Gość: mopsik
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
10.01.03, 19:12
Radni
Powiedz szwagier, cóż to znaczy,
To mi pachnie przewalanką,
Że się państwo Cejlon raczy
Nie wiem czego zwać Sri Lanką.
Co ty Władek! Czyś się upił?
Stuknij w głowę się człowieku!
Wszak ta nazwa, nie bądź głupi,
Funkcjonuje od pół wieku.
Prawda to powszechnie znana,
Gdy wygrywa słuszna racja,
To zmieniają się państw miana.
Tak powstaje demokracja.
Co ty powiesz, dobry Boże,
W skrusze muszę uszy stulić.
Wobec tego u nas może
Zmienić wolno nazwy ulic?
Jak najbardziej, problem żaden.
Dla zabawy, cóż w tym złego,
Podszyjemy się pod radę.
Chcesz? Zabawmy się w “radnego”.
Punkt pierwszy. Furmańska.
Władek, szybko mi to zamaż!
Przecież duma nasza pańska
Nie pozwala na ten blamaż.
Jak to, fura? Zwykła furka?
W naszym mieście – być nie może!
Audi, ford w porządku, tylko kurka,
Zaporożec nie daj Boże!
Uzgodnione. Zaklepane. Wszakże
Każdy poprze naszą rację.
Nie ma mowy, aby zaprzęg
Zablokował motoryzację.
Korolowska.
Przecież wiedzie do stolicy,
A tu nazwa tak komiczna.
Śmieją się z nas w okolicy.
Może nazwać ją “Stoliczna”?
Lecz by nas nie posądzano,
Nie łapano nas za słówka,
Że rosyjskie nosi miano
Przeto chrzcimy cię “Żubrówka”!
Sztuka Władziu to nie lada
Przyszłościowo myśleć sprytnie.
Na ten przykład nie wypada
Zmieniać dzisiaj nazwy Żytniej.
Za to zmieńmy, co godności mej ubliża.
Zrobić trzeba to zawczasu.
Starą Czerwonego Krzyża
Na ulicę “Caritasu”.
Za daleko sięgasz szwagrze,
Takich ulic się nie zmienia.
Bo czy mógłbyś zmienić także
Naszą piękną Wyzwolenia?
Też wymyślił! No to zgadnij,
Gdzie by mogli się przytulić
Ci wspaniali nasi radni,
Gdyby nie te nazwy ulic?
A tak proszę, któż zaprzeczy?
Skoro trzeba wciąż ulepszać,
Że się gada coś od rzeczy.
W radzie miejskiej trza zapieprzać!
Co ty myślisz, że to betka?
Ktoś się tutaj opier... tfu! Użala.
Nie jednego już karetka
Z sesji wiozła do szpitala.
Czyńmy dalej swą powinność.
Szkoda czasu, naprzód! Sru!
Jasnej dajmy nazwę inną,
Proponuję “Winettou”.
Myślisz, że tu bajki baję
To obsesja jakaś moja?
Poza świętym Mikołajem
Nie uraczysz dziś gieroja.
A on proszę, wódz nad wodze,
Nie historii byle skrawkiem.
Pozałatwia nam na drodze
Wszystkie sprawy tomahawkiem.
Dla Tartacznej zaś kolego
Nową nazwę – odpowiednia dziś jest chwila –
Dajmy, na życzenie gajowego
“Mechanicznej piły Stihla”.
Aby sprawy nie przeciągać
Zmieńmy, bo się sama prosi,
Długą, po co miastu ma urągać,
W “Reksia” albo “Jasia i Małgosi”
Jaka ona długa, kurna!
To mi się nie mieści w pale.
Jeśli nazwa ma być durna
Lepiej niech nie będzie wcale.
Zapamiętaj – fakt nie tajny.
W naszym mieście, jak wiadomo,
Kto należy do ferajny
Działa hm... pro publico bono*.