nutopia
09.03.06, 12:21
osoby dramatu J - ja, O-ona
-(J)dzień dobry (imię i nazwisko) poproszę sygnał faxu
-(O)słucham?
--(J)sygnał faxu
--(O)a po co?
--(J)bo chcialabym pani wysłać fax
--(O)proszę zaczekać (panienka zasłania słuchawkę i szeptem mówi: ona chce
jakiś fax, baśka o co chodzi???, druga odpowiada ale już nie słyszę co)
--(O)ale pani na zly nr dzwoni.
--(J)proszę pani ten nr jest podany na waszej stronie internetowej!
--(O)proszę zaczekać (znow szept do kolezanki nie slyszę co ale słyszę jak
koleżanka dopowiada - powiedz że nie mamy faxu)
--(O)halo!
--(J)tak?
--(O)proszę zadzwonić póżniej fax zepsuty
uffff co druga firma w Białymstoku, Łomży, Brańsku, Simiatyczach, Lapach ma
takich pracowników na recepcji! zgroza!!!