Dodaj do ulubionych

"wędrówki" braci zakonnych

21.01.06, 18:55
Robią zdjęcia, bo fascynuje ich człowiek i przyroda. Obaj poświęcają
fotografii każdą wolną chwilę, a mają ich niewiele ponieważ są braćmi, braćmi
zakonnymi. W Galerii „Pod Arkadami” w Łomży można oglądać wystawę „Wędrówki",
której autorami są dwaj zakonnicy z klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów w Łomży.

Ojciec Bogdan Augustyniak co roku wędruje po Tatrach. W ciszy i otoczeniu
monumentalnych krajobrazów zawsze na nowo odkrywa samego siebie. Jego surowe,
zamglone zdjęcia wyrażają zachwyt nad przyrodą, ale i refleksję nad przemijaniem.

Ojciec Marcin Radomski kilka lat temu został wysłany do Australii do pracy w
tamtejszym kościele. Kontynent, na którym najnowsze zdobycia techniki istnieją
obok żywej kultury aborygenów, zafascynował go jak każdego europejczyka. W
swoim reportażu zakonnik prezentuje egzotyczną codzienność Australii.

Przedstawione na wystawie zdjęcia powstawały latem tego roku. Zdjęcia będzie
można oglądać w Galerii „Pod Arkadami” w Łomży przez miesiąc.

Szymon Sinoff /opr.petel/
Obserwuj wątek
    • maggpie Re: "wędrówki" braci zakonnych 21.01.06, 18:55
      Widział już ktoś może..?;)
    • maggpie Re: "wędrówki" braci zakonnych 24.01.06, 13:20
      idę dzisiaj obejrzeć niniejsze,
      zdam relację;))
      • maggpie Re: "wędrówki" braci zakonnych 25.01.06, 19:11
        no i nie poszłam w końcu,
        ale jutro..;)
    • ela0508 Re: "wędrówki" braci zakonnych 06.02.06, 19:18
      a Brat Marcin zajmuje sie Alternatywnym Klubem filmowym

      więcej tu
      www.kapucyni.lomza.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=97&Itemid=79

      a niedługo przyjedzie Globisz, lubię go.
      • maggpie Re: "wędrówki" braci zakonnych 06.02.06, 19:29
        Dobrze, że choć oni działają.
        • ela0508 Re: "wędrówki" braci zakonnych 06.02.06, 19:41
          surowy i zbyt męski świat Kapucynów...

          nie wiem w sumie nie znam żadnego na tyle by móc coś na ten temat powiedzieć

          swego czasu bardzo mi się popieprzyło w życiu, siedziałam potwornie zdołowana w
          parku na jakiejś ławeczce, zastanawiając się nad życiem. Czy warto to ciągnąć,
          czy mi się chce i czy powinnam. Podszedł do mnie właśnie Kpucyn i zaczął
          rozmawiać. To była najlepsza spowiedź w moim życiu. Od tej pory gdy widzę
          brodacza w brązowym habicie tylko się uśmiecham, ale tak jakoś ciepło robi mi
          się na sercu. ;)
          • maggpie Re: "wędrówki" braci zakonnych 06.02.06, 19:57
            Właśnie też żałuje, że bliżej nie znam, choć to od niedawna moja parafia;)
            Bardzo lubię ten kościół i atmosferę klasztoru - dzięki nim Łomża ma taki lekko
            średniowieczny klimat. Ale nie o tym chciałam.
            Przyznasz, że mimo całego ich wyjścia do ludzi, ciepła itp. jest w nich coś
            takiego, co trzyma na dystans. Różnią się tym czymś od księży. Nie mówię, że to
            źle czy dobrze. Tak po prostu czuję i to mnie w pewnien sposób pociąga, jak
            wszystko, co tajemnicze i w tym wypadku, dla kobiety nie do końca dostępne..;)

            Dobrze, że wtedy do ciebie podszedł:)
            Pozdr.
            • ela0508 Re: "wędrówki" braci zakonnych 06.02.06, 20:22
              Nie to że dobrze, że wtedy poszedł.
              On wiedział kiedy i na jakim etapie powinna zakończyć się nasza rozmowa.
              • maggpie Re: "wędrówki" braci zakonnych 06.02.06, 21:16
                Ale to było potem.

                Jest tam kilku inteligentnych gości;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka