pierdutow
11.05.05, 14:52
W Suwałkach pies zaatakował i pogryzł dotkliwie 7-letnią dziewczynkę.
Dziecko z poważnymi ranami twarzy trafiło do szpitala.
- Do zdarzenia doszło wczoraj przy ulicy Szpitalnej - powiedział dziś Radiu 5
Krzysztof Kapusta, rzecznik prasowy suwalskiej policji.
Właścicielka psa, która wyprowadzała zwierzę bez smyczy i kagańca, uciekła z
miejsca zdarzenia. Nie pomogła dziecku. Od wczoraj nie pojawiła się w domu,
gdzie czekają na nią policjanci.
Wielu właścicieli psów w Suwałkach nie respektuje przepisów. Mówią one, że
psy trzeba wyprowadzać na smyczy lub w kagańcu.
Jak powiedział Radiu 5 Grzegorz Kosiński- komendant suwalskiej Straży
Miejskiej- w mieście doszło ostatnio do kilku pogryzień.
- Mimo, że grzywna za łamanie nakazu wynosi 200 złotych, wielu właścicieli
ciągle wypuszcza psy luzem - dodał komendant.
Łapaniem biegających luzem psów zajmuje się w Suwałkach Przedsiębiorstwo
Gospodarki Komunalnej.
Praktycznie codziennie do schroniska trafia jeden pies. Właściciele, chcąc
uniknąć kary, nie przyznają się do czworonoga.
Problemem są też bezpańskie psy. - W mieście jest ich około trzystu - szacują
pracownicy PGK.
Tylko dziś do schroniska trafiły trzy bezpańskie psy, które zagrażały
mieszkańcom Krzywólki koło Suwałk.