Dodaj do ulubionych

Drzewa szkodzą władzy

IP: *.acn.waw.pl 06.10.06, 23:48
a ja wyjątkowo popieram Tura. tam powinien być jakiś ładny plac miejski, ładny bruk, może jakaś fontanna, skoro z Deptakiem na Lipowej są takie problemy to może tam chociaż powstałoby trochę miejskiej przestrzeni. ew. można zostawić kilka drzew ale to co jest teraz to porażka, chaos i menele sikający po krzakach.
Obserwuj wątek
    • koczisss Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 01:12
      Otóż to, zieleni w okolicach jest dużo, wystarczy przejść się kilkadziesiąt
      metrów i już jest się w Parku, czy to Branickich, czy Plantach, a w drugą stronę
      patrząc, jest skwer na Zamenhofa!

      Teraz słowo do Pana Koronkiewicza.

      Widzę, żeś Pan jest taki tym karierowicza, który to już nie ma możliwości
      zanudzać ludzi felietonami w Porannym, to teraz za wszelką cenę, chce Pan
      pokazać się i wszędzie, gdzie tylko się da wsadzić swoją twarz, a mogłem napisać
      'gębę'!

      Ta Pańska lista, jakby nie patrzeć nie jest reprezentatywna, bo tu mieszka
      więcej ludzi niż 2000 tys.!
      Jakim prawem jest napisane w artykule, że miasto nie realizuje woli mieszkańców?
      Czy dwa tysiące, to wszyscy mieszkańcy? Ich wola jest najważniejsza?

      Może wypadało by napisać "wolę małej części mieszkańców", albo wręcz
      "mniejszości, mniejszej części"? Dlaczego gazeta wraz z Panem wprowadzacie
      czytelników w błąd?
      Widzę, ze wciąż Pan kłamiesz, jak i większość tych 'zielonych', którzy by tylko
      wszystko blokowali.
      Oczywiście, macie też zawsze rację, a ten, który jest za placem, czy inną drogą,
      zaraz jest zwyzywany i oskarżany o betonowanie świata!
      Startujesz Pan znów w wyborach?
      Może "wolą mieszkańców" (w domyśle większości) Panie gdzieś się dostaniesz?
      Skoro mieszkańcy chcą skwer, to i wyniosą na salony Pańską osobę!
      • Gość: LK B-stok Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.bsk.vectranet.pl 07.10.06, 07:29
        >Otóż to, zieleni w okolicach jest dużo, wystarczy przejść się kilkadziesiąt
        metrów i już jest się w Parku, czy to Branickich, czy Plantach, a w drugą stronę
        patrząc, jest skwer na Zamenhofa!

        No to od dzisiaj nie chodzę do żadnego Muzeum. Jak rozumiem, wystarczy przejść
        obok i już wiadomo jak wyglądają zgromadone tam np. obrazy.

        To, czy zbierają się tam menele, to problem służb miejskich, które nie reagują
        tak jak powinny. Wydaje mi się jednak, że zrobienie z rynku betonowej pustyni
        to nie jest dobry pomysł. Nie ma tam w koło nic ładnego, co warto by zobaczyć.
        W upały nie da się tamtendy przejść, nikt tam w lecie nie będzie chciał
        spacerować. Straci też Kościół Farny, bo ludzie pójdą gdzie indziej.
        • Gość: agnieszka Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 08:35
          > Straci też Kościół Farny, bo ludzie pójdą gdzie indzie

          O co chodzi?
      • Gość: K080Ld Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.bsk.vectranet.pl 07.10.06, 11:08
        "Widzę, ze wciąż Pan kłamiesz," i te "Pan i pan", brak argumentów- heh
        Nowomowa, jednym słowem Kacapska retoryka, od dawna "jesteś pan w Polsce?"- bo
        ze stylistyki wnioskuję inaczej, więc NIE WYPOWIADAJ SIE JAKBYŚ ZA WSZYSTKICH
        MÓWIŁ!! 2000 tysiące głosów pomimo braku referendum w tej sprawie to znaczący
        sprzeciw. A jak ci za zielono to widać w twojej wiosce dalej ktos snuje
        opowieści o "szklanych domach" jeśli chociaż wiesz o czym mówię.
        • nekroskop88 Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 11:10
          Cóż znaczy 2 tysiące podpisów wobec 295 tysięcy mieszkańców miasta?
          • zewsi Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 11:15
            Każdy kto miał matematykę w podstawówce wie co to znaczy. :-)
            • nekroskop88 Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 11:21
              Dwa tysiące, no - brawo! To już więcej mieszka u nas Białorusinów niż jest tych
              podpisów :-)
        • kamilar Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 20:12
          Gość portalu: K080Ld napisał(a):

          > "Widzę, ze wciąż Pan kłamiesz," i te "Pan i pan", brak argumentów- heh
          > Nowomowa, jednym słowem Kacapska retoryka, od dawna "jesteś pan w Polsce?"- bo
          > ze stylistyki wnioskuję inaczej, więc NIE WYPOWIADAJ SIE JAKBYŚ ZA WSZYSTKICH
          > MÓWIŁ!! 2000 tysiące głosów pomimo braku referendum w tej sprawie to znaczący
          > sprzeciw. A jak ci za zielono to widać w twojej wiosce dalej ktos snuje
          > opowieści o "szklanych domach" jeśli chociaż wiesz o czym mówię.

          Piekny post, a pianę z twarzy starłeś??
        • koczisss Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 21:43
          Źle trafiłeś koleś, primo, nie jestem kacap, sekudno, jestem tu rodzony i moja
          rodzina z Białegostoku pochodzi!

          Co do stylistyki, to cóż, pisałem tak specjalnie, ale zielona łepetyna, taka jak
          Twoja nie potrafi tego zauważyć!
    • Gość: Marek Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 07.10.06, 09:29
      Tur tylko potrafi niszczyc. Dowodem tego jest niezwykle powolny rozwoj
      bialegostoku. W koncu wydal w ciagu kilku lat tylko 3 pozwolenia na budowe
      wiekszych obiektow i to przed wyborami. A ten skwer przy ratuszu moglby chodziaz
      odnowic a nie niszczyc.
      • Gość: azp11 Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 08.10.06, 18:01
        Wycinanie drzew to najłatwiejszy sposób na pozostawienie śladu po sobie. Efekt
        zapewniony co najmniej na kilkadziesiąt lat. Nakłady finansowe pomijalnie małe,
        wysiłek umysłowy żaden, a rezultaty aż biją po oczach.
        • Gość: MARTM! Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 18:49
          wg projektu (nie wiem na ile teraz aktualnego) wślad za wycinką powinny pójść dalsze prace
    • Gość: green beret Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.06, 10:07

      Po wycięciu drzew wokół fontanny przed ratuszem powstala ładna przestrzeń,
      potrzeba jej nam na naszym niewielkim ryneczku jeszcze więcej. W promieniu 200
      metrów dookoła jest mnóstwo zieleni. Cienia pod dostatkiem.
      Najlepiej powiedzieć "nie" wycince i człowiek sie od razu ekologicznie
      czuje. A może, zamiast się egzaltować kilkunastoma drzewami na zapuszczonym
      skwerku, podjąc inicjatywę utworzenia nowego parku w mieście, gdzie drzew
      będzie kilkaset...
      • koczisss Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 21:45
        mASZ RACJę, JAKOś WOKół FONTANNY BRAK DRZEW, A LUDZI WIECZNIE TAM PEłNO, NIE
        MOżNA NA łAWKę USIąść BO ZAJęTE:)
        a PRZECIEż TO 'BEtonowa pustynia':)

        Sorki za takie literki, ale caps wciśnięty był, a nie chce mi się poprawiać:)
    • zewsi Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 10:30
      O ile wiem, to wola mieszkańców wyrażana jest poprzez referendum, a nie poprzez
      wpis na listę.
      Jeśli byłoby inaczej, to dlaczego Gazeta ma w dupie "wolę mieszkańców", którzy
      się wypowiedzieli za powstaniem Galerii Jagiellonia?
      • kamilar Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 20:15
        Bo Gazeta sam nie wie czego chce a każda sparawe przedstawia stronniczo,
        przedstwaiajac argumenty tylko jedenj strony.

        Najbardziej mnie bawiło, gdy gazeta najpierw walczyła o restaurację lip na
        Lipowej, a potem robiła wielką tragedię z wyciniania uschniętych drzew, pytajac
        o zdanie ludzi (oczywiście oburzonych wycinka), tylko czy informowała zapytanych
        przechosdniów, że nowe drzewa będą posadozne??
        • zewsi Re: Drzewa szkodzą władzy 08.10.06, 09:49
          Od przyjścia pani rednacz i przyjęcia nowych dziennikarzy lokalna Gazeta stała
          się strasznie tendencyjna. Hadko się ją czyta.
    • kamilar Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 11:20
      Przepraszam bardzo, ale 2 tys podpisów to jeszcze nie jest wola mieszkańców.
      Referendum nie było
      • nekroskop88 Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 11:23
        Jak to nie? Przecież to jest już wola prawie 0,7% mieszkańców Białegostoku!
        • Gość: `azp11 Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 08.10.06, 18:07
          A gdzie jest udokumentowana wola zwolenników wycinki?
      • Gość: MARTM! Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.10.06, 11:29
        zostawcie Tura w spokoju! każdy wie jakim był prezydentem i człowiekiem, tutaj chodzi o samą sprawę wycinki, w jaki sposób decyzja została podjęta to oddzielny epizod, który powinien być wpisany na konto prezydenta

        a co do zieleni - no cuż, z jej zwolennikami nie da się dyskutować, "mów do słupa, słup jak dupa", żadnego zrozumienia czy takiej woli...
        żadnego zrozumienia roli przestrzeni publicznej czy też dzisiejszych standardów, może zróbmy enklawę starszyzny w Białymstoku! bo z tego co się orientuję, jak tutaj zwolennicy krzaków piszą, nikt nie siedzi na wybetonowanym placu przy fontannie (zwróciliście uwagę, że to nie jest zwykły beton, a szlachetniejszy kruszec ?), otóż w tym skwerku przesiadują pijaki i STARSI ludzie, którzy zapewne wpisali się na ów listę, natomiast przy fontannie non-stop panuje duży ruch!
        powiedzcie proszę, czy pozostali ludzie (nie ukrywam, że bardziej światli, zapewne młodsi i rozumiejacy otoczenie w sposób szerszy) zasługują na coś więcej niż wstyd na skalę województwa / kraju ?!

        ale co tam, z Anią i resztą nie ma sensu rozmawiać na tak wysokie tematy jak krzaki na placu ;]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
    • Gość: j.k.branicki Drzewa szkodzą władzy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.10.06, 12:22
      Już na początku l. 60 XX w. W. Trzebiński w opracowaniu "Działalność urbanistyczna magnatów i szlachty w Polsce XVIII wieku" wymienia Rynek w Biaymstoku jako jeden z najcenniejszych przykładów urbanistyki barokowej w Polsce. Tyle tylko, że gdy to pisał, drzewa na Rynku (za sprawą ówczesnych władz i pod przykrywką nowych tendencji w urbanistyce) ledwo co posadzono. Argument powtarzany często przez p. Koronkiewicza jakoby przed wojną na Rynku była zieleń jest tylko w części słuszny. Owszem zieleń była, tyle tylko, że o wiele niższa i uporządkowana. A tych zwolenników skwerku, to ostatnio w telewizorze widziałem - w większości sine nosy. Do książek "zielone" nieuki, poczytać trochę o historii Białegostoku, urbanistyce, architekturze.
      • Gość: ... Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 07.10.06, 12:54
        Miasto Białystok oraz całe woj podlaskie powinno się wpisac do jakiejs ksiegi
        absurdu i debilizmu na pierwszym miejscu. Nie można raz na zawsze uprzątnąc
        centrum miasta, bo 2 tys ludzi sie podpisało na jakiejs liscie ,którą
        reprezentuje swoją twarzą w lokalnej gazecie człowiek co w wyborach do sejmu
        dostał głowsó tyle co nic(zebrało sie chociał pół tysiąca??) i nie można wyciąć
        20 drzew, bo przecież to enklawa zieleni i spokoju. Kurde, 200 m wystarczy
        przejsc już jesteśmy na białostockich plantach, tam sobie wypoczywajcie.
        Tak samo jest z tymi sypiącymi sie domami na młynowej i na bojarach. W normalnym
        mieście powinno się te rudery zrównac z ziemią i postawić normalne budynki,
        tylko ,że zbierze sie kilka oszołomów dla których to zabytek jest i już nic nie
        można z tym zrobić.
        O obwodnicach, lotniskach i innych protestach które blokują rozwój naszego
        miasta pisał nie bede, bo szkoda nerwów.
        • Gość: ... Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 07.10.06, 13:06
          aha, chciałbym zobaczyć tych wszystkich obrońców tego pseudo skweru jak tam
          wypoczywają, bo póki co to tam można tylko spotkać amatorów taniego wina oraz
          młodzież która sie wieczorami "zaprawia" przed pójściem na dyskoteke lub do pubu.
          Chcąc odpocząć, można pójść do parku otaczajacego Pałac Branickich, usiąść na
          ławce, poczytac gazete i kaczki pokarmić, a nie w centrum miasta tworzyć jakiś
          skansen.
          • Gość: Gobelin Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.bsk.vectranet.pl 07.10.06, 13:18
            Skwer, heh, fakt, że żulownia tam straszliwa, ale sam w sobie jest naprawdę
            ładny, kwestia tylko nie w zabetonowywaniu miasta a w utrzymywaniu go w
            porządku. - zdaje się że nakładanie mandatów za melanżerię byłoby niezłym
            dochodem dla miasta i jednocześnie remedium na to zjawisko. Przezydent Tur z
            kolei to powinien raczej brodę ściać bo tam okruchy mu wiszą, a nie do drzew
            się dobierać. Zachciało sie z Białegostoku Nowy York robić, a języków obcych
            nie znają pacany jedne! 2000 głosów to owszem i mało, ale weźmy pod uwagę, że
            nie było jakiejś nagłośnionej akcji, referendum, czy czegoś w tym stylu.
            Chociaż niech skwer będzie jak z "deptakiem" nie wyszło - tam to żulownia
            sie "oficjalnie zbierała za to>
            • zewsi Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 13:20
              Gość portalu: Gobelin napisał(a):

              > Skwer, heh, fakt, że żulownia tam straszliwa, ale sam w sobie jest naprawdę
              > ładny, kwestia tylko nie w zabetonowywaniu miasta a w utrzymywaniu go w
              > porządku.

              A które miasto mają zabetonować?
            • Gość: ... Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 07.10.06, 13:28
              Gobelin, właśnie chodzi o to, że pozbycie sie tych drzew i krzaków doprowadziło
              by to siako takiego ładu. A przebudowa całego tego całego placu, + posadzenie
              nowych młodych drzew o które by zieleń miejska dbała od samego początku, nadały
              by temu miejsca atrakcyjności. To co tam rośnie teraz powinno zniknąć już bardzo
              dawno. Tak jak ktoś zauważył, ludzie jeśli sie zbierają to przy fontannie, gdzie
              teren jest uprzatniety i ma wygląd, a tam gdzie są te drzewa i krzewy mało kto
              przesiaduje, bo jeśli chce odpocząc wśród zieleni idzie na planty.
            • Gość: MARTM! Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.10.06, 14:04
              Gość portalu: Gobelin napisał(a):
              > Skwer, heh, fakt, że żulownia tam straszliwa, ale sam w sobie jest naprawdę
              > ładny, kwestia tylko nie w zabetonowywaniu miasta a w utrzymywaniu go w
              > porządku.

              dla mnie granit, marmur, nowoczesne elementy małej architektury, jakieś estetyczne ławeczki, latarnie, kosze etc (np. wewnątrz metropolitana w wawie, czy ostatnio oddany polac uniwersytecki w katowicach) to synonim piękna i nowoczesności, często świetnie współgrającej ze starą zabudową, tylko, że w Białymstoku nie ma silnej inicjatywy, wszystko jest duszone przez strachliwych i niezdecydowanych, wyprofilowane schody z szklaną budowlą na środku mogłaby stac się symbolem przemian i nowego myślenia o przestrzeni otaczającej człowieka w mieście, pomyślcie tylko, jak dobrze widoczna byłaby zabudowa pierzeji suraskiej, lipowej, rynku kościuszki!, albo patrząc od centrala - ratusz i lipowa aż do astorii
              szkoda, szkoda, szkoda!

              co do parku - za jakiś czas jak powstanie opera, zabudowa rynku siennego i młynowej takim przyjemnym parkiem do spotkań może się stać park przy placu uniwersyteckim, ale to wszystko w przyszłości
              • nekroskop88 Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 14:20
                Mi się marzy zamknięcie Rynku Kościuszki, całych ulic: Lipowej, Kilińskiego i
                Suraskiej dla samochodów. Puszczenie ul. Sienkiewicza pod ziemią. Powstałby
                wtedy deptak od kościoła Rocha, aż do końca ul. Kilińskiego. Ale to nierealne.
                • zewsi Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 14:56
                  Mamy wspólne marzenia. :-)
                  • koczisss Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 21:51
                    Ja też bym takie miał, ale zaraz zostanę zwyzywany:)
                    • zewsi Re: Drzewa szkodzą władzy 08.10.06, 09:49
                      Nie bójmy się swoich marzeń! :-)
                      • kamilar Re: Drzewa szkodzą władzy 10.10.06, 10:29
                        tymbardziej, że to nie musi być na teraz, to może być plan na 50 lat. Ale kiedyś
                        trzeba zacząć:)
        • kamilar Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 20:17
          A ja jestem za zachowaniem Młynowej. W normalnym mieście, dba się o historię i
          przeszłość.
          • nekroskop88 Re: Drzewa szkodzą władzy 07.10.06, 21:42
            > A ja jestem za zachowaniem Młynowej. W normalnym mieście, dba się o historię i
            > przeszłość.

            Ot napisał jakby mieszkał w normalnym mieście ;-)
      • Gość: stad Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.06, 21:16
        Zgadzam sie w zupełności. Każdy kto wieczorem przechodzi przez "to cudo" na
        Rynku Kościuszki zobaczy, że jest to szalet miejski (bezpłatny), gdzie siedzą
        sine nosy. Dlatego Pan Koronkiewicz i Medek powinni posadzić sobie drzewka przy
        Jurowieckiej, przed Wyborczą i deletować się zielenią. A propos, panie Medek jak
        tam akcja Ratujmy Rospudę - Wyborcza jakoś zamilkła. Czyżby sie bała ludzi z
        Podlasia? A moze jest to wielki niewypał - nie pierwszy - Wyborczej? Wstyd panie
        Medek, wstyd!!!
    • www.zieloni-bialystok.w.pl zaszuszone lipy,brak deptaka,klmastwa,afery,lapówk 07.10.06, 14:04
      po utworzeniu deptaka prawdziwy duzy plac pomiedzy ratuszem a Kosciołem farnym
      byłby lepszy

      te 2000 to policzone podpisy elity Bialegostoku-wykładowców akademickich,
      lekarzy itd.

      sondaze wskazuja ze 70% Bialostocczan jest przeciwko usunieciu skweru

      przebudowa skweru to po prostu pomysl na kradziez publicznych pieniedzy przed
      wyborami przez firmy budowlane, podobnie jak kiedys pomysł budowy na skwerze
      McDonalda nie jest historycznie uzasadniony - brakuje np. budynku miejskiej
      wagi

      26.04.1996 r. STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU w piśmie
      skierowanym do PREZYDENTA MIASTA BIAŁEGOSTOKU zwróciło się z wnioskiem o
      wstrzymanie ruchu drogowego na ulicy Lipowej i Rynek Kościuszki w Białymstoku
      ze względu na wieloletni stan przekroczenia poziomu hałasu (o wartości około 80
      decybeli wobec normy wynoszącej 60 decybeli, czyli o ponad 20 decybeli), do
      czego w takiej sytuacji zobowiązany jest właściciel i zarządzający droga czyli
      PREZYDENT MIASTA BIAŁEGOSTOKU.
      Nie ma możliwości obniżenia poziomu hałasu poprzez inne rozwiązania związane
      np. z obniżeniem prędkości, wymianą nawierzchni (np. na asfaltowa w związku z
      zabytkowym charakterem obecnej nawierzchni - kostki brukowej.
      Za utworzeniem deptaka na ulicy Lipowej i Rynek Kościuszki opowiedzieli się
      mieszkańcy - 26.04.1996 r. STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU
      przekazało do URZĘDU MIASTA W BIAŁYMSTOKU ponad 500 podpisów mieszkańców ul
      Lipowej oraz handlowcy, właściciele lokali usługowych, gastronomicznych itp.
      skupieni m.in. w Stowarzyszeniu Rynek Kościuszki.
      URZĄD MIASTA W BIAŁYMSTOKU zwlekał z utworzeniem deptaka ze względu na plany
      modernizacji ulic dojazdowych - m.in. ul. Wykonaniem ul. Częstochowskiej od ul.
      Grochowej do ul. Piłsudskiego.
      Deptak został utworzony w 2005 roku na krótkim odcinku ul. Rynek Kościuszki, w
      sposób budzący wiele wątpliwości - URZĄD MIASTA W BIAŁYMSTOKU m.in. bez
      ogłoszenia wymaganego przepisami i zasadą gospodarności przetargu dzierżawił w
      sposób uznaniowy, budzący podejrzenia korupcji powierzchnie pod tzw. "ogródki
      piwne”, chociaż gdyby ogłoszono przetarg opłaty uzyskane za wynajem byłyby
      większe.
      Urząd Miasta w Białymstoku zlecił ATELIER ZETTA ul. Suraska 2/11 w Białymstoku
      wykonanie projektu przebudowy ul. Rynek Kościuszki w celu utworzenia deptaka za
      kwotę 320 000 zł.
      Pomimo protestów i zarzutów wielu osób, w w/w projekcie nie zaplanowano
      wykonania drogi rowerowej, oraz zaplanowano usunięcie zieleni przy Ratuszu.
      Ostatecznie RADA MIASTA BIAŁEGOSTOKU nie zgodziła się na realizacje przebudowy
      i utworzenie deptaka, tak więc zlecenie i zapłata ATELIER ZETTA ul. Suraska
      2/11 w Białymstoku przez URZĄD MIASTA W BIAŁYMSTOKU za wykonany projekt
      przebudowy ul. Rynek Kościuszki w celu utworzenia deptaka należy uznać za
      rażąca niegospodarność.
      STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU wielokrotnie pisemnie wnosiło
      o utworzenie deptaka i wykonanie drogi rowerowej na całej długości ulic Lipowej
      i Rynek Kościuszki ze względu na przekroczony poziom hałasu i bezpieczeństwo
      pieszych i rowerzystów, zachowanie i objęcie ochroną skweru zieleni przy
      Ratuszu.
      Ponieważ z odpowiedzi URZĘDU MIASTA W BIAŁYMSTOKU PZ.I.7327-Z25/05 z dnia
      04.03.2005 r. PZ.I.7327-Z53/05 z dnia 18.04.2005 r. wynikało zamierzenie
      usunięcia zieleni przy Ratuszu oraz brak wykonania drogi rowerowej
      STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU we wniosku z dnia 15.06.2005
      r. zwróciło się do m.in. PODLASKIEGO WOJEWÓDZKIEGO KONSERWATORA ZABYTKÓW o
      zachowanie i objęcie ochroną skweru zieleni przy Ratuszu, wraz z m.in.
      zachowaniem murków wykonanych z fragmentów nagrobków żydowskich i upamiętnienie
      tego miejsca jako pamiątka po historycznych wydarzeniach związanych z m.in.
      istnieniem getta żydowskiego.
      • Gość: MARTM! Re: zaszuszone lipy,brak deptaka,klmastwa,afery,l IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.10.06, 14:06
        ^^ dlaczego nikt nie da banana temu frajerowi z zielonych?!
        • zewsi Re: zaszuszone lipy,brak deptaka,klmastwa,afery,l 07.10.06, 14:58
          Brak konsekwencji u administratorów.
          Spamerów powinni banować.
          • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: zaszuszone lipy,brak deptaka,klmastwa,afery,l 08.10.06, 19:16
            "zewsi" i innych cenzorów powinni banowac

            nasze komenatzrze sa na temat !
        • www.zieloni-bialystok.w.pl sam jestes frajerem cenzorze l 08.10.06, 19:16
          sam jestes frajerem cenzorze MARTM!
      • www.zieloni-bialystok.w.pl zasuszone lipy i murki 07.10.06, 14:07
        Murki wokół drzew przy ul. Lipowej i Rynek Kościuszki w Białymstoku wykonane z
        naruszeniem prawa budowlanego (zbyt blisko jezdni - z naruszeniem tzw. ”skrajni
        drogowej” - minimalnej odległości 50 cm od krawędzi jezdni wolnej od zabudowy),
        mające chronić drzewa przed samochodami odcinają też dopływ wody i powietrza do
        korzeni, co powoduje usychanie drzew - lip.
        Z informacji prasowych wynika, że firma Andrzeja Skupa w zamian za gwarancję
        uratowania drzew przed uschnięciem przeprowadziła prace na koszt Urzędu Miasta
        w Białymstoku w wysokości 120 000 zł, które okazały się nieskuteczne - drzewa
        uschły. Stanowi to rażąca niegospodarność. Warto dodać, że wcześniej Urząd
        Miasta w Białymstoku odmówił spełnienia wniosku STOWARZYSZENIA FEDERACJA
        ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU dotyczącego podlewania drzew, tłumacząc się brakiem
        środków finansowych - koszt kilkuset złotych, po czym po upływie kilku miesięcy
        próbując po fakcie ratować bezskutecznie usychające z braku wody drzewa wydał
        zupełnie niepotrzebnie sumę prawie sto razy większą - co najmniej 120 000 zł,
        zamiast rozebrać nielegalne murki, wykonane sprzecznie z prawem budowlanym,
        umożliwiając swobodny dopływ wody opadowej do systemu korzeniowego drzew co
        uchroniło by drzewa przed uschnięciem. Koszty te będą wielokrotnie większe,
        gdyż obecnie miasto poniesie koszty nasadzeń nowych drzew, które także uschną,
        ze względu na nielegalne murki, wykonane sprzecznie z prawem budowlanym,
        odcinające swobodny dopływ wody opadowej do korzeni drzew.
        O słuszności tezy, że to nielegalne murki, wykonane sprzecznie z prawem
        budowlanym są powodem odcięcia dopływu wody i uschnięcia drzew świadczy fakt,
        że drzewa przy tej samej ul. Lipowej 51 przy budynku Lasów Państwowych nie
        ogrodzone murkiem lecz zabezpieczone metalową kratą umożliwiająca swobodny
        dopływ wód opadowych są w świetnym stanie, natomiast większość drzew otoczonych
        murkami uschła, została wycięta lub zostanie wycięta. Dokumentacja
        fotograficzna tego faktu sporządzona przez STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W
        BIAŁYMSTOKU znajduje się pod internetowym adresem:
        www.zieloni.osiedle.net.pl/schnace-drzewa-lipowa-murki.htm i na stronach
        www.bialostocki-deptak.w.pl -o białostockim deptaku, historia, plany,
        koncepcje, projekty, wydarzenia, promocje
        W związku z powyższymi faktami domagamy się rozbiórki nielegalnych murków
        wykonanych sprzecznie z prawem budowlanym, zastąpienie ich przez elementy,
        które nie odcinają dopływu wody do korzeni drzew, np. kraty, płotki lub
        barierki (które mogą być połączone z elementami małej architektury jak np.
        ławki w związku ze sprawą, że ze względu na wieloletnie przekroczenie poziomu
        hałasu na ul. Lipowej i Rynek Kościuszki ulice te powinny być zgodnie z prawem
        przekształcone w deptak przez Urząd Miasta w Białymstoku, czego zresztą
        domagają się od wielu lat mieszkańcy, handlowcy i właściciele innych lokali
        usługowych, gastronomicznych itp. na tych ulicach).

        www.bialostocki-deptak.w.pl -o białostockim deptaku, historia, plany,
        koncepcje, projekty, wydarzenia, promocje
      • www.zieloni-bialystok.w.pl efekt tzw. studni akustycznej 07.10.06, 14:09
        ŻE ZE WZGLEDU NA HALAS deptak musi powstać w tym miejscu
        cały czas są glosy ze deptak lepiej utworzyć na Plantach itp. - (tam już i tak
        jest strefa piesza) – pozostawianie takich opinii bez komentarza wprowadza
        trochę w błąd gdyż:
        deptak W TYM MIEJSCU (na całym odcinku Lipowej i Rynek Kościuszki ) to nie jest
        kaprys czy fanaberia
        TYLKO PROSTY SKUTEK PRZEKROCZENIA HAŁASU NIEMOZLIWEGO DO ZMNIEJSZENIA PRZY
        RUCHU SAMOCHODÓW PO KOSTCE BRUKOWEJ – dlatego deptak musi powstać właśnie na
        tych ulicach (gdzie przekroczony jest hałas - a nie gdzie indziej)
        i to najlepiej na całym odcinku Lipowej i Rynek Kościuszki nie tylko na
        planowanym fragmencie
        uprości to układ komunikacyjny (Piłsudskiego stanie się główna ulicą) skończą
        się korki na Lipowej i w okolicach (ulica jest niedrożna) oraz polepszy układ
        tras autobusowych (zlikwidować będzie można nakładające się zbytecznie na
        siebie odcinki tras linii autobusowych).

        CO DO POZOSTAWIENIA SKWERU ZIELENI BĄDŹ WYCIĘCIA ZIELENI PRZY RATUSZU:
        STWORZENIE PUSTEJ PRZESTRZENI W TYM MIEJSCU spowoduje efekt tzw. studni
        akustycznej (mała zamknięta przestrzeń ograniczona ścianami okolicznych
        budynków ze wszystkich stron)
        Czyli zamiast spokojnego miejsca będzie hałas –
        Na miejsce imprez jak koncerty taki „mały ryneczek” się nie nadaje – lepiej
        ustawić np. scenę wprost na jezdni ul. Rynek Kościuszki bądź z drugiej strony
        Ratusza, gdzie w przyszłości można by utworzyć większy plac – (np. dd Ratusza
        do Katedry po zamknięciu skrzyżowania Rynek Kościuszki i Sienkiewicza).
        Lepiej także byłoby np. przenieść fontannę na skwer zieleni...
        Utworzenie dużego placu imprez w tym miejscu (czemu i tak przeszkadza ustawiony
        pośrodku Ratusz, o którego ewentualnym „usunięciu” jakoś nikt nie mówi) jest
        raczej niepotrzebne – Białystok ma już kilka NIEWYORZYSTANYCH miejsc na takie
        imprezy (np. Amfiteatr, plac przy Teatrze Dramatycznym itp.).
        Mały skwerek zieleni na którym można usiąść i odpocząć od gwaru rozmów, w
        czasie spaceru, zwiedzania i zakupów jest zaletą deptaka i jedynym takim
        akcentem w tej okolicy - pomników akurat nie brakuje, a skwerek zieleni to np.
        w czasie upałów nielicznie zacienione i nie narażone na upał miejsce.
        Zieleń na skwerze przy Ratuszu to pewien symbol Białegostoku jako miasta
        zieleni – tradycji odnoszącej się do założeń pałacu Branickiego – powinna być
        traktowana specjalnie poprzez np. odpowiedni dobór roślin także ozdobnych,
        ławek itp.

        Białystok jest jednym z niewielu miast w którym w Parkach nie ma publicznych
        bezpłatnych toalet (np. w Warszawie w parkach są kabinowe plastikowe przenośne
        toalety typu TOI TOI).
        • Gość: wert Re: efekt tzw. studni akustycznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 21:40
          zamknąć Lipową bo się korkuje i cały ruch na aleję. Pisał to chory czy pijany?
          w celu rozładowania korkow nalezy zwiększać przepustowość istniejacych ukladów u
          budować nowe a nie ograniczać istniejące. Aleja korkuje się też w godzinach
          szczytu, może by ją też zamykać np od 14 do 18?. Ten zielony jest jeszcze
          aktywistą, ale opuści rodzinne gniazdo, zacznie pracować, utrzymywać rodzinę to
          mu może te "ideały" się wyklarują i zrozumie, że to co czynił było śmieszne
          • www.zieloni-bialystok.w.pl zamiast 6 pasmowej al. Pilsudskiego :) 08.10.06, 19:15
            tylko typowi wiesniacy

            brukowa Lipowa uwazaja za :"główną ulice"

            zamiast 6 pasmowej al. Pilsudskiego :)
      • www.zieloni-bialystok.w.pl Wycinka drzew przy Ratuszu nie jest uzasadniona hi 07.10.06, 14:11
        Wycinka drzew przy Ratuszu nie jest uzasadniona historycznie - na zdjęciach
        przedwojennego Białegostoku odnajdziemy skwer zieleni z dorodnymi drzewami
        wokół fontanny przy Ratuszu. Projekt Wykonany przez biuro "Zetta" na zlecenie
        Urzędu Miasta byłby odpowiedni na pusty plac przy Domu Handlowym Central, gdzie
        obecnie lokalizuje się przystanki autobusowe (jarmarczne pseudo atrakcje jak
        postmodernistyczne szklane konstrukcje sprzeczne z barokowym charakterem
        Ratusza), natomiast przy Ratuszu, z pozostawieniem jedynie i tak chorych
        kasztanowców, pozbawiony wytyczenia drogi rowerowej, elementów małej
        architektury jak ławki, donice z kwiatami, schodami utrudniającymi poruszanie
        się osobom niepełnosprawnym itp. świadczy o kompletnej nieznajomości zasad
        planowania deptaków i stref pieszych. Więcej informacji, zdjęcia i społeczny
        projekt przebudowy deptaka: www.bialostocki-deptak.w.pl - o białostockim
        deptaku, historia, plany, koncepcje, projekty, wydarzenia, promocje, zdjęcia
        skweru drzew i zieleni przy Ratuszu przed wojną
        www.zieloni.osiedle.net.pl/przedwojenny-ratusz.htm
      • www.zieloni-bialystok.w.pl Bialostoczczanie za skwerem poprzez siedzenie 07.10.06, 14:14
        Bialostoczczanie glosuja za skwerem poprzez siedzenie

        gdy jest upalnie i gorąco = łąwki na skwerze sa zajęte

        a betonowy pustynny plac przy fontannie świeci pustkami
      • www.zieloni-bialystok.w.pl objęcie ochroną skweru zieleni 07.10.06, 14:14
        DOTYCZY: objęcie ochroną jako obiekt zabytkowy o specjalnej wartości
        historycznej skweru zieleni przy ul. Rynek Kościuszki w Białymstoku w
        sąsiedztwie Ratusza.

        Zwracam się o objęcie ochroną jako obiekt zabytkowy o specjalnej wartości
        historycznej skweru zieleni przy ul. Rynek Kościuszki w Białymstoku w
        sąsiedztwie Ratusza jako obiektu dokumentującego burzliwa historie miasta
        Białegostoku W OBECNYM KSZTAŁCIE.

        Na szczególna uwagę zasługują murki, wykonane z kamieni pochodzących z
        rozbitych nagrobków żydowskich - "macew", wykonane po II wojnie światowej.

        Stanowią wstrząsająca pamiątkę swego rodzaju barbarzyństwa, szczególnego
        znaczenia nabierającego w Białymstoku - mieście o tradycjach wielokulturowych,
        w którym przed II wojną światową ludność żydowska stanowiła do 70 % mieszkańców
        miasta.

        Szczególnej wymowy i stanowiące przejmujące ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń
        nabiera to miejsce - skwer zieleni jako symbol próby zacierania śladów po
        wymordowanej społeczności żydowskiej na skutek położenia skweru zieleni w
        sąsiedztwie terenów dawnego getta żydowskiego, zniszczonego podczas powstania,
        w tym pomnika w postaci symbolicznej pozostałości po spalonej synagodze -
        pogiętych od gorąca metalowych prętów kopuły, synagodze spalonej wraz z
        zamkniętymi w środku żywymi mieszkańcami getta.

        Niestety, podobnie jak po II wojnie światowej zatarto wspomnienie po ludnosci
        żydowskiej, traktując nagrobki jako podrzędny materiał budowlany, podobnie
        dzisiaj planuje się zatrzeć ślady takiego postępowania. Tymczasem nie
        wyciąganie wniosków z historii skazuje nas na jej powtarzanie - podobnie
        znacznie bardziej odpowiednie zamiast burzenia np. pomników komunizmu byłoby
        ich pozostawienie w formie ostrzeżenia i przestrogi na przyszłość. Wybudowany w
        Berlinie pomnik ofiar holocaustu w postaci abstrakcyjnych betonowych bloków
        podkreślających alienację, poczucie osamotnienia ginących ludzi wobec skali i
        bezwzględnej planowości holocaustu wydaje się równie wstrząsający i
        bulwersujący, nie pozwalając na obojętność, podobnie jak proponowane przez nas
        pozostawienie sprofanowanych nagrobków w postaci pomnika - przestrogi, ze
        stosowną pamiątkową tablicą informacyjną poruszającego wstydliwe kwestie dla
        poprzedniego pokolenia Polaków, które dziś próbuje zatrzeć ślady po panujących
        konfliktach narodowych, antysemityzmie i częściowym przyzwoleniu społecznym na
        holocaust opartym na niechęci do grup i jednostek o odmiennych poglądach,
        wyznaniu, tradycjach, zachowaniu. Przyczyny, mechanizmy prześladowania a także
        przyjmowane postawy - od wrogości, poprzez akceptująca taki stan rzeczy i
        przyzwalającą obojętność do przykładów sprzeciwu i pomocy prześladowanym -
        stanowią temat do nieustającej refleksji, i rozważań, bowiem życie w
        społeczeństwie codziennie skazuje nas na dokonywanie wyborów i wystawia na
        próbę tolerancję i szacunek dla odmiennych poglądów i zachowań, stanowiąc
        zawsze także ryzyko przyjmowania postaw nacechowanych niechęcią, nienawiścią, i
        wrogością, prowadząca do konfliktów i zbrodni, których przykładem eskalacji w
        skali masowej był holocaust.

        Ukrycie dzisiaj tak wstrząsającego pomnika powojennej obojętności Polaków, jak
        zatarcie śladów po żydowskim cmentarzu, postępowanie przypominające swoim
        zimnym wyrachowaniem gromadzenie i potraktowanie jako surowiec włosów
        zagazowanych w obozach koncentracyjnych ofiar w celu ich przemysłowego
        przetworzenia, podobnie jak potraktowanie jako materiał budowlany "z odzysku"
        tablic nagrobnych mieszkańców Białegostoku w celu zatarcia ich znaczenia w
        historii miasta stanowi gorzki przykład próby zafałszowania historii,
        wybielenia wstydliwych kart.

        Dlatego postulujemy ustanowienie skweru zieleni przy ul. Rynek Kościuszki w
        Białymstoku w sąsiedztwie Ratusza z murkami wykonanymi z pozostałości
        kamiennych tablic nagrobnych żydowskiego cmentarza jako obiektu dokumentującego
        burzliwą historię miasta Białegostoku - miejsca - pomnika, miejsca pamięci
        narodowej i ustanowienie ochrony jako zabytku i miejsca - symbolu historii.
      • www.zieloni-bialystok.w.pl slawni bialostoczczanie przeciwni wycince zieleni 07.10.06, 14:17
        slawni bialostoczczanie sa przeciwni wycince zieleni

        np: Paweł Małaszyński, Robert Panek, Krzysztof Sawicki...


        Białystok miastem zieleni!

        Uważamy, że Białystok powinien pozostać miastem zieleni, służącej mieszkańcom i
        upiększającej największe miasto regionu Podlasia. Stolica “Zielonych Płuc
        Polski i Europy”, “Miasto - Ogród” wokół Pałacu Branickich - “Wersalu Północy”
        była dotąd znana z unikalnych terenów przyrodniczych będących atrakcją
        turystyczną oraz wielu ogrodów i zieleni w całym mieście! Niestety była!

        W ciągu ostatniego roku w Białymstoku nie powstał żaden nowy park a już
        istniejące skwery, parki i zieleńce są zaniedbane, zaśmiecone i niebezpieczne
        ze względu na brak dozoru i oświetlenia. Zamiast pielęgnować, zasuszono i
        wycięto za to kilkanaście lip od których pochodzi nazwa głównej ulicy miasta -
        ul. Lipowej. Zmarnowano także 320 000 zł na sprzeczny z prawem projekt wycinki
        Skweru zieleni przy Ratuszu w Białymstoku.

        Zamiast przekształcenia w deptak ul. Lipowej i Rynku Kościuszki ( ze względu na
        wieloletnie przekroczenie poziomu hałasu), sprzeciwiono się utworzeniu w
        Białymstoku strefy pieszej – pasażu, charakterystycznego dla wszystkich znanych
        i cywilizowanych miast.

        Jednocześnie nie skorzystano z możliwości atrakcyjnej przebudowy i zmian
        podczas robót budowlanych na placu przy Domu Handlowym “Central” przy ulicy
        Liniarskiego w ramach modernizacji dróg ze środków Unii Europejskiej.

        Dodatkowo jeszcze, w ostatnim miesiącu możemy “podziwiać” szczyt dbałości o ład
        przestrzenny i dostosowanie do historycznego widoku na Białostocką Katedrę-
        Kościół Farny. Od strony narożnego budynku “Astorii”, wśród zabytkowych
        dwukondygnacyjnych budynków powstaje 5-ciokondygnacyjny wysokościowiec z
        betonu, który nie dość, że zasłania historyczny prospekt, to jeszcze swą formą,
        kształtem i zaproponowanym w projekcie wykończeniem dokładnie przypomina
        zabudowę lat 50-tych.

        Nie potrzebujemy więcej zaściankowości i barbarzyństwa! Bezładna zabudowa i
        brak zieleni w Białymstoku nie są popierane przez jego mieszkańców. Nasze
        miasto jest oszpecane, kosztem zieleni, zdrowia i komfortu życia jego
        mieszkańców!

        Jesteśmy przeciwni niszczeniu zieleni w Białymstoku, zasuszaniu lip, pomysłowi
        usunięcia Skweru zieleni przy Ratuszu!

        Białystok jaki pamiętamy, był i powinien pozostać miastem- ogrodem,
        nawiązującym do charakteru regionu “Zielonych Płuc Polski”; Białystok powinien
        być przyjazny ludziom, zachwycający turystów bogatą i wypielęgnowaną zielenią,
        z mądrymi rozwiązaniami urbanistyczno- przestrzenno- komunikacyjnymi, z
        deptakiem i drogami rowerowymi.

        Dopiero wówczas będzie obszarem atrakcyjnym turystycznie i ekonomicznie!

      • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: zaszuszone lipy,brak deptaka,klmastwa,afery,l 07.10.06, 14:18
        "Utworzenie knajpy która będzie zarabiać krocie w związku z brakiem deptaka i
        ogródków piwnych z zeszłego roku z namiastki deptaka na Lipowej i wycięcie
        zieleni i zamiast historycznego budynku miejskiej wagi przy Ratuszu to po
        prostu modyfikacja pomysłu z 1997 r Urzędu Miasta - McDonalds przy Ratuszu - z
        którego wycofał się sam McDonalds, bo nie mógł zrobić tam drive-in-a. Takie
        skandaliczne pomysły trafiają się w innych miastach, gdy jedni ustawiają drzewa
        w donicach na krakowskim rynku, paru cwaniaczków chciało nielegalnie wybudować
        w Krakowie hipermarket pod Rynkiem, co skończyło się wielkim skandalem "


        w Krakowie McDonalds miał tez powstac przy Rynku, i z trudem historycy do tego
        nie dopuscili

        wiadomosci.onet.pl/1338334,2677,kioskart.html
        wiadomosci.onet.pl/1338334,2677,kioskart.html?drukuj=1
        www.bialostocki-deptak.w.pl -o białostockim deptaku, historia, plany,
        koncepcje, projekty, wydarzenia, promocje


        POZOSTAWMY ZIELEŃ NA SKWERZE PRZY RATUSZU, URATUJMY USYCHAJĄCE LIPY, STWÓRZMY
        DROGĘ ROWEROWĄ NA DEPTAKU, USTAWMY WIĘCEJ ŁAWEK I POWIĘKSZMY DEPTAK

        Federacja Zielonych domaga się pozostawienia zieleni na skwerze przy Ratuszu,
        uratowaniu usychających lip przy ul Lipowej, wykonania drogi rowerowej przy
        planowanej przebudowie nawierzchni deptaka, ustawienia większej ilości ławek,
        modernizacji przystanków autobusowych, powiększenia deptaka od Kościoła Farnego
        do Kościoła Rocha i utworzenia w przyszłości dużego placu pomiędzy Ratuszem a
        Kościołem Farnym po wykonaniu objazdów centrum miasta i wyłączeniu z ruchu tego
        obszaru.


        LIPOWA BEZ LIP ? JAK URZĄD MIASTA ZASZUSZA, WYCINA DRZEWA NA BIAŁOSTOCKIM
        DEPTAKU POPRZEZ SPRZECZNE Z PRAWEM BUDOWLANYM MURKI ODCINAJĄCE DOPŁYW WODY, O
        MARNOTRAWIENIU PUBLICZNYCH PIENIĘDZY I PSEUDOEKSPERTACH KRADNĄCYCH SPOŁECZNE
        PIENIĄDZE. Czytaj więcej >> www.zieloni.osiedle.net.pl/schnace-drzewa-
        lipowa-murki.htm



        Białystok miastem zieleni !

        Uważam, że Białystok powinien pozostać miastem zieleni, służącej mieszkańcom i
        upiększającej największe miasto regionu Podlasia znanego z unikalnych terenów
        przyrodniczych będących atrakcją turystyczną i stolicą “Zielonych Płuc Polski i
        Europy”, “Miasto - Ogród” wokół Pałacu Branickich – “Wersalu Północy”

        W ciągu ostatniego roku w Białymstoku nie powstał żaden nowy park, zasuszono i
        wycięto za to kilkanaście lip od których pochodzi nazwa głównej ulicy miasta -
        ul. Lipowej i zmarnowano 320 000 zł na sprzeczny z prawem projekt wycinki
        skweru zieleni przy Ratuszu w Białymstoku, zamiast przekształcenia ul. Lipowej
        i Rynek Kościuszki w deptak ze względu na wieloletnie przekroczenie poziomu
        hałasu - utworzenie w Białymstoku strefy pieszej - deptaka, charakterystyczne
        dla wszystkich znanych i cywilizowanych miast.

        Jednocześnie nie skorzystano z możliwości atrakcyjnej przebudowy i zmian
        podczas przebudowy placu przy Domu Handlowym Central przy okazji modernizacji
        dróg ze środków Unii Europejskiej.

        Dość zaściankowości i barbarzyństwa, bezwładnej zabudowy w imię krótkotrwałych
        zysków kosztem zieleni, zdrowia i komfortu życia mieszkańców ! Dość
        niegospodarności, i braku wyobraźni !

        Protestuję przeciwko niszczeniu zieleni w Białymstoku, zasuszenia lip,
        pomysłowi usunięcia skweru zieleni przy Ratuszu !

    • Gość: bart gazecie nie pasuje i koniec IP: 83.151.32.* 07.10.06, 16:36
      jedyny pomysł tura który popieram, wyciąż, zaorać i ułożyć ładną płytę, bruk,
      albo coś co się kładzie na rynkach innych miast
      • Gość: wkoronkiewicz Re: gazecie nie pasuje i koniec IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.10.06, 23:44
        nie będę oceniał, czy pomysł jest dobry czy nie. jak widac z wpisów na tym
        forum, opinie są podzielone. dziwi mnie natomiast jedna rzecz. dlaczego pan
        prezydent podejmuje na kilka tygodni przed końcem urzędowania?
        przecież jego następca może mieć zupełnie inne zdanie na temat skweru.

        może priorytetem przyszłego wlodarza miasta będzie naprawa dziurawych dróg?
        może rozbudowa arterii komunikacyjnych? może będzie potrzebował pieniędzy z
        budżetu na inne cele?
        dlaczego zatem podrzucać mu takie kukułcze jajo?
        • kamilar Re: gazecie nie pasuje i koniec 07.10.06, 23:58
          To jest fakt, że władza nie powinna podejmować ważnych decyzji z końcem
          kadencji. Jednak ta decyzja byla podjęta ponad rok temu.
          • koczisss Re: gazecie nie pasuje i koniec 08.10.06, 10:23
            Właśnie. Rok przed końcem kadencji, to już jej koniec?
            Chyba, że w zielonych głowach to oznacza, ale to już ich problem:)
            • Gość: ekoskop Re: gazecie nie pasuje i koniec IP: *.neto.pl 08.10.06, 10:59
              Niszczyciele przyrody! Won!
              • Gość: *.neto.pl Re: gazecie nie pasuje i koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 11:25
                Dajcie szansę ekoskopowi.
                Niepełnosprawni w życiu - pełnosporawni na forum.
            • www.zieloni-bialystok.w.pl decyzja i to z naruszeniem prawa 08.10.06, 19:19
              decyzja została podjeta teraz i to z naruszeniem prawa
          • www.zieloni-bialystok.w.pl nie wiesz a piszesz 08.10.06, 19:20
            jaka decyzja ? nie wiesz a piszesz
        • www.zieloni-bialystok.w.pl wycinka=okazja by ukrasc 3 mln zł 08.10.06, 19:18
          bo to ostatnia okazja by ukrasc 3 mln zł na przezanczone przebudowe Lipowej
          przez znajomwe firmy budowlane
      • www.zieloni-bialystok.w.pl producencie betonu ile zarobisz ? 08.10.06, 19:17
        PRODUCENCIE BETONU I POLBRUKU ILE NA TRYM ZAROBISZ ?
        • nekroskop88 Re: producencie betonu ile zarobisz ? 08.10.06, 19:21
          Ty to masz beton zamiast mózgu:-)
    • Gość: delfin plac miejski - śmiechu warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 12:24
      Czy szanowni forumowicze i inni zwolennicy idei placu miejskiego zdają sobie
      sprawę z jego wielkości? Przecież on jest jak boisko szkolne!!! W 300-
      tysięcznym mieście chcecie organizować plac miejski, na którym będzie można
      zorganizować co najwyżej apele szkolne?

      Chcecie zrobić z Białegostoku drugi Kraków? Przecież nasze miasto nigdy nie
      będzie nawet dwudziestym Krakowem, bo nie ma takiej możliwości. Białystok ma
      szczęście być stolicą Zielonych Płuc Polski i powinien to wykorzystać. To jest
      szansa, żebyśmy mieli miasto jedyne w swoim rodzaju. Miasto, do którego turyści
      będą przyjeżdżać właśnie dlatego, że jest inne. Ale tą inność trzeba
      pielęgnować, dbać o nią, a nie bezmyślnie kopiować cudze rozwiązania.
      • zewsi Re: plac miejski - śmiechu warte 08.10.06, 12:30
        A ja szanownemu forowiczowi Delfinowi wskażę przykład rynku w Olsztynie, który
        jest jawnym dowodem na to, że plac miejski nie musi być wielkości lotniskowca,
        aby spełniał swoją rolę.
        • natt Re: plac miejski - śmiechu warte 08.10.06, 12:35
          zewsi napisał:

          > A ja szanownemu forowiczowi Delfinowi wskażę przykład rynku w Olsztynie, który
          > jest jawnym dowodem na to, że plac miejski nie musi być wielkości lotniskowca,
          > aby spełniał swoją rolę.
          Ze wsi, ale my mamy w mieście co najmniej dwa miejsca doskonale nadające się
          na plac miejski i to znacznie lepszy niż skwer obok ratusza. W dodatku oba
          położone w centrum.
          Pierwszy to rynek sienny, na którym na prawdę można stworzyć bardzo klimatyczny
          i urokliwy plac. Drugie - to plac inwelidów, zajęty dzisiaj przez bazar na
          jurowieckiej.
          • nekroskop88 Re: plac miejski - śmiechu warte 08.10.06, 12:36
            Ewentualnie pozostają jeszcze Krywlany.
            • Gość: MARTM! Re: plac miejski - śmiechu warte IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 12:42
              o własnie, krywlany! i tak nic tam nie powstanie przez kolejne 50 lat, więc spokojnie mozna zrobić tam tymczasowy plac miejski (miejsko-wiejsko-przyrodniczy ?), wszak tak samo zrobiono z placem inwalidów, do tej pory jest bowiem 'tymczasowo' zajmowany przez ruchomą galerię warzywno-szmatową

              :)
              • zewsi Re: plac miejski - śmiechu warte 08.10.06, 12:44
                Można też organizować na Krywlanach koleje rocznice śmierci, a w niedalekiej
                przyszłości pewnie i kanonizacji Karola Wojtyły.
          • zewsi Re: plac miejski - śmiechu warte 08.10.06, 12:43
            Ja widzę rynek przy Ratuszu jako miejsce deptakowo-kawiarenkowo-turystyczne, nie
            jako typowy plac miejski, więc (według mnie) Plac Inwalidów odpada. A Sienny
            Rynek? Po pierwsze jest ogromniście zaniedbany, a po wtóre okolice Siennego są
            przeznaczone w planach na białostockie city i jakoś tak dziwnie by wyglądał taki
            klimatyczny rynek w towarzystwie wysokich budynków.
          • kamilar Re: plac miejski - śmiechu warte 08.10.06, 12:54
            To ja proponuję na inwalidów zrobić partk a pod ratuszem, w tradycyjnym miejscu
            placów i rynków. A Białystok nie musi być drugim Krakowe, wystarczy by nie był
            drugim Pcimiem Dolnym.
      • Gość: MARTM! Re: plac miejski - śmiechu warte IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 12:45
        Gość portalu: delfin napisał(a):
        Miasto, do którego turyści
        >
        > będą przyjeżdżać właśnie dlatego, że jest inne. Ale tą inność trzeba
        > pielęgnować, dbać o nią, a nie bezmyślnie kopiować cudze rozwiązania.

        Nie bedą przyjeżdżać i basta. Żaden frajer nie zatrzyma się tutaj na dłużej niz na kilka godzin, bo nie ma po co! nasze miasto traktuje się jako bazę wypadową do mniejszych i ciekawszych okolic, natomiast w samym Białymstoku oprócz fary i branickich (zresztą nieudostępnionych dla zwiedzających) nie ma tu nic do oglądania, ja chcę mieć reprezentatywny plac dla mieszkańców, a nie las dla teoretycznych, wirtualnych turystów (wladze robią nam zresztą niesłychaną reklamę na skalę krajową!)

        i nikt tu nie powiedział, że rózna do krakowa, wrocka, poznania czy gdańska, poprostu namiastka cywilizacji i dobrego standardu jeszcze nikomu nie zaszkodziły
        • Gość: MARTM! Re: plac miejski - śmiechu warte IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 12:48
          aha, jeszcze gwoli ścisłości, żeby uprzedzić wcześniejsze dogadywania - mam na myśli turystów tych najpopularniejszych - zobacz, wypij, wyjedź, pomijam mój typ zwiedzania - ulica po ulicy, dom po domie, budynek po budynku
        • Gość: delfin Re: plac miejski - śmiechu warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 13:11
          Gość portalu: MARTM! napisał(a):
          > Nie bedą przyjeżdżać i basta. Żaden frajer nie zatrzyma się tutaj na dłużej
          niz
          > na kilka godzin, bo nie ma po co! nasze miasto traktuje się jako bazę wypadową
          > do mniejszych i ciekawszych okolic, natomiast w samym Białymstoku oprócz fary
          > i branickich (zresztą nieudostępnionych dla zwiedzających) nie ma tu nic do
          ogl
          > ądania

          MARTM!
          Zaskoczę Cię, ale się z Tobą zgadzam. O to mi mniej więcej chodzi, że Białystok
          nigdy nie będzie atrakcją turystyczną jak Kraków czy mniejszy Toruń. Jedyną
          szansą jest to, że się czymś wyróżnimy. A jeślli nie to dobrze by było, żeby
          chociaż Białystok był atrakcyjnym miejscem dla mieszkańców. Dlatego właśnie
          zieleń w mieście jest bardziej uniwersalna niż takie "zabytki" jak np. kostka
          brukowa na Lipowej. Lepiej się żyje w mięście, które poza zaletami związanymi
          ze swoją wielkością ma jeszcze czyste powietrze. I dlatego o tą zieleń, którą
          mamy powinniśmy dbać.

          Co do placów miejskich - mamy dziedziniec Pałacu Branickich (większy) i plac
          przed Teatrem Węgierki (kameralny). Zaletą ich obu jest to, że są puste.
          Zresztą dziedziniec pałacowy jest o wiele bardziej atrakcyjny niż ten placyk za
          ratuszem.
          • Gość: MARTM! Re: plac miejski - śmiechu warte IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 13:51
            > MARTM!
            > Zaskoczę Cię, ale się z Tobą zgadzam. O to mi mniej więcej chodzi, że Białystok
            >
            > nigdy nie będzie atrakcją turystyczną jak Kraków czy mniejszy Toruń. Jedyną
            > szansą jest to, że się czymś wyróżnimy. A jeślli nie to dobrze by było, żeby
            > chociaż Białystok był atrakcyjnym miejscem dla mieszkańców. Dlatego właśnie
            > zieleń w mieście jest bardziej uniwersalna niż takie "zabytki" jak np. kostka
            > brukowa na Lipowej. Lepiej się żyje w mięście, które poza zaletami związanymi
            > ze swoją wielkością ma jeszcze czyste powietrze. I dlatego o tą zieleń, którą
            > mamy powinniśmy dbać.
            >
            > Co do placów miejskich - mamy dziedziniec Pałacu Branickich (większy) i plac
            > przed Teatrem Węgierki (kameralny). Zaletą ich obu jest to, że są puste.
            > Zresztą dziedziniec pałacowy jest o wiele bardziej atrakcyjny niż ten placyk za
            >
            > ratuszem.


            cuż, mnie najbardziej boli, że owe drzewa (krzewy, jak krzewy) są w takim miejscu jakim są, pijaczki to kwestia drugorzędna, da się przecież dopilnować tam porządku jakims tam nakładem pracy, ale ta przestrzeń, choć mała, mogłaby się wznieść poza nasze szare myslenie o jakości przestrzeni wokół nas, i nawet tak szczytna ideologia jaką jest chronienie oryginalności, czegoś nietypowego w tym przypadku jest nietrafiona z 2 głównych powodów - 1. to fakt, że owe zalesienie nastapiło sztucznie i z niewiadomych logicznie powodów (po wojenie, jak ktoś wcześniej napisał)
            2. powód to poprostu tego wszystkiego jakość, bowiem nawet po zainwestowaniu w pielęgnację, co byśmy przez to zyskali ? oprócz przyjemnego chłodu i miejsca do posiedzenia dla osób wrażliwych na piękno przyrody (nie można tego zrobic na plantach ?) tudzież ceniących relatywnie większą niż w przypadku odkrytego placu intymność (w centrum miasta intymność to chyba jakis paradoks ?)

            dla mnie poprostu brakuje jasnego centrym miasta, punktu spotkań ludzi obcych i mieszkańców, punktu odniesienia do zwiedzania innych przybytków architektury, miejsca ładnego, reprezentatywnego i w miarę podchodzacego pod standardy wytyczone przez historię architektury wogóle (a nie 50 lat temu przez zniekształconych przez modernistyczne i utopijne idee planistów)

            cuż, konflikt interesów ? ja bym wolał, by miasto Białystok było kojarzone nie z oryginalnych fanaberii planistów (choć przykład żubrów w mieście to skrajna postać zniekształconego stereotypu będąca przedmiotem prześmiewisk, a nie porządania czegoś charakterystycznego, oryginalnego) a raczej czegoś uniwersalnie atrakcyjnego i ładnego, takze pod względem architektury, tutaj zresztą swietnie pasuje plan zagospodarowania tego placu z wkomponowanymi schodami ku suraskiej i charakterystycznej szklanej wadze w centralnym jego punkcie

            na forum, na którym się udzielam (skyscrapercity.com) nawet zwykli użytkownicy, bez magistrów inżynierii, urbanistyki czy architektów widzą jasne róznice między tkanką miejską a małomiasteczkową (niska zabudowa uwarunkowana historycznie za cara) lub chociazby przykład właśnie tego placu pod ratuszem...

            co do placu przy teatrze węgierki czy branickich - niech sobie tam będą i służą, jak najbardziej są to atrakcyjne miejsca i nikt im tego nie odmówi, aczkolwiek wszędzie wokół jest piękna roślinność, i patrząc przez ten pryzmat chronienie zaniedbanych drzew i krzaczków (w ilości zresztą bardzo małej w porównaniu z niedaleko leżącymi parkami), wydaje się raczej śmieszne (że o fakcie totalnej pomyłki w jej lokalizacji nie wspomnę) ...
            • www.zieloni-bialystok.w.pl kamera, oswietlenie i patrol policji 08.10.06, 19:21
              dlaczego nie ma na skwerze kamery, oswietlenia i co pol godziny patrolu
              policji - strazy miejskiej ?
        • www.zieloni-bialystok.w.pl 2 x wiecej turystow w Bialowiezy niz w Augustowie 08.10.06, 19:22
          wiesz dlaczego tylu turystow jedzie do Bialowiezy ? Nawet 2 x wiecej niz do np.
          Augustowa ? wiedza ze atrakcja jest przyroda nie beton

          Bialosytocki zascianek www.zasciankowosc.w.pl
          • nekroskop88 Re: 2 x wiecej turystow w Bialowiezy niz w August 08.10.06, 19:25
            > Bialosytocki zascianek www.zasciankowosc.w.pl

            pozostanie zaściankiem dzięki zielonym
          • kamilar Re: 2 x wiecej turystow w Bialowiezy niz w August 08.10.06, 19:36
            A wiesz ilu turystów jeździ do Krakowa?? Wiedzą, że "beton" jest lepszy od bagna
            i komarów.

            Porównanie skwerku do Białowieży jest śmieszniejsze niż porównanie Białego
            doKrakowa:)
            • Gość: MARTM! Re: 2 x wiecej turystow w Bialowiezy niz w August IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 21:19
              kamilar napisał:
              > Porównanie skwerku do Białowieży jest śmieszniejsze niż porównanie Białego
              > doKrakowa:)

              ^^ podziwiam Cię Kamiliar, że masz siłę to czytać :D
          • Gość: MARTM! Re: 2 x wiecej turystow w Bialowiezy niz w August IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.10.06, 21:46
            Ty mnie nie ucz kto gdzie po co jeździ, bo jak ktoś jedzie na kresy wschodnie, to jedzie zobaczyć naturę, orientalizm i lokalną kuchnię, a kto chce zobaczyć dobrą architekturę, jedzie do większych ośrodkwóe niż nasz prowincjonalny Białystok (tak!, właśnie przez jurowieckie, takie skwerki nasze miasto ludzie postrzegają jako ekhem, moze nie będę pisać, kazdy wie), i zamiast zrobić z niego małą perełkę regionu, wersal zielonych płuc polski, to robi się z niego syf podlasia! a powtórzy Ci to każdy kto był choć raz w tym mieście! ja sam do białowieży pojechałem zobaczyć to co mi najcenniejsze - lokalną architekturę! a w szczególności dawny i obecny park z zachowanymi starymi zabudowaniami, żebra żubra i puszcza to dla mnie tylko wspomnienia i sentyment, choć nie ukrywam, że jedyny w swoim rodzaju
    • nekroskop88 Re: Drzewa szkodzą władzy 10.10.06, 08:36
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061010/BIALYSTOK/61009008
      • anka1 Re: Drzewa szkodzą władzy 10.10.06, 08:49
        wybory samorzadowe niedaleko a pan Sawicki ma 2 tysiace glosow mniej.
        • Gość: wkoronkiewicz Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.10.06, 10:20
          pan sawicki jako wiceprezydent zbyt niefrasobliwie podchodzi do opini
          mieszkańców miasta. zapomina najwidoczniej, że funkcja którą sprawuje to przede
          wszystkim reprezentowanie interesów białostoczan. a nie działanie przeciwko
          ich woli. skoro kilka tysięcy ludzi wyraziło swój sprzeciw wobec niszczenia
          skweru, decyzje w tej sprawie nie powinny zapadać bez społecznych konsultacji.
          tymczasem nie przypominam sobie, aby do takich doszło.
          koronnym argumentem pana sawickiego jest "decyzja zapadła już dawno i nie
          będziemy jej zmieniać".
          panie wiceprezydencie, tyle razy zmieniano projekt owego placu: to zamykano dla
          ruchu ulicę, to znów otwierano, proponowano szklane kramnice z knajpa w
          podziemiach, potem zamieniano ową knajpe na punkt informacji turystycznej,
          potem w ogóle rezygnowano z kramnic, projekty zmieniano tak czesto, że choc
          śledziłem sprawę uważnie, w końcu zupełnie się już pogubiłem. pogubił sie
          chyba też sam architekt i na lamach prasy powiedział, iż myslal że siada do
          szachów, a obecnie to już raczej gra w warcaby.

          panie prezydencie, niech pan nam zatem nie opowiada o decyzjach, których
          zmienić nie można. niech pan nie opowiada, że zapadła ona już dawno. bo
          podpisaliście ową decyzję na krótko przed końcem swojego urzędowania.

          tymczasem 12 listopada ludzie wybiorą waszego nestępcę i może on miec zupełnie
          inne priorytety niż niszczenie skweru.
          sama wycinka będzie kosztowała mieszkańców ok.840 tysięcy zł. a dalsze koszty?
          być może człowiek, który od was przejmie urząd postanowi przeznaczyć te
          pieniądze na inne potrzeby miasta. być może będzie to osoba, która rozumie, że
          została powołana na swój urząd głosami mieszkańców miasta i dlatego powinna owe
          głosy respektować.
          • zewsi Re: Drzewa szkodzą władzy 10.10.06, 12:06
            Zarządzanie polega także na podejmowaniu niepopularnych decyzji, często wbrew
            woli jakiejś grupy.
            Zrobić wszystkim dobrze potrafi tylko prostytutka i andrzej Lepper.
            A jeśli nie podoba się komuś działalność pana prezydenta, to zawsze można
            odwołać go w drodze referendum.
            • anka1 Re: Drzewa szkodzą władzy 10.10.06, 13:17
              decyzja o wycieciu zieleni zostala podjeta w sierpniu czyli 4 miesiace przed
              koncem kadencji. dlaczego pan T. nie byl tak odwazny wczesniej ? bo za
              przeproszeniem teraz to mu wyborcy "nagwizdac moga" ? i jesli jestesmy przy
              niepopularnych decyzjach : dlaczego pan T. nic nie zrobil w sprawie likwidacji
              tego czegos przy Jurowieckiej ? bal sie ze zgnilym pomidorem od kupcow
              dostanie ? latwiej drzewa wyciac niz zadzierac z handlujacymi na bazarze,
              prawda ? to ja mu zycze,zeby jakies drzewo sie kiedys za wycietych braci
              zemscilo.
              • Gość: wkoronkiewicz Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.10.06, 21:19
                www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5087&f=8&gal=
                • bialostoczanin Re: Drzewa szkodzą władzy 12.10.06, 21:32
                  ciekawe czy prócz prezydenta komuś te drzewa komuś oś widzenia zawężają :)

                  chyba żeby nie pismo prezydenta nikt by na tak genialną myśl przez 100 lat nie
                  wpadł .
          • Gość: azp11 Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 12.10.06, 21:46
            A mi jest po prostu żal tego skweru. To jedno z ładniejszych miejsc w mieście.
      • Gość: MARTM! Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.10.06, 22:02
        nekroskop88 napisał:

        > www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061010/BIALYSTOK/61009008

        i standardowo, zgodnie z białostocką tradycją z wielkich planów zostaje kupa, kupa powyborcza, bo kiełbasa przedwyborcza już niedługo, może ktoś zechce posadzić kolejne drzewa ?
    • areiw_a1 Drzewa szkodzą władzy 19.10.06, 08:42
      Zamiast 13 drzew pod topór ZAPEWNIć PRACę (13) trzynastce tzw.MENELI(ich jest
      nawet chyba mniej)i ZOSTAWIć DRZEWA.Białystok JEST metropolią zieloną a nie
      betonową - można będzie rzec wszem i wobec. To nadzwyczajne że pomimo betonu
      dookoła - one rosną. To jest i będzie atrakcją turystyczną :)
      PS. Co zrobili decydenci aby Ci osobnicy zostali wycofani
      z CENTRUM? A TZW.MENELE są wiekowi - zejdą . Natomiast nie mieści
      mi się w głowie, że podczas ubiegłorocznego DEPTAKOWANIA - na skwerku , na
      trawie zainstalowano "dmuchankę" dla dzieci przywiązując ją do drzew _ och to
      było bardzo wychowawcze (dzieci skaczą po dmuchance bo tata i mama... brak słów.
      Czy ta reszta drzew niby pozostająca przy życiu ma służyć za uchwyty ? Kto w
      okresie deptakowania wydał pozwolenie na niszczenie zieleni ? A później
      zdziwienie że rośliny chorują !? Ile czasu rosną drzewa czy drzewka ?
    • Gość: adik Re: Drzewa szkodzą władzy IP: *.elpos.net 19.10.06, 23:27
      zieleń przyciąc i uporządkować, spowodować / dla bojaźliwych / częstrze patrole
      skwerku. Nie dajmy z tego miłego miejsca zrobić brukowej pustyni. Z moich
      spostrzeżeń wynika, że nie tylko p. HANUSZ / właściciel jednego z lokali w tym
      rejonie / ma w tym znakomity cel. Są z nim też inni, którym równiez bardzo
      zależy na "zabrukowaniu " skwerka przy Ratuszu.
      Ponadto władze będa miały dużo miejsca na procesje, msze, uroczystości wojskowe
      z kompania podstarzałych ułanów itp.
      Totalna bzdura kompleksowej przebudowy skwerka. Ciemnogróg!!!
      • koczisss Re: Drzewa szkodzą władzy 19.10.06, 23:34

        Idź lepiej na Jurowiecką po sowiecka herełkę, a później na tenże skwerek w celu
        skonsumowania jej ciemnogrodzianie jeden!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka