Dodaj do ulubionych

Tony kurzu...

10.10.05, 22:44
Tu nawet marudzić sie nie da!
Tu nikogo nie ma!
Hop, hop!
Puste forum...
Domarudzenia!
Obserwuj wątek
        • czesiula Re: Tony kurzu... 11.10.05, 22:20
          Chyba się trochę rozpędziłeś...Będąc przejazdem nie wie się wszystkiego.Więcej
          konkretów, proszę.Co,oprócz korków jeszcze Ci się nie podoba? Co jeszcze
          dostrzegłes z okien swojego pojazdu?
          • marudzisko Re: Tony kurzu... 11.10.05, 23:28
            A niech Was ... nie będę Wam nabijał konta!
            Może ktoś z Siemiatycz napisze co widzi ze swojego okna.

            P.S. Sprawdziłem:To skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną,jest jedyne
            w swoim rodzaju!Być może nawet na całym kontynencie.
            Ale jak widzę,nikogo to nie obchodzi.Powinniście załatwić jeszcze
            zdemontowanie "zielonej strzałki".Wtedy bezpieczeństwo sięgnie zenitu.
            -Domarudzenia-

            • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 08:30
              Z okna domu, czy z samochodu? Z okien naszych domów widać różne rzeczy. Ja mam
              piekny widok na las....Z okien samochodu, przy takim nastawieniu jak Twoje -
              niewiele. Świadczy o tym fakt,że znowu nawiązujesz do sygnalizacji i nic
              wiecej...A my też o tym wiemy....Ale dla mieszkańców Siemiatycz liczy się i
              dobre i złe....A skąd to Bóg do nas Ciebie prowadzi,że tak Ci tu źle....A może
              byś tak objazdami spóbował....Mniej się będziesz denerwował....
              A o nasze konto się nie martw. Tak dobrze marudzimy, że i tak się nabije....
              Pozdrowienia.
              • arizona13 Re: Tony kurzu... 12.10.05, 10:26
                Czesiulo! Gość w dom,Bóg w dom... Nie odstręczaj przyjezdnych.Nie zachęcaj ich
                do korzystania z naszej wspaniałej obwodnicy!Niech raczej zakosztują tego
                piekiełka komunikacyjnego,jakie nam ktoś wymyślił.
    • high_level Re: Tony kurzu... 12.10.05, 06:37
      marudzisko napisał:

      > Tu nawet marudzić sie nie da!

      Jesli chciales sobie pomarudzic, to jest to chyba wlasciwe forum. Wiekszosc
      tutaj piszacych nie zajmuje sie niczym innym.

      > Tu nikogo nie ma!

      Jak to? Jest nas tutaj juz przeciez troje. I to same marudy ;-)
          • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:26
            Myślesobie, co znaczy dla Ciebie hasło, pod którym piszesz o
            Siemiatyczach...Tony Kurzu...Dosłownie chyba nie ...A w przenośni? No cóż?
            Pewnie,jak wszędzie to i owo dałoby się odkurzyć, zmienić, wyczyścić, ale
            wszyscy tu nad tym pracują...Dosłownie- miasto jest czyste, niestety poza
            okalajacymi lasami i to z brzegów.Mieszkańcy uważają,że ten teren do nich nie
            należy i po prostu śmiecą. Nie pomaga raz czy dwa do roku "sprzatanie świata".
            Musimy sami zrozumieć,że miasto jest nasze.Będzie jeszcze piękniej...Zima lasy
            to prawdziwe cudeńko....Wszystko zakryte śniegiem...
            • marudzisko Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:40
              Oczywiście te "tony" są metaforą na panujący tu bezruch.
              Widzę że jesteś wrażliwa na piękno przyrody.
              Ja troszeczkę mniej.Czytam że jesteś również kibicem.
              A może kibicką? Hmm...
              • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:51
                Jestem kibicem rodzaju żeńskiego...Dobrze?
                A przyrodę rzeczywiście kocham...Siemiatycze też. Bezwarunkowo, nie za coś, ale
                za to,że są...Wogóle staram się bardziej dostrzegać rzeczy piękne, ludzi
                ciekawych, historie niebanalne...tak jest lepiej, po co martwić się drobiazgami?
                A ten marazm wśród ludzi? Chyba nie tylko w Siemiatyczach daje o sobie
                znac...Takie czasy....Ludzie zamykają się w sobie, walczą o byt i tyle...Nie
                dajmy się zwariować...
        • marudzisko Re: Tony kurzu... 12.10.05, 21:45
          Wspaniale! Stwierdzam że się myliłem.
          Tu wspaniale się marudzi.
          Oto głos zabierają wirtuozi.
          Czyżby tony kurzu zamieniły się w obłok i odleciały na zawsze?
          Proszę! Powiedzcie że TAK!
              • marudzisko Re: Tony kurzu... 13.10.05, 18:41
                Witajcie! Co,co,co to jest?
                Znowu zaczynacie pielęgnować kurz?
                A ja robilem sobie nadzieje ...
                Cóż...Wiecie że od mostu na Bugu,bedzie biegła do Siemiatycz szeroka,równa
                droga? Kto chce pomarudzić na ten temat?
                      • arizona13 Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:19
                        Nasi "przywódcy" udawali przez tyle lat,że ich tam nie ma.I to jest
                        przykre.Może nareszcie dobry stan tej drogi sprawi,że krzyży nie będzie tam
                        przybywac.
                        • marudzisko Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:33
                          Ja się cieszę że cokolwiek tam się ruszyło!Auto można było połamać!Ekolodzy u
                          Was chyba nie są obecni w "życiu drogowym".Jakoś nie słyszałem protestów... A
                          drzew ubyło,ubyło...
                          • marudzisko Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:55
                            A tak przy okazji... Na przeciw Kmicica,przy samym asfalcie,obok przystanku
                            PKS, jest (był) krzyżyk. Ale to jest chyba jakiś grób? Ktoś coś wie na ten
                            temat?
                              • arizona13 Re: Tony kurzu... 14.10.05, 18:14
                                Ten krzyżyk znajduje się tam od czasu drugiej wojny.Podobno pochowany jest tam
                                żołnierz.Nic mi nie wiadomo o tym z jakiej był armi.Są jednak do dzisiaj
                                ludzie,którzy zapalają tam znicze.A swoją drogą.Ciekawe co z nim się stanie po
                                modernizacji tej drogi.Prace obejmują miejsce na którym on jest postawiony.
                                • czesiula Re: Tony kurzu... 14.10.05, 19:06
                                  Nie wiedziałam o tym, to rzeczywiście zastanawiające...Czy wiesz, kto bedzie
                                  zarządcą tej nowej drogi? Białystok czy nasz rejon dróg....Trzeba o to
                                  wypytać...
                                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 14.10.05, 19:41
                                    Nie znam przyszłego zarządcy drogi.Natomiast obecnie prowadzone
                                    prace,wykonywane są przez jakąś firmę chyba z Siedlec.Wszystko wskazuje na
                                    to,że ten krzyżyk zniknie.Przez miejsce w którym się on znajduje,będzie biegła
                                    droga.Jeżeli masz na myśli jakieś działania,to pospiesz się,bo za kilka dni
                                    mogą tam już ryć maszyny.
                                      • arizona13 Re: Tony kurzu... 14.10.05, 20:20
                                        Gdyby moje zasłyszane informacje okazały się prawdziwe,to przeniesienie prochów
                                        człowieka tam leżącego nie przedstawia tak dużych trudności.Sto metrów dalej w
                                        linii prostej,za laskiem, znajduje się cmentarz wojenny.I aż dziw że do tej
                                        pory tak nikt nie postąpił.
                                          • czesiula Re: Tony kurzu... 15.10.05, 13:36
                                            Ścieramy, ścieramy, ale oprócz komputera mam jeszcze mnóstwo innych
                                            zajęć....Rozmawiałam dziś z ludźmi na temat tego krzyża.Mój mąż jest pewien,że
                                            nastąpi ekshumacja...W poniedziałek ruszam do przodu w tej sprawie, ale sama
                                            nic zrobić nie mogę i dlatego nie wiem, czy sie uda...Spróbuję na pewno...
                                            • arizona13 Re: Tony kurzu... 15.10.05, 13:47
                                              Czyli historia o pochowanym tam żołnierzu jest prawdziwa.
                                              Czesiulo,myślę że sama nie musisz liczyć tylko na własne siły.
                                              Wszak niszczenie lub znieważanie grobów,jest sprzeczne z prawem.
                                              Sądzę,że odpowiednie władze powinny się tym zająć.Wystarczy zawiadomić.
                                                • arizona13 Re: Tony kurzu... 15.10.05, 20:34
                                                  Być może była to ostatnia,tak piękna i słoneczna sobota w tym roku.Korzystając
                                                  z wolnego dnia,wybrałem się w plener.To co ujrzałem w lasach i na łąkach napawa
                                                  optymizmem.Nie tylko tonami kurzu Siemiatycze i okolice stoją!Oprócz
                                                  nich,znalazłem również...bobry! Nigdy wcześniej nie widziałem tych zwierząt.One
                                                  naprawdę budują tamy.Spiętrzyły w rowie melioracyjnym wodę,której nigdy do tej
                                                  pory nie było tam w nadmiarze.Powstało małe lusterko wody...
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu... 15.10.05, 20:40
                                                    No właśnie...Słyszałam o bobrach w naszej okolicy...Koleżanka mówiła mi,że są
                                                    też gdzieś w okolicy Moszczony Pańskiej....popytam dokladnie...
                                                  • czesiula Re:do arizony13 16.10.05, 14:36
                                                    Podjąłeś bardzo interesujący temat...Co sądzisz o polowaniach ogólnie...Ja nie
                                                    znoszę nawet myyśli o zabijaniu zwierząt...Nie wierzę w jakieś tam zasady
                                                    myśliwych...Dla oka tak...Uznaję polowanie wyłącznie z aparatem fotograficznym.
                                                    Może nie mam racji, spróbujcie mnie przekonać......
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 16.10.05, 17:12
                                                    Na temat przyrody moje zdanie jest,jakby tu powiedzieć...dziwne.Uważam że
                                                    drzewa powinny rosnąć w lesie,nie tuż obok drogi.Zwierzęta natomiast,cieszą się
                                                    moją bezgraniczną miłością.Nigdy nie mogłem zrozumieć,jak inteligentni ludzie,w
                                                    czasach kiedy można zaopatrzyć się w żywność kupując ją,zabijają dzikie
                                                    zwierzęta!Nigdy też,nie pogodzę się z tym.Mamy dzisiaj niedzielę,a ja jestem
                                                    zajęty.Więc wpadam tu tylko chwilami...
                                                  • czesiula Re: do arizony13 18.10.05, 18:30
                                                    No tak, ale gdyby drzewa rosły tylko w lesie, czy nawet tylko w parkach trochę
                                                    smutno byłoby na naszych ulicach.Ja rozumiem,ze drzewa nie powinny być tak
                                                    usytuowane, aby zasłaniały widocznośc na jezdni...Ale nawet wtedy trochę
                                                    szkoda, jeśli się je wycina...
                                                    A z tymi polowaniami....Dla mnie śmieszni są myśliwi, którzy zimą dokarmiają po
                                                    to, żeby w sezonie zabić....To tak w ogólnym skrócie....
                                                  • arizona13 Re: do Czesiuli 18.10.05, 20:14
                                                    Witaj.Nie było mnie od niedzieli.Prosto ze Szczecina przybywam.Może słyszałaś o
                                                    dzisiejszym zderzeniu autobusu z tirem?Na tym przykładzie powiem Ci,że gdyby
                                                    rosło drzewo w rowie,do którego zsunęły się oba pojazdy,byłyby ofiary
                                                    śmiertelne.A tak na szczęście w nieszczęściu są tylko ranni.Tak motywuję swój
                                                    pogląd na obecność drzew tuż przy drodze.A jeśli chodzi o krzyż,to życzę
                                                    powodzenia.Masz moje moralne wsparcie.Pozdrawiam.
                                                  • marudzisko Re: Tony kurzu 19.10.05, 23:41
                                                    Proszę,proszę! Parę dni człowieka nie było i się wątek zmienia.
                                                    Tony kurzu zamieniły się w korki.Jak się korki ruszą,może będzie ruch.
                                                    Myśliwi też tu są..?

                                                    Domarudzenia.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 20.10.05, 17:19
                                                    Jeżeli będziesz mieszkał w Siemiatyczach( bo nie wiem, gdzie ten dom budujesz),
                                                    to pewnie ani korków ani kurzu nie będzie, tak?
                                                    Wiesz, jak przechodzę koło ronda, ciągle myślę o tych korkach...Przyglądam sie
                                                    uważniej niz zwykle....Nie widzę tragedii...Nie tak nerwowo,
                                                    Marudzisko...Pozdrawiam miło....
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 20.10.05, 18:55
                                                    Wokół "krzyżyka" koparki zaczęły ryć rowy.Z obu stron jednocześnie.Rów będzie
                                                    przebiegał dokładnie przez mogiłę.Tymczasem grób jest składowiskiem różnych
                                                    narzędzi i rur.Czy coś słychać w tej sprawie? P.S.Jestem pewien że teren był
                                                    równany.Krzyżyk jakby trochę zmienił miejsce..
                                                  • marudzisko Re: Tony kurzu 20.10.05, 23:42
                                                    Teraz ja poodkurzam.No więc nie będę domu budował w Siemiatyczach.Tak się
                                                    złożyło.Na sąsiednim temacie znajduje się dobra rada jak i kiedy wylewać ławy
                                                    pod budynek.Dzięki.(100-dolarow! ho ho) Myśliwi powinni być zadowoleni.Bo jak
                                                    mawiał Kazimierz Pawlak,prowadzając pastowanego kabana po lesie, "zwierz we
                                                    mglie tumanieje". Skoro mamy sezon mgieł,to i łatwiej lufę naprowadzić na tak
                                                    otumanione stworzenie.Pozdrawiam. Domarudzenia.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 21.10.05, 05:08
                                                    marudzisko napisał:
                                                    .(100-dolarow! ho ho)

                                                    Witaj! Widzę że jesteś jak to się dzisiaj mówi spoko gościu.Udało Ci się
                                                    założyć luzikowy wątek.Ja takie wątki popieram.Takich ludzi też.No to
                                                    pozdro,nara.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 21.10.05, 20:26
                                                    Jak tak dalej pójdzie,to Polowanko swoje hobby na gwożdziu będzie musiał
                                                    powiesić.Ptasia grypa może sprawić nam niespodziankę.Zwierzaczki mogą pozostać
                                                    tylko na fotografii,niestety.Ale mam nadzieję,że do tego nie dojdzie.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 22.10.05, 14:30
                                                    No to baw się dobrze Czesiulo!Czekamy na powrót z owego "wielkiego Miasta".A
                                                    wracać na to nasze zakuprze warto.Wiem,bo sam często wracam.Ale nie
                                                    dzisiaj.Dzisiaj korzystałem z przepięknych uroków jesieni...Boże,jaka ta jesień
                                                    piękna!Przeżyłem parę latek,ale takiego uroku to nie pamiętam!Złoto
                                                    liści,czerwień klonu... Czy bywa gdzie piękniej?
                                                  • arcy-pani Re: Tony kurzu 22.10.05, 20:53
                                                    Od dłuższego czasu śledzę Wasz wątek "Tony kurzu"i cieszę się,że w
                                                    Siemiatyczach są inne atrakcje niż picie piwa na skwerkach.Tylko troszeczkę
                                                    smutno,że tak mało ludzi chce o czymś napisać.(czyżby brak
                                                    komputerów,internetu..,a może to tylko zwykłe lenistwo?) Piszcie Kochani o
                                                    swoim miasteczku, o tym co chcielibyście zmienić,bo porównując nas do innych to
                                                    jesteśmy prawie na samym końcu! Czy zawsze tak musi być? Trzeba to nasze forum
                                                    naprawdę poodkurzać! Uznałam ,że warto się włączyć bo sprawy idą w dobrą
                                                    stronę.Pozdrawiam
                                                    PS.Jesień w tym roku jest rzeczywiście piękna!
                                                  • arcy-pani Re: Tony kurzu 23.10.05, 11:14
                                                    Do 100-dolarów:Kiedy Ty śpisz człowieku!Pół nocy siedzieć przed komputerem?
                                                    Rano to chyba dżwig cię z łóżka podnosi! To skoro już wstałeś to idziemy na
                                                    wybory.
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 23.10.05, 12:07
                                                    Z chęcią bym poszedł na wybory prezydenckie i wziął w nich udział. Niestety mój
                                                    wiek mi na to nie pozwala. Ale w przyszłych wyborach nie odpuszczę.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 23.10.05, 12:25
                                                    collombo napisał:

                                                    > Z chęcią bym poszedł na wybory prezydenckie i wziął w nich udział. Niestety
                                                    mój
                                                    >
                                                    > wiek mi na to nie pozwala. Ale w przyszłych wyborach nie odpuszczę.

                                                    - Brawo! Ja już byłem.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 23.10.05, 17:28
                                                    Może za cztery,bo za tyle będą wybory parlamentarne.
                                                    Wtedy już nie będziesz musiał mi zazdrościć.Sam się przekonasz,że prawo wyboru
                                                    może przyprawić głowę o ból.
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 23.10.05, 18:43
                                                    100-dolarow napisał:

                                                    > Może za cztery,bo za tyle będą wybory parlamentarne.
                                                    > Wtedy już nie będziesz musiał mi zazdrościć.Sam się przekonasz,że prawo
                                                    wyboru
                                                    > może przyprawić głowę o ból.
                                                    Mam do niego pytanie czemu prawo wyboru może przyprawić o ból głowy?
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 23.10.05, 21:41
                                                    Myślę że dla Twojego przedmówcy chodziło kłopot,który wynika z prawa
                                                    wyboru.Rozeznanie co będzie lepsze,może sprawić poważne zakłopotanie.
                                                    W przypadku dzisiejszym,mieliśmy możliwość wyboru między dwoma
                                                    politykami,ubiegającymi się o godność prezydenta.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 24.10.05, 06:30
                                                    Już jestem z Wami!!!!Było fajnie, ale wśród swoich najlepiej. Wróciłam wczoraj
                                                    wieczorem, zdążyłam zagłosowac oczywiście....A teraz do pracy, Kochani....
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 24.10.05, 06:43
                                                    Witaj Czesiulo!Racja,do pracy,do pracy...Ja też!
                                                    A.D. dialog Polowanka ze 100-dolarów: Donald też w sposób bardzo oczywisty
                                                    kojarzy się z rodem kaczym.I to na całym świecie.Zatem skazani byliśmy na erę
                                                    kaczyzmu.Tu nie było żadnego wyboru!
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 25.10.05, 15:21
                                                    Ja bardzo lubię soboty, wtedy mam dzień wolny od szkoły. Nie muszę się uczyć.
                                                    Sobota ma same zalety. Ale największą zaletą jest to, że po sobocie jest
                                                    niedziela. Kolejny wolny dzień.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 18:06
                                                    Rzeczywiście, jakoś śpiąco dzisiaj....A w pracy...dużo PRACY...Tak pięknie
                                                    wszyscy o jesieni....To poprawia nastrój- niewątpliwie...Niech tam będzie nawet
                                                    chłodniej, ale słońce ma swiecić i już....Ciemności nie znoszę....
                                                    A Polowanko już coś lub kogoś upolował? Bo zimą wszyscy chowają się pod
                                                    pierzynki...Trudno będzie...No tak, może razem na tym forum milej będzie w te
                                                    chłody...
                                                    Mówicie o wolnych sobotach....bardzo lubię, gdy właśnie w soboty wlaściciele
                                                    domów sprzątają swoje posesje...Grabią liście....Ale lubię też spacerować po
                                                    liściach szeleszczących pod stopami, wtedy jesień jest prawdziwa...

                                                    Mimozami jesień się zaczyna......
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 19:29
                                                    Dziwny jest ten świat.... Chyba to samo radio umilało nam dzień.
                                                    Oczywiście Czesław Niemen.On umiał stworzyć nastrój.Dzisiaj przyjemnie się tego
                                                    słucha.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 21:26
                                                    Widzisz jak może działac na ludzi taka piękna pora roku.Oczywiście troszeczkę
                                                    przesadziłeś.Wiesz co? Może jednak będzie lepiej jak zajmiesz się swoim
                                                    strzelaniem.Nie obraż się,ale jak niedawno aresztowali faceta,który strzelał do
                                                    ludzi z okna,twierdząc że to nic złego,to miałem na myśli Ciebie. HE HE
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 28.10.05, 23:41
                                                    Hurra! Nareszcie koniec tygodnia ciezkiej pracy w szkole! Jutro jest sobota, a
                                                    pojutrze niedziela! Czyli dwa dni wolnego! Nareszcie! Ale teraz spać! Dobranoc.
                                                    Pozdrawiam rówieśników!
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 19:51
                                                    Uwielbiam tę piosenkę...Wiażą się z nią moje własne wspomnienia...
                                                    Dla tych, który nie słyszeli, dedykuję całość...Chociaż nie znajdzie się chyba
                                                    ktoś, kto nie słyszał....

                                                    Wspomnienie.
                                                    słowa;Julian Tuwim
                                                    muzyka.M. Sart

                                                    Mimozami jesień się zaczyna
                                                    Złotawa, krucha i miła
                                                    To Ty, to Ty jesteś ta dziewczyna
                                                    która do mnie na ulicę wychodziła

                                                    Od Twoich listów pachniało w sieni
                                                    gdym wracał zdyszany ze szkoły
                                                    A po ulicach w lekkiej jesieni
                                                    Fruwały ze mną jasne anioły

                                                    Mimozami zwiędłość przypomina
                                                    Nieśmiertelnik żółty październik
                                                    To Ty, to Ty moja jedyna
                                                    Przychodziłaś wieczorem do cukierni

                                                    Z przemodlenia, z przeomdlenia senny
                                                    Oczu płakałem szeptanymi słowy
                                                    Młodzik z chmurek prześwitywał jesiennych
                                                    Od mimozy złotej majowy

                                                    Ach czułymi, przemiłymi snami
                                                    Zasypiałem z nim gasnącym porankiem
                                                    W snach dawnymi bawiąc się wiosnami
                                                    Jak ta złota, jak ta wonna wiązanka.

                                                    No i proszę, minęła cała szarość dnia i tak ciepło się zrobiło....Pozdrawiam
                                                    wszystkich...



                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 21:55
                                                    Polowanko ma dobry humor, niech mu tam...My wszyscy też cieszymy się życiem,
                                                    prawda?
                                                    Polowanko, to dobrze, że nie masz czasu. Może stracisz formę i nie bedziesz
                                                    polował, co?I zwierzątka będą bezpieczne.
                                                    Wyjeżdżam znowu na dwa dni...Wrócę z prawdziwą radością i pogadamy sobie
                                                    znowu...
                                                  • warspite Re: Tony kurzu 25.10.05, 23:09
                                                    Zelaznym punktem kazdego wesela, na ktorym jestem z kolegami jest odspiewanie
                                                    przez "Wspomnienia". Ile to juz smiechu z tego bylo i krzyku przy okazji
                                                    beznadziejnie starych i trzezwych BAB.
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 26.10.05, 18:01
                                                    A propos uroczystości weselnych, nie cierpie tych imprez, jest na nich
                                                    zdecydowanie za głośno. Nie potrafię nic zatańczyć.Irytuja mnie przyśpiewki
                                                    podchmielonych gości.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 26.10.05, 19:23
                                                    Byłem kiedyś na takiej kameralnej imprezie,która tylko z nazwy była
                                                    weselem.Muzyka nie była grana na żywo,lecz odtwarzana z płyt i kaset.Obok Paula
                                                    Anki,Sedaki Czesław Niemen umilał nam czas,swoją wczesną twórczością.Nastroju
                                                    tego wieczora nie może odzwierciedlić nawet nagranie video.To pozostało tylko w
                                                    pamięci.Nigdy potem,nie byłem na tak wspaniałym weselu.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 27.10.05, 06:34
                                                    Wierzę bo muszę.Polowanko,jeśli jesteś autentycznym myśliwym nie tylko
                                                    nickiem,to wiesz że różne polowania,połowy ryb wchodzą w krew.Nie sposób się
                                                    pozbyć takiej pasji.I nie chodzi tu bynajmniej o "wyżywienie"się.Sam fakt
                                                    uprawiania tych pierwotnych instynktów wystarczy.Czy dla Ciebie stanowi to
                                                    esencję życia?
                                                  • marudzisko Re: Tony kurzu 27.10.05, 21:29
                                                    Droga pani/arcy zresztą/napisała o kłótni dwóch panów.
                                                    Porównując kłotnie panujące na innych forach do Waszej sprzeczki,to wychodzi na
                                                    to,że tu nikogo nie ma.Znowu zrobiło się pusto.

                                                    Domarudzenia.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 27.10.05, 22:54
                                                    polowanko napisał:

                                                    > Czy możesz przestać mnie ciągle krytykować?


                                                    Takie słowa możesz przekazać całemu kołu łowieckiemu.
                                                    To co robicie jest ohydne.Myślę o strzelaniu do zwierząt.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 28.10.05, 18:39
                                                    Zbliża się pierwszy listopada.Wszystkich Świętych,lub jak kto woli Święto
                                                    Zmarłych.Na zatłoczonych drogach zrobiło się jeszcze tłoczniej i mniej
                                                    bezpiecznie.Ludzie wracają na groby przodków,by zapalając ogniki na
                                                    mogiłach,być z nimi w tym dniu.Jak co roku w wieczór pierwszego listopada,nad
                                                    cmentarzami będą świeciły łuny,blask zniczy.Symbol pamięci.Każdy z nas,ma takie
                                                    miejsce gdzie może zapalić taki ogień pamięci.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 29.10.05, 06:12
                                                    Dzień dobry Siemiatycze.Już wiem co się stało z
                                                    pozostałymi.Powymarzali,zahibernowali się... Poranek wita nas,tylko -6"C
                                                    Brrrrrrrr. Mmmiłeggoo dddnnia!
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 29.10.05, 13:31
                                                    Może i pojechali, ale ja wierzę,że tak sie im u nas podoba,że wrócą....Ja też
                                                    wróciłam, mimo okropnych korków przy wyjeżdzie z Wielkiego Miasta....Te nasze
                                                    korki, to bajka....A mróz....Podobno nie na długo...Ale slońce świeci i jest
                                                    dobrze.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 29.10.05, 17:09
                                                    Do Collombo:

                                                    Masz troche racji. Ja lubię wesela, ale nie zawsze lubię piosenki,
                                                    które tam słyszę.Nie lubie głupich, nieprzemyślanych zabaw...natomiast
                                                    zdecydowanie lubię przyglądać się ludziom, ich zachowaniom, rozmowom...Ale to
                                                    nie tylko na weselach....A tak właściwie to bardziej lubię śluby....
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 29.10.05, 13:26
                                                    Do Warspite:
                                                    To ciekawe. Nigdy nie byłam na weselu, gdzie śpiewano by "Wspomnienie". I
                                                    dobrze, bo wydawałoby mi się to profanacją, niezależnie od tego, kto by je
                                                    wykonywał...Nie ten klimat...
                                                  • czesiula Do Arizony13 29.10.05, 19:16
                                                    Niestety, było ciemno.W w tej sprawie chyba nie zostałam właściwie
                                                    zrozumiana...W poniedziałek bedę mówić na ten temat....
                                                    A skąd wiesz, hihi, że tamtędy jechałam do Wielkiego Miasta?
                                                  • arizona13 Do Czesiuli 29.10.05, 20:20
                                                    Droga do Wielkiego Miasta prowadzi właśnie obok krzyżyka (inne drogi prowadzą
                                                    do mniejszych miast i miasteczek).Podejrzewałem / nie śledziłem / że tamtędy
                                                    będziesz jechać.Ciemności nie pozwoliły Ci ujrzeć jak to wygląda.Krzyżyk
                                                    wędrował to tu,to tam.Ostatecznie /moim zdaniem / ustąpił miejsca ogromnej
                                                    studni.Przynajmniej częściowo okrąg pokrywa się z dotychczasową lokalizacją
                                                    miejsca,gdzie znajdował się krzyżyk...A sam krzyżyk skończył na chałdzie
                                                    żwiru,zatknięty od niechcenia.
                                                  • arizona13 Takie jest życie. 29.10.05, 20:51
                                                    Myśle że takich krzyżyków będzie więcej.Przy okazji rozbudowy różnych odcinków
                                                    dróg,takie historie będą się zdarzały.I chyba nie ma w tym niczyjej złej woli.W
                                                    tym kraju nic nie jest proste.
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 29.10.05, 22:02
                                                    Tak, ale po mojej pierwszej na ten temat rozmowie, byłam zadowolona. My się tym
                                                    zajmiemy- takie padły słowa...Do poniedziałku...Zapytam.
                                                    Ale rzeczywiście, o zła wolę nikogo nie posądzam. Mnie też mógłby ktoś
                                                    zarzucić,że źle się za to zabrałam...
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 29.10.05, 22:22
                                                    Szlachetne zdrowie
                                                    nikt się nie dowie
                                                    jako smakujesz
                                                    aż się zepsujesz...

                                                    Ja tak sobie myślę,że tak właśnie jest z życiem.Ono zaczyna być piękne wtedy
                                                    kiedy uświadomimy sobie jego kruchość.
                                                    Wtedy nawet ciężkie życie zaczyna smakować.
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 29.10.05, 22:56
                                                    To też, ale bywa że się po prostu wszystko układa....I wtedy jest najfajniej,
                                                    bo nie czuje się żadnego zagrożenia.
                                                    Najważniejsze, żeby w codzienności dostrzegać piękno. Niekoniecznie trzeba być
                                                    bogatym na prztyklad...
                                                    Kiedyś pewna osoba zapytała mnie na ważnym spotkaniu, czy lubię ludzi? Ona
                                                    wiedziała,że tak...po prostu mnie odkryła, a ja zrozumiałam, jakie to w życiu
                                                    ważne- lubieć ludzi...I lubię....
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 29.10.05, 23:03
                                                    I dlatego zachęcam tych, którzy jeszcze do nas nie dołączyli....Przybywajcie,
                                                    przybywajcie, pogadamy sobie, pośpiewamy, ponarzekamy i pocieszymy się
                                                    wspólnie.....Do jutra...
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 30.10.05, 10:19
                                                    Kto Cie wywala, 100-dolarów?
                                                    A tak, oprócz pracy, jakie plany macie na dzisiaj? Ja na pewno bedę zwiedzać po
                                                    raz kolejny Siemiatycze. A poza tym obiadek dla rodziny, poczytam trochę,
                                                    poleniuchuję zwyczjnie też...
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 30.10.05, 11:15
                                                    Ja właśnie w plener szykuję wypadzik.Sprawdzę jak się mają bobry.Taka
                                                    piękna,słoneczna pogoda!Szczodrze nas w tym roku Matka Natura obdarza!Grzech
                                                    nie korzystać z tych skarbów.No,dosyć tej grafomanii.Idę i Wam wszystkim
                                                    polecam jakieś pola,lasy... Tylko proszę nie śmiecić!Miłego relaksu.
                                                  • 100-dolarow Re: Takie jest życie. 30.10.05, 15:18
                                                    arizona13 napisał:
                                                    > Miłego dnia pracy!Dzień piękny jest,aż strach pomyśleć jak musi się czuć
                                                    > człowiek,który dzisiaj pracuje.A może za karę???

                                                    To nie kara.A za współczucie dzięki!