Gość: realista
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
22.10.02, 08:48
Po kilkaset tysięcy złotych jako darowizny przyjęli suwalscy proboszczowie od
właściciela "Juveny" podejrzanego o nadużycia podatkowe. Wydali pokwitowania.
Nie mają pokrycia w dokumentacji finansowej bo nie muszą jej wogóle mieć, a
pieniądze wydali na działalność charytatywną w kraju i za granicą. Kto to
sprawdzi i potwierdzi? A po drugie przeciętny podatnik np. odliczając koszt
remontu mieszkania od podstawy opodatkowania ma obowiązek przez 5 lat
posiadać dokumentację. Proboszcz nie musi.Jak w końcu jest w tym kraju, czy
wszyscy są równi wobec prawa?