Gość: anka1
IP: 212.33.74.*
19.03.03, 09:11
przeczytalam i mnie zatkalo. w swietle tego co np. ostatnio mnie
spotyka ze strony poczty zakrawa to na bezczelnosc.listy do mnie
ostatnio znajduje nie w mojej skrzynce pocztowej ale walajace
sie na schodach, zatkniete w szczeline drzwi albo przynosi je
sasiadka. czekam na list z niezbyt odleglej miejscowosci,
wyslany w piatek i nie ma go nadal.
nie mowiac juz o tym ze kilka razy musialam odnosic na poczte
listy adresowane do osob majacych podobny numer kamienicy i
mieszkania ale z zupelnie innej ulicy.
nich sie wezma do porzadnej pracy a nie protestuja !