alex.4
06.02.06, 18:57
Poseł Lipiński chce śledztwa ws. tygodnika "Niwa"
Czy śledztwo w sprawie nieprawidłowości finansowych przy wydawaniu
białoruskiego tygodnika "Niwa" było prowadzone prawidłowo?
Chce to sprawdzić Adam Lipiński - wiceprzewodniczący PIS i szef
międzyresortowego zespołu do spraw wspierania przemian demokratycznych w
Europie Środkowo-Wschodniej. Jego zdaniem cała sprawa jest dziwna i
kontrowersyjna.
"Ponieważ wiem, że były różnego typu nagonki na działaczy Związku
Białorusinów w Polsce, uważam, że należałoby się tej sprawie przyjrzeć" -
powiedział Adam Lipiński. Rozmawiał już o tym z ministrem sprawiedliwości
Zbigniewem Ziobrą. Zapowiada, że wkrótce złoży w ministerstwie oficjalne
pismo w tej sprawie. Okazuje się jednak, że ministerstwo nie może zbyt wiele
zrobić w tym zakresie. Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego Julita
Sobczyk przypomina, że gdy sprawa trafia do sądu, tylko sąd może o niej
rozstrzygać. Dlatego teraz pozostaje jedynie czekać na wyrok sądu w tej
sprawie. Później od wyroku tego będzie można się ewentualnie odwołać.
Podstawą do wszczęcia postępowania w sprawie tygodnika Niwa był raport
Najwyższej Izby Kontroli. Wykazał on, że w latach 2001-2002 we wnioskach o
dotacje między innymi z Ministerstwa Kultury były zawyżane koszty wydawania
pisma. Wydawca "Niwy" prosił o znacznie więcej pieniędzy niż w rzeczywistości
potrzebował na działalność wydawniczą. Prokuratura oskarżyła w tej sprawie 11
osób. Wywołało to liczne protesty organizacji białoruskich w Polsce. W
wydawanych oświadczeniach działania prokuratury uznały one za represje i
próbę zastraszenia mniejszości białoruskiej w Polsce.
Proces w tej sprawie rozpocznie się w białostockim Sądzie Rejonowym 14. lutego