Dodaj do ulubionych

Emigracyjne sękacze

23.11.05, 12:34
Posprawdzałem sobie niektóre hipermarkety pod tym kątem i niestety, nie
uraczysz niczego z Suwałk ani nawet z Podlasia.
Jedyne co można znaleźć to sekacze z Gizycka i sękacze spod Warszawy. Te
drugie są porażające: bez sęków. I jeszcze śmią pisać o jakiejs tradycyjnej
recepturze znanej od wieków, brrrr....
Jest źle. Moze Zawroski, jako że skończył swoje posłowanie, weźmie się w końcu
porządnie za biznes i rozpropaguje sękacza. Bo nawet nie ma jak komu tego
polecić - nie do kupienia na południu Polski :(
Obserwuj wątek
    • filikander Re: Emigracyjne sękacze 23.11.05, 12:41
      Ha! A moi kuzyni w Chickago sękacze zaworskie kupują.
      • wolfgang87 Re: Emigracyjne sękacze 23.11.05, 12:47
        ha...ńba!!!
        do Hameryki poszło :)
        a ja mam takiego smaka na sękacza, ale chyba paczką przyjdzie a nie da się
        załatwić tutaj. a może własny wyrób zacząc produkować :> skomplikowane toto
        chyba nie jest, tylko maszyny wymaga jakiejś?
        • filikander Re: Emigracyjne sękacze 23.11.05, 13:44
          Słuchajcie, skoro nam tego sękacza podprowadzili to może BANKUCHENY robić
          zaczniemy?;-)
        • mmpm Re: Emigracyjne sękacze 23.11.05, 22:47
          > skomplikowane toto
          > chyba nie jest, tylko maszyny wymaga jakiejś?
          >

          Hehe, wprost przeciwnie ;)
          • oginn Re: Emigracyjne sękacze 23.11.05, 23:06
            Sękacz

            Sękacz jest rodzajem specjalnego ciasta, które nawet po upływie pół roku jest
            bardzo smaczne i pożywne. Oprócz charakterystycznego przepisu, do jego
            upieczenia potrzebny jest specjalny sprzęt. Oprzyrządowanie to składa się z
            drewnianego wałka - szerszego z jednej i cieńszego z drugiej strony,
            stawidełek - na których leży i obraca się wałek, misy na resztki oraz
            elektrycznych grzałek. Dawniej, gdy używano ognia, zamiast elktrycznej maszynki
            był ruszt. Palono brzozą lub olchą.
            Wałek powinien być owinięty pergaminem i natarty masłem - aby później sękacz
            dał się łatwo zsunąć. W tym także celu ma on swój charakterystyczny kształt -
            miniaturowego świerku.

            PRZEPIS NA CIASTO :

            40 świeżych jajek,
            1 litr kwaśnej śmietany,
            1 kilogram mąki,
            1 kilogram cukru,
            0,5 kilograma masła,
            0,5 kilograma margaryny,
            2 cytryny,
            4 cukry waniliowe,
            4 dowolne zapachy.
            WYKONANIE :

            tłuszcze należy utrzeć z cukrem na jednolitą masę i dodać same żółtka. Potem
            dodać mąkę i śmietanę- ucierając aż powstaną pęcherzyki powietrza. Dodać cukry
            waniliowe, zapachy i sok z cytryn. Wszystko wymieszać. Z pozostałych białek
            należy ubić pianę w 8 porcjach. Przygotowane ciasto dzieli się również na 8
            porcji i do każdej stopniowo dodaje świeżą pianę z 5 białek.
            Masę polewa się powoli i cierpliwie na natłuszczony i obracający się wałek. Do
            tej czynności wymagana jest specjalna prawie płaska warząchewka, tak aby
            rzadkie ciasto bez trudu po niej spływało.
            Pieczenie trwa 3 godziny. Później sękacz musi zesztywnieć - około 6 godzin i
            dopiero wówczas może być zdjęty z wałka.

            www.suwalszczyzna.com.pl/inform/kuchnia.htm
            • mmpm Re: Emigracyjne sękacze 23.11.05, 23:34
              > Masę polewa się powoli i cierpliwie na natłuszczony i obracający się wałek. Do
              > tej czynności wymagana jest specjalna prawie płaska warząchewka, tak aby
              > rzadkie ciasto bez trudu po niej spływało.
              > Pieczenie trwa 3 godziny.

              Tylko to naprawdę trzeba umieć...
              • oginn Re: Emigracyjne sękacze 23.11.05, 23:42
                Wszystko, by zrobić, trzeba umieć, a praktyka czyni mistrza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka