Dodaj do ulubionych

MAL i Dialog

04.03.03, 19:49
Zatem zaczne ja ten watek...Prosze o wspomnienia wszystkich, ktorzy zwiazani
byli z MALem: uczestnikow i prowadzacych. Komu Akademia zmienila zycie i
spojrzenie na swiat, komu pomoglo w zyciu to, czego sie w niej nauczylismy,
a kto uwaza, ze MAL byl utopia lub sekta( takie glosy tez byly). Bylo 5
edycji, co daje 150 osob, zatem mam nadzieje na ciekawa dyskusje:) Co prawda
niektorzy przychodzili i od razu odchodzili, niektorzy powyjezdzali lub
wlasnie jada za granice, ale mam nadzieje, ze duch wyjazdow, warsztatow i
atmosfery MALi w was pozostal i duzo wspomnien sie tu pojawi.
Obserwuj wątek
    • alex.4 Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:04
      A co to jest MAL?
      Pozdr
      • kalisia Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:06
        Mlodziezowa Akademia Lidera. Dzialala od 1994 przy Fundacji FRDL Program
        Dialog. Fajna sprawa byla...
        • alex.4 Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:08
          Co prawda nadal nic o tym nie wiem, ale coś już wiem.
          PoZdr
          • kalisia Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:13
            To byla taka Akademia, w ktorej uczono nas negocjacji, debatowania, mielismy
            warsztaty dziennikarskie, ekologiczne i inne. Do tego co roku organizowalismy
            w Kregu choinke dla 300 dzieci z najbiedniejszych rodzin, a sami poprzebierani
            tanczylismy z nimi i sie swietnie przy tym bawilismy. Projektow byla cala
            masa, ale ja sama niewiele pamietam, zwlaszcza, ze doszlam w 1997.
            • alex.4 Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:17
              Kto to organizował?
              • kalisia Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:20
                Ludzie z fundacji. Powinnam raczej napisac kobiety, bo to one sie nami zajely
                i pchnely do przodu.
                • alex.4 Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:22
                  Fundacji jest wiele.....
                  Z której?
                  Pozdr
                  • kalisia Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:38
                    Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej Program "Dialog". Uff...
                    • alex.4 Re: MAL i Dialog 04.03.03, 20:58
                      Ładna nazwa......
                      Co tam robiliście?
                      Pozdr
                      • kalisia Re: MAL i Dialog 04.03.03, 21:04
                        W sumie to wszystko opieralo sie na tym, ze raz na jakis czas wyjezdzalismy na
                        weekend i tam mielismy zajecia od 9 do 22. Tak jak juz pisalam mielismy
                        np.warsztaty dziennikarskie. Podczas takich warsztatow zajecia z nami mieli
                        bialostoccy dziennikarze prasowi i radiowi, u nas byl takze pan Marek Sawicki,
                        fotografik. Innym razem mielismy zajecia na temat debat oksfordzkich. No i
                        potem zwykle cwiczylismy nowo nabyte umiejetnosci na jakims glupim temacie.
                        Zabawa byla przednia, tym bardziej, ze duza czesc ludzi zzyla sie z soba poza
                        MALem, no i wyjazdy wieczorami wygladaly rownie ciekawie jak w dzien:))) W
                        Hajnowce to nas chyba po tygodniowym zimowisku uwazali za szatanow:) Piekne
                        wspomnienia pozostaly...
                        • Gość: Hans Re: MAL i Dialog IP: *.sloneczny.pl 05.03.03, 00:11
                          oj piękne to były czasy i szczerze powiedziawszy, przy najmniej dla mnie,
                          decydujące. Bez patosu powiem, że MAL mnie w pewnej, dość sporej części
                          ukształtował życiowo. I tak jak mówi kalisia ile przy tym było zabawy np. jak
                          negocjowaliśmy budżet gminny. Zimowisko w hajnówce było niezłe, ale równie
                          niezłe było w Suchowoli. pamiętam jak w Hajnówce Prezes uparł się, że jak się
                          rzuci 100 razy monetą to zawsze 50 razy będzie reszka, a 50 orzeł, bo tak
                          wynika z rachunku prawdopodobieństwa. I się nawet założył ze mną o tą
                          złotówkę, którą rzucał. Biedak namachał się 100 razy a wypadło 51 do 49,
                          hehe ;))) Pamiętasz Łukaszu?? Nigdy też nie zapomnę ogniska pod Suchowolą jak
                          z Miskiem i dzieciakiem leśniczego poszliśmy po siekierę do domku w lesie i
                          dzieciak wpadł w nawóz po uszy. Oj się działo.
                          • lukasz.m Slowo od elvisa 06.03.03, 19:08
                            Gość portalu: Hans napisał(a):

                            > ...pamiętam jak w Hajnówce Prezes uparł się, że jak się
                            > rzuci 100 razy monetą to zawsze 50 razy będzie reszka, a 50 orzeł, bo tak
                            > wynika z rachunku prawdopodobieństwa. I się nawet założył ze mną o tą
                            > złotówkę, którą rzucał. Biedak namachał się 100 razy a wypadło 51 do 49,
                            > hehe ;))) Pamiętasz Łukaszu??

                            Pamietam Hansie :-)

                            Nie pozostaje mi nic jak tylko dolaczyc sie do waszych pochwal Dialogowi.
                            Oni zrobili z nas ludzi, ktorzy osiagna wiele o ile juz nie osiagneli...

                            pozdrawiam, jeszcze sie odezwe
                            elvis prezes
                      • Gość: Stanislaw Re: MAL i Dialog IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.03, 00:46
                        alex.4 napisał:

                        > Ładna nazwa......
                        > Co tam robiliście?
                        > Pozdr
                        Alex - bez ciebie i drogiej Saune tego tematu nie ugryze.
                        Co to jest z ta konkretnie fundacja:
                        Jakas "kuznia kadr"? ale dla kogo?
                        Pralnia lewych pieniedzy?
                        A moze szampanska zabawa za pieniadze podatnikow albo UE?
                        No to szczesc Boze, bylo wesolo i dobrze tak...:)
                        • kalisia Re: MAL i Dialog 05.03.03, 16:36
                          Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

                          > Alex - bez ciebie i drogiej Saune tego tematu nie ugryze.
                          > Co to jest z ta konkretnie fundacja:
                          > Jakas "kuznia kadr"? ale dla kogo?
                          Fundacja nie jest żadną kuźnią- ma za zadanie wspierać samorządy terytorialne,
                          czyli sprawić, aby pospólstwo miało pożytek z władz.A poza tym zamysł MALu był
                          taki, by nauczyć młodzież znaleźć swoje miejsce w życiu, albo po prostu wskazać
                          nam sposób, w jaki tej drogi można szukać.
                          > Pralnia lewych pieniedzy?
                          > A moze szampanska zabawa za pieniadze podatnikow albo UE?
                          No raczej nie. Zaden podatnik nie wydał złotówki na Akademię, bo była ona
                          sponsorowana z grantów fundacji krajowych i międzynarodowych ( Batory,
                          Schumann, itp.).
                          > No to szczesc Boze, bylo wesolo i dobrze tak...:)
                          Często byliśmy brani za sekciarzy lub inne takie:))))) A my po prostu raz na
                          miesiąc spotykaliśmy się by się czegoś nauczyć lub zdziałać. A jak nie to żeby
                          się spotkać. A teraz roznieśliśmy się po Polsce lub świecie.
                          • divis Re: MAL i Dialog 05.03.03, 16:43
                            Kalina, a w ramach Akademii nie bylo Koncika Outsidera? :))
                            • kalisia Re: MAL i Dialog 06.03.03, 14:19
                              divis napisał:

                              > Kalina, a w ramach Akademii nie bylo Koncika Outsidera? :))
                              O, a to mnie zaskoczyło, bo nic sobie takowego nie przypominam...Jeśli cosik
                              takiego w ogóle istniało. Proszę o więcej szczegółów:)
    • lukasz.m Re: MAL i Dialog 04.03.03, 22:16
      Czesc kalisiu,
      przepraszam ze teraz sie nie popisze ale musze odespac ostatki, zalatwic sprawy
      biezace i na pewno na dniach zajrze tu zeby cos od siebie dodac.
      bo ja nie mam w domu netu tylko w szkole.
    • Gość: Mati Re: MAL i Dialog IP: *.man.bialystok.pl 07.03.03, 07:49
      A mi mimo, ze nie bylem bezposrednio zwiazany z MAL-em, to mi Was brakuje w
      miescie!!!Pozdrawiam
      • Gość: kalisia Re: MAL i Dialog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 12:12
        A Ty kim jesteś, że nas znasz i tęsknisz? Pozdrawiam:)
    • lukasz.m Co zawdzieczam MALowi 08.03.03, 15:57
      Bedzie o tym co w tytule.
      Udzielam sie teraz glownie w szkole: konferencje, wyjazdy, konferencje, wnioski
      o kase itd. Przez pare lat obracania sie w kregu "mlodych naukowcow" w Kole
      Naukowym Biologów pomagalem tu i tam, przy roznych imprezach.. bo zwykle szybko
      wiedzialem od czego zaczac albo jaka przyjac kolejnosc dzialan albo pamietalem
      o czym nie wolno zapomniec, czasem ratowalem jakies przedsiewziecia w ostatniej
      chwili bo potrafilem skrzyknac ludzi i rozdzielic prace tak, zeby zdazyc.
      Efekty sa takie, ze jak postanowiono organizowac u nas w instytucie biol.
      ogolnopolska konferencje to wszyscy juz wiedzieli kto zajmie sie organizacja
      :(
      Wlasnie to zawdzieczam Dialogowi i MAL :-)
      • kalisia Re: Co zawdzieczam MALowi 11.03.03, 20:08
        To sie kolego bardzo chwali:)))Ale moze ktosik jeszcze ma cos do powiedzenia.
        Pukpuk. Jest tam kto?
        • alex.4 Re: Co zawdzieczam MALowi 11.03.03, 20:12
          Obawiam się Kalisjo, że oprócz Łukasza i Ciebie nikt nie miał z tym
          doświadczeń. A ty co zawdzięczasz najbardziej?
          Pozdr
          • kalisia Re: Co zawdzieczam MALowi 11.03.03, 20:17
            No i to jest dziwne, bo w sumie 150 osob bylo w MALu...Hm, mowi sie
            niestety...Co mi to dalo? Wiecej pewnosci siebie, wiare w to, ze moge czasem
            dochodzic swoich praw nie bojac sie, ze ktos mnie bedzie strofowal. Przyjaznie
            do dzisiaj:)))Ale przede wszystkim zamiast narzekac, ze czegos nie ma lub cos
            jest nie tak to staram sie zadzialac. Aha! I jeszcze jedno- jak do kogos
            podejdziesz z usmiechem, to ten czlowiek prawdopodobnie tez zmieni nastawienie
            na pozytywne. Na razie tyle, reszte zjadly motyle:)
            • Gość: Misiek Re: Co zawdzieczam MALowi IP: 66.237.134.* 25.03.03, 23:01
              Moi drodzy milusinscy:) a szczegolnie Ty moja droga Kalino nie marnujesz czasu
              na forum. co cie tak zebralo na wspomnienia? wchodzisz w okres menopauzy?:))
              wiem, wiem...ale smieszne?:)
              dzialo sie, oj dzialo. musze wam powiedziec moi drodzy, ze zgadzam sie w 100%
              z Hansem. Dialog mial przeogromny wplyw na moje zycie. Przypomne chocby
              zajecia z negocjacji, po ktorych bez problemu wpedzilem moja mame w klopoty
              negocjujac z nia pozna godzine mego powrotu po ktorejs z imprez...byly to
              nawiasem mowiac urodziny panny wojteckiej:)Boze nie pamietam polowy tej
              imprezy:)
              A pamietacie o orgiach w hajnowce i jak nas wyzwano od zboczencow i pijakow, a
              na obiad na drugi dzien byla surowa ryba..bo kucharki postanowily sie
              zemscic:) a jak grolismy w kiermusach czy kozarzach (zawsze mi sie to myli) w
              kalambury i asia dolecka miala pokazac bloze dziewicza, a ja mialem haslo: w
              malinowym chrusniaku (mam nadzieje ze to sie pisze przez "ch") i nie
              wiedzialem co to jest chrusniak, ale haslo zostalo odgadniete...a jak
              dziewczyny sie wymykaly do nas do pokoju i zeby ich wiolka nie slyszala
              spuszczaly najpierw wode w kiblu...a kto nie pamieta naszego tanca
              irlandzkiego...i biegnacego po nim prezesa, ktory chcial pierwszy wskoczyc do
              wanny...i wskoczyl, ale woda byla lodowata...a pamietacie itd, itd...okazuje
              sie ze MAL to byl kawal naszego zycia i pomijajac wszystkie te nasze historie,
              nazwijmy je rozrywkowo-towarzyskie, dal nam wszystkim poterznego kopa na cale
              zycie...pamietam po dzis dzien jak do 5 nad razem toczyly sie pozawne
              polityczne dyskursy z markiem k. zajadlym zwolennikiem betonu SLD, to byly
              czasy. dlatego pomijajac niebyle klopoty kalisi z menopauza, chwala ci za to
              kochanie, ze otworzylas ten temat. napisalem kochanie, bo z kalisia jestem
              spoufalony z stopniu znacznym...nie bylo sexu, ale siedzielismy przez kilka
              dobrych lat w lawce:)
              pozdrawiam was i caluje goraco:0
              rozsiany w tej chwili po swiecie Misiek
              • kalisia Re: Co zawdzieczam MALowi 26.03.03, 18:49
                Jak to sexu nie bylo:))))))))? A zdjecie zrobione w lozku moich rodzicow w
                lipcu to co??? A wspolne spanie z Malina? Tysie zastanow co piszesz- moze i
                mam menopauze, ale Ty to napewno skleroze:)) Caluski
                • alex.4 Re: Co zawdzieczam MALowi 26.03.03, 18:57
                  kalisia napisała:

                  > Jak to sexu nie bylo:))))))))? A zdjecie zrobione w lozku moich rodzicow w
                  > lipcu to co??? A wspolne spanie z Malina? Tysie zastanow co piszesz- moze i
                  > mam menopauze, ale Ty to napewno skleroze:)) Caluski

                  Alex: teraz wiem skad kalisjo u Ciebie taki sentyment do Melu :)))))))))))))
                  Pozdr
                  • kalisia Re: Co zawdzieczam MALowi 26.03.03, 19:02
                    :)))))No wlasnie- to wszystko tlumaczy.Pozdrawiam
                    • alex.4 Re: Co zawdzieczam MALowi 26.03.03, 19:04
                      Masz dobrze, że Oszołom do tego wątku nie zaglada, już by Ci się
                      dostało.... :)))
                      Pozdr
                      • kalisia Re: Co zawdzieczam MALowi 26.03.03, 19:11
                        Wiem o tym:) Wlasnie poczytalam o "pedalstwie". On ma nasrane w glowie...
                        • alex.4 Re: Co zawdzieczam MALowi 26.03.03, 19:14
                          kalisia napisała:

                          > Wiem o tym:) Wlasnie poczytalam o "pedalstwie". On ma nasrane w glowie...
                          Alex: A do tego uprawia swoje szopki. Trzeba go izolowac i olewać, to jedyny
                          sposób. Pozdr
                          Oszołom na MALu nie był. To wielki plus, aby upowszechniać MAL. Jacy ludzie
                          wyrastaja po (to o Tobie:)), a jacy bez (Oszołom). Rachunek jest prosty. Pozdr
                          • kalisia Re: Co zawdzieczam MALowi 26.03.03, 19:19
                            Sprawa wyglada tak: do MALi przyjmowalo sie ludzi na podstawie wypelnionych
                            ankiet. Poniewaz kiedys nalezalam do wybierajacych, to moge Ci napisac, ze O.
                            nie mialby szans, bo wszelkie ankiety o tresciach rasistowskich, nazistowskich
                            (i innych negatywnych -skich) byly odrzucane.
              • Gość: Hans Re: Co zawdzieczam MALowi IP: *.sloneczny.pl 26.03.03, 23:46
                Gość portalu: Misiek napisał(a):

                > Moi drodzy milusinscy:) a szczegolnie Ty moja droga Kalino nie marnujesz
                czasu
                > na forum. co cie tak zebralo na wspomnienia? wchodzisz w okres menopauzy?:))
                > wiem, wiem...ale smieszne?:)

                czołem Miśku. gdzie cię kurde zawiało? Do pogromców Saddama?


                > dzialo sie, oj dzialo. musze wam powiedziec moi drodzy, ze zgadzam sie w
                100%
                > z Hansem. Dialog mial przeogromny wplyw na moje zycie. Przypomne chocby
                > zajecia z negocjacji, po ktorych bez problemu wpedzilem moja mame w klopoty
                > negocjujac z nia pozna godzine mego powrotu po ktorejs z imprez...byly to
                > nawiasem mowiac urodziny panny wojteckiej:)Boze nie pamietam polowy tej
                > imprezy:)

                Hehe. Kolega to rzadko z której imprezy cos chyba pamięta. Jak sobie przypomnę
                Misiu jak żeś się przez ręce przelewał to aż mi się łza w oku kręci. Raz chyba
                trzymałeś nieźle pion i było to chyba u Justyny na Sylwestra. Kiedy to
                niechcący z Masmixem rozwaliliśmy regał (w tańcu oczywiście). Dobrze, że mu
                szyba w plecy nie wlazła.


                > A pamietacie o orgiach w hajnowce i jak nas wyzwano od zboczencow i pijakow,
                a
                > na obiad na drugi dzien byla surowa ryba..bo kucharki postanowily sie
                > zemscic:)

                mendy jedne

                a jak grolismy w kiermusach czy kozarzach (zawsze mi sie to myli) w
                > kalambury i asia dolecka miala pokazac bloze dziewicza, a ja mialem haslo: w
                > malinowym chrusniaku (mam nadzieje ze to sie pisze przez "ch") i nie
                > wiedzialem co to jest chrusniak, ale haslo zostalo odgadniete...

                a pamiętasz hasło: Izotop 128 czy jakoś tak ;))) Pamiętam tylko, że oglądający
                mnie w akcji - zgadli ;))) a kalambury były w Kozarzach.

                a jak
                > dziewczyny sie wymykaly do nas do pokoju i zeby ich wiolka nie slyszala
                > spuszczaly najpierw wode w kiblu...a kto nie pamieta naszego tanca
                > irlandzkiego...i biegnacego po nim prezesa, ktory chcial pierwszy wskoczyc
                do
                > wanny...i wskoczyl, ale woda byla lodowata...a pamietacie itd, itd...

                jakoś tańca irlandzkiego nie pamietam, ale pamietam za to dwie fajne rzeczy z
                Hajnowy.Pierwsza to jak próbowaliśmy wyrzygać" czaudiego, któren zaniemógł na
                skutek przesadzenia z napojami alkoholowymi. A druga rzecz to jak z Izką,
                magdą i Małym, Zalem i chyba z kimś jeszcze darlismy gęby na cały ośrodek
                śpiewając na łóżkach Killing my softly. Hehe. Z Hajnówą ównież związana jest
                moja awersja o wódki Lodowej, bo po opróżnieniu z Małym, Prezesem i Borowikiem
                jednej Pałacowej poprosilismy dziewczyny (nie wiem czy nie Ciebie Kalinko) o
                zakup nam jakieś wódeczki w sklepie. Prosiliśmy żeby tylko nie Lodową, a tu
                taka niespodzianka: dwie lodowe. Mały żygał dalej niż widział ;)))

                okazuje
                > sie ze MAL to byl kawal naszego zycia i pomijajac wszystkie te nasze
                historie,
                > nazwijmy je rozrywkowo-towarzyskie, dal nam wszystkim poterznego kopa na
                cale
                > zycie...pamietam po dzis dzien jak do 5 nad razem toczyly sie pozawne
                > polityczne dyskursy z markiem k. zajadlym zwolennikiem betonu SLD, to byly
                > czasy.

                Tak. Marek to jednak ideowiec był. Wszędzie i o każdej porze gadał o
                polityce ;)) Ja to przynajmniej czsem gadałem o zym innym ;)))

                dlatego pomijajac niebyle klopoty kalisi z menopauza, chwala ci za to
                > kochanie, ze otworzylas ten temat. napisalem kochanie, bo z kalisia jestem
                > spoufalony z stopniu znacznym...nie bylo sexu, ale siedzielismy przez kilka
                > dobrych lat w lawce:)

                A to po to tyś zawsze z dziewczynami zawsze pokój brał ;)) Żeby się do Kaliny
                zakradać. A ja naiwny myślałem że tak zupełnie bezinteresownie. ;)))

                Pozdrowienia i odzywaj się częściej

                • kalisia Re do Hansa 27.03.03, 20:38
                  Hm...Ja zadnej lodowej nie kupowalam. Wodke donosilam tylko na 18 Wojteckiej,
                  ale to razem z Kozlowa. Poza tym to nie byl izotop 128, tylko izotop c12, a
                  inne hasla to m.in."struktura krysztalu", "automatyczna sekretarka" itp.
                  Oczywiscie najlepsze haslo( czyli najtrudniejsze) wymyslilam JA!!! Bylismy w
                  grupie z Miskiem i wymyslalismy jakies takie strasznie trudne. Na to ja
                  powiedzialam, zebysmy kazali drugiej grupie pokazac "12 w nocy", a
                  Misiek: "Przestan Kala, to zupelny bezsens.Od razu zgadna." Ja na to, ze
                  zyskamy najwyzej na czasie i w trakcie tego zgadywania wymyslimy kolejne,
                  trudniejsze. No i nie musielismy...Zgadywanie 12 w nocy trwalo bite pol
                  godziny, a Misiek poplakal sie ze smiechu...Aha! Jesli wrocic do alkoholu to
                  ja kupowalam tylko Fresco lub Sophie. Za to na zimowisku Prezes z Malym i
                  Miskiem mieli niezla kolekcje butelek w pokoju.
    • alex.4 Re: MAL i Dialog 26.03.03, 19:22
      Ja uważam, że takie spotkania duzo ludziom moga, dać. Dlatego jestem za. Pozdr
      • Gość: misiek Re: MAL i Dialog IP: *.proxy.aol.com 26.03.03, 19:32
        dzieki twojej fenomenalnej pamieci juz sobie przypomialem z kim stracilem
        dziewictwo. tylko ta sytuacja byla tak zagmatwana, ze nie wiem tylko czy to
        bylas ty czy malina:)))))
        ps. juz wiesz alex co to MAL?:)
        • kalisia Re: MAL i Dialog 26.03.03, 19:49
          Dobra, dobra Misiu- lepiej mi napisz gdzie zaginal po drodze z Chicago mail do
          mnie. Czekam od...hm...11 dni:) Wcale sie nie wsciekam:)
    • kalisia Re: MAL i Dialog 26.03.03, 19:51
      Aha!!! Miales miec gg- jak masz to daj znak, bo akurat siedze i posiedze
      jeszcze troche.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka