Gość: Marcin
IP: 81.210.14.*
28.12.05, 16:03
Wszystkiego najlepszego!
"Otarłem" się o Klapsiaków i Panią Tosię. Miałem 7-10 lat i tworzyliśmy
dziecięcy teatrzyk Arlekin. Wielka przygoda i wielkie emocje związane
z "podglądaniem" prób Klapsiakowych. Pani Tosia była dla nas kimś
tajemniczym,z kim musiała się liczyć nasza Pani (sorki, ale to 20lat minęło i
nie pamiętam jej imienia). Najbardziej utkwiło mi w pamięci przedstawienie, w
którym aktorzy uzywali tylko słowa "bubel".
Pozdrawiam serdecznie!
100 lat, 100 lat...!!!