goscie mieli :) Dobrej nocki i dobrego wypoczynku w
                                                    weekend!
                                                  • Gość: nxa Re: Tea time: Szczęście IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 01:51
                                                    Kolorowych snów. Dobranoc.
                                                  • wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 08:28
                                                    chatka_ napisała:

                                                    > Wybaczcie moze nastpenym razem... te przeznaczone sa dla moich gosci, dzis
                                                    > wieczorem urodzinki bede swietowac na dzialce nad Siemianowka. Z tej okazji
                                                    > Quiche Lorraine upieklam - 2 sztuki i jeden z pieczarkowy.
                                                    > Ale za to miodzik pitny - dwojniak jablkowy z Krasnobrodu moge zaproponowac
                                                    na
                                                    > mocny sen :)))

                                                    Chętnie bym się zapisał na dwójniaczek, ale po sesji.
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time: Szczęście IP: *.student.pw.edu.pl 10.05.03, 08:38
                                                    Szczęście zacznie się razem z sezonem truskawkowym....
                                                    o rany, a to już niedługo
                                                    :)))))))))))
                                                  • wolny_wilk Re: Tea time: Szczęście 10.05.03, 08:56
                                                    Gość portalu: annabl napisał(a):

                                                    > Szczęście zacznie się razem z sezonem truskawkowym....
                                                    > o rany, a to już niedługo
                                                    > :)))))))))))

                                                    Czyżby wyjazd na saksy?
                                                    :)))
                                                  • Gość: annabl Re: Tea time: Szczęście IP: *.student.pw.edu.pl 10.05.03, 09:14
                                                    :)))) nie
                                                    ja po prostu lubie truskawki
                                                    :))))
                                                  • Gość: koro Re: Tea time: Szczęście IP: *.stnet.pl 12.05.03, 17:34
                                                    dostałem przed kilkoma dniami list z ameryki. a tam paczuszka z jakimś zielonym
                                                    zielem. "o rany, marihuana!" pomyślałem. ale to herbata była zielona z
                                                    chinatown. bardzo pobudzająca.
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:37
                                                    :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    przepraszam, ale sie usmialam niemozliwie
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:42
                                                    A cóż Cię tak ubawiło Janiele? :)
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:49
                                                    opcja zapalenia herbaty oczywiscie...
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 17:54
                                                    :)))))))
                                                    Ale herbata też może działać pobudzająco i bez jej palenia :))))
                                                    Ale brzmi nieźle - fajeczkę herbaty poproszę... Może być zielona... :)))
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:01
                                                    ralston napisa?:

                                                    > :)))))))
                                                    > Ale herbata tez˙ moz˙e dzia?ac´ pobudzaja˛co i bez jej palenia :))))

                                                    w to akurat nie watpie. to prawie jedynu srodek jakim sie pobudzam ;)

                                                    > Ale brzmi niez´le - fajeczke˛ herbaty poprosze˛... Moz˙e byc´ zielona... :)))

                                                    hmm...
                                                  • ralston Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 18:14
                                                    No mi się zdarza jeszcze pobudzać kawą :)))
                                                    Bo odrobina piwa od czasu do czasu, raczej melancholijnie na mnie działa niż
                                                    pobudzająco. Chyba bym się upijał na smutno...
                                                  • janiolka Re: Tea time: Szcze˛s´cie 12.05.03, 19:53
                                                    ralston napisa?:

                                                    > No mi sie˛ zdarza jeszcze pobudzac´ kawa˛ :)))

                                                    na mnie zdecydowanie dziala nie tak jak powinna ;) wiec jej do tego celu
                                                    nie uzywam... za to odrobina muzyczki dziala cuda... (jeszcze 2 tygodnie
                                                    musze byc dzielna...)

                                                    > Bo odrobina piwa od czasu do czasu, raczej melancholijnie na mnie
                                                    dzia?a niz˙ pobudzaja˛co. Chyba bym sie˛ upija? na smutno...

                                                    ojej, szkoda... nie lubie smutnych wieczorow przy piwku...
                                • ralston Tea time 13.05.03, 17:04
                                  Pu-erh już zaparzony - witam wszystkich w Raals Cafe' Ma ktoś czas na
                                  popołudniowe pogaduchy i ochotę na łyczek mocnego naparu o niecodziennym
                                  aromacie? :)
                                  • maurus Re: Tea time 13.05.03, 17:07
                                    Ja to chyba wolę jednak kawę...
                                    • ralston Re: Tea time 13.05.03, 17:09
                                      Nie ma problemu - może być i kawa :) Gdzieżeś bywał, kiedy Cię nie było?
                                      • maurus Re: Tea time 13.05.03, 17:14
                                        Byłem mocno zajęty - sprawy rodzinne. Czasami zaglądałem na forum, ale głównie
                                        na kilka minut, by zobaczyć co słychać, na pisanie brakło czasu.
                                        • ralston Re: Tea time 13.05.03, 17:19
                                          Też tak miałem na przełomie roku - zaglądałem, żeby nie stracić zupełnie
                                          kontaktu, ale napisać coś, ciężko było... Tyle, że u mnie głównie ze względów
                                          zawodowych - ciężki okres był... I teraz szykuje się podobnie - może trzeba
                                          będzie zamilknąć na czas jakiś?
                                          • Gość: pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 13.05.03, 17:40
                                            witam wszystkich:)Rals znalazlam herbate, ktora tutaj popijasz pu-erh,tylko
                                            cytrynowa,ciekawy smak:))
                                            • maurus Re: Tea time 13.05.03, 18:07
                                              A ja na drugą nóżkę to już teraz herbatkę. Kitajska jakaś, grubo cięte liści i
                                              specyficzny smak chińskiej herbaty, zapaiętany z dzieciństwa, gdy innej w
                                              naszych sklepach kupić nie można było. Gdy granulowana była rarytasem, a o
                                              herbacie w torebkach nikt nie słyszał.
                                              • maurus Re: Tea time 13.05.03, 18:24
                                                herbatkę wypiłem, a że puchy dziś straszne, więc się wyłączam.
                                                • ralston Re: Tea time 13.05.03, 22:58
                                                  Przepraszam - mimo szczerej chęci na pogawędkę, musiałem dziś szybciej zniknąć,
                                                  bo spraw kilka do załatwienia miałem. A herbatę granulowaną zdecydowanie
                                                  odradzam... Trafia do niej to, co z herbaty najgorsze: śmieci herbaciane i
                                                  pyłek, który jakąś chemią w granulat zmieniają... feee....
                                                  Jak herbata, to tylko liściasta (może być prasowana) i najlepiej bez żadnych
                                                  torebek...
                                            • ralston Re: Tea time 13.05.03, 22:54
                                              Gość portalu: pisces napisał(a):

                                              > witam wszystkich:)Rals znalazlam herbate, ktora tutaj popijasz pu-erh,tylko
                                              > cytrynowa,ciekawy smak:))


                                              Właśnie za tą cytrynową niespecjalnie przepadam. Pije ją chętnie moja żona, bo
                                              ten dodatek cytryny zabija trochę specyficzny, rybny "aromat" tej herbaty.
                                              Niestety łagodzi też i oryginalny smak a to już mi nie do końca odpowiada.
                                              Ciekawe, że da się zauważyć pewne różnice w zapachu, ten który kupiłem ostatnio
                                              wonieje nie tyle stęchlizną rybną, co jakby taką mokrą ziemią... Też nic
                                              ciekawego :)))
                                • ralston Tea time 14.05.03, 17:09
                                  Znowu się nam polityka szeroko po forum rozlewa... Oszołomstwo z Poznania się
                                  uaktywnia, choć dłuższy czas już spokojnie było, upiory wychodza z szaf... Czy
                                  znajde dziś kogoś do luźnej pogawędki na niepolityczny temat, czy wszystkich
                                  już wypłoszyło?
                                  • ralston Re: Tea time 14.05.03, 18:02
                                    Najwyraźniej wypłoszyło... :(((
                                    • janiolka Re: Tea time 14.05.03, 18:21
                                      nie do konca chyba... z szafy wylazl tez janiol ;)
                                      • ralston Re: Tea time 14.05.03, 18:29
                                        I nie schował się na powrót, widząc co się na forum dzieje?
                                        • u_ Re: Tea time 14.05.03, 18:33
                                          jest uzbrojony w swiezo wyciete IHS, nic mu nie straszne teraz ;)
                                          • ralston Re: Tea time 14.05.03, 18:43
                                            Ale wcielenie zmienia...
                                          • janiolka Re: Tea time 14.05.03, 18:44
                                            zalogowalam sie juz ladnie, zeby nie bylo ze ja to nie ja

                                            zastanawiam sie czy aby zmiana pogody nie wplywa w taki sposob na
                                            nastroje forumowiczow...
                                            • ralston Re: Tea time 14.05.03, 18:47
                                              Pogoda sprzyjałaby raczej przesiadywaniu na forum, tymczasem pustawo tu dziś :)
                                              Chyba już większy ruch na forum Kuchnia ;)
                                              • janiolka Re: Tea time 14.05.03, 18:52
                                                ralston napisa?:

                                                > Pogoda sprzyja?aby raczej przesiadywaniu na forum, tymczasem
                                                pustawo tu dzis´ :)

                                                bo wszyscy siedza przy oknach i patrza w niebo, czy czasem sloneczko
                                                choc wieczorem nie wyjrzy na chwile, zeby mozna bylo pojsc na spacer

                                                > Chyba juz˙ wie˛kszy ruch na forum Kuchnia ;)

                                                no tak... wszystko przeze mnie... ;)
                                                • ralston Re: Tea time 14.05.03, 18:57
                                                  A kto zaczął o makaronie? ;)
                                                  • janiolka Re: Tea time 14.05.03, 19:02
                                                    przyznaje sie do winy... ;)
                                                  • ralston Re: Tea time 14.05.03, 19:22
                                                    :)))
                                                    Ja już niestety muszę znikać :) Hokus, pokus... pstryk!
                                                  • janiolka Re: Tea time 14.05.03, 19:26
                                                    zamachal rozdzka i znikl...
                                                  • alex.4 Re: Tea time 15.05.03, 09:59
                                                    Witajcie tu herbata jest mniej popularnym napojem. Rano pije sie kawe, a potem
                                                    to wino....
                                                    Pozdr
                                                  • awee Re: Tea time 15.05.03, 10:38
                                                    alex.4 napisał:

                                                    > Witajcie tu herbata jest mniej popularnym napojem. Rano pije sie kawe, a
                                                    potem to wino....
                                                    > Pozdr

                                                    'Potem" to zaraz po kawie czy można trochę odczekać? :)
                                • ralston Re: Tea time 15.05.03, 18:13
                                  Herbatkę całą wypiłem, ale na forum nie było jak zajrzeć... Za oknem chmury,
                                  zimna Zośka a w pracy jakoś gorąco się zrobiło...
                                  • janiolka Re: Tea time 15.05.03, 18:46
                                    ralston napisa?:

                                    > Herbatke˛ ca?a˛ wypi?em, ale na forum nie by?o jak zajrzec´... Za
                                    oknem chmury,
                                    > zimna Zos´ka a w pracy jakos´ gora˛co sie˛ zrobi?o...

                                    bo zoska tylko pozornie jest zimna... pod lodem drzemie wulkan...
                                    • ralston Re: Tea time 15.05.03, 18:51
                                      To coś dla specjalistów od kraterów w takim razie...
                                      • janiolka Re: Tea time 15.05.03, 19:05
                                        jakas specjalistyczna herbatka na te okazje?
                                        • ralston Re: Tea time 15.05.03, 19:08
                                          Herbatka dla wulkanologów? Mogę polecić chyba tylko Kenijską/Tanzańską Milimę -
                                          rośnie na zboczach Kilimanżaro :)))
                                          • janiolka Re: Tea time 15.05.03, 19:33
                                            naprawde jest taka?
                                            • ralston Re: Tea time 15.05.03, 19:37
                                              Oczywiście, że jest. Jest to czarna herbata - próbowałem. W smaku w sumie nic
                                              porywającego... Prawdopodobnie w tzw. english tea można ją znaleźć - bo to są
                                              zawsze mieszanki herbat z dawnych brytyjskich kolonii, głównie w Indiach i w
                                              Afryce.
                                              • janiolka Re: Tea time 15.05.03, 20:03
                                                chodzilo mi o jej nazwe, nie o pochodzenie.
                                                • ralston Re: Tea time 15.05.03, 20:13
                                                  Nazwa - jak najbardziej prawidłowa: Kenya Milima - tak się nazywa. O pomyłce
                                                  nie może być mowy. Karen Blixen musiała ja pijać w Pożegnaniu z Afryką :)
                                                  • janiolka Re: Tea time 15.05.03, 20:19
                                                    a ona czasem kawy nie pijala?
                                                  • ralston Re: Tea time 15.05.03, 20:20
                                                    Kawę pić musiała choćby dla zasady. Piękne farmy kawowe przecież miała.
                                                    Widziałem kiedyś z daleka wzgórza, na których były te plantacje...
                                                    Ale przecież o 17-tej nie pijała chyba kawy, tylko raczej herbatę :)
                                                  • janiolka Re: Tea time 15.05.03, 20:26
                                                    lamala tyle schematow, ze i mogla jej nie pijac o tej porze
                                                  • ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:03
                                                    No, ale nie można sobie wyobrazić, że właśnie piła? Właśnie o 17-tej, właśnie
                                                    na ganku, właśnie Milimę i patrzyła na dumnych Masajów i zielone wzgórza
                                                    kawowe...
                                • ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:26
                                  Gość portalu: nxa napisał(a):

                                  > To jest test. Co wpiszę w tym ...tysiączniku to mi gdzieś znika. :)

                                  Nie znika, tylko nie wiedzieć, czemu dopisuje się zamiast na końcu, to na
                                  stronie 701-800. Sprawdź sam :)
                                  • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:40
                                    Zawsze jak pisałem "odpowiedz na list" nie otwierając najnizszego w drzewku, to
                                    mój wpis pojawiał się jako ostatni przy lewym marginesie. Na innych wątkach tak
                                    nadal się dzieje. To chyba przez to, że nie pijam herbaty :))
                                    • ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:43
                                      Raczej chyba wina długości wątku. Tylko na tym przestało to działać poprawnie.
                                      Chyba znak, że należy go zakończyć...
                                      • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:46
                                        Otwiera się koszmarnie wolno. Ale musisz wymyśleć coś zastępczego. Chyba tylko
                                        Ty masz prawo zaczynać od lewego marginesu. Ja będę tylko odpowiadał na post.
                                        • ralston Re: Tea time 15.05.03, 22:52
                                          Nie zaczynam od lewego marginesu. Zaczynam od drugiego wcięcia. Robię to w ten
                                          sposób: wchodzę na stronę 700. Wybieram któryś post najbardziej skrajny
                                          (najbardziej po lewej)i odpowiadam na niego. Wtedy wpis pojawia się na końcu...
                                          Ot i cała tajemnica - nie wiem, czemu tak działa... Może Wojtek by wyjąśnił,
                                          albo naprawić pomógł?
                                          • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:59
                                            A może to po tym remoncie serwera? Pisałem bez logowania na ostatniej stronie i
                                            znalazłem się na stronie siedemset którejś. Nie zmieniałem zasad pisania. Tak
                                            zawsze robiłem - dziwne. Po odpowiedzi na konkretny post to jestem o jedno
                                            wcięcie poniżej. To chyba dotyczy tego wątku, bez Wojtka się nie obędzie.
                                            • ralston Re: Tea time 15.05.03, 23:06
                                              Chyba zaczęło się jeszcze przed remontem, chociaż pewny nie jestem...
                                • ralston Re: Tea time 16.05.03, 16:53
                                  Tea-time i to ten tuż przed weekendem... Właściwie, to się nawet nie spodziewam
                                  kogokolwiek tu zastać jeszcze o tej porze...
                                  Herbata juz w kubeczku, tylko za gorąca jeszcze, żeby pić - no to poczekam
                                  chwilkę aż ostygnie - a nuż ktoś się zjawi, chętny na kilka łyków...
                                  • awee Re: Tea time 16.05.03, 17:26
                                    ralston napisał:

                                    > Tea-time i to ten tuż przed weekendem... Właściwie, to się nawet nie
                                    spodziewam
                                    > kogokolwiek tu zastać jeszcze o tej porze...
                                    > Herbata juz w kubeczku, tylko za gorąca jeszcze, żeby pić - no to poczekam
                                    > chwilkę aż ostygnie - a nuż ktoś się zjawi, chętny na kilka łyków...

                                    to że weekend to nie znaczy że wszyscy wybyli:(


                                    • ralston Re: Tea time 16.05.03, 17:34
                                      awee napisała:


                                      >
                                      > to że weekend to nie znaczy że wszyscy wybyli:(
                                      >
                                      Ufff... uff... - z rozpędu przeczytałem ostatnie słowo jako: wybili :))
                                      Witaj Awee :)
                                      • awee Re: Tea time 16.05.03, 17:41
                                        ralston napisał:

                                        > Ufff... uff... - z rozpędu przeczytałem ostatnie słowo jako: wybili :))
                                        > Witaj Awee :)

                                        Łącząc to z postem o grzybkach to miałoby nawet sens:) ......."Wybici" przez
                                        grzybki....
                                        A gdzie się tak rozpędziłeś ? czyżby juz do domu ?
                                        • ralston Re: Tea time 16.05.03, 17:50
                                          Do domku już nie długo, ale jeszcze chwilkę posiedzę tutaj...
                                          • awee Re: Tea time 16.05.03, 17:55
                                            ralston napisał:

                                            > Do domku już nie długo, ale jeszcze chwilkę posiedzę tutaj...

                                            A jak ksiązka? Przeczytana do końca? a jesli nie to jak wrażenia z "I połowy" :)
                                            • ralston Re: Tea time 16.05.03, 17:58
                                              Książka na razie leży odłogiem - pewnie dopiero w czerwcu będę miał szanse do
                                              niej wrócić... A po pierwszej połowie - cóż, sporo tam ludzkiego bólu i
                                              nieszczęścia nawkładane, a wątek znajomości wirtualnej pomału się rozwija...
                                              • awee Re: Tea time 16.05.03, 18:06
                                                ralston napisał:

                                                > Książka na razie leży odłogiem - pewnie dopiero w czerwcu będę miał szanse do
                                                > niej wrócić... A po pierwszej połowie - cóż, sporo tam ludzkiego bólu i
                                                > nieszczęścia nawkładane, a wątek znajomości wirtualnej pomału się rozwija...

                                                odłogiem....no tak jak się pilnuje wątków na forum to się nie ma czasu na
                                                czytanie...
                                                • ralston Re: Tea time 16.05.03, 18:09
                                                  :))))))
                                                  • ralston Re: Tea time 16.05.03, 18:14
                                                    Tak - to straszny nałóg :)
                                                  • awee Re: Tea time 16.05.03, 18:18
                                                    ralston napisał:

                                                    > Tak - to straszny nałóg :)

                                                    A co do nałogu to są przecież jakieś sposoby odwykowe ?:)
                                                  • awee Re: Tea time 16.05.03, 18:16
                                                    Dzięki za kilka łyków herbatki. Bardzo dobra - w sam raz na czas poobiedni.
                                                    Czas na mnie Wprawdzie nie bedę teraz czytać:)) Wybiorę się chyba na spacer i
                                                    odetchnę ....spalinami samochodowymi :)
                                                    Miłego wieczoru
                                                  • ralston Re: Tea time 16.05.03, 18:19
                                                    Ja również już kończę na dziś. Miłego wieczoru. Miłego weekendu :)
                                • ralston Re: Tea time 19.05.03, 16:51
                                  Znowu się wiele polityki przez forum przelewa... Dlaczego na tematy polityczne
                                  nie potrafimy rozmawiać spokojnie, tylko zawsze komus musi się ulać?
                                  Są jeszcze na szczęście wątki, gdzie Oszołom nie dotarł i jemu podobni...
                                  Czy ktoś ma ochotę na chwilę spokoju w herbacianym nastroju?
                                  • Gość: habitus Re: Tea time IP: *.visp.energis.pl 19.05.03, 17:12
                                    ralston napisał:

                                    > Znowu się wiele polityki przez forum przelewa... Dlaczego na tematy
                                    polityczne
                                    > nie potrafimy rozmawiać spokojnie, tylko zawsze komus musi się ulać?
                                    > Są jeszcze na szczęście wątki, gdzie Oszołom nie dotarł i jemu podobni...

                                    Nie ma takich wątków. Oszołom jest jak pietruszka: nikt jej nie lubi, a zawsze
                                    jest w zupie.
                                    > Czy ktoś ma ochotę na chwilę spokoju w herbacianym nastroju?
                                    Dopijam zimną kawę...:)))
                                    • ralston Re: Tea time 19.05.03, 17:16
                                      Gość portalu: habitus napisał(a):

                                      > ralston napisał:
                                      >

                                      > > Są jeszcze na szczęście wątki, gdzie Oszołom nie dotarł i jemu podobni...
                                      >
                                      > Nie ma takich wątków. Oszołom jest jak pietruszka: nikt jej nie lubi, a
                                      zawsze
                                      > jest w zupie.

                                      Cssiiii... tu jeszcze nie wyrósł...
                                      Witaj Habi, miło spotkać przyjazną duszę, choćby tylko wirtualnie :)
                                      • ralston Re: Tea time 19.05.03, 19:00
                                        Ale się wyludniło... Od godziny ani jednego wpisu na forum. Na mnie już też
                                        pora. Znikam... pstryk!
                                        • awee Re: Tea time 19.05.03, 22:25

                                          ...pstryk...i znowu jest jasno. Nie ważne też co w kubku lub w szklance
                                          • maurus Re: Tea time 19.05.03, 22:31
                                            O tej porze to tylko ciepłe mleko z miodzikiem i palulu.
                                            Łaaaaaa... Buzia mi się zaraz rozerwie o ziewania.
                                            • awee Re: Tea time 19.05.03, 22:35
                                              maurus napisał:

                                              > O tej porze to tylko ciepłe mleko z miodzikiem i palulu.
                                              > Łaaaaaa... Buzia mi się zaraz rozerwie o ziewania.

                                              Na ziewanie dobry też jest spacer - bo to są skutki niedotlenienia :)
                                              • maurus Re: Tea time 19.05.03, 22:51
                                                Spacer o tej porze? Nie dziękuję. No chyba, że byłby otwarty mój ulubiony
                                                sklepik piwno-napojowy, ale on tylko do 22.
                                                A zamiast spacerowania wolę wskoczyć na rower i popedałować z godzinkę.
                                                Dotlenić się można, spalić trochę kalorii i zwiedzić więceej niż na piechotę.
                                                Tylko też nie o tej godzinie.
                                                Więc chyba pójdę po prostu spać.
                                                • awee Re: Tea time 19.05.03, 23:09
                                                  maurus napisał:

                                                  > Spacer o tej porze? Nie dziękuję. No chyba, że byłby otwarty mój ulubiony
                                                  > sklepik piwno-napojowy, ale on tylko do 22.
                                                  > A zamiast spacerowania wolę wskoczyć na rower i popedałować z godzinkę.
                                                  > Dotlenić się można, spalić trochę kalorii i zwiedzić więceej niż na piechotę.
                                                  > Tylko też nie o tej godzinie.
                                                  > Więc chyba pójdę po prostu spać.

                                                  Skoro pora na dobranoc to trzeba gasić światło :) Pstryk....(ciemność)
                                • ralston Re: Tea time 23.05.03, 16:54
                                  Nie było mnie przez kilka dni i nikt w tym czasie do kuchni nie zajrzał nawet,
                                  na herbatkę nie wstąpił. Jeśli nie wiecie gdzie stoi, to przypominam: w
                                  szafeczce, po lewej stronie okapu :) Proszę się zawsze częstować...
                                  • aand Re: Tea time 23.05.03, 17:05
                                    ...byc moze goscie domyslaja sie ze nie lubisz gdy obcy kreca sie po kuchni...
                                    A czy jest zielona-tybetanska?
                                    • ralston Re: Tea time 23.05.03, 17:38
                                      Witaj Aand! Gościom mówiłem już, żeby czuli się swobodnie. Z zielonych mam w
                                      tej chwili tylko Sencha...
                                      • saunne Re: Tea time 23.05.03, 19:13
                                        Rals - gratuluję wątku :) 1141 postów to jest wyczyn :))
                                        • aand Re: Tea time 23.05.03, 20:28
                                          ...Saunne, jak myslisz czy goscie wypili juz z kilogram herbatki czy wiecej?
                                          Jezeli jeden wpis to jedno parzenie...:)
                                          • ralston Re: Tea time 24.05.03, 22:54
                                            Hmmm... ja sam w tym czasie wypiłem pewnie blisko kilogram herbaty. Jeśli
                                            goście czasem przychodzili z własną, to z pewnością conajmniej pełny kilogram
                                            się uzbierał :)
                                        • ralston Re: Tea time 24.05.03, 22:57
                                          saunne napisała:

                                          > Rals - gratuluję wątku :) 1141 postów to jest wyczyn :))
                                          >

                                          Dzięki Saunne, ale to nie moja zasługa, tylko gości wątku :)
                                          • annabl Re: Tea time 24.05.03, 23:14
                                            trzeba to uczcic!
                                            ;)
                                            • ralston Re: Tea time 24.05.03, 23:23
                                              Filiżanką Pu-Erha? :)
                                              • annabl Re: Tea time 25.05.03, 09:24
                                                moze byc takze kawa zbozowa "Anatol"...
                                                ;)
                                                • wolny_wilk Re: Tea time 25.05.03, 11:43
                                                  annabl napisała:

                                                  > moze byc takze kawa zbozowa "Anatol"...
                                                  > ;)

                                                  Zdecydowanie wolę herbatkę z kaktusa.
                                                  Ale moloch zrobił się z tego wątku.
                                                  To już prawie 2% całości wpisów na forum. :)
                                                  • annabl Re: Tea time 25.05.03, 16:05
                                                    wolny_wilk napisał:
                                                    > Zdecydowanie wolę herbatkę z kaktusa.

                                                    ja zdecydowanie wole tonik, najlepiej z chinina, przynajmniej nie grozi mi
                                                    malaria...brr
                                                  • Gość: Maurus Re: Tea time IP: *.sav.tkb.net.pl 25.05.03, 17:20
                                                    Aż dziw bierze, że na cienkiej herbatce takiego tasiemca moża wychodować.
                                                  • ralston Re: Tea time 25.05.03, 18:29
                                                    Gość portalu: Maurus napisał(a):

                                                    > Aż dziw bierze, że na cienkiej herbatce takiego tasiemca moża wychodować.

                                                    O przepraszam bardzo. Tylko nie cienkiej... Ja parzę raczej mocne herbaty...
                                                  • wolny_wilk Re: Tea time 25.05.03, 17:52
                                                    annabl napisała:

                                                    > wolny_wilk napisał:
                                                    > > Zdecydowanie wolę herbatkę z kaktusa.
                                                    >
                                                    > ja zdecydowanie wole tonik, najlepiej z chinina, przynajmniej nie grozi mi
                                                    > malaria...brr

                                                    No to jeszcze seteczka, co by się grypa z dala trzymała. :)))
                                                  • maurus Re: Tea time 25.05.03, 19:36
                                                    I SARS...
                                                    Brrr!
                                                  • annabl Re: Tea time 25.05.03, 19:38
                                                    wróćmy proszę do toniku...
                                                    ;)
                                • ralston Re: Tea time 26.05.03, 16:59
                                  Dziś taka herbatka w pośpiechu - z poparzonym językiem ;) Zaraz muszę znikać -
                                  wywiadówka dzis u syna. Ciekawe co tym razem zmalował :)
                                  • annabl Re: Tea time 26.05.03, 17:12
                                    O Ralstonie!
                                    Badz mu lagodny!
                                    na litosc boska przeciez to jeszcze dziecko...!
                                    • ralston Re: Tea time 26.05.03, 17:14
                                      Ależ ja mu zawsze łagodnie tyłek przetrzepuję... ;)))
                                      • annabl Re: Tea time 26.05.03, 17:21
                                        Nie wiem co napisac... a jest za co tak dreczyc, nekac, draznic, ojej... chlip?
                                        • ralston Re: Tea time 26.05.03, 23:00
                                          annabl napisała:

                                          > Nie wiem co napisac... a jest za co tak dreczyc, nekac, draznic, ojej...
                                          chlip?

                                          Okazuje się, że nie ma. Załapał się do pierwszej trójki w klasie w kategoriach:
                                          "najładniej piszę"
                                          "pięknie czytam"
                                          "dużo wiem"

                                          Nie załapał się w kategoriach:
                                          "najlepiej liczę"
                                          "jestem zwinny"

                                          Wszystko wskazuje na to, że jednak wdał się w mamę :)
                                          • annabl Re: Tea time 27.05.03, 07:41
                                            ralston napisał:

                                            > Okazuje się, że nie ma. Załapał się do pierwszej trójki w klasie w
                                            kategoriach:
                                            > "najładniej piszę"
                                            > "pięknie czytam"
                                            > "dużo wiem"
                                            > Nie załapał się w kategoriach:
                                            > "najlepiej liczę"
                                            > "jestem zwinny"
                                            > Wszystko wskazuje na to, że jednak wdał się w mamę :)


                                            To teraz są kategorie? o kurcze...
                                            aha - z tym pisaniem...:) to może na forum..... ;)?
                                            • ralston Re: Tea time 27.05.03, 16:49
                                              annabl napisała:

                                              >
                                              > To teraz są kategorie? o kurcze...
                                              > aha - z tym pisaniem...:) to może na forum..... ;)?

                                              Te "kategorie" to po prostu kolorowe kartki przypiete do tablicy w klasie. Na
                                              każdej kartce przypięte małe karteczki z nazwiskami uczniów. A zamiast ocen
                                              dostaja słoneczka lub chmurki :)
                                • ralston Re: Tea time 27.05.03, 17:54
                                  Herbatka już całkiem wystygła, chyba sobie nową zaparzę, taki dziś kołowrót w
                                  robocie, że nawet nie ma kiedy w spokoju herbatkę wypić... Ale u Was chyba to
                                  samo, bo coś dzisiaj ruch niewielki na forum...
                                  • aand Re: Tea time 27.05.03, 21:13
                                    ...Rals, a próbowales kiedys pic herbatke wschodnim sposobem - kostke cukru
                                    wziac do ust i dopiero popijac herbatka...:)
                                    • ralston Re: Tea time 27.05.03, 23:10
                                      aand napisał:

                                      > ...Rals, a próbowales kiedys pic herbatke wschodnim sposobem - kostke cukru
                                      > wziac do ust i dopiero popijac herbatka...:)

                                      Nie probowałem. Jest to metoda 'na prikusku' - kiedy każdy ma jeszcze swoją
                                      kostkę cukru.
                                      Kiedy zostaje już tylko jedna kostka, na całe towarzystwo, pozostaje metoda 'na
                                      prigliadku' - kostkę kładziemy na środku stołu i popijamy gorzką herbatę
                                      wpatrując się tylko w kostkę cukru. A kiedy i tej już nie stanie, pozostaje
                                      metoda 'na pridumku' :)))
                                      • ralston Re: Tea time 28.05.03, 00:32
                                        No to ostatni łyczek Senchy przed snem... i chyba pora do łózeczka...
                                    • ralston Re: Tea time 28.05.03, 16:20
                                      aand napisał:

                                      > ...Rals, a próbowales kiedys pic herbatke wschodnim sposobem - kostke cukru
                                      > wziac do ust i dopiero popijac herbatka...:)

                                      To nie jedyny wschodni sposób picia herbaty. Niespełna rok temu, za sprawą
                                      znanej skądinąd Chatki, pokosztowałem herbatki na modłę mongolską :) Można o
                                      tym poczytać na wątku "A ja mam zdejcie z Raalsem". Herbatkę (zieloną) wrzuca
                                      się na wrzącą mieszankę (pół na pół) mleka i wody (w oryginale mleko jest
                                      kobyle, na pokazie mongolskim, z braku dojnej kobyły, mleko było krowie). Do
                                      całości zamiast cukru dodaje się soli. (niektóre gazety twierdziły, że jeszcze
                                      listek mięty - ale to ściema była). Muszę przyznać, że nawet poprosiłem o
                                      dolewkę, choc wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że coś takiego może
                                      smakować. Ale - w miłym towarzystwie wszystko smakuje :)
                                      • aand Re: Tea time 28.05.03, 16:29
                                        ...to chyba z racji tej egzotyki tajm jest wczesniej o halfauer...

                                        PS. a czy pamietasz jak sie nazywa taka mongolska herbata (bo pewnie ma nazwe
                                        wlasna)?
                                        • ralston Re: Tea time 28.05.03, 16:31
                                          aand napisał:

                                          > ...to chyba z racji tej egzotyki tajm jest wczesniej o halfauer...
                                          >
                                          > PS. a czy pamietasz jak sie nazywa taka mongolska herbata (bo pewnie ma nazwe
                                          > wlasna)?
                                          >
                                          >
                                          >
                                          Zważywszy na fakt, że Mongolia jest od nas daaaleko na wschód, to pijemy nie
                                          halfauer za wcześnie tylko z ładnych kilka auersów za późno :) Tam już chyba
                                          noc...
                                          • ralston Re: Tea time 28.05.03, 17:40
                                            Już tyle po piątej a ja jeszcze nie zdązyłem zaparzyć herbaty... To ile
                                            filiżanek mam przygotować? Jest tu kto?
                                            Dzis w ofercie:
                                            cejlońska czarna herbata Kelinworth
                                            cejlońska czarna "szkocka - Whittard of Chelsea"
                                            mieszanka angielska - ale raczej nie na tę porę dnia, bo śniadaniowa
                                            jakiś otrzymany niedawno w prezencie wynalazek o nazwie Golden Tea (czarna z
                                            domieszką jakiegoś kwiatu)
                                            oraz tradycyjnie czerwony Pu-Erh

                                            To jak - ile wody nastawiać?
                                • ralston Tea time 29.05.03, 17:37
                                  Herbaciana pora, Pu-Erh w kubku... czy goście dzis będą?
                                  • janiolka Re: Tea time 29.05.03, 20:11
                                    juz sa
                                    • ralston Re: Tea time 29.05.03, 23:07
                                      Tylko gospodarz znikł w międzyczasie... Ale jakby co, wiecie gdzie herbata
                                      stoi? :)
                                      • awee Re: Tea time 29.05.03, 23:25
                                        ralston napisał:

                                        > Tylko gospodarz znikł w międzyczasie... Ale jakby co, wiecie gdzie herbata
                                        > stoi? :)


                                        ......w szafeczce, po lewej stronie okapu :)) A kawa to może obok ?:)
                                        • ralston Re: Tea time 29.05.03, 23:30
                                          W tej samej szafeczce... Witaj :)
                                          • awee Re: Tea time 29.05.03, 23:35
                                            ralston napisał:

                                            > W tej samej szafeczce... Witaj :)

                                            Dobry wieczór.
                                            To można poprosić o jakąś małą nie mocną? Mam też pytanie kiedy otworzysz filię
                                            RaalsCafe ?:) Do tej juz coraz ciężej się dostać:)
                                            • ralston Re: Tea time 29.05.03, 23:42
                                              Może jutro, może nigdy - kto to wiedzieć raczy?
                                              Na razie mam pomysł założenia podforum... ale czekam na odpowiedź Wojtka jak to
                                              zrobić...
                                              A po chwili myślę, że może to nie ma sensu... sam nie wiem.
                                              • awee Re: Tea time 29.05.03, 23:47
                                                ralston napisał:

                                                > Może jutro, może nigdy - kto to wiedzieć raczy?
                                                > Na razie mam pomysł założenia podforum... ale czekam na odpowiedź Wojtka jak
                                                to zrobić...
                                                > A po chwili myślę, że może to nie ma sensu... sam nie wiem.

                                                ooooo...podforum Time tea? czy jakieś inne ? A dlaczego bezsensu ? oczywiście
                                                że z sensem - jesli to tyle trwa (ten wątek) to dlaczego go urywać ? Chyba że
                                                chcesz zakończyć wątek z honorem, kiedy jest u szczytu sławy :)))))
                                                • ralston Re: Tea time 30.05.03, 12:49
                                                  awee napisała:

                                                  >
                                                  > ooooo...podforum Time tea? czy jakieś inne ? A dlaczego bezsensu ?
                                                  oczywiście
                                                  > że z sensem - jesli to tyle trwa (ten wątek) to dlaczego go urywać ? Chyba że
                                                  > chcesz zakończyć wątek z honorem, kiedy jest u szczytu sławy :)))))

                                                  Pomysłów na nazwę mam kilka, nie nazwa jednak najistotniejsza... Nie wiem, czy
                                                  ma sens zakładanie podforum, jeśli te nie cieszą się tu raczej powodzeniem...
                                                  Wszyscy, ze mną samym włącznie wolą pisać na głównym. Poza tym nie wiem, czy
                                                  starczy mi sił i chęci, żeby to ciągnąć... Czy pomysłów wystarczy na ciekawe
                                                  tematy? Z tym pewnie byśmy sobie do kupy poradzili...
                                                  • awee Re: Tea time 02.06.03, 00:24
                                                    ralston napisał:

                                                    > Pomysłów na nazwę mam kilka, nie nazwa jednak najistotniejsza...

                                                    To prawda ale chwytliwa nazwa przyciąga...:)

                                                    > Nie wiem, czy ma sens zakładanie podforum, jeśli te nie cieszą się tu raczej
                                                    powodzeniem...

                                                    Grunt to wyrobiona marka:)

                                                    > Wszyscy, ze mną samym włącznie wolą pisać na głównym.

                                                    To nic nie znaczy jakby wątek wpadłby w oko to nie byłoby i z tym problemu

                                                    > Poza tym nie wiem, czy starczy mi sił i chęci, żeby to ciągnąć...

                                                    :)Zabrzmiało tak jabyś miał zaraz odejść z tego świata ( wirtualnego i nawet z
                                                    rzeczywistego ) Albo może to niezwykła skromność czyli tzw "kokieteria" ? A
                                                    może rzucasz nałóg ?:)

                                                    > Czy pomysłów wystarczy na ciekawe tematy? Z tym pewnie byśmy sobie do kupy
                                                    poradzili...

                                                    Chyba nie jest aż tak źle z forumowiczami:) Zawsze ktoś coś wymyśli
                                                    interesującego...
                                                  • ralston Re: Tea time 02.06.03, 12:31
                                                    awee napisała:

                                                    >
                                                    > > Poza tym nie wiem, czy starczy mi sił i chęci, żeby to ciągnąć...
                                                    >
                                                    > :)Zabrzmiało tak jabyś miał zaraz odejść z tego świata ( wirtualnego i nawet
                                                    z
                                                    > rzeczywistego ) Albo może to niezwykła skromność czyli tzw "kokieteria" ? A
                                                    > może rzucasz nałóg ?:)

                                                    Nie ma w tym Awee żadnej kokieterii, po prostu forum się bardzo zmieniło przez
                                                    ostatni rok i widzę, że z coraz mniejszą chęcią tu zaglądam... Kiedyś czytałem
                                                    każdy wpis (fakt, łatwiej było, bo mniej ich dziennie przybywało), dzisiaj na
                                                    niektóre wątki nie zaglądam, bo albo znajdę tam trochę chyba zbyt intymne, jak
                                                    na forum rozmowy dwóch tylko osób, albo bezładną paplaninę pozbawioną
                                                    wysublimowanego dowcipu i aluzyjności, które lubię :) albo wreszcie czyste i
                                                    bezinteresowne kopanie po kostkach... Coraz mniej mi się chce. Zaczynam
                                                    odczuwać zmęczenie tym wszystkim...
                                                    I trochę się też obawiam, że pomimo obowiązku logowania, też się tam przeniesie
                                                    to, o czym piszę powyżej...
                                                    Sam już nie wiem...
                                • ralston Idzie weekend 30.05.03, 16:53
                                  Niektórzy już zapewne zaczęli... Ja też już ostatnią w tym tygodniu herbatkę w
                                  pracy piję. Nalać komuś?
                                • ralston Re: Tea time 02.06.03, 17:19
                                  No to zdecydowałem się! Raz kozie śmierć - najwyżej nie wyjdzie! Czas już
                                  skończyć z tym przydługim już wątkiem, na którym coraz trudniej się pisze...
                                  Założyłem osobne forum, na które bardzo serdecznie wszystkich zapraszam.

                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10955
                                  Dla ułatwienia pozostawiłem tytuł, który może się Wam wydać znajomy :)
      • ralston Re: Tea time 23.04.03, 22:59
        Gorąca czarna cejlońska herbatka Kenilworth paruje z gazetowego kubka, a Jimmy
        Nail pięknie w tle przygrywa... Witam wszystkich wieczornych forumowiczów :)
    • ralston Beer time 16.04.03, 23:19
      Wróciłem z 25 kilometrowej przejażdżki po Puszczy Kampinoskiej. Pięknie się
      woda rozlewa na Uroczysku Na Miny. Sarny biegają w liczbie sztuk trzech. Czarne
      brzozy zaczynają pączki pokazywać. Łąki sierakowskie cudnie w świetle księżyca
      wyglądają. Tajemniczo i bajkowo...
      Bez strat się tym razem nie obyło. Na szczęście tylko w sprzęcie - urwany
      błotnik :)i nogi trochę przemoczone przy przeprawie przez Wilczą Strugę...
      A teraz świeży i wykąpany piwko zasączam z nadzieją na dobre towarzystwo...
    • ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:21
      Witam tych forumowiczów, którzy aktualnie jeszcze przy ekranach a nie w domu,
      przy porządkach, pieczeniu i innych świątecznych zajęciach.
    • ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:24
      Witam tych forumowiczów, którzy aktualnie jeszcze przy ekranach a nie w domu,
      przy porządkach, pieczeniu i innych świątecznych zajęciach.
      • janiolka Re: Tea time 17.04.03, 17:48
        ktorzy jeszcze sie ukrywaja ;)

        witam
        • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:02
          Witam serdecznie - z pracy, z domu klikasz Janiele? :)
          • janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:19
            niestety nie, wciaz w pracy
            • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:21
              to tak samo jak ja, a jutro - wolne, czy też za biurkiem?
              • janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:25
                wolne az do srody, w koncu na l4 jestem... ;)
                • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:28
                  janiolka napisała:

                  > wolne az do srody, w koncu na l4 jestem... ;)

                  To co - na L4 i w pracy?
                  • janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:37
                    dokladnie :( zle byc czasem niezastapionym...

                    a teraz krotka przerwa na dotarcie do domku, odwiezienie kolegi, zakupy
                    i... moze przed polnoca sie pojawie, jesli nie padne
                    • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:43
                      To do napisania przed północą. Chyba też się do domku przemieszczę za chwilę...
                      • janiolka Re: Tea time 18.04.03, 00:16
                        zdarzylam przed polnoca... zagotowalam sie strasznie... teraz nawet mleko przed
                        snem mnie chyba nie uspokoi...
                        • ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:19
                          Z powodu tej dyskusji n/t pogotowia opiekuńczego?
                          • janiolka Re: Tea time 18.04.03, 00:21
                            tak, zupelnie bez sensu
                            • ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:23
                              janiolka napisała:

                              > tak, zupelnie bez sensu

                              Pracujesz tam? Bardzo Cię to pooruszyło...
                              • janiolka Re: Tea time 18.04.03, 00:26
                                nie, jak na ironie pracuje w agencji reklamowej. ale kawalek zycia mam
                                poswiecony dzieciom, no i cos zagralo...
                                • ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:28
                                  Mój brat pracuje w ośrodku opiekuńczo wychowawczym. Trochę znam te problemy...
                                  • janiolka Re: Tea time 18.04.03, 00:34
                                    zaczelam sie zastanawiac czy w ogole rozumiem sens tamtych wypowiedzi... w
                                    ogole sens zalozenia watku, moze to miala byc zbiorowa krytyka, a ja sie
                                    zaczelam bog wie czego doszukiwac...
                                    • ralston Re: Tea time 18.04.03, 00:54
                                      Chyba niepotrzebnie to bierzesz do siebie...
                                      • janiolka Re: Tea time 18.04.03, 09:04
                                        pewnie tak, ale denerwuje mnie krytykowanie dla krytykowania... "trzeba bylo
                                        inaczej zrobic" - moze i trzeba bylo, ale nie zrobiono, i lepiej myslec jak to
                                        naprawic...
    • ralston Re: Tea time 17.04.03, 17:39
      Nie wiem czemu posty mi się nie dopisują na końcu, tylko gdzieś w środku - może
      tym razem się uda?
    • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 17:59
      Witam. Jeżeli jesteś zalogowany, to ustaw kolejność w opcjach "moje forum". Też
      miałem z tym problem. Jak patrzę na pasek z liczbą wpisów, to zastanawiam się
      co będzie jak skończy się miejsce na wpisywanie cyferek.
      • janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:02
        to chyba nie od tego problem zalezy, bo ja tez mam nowe posty na srodku
        • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:07
          janiolka napisała:

          > to chyba nie od tego problem zalezy, bo ja tez mam nowe posty na srodku

          No właśnie, a kiedy odpowiada się na pierwszy post na pierwszej stronie -
          zawsze powinno umieszczać wpis na końcu wątku. Tymczasem wkleja w środku.
          Wczoraj wieczorem po powrocie z roweru napisałem tu kilka słów a potem dziwiłem
          się, że żadnej reakcji nie ma. Tymczasem post się po prostu schował gdzieś w
          środku a ja zauważyłem dopiero dzisiaj...
          • janiolka Re: Tea time 17.04.03, 18:17
            dzis lekko forum gazety szwankuje od rana, przynajmniej na moim kompie
            :(
      • ralston Re: Tea time 17.04.03, 18:04
        Gość portalu: nxa napisał(a):

        > Witam. Jeżeli jesteś zalogowany, to ustaw kolejność w opcjach "moje forum".
        Też
        >
        > miałem z tym problem. Jak patrzę na pasek z liczbą wpisów, to zastanawiam się
        > co będzie jak skończy się miejsce na wpisywanie cyferek.

        Witaj Nxa :) Wiem, że można ustawić według dat. Ale wolę układ drzewka. A tutaj
        zaczęło coś głupieć, ale, że też jestem ciekaw co będzie jak się pasek skończy,
        to póki co jadę dalej tym wątkiem :)))
    • ralston Re: Tea time 18.04.03, 13:59
      Ostatni mój tea-time przed Świętami. Wielkopiątkowo dziś i zadumnie... Pochyli
      się ktoś jeszcze ze mną nad marnością świata tego?
    • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 22.04.03, 20:28
      Herbatka sie juz skonczyla ,trzeba uciekac.Zycze wszystkim milego wieczoru i
      jeszcze milszego powrotu do pracy:)))
    • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 23.04.03, 20:13
      Czesc,do nastepnej herbatki:)
    • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 25.04.03, 18:51
      Kawa skonczona,trzeba umyc kubeczek i uciekac,ladny dzien sie zapowiada:)
      • ralston Re: Tea time 25.04.03, 19:19
        Gość portalu: Pisces napisał(a):

        > Kawa skonczona,trzeba umyc kubeczek i uciekac,ladny dzien sie zapowiada:)

        No to miłego dnia Pi :)
    • Gość: Pisces Re: Tea time IP: *.stclar01.mi.comcast.net 05.05.03, 19:43
      Widze ze dlugi weekend sie skonczyl,forum ozylo:))
      mam nadzieje,ze wszyscy wrocili "odstresowani",zazdroszcze wam ja musze na
      swoje dlugie weekendy jeszcze poczekac troszeczke:(
    • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 16:16
      Z zakresu "wybór prezentu" to jestem kiepski. Wyścigi lubię tylko na torze. Coś
      mi się w rachunkach pomyliło, albo skleroza mnie całkiem zmogła - nie mam wpisu
      z równą setką. :(
    • pisces1 Re: Tea time 09.05.03, 15:17
      Przy dzisiejszej mokrej i chlodnej pogodzie jaka mam za oknem,herbatka z rumem
      czy kawa brzmia nadzwyczaj zachecajaco(rozgrzewajaco).:)))
      • ralston Re: Tea time 09.05.03, 15:21
        pisces1 napisała:

        > Przy dzisiejszej mokrej i chlodnej pogodzie jaka mam za oknem,herbatka z
        rumem
        > czy kawa brzmia nadzwyczaj zachecajaco(rozgrzewajaco).:)))

        O Pi - zalogowałaś się :) U mnie ciągle ciepło i słonecznie raczej za oknem.
        Chociaż przelotne opady zapowiadają na dziś... To co za ciasto jedlismy w końcu
        do wczorajszej wieczornej herbatki?
    • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 17:31
      No coś takiego. Po raz pierwszy od dawna mam czas o 17:00 a tu pusto! Idę na
      spacer.
      • ralston Re: Tea time 15.05.03, 18:03
        I słusznie! Lepiej świeżego powietrza zażywać, niż w komputer się gapić i oczy
        psuć :)
    • Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 22:20
      To jest test. Co wpiszę w tym ...tysiączniku to mi gdzieś znika. :)
    • Gość: annabl Re: Tea time IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* 16.05.03, 01:17
      tonik tajm
      pozdr.
    • wolny_wilk Re: Tea time 25.05.03, 14:11
      Earl Grey (czy jak się to pisze) + Saga + Lipton. Całkiem niezła mieszanka z
      tego wyszła.
      PS: Jaka nagroda jest przewidziana za 2000 post? :)))))
    • aand Re: Tea time 30.05.03, 16:51
      ...dzis Lipton. Imperial.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka