Gość: jakibic
IP: 195.177.196.*
08.12.05, 23:14
w Gliwicach może i multikina przytłaczają ale u nas??
hm ciekawe co takiego przytłacza Syrenę, bo chyba nie Ton i Pokój.
Zarządzający kinem zapomina, że dobry film to nie wszystko, widz żeby przyjść
do kina musi mieć zapewnione określone warunki. Chyba wszysycy wiemy jakie,
jeśli takowych nie będzie to zostanie w domu i obejrzy sobie film na DVD.
Ja tak robię, choć rzadko, bo stan białostockich kin jest przerażający. W
takiej Syrenie nie było remontu od lat, i dlatego ludzie tam nie przychodzą,
panie kolego.
Znam takie kino w Warszawie, które skutecznie walczy o klienetele,
wyświetlając amibtniejsze kino, niż te z multipleksów. Mimo to oferuje takie
same warunki oglądania filmu jak w multikinach. A więc...