bix1
03.07.02, 10:02
Niedaleko mojej chaty powstaje hurtownia czegośtam. Facet chce zatrudnić ze 3
osoby do jej obsługi. Już 2 tygodnie daje ogłoszenia do gazet. Codziennie przez
kilka godzin przed tą hurtownią kłębią się tłumy ludzi. Z moich pobieżnych
obliczeń wynika, że przewinęło się tam na pewno ponad tysiąc ludzi. Czy to nie
jest lekka przesada, żeby nie powiedzieć: poniżanie potrzebujących pracy
ludzi ?