Gość: Jolka
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
03.02.03, 17:48
W szpitalnej poczekalni siedzi facet i głośno płacze. Inny zaczyna go
pocieszać:
– Niech pan nie płacze. Wszystko będzie dobrze...
– Łatwo panu powiedzieć. Przyszedłem oddać krew do analizy, a oni przez
pomyłkę amputowali mi palec.
Na te słowa pocieszyciel zaczyna płakać trzy razy głośniej niż jego
poprzednik.
– Co się panu stało? Czemu pan płacze? – pyta pacjent bez palca.
– Bo wie pan... ja tu przyszedłem oddać mocz do analizy...
(„