Dodaj do ulubionych

Religii nie da się wykuć

27.05.06, 10:14
www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060527/BIALYSTOK/60526016
Obserwuj wątek
    • Gość: wkoronkiewicz Re: Religii nie da się wykuć IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.05.06, 10:33
      przepraszam, a o której religii mowa?
      czy wznawcy prawosławia, będą zdawali z prawosławia? co z polskimi tatarami?
      czy na egzaminie maturalnym znajdą się elementy koranu? może również znajomość
      tory?
      w jaki sposób traktowani będą świadkowie jehowy, buddyści czy wyznawcy kryszny?
      • cathoff Re: Religii nie da się wykuć 27.05.06, 11:01
        Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):

        > przepraszam, a o której religii mowa?
        > czy wznawcy prawosławia, będą zdawali z prawosławia? co z polskimi tatarami?
        > czy na egzaminie maturalnym znajdą się elementy koranu? może również znajomość
        > tory?
        > w jaki sposób traktowani będą świadkowie jehowy, buddyści czy wyznawcy kryszny?

        dobre pytania
        • cygan37 Re: Religii nie da się wykuć 27.05.06, 14:09
          wcale nie dobre.
          religia jest jedna czyli kościoła powszechnego.
          • dodu Re: Religii nie da się wykuć 27.05.06, 14:27
            cygan37 napisał:

            > religia jest jedna czyli kościoła powszechnego.

            Najbardziej powszechna religia jest wiara w pieniadz.
            Za to najbardziej halasliwa jest grupa zastraszonych wyznawcow Ojca Rydzyka i jego fundamentalistycznych, przeudochrzescijanskich pogladow propagujacych nienawisc i pogarde do drugiego czlowieka.
            Faktycznie masz racje. Warto walczyc o wprowadzenie tego na maturze.
      • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 27.05.06, 11:23
        Wydaję się, ze religia na maturze jest Kościołowi nie na rekę:)
        Bo wtedy nauka religii będzie musiała obejmować najwazniejsze wyznania, podejśc
        do zjawiska religijności w sposób naukowy, poznawczy. Dzisiaj religia jest
        "nauką" wiary i klepania bezrefleksyjnych formułek. A wiedza nt religii,
        historii Kościoła, jest znikoma.
        • stefan.bialystok Re: Religii nie da się wykuć 27.05.06, 14:16
          Jeśli ma być matura z religii, to nieobowiązkowa, bo obowiązkowa wiąże się z dyskryminacją innych niż katolickie wyznań.
          • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 27.05.06, 14:24
            Chociaż bronię KK przed niewybrednymi atakami, jestem też za wprowadzeniem
            przedmiotu wychowanie patriotyczne, to przyznam, że jestem przeciw wprowadzania
            przedmitu religia na świadectwie maturalnym.

            Co do ateistów i innych wyznań, to uważam, że jest Trybunał Europejski i tam
            roztrzygnie się sprawa. W tym przypadku będę kibicował mniejszościom.
            • stefan.bialystok Re: Religii nie da się wykuć 27.05.06, 14:31
              duch_zenona napisał:

              > Chociaż bronię KK przed niewybrednymi atakami, jestem też za wprowadzeniem
              > przedmiotu wychowanie patriotyczne, to przyznam, że jestem przeciw wprowadzania
              > przedmitu religia na świadectwie maturalnym.
              >
              > Co do ateistów i innych wyznań, to uważam, że jest Trybunał Europejski i tam
              > roztrzygnie się sprawa. W tym przypadku będę kibicował mniejszościom.
              Podpisuję się pod tym.
            • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 27.05.06, 22:41
              Właściwie dlaczego nie zezwolić chcącym tego abiturientom zdawania egzaminu z
              religii? Nie rozumiem, dlaczego budzi to takie emocje? Na uniwersytetach
              funkcjonują wydziały teologiczne, (przykładowo: Katedra Teologii Prawosławnej
              Uniwersytetu w Białymstoku), więc kandydatom na te kierunki religia na maturze
              jest chyba czymś naturalnym.
              Chętnie poznam argumenty przeciwników.
              • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 11:23
                Ponieważ dzisiejsza nauka religii, nie jest nauką religii. Ja nie mam nic
                przeciwko maturze z religii. Byleby to nie byla tylko religia chrześcijańska w
                obrządku lacińskim, ale szeroko rozumiana religia, a przynajmnie 4-5
                największych religii. To oczywiście wiazałoby się ze zmianą sposobu nauczania
                religii. A jak wiadomo religii uczą czesto osoby zaangażowane emocjonalnie,
                czytaj księzą, zakonnicy, zakonnice. Ciekawe w jakim świetle uczyliby o innych
                wielkich religiach i jakie mieliby sami wiadomości odnosnie innych religii?
                • Gość: Z.P Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 11:49
                  Kamilar napisał:
                  Byleby to nie byla tylko religia chrześcijańska w
                  obrządku lacińskim, ale szeroko rozumiana religia, a przynajmnie 4-5
                  największych religii.
                  ________________
                  Przede wszystkim, takie jest moje wyobrażenie, dana religia musiałaby być
                  nauczana w szkole. Poza tym uczeń zdaje egzamin przed odpowiednią dla danego
                  przedmiotu komisją. Niezbędne więc byłyby odpowiednie kadry.
                  • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 14:28
                    Dlatego matura z religii jest złym pomysłem.
                    • andrzej.sawa Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 14:35
                      A z tańca?
                    • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 15:12
                      Czy matura z języków obcych to też zły pomysł, bo nie ma możliwości
                      przeprowadzenia egzaminu w każdym języku?
                      • andrzej.sawa Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 15:13
                        Z polskiego też chyba nie powinno być patrząc na rozmaite fora i nie tylko,bo
                        dla wielu to język obcy,którego nie znają.
                        • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 15:16
                          Matura jest z nauki o tańcu a nie z tańca. Proszę nie mylić termonów i nie siać
                          zamieszania:)
                          • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 15:22
                            A jak to jest z matematyką? Matura jest z matematyki czy z nauki o matematyce?
                            Jako osoba postronna,Alex4, mógłbyś wykazać trochę powściągliwości.
                            • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 17:04
                              widzisz w żadnej innej maturze oprócz religii nie ma problemu, że odpowiedz
                              nieprawdziwa oceniona jest pozytywnie. Bo na maturze z religii być może bydzie
                              pytanie o exodus i Jozuego podczas gdy dziś wiemy że żadnego zdobycia kaananu
                              nie było. Jerycho nie zostało zdobyte przez Hebrajczyków, Adam i Ewa nie byli
                              pierwszymi ludźmi na ziemi, patriarchowie to postacie legendarne itd.
                              • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 17:26
                                Może o tym nie wiesz, ale KK z dużym dystansem podchodzi do dosłowności
                                interpretowania treści Biblii.
                                • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 17:35
                                  Nie wszystko jest jasno okreslone w doktrynie kościoła. Jest wiele przypadków
                                  kiedy w jednych kościolach katolickich odbiega się od pewnych utartych schematów
                                  interpretacyjnych a w innych np. polskim jest to mocno opóźnione. najlepszy
                                  przykłąd to kwestia Jakuba brata pańśkiego, któego u nas nadal identyfikuje sie
                                  z Jakubem Apostołem a gdzie indziej światli katolicy nie powtarzaja tego wymysłu
                                  św. Hieronima. To też jest kwestia wiedzy religijnej.
                                  Zresztą założe sie, że wiekszość księzy nie wie, że dziś część uczonych
                                  katolickich podobnie jak ich niekonfesyjni koledzy przyjmuje, że zdobycia
                                  Kaananu takiego jaki jest w ks. Jozuego po rpostu nie było:)
        • Gość: byly klient Re: Religii nie da siÄ? wykuÄ? IP: 206.64.224.* 27.05.06, 16:46
          Bardzo celna uwaga kamilar. Kosciol nie chce zeby wierni znali historie kosciola I wlasnie to jest IMHO glowna przyczyna protestow przeciwko kodowi davinci
          Przez 3/4 historii kosciol tenze kosciol palil ludzi ktorzy tlumaczyli biblie na jezyk wiernych - nie chcial wiec zeby wierni mogli samodzielnie studiowa ksiazke ktora byla podstawa chrzescijanstwa
          Kosciol to przyklad totalnej hipokryzji
      • Gość: KATOLIK Re: Religii nie da się wykuć IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.06.06, 05:38
        -ogólnie zgadzając sie,z problemem proponowanej propozycji, proponuję
        proponowany problem zapropoponowac jako propozycję, proponowanego problemu-w z
        związku z tym, proponowany problem, jest problemem zaproponowanej propozycji.-
        jeśli niewierzysz,lub nierozumiesz-zapytaj teologa katolickiego na maturze....
    • Gość: prawdziwy polak Re: Religii nie da siÄ? wykuÄ? IP: 206.64.224.* 27.05.06, 15:56
      www.spieprzajdziadu.com/index.php/?p=117
      • duch_zenona Re: Religii nie da siÄ? wykuÄ? 27.05.06, 17:05
        Gość portalu: byly klient napisał(a):

        > Bardzo celna uwaga kamilar. Kosciol nie chce zeby wierni znali historie kosciol
        > a I wlasnie to jest IMHO glowna przyczyna protestow przeciwko kodowi davinci
        > Przez 3/4 historii kosciol tenze kosciol palil ludzi ktorzy tlumaczyli biblie n
        > a nie chcial wiec zeby wierni mogli samodzielnie studiowa ksia
        > zke ktora byla podstawa chrzescijanstwa
        > Kosciol to przyklad totalnej hipokryzji
        --------------------
        A jakie źródło byś polecił katolikom, żeby poznali "prawdziwą" historię
        kościoła? Racjonalista, NIE i inne lewackie? Kim jesteś, że uważasz, że twoja
        wersja historii kościoła jest jedynie słuszna i prawdziwa?

        Kiedy ostatni raz byłeś w Polsce? Czy cię nie drażniła cie nachalna reklama
        ksiązki i filmu w miejscowych stacjach INFORMACYJNYCH?
        • nekroskop88 Re: Religii nie da siÄ? wykuÄ? 27.05.06, 17:26
          Duchu_zenona masz jakąś obsesję na punkcie 'lewactwa'. Uważaj, bo jakiś lewak
          wyskoczy ci z szafy:-) Pytałeś, może można to leczyć?
          gadugadu.blog.pl/archiwum/index.php?nid=10879622
          • duch_zenona Re: Religii nie da siÄ? wykuÄ? 27.05.06, 17:36
            Czy uważasz, że jeżeli dyskutujemy o religii na świadectwie maturalmym a później
            ktoś z USA (zupełnie nie na temat) stosuje prosty zabieg
            socjotechniczno-propagandowy wspominając jednocześnie o kodzie da Vinci i
            "prawdziwej" historii kościoła, to mam go potraktować jako merytorycznego
            dyskutanta?
            • alex.4 Re: Religii nie da siÄ? wykuÄ? 27.05.06, 17:42
              Co do historii religii to istnieje wiele ośrodkó które tą tematyka sie zajmują:)
              Na nasyzm rynku sporo jest prac odpowiedzialnych czołowych światowych
              historyków poświęcone historii kościoła. Naukowośc nie oznacza niezgody a
              kościołem - na nasyzm rynku wyszły 2 to,mu (niestety 2 wydawnictwo
              zbankrutowało) z 14 tomowego podręcznika dziejów kościoła który wyszedł pod
              auspicjami kościoła i prezentuje wiedze jak najbardziej naukową.
              Zrestzą rónież ksieża badacze, którzy prrezentują naukową wisję przeszłosci
              kośącioła nie są zjawiskiem żadkim (choć w naszym kraju już tak - sporo księzy
              nadal uprawia hagiografię).
              Historia kościoła miała swoje blaski i cienie, o czym można się zapoznać w
              pracach naukowych:)
    • Gość: Stanisław Re: Religii nie da się wykuć IP: *.pools.arcor-ip.net 28.05.06, 08:35
      Wydaje mi się, że prawdziwy problem leży trochę obok.
      Zdając sobie sprawę jak wielką rolę odegrały religie w historii ludzkości
      celowym widzę wprowadzenie przedmiotu religioznawstwo.
      Z każdej religii po trochu, o historii tworzenia się religii, różnych jej
      odłamów i wpływie że tak powiem sytuacji geopolitycznej na takie a nie inne
      wierzenia.
      Wiedza to ogromna bo nie obyłoby się o nawiązanie do filozofii i socjologii.
      Do nauczania religioznawstwa, natomiast, nie mamy kadr bo jak najmniej
      nadawaliby się do tego obecni katecheci czy księża.
      Religia jako przedmiot w takiej postaci jaką oferuje Giertych to ortodoksja i
      dogmatyzm nie mające nic wspólnego ze światłym, humanistycznym wykształceniem w
      dobie XXI wieku.
      Tak samo tyczyłoby się to innych - islamu, buddyzmu czy religii prawosławnej.
      Szkoły średnie to nie seminaria duchowne.
    • nekroskop88 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 15:19
      Żeby pomysł Ligi Patologicznych Rodzin miał sens, religii w szkołach powinni
      nauczać religioznawcy, a nie księża, siostry czy też katachetki (obojętnie -
      katoliczki czy prawosławne). I zamiast pustego gadania o tym co głosił Jezus na
      temat cierpienia, miłości itd. powinny być tematy poważne - historia różnych
      kościołów, relacje między nimi, różnice w wierze itp. Wtedy przedmiot ten byłby
      przedmiotem świeckim i każdy, bez względu na wiarę, mógłby na niego chodzić, a
      następnie zdawać z niego maturę. Natomiast całą gadaninę o treściach Biblii,
      mogą sobie odpowiednie kościóły prowadzić na plebaniach. Zniknąłby również
      problem utrzymywania księży "nauczycieli" przez państwo.
      • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 15:25
        Religioznawcy to dobry materiał na nauczycieli religioznawstwa- religii
        niekoniecznie.
        • nekroskop88 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 15:27
          A jak sobie wyobrażasz maturę z religii? Wiara jest sprawą zbyt osobistą, by ją
          oceniać i zdawać z niej jakieś egzaminy.
          • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 15:41
            A ktoś mówił o ocenianiu wiary?
            • nekroskop88 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 15:42
              A co innego można oceniać z obecnych lekcji religii?
              • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 15:46
                Nie znam programu obecnych lekcji religii, więc ci nie odpowiem na pytanie.
                • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 17:06
                  dokładnie o to chodzi - ZP nie ma pojęcia o czym dyskutuje a jednak dyskutuje:)
                  Nie sposób sprawdzać i oceniać kogoś wiarę. Można jedynie oceniać kogoś wiedzę o
                  teologii czy znajomości doktryny konkretnej religii, co nie musi się przekąłdać
                  na wiarygodną wiedzę religioznawczą:)
                  • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 17:19
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42601120
            • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 17:24
              Religijna wiedza sprzeczna jest w niektórych elementach z wiedzą naukową. Co
              wtedy propomawać brak wiedzy naukowej?
              • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 17:30
                To by sugerowało, że j. polskiego uczyłeś się na religii.
                • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 17:36
                  ZP polscy katoliccy patrologie najczęściej są dosyć dalecy od tego jak wygląda
                  patrystyka naukowa (z bardzo chlubnymi wyjątkami):)
                  • Gość: idzikczortu Re: Religii nie da się wykuć IP: *.cable.mindspring.com 28.05.06, 20:38
                    Ten ciekawy watek ma niewatpliwie wiele implikacji. I, aczkolwiek, sam temat
                    nie jest moim forte`, ale tak dla porzadku, chcialem tu przypomniec czesci
                    dyskutantow "pouczajacym" reszte o razacej niestosownosci wprowadzania religii
                    do curriculum, ze to wlasnie tu, w Polsce, mielismy mnostwo szkol, mniej lub
                    bardziej zamknietych gdzie dawano tytuly magistrow i doktorow lacznie z
                    habilitacjami w tak efemerycznych dziedzinach jak "historia ruchow
                    robotniczych", "marksistowsko-leninowska ekonomia polityczna", (o stalinowskich
                    madrosciach teoretycznych juz nawet nie wspomne), et c., et c.
                    I co? Czy ktos dzisiaj zabiera owe "naukowe" tytuly calym tabunom
                    niegdysiejszych sykofantow (co to im bardziej lgal tym szybciej tytul
                    dostawal), a dzisiejszych profesorow?
                    A Bogac tam!
                    Za to dzisiaj, to oni sa w pierwszych szeregach broniacych "czystosci" intencji
                    nauk wszelkich i oni wlasnie "ex cathedra", wyznaczaja granice tego co jest
                    dobre.
                    • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 21:41
                      Idzczortu Kaczyńskiemu nikt tytułu nie zabrał mimo że w swoim doktoracie
                      cytował Lenina i wychwalał socjalistyczną organizację pracy:)
                      W Polsce pamięć o wypaczeniach powoduje, że nie chce się tego błędu powtórzyć.
                      Matura z religii jest przegięciem nie sprawdza ona wiedzy, nauki tylko
                      przekonania pewnej grupy ludzi. Jeśli ma być matura katolicka to dlaczego nie
                      świadkó Jehowy, islamska czy może scentologiczna? Państwo i kościól to dwa
                      różne porzadki i mieszanie ich wyjdzie na szkodę tylko kościołowi
                      • azp11 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 21:46
                        A gdzie pisano, że chodzi o religię wyłącznie katolicką?
                        (Z.P.)
                        • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 21:49
                          Poza Podlasiem czy Śląskiem Cieszyńskim bardzo trudno spotkać w szkołach
                          przedstawiciel;i innych religii niż katolicyzm:)
                          • azp11 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 22:01
                            Mam wrażenie Alex4, że Ci po prostu przeszkadzają ludzie innych przekonań.
                            (Z.P.)
                            • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 22:06
                              A moze to wam przeszkadzają ludzie, którzy są przekonai, ze matura z religii to
                              zły pomysł??
                              • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 22:15
                                Ja nie oceniam, czy matura z religii to zły albo dobry pomysł, chcę tylko, aby
                                jej przeciwnicy zdradzili, dlaczego tak sadzą.
                                Mi osobiście nie robi żadnej różnicy, czy np. kandydat na studia teologiczne
                                zda egzamin z religii na uczelni, czy też na maturze.
                                Wydaje mi się, że niektórym brak poszanowania poglądów innych ludzi.
                                • Gość: kamilar Re: Religii nie da się wykuć IP: *.net 28.05.06, 22:24
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42591048
                                • andrzej.sawa Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 23:34
                                  Akurat,żeby być przeciw religii i maturze z niej jest teraz trendy.
                                  • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 23:40
                                    Upraszczanie obywatelu, w naszym socjal-liberalnym środowisku jest to już trendy
                                    ponad dwa wieki:)Zresztą spór jest bezpodstawny, przeciwko maturze z religii
                                    będzie nawet Kościół, a to dlatego, że wtedy lekcje religii będą musiały się
                                    zmienić i uczyć religioznastwa:)
                                    Ja w każdym razie proponuję maturę z patriotyzmu i z miłości do rodziców:)
                                    • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 08:19
                                      Oczywiście że lekcje religii nie będę musialy zmieniać się w lekcje
                                      religioznawstwa:) - brak jest przygotowanych do tego uczniów. Sporo osób którzy
                                      zajmują sie np. patrysttyką w Polsce prezentuje dosyć mocno przedpotopową
                                      wiedzę, można domniemywać, że podobnie bedzie także w tym wypadku - lekcje
                                      religii nadal będą prowadzone na bardzo niskim poziomie merytorycznym
                                      (katoliccy bibliści często niestety pokazują przeszłość kościoła czy biblistykę
                                      prawie na poziomie Kodu Lreonardo da Vinci a rebous)
                                    • andrzej.sawa Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:17
                                      A dlaczego?Admin,a taki "pochopny"/a kto nie był pochopny?/.A tańca to uczą,a na
                                      maturze jest?
                                      Przypomnę Ci ,niestety dawne, określenie matury - egzamin dojrzałości.Ja przed
                                      laty,owszem za zawszonego prl-u zdawałem maturę,która była jaszcze wtedy zwana
                                      egzaminem dojrzałości.Znaczyło to m.in.,że masz mieć wiedzę,niezależnie od
                                      przedmiotu wykładanego. I to by było na tyle /a wiesz,z kogo to cytat?/.
                                      • nekroskop88 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:18
                                        Nie wiem czy dobrze zrozumiałem początek, ale odpowiem - tańca uczą w
                                        niektórych szkołach, istnieje taki przedmiot jak "wiedza o tańcu".
                                      • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:26
                                        Nie mama matury o tańću - jest matura z teorii tańca. Na takich zajęciach nie
                                        uczy się niczego neizgodnego z prawami fizyki:)
      • Gość: adas Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net / *.elpos.net 29.05.06, 20:52
        proszę Cię, trochę więcej szacunku dla wierzących. pisanie o "pustym gadaniu o
        tym, co głosił Jezus na temat cierpienia, miłości itp" obraża - przez
        lekceważenie wierzeń - każdego, kto wierzy w Chrystusa i postępuje według tego,
        co głosił. po prostu miejmy do siebie szacunek.
    • nekroskop88 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 21:50
      Propozycje zadań na maturę z religii:

      Egzamin z Inżynierii Teologicznej. 5 pytań, 60 minut Możesz używać kalkulatora,
      Biblii, Koranu, Tory i Księgi Mormona. Prędkość światła to c. Wszystkie
      rozwiązania udokumentuj. W każdym zadaniu przyjmij, że Jezus jest doskonale
      kulisty i ma stałą gęstość G. Modlenie się podczas egzaminu jest zabronione.

      1. (20 pkt.) Franek z Józkiem stoją na rogu ulicy. Bóg kocha każdego z nich tak
      samo (L-0). Następnie Franek przyspiesza do 0.9c. Z punktu widzenia Józka, jak
      bardzo Bóg kocha teraz Franka?

      2. Stefek, katolik, jest w stanie łaski uświęcającej. Po pewnym czasie odbywa
      stosunek z owcą O.
      a) (8 pkt.) Jaki jest współczynnik zadośćuczynienia Stefka, jeśli owca O była
      chętna?
      b) (12 pkt.) A co, jeśli owca O nie była technicznie chętna, ale nie można
      powiedzieć, aby miała coś przeciwko?

      3. (20 pkt.) Wieczna, wszechogarniająca miłość ducha świętego znajduje się w
      płaszczyźnie XY. Dusza Zuzi umiejscowiona jest w (0,0,5) przy czasie t = 0s., i
      porusza się z prędkością 5m/s w kierunku osi Z, w stronę wartości dodatnich.
      Wszystkie wartości wyrażono we współrzędnych kartezjańskich, zgodnie z
      doskonale racjonalnym oświeceniowym podejściem do Wszechświata. W jakim czasie
      t dusza Zuzi zostanie zbawiona? (Wskazówka: załóż punktowość duszy)

      4. (20 pkt.) Załóżmy, że Wniebowstąpienie nastąpi w czasie t. Kornelia,
      zbawiona ludzka istota o masie 90kg, w stanie łaski uświęcającej, ma w tym
      czasie t głowę w zatrzaskujących się właśnie szczękach aligatora. Jaka masa
      mięsa pozostanie dla aligatora w czasie t + 10s.?

      5. Izaak jest idealnie śliskim Żydem bez masy w stanie spoczynku. Dla jego
      wiary, jego poziom grzechu wynosi 11 Mojżeszów. Następnie zjada 0.3kg
      wieprzowiny i bardzo mu to smakuje. Załóż w tym zadaniu, że Żydzi mają zawsze
      rację.
      a) (10 pkt.) Jaki jest teraz poziom grzechu Izaaka?
      b) (10 pkt.) Załóżmy dodatkowo, że Izaak jest z plemienia Judy. Nie jest już
      teraz taki cholernie nadęty, co?

      Zadanie dodatkowe (10 pkt.): 25 gramów opłatka i 20 ml taniego wina poddane są
      przeistoczeniu i stają się ciałem i krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa. Ile
      dżuli ciepła wydzieli się podczas tej przemiany?
      • nekroskop88 Re: Religii nie da się wykuć 28.05.06, 21:54
        Czy piekło jest egzotermiczne czy endotermiczne?

        Dr. Schlambaugh, wykładowca na wydziale chemicznym uniwersytetu
        kalifornijskiego znany jest z zadawania pytań na egzaminach w rodzaju: "Czemu
        samoloty latają?".

        W maju kilka lat temu, egzamin z termodynamiki zawierał takie oto pytanie: "Czy
        piekło jest egzotermiczne, czy endotermiczne? Potwierdź swój wywód dowodem".
        Większość studentów oparła dowody na poparcie swych tez na prawach przemian
        gazowych Boyle'a - Mariotte'a lub innych. Jeden student natomiast napisał, co
        poniżej:

        "Po pierwsze musimy założyć, że jeżeli dusze istnieją, muszą posiadać pewna
        masę. Jeśli maja masę, to jeden mol dusz także posiada masę. W takim razie, w
        jakim tempie dusze trafiają do piekła i w jakim je opuszczają? Myślę że możemy
        spokojnie założyć, ze jeśli dusza trafia do piekła, to już go nie opuszcza.
        Dlatego też, wymiana dusz z piekłem zachodzi tylko w jednym kierunku. Jeśli
        chodzi o dusze trafiające do piekła, przyjrzyjmy się rożnym religiom,
        istniejącym w dzisiejszym świecie. Niektóre religie mówią, że jeśli nie jesteś
        ich wyznawca, trafisz do piekła. Skoro jest więcej niż jedna taka religia, a
        ludzie nie należą do więcej niż jednej, możemy wnioskować, że wszyscy ludzie i
        wszystkie dusze trafiają do piekła.
        Na podstawie danych o śmiertelności i przyroście populacji, możemy spodziewać
        się wykładniczego wzrostu liczby dusz w piekle.
        Przyjrzyjmy się więc zmianie objętości piekła. Z prawa Boyle'a wynika, że aby w
        piekle temperatura i ciśnienie utrzymały się na stałym poziomie, stosunek masy
        dusz do ich objętości musi być stały.

        Pkt.1 Wiec, jeśli piekło rozszerza się wolniej niż dusze przybywają do piekła,
        wtedy temperatura będzie rosnąc, aż wszystko rozerwie się w diabły.

        Pkt.2 Oczywiście, jeśli piekło rozszerza się szybciej niż przyrasta liczba
        dusz, wtedy temperatura i ciśnienie spadną tak drastycznie, że całe piekło
        zamarznie.

        Wiec jak to jest? Jeśli zaakceptujemy postulat (podany mi przez Teresę Banyan
        na pierwszym roku), że "Prędzej piekło zamarznie niż się z Tobą prześpię", i
        biorąc pod uwagę, że wciąż nie udało mi się nawiązać z nią bardziej intymnych
        kontaktów, wtedy Pkt.2 nie może być poprawny - piekło jest egzotermiczne".

        Ten student jako jedyny dostał piątkę.
        • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 00:24
          nekroskop88 napisał:


          > Ten student jako jedyny dostał piątkę.

          +++++++++++++++++++++++++++++

          A powinien nie zaliczyć, ponieważ błędnie zbudował założenie i jego dalszy wywód
          nie ma sensu.

          Skoro dusza jest nieśmiertelna, to nie może być zbudowana z materii, ponieważ
          każda materia jest śmiertelna. Nie ma wiecznej materii - fizycy nie mają żadnych
          wątpliwości.

          Uczcie się ludzie, bo jak pójdę w dalsze zaświaty, to kto was będzie poprawiał?
          • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 08:20
            bład w rozumowaniu - fizycy nie znają czegoś takiego jak dusza:) - to nie jest
            kategoria którą można by uzywać w rozumowaniu matematyczno-fizycznym
          • nekroskop88 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 08:21
            > Uczcie się ludzie, bo jak pójdę w dalsze zaświaty, to kto was będzie
            poprawiał?


            Zginiemy marnie.
          • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 08:23
            Twoje wywody opierają się jedynie na domysłach i w sferze domysłów pozostaną, są
            nienaukowe i niesprawdzalne, opierają sie jedynie na Twoim przekonaniu. Dlatego
            kłocić się o to nie ma sensu.
          • Gość: adas Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net / *.elpos.net 29.05.06, 20:49
            > Skoro dusza jest nieśmiertelna, to nie może być zbudowana z materii, ponieważ
            > każda materia jest śmiertelna. Nie ma wiecznej materii - fizycy nie mają żadnyc
            > h
            > wątpliwości.

            " "Po pierwsze musimy założyć, że jeżeli dusze istnieją, muszą posiadać pewna
            masę. Jeśli maja masę, to jeden mol dusz także posiada masę. (...) "

            ^-
      • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 28.05.06, 22:04
        Cathoff, nie podszywaj się pod Nekroskopa.
        • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 08:21
          kolejne bardzo merytoryczne argumenty ZP:)
          • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 13:05
            alex.4 napisał:

            > bład w rozumowaniu - fizycy nie znają czegoś takiego jak dusza:) - to nie jest
            > kategoria którą można by uzywać w rozumowaniu matematyczno-fizycznym
            -------------------

            Niestety, alex w moim rozumowaniu nie ma błędu. Fizycy, jak wszyscy znają
            pojącie duszy, ale nie jest to pojęcie fizyczne.

            Fizycy nie wiedzą o istnieniu pysznego ciasta żurawinowo-jabłkowego, które
            piekła moja Ś.P. babcia.

            Fizycy nie zajmują się problemem istnienia czy nieistnienia duszy, chyba że jak
            w tym przypadku chodzi o ćwiczenia poprawności matematyczno-logicznego myślenia
            na pograniczu filozofii.

            Matematyka i logika są warsztatem fizyków i student te ćwiczenia warsztatowe
            zaliczył przez niedopatrzenie wykładowcy

            Wniosek - to ty zrobiłeś błąd logiczny pochopnie zarzucając mi niepoprawność
            rozumowania.
            • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 13:17
              napisałeś głupotę i nieporadnie próbujesz się bronić. Niee am czegos takiego w
              fizyce pojęcia jak niematerialna dusza:)
              • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 15:29
                alex.4 napisał:

                > napisałeś głupotę i nieporadnie próbujesz się bronić. Niee am czegos takiego w
                > fizyce pojęcia jak niematerialna dusza:)
                ---------------------
                A czy ja stwierdziłem, że jest w fizyce takie pojęcie? Nie ma też pojęcia
                materialna dusza.

                Niech forumowicze ocenią kto ma rację a komu skończyły się argumenty i zaczyna
                rzucać inwektywami.
                • andrzej.sawa Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 15:37
                  Ale filozofia.A chyba nie o to biega.
                  • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 15:44
                    zenuś zrobił błąd i trudno mu się przyznać. W fizyce nie ma pojęcia takiego jak
                    nie materialna dusza:)
                    • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:02
                      Każdy fizyk zetknął się z pojęciem duszy, natomiast pojęcie duszy nie jest
                      pojęciem fizycznym, tzn że to nie fizycy zdefiniowali pojęcie duszy.

                      Wiem, że większość foromumowiczów to rozumie a że ty alex masz z tym problemy,
                      to twój kłopot.
                      • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:06
                        W fizyce nie ma miejsca na pojęcie duszy. To proste:)
                • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:04
                  W fizyce jezeli coś jest musi być materialne. Jeżeli coś nie ma materii, nie
                  istnieje.
                  • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:07
                    albo jest energią:)
                    w każdym przypadku zenon nie umie przyznać się do błędu:)
                    • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 16:40
                      Zacytuj, gdzie stwierdziłem, że dusza jest pojęciem zdefiniowanym przez fizyków.
                      To ry zrobiłeś błąd twierdząc, że fizycy nie znają pojęcia dusza.

                      Każdy kto umie czytać i chodził do szkoły zetknął się z wieloma pojęciami -
                      dusza, bitwa pod Grunwaldem, wampir, hemoglobina, ewangelia, zbiór, tautologia,
                      grawitacja itd. Wielu nawet niektóre pojęcia przyswoiło.
                      • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 17:02
                        Alex zapewne nie miał na myśli, że fizycy nie znają encyklopedycznego pojęcia
                        duszy. tylko, że w fizyce, jako nauce, takie pojecie chyba nie występuje.
                        Fizyka, jako nauka przyrodnicza opiera się na tym co można zbadać, przeprowadzić
                        eksperyment. To ją różni od "nauk" humanistycznych, któe wg języka angielskiego
                        nie są nawet naukami.
                        • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 29.05.06, 17:06
                          "Fizyka, jako nauka przyrodnicza opiera się na tym co można zbadać,
                          przeprowadzić eksperyment"
                          _____________
                          W szczególności fizyka teoretyczna.
                          • kamilar Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 17:11
                            Pamietam, kiedyś w gazecie czytałem ciekawą dyskusję nt. czy za "odkrycia" w
                            dziedzinie fizyki teoretycznej można nagradzać Noblem. Co jezeli teoria
                            nagrodzona Noblem okaże się nieprawdziwa, zostanie w przyszłości obalona?
                            Co do fizyki teoretycznej, to choć się nie znam, to wydaje misię że opiera się
                            na uniwersalnych prawach świata (tych które już poznaliśmy). I to na podstawie
                            tej szczątkowej wiedzy, powstają nowe teorie.
                            Co do religii to nie wiemy nic, a wszystko jest pustą scholastyką, gdzie każdy
                            ma równe prawa by twierdzić, że ma racje. Nie musi przy tym przedstawiać żadnych
                            dowodów. Fizyk teoretyk cos jednak musi zrobić na poparcie swych tez, a
                            konkretnie musi stworzyć taką teorię, której nauka nie jest w stanie obalić.
                            • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 29.05.06, 17:24
                              Więc rozszerzyliśmy trochę pojęcie fizyki.
                        • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 17:39
                          Nie wiem, co alex miał na myśli, natomiast wiem, że próbował zafałszować moje
                          wypowiedzi i wcisnąć mi coś, czego nie napisałem.

                          Fizyka oddziaływuje na inne dziedziny - np odkrycie teorii względności wywarło
                          wielki wpływ na filozofię, itd

                          Na szczęście w drugą stronę to rzeczywiście nie działa.

                          I jeszcze jedno - jeżeli fizyka nie zajmuje się duszą ludzką, to oznacza że nie
                          przesądza o jej istnieniu czy też nieistnieniu.
                          • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net 29.05.06, 21:30
                            O tym przesądza Alex4.
                            • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 29.05.06, 22:30
                              "Skoro dusza jest nieśmiertelna, to nie może być zbudowana z materii, ponieważ
                              każda materia jest śmiertelna. Nie ma wiecznej materii - fizycy nie mają żadnych
                              wątpliwości.

                              Uczcie się ludzie, bo jak pójdę w dalsze zaświaty, to kto was będzie poprawiał?"

                              1 nieśmiertelna dusza nie jest pojęciem występujacym w fizyce - twierdzenie
                              więc że ktoś dokonał błędu logicznego jest wieć nie uzasadnione - w żadnym z
                              rozumowań fizyce niematerialna dusza nie istnieje.
                              2 Na marginesie wśród epikurejczyków istniało przekonanie że dusza jest jak
                              najbardziej materialna i ulega rozkładowi:)
                              3 czy kazda cząstka musi ulec rozkładowi? To jest nie do końca oczywiste.
                              Protony maja się rozkładać, ale czy elektrony czy fotony również? To wszystko
                              jets niejasne, i wypowiedz apriori zenusia świadczyła o jego braku kompetencji
                              z zakresu fizyki:)
                              4 Wedle standartowego modelu wszechświat zapewne bedzie się rozszerzał bez
                              końca (choć pojawiają sie nowe wytłumaczenia pewnych aporii związanych z
                              standartowym modelem).
                              Tak więc zenuś po raz kolejny gada bzdury w pseudonaukowym sosie:)
                              • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 30.05.06, 00:43
                                alex.4 napisał:


                                >
                                > 1 nieśmiertelna dusza nie jest pojęciem występujacym w fizyce - twierdzenie
                                > więc że ktoś dokonał błędu logicznego jest wieć nie uzasadnione - w żadnym z
                                > rozumowań fizyce niematerialna dusza nie istnieje.
                                -----------------------------------------
                                Przestań klepać wkółko, to samo, chyba, że twoim zamiarem jest rozmydlić
                                dyskusję. Żaden też naukowe rozumowanie fizyczne nie udowodniło też, że dusza
                                nie istnieje.

                                > 2 Na marginesie wśród epikurejczyków istniało przekonanie że dusza jest jak
                                > najbardziej materialna i ulega rozkładowi:)
                                ------------
                                to mnie zupełnie nie interesyje i nie jest związane z moim cytowanym przez
                                ciebie rozumowaniem.

                                > 3 czy kazda cząstka musi ulec rozkładowi? To jest nie do końca oczywiste.
                                > Protony maja się rozkładać, ale czy elektrony czy fotony również? To wszystko
                                > jets niejasne, i wypowiedz apriori zenusia świadczyła o jego braku kompetencji
                                > z zakresu fizyki:)
                                > 4 Wedle standartowego modelu wszechświat zapewne bedzie się rozszerzał bez
                                > końca (choć pojawiają sie nowe wytłumaczenia pewnych aporii związanych z
                                > standartowym modelem).

                                Energię jest zmienna. Oddziaływuje na niego grawitacja, zderza się z inną
                                cząstką materii czy antymaterii. Już teraz naukowcy wiedzą, że istnieje ogromna
                                liość nieznanej im ciemnej materii.

                                Poza tym nie rozumiesz modelu wszechświata. Nasz wszechświat ma pewne granice
                                granice poznania. Jest to przestrzeń o promieniu - wiek wszechświata x prędkość
                                światła i to taki wszechświat jest rozpatrywany przez fizyków.

                                Jeżeli jest prawdziwa coraz mniej popularna teoria inflacji, to być może nie
                                jesteśmy w stanie zobaczyć nawet wszystkiego co powstało po wielkim wybuchu.


                                > Tak więc zenuś po raz kolejny gada bzdury w pseudonaukowym sosie:)
                                ---------------------------
                                A teraz konkretnie. Gdybyś rozumiał wywód studenta, to byś nie pisał bzdur.
                                Doucz się o jakich przemianach wspominał student, to coś może ci się we łbie
                                przejaśni.

                                Kolejna twoja wypowiedź i kolejny raz mnie obrażasz. Tak więc niniejszym
                                udowodniłeś, że:

                                1/. Nie masz zielonego pojęcia o fizyce

                                2/. Jesteś cham.
                                • fiat_lux Re: Religii nie da się wykuć 30.05.06, 04:06
                                  duch_zenona napisał:

                                  > Żaden też naukowe rozumowanie fizyczne nie udowodniło też, że dusza
                                  > nie istnieje.

                                  a znasz w ogole przypadek kiedy nauka udowadnia nieistenie czegos?
                                  • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 30.05.06, 08:28
                                    można udowodnić tylko fakt nie zauważenia pewnych zjawisk:) tak jak eteru:) -
                                    duszy nie udało się nigdy udowodnić:)
                                    wracając do zenusia to ma on oczywiscie zerowe pojęcie o fizyce - ciemna
                                    materia - nie wiadomo jaki ma charakter, nie jest ona obserwowana
                                    obserwatycyjjnie, jej obecność jest postulowana na podstawie oddziaływania
                                    jakiew wywołuje na obiekty które postrzegamy. Jej charakter jest nieokreslony,
                                    istnieje wiele hipotez żadna z nich nie jest poświadczona eksperymentalnie. W
                                    znacznym stopniu maja to być cząstki, które są supersymetrycznymi
                                    odpowiednikami znanych nam cząstek. Ale supersymetria nie jest udowodniona
                                    hipotezą. ostatnio po raz kolejny niektórzy fizycy zanegowali jej istnienie.
                                    Inflacji też nie rozumiesz:)
                                • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.05.06, 22:07
                                  Duch_Zenona napisał:
                                  Nasz wszechświat ma pewne granice
                                  granice poznania. Jest to przestrzeń o promieniu - wiek wszechświata x prędkość
                                  światła
                                  ___________________
                                  Czy to nie oznaczałoby, że na horyzoncie poznania widzimy wszechświat w
                                  momencie jego powstania?
                                  • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 31.05.06, 19:26
                                    Gość portalu: Z.P. napisał(a):

                                    > Duch_Zenona napisał:
                                    > Nasz wszechświat ma pewne granice
                                    > granice poznania. Jest to przestrzeń o promieniu - wiek wszechświata x prędkość
                                    > światła
                                    > ___________________
                                    > Czy to nie oznaczałoby, że na horyzoncie poznania widzimy wszechświat w
                                    > momencie jego powstania?

                                    ---------------------------
                                    Znacznie upraszczając, oznacza to, że mie możemy zobaczyć obiektu znajdującego
                                    się dalej niż wiek wszechświata x prędkość światła o ile takie obiekty istnieją,
                                    ponieważ światło nie może biec dłużej niż istniał wszechświat.

                                    Pomijam fakt, że gwiazdy uformowały się jakiś czas po wielkim wybuchu.

                                    Skoro nie widzimy wybuchu to oznacza, że jesteśmy bliżej (lub dalej) miejsca w
                                    którym nastąpił niż wspomniana odległość.

                                    Osobiście uważam, że teoria inflacji wkrótce upadnie. Zakłada ona, że pewien
                                    czas po wybuchu wszechświat rozszerzał się z olbrzymią prędkością - dużo większa
                                    niż prędkość światła. Ponieważ obecnie niektóre odległe obiekty oddalają się z
                                    prędkością bliską prędkości światła, to teoretycznie może istnieć jakiś obiekt w
                                    odległości minimalnie mniejszej od punktu wybuchu. Obserwator tam znajdujący się
                                    zaobserwuje (światło widzialne pojawiło się po pewnym czasie) wielki wybuch.
                                    Wyglądałoby to prawdopodobnie jak wybuch supernowej, ale pewny nie jestem.

                                    Teoretycznie jest możliwe, że znajdujemy się tak daleko od punktu wielkiego
                                    wybuchu, że wkrótce będziemy to zjawisko obserwować (nie jestem astronomem czy
                                    fizykiem, ale uważam, że obecne w naszym otoczeniu promieniowanie szczątkowe nie
                                    obala mojej teorii)

                                    Ponieważ są to moje AUTORSKIE przemyślenia, postanowiłem, że wkrótce poddam je
                                    surowej ocenie fachowców na forum nauka.
                                    • Gość: Z.P. Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net / *.elpos.net 31.05.06, 22:37
                                      Duch_Zenona napisał:
                                      Znacznie upraszczając, oznacza to, że mie możemy zobaczyć obiektu znajdującego
                                      się dalej niż wiek wszechświata x prędkość światła
                                      ____________________
                                      Byłbym skłonny (znacznie upraszczając) przyjąć, że tę odległość należy
                                      podzielić przez 2.
                              • Gość: adam Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.05.06, 17:28
                                > "Skoro dusza jest nieśmiertelna, to nie może być zbudowana z materii, ponieważ
                                > każda materia jest śmiertelna. Nie ma wiecznej materii - fizycy nie mają
                                > żadnych wątpliwości."
                                >
                                > 1 nieśmiertelna dusza nie jest pojęciem występujacym w fizyce - twierdzenie
                                > więc że ktoś dokonał błędu logicznego jest wieć nie uzasadnione - w żadnym z
                                > rozumowań fizyce niematerialna dusza nie istnieje.

                                a istnieje dusza materialna? zenon podważył prawidłowość pracy studenta, bo sam
                                student na jej początku założył, że dusza istnieje i ma pewną masę. zenon pracę
                                dyskfalifikuje przez to, że student powiedział, że dusza może coś ważyć.
                                Ty, natomiast, dyskfalifikujesz wypowiedź zenona przez to, że użył pojęcia duszy
                                nieśmiertelnej, argumentując to tym, że w fizyce nie ma pojęcia "duszy
                                niematerialnej" - prostym jest więc, że i Ty dyskfalifikujesz studenta, ponieważ
                                student oparł pracę na założeniu, że jest dusza - a przecież według Ciebie nie
                                możemy o tym mówić w fizyce.

                                hm, chyba że dusza "zwykła" może, według Ciebie, być pojęciem fizycznym, ale
                                nieśmiertelna już nie. to znaczy że dusza jest śmiertelna jest czymś materialnym?...
                                • fiat_lux Re: Religii nie da się wykuć 30.05.06, 17:57
                                  blad zenona polega na tym ze dal sie zlapac w implikacje roznych religii, ze
                                  wiara jest troche udowodniona. a tym czasem wiara to tylko wiara, a nic z tego
                                  jest wiedza. tak wiec kosciol wie ze calun z turynu nie jest swiety, ani ludzie
                                  ze stygmatami nie sa automatycznie swieci
                                  zeby bylo inaczej z pewnoscia rzady cywilizowanego swiata wlaczalyby czynnik
                                  religijny do dzialan swych rzadow, tymczasem powoli eliminuja one nawet te
                                  wzmianki o religii ktore i tak nic praktycznego do codziennego zycia nie wnosza.
                                  poziom zycia w stanach nie podwyzszyl sie od tego ze na pieniadzach w latach
                                  50tych wykuto in god we trust
                                  • Gość: adam Re: Religii nie da się wykuć IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.05.06, 19:28
                                    > blad zenona polega na tym ze dal sie zlapac w implikacje roznych religii, ze
                                    > wiara jest troche udowodniona. a tym czasem wiara to tylko wiara, a nic z tego
                                    > jest wiedza.

                                    no dobrze, ale to nie jest w tym wypadku żaden błąd zenona, ponieważ on, mówiąc
                                    o duszy w pojęciu fizycznym, ciągnął to pojęcie za autorem pracy naukowej.
                                    chciał więć porozmawiać na temat tekstu, który sam przytoczyłeś. jeśli
                                    rzeczywiście uważasz, że nie ma możliwości rozmowy o duszy w rozumieniu
                                    fizycznym, to nie rozumiem dlaczego podałeś tu ten tekst.
                                    • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 03.06.06, 13:45
                                      adamie twój mbłąd polega na zupełnym niezrozumieniu tametu. Nie mozna mówić o
                                      duszy w rozumieniu fizycznym, bo na niematerialna duszę w kategoriach czysto
                                      fizycznych nie ma po prostu miejsca
    • kalasanty76 pytania trzy 30.05.06, 08:29
      1 jak ktoś nie zda matury, to oficjalnie będzie uznany za niewierzącego?
      2 czy ksiądz miłościwy jest w stanie postawić jedynkę?
      3 jaką/którą religię można zdawać?
      • duch_zenona Re: pytania trzy 30.05.06, 16:03
        fiat_lux napisał:


        > a znasz w ogole przypadek kiedy nauka udowadnia nieistenie czegos?
        --------------------
        perpetuum mobile (fizyka), kamień filozoficzny (chemia) - czy chcesz więcej?

        P.S. Na bzdurne wypowiedzi alexa chyba nie ma sensu odpowiadać. Mam tylko dobrą
        radę - nikomu nie mów alexie kto cię w szkole uczył fizyki, ponieważ
        podejrzewam, że jest on niewinny. No chyba, że przyjął jako łapówkę ćwiartkę
        świniaka czy worek ziemniaków.
        • fiat_lux Re: pytania trzy 30.05.06, 18:23
          duch_zenona napisał:

          > fiat_lux napisał:
          >
          >
          > > a znasz w ogole przypadek kiedy nauka udowadnia nieistenie czegos?
          > --------------------
          > perpetuum mobile (fizyka), kamień filozoficzny (chemia) - czy chcesz więcej?

          chce 1 (jeden). perpetum mobile ani kamien filozoficzny nigdy nie byl
          udowodniony ze istnieje. nie mowiac juz o dowodzie na nieistnienie

          >
          > P.S. Na bzdurne wypowiedzi alexa chyba nie ma sensu odpowiadać. Mam tylko dobrą
          > radę - nikomu nie mów alexie kto cię w szkole uczył fizyki, ponieważ
          > podejrzewam, że jest on niewinny. No chyba, że przyjął jako łapówkę ćwiartkę
          > świniaka czy worek ziemniaków.

          a co z reszta ludzi ktora mysle ze masz siano zamiast mozgu? wymienic ci wszystkich?
          nekroskop, kamilar, ja, kalasanty, stefan, dodu?
          • Gość: kotwicz Re: pytania trzy IP: *.teradyne.com 30.05.06, 18:42
            moze zamiast wymieniania i zabierania glosu za innych, sami zainteresowani
            (wymienieni) potwierdza twoje slowa..........?
          • duch_zenona Re: pytania trzy 30.05.06, 19:00
            fiat_lux napisał:


            > chce 1 (jeden). perpetum mobile ani kamien filozoficzny nigdy nie byl
            > udowodniony ze istnieje. nie mowiac juz o dowodzie na nieistnienie

            --------------------------------
            Toś się ośmieszył fiacie !!!!!!!!!!!!!!!

            Dobrze, że dzieci z podstawówki tego nie czytają.

            Toż to podstawa fizyki. Istnienie perpetum mobile byłoby sprzeczne z pierwszą i
            drugą zasadą termodynamiki, które właśnie o tym mówią.

            WRACAJ FIACIE DO PODSTAWÓWKI

            Chemicy też udowodnili bezprzecznie, że nie istnieje cudowny kamień zamieniający
            inne substancje w złoto.

            Już teraz wiem jak wygląda ateistyczny Ciemnogród. STRASZNE.

            Właśnie udowodniłeś BEZPRZECZNIE że to ty masz siano zamiast mózgu.
            • fiat_lux Re: pytania trzy 30.05.06, 19:10
              duch_zenona napisał:

              > fiat_lux napisał:
              >
              >
              > > chce 1 (jeden). perpetum mobile ani kamien filozoficzny nigdy nie byl
              > > udowodniony ze istnieje. nie mowiac juz o dowodzie na nieistnienie
              >
              > --------------------------------
              > Toś się ośmieszył fiacie !!!!!!!!!!!!!!!
              >
              > Dobrze, że dzieci z podstawówki tego nie czytają.
              >
              > Toż to podstawa fizyki. Istnienie perpetum mobile byłoby sprzeczne z pierwszą
              > i
              > drugą zasadą termodynamiki, które właśnie o tym mówią.

              wiec ISTNIENIE nigdy nie zostalo przez nauke UDOWODNIONE, a ty piszesz o
              dowodach na nieistnienie

              pl.wikipedia.org/wiki/Perpetum_mobile
              "Perpetuum mobile (z łac. coś wiecznie ruchomego) to hipotetyczna maszyna, która
              ma wiecznie działać."

              wiesz jaka jest roznica w nauce miedzy hipoteza, teza a dowodem?


              >
              > WRACAJ FIACIE DO PODSTAWÓWKI
              >
              > Chemicy też udowodnili bezprzecznie, że nie istnieje cudowny kamień zamieniający
              > inne substancje w złoto.

              GDZIE??????


              >
              > Już teraz wiem jak wygląda ateistyczny Ciemnogród. STRASZNE.

              ty mieszkasz w kraju zbudowanym na podstawach ateizmu. jesli byloby inaczej po
              co rozdzial kosciola i panstwa skoro sa przeslanki czy wiara ze bog istnieje?
              bog nie istnieje. a rozdzial jest po to by oddzielic fakty od bajek. i stany
              byly pierwsze lub jednym z pierwszych krajow ktory oddzielil fakty od bajek

              >
              > Właśnie udowodniłeś BEZPRZECZNIE że to ty masz siano zamiast mózgu.
              • Gość: adam Re: pytania trzy IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.05.06, 19:36
                > (...) i stany
                > byly pierwsze lub jednym z pierwszych krajow ktory oddzielil fakty od bajek

                jeśli chodzi o wszelkie rozdziału to Stany wcale nie są, według mnie, dobrym
                przykładem. kiedy słyszę o kolejnych wymysłach tamtejsze poprawności politycznej
                i "poszanowania odmienności", to słyszę po prostu o rodzeniu się nowego ucisku:
                bo ta przesadna w ich wykonaniu poprawność sprawia, że nakazuje się każdemu
                człowiekowi być takim samym (przynajmniej w oficjalnych przekazach). tamtejsze
                szaleństwo na temat dyskryminacji kobiet (stewardess -> "flight attendant") czy
                pilnowanie się prezydenta kraju, żeby przypadkiem w okresie świąt Bożego
                Narodzenia nie użyć zwrotu "Merry Christmas!" przyprawia mnie o dreszcz...
                • fiat_lux Re: pytania trzy 30.05.06, 20:15
                  Gość portalu: adam napisał(a):

                  > > (...) i stany
                  > > byly pierwsze lub jednym z pierwszych krajow ktory oddzielil fakty od baj
                  > ek
                  >
                  > jeśli chodzi o wszelkie rozdziału to Stany wcale nie są, według mnie, dobrym
                  > przykładem. kiedy słyszę o kolejnych wymysłach tamtejsze poprawności polityczne
                  > j
                  > i "poszanowania odmienności", to słyszę po prostu o rodzeniu się nowego ucisku:
                  > bo ta przesadna w ich wykonaniu poprawność sprawia, że nakazuje się każdemu
                  > człowiekowi być takim samym (przynajmniej w oficjalnych przekazach). tamtejsze
                  > szaleństwo na temat dyskryminacji kobiet (stewardess -> "flight attendant")
                  > czy
                  > pilnowanie się prezydenta kraju, żeby przypadkiem w okresie świąt Bożego
                  > Narodzenia nie użyć zwrotu "Merry Christmas!" przyprawia mnie o dreszcz...

                  to jest kwestia poprawnosci polityczna. niepoprawnosc nie jest ani nielegalna
                  ani karalna. mowimy o dwoch roznych rzeczach - ja mowie o podstawach panstwa usa
                  a ty mowisz o obecnych rzadzie tego kraju ktory mozna okreslic jedynie slowem
                  hipokryzja. szefem tego panstwa jest facet ktory na podstawie wlasnego klamstwa
                  wyslal na smierc ponad 2000 zolnierzy i nadal jest przykladem religijnosci. ten
                  sam facet nie potrafil podczas kampanii z kerrym przytoczyc ani jednego cytatu z
                  biblii podczas kiedy jego oponent nazywany lewakiem i ateuszem przytoczyl
                  bezblednie kilka

                  szalenstw w obecnych stanach jest wiele, jednak nie zmienia to historii tego kraju
              • Gość: kotwicz Re: pytania trzy IP: *.teradyne.com 30.05.06, 19:39
                fiat_lux napisal:
                "....bog nie istnieje....."
                potrafisz to udowodnic.......?
                • fiat_lux Re: pytania trzy 30.05.06, 20:16
                  Gość portalu: kotwicz napisał(a):

                  > fiat_lux napisal:
                  > "....bog nie istnieje....."
                  > potrafisz to udowodnic.......?

                  moge wytknac bledy w twoim dowodzie na istnienie boga
                  • Gość: kotwicz Re: pytania trzy IP: *.teradyne.com 30.05.06, 21:07
                    czyli ponownie pustoslowie.......
                    znasz roznice pomiedzy wiara, a dowodem..........pomiedzy pisaniem konkretow, a
                    pisaniem bzdur........?
                    cos stwierdziles, wiec myslalem, ze przynajmniej bedziesz potrafil to
                    udowodnic.........;)
                    • duch_zenona Re: pytania trzy 30.05.06, 22:26
                      Fiat nawet nie dopuszcza do siebie myśli o istnieniu Boga. Podejrzewam, że wg
                      kodeksu ateistów jest wielkim grzechem dopuszczanie do siebie takich myśli.

                      Wszystko inne zaś może istnieć - nawet perpetum mobile czy kamień filozoficzny.
                      • fiat_lux Re: pytania trzy 30.05.06, 23:17
                        a skad masz takie informacje ze nie dopuszczam do siebie mysli ze bog istnieje?

                        tylko nie pie..mi tu o moim czerwonym tatusi i komunistycznym rodowodzie
                    • fiat_lux Re: pytania trzy 30.05.06, 23:20
                      Gość portalu: kotwicz napisał(a):

                      > czyli ponownie pustoslowie.......
                      > znasz roznice pomiedzy wiara, a dowodem..........pomiedzy pisaniem konkretow, a
                      >
                      > pisaniem bzdur........?
                      > cos stwierdziles, wiec myslalem, ze przynajmniej bedziesz potrafil to
                      > udowodnic.........;)

                      udowodnilem ci ze cytujesz prawicowe teksty ze stron o ufo. wskazalem konkretne
                      cytaty. ale dla ciebie to nie byl dowod

                      wiec dyskusje z toba zaczne od tego co to jest dowod. pozniej pominiemy tysiace
                      lat osiagniec nauki i kryteria naukowe ustanawiane przez setki lat i
                      porozmawiamy o tym czy obowiazek udowodnienia hipotezy spoczywa na tym co ta
                      hipoteze wysuwa czy na tym ktory sie nie zgadza z przedstawiona hipoteza. jesli
                      to drugie to prosze o dowod ze wisznu nie istnieje. jak tylko mi to udowodnisz
                      udowodnie ci nieistnienie jakiegokolwiek boga sobie zarzyczysz
                      • Gość: kotwicz Re: pytania trzy IP: *.teradyne.com 31.05.06, 19:57
                        nadal czekam......"Boga nie ma.....".......czekam na dowody.....
                        nie, nie udowodniles mi niczego......a w tym wypadku masz okazje......
                        przeczytaj jeszcze raz.....tym razem ze zrozumieniem......:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42742434
                        ja niczego nie musze udowadniac......religia nie jest oparta na dowodach.......
                        • fiat_lux Re: pytania trzy 31.05.06, 20:00
                          ja rowniez czekam
                          na twoj dowod


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42752908
                          • Gość: kotwicz Re: pytania trzy IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 31.05.06, 22:52
                            nie musze niczego udowadniac, to ty stwierdziles, ze....:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42734556
                            ale jak w wiekszosci twoich postow, piszesz co ci slina........i tyle.....

                            • fiat_lux Re: pytania trzy 01.06.06, 00:16
                              Gość portalu: kotwicz napisał(a):

                              > nie musze niczego udowadniac, to ty stwierdziles, ze....:
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42734556
                              > ale jak w wiekszosci twoich postow, piszesz co ci slina........i tyle.....
                              >

                              napisalem to co teraz pisze do ciebie
                              udowodnienie hipotezy spoczywa na wysuwajacym ta hipoteze, nie na tym ktory sie
                              z nia niezgadza
                              bog nie jest nawet spojna hipoteza - jesli czytales kiedys biblie to wiesz o
                              czym mowie
                          • duch_zenona Re: pytania trzy 01.06.06, 01:47
                            a czy to kotwicz STWIERDZIŁ, że nie ma Boga?
                            • fiat_lux Re: pytania trzy 01.06.06, 02:30
                              duch_zenona napisał:

                              > a czy to kotwicz STWIERDZIŁ, że nie ma Boga?

                              nie
                              • alex.4 Re: pytania trzy 03.06.06, 13:57
                                od dawna wiadomo, że nie trzeba udowadniać się, że nie jest się wielbładem.
                                Dowód musi przedstawić oskarzony. To nei czas stalinowskich procesów, kiedy nie
                                trzeba udowadniać swoich poglądó. A kotwicz jak zawsze nic nie jest w stanie
                                udowodnić:)
                    • alex.4 Re: pytania trzy 03.06.06, 13:46
                      kotwicz nie zauważył, ze mimo tysiącleci starań nikt nie znalzł dowodu na
                      istnienie BOga który by się ostał. Ale kotwicz w ogóle nie wiele rozumie:)
              • duch_zenona Re: pytania trzy 01.06.06, 01:29
                fiat_lux napisał:


                > pl.wikipedia.org/wiki/Perpetum_mobile
                ----------------
                dziękuję za link potwierdzający, że mam rację

                > "Perpetuum mobile (z łac. coś wiecznie ruchomego) to hipotetyczna maszyna, któr
                > a
                > ma wiecznie działać."
                >
                > wiesz jaka jest roznica w nauce miedzy hipoteza, teza a dowodem?
                -------------------------
                Hipotezę można obalić dowodem.

                Prawo fizyczne zostało podparte logicznym dowodem i właśnie prawa termodynamiki
                obaliły hipotezę o możliwości istnienia perpetuum mobile
                >
                >
                > >
                > > WRACAJ FIACIE DO PODSTAWÓWKI
                > >
                > > Chemicy też udowodnili bezprzecznie, że nie istnieje cudowny kamień zamie
                > niający
                > > inne substancje w złoto.
                >
                > GDZIE??????
                ------------------
                Bodajże w podstawówce (Mendelejew - okresowy układ pierwiastków)
                • fiat_lux Re: pytania trzy 01.06.06, 02:36
                  duch_zenona napisał:

                  > fiat_lux napisał:
                  >
                  >
                  > > pl.wikipedia.org/wiki/Perpetum_mobile
                  > ----------------
                  > dziękuję za link potwierdzający, że mam rację
                  >
                  > > "Perpetuum mobile (z łac. coś wiecznie ruchomego) to hipotetyczna maszyna
                  > , któr
                  > > a
                  > > ma wiecznie działać."
                  > >
                  > > wiesz jaka jest roznica w nauce miedzy hipoteza, teza a dowodem?
                  > -------------------------
                  > Hipotezę można obalić dowodem.
                  >
                  > Prawo fizyczne zostało podparte logicznym dowodem i właśnie prawa termodynamiki
                  > obaliły hipotezę o możliwości istnienia perpetuum mobile

                  znajdziesz moze innego madrego w internecie na ten przyklad ktory naukowo
                  udowadnial nieistnienie perpetum mobile? czy tez jestes ewenementem na skale
                  swiatowa?

                  zacznij moze najpierw od tego tekstu
                  pl.wikipedia.org/wiki/Metody_naukowe
                  > >
                  > >
                  > > >
                  > > > WRACAJ FIACIE DO PODSTAWÓWKI
                  > > >
                  > > > Chemicy też udowodnili bezprzecznie, że nie istnieje cudowny kamień
                  > zamie
                  > > niający
                  > > > inne substancje w złoto.
                  > >
                  > > GDZIE??????
                  > ------------------
                  > Bodajże w podstawówce (Mendelejew - okresowy układ pierwiastków)

                  podstawowka czy mendelejew udowodnil nieistnienie kamienia filozoficznego???

                  ponawiam pytanie. moze uda ci sie znalezc jakis link do dowodu
        • Gość: Karol Re: pytania trzy + 3 następne IP: *.bsk.vectranet.pl 31.05.06, 17:19
          > > a znasz w ogole przypadek kiedy nauka udowadnia nieistenie czegos?
          > --------------------
          > perpetuum mobile (fizyka), kamień filozoficzny (chemia) - czy chcesz więcej?
          Zapomniałeś o istnieniu uczciwych i bezinteresownych księży.
          Ma to szczególne znaczenie w momencie zakazania publikacji nazwisk księży UB-
          ków.
          Gdyby był tam jakiś niewinny, to pewnie by jego nazwisko się ostało. Można by
          budować kościół na uczciwych podwalinach.
          A tak jak się spowiadać? Czy ktoś podpowie? UBekowi? To obrzydliwe.
          • duch_zenona Re: pytania trzy + 3 następne 31.05.06, 18:05
            Gość portalu: Karol napisał(a):


            > Zapomniałeś o istnieniu uczciwych i bezinteresownych księży.
            ---------------------
            Chrześcijanie zakładają, że człowiek jest istotą grzeszną a więc nikt nie jest w
            100% uczciwy. Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe
            nie był uczciwym i bezinteresownym duchownym.

            > Ma to szczególne znaczenie w momencie zakazania publikacji nazwisk księży UB-
            > ków.
            > Gdyby był tam jakiś niewinny, to pewnie by jego nazwisko się ostało. Można by
            > budować kościół na uczciwych podwalinach.
            > A tak jak się spowiadać? Czy ktoś podpowie? UBekowi? To obrzydliwe.
            --------------------------------
            Od kiedy lewacy tak się brzydzą UBeków? Lustracja księży zostanie przeprowadzona
            i kościół sobie zdaje sprawę, że nie da się jej powstrzymać. Chodzi tylko o to,
            żeby każdemu dać prawo do obrony, żeby to zrobić sprawnie, jednorazowo i nie
            dawać garstce lewaków pożywki propagandowej na wiele lat.

            My katolicy zrobimy to we własnym zakresie i nie potrzebujemy żadnych lewaków i
            komuchów do pomocy. Jeszcze raz przypominam, że my Polacy nie mamy czego się
            wstydzić. Mimo, że zbrodniczy aparat komunistyczny zaangażował olbrzymie środki
            i wielką armię ludzi by zniszczyć kościół, to udało się im nakłonić do świadomej
            i nieświadomej współpracy tylko 10% duchownych. Wielu z nich już nie żyje lub
            jest na emeryturze.

            W innych krajach komunistycznych ok 25% duchownych współpracowało z aparatem
            przymusu.



            • fiat_lux Re: pytania trzy + 3 następne 31.05.06, 18:27
              duch_zenona napisał:

              > Gość portalu: Karol napisał(a):
              >
              >
              > > Zapomniałeś o istnieniu uczciwych i bezinteresownych księży.
              > ---------------------
              > Chrześcijanie zakładają, że człowiek jest istotą grzeszną a więc nikt nie jest
              > w
              > 100% uczciwy. Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe
              > nie był uczciwym i bezinteresownym duchownym.

              nie chce nic obalac, ale dla wszelkiej pewnosci zawsze mozna zajrzec do
              encyklopedii:
              pl.wikipedia.org/wiki/Maksymilian_Kolbe
              "Wydawał tam pisma "Rycerz Niepokalanej", a od 1935 r. popularny "Mały
              Dziennik". Oba pisma poruszały nie tylko tematy religijne, ale także społeczne,
              polityczne i kulturalne z punktu widzenia katolickiego, ale także bliskiego
              pozycji ówczesnej endecji. Kontrowersje wówczas i później budziły umieszczane w
              tych pismach teksty publicystyczne dotyczące kwestii żydowskiej, które
              spowodowały oskarżenia ich wydawcy o antysemityzm."

              "Maksymilian Kolbe został beatyfikowany 17 października 1971 r. przez papieża
              Pawła VI, a kanonizowany przez papieża Jana Pawła II 10 października 1982.
              Proces ten wzbudził pewne kontrowersje ze względu na przedwojenną publicystykę
              Kolbego."

              przed tem jak wypowiesz sie na temat czerwonych swini w mojej rodzinie zwroc
              uwage ze jedynie cytuje wikipedie

              >
              > > Ma to szczególne znaczenie w momencie zakazania publikacji nazwisk księży
              > UB-
              > > ków.
              > > Gdyby był tam jakiś niewinny, to pewnie by jego nazwisko się ostało. Możn
              > a by
              > > budować kościół na uczciwych podwalinach.
              > > A tak jak się spowiadać? Czy ktoś podpowie? UBekowi? To obrzydliwe.
              > --------------------------------
              > Od kiedy lewacy tak się brzydzą UBeków?

              wiekszosc ludzi ktorych na forum nazywasz lewakami brzydzi sie ubekow. od zawsze


              > Lustracja księży zostanie przeprowadzon
              > a
              > i kościół sobie zdaje sprawę, że nie da się jej powstrzymać. Chodzi tylko o to,
              > żeby każdemu dać prawo do obrony, żeby to zrobić sprawnie, jednorazowo i nie
              > dawać garstce lewaków pożywki propagandowej na wiele lat.

              a czy lewak (wg twojej definicji) nie ma prawa glosu? ub bylo urzedem polskim i
              teraz rozliczenie tego lezy w interesie wszystkich obywateli polskich,
              niezaleznie czy szpiclami byli zwykli obywatele czy czarni
              kosciol ma rowniez umowe z rzadem polskim i tak samo ma zobowiazania wg tego
              samego rzadu. nie masz wiec prawa mowic obywatelom polski ze nie maja sie prawa
              wypowiadac w tej sprawie

              >
              > My katolicy zrobimy to we własnym zakresie i nie potrzebujemy żadnych lewaków i
              > komuchów do pomocy. Jeszcze raz przypominam, że my Polacy nie mamy czego się
              > wstydzić. Mimo, że zbrodniczy aparat komunistyczny zaangażował olbrzymie środki
              > i wielką armię ludzi by zniszczyć kościół, to udało się im nakłonić do świadome
              > j
              > i nieświadomej współpracy tylko 10% duchownych. Wielu z nich już nie żyje lub
              > jest na emeryturze.
              >
              > W innych krajach komunistycznych ok 25% duchownych współpracowało z aparatem
              > przymusu.
              >

              no to pieknie
            • Gość: Karol Re: pytania trzy + 3 następne IP: *.bsk.vectranet.pl 31.05.06, 18:32
              > 100% uczciwy. Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe
              > nie był uczciwym i bezinteresownym duchownym.
              Wielki szacunek, z tym, że o ile pamiętam, to MAksymilian Kolbe już nie żyje.

              > Mimo, że zbrodniczy aparat komunistyczny zaangażował olbrzymie środki
              > i wielką armię ludzi by zniszczyć kościół, to udało się im nakłonić do
              świadomej
              > i nieświadomej współpracy tylko 10% duchownych. Wielu z nich już nie żyje lub
              > jest na emeryturze.
              A skąd ta liczba? Te 10% to podał "zbrodniczy aparat komunistyczny", czy prawi
              i sprawiedliwi, którzy dzisiaj zabronili publikacji nazwisk księży,
              członków "zbrodniczego aparatu komunistycznego".

              • alex.4 Re: pytania trzy + 3 następne 03.06.06, 13:54
                włądza komunistyczna nie byłą zainteresowana każdym księdzem, tylko niektórymi:)
            • duch_zenona poprawka 31.05.06, 18:37
              Oczywiście powinno być:

              Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe BYŁ uczciwym i
              bezinteresownym duchownym.
              • fiat_lux Re: poprawka 31.05.06, 18:40
                duch_zenona napisał:

                > Oczywiście powinno być:
                >
                > Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe BYŁ uczciwym i
                > bezinteresownym duchownym.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42804247
                • duch_zenona Re: poprawka 01.06.06, 01:50
                  fiat_lux napisał:

                  > duch_zenona napisał:
                  >
                  > > Oczywiście powinno być:
                  > >
                  > > Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe BYŁ uczc
                  > iwym i
                  > > bezinteresownym duchownym.
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42804247
                  ---------------------------

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42449989&a=42478148
                  • fiat_lux Re: poprawka 01.06.06, 02:37
                    duch_zenona napisał:

                    > fiat_lux napisał:
                    >
                    > > duch_zenona napisał:
                    > >
                    > > > Oczywiście powinno być:
                    > > >
                    > > > Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe BY
                    > Ł uczc
                    > > iwym i
                    > > > bezinteresownym duchownym.
                    > >
                    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42804247
                    > ---------------------------
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42449989&a=42478148

                    news.bbc.co.uk/1/hi/technology/4530930.stm

                    bbc versus "searchengines.pl"
              • fiat_lux Re: poprawka 01.06.06, 02:39
                duch_zenona napisał:

                > Oczywiście powinno być:
                >
                > Spróbuj jednak jako ateista obalić tezę, że np Maksymilian Kolbe BYŁ uczciwym i
                > bezinteresownym duchownym.

                psr.racjonalista.pl/kk.php/s,1815
    • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 31.05.06, 00:02
      nekroskop88 napisał:

      > <a
      href="www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060527/BIALYSTOK/60526016"
      target="_blank">www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060527/BIALYSTOK/60526016</a>
      >
      -----------------
      Dziennikarze porannego nie są mi autorytetem. Nie czytałeś całego wątku?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=42547049&a=42557676
      I jeszcze jedno - postanowiłem wszystko puścić w niepamięć nawet jak kiedyś
      powstanie koalicja PiS-PO. Nie można karać kogoś za to, że był uczciwy.
    • Gość: Stanisław Trywializowanie religii. IP: *.pools.arcor-ip.net 31.05.06, 01:02
      Czyli jak ja rozumiem to pojęcie - bez zaglądania do słowników.
      Religia jest zespołem działań i dążeń pewnej społeczności w celu pogłębiena w
      sobie i innych wiary w Boga.
      Religia jako zjawisko społeczne jest tak płynne i rozmyte jak obiekt którym się
      zajmuje.
      Wchodzą w to zachęty, wszelkiego rodzaju argumentacje, przekonywanie i próby
      przedstawiania faktów z historii i otaczającego świata na dowód, że Bóg
      istnieje.
      To też zespół przekazywanych sobie tradycji i zachowań zresztą zmieniających
      się w różnych okresach i różnych w różnych państwach.
      Jest natomiast konkretna kniga, zresztą wydana całkiem niedawno przez kościół
      katolicki(mam - kupiłem) o nazwie Katechizm Kościoła Katolickiego.
      I tam bardzo konkretnie można sobie wykuć pojęcia które sobie KK przez wieki
      budował. Bez zaglądania do Biblii bo tą to sobie każdy inaczej na własny użytek
      tłumaczy.
      Jak nie wiem to zaglądam do Katechizmu i zaraz mam odpowiedź - np.co to są
      aniołowie itd.
      Jak ktoś lubi - niech to wkuwa i zdaje i hej do przodu! - w dorosłe życie.
      Ja na tą wiedzę jestem odporny.
      I niech ten przedmiot nazywa się katechizm a nie religia bo nie będzie wiadomo
      jaki stopień postawić abiturientowi ateiście otrzasknemu w regułki.
      Ale tu sprowokowałem już poważny problem - co z wiarą naszych pasterzy -
      mistrzów od regułek;)
      • fiat_lux Re: Trywializowanie religii. 31.05.06, 03:55
        istnieje jednak krotsza, bardziej poetycka i zgodna z obserwowalnym
        wszechswiatem definicja religii wg szatanskiego slownika amrbose'a bierce'a:
        "Religia - córka Nadziei i Strachu, tłumacząca Ignorantom naturę Niepoznawalnego."

        pl.wikiquote.org/wiki/Ambrose_Bierce
    • Gość: ddd Re: Religii nie da się wykuć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 11:06
      tak,
      • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 31.05.06, 18:17
        To i ja podam równie "naukową" definicję słowa ateista:

        Ateista - osoba, której nadmiar zawiści i nienawiści i podłości nie pozwala
        założyć, że Bóg istnieje i każe tej osobie z wielką determinacją zwalczać i
        szkalować religie i nienawidzieć ludzi wierzących.
        • fiat_lux Re: Religii nie da się wykuć 31.05.06, 18:40
          duch_zenona napisał:

          > To i ja podam równie "naukową" definicję słowa ateista:
          >
          > Ateista - osoba, której nadmiar zawiści i nienawiści i podłości nie pozwala
          > założyć, że Bóg istnieje i każe tej osobie z wielką determinacją zwalczać i
          > szkalować religie i nienawidzieć ludzi wierzących.

          wiekszosc ateistow jest sceptykami, a ta wlasciwosc wymusza na czlowieku
          szukanie prawdy i dowodow. tak jak sceptyczny umysl czlowieka podczas dorastania
          szybko zdaje sobie sprawe ze sw. mikolaja nie ma, nie ma tez krasnoludkow, tak
          samo ten sam sceptyczny umysl szybko zdaje sobie sprawe ze bog moze istnieje ale
          juz nie na pewno jak kazali wierzyc nam rodzice
          jedyna osoba ktora pala tu nienawiscia jestes ty
          jak powiedzial ksiadz tischner:
          "Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę, czytając Marksa, za to
          widziałem wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi."
          jestes na tyle dorosly ze jest juz malo prawdopodobne ze pojmiesz jakie sa
          uklady na tym swiecie i gdzie w tym wszystkim jest miejsce i funkcja religii

          ateisci maja tez swoje wartosci ogolnie okreslane jako moralnosc i poszanowanie
          zycia, po w przeciwienstwie do religii, wiedza ze to zycie jest jedyne jakie
          kiedykolwiek bylo lub bedzie dane kazdej osobie. moralnosc tez na szczescie
          posiada wyzsze wartosci ponad religiami: np biblia nie zabrania pedofilii
          podczas gdy moralnie jest to czyn jednoznacznie naganny

          jestes tu jedyna osoba ktora pala nienawiscia. kochajac swoje wyobrazenie
          kosciola zapominasz tez ze sam jezus glosil idee lewackie a nie prawicowe
        • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 03.06.06, 13:53
          duch_zenona napisał:

          > To i ja podam równie "naukową" definicję słowa ateista:
          >
          > Ateista - osoba, której nadmiar zawiści i nienawiści i podłości nie pozwala
          > założyć, że Bóg istnieje i każe tej osobie z wielką determinacją zwalczać i
          > szkalować religie i nienawidzieć ludzi wierzących.

          zenuś masz bardzo małe pojęcie o świecie i gadasz bzdury. Tak samo jak o
          kosmologii na któej po prostu się nie znasz:)
          1 ateizm nie zależy od podłości czy zawiści. czy nienawiści. Ateizm jest prądem
          fizoficznym który wynika z refleksji nad otaczającym swiatem. Ma on najczęściej
          naukowe podstawy - biologii (przede wszystkim) czy fizyki.
          Dla zenusia takie osoby jak Darwin czy Dawkins pełne były/są nienawiści. Absurd,
          i kolejne absurdalen założenie zenusia smigło

          2 większośc ateistów, których znam nie żywi nienawiści wobec religii. Mogą
          protestować przeciwko wynaturzeniom wyznawców religii czy naukowo uzassadniać
          pomysłki i błędne rozumienie rzeczywistości przez osoby religijne, nei am to
          jednak nic wspólnego z nienawiścią

          Definicja zenusia jest odzqwierciedleniem jego własnych poglądów i uczuć:)
          • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 03.06.06, 19:04
            I tu jest twój problem, aleksieju. Jeżeli ja się zniżyłem do poziomu
            "naukowości" definicji mego przedmówcy a ty na ten temat piszesz pełną inwektyw
            poważną rozprawę naukową, to jak zwykle przynosisz wstyd pewnej i tak marnej
            uczelni.
            • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 04.06.06, 12:04
              ty i naukowa dyskusja?????? Myślisz że ktoś ci uwierzy. W tym wątku podobnie
              jak innych potrafisz tylko blzugać:)
              • duch_zenona Re: Religii nie da się wykuć 05.06.06, 18:17
                Nie zamierzam prowadzić z tobą żadnych poważnych dyskusji, ponieważ nigdy nie
                uwiarygadniasz swoich wypowiedzi sprawdzalnymi źródłami informacji i dlatego
                piszesz dowolne bzdury.

                Po drugie w co drugim poście brakuje ci argumentów i wpedy zawsze używasz
                uniwersalnego "zenuś nie ma zielonego pojęcia" Jaki z ciebie dyskutant, takie
                moje argumenty.
                • alex.4 Re: Religii nie da się wykuć 06.06.06, 08:56
                  zenuś twój post o stworzeniu nowej teorii kosmologicznej mnie strasznie ubawił -
                  jesteś przedstawicielem duzej grupy wariatów-amatorów, którzy nie mają pojęcia
                  o matematyce czy fizyce (co twoje posty bardzo prosto pokazują) którzy w swoim
                  niezdrowym zadufaniu dochodzą do wniosku że jako jedyni posiedli poznanie
                  prawdy:):):)
                  To bardzo zabawne. Jesteś bardzo smieszną postacią. Nie zabawną tylko
                  smieszną:):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka