Dodaj do ulubionych

Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchleje

19.12.06, 22:22
małe sprostowanie: zamiast sztucznej choinki proponujemy odwiedziny
prawdziwej - w lesie, a zamaist karpia nie proponujemy pstraga, lecz potarwy
wegetariańdskie-postne wigilijne BEZ RYB I BEZ MIESA

Spójrz na zdjęcia i filmy z raportu o grudniowej masakrze karpi "Niemy krzyk"
www.ryby.raport.empatia.pl/
Obejrzyj "Krótki film o zabijaniu karpi" empatia.pl/str.php?
dz=45&id=288

www.klubgaja.pl/zwierzeta/karpie/

Zapraszamy na nową stronę internetową dotyczącą sprzedaży karpi! Strona to
owoc koalicji tworzonej przez Vivę i Svobodę Zvirat z Czech. U naszych
południowych sąsiadów również ma miejsce okrutna sprzedaż karpi.
Postanowiliśmy, że będziemy działać razem - międzynarodowa kampania ma
większe szanse na powodzenie. Strona poza wersją polską i czeską jest również
w języku angielskim a wkrótce w słowackim. Jeśli macie przyjaciół za granicą
podzielcie się z nimi naszymi materiałami! Szczególnie polecamy kolędę,
która jest w dziale „download". Wkrótce pojawią się krótkie spoty telewizyjne
oraz film z Mają Ostaszewską na temat karpi oczywiście. www.krwaweswieta.pl

Blues karpia Andrzej Elżanowski Autor jest prof. dr. hab., kierownikiem
Zakładu Zoologii Kręgowców w Instytucie Zoologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Tekst pochodzi z: POLITYKA nr 48 (2582), 2 grudnia 2006


"Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest
rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę" – głosi
artykuł 1 ustawy o ochronie zwierząt. Trudno o większą kpinę z tego prawa niż
świąteczna sprzedaż karpi!"
Zbliża się kolejna wigilijna rzeź: 14-17 milionów polskich i pewno drugie
tyle czeskich i słowackich karpi przejdzie przez wielodniową udrękę
spuszczania stawu, transportu, stłoczenia i przyduszenia w kadziach przed
sprzedażą, często w zakrwawionej wodzie (bo szarpanie i podnoszenie za
wieczka skrzelowe powoduje rany), nabierania czerpakami, rzucania na wagę i
pakowania do plastikowej torby. Do tego etapu wszystkie ryby doświadczały
równie brutalnego traktowania, a szczęście miały tylko te słabsze, które
skończyły życie wcześniej. Więcej od szczęścia zależy po przybyciu do domu
przeznaczenia: niektóre zwierzęta mają szansę ostatni raz rozprostować się
wannie, a inne muszą pozostawać do śmierci skręcone w kubełku z litrem wody.
Niezależnie od sposobu przetrzymywania, jedne będą miały szczęście umrzeć
zabite sprawiedliwie, ale inne, nieudolnie ogłuszone, obudzą się pod nożem...
Karpie należą do grupy ryb zwanej kościstymi (Teleostei), która powstała w
późnym triasie, prawie równocześnie ze ssakami, i pod względem rozwoju układu
nerkowego, zwłaszcza mózgu i złożoności motywowanych, tzn. zachodzących z
udziałem wiadomości (a nie zaprogramowanych) zachowań, jest porównywalna z
niektórymi ssakami.

Ryby dzielą z nami podstawowe elementy systemu motywacyjnego, który
ewolucyjnie jest źródłem wszelkich doznań pozytywnych i negatywnych. Ryby
mają w mózgu tzw. układ nagrody, który generuje pozytywne doznania i który
funkcjonuje przy udziale dopaminy - dzięki temu podobna do dopaminy
amfetamina powoduje przyjemne doznania u nas i najwyraźniej u ryb, które
wykonują różne zadania, aby ją dostać. Ryby mają te same zakończenia bólowe
(A i C) co ssaki i odczuwają ból, co eksperymentalnie udowodnili naukowcy ze
znanego szkockiego Instytutu Roślin (w którym sklonowano owcę Dolly). Na
przykład ryby, którym wstrzyknięto substancję drażniącą pod skórę szczęk,
unikają pobierania pokarmu. W mózgu ryb działają opioidy, dlatego morfina
uśmierza ból również u ryb.

Ryby mają odpowiednik ciała migdałowatego i odczuwają strach, który hamowany
jest benzodiazepinami (substancje czynne środków uspokajających). Ból, strach
i inne negatywne doznania, od których nie można się uwolnić, powodują stres,
który u ryb przejawia się tak samo jak u innych kręgowców, tzn. wydzielaniem
hormonów rdzenia nadnerczy (adrenaliny, noradrenaliny) i kory nadnerczy
(kortykosteroidów), a także utratą wagi ciała (co przy 20-25 tys. ton karpi
sprzedawanych na jedne święta oznacza wymierne straty finansowe).

Ryby potrzebują około jednego dnia, aby wrócić do równowagi po chwytaniu
oraz/lub transporcie. Świąteczne karpie nie mają na to szansy choćby dlatego,
że samo stłoczenie wywołuje u nich stres. Dr A.S. Chase z Rowland Institute
for Science (Cambridge, Massachusetts, USA) wykazał, że karpie są wrażliwe na
muzykę i mają zadziwiającą zdolność kategoryzacji stylów muzycznych, w
szczególności odróżniania bluesa od klasyki, niezależnie od instrumentów,
wykonawców i innych zmiennych. Trzeba przyznać, że przynajmniej muzyki
supermarkety karpiom nie szczędzą. Zwierzęta miotają się w brudnej wodzie i
na wadze przy wzniosłych dźwiękach "Chwała na wysokości" i "In Excelsis Deo".
Chciałoby się wierzyć, że te niebiańskie śpiewy nie tylko zachęcają katolicki
naród do zakupów, ale uśmierzają cierpienie wszystkich boskich stworzeń. Za
ryby modlił się podobno św. Antoni z Padwy (1195-1231), młodszy brat zakonny
św. Franciszka, ale nic to rybom nie pomogło, bo obecni duchowi gospodarze
Bożego Narodzenia w przeważającej większości demonstrują obojętność nie tylko
dla losu ryb, ale wszystkich innych zwierząt.

W 2002 r. rozgorzała debata na temat łowienia ryb na żywca, to znaczy
nadziewania na haczyk żywej ryby jako przynęty. Miesięcznik "Wiadomości
Wędkarskie" opublikował wypowiedzi czterech prominentnych wędkarzy.
Profesorowie Zbigniew Religa i Andrzej Witkowski (ichtiolog z Uniwersytetu
Wrocławskiego) wypowiedzieli się przeciwko tej praktyce. Za łowieniem na
żywca wypowiedział się uważany za oświeconego hierarchę rektor Papieskiej
Akademii Teologicznej w Krakowie bp Tadeusz Pieronek, który nie tylko nie
widzi nic złego w nadziewaniu żywej ryby na haczyk, ale uważa, że ?świat
upadł na głowę", jeżeli tę praktykę nadziewania żywego kręgowca na haczyk
kwestionuje. W każdym razie zakaz łowienia na żywca w 2003 r. został
zniesiony rozporządzeniem ministra rolnictwa.

Fascynująca jest psychologia świątecznego znęcania się nad Karpiami, w które
dorośli wciągają dzieci, jakby chcieli je do czegoś przyuczyć. W Czechach
spuszczanie stawów stało się rytuałem, w którym biorą udział wycieczki
szkolne! W polskich supermarketach wielokrotnie obserwowałem, jak zadowoleni
z siebie ojcowie podnoszą dzieci, by pokazać im rzucające się ryby i
zachęcają do wyboru osobników do zjedzenia. U części dzieci wywołuje to
widoczne cierpienie zastępcze, określane przez psychologa M.L. Hoffmana jako
empatyczny dystres. U starszych, powyżej 10 lat, dochodzi do tego poczucie
krzywdy i niesprawiedliwości, zaczynają stawiać pytania, na które odpowiedzi
są zwykle głęboko demoralizujące. 12-letni chłopiec, który przeżył szok na
widok masakry karpi w jednym z warszawskich supermarketów Tesco, otrzymał w
końcu szczerą odpowiedź od przedstawicielki supermarketu: "Może to okrutne,
ale taka jest w Polsce tradycja, że przed świętami każdy musi mieć w domu
żywego karpia". Na szczęście już nie każdy i mam nadzieję, że obecna
większość stanie się za kilka lat mniejszością, która przestanie zatruwać
radosny nastrój świąt.

Artykuł 1 ustawy o ochronie zwierząt głosi, że zwierzę, jako istota żyjąca,
zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Może więc IV Rzeczpospolita
wprowadzi prawo i przyzwoitość (choćby minimalną, bo o sprawiedliwości w tej
materii nie można nawet marzyć) również w stosunku do tych zwierząt? Żadna
tradycja nie jest usprawiedliwieniem dla barbarzyństwa i okrucieństwa - gdyby
była, to należałoby tolerować kanibalizm, do niedawna element kultury
niektórych ludów. Wszystkie ryby na sprzedaż mogą i powinny być szybko
uśmierca
Obserwuj wątek
    • www.zieloni-bialystok.w.pl cd: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 19.12.06, 22:24
      Wszystkie ryby na sprzedaż mogą i powinny być szybko uśmiercane zaraz po
      odłowie. Ostatecznie skorzystają na tym również sami hodowcy i sprzedawcy,
      którzy unikną strat spowodowanych transportem i przetrzymywaniem żywych ryb, a
      także narastającej krytyki w mediach i problemów z PR. Stracą na tym tylko ci,
      którzy lubią zabijać i przyuczać do tego dzieci, ale to chyba byłby jeszcze
      jeden zysk dla nas wszystkich.

      "ŚWIĄTECZNE CHOINKI DO LASU" - usychajace w domach choinki to pozaborcza
      niemiecka tradycja - NASZ STOSUNEK DO PRZYRODY, TRADYCJE, ZACHOWANIA, HARMONIA
      ZE ŚWIATEM www.zieloni.osiedle.net.pl/23122004-choinki.htm
      "DAJ KARPIOWI ŚWIĘTY SPOKÓJ" www.zieloni.osiedle.net.pl/2012004-dzien-
      ryby.htm

      W WIGILIĘ ZWIERZĘTA MÓWIĄ LUDZKIM GŁOSEM? KWIK ROZPACZY !
      www.zieloni.osiedle.net.pl/15122004-swinki.htm
      WEGETARIAŃSKIE ŚWIETA, JEZUS I PIERWSI CHRZEŚCIJANIE TO WEGETARIANIE - NA
      OSTATNIEJ WIECZERZY JEZUS ZASTĄPIŁ OFIARĘ BARANA DZIELENIEM CHLEBA, A JEGO KREW
      WINEM,I NAKAZAŁ TO CZYNIĆ NA JEGO PAMIĄTKĘ zieloni.osiedle.net.pl/vege-
      swieta.htm

      • www.zieloni-bialystok.w.pl postne potarwy=bez ryb i miesa 19.12.06, 22:26
        WEGETARIAŃSKIE ŚWIETA, JEZUS I PIERWSI CHRZEŚCIJANIE TO WEGETARIANIE - NA
        OSTATNIEJ WIECZERZY JEZUS ZASTĄPIŁ OFIARĘ BARANA DZIELENIEM CHLEBA, A JEGO KREW
        WINEM,I NAKAZAŁ TO CZYNIĆ NA JEGO PAMIĄTKĘ zieloni.osiedle.net.pl/vege-
        swieta.htm

        • www.zieloni-bialystok.w.pl poprawny link pisany razem: 19.12.06, 22:27
          zieloni.osiedle.net.pl/vege-swieta.htm
          • www.zieloni-bialystok.w.pl pobierz muzyka "Kolęda ideologiczna" 19.12.06, 22:28
            muzyka "Kolęda ideologiczna" zespół: Jazz Radio i Przyjaciele feat. Anna
            Serafińska muzyka : Wojciech Apel, Anna Serafińska tekst: Łukasz Szymański
            aranżacja: Sławomir Sobczyk wokal: Anna Serafińska solo fretless bass: Piotr
            Żaczek głos: Marcin Szewczyk klawisze: Wojciech Apel gitara akustyczna: Robert
            Jagodziński gitara elektryczna, klawisze, programowanie perkusji: Robert
            Jagodziński bass: Jerzy Szczerbakow pozytywne wibracje: Michał Buszta chórki:
            Aleksandra Nowosad, Monika Waraczyńska, Wojciech Apel realizacja, mastering,
            produkcja: Sławomir Sobczyk

            pobierz: www.goveg.cz/bloodychristmas/download/karp.zip
        • misiu-1 Re: postne potarwy=bez ryb i miesa 20.12.06, 15:16
          Nieprawda, kłamiesz. Ani Jezus, ani Apostołowie nie byli wegetarianami.
          Spożywali paschalnego baranka i ryby.
          • Gość: paradys co w wielu miejscach w Biblii jest wyraźnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:54
            przedstawione
            • Gość: paradys Szkoda że innego przykładu z Biblii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:55
              tak gorliwie się nie przestrzega...
          • www.zieloni-bialystok.w.pl Jezus był wegetarianinem 21.12.06, 16:25
            JEZUS ZASTĄPIŁ OFIARĘ BARANA DZIELENIEM CHLEBA, A JEGO KREW WINEM,I NAKAZAŁ TO
            CZYNIĆ NA JEGO PAMIĄTKĘ
            • misiu-1 Re: Łżesz 21.12.06, 17:46
              Nie kłam, Jezus nie był wegetarianinem.

              "Podali Mu tedy kawałek pieczonej ryby, a On, wziąwszy jadł na ich oczach."
              (Łk. 24:42)
              • Gość: dd Też znalazłem ten fragment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 18:09
                a może jeszcze w dodatku to był karp :)
      • morfeusz_1 A co z projektem Pan Karp i dopłatami ??? 20.12.06, 19:34

        Przecież stawy hodowlane to nie Łazienki Królewskie - Może pójdziecie na jakiś kompromis,bo dopłaty unijne ślag jasny trafi
        • morfeusz_1 Re: A co z projektem Pan Karp i dopłatami ??? 21.12.06, 17:02

          Pan morfi wita,na jakim etapie dyskusji jesteśmy...wiemy co jemy
    • morfeusz_1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 19.12.06, 23:08

      Cześć Zieloni ja też sobie na czas Świąt zrobiłem kolor forum na zielono i
      przez cały czas mam siebie i Was zznaczonego na zielono,jednym słowem fajowsko!

      To tyle i bądźmy w kontakcie,aha moją opinię tak w temacie choinek jak również
      rybek wyraziłem na forum Tea Time ;)
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.12.06, 09:18
        pozwolę sobie przytoczyć ową wypowiedź:

        "Ja przeważnie łowię sam,a później to pyk w głowę i na patelenkę,
        na pochybel "Zielonym" ponieważ w święta jeść trawy nie będę ;)
        • Gość: nie zielony a co na to ludzie głodujący? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 09:25
          Ciekawe jaki stosunek do zabijania karpia mają ludzie głodujący? Dzieci z
          wielodzietnych rodzin kłusujące z rodzicami na karpie w zbiornikach wodnych?
          • Gość: wkoronkiewicz Re: a co na to ludzie głodujący? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.12.06, 10:15
            nie sugerujesz chyba, że Morfi łowi bez karty?
            • szop.sracz Re: a co na to ludzie głodujący? 20.12.06, 10:38
              karty rowerowej?
          • www.zieloni-bialystok.w.pl wegetarianizm rozwiazuje problem głodu 20.12.06, 11:18
            WEGETARIANIZM - TANIEJ SMACZNIEJ ZDROWIEJ. GŁÓD W AFRCYE SPOWODOWANY JEST TYM,
            ŻE ZIEMIA KARMI BYDŁO NA MIESO DLA EUROPY ZAMIAST LUDZI - Z 1 HA MOZNA WYKARMIC
            60 ZDROWSZYSHC WEGETAROAN LUB TYLKO 2 WIECZNIE CHORYCH MIESOZERCÓW. DOPÓKI
            KOLONIZATORZY NIE WPROWADZILI HODOWLI ZWIERZAT W AFRYCE GŁÓD BYŁ NIEZNANY
            • misiu-1 Re: wegetarianizm rozwiazuje problem głodu 20.12.06, 15:10
              Nawet drąc się jak koszula na łokciach, nie sprawisz, że ta komunistyczna
              propaganda przestanie być wierutnym łgarstwem. Głód w Afryce nie ma nic
              wspólnego z jedzeniem mięsa. Afrykanie głodują nie z powodu niewystarczającej
              ilości pożywienia - bo tego jest pod dostatkiem - tylko z powodu biedy. Gdyby
              ziemia przestała karmić bydło, ceny żywności jeszcze by wzrosły, a Afrykanom
              pieniędzy nie przybyło. Wynikiem byłby jeszcze większy głod niż obecnie.
              Komunizm nie rozwiązuje żadnych problemów. Wręcz przeciwnie - jeszcze je
              potęguje.
              • www.zieloni-bialystok.w.pl czytaj potem głupio komentuj 21.12.06, 16:25
                DOPÓKI KOLONIZATORZY NIE WPROWADZILI HODOWLI ZWIERZAT W AFRYCE GŁÓD BYŁ NIEZNANY
                • misiu-1 Re: Głod w Afryce to dzieło komunistów 21.12.06, 17:49
                  Takich samych bolszewików, jak zieloni, tylko bardziej dojrzałych. Za czasów
                  kolonialnych nie było głodu.
                  Głód w Afryce nie ma nic wspólnego z jedzeniem mięsa.
            • Gość: dd Argument o głodzie jest demagogiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:05
              dziś gód nie jest kwestią braku pożywienia dla ludzi, lecz kwestią braku
              środków finansowych na żywność. Unia Europejska zastanawia się, jak zmniejszyć
              produkcję żywności, a nie zwiększyć, a nadwyżki chętnie by sprzedała, gdyby
              tylko ktoś chciał kupić i miał pieniądze. Powszechny wegetarianizm oznaczał
              będzie ylko tyle, że zbankrutują hodowcy i firmy utrzymujące się z przemysłu
              mięsnego. Ludzie głodować będą dalej. Jeśli chcesz walczyć z głodem- nic
              trudnego: zaadoptuj na odległośc jakąś rodzinę np. w Etiopii. Kilka złotych
              miesięcznie uratuje tam całą rodzinę. Nawiasem mówiąc, gdyby Afryka nie
              eksportowała np. paszy do Europy, jeszce więcej ludzi nie miałoby tam co jeść.
          • Gość: dd skoro to napisałe kolego niezielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:02
            to znaczy że nie rozumiesz co czytasz. przeczytaj jeszce raz wypowiedź
            koronkiewicza i znajdź fragment w którym zabrania ci on jeść mięso. widocznie
            jadasz baraninę i się upodobniłeś do tego, co jesz
    • onna16 Masz wybór 20.12.06, 11:14
      Długa i bolesna droga "szynki" na świąteczny stół.

      www.greenangels.org/szynka.html
      Jesteś człowiekiem, masz wybór, możesz wybrać wegetarianizm :)
      • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 15:00
        onna16 napisała:

        > Długa i bolesna droga "szynki" na świąteczny stół.

        Bo to, co dobre, rodzi się w bólach. Złe przychodzi łatwo.
        • alex.4 Re: Masz wybór 20.12.06, 15:53
          ludzie nie muszą jeść mieśa i doprowqdzać do olbrzymiego mordowania zwierząt. jedzenie mięsa jest niemoralne
          • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 16:35
            alex.4 napisał:

            > ludzie nie muszą jeść mieśa

            I co z tego? Nie muszą też jeździć samochodami, używać komputerów, pralek
            automatycznych i setek innych wytworów cywilizacji.

            > i doprowqdzać do olbrzymiego mordowania zwierząt.

            Zwierząt się nie morduje, tylko zabija. Zarówno po to, aby jeść mięso, jak też
            po to, by jeść chleb. W dodatku żeby zjeść rybę trzeba zabić znacznie mniej
            zwierząt niż żeby zjeść chleb.

            > jedzenie mięsa jest niemoralne

            Jesteś w błędzie. Jedzenie miesa jest moralne. Nie może byc niemoralne coś, co
            stanowi fundament życia na Ziemi. W przeciwnym przypadku samo życie byłoby
            niemoralne, a to przeciez absurd.
            • alex.4 Re: Masz wybór 20.12.06, 17:36
              Jedzenie mięsa nie jest moralne. Kazdy kto kupuje mięso powinien choc raz udać się do rzeźni i zobaczyć jak zabija się zwierzeta.
              • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 17:44
                alex.4 napisał:

                > Jedzenie mięsa nie jest moralne. Kazdy kto kupuje mięso powinien choc raz
                > dać się do rzeźni i zobaczyć jak zabija się zwierzeta.

                Jedzenie mięsa jest tak samo moralne, jak jedzenie chleba. Ty chyba jesteś
                bardzo młody i nie zdążyłeś jeszcze nauczyć się elementarnych zasad logiki,
                prawda? O czym my tu rozmawiamy? O sprzedaży żywych ryb. Skoro Twoim zdaniem
                każdy powinien zobaczyć, jak się zabija zwierzę, to własnoręczne zabicie żywej
                ryby czyni zadość Twojemu postulatowi. W takim razie nie powinieneś protestować
                przeciwko tej sprzedaży, co?
                • alex.4 Re: Masz wybór 20.12.06, 17:55
                  Większość normalnych osob kiedy zobaczy jka zabija sie zwierzeta wycofa się z jedzenia mięsa. Co od ryb to problem polega na tym, że ryby nie krzyczą (bo nie mogą) i nie są traktowane jako zwierzęta (tak jak ssak, które w prtzypadku pewnych gatunków ssaków traktuje się inaczej niz inne zwierzeta). Tak więc to nie jest sytuacja adekwatna - mordowanie świni jednak jest duzo większym przezyciem niż zabicie karpia, dlatego to nie ejst taka sama sytuacja. tak więc misiu, to ty masz kłopoty z logiką:)
                  • Gość: paradys Mam cię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:57
                    wbrew pozorom ryby używają dźwięków porozumiewając się, nawet karpie...
                    • alex.4 Re: Mam cię 20.12.06, 17:59
                      ryby mają dobrze rozwiniete inne zmysły:) np. linie boczną i słuch a przy oakzji dzwięk w ich srodowisku nie odgrywa pierwszoplanowej roli pośród zmysłów. W wodzie nie słyszy się najlepiej
                  • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 18:50
                    alex.4 napisał:

                    > Większość normalnych osob kiedy zobaczy jka zabija sie zwierzeta wycofa się z
                    > jedzenia mięsa.

                    Nieprawda. Znakomita większość wegetarian wywodzi się z miasta i nie miała
                    szansy na zobaczenie uboju zwierzęcia, poza ewentualnie świątecznym karpiem, a
                    obraz zwierzęcia zbudowała sobie na kreskówkach. Za to na wsiach, gdzie
                    świniobicie jest normalna czynnościa gospodarską, wegusiów brak. To jest
                    dowodem na nieprawdziwość twojej koncepcji.

                    > Co od ryb to problem polega na tym, że ryby nie krzyczą (bo nie
                    > mogą) i nie są traktowane jako zwierzęta (tak jak ssak, które w prtzypadku
                    > pewnych gatunków ssaków traktuje się inaczej niz inne zwierzeta).

                    To nie ma znaczenia. Wegusie protestowaliby tak samo, albo i jeszcze głośniej,
                    gdyby w sklepach zaczęto sprzedawać zywe kury czy króliki do własnoręcznego
                    uboju. Czyli co innego się mówi, a co innego robi.

                    > Tak więc to nie jest sytuacja adekwatna - mordowanie świni

                    Nie ma czegoś takiego, jak "mordowanie świni". To tylko nieudolna próba
                    manipulacji słowami, rodem z orwellowskiego Ministerstwa Prawdy.
                    Termin "morderstwo" odnosi się tylko i wyłącznie do człowieka. Zwierzęta się
                    zabija.

                    > jednak jest duzo większym przezyciem.
                    > niż zabicie karpia, dlatego to nie ejst taka sama sytuacja. tak więc misiu,
                    > to ty masz kłopoty z logiką:)

                    Udowodniłem wyżej, że z moją logiką wszystko w porządku.
                    • Gość: azp11 Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. IP: *.elpos.net 20.12.06, 19:26
                      Tak czy inaczej - zabijanie jest okrutne i niepotrzebnie nadużywane. W tej
                      kwestii popieram Alexa.4.
                      • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 20.12.06, 20:05
                        Gość portalu: azp11 napisał(a):

                        > Tak czy inaczej - zabijanie jest okrutne i niepotrzebnie nadużywane.

                        Mam inne zdanie. Zabijanie zwierząt hodowlanych przez człowieka nie jest
                        okrutne. Obchodzimy się z nimi znacznie lepiej, niż drapieżniki w naturze.
                        Nie bardzo wiem, co rozumiesz pod pojęciem "niepotrzebnie naduzywane", więc się
                        do niego nie odniosę. Osobiście nie widzę tego nadużywania.
                        • Gość: azp11 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. IP: *.elpos.net 20.12.06, 20:59
                          Przykłady na szczególnie okrutne zabijanie zwierząt znajdziesz na tym forum,
                          więc nie będę się powtarzać.
                          Na postępowaniu zwierząt, my ludzie, nie musimy się wzorować.W świecie dzikiej
                          przyrody zabijanie jest ważnym narzędziem selekcji. "Produkcja mięsa" nie
                          spełnia tej roli. Nie dość że jego spożywanie nie jest konieczne z punktu
                          widzenia naszego zdrowia, to często możemy mówić nawet o jego szkodliwości.

                          Nie widzisz tego nadużywania? Może masz oczy "szeroko zamknięte"?
                          • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 20.12.06, 21:52
                            Gość portalu: azp11 napisał(a):

                            > Przykłady na szczególnie okrutne zabijanie zwierząt znajdziesz na tym forum,
                            > więc nie będę się powtarzać.

                            Incydentalne przypadki, które propaganda wegetariańska usiłuje przedstawiać
                            jako normę, nie są normą. W ten sam sposób można by przypisać szczególne
                            okrucieństwo instytucji rodziny, bo zdarzają się degeneracji maltretujący swoje
                            dzieci czy współmałżonków.

                            > Na postępowaniu zwierząt, my ludzie, nie musimy się wzorować.W świecie
                            > dzikiej przyrody zabijanie jest ważnym narzędziem selekcji. "Produkcja mięsa"
                            > nie spełnia tej roli.

                            Nie musi spełniać. Jeśli - tu w pełnym znaczeniu tego słowa - okrutna śmierć w
                            zębach drapieżnika jest w naturze akceptowalną ceną za poprawę genotypu, co ma
                            przecież jeden cel - przetrwanie gatunku, to także zjadanie zwierząt
                            hodowlanych przez człowieka jest akceptowalne. Człowiek bowiem dba zarówno o
                            genotyp zwierząt, jak i przetrwanie gatunku. Dopóki sa hodowane - wyginięcie im
                            nie grozi.

                            > Nie dość że jego spożywanie nie jest konieczne z punktu
                            > widzenia naszego zdrowia, to często możemy mówić nawet o jego szkodliwości.

                            Wręcz przeciwnie - nie można mówić o jego szkodliwości, ponieważ nie jest
                            szkodliwe. Szkodliwy może być co najwyżej nadmiar, ale ten jest szkodliwy
                            zawsze, nie tylko w odniesieniu do mięsa.
                            Na temat konieczności spożycia można się spierać, bo można sobie wyobrazić
                            syntetyczną żywność, wyprodukowaną gdzieś w rafinerii, która, uzupełniona
                            równie sztucznymi witaminami i minerałami, zapewni organizmowi wszystko, co
                            teoria uznaje za konieczne do życia. Czy daje to podstawę do twierdzenia, że
                            nie ma konieczności spożywania żadnego wytworu rolnika, ogrodnika i hodowcy?

                            > Nie widzisz tego nadużywania? Może masz oczy "szeroko zamknięte"?

                            Może mam, jednak patrzę i nie widzę. Zdefiniuj to "nadużywanie".
                            • Gość: azp11 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. IP: *.elpos.net 20.12.06, 23:15
                              Nadużywanie zabijania, to posługiwanie się nim wtedy, gdy to nie jest konieczne.
                              Np. strzelanie do zwierząt dla sportu. Mordowanie słoni dla kłów...

                              "Incydentalne przypadki, które propaganda wegetariańska usiłuje przedstawiać
                              jako normę, nie są normą."
                              -Jeżeli nie są normą, to nie możemy też mówić, że są to incydentalne przypadki.

                              "Jeśli - tu w pełnym znaczeniu tego słowa - okrutna śmierć w
                              zębach drapieżnika jest w naturze akceptowalną ceną za poprawę genotypu,..."
                              - Akceptowanie nie ma tu żadnego znaczenia. My po prostu nie mamy na to
                              wpływu. To jest inny dziki świat. Ludzie tworzą cywilizację.
                              Zjadanie zwierząt hodowlanych jest akceptowalne przez ich zjadaczy. Jednak nie
                              wszyscy oni czują się z tym komfortowo. Jeżeli nie masz współczucia dla
                              zwierząt, to nie widzę możliwości, żebyś mnie zrozumiał.
                              Co do nieszkodliwości spożywania mięsa, to nie do końca masz rację w świetle
                              badań naukowych. Znane są zależności między spożywaniem tłuszczów zwierzęcych,
                              a zachorowalnością na nowotwory, wiadomo też, że zwierzęta jako organizmy
                              stojące wyżej od roślin w łańcuchu pokarmowym, akumulują więcej substancji
                              szkodliwych. Mięso może też przenosić choroby. Nie przekonuj więc, że
                              szkodliwość diety mięsnej nie istnieje.
                              • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 21.12.06, 00:18
                                Gość portalu: azp11 napisał(a):

                                > Nadużywanie zabijania, to posługiwanie się nim wtedy, gdy to nie jest
                                > konieczne
                                > Np. strzelanie do zwierząt dla sportu. Mordowanie słoni dla kłów...

                                Z tym się zgodzę. Z wyjątkiem "mordowania".

                                > Jeżeli nie są normą, to nie możemy też mówić, że są to incydentalne przypadki.

                                Oczywiście, że możemy.

                                > Akceptowanie nie ma tu żadnego znaczenia. My po prostu nie mamy na to
                                > wpływu. To jest inny dziki świat. Ludzie tworzą cywilizację.

                                To jest ten sam świat. Sami wegusie podkreślają, że człowiek jest takim samym
                                zwierzęciem, jak każde inne. To oznacza, że jedzenie przezeń innych zwierząt
                                jest jak najbardziej normalne i cywilizacja nie ma nic do tego. Cywilizacja
                                daje nam tylko umiejętność hodowli zamiast polowania i metody uboju
                                oszczędzające cierpień.

                                > Zjadanie zwierząt hodowlanych jest akceptowalne przez ich zjadaczy. Jednak
                                > nie wszyscy oni czują się z tym komfortowo.

                                Nie szkodzi. Mogą się także nie czuć komfortowo rano w tramwaju, a jednak nim
                                jadą.

                                > Jeżeli nie masz współczucia dla zwierząt, to nie widzę możliwości, żebyś mnie
                                > zrozumiał.

                                Współczucie dla zwierząt nie przeszkadza w ich spożywaniu. Owocuje za to
                                stosowaniem cywilizowanych metod uboju.

                                > Co do nieszkodliwości spożywania mięsa, to nie do końca masz rację w świetle
                                > badań naukowych. Znane są zależności między spożywaniem tłuszczów
                                > zwierzęcych, a zachorowalnością na nowotwory

                                Nie są znane, ponieważ naukowcy nie są zgodni co do rzeczywistych przyczyn.
                                Istnieją zarówno badania potwierdzające, jak i zaprzeczające takim zależnościom.

                                > wiadomo też, że zwierzęta jako organizmy stojące wyżej od roślin w łańcuchu
                                > pokarmowym, akumulują więcej substancji szkodliwych.

                                To tylko teoria. W rzeczywistości zwierzęta mają sprawne mechanizmy pozbywania
                                się trujących substancji, a hodowla trwa zbyt krótko, aby kumulacja miała
                                istotne znaczenie. Poza tym mięso to tylko 10% diety, dlatego znacznie większym
                                zagrożeniem dla naszego zdrowia z tej strony jest jedzenie roślin.

                                > Mięso może też przenosić choroby. Nie przekonuj więc, że szkodliwość diety
                                > mięsnej nie istnieje.

                                Istnieje w takim samym stopniu jak szkodliwość diety bezmięsnej. Choroby
                                przenoszone przez mięso to taka rzadkość, że można je spokojnie zaniedbać. Tak
                                samo dobrze można złapać jakieś choróbsko z żywności roślinnej.
                                • www.zieloni-bialystok.w.pl szpitale pełne chorych miesozerców 21.12.06, 16:33
                                  i zdrowi wegetarianie ;

                                  PO PROSTU:WEGETARIANIZM=BEZ MIĘSA=BEZ WSZYSTKICH CHORÓB: SERCA,ŻOŁĄDKA
                                  RAKA, CUKRZYCY, MIAŻDZYCY, ZAWAŁU, WYLEWU, 90% ZATRUĆ, BSE (SZALONE KROWY)SARS,
                                  PRYSZCZYCE (OD ŚWIŃ), PASOŻYTY. MIĘSOŻERCY ALBO SĄ OTYLI, ALBO CIERPIĄ NA
                                  ANOREKSJE, JADŁOWSTRĘT, ANEMIE, BULIMIE, ANOREKSJE = SMACZNIEJ, ZDROWIEJ,
                                  SZYBCIEJ, TANIEJ = POLECAM
                                  • misiu-1 Re: nie drzyj się tak, arbuzie. 21.12.06, 17:29
                                    Kłamiesz. Wegetarianie-Hindusi umierają na choroby serca w tempie 1 Hindus co
                                    20 sekund. Linda McCarney, wegetarianka, zmarła na raka. Czesław Niemen,
                                    wegetarianin, zmarł na raka. Już kilkuletnie dzieci, karmione wegańsko,
                                    umierają z powodu niedoborów witaminowych.
                                    Wegetarianizm nie jest ani odrobinę zdrowszy od diety zawierającej mięso. Wręcz
                                    przeciwnie.
                                    • Gość: dd Poza tym: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 18:02
                                      wiele wegetarian jest zdrowszych to prawda (choć wymienione wyżej przykłady są
                                      trafne), ale czy jest tak dlatego, że nie jedzą mięsa, czy tez po prostu
                                      dlatego, że wegetarianie częściej troszczą się o swoje zdrowie, niż mięsożercy,
                                      więc bardziej dbają o profilaktykę, chętniej się leczą, unikają tytoniu, kawy,
                                      alkoholu. w tym momencie przestaje być jasne co jest co. a co do cukrzycy i
                                      mięsożerstwa: czy wrodzona cukrzyca też jest skutkiem mięsożerstwa? i jak się
                                      stało, że mój kolega-wegetarianin właśnie na cukrzycę zachorował?
                                      • misiu-1 Re: Poza tym: 21.12.06, 18:09
                                        Dokładnie tak jest. Ci z normalnie jedzących, którzy dbają o zdrowie tak samo,
                                        jak wegetarianie, są zdrowsi od wegetarian.
                                        • Gość: azp11 Re: Poza tym: IP: *.elpos.net 21.12.06, 21:02
                                          Zdrowsi, bo wcześniej umierają.
                                          • misiu-1 Re: Poza tym: 21.12.06, 21:23
                                            Gość portalu: azp11 napisał(a):
                                            > Zdrowsi, bo wcześniej umierają.

                                            Są zdrowsi i żyją dłużej. Najbardziej długowieczny naród na świecie -
                                            Japończycy, jedzą łącznie więcej mięsa i ryb niż Polacy.
                                            • Gość: dd potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:26
                                              zwłaszcza ryb, których jedzenie jest dobrodziejstwem (zwłaszcza zawierających
                                              słynne omega ryb morskich). japończycy jedzą gó..e ryby, dzięki czemu są
                                              szczupli, zdrowi i długowieczni. nwiasem mówiąc (żeby Cię dobić), rzado
                                              zdarzaja się smaczniejze potrawy niż niektóre dania z ryb. gdzie do tego
                                              takiemu kotletowi z soczewicy, który smakuje jak usmażony kiszony ogórek
                                              • Gość: azp11 Re: potwierdzam IP: *.elpos.net 21.12.06, 22:09
                                                Nie musisz mi mówić, co jak smakuje. Kilkadziesiąt lat jadłem mięso, aż zaczęło
                                                mi "rosnąć" w ustach. Kolejne bezmięsne lata zdrowia mi nie pogorszyły. Minęły
                                                kłopoty z żołądkiem. Nie wykluczone jednak, że to ostatnie ma związek z
                                                ograniczeniem słodyczy i białego pieczywa.
                                              • Gość: dd Może tak, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:29
                                                a może z tym, że swego czasu jadłeś mięsa za dużo
                                    • Gość: azp11 Re: nie drzyj się tak, arbuzie. IP: *.elpos.net 21.12.06, 20:59
                                      Z tego co się orientuję, Niemen przeszedł na wegetarianizm kiedy już był chory.
                                    • www.zieloni-bialystok.w.pl jedli rakotwórcze ryby 24.12.06, 22:53
                                      NIEMEN I Linda Mccartney to byli jarosze

                                      jedli malo miesa ale jedli ryby

                                      rakotwórcze ze zwgledu na zanieczyszczenie mórz i oceanów, wód,m rzek (rtęć,
                                      PCB itd)
                                      • misiu-1 Re:znów bezczelnie łżesz 24.12.06, 23:23
                                        Zarówno Linda McCartney jak i Czesław Niemen byli WEGETARIANAMI i nie jedli
                                        ryb. A szkoda, ponieważ spożycie ryb chroni przed rakiem ze względu na bogactwo
                                        zawartych w ich tłuszczu kwasów omega-3.
                                        • Gość: dd Linda Mccartney nie była wegetarianką tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 15:57
                                          weganką, więc była jeszzce bardziej radykalna, niż nasz zielony. I jakoś nie
                                          wyszło jej to na zdrowie, choć była wyłącznie owocożerna. Linda McCartney nigdy
                                          w życiu nie jadła ryb, co podkreślała wielokrotnie i co łatwo sprawdzić. Tak
                                          samo Niemen nie był od pewnego momentu semiwegetarianinem tylko wegetarianinem
                                          i ryb nie jadł od poczku lat 80., co powiedział wprost w jednym ze swoich
                                          wywiadów. Czyli nasz zielony zwyczajnie bezczelnie kłamie albo po prostu nie
                                          wie, więc jest zwykłym ignorantem
                                          • www.zieloni-bialystok.w.pl i jedli ryby 27.12.06, 20:42
                                            Paul Mccartney wegetarianin zyje do dzisiaj Niemen ogranczyl mieso gdy miał juz
                                            raka i jedli ryby
                                            • misiu-1 Re: i jedli ryby 27.12.06, 20:47
                                              www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                                              > Paul Mccartney wegetarianin zyje do dzisiaj Niemen ogranczyl mieso gdy miał
                                              > juz raka i jedli ryby

                                              Nie pisałem o Paulu, tylko o jego Zonie - Lindzie. Ani ona, ani Niemen nie
                                              jedli ryb. Na swoje nieszczęście, bo jedzenie ryb zapobiega nowotworom.
                        • alex.4 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 21.12.06, 09:59
                          los zwierząt hodowlanych jest wyjątkowo okrutny
                          • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 21.12.06, 10:35
                            alex.4 napisał:

                            > los zwierząt hodowlanych jest wyjątkowo okrutny

                            Nieprawda. Los zwierząt hodowlanych jest pod wieloma względami znacznie lepszy
                            niż dzikich. Nie cierpią zimna, głodu, strachu przed drapieżnikiem, nie muszą
                            szukać pożywienia. Jedyne, co muszą znosić to brak swobody i czasem ciasnotę.
                            Wyjątkowo okrutne to jest robienie wody z mózgu propagandową papką podawaną
                            naiwnym przez PETA i podobne do niej oszołomskie organizacje.
                            • www.zieloni-bialystok.w.pl wybierz los ziwezrecia hodowlanego 21.12.06, 16:34
                              wybierz los ziwezrecia hodowlanego jesli jest "lepszy"

                              nie decyduj za innych spróbuj na sobie
                              • misiu-1 Re: wybierz los ziwezrecia hodowlanego 21.12.06, 17:32
                                zielono.czerwony.arbuz napisał:

                                > wybierz los ziwezrecia hodowlanego jesli jest "lepszy"
                                > nie decyduj za innych spróbuj na sobie

                                Nie napisałem, że los zwierzęcia hodowlanego jest lepszy od losu człowieka,
                                tylko od losu zwierzęcia dzikiego. Jak będę robił próby, to najlepiej na jakimś
                                zielonym, bo na zwierzętach przecież nie można, co?
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl v pzykazanie: nie zabijaj 21.12.06, 16:30
                      krótko i na temat

                      bez NIEDOMÓWIEŃ

                      nie zabijaj
                      • misiu-1 Re: v pzykazanie: nie zabijaj ludzi 21.12.06, 17:51
                        V przykazanie dotyczy ludzi, a nie zwierząt. Zwierzęta Zakon Mojżeszowy
                        przeznaczał do jedzenia i dokładnie wymieniał gatunki, które się do tego
                        nadawały.
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl nie zabijaj nie zabijaj nie zabijaj nie zabijaj ni 21.12.06, 16:31
                      nie zabijaj.

                      NIE PISZE NIE ZABIJAJ LUDZI , NIE ZABIJAJ SWOICH ZNAJOMYCH WA WROGOW LUB
                      ZWIERZETA MOZESZ ITD.

                      nie zabijaj
                      • misiu-1 Re: nie zabijaj ludzi 21.12.06, 17:53
                        "Gdy Pan, Bóg twój, poszerzy twoje granice, jak ci obiecał, a ty powiesz: Chcę
                        jeść mięso! - gdyż dusza twoja pragnie jeść mięso - możesz jeść mięso, ile
                        tylko zapragnie twoja dusza" (Pwt 12:20)
                        • Gość: azp11 Re: nie zabijaj ludzi IP: *.elpos.net 21.12.06, 21:07
                          Ja bym dorzucił umiarkowanie w jedzeniu i piciu.
                          • Gość: dd pewnie, nikt nie neguje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:19
                            obżarstwo jest niezdrowe a da osób religijnych jest grzechem. ludzie jedzą za
                            dużo mięsa, co w paru miejscach napisałem, ale to nie argument by przejśc na
                            wegetarianizm. poza tym moralnym prawem każdego jest przejść na wegetarianizm,
                            nawet z etycznego pnktu widzenia jest to postawa godna szacunku. tyle, że
                            irytuje mnie, gdy ktoś dorzuca do tego argumenty pseudonaukowe (Grodecka) czy
                            pseudohistoryczne (Chrystus wegetarianyin, Hitler oszalał od mięsa- choć był
                            wegetarianinem przez wiele lat ) itp. nikomu nie odmawiam prawa do
                            wegetarianizmu, ale odmawiam prawa do plucia na "mięsożerców" i manipulowania
                            faktami naukowymi. pozdrawiam, bo w sumię twoje posty "azp" są normalne i
                            pozbawione tego nabzdyczenia w stylu zieloni-białystok.pl. wesołych świąt
                            • www.zieloni-bialystok.w.pl lecz sie-skleroza od smalcu utrudnia myslenie 23.12.06, 18:13
                              i czytanie
                              • Gość: dd jak widzę brakuje koledze zielonemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:32
                                argumentów, więc się wziął za obrażanie adwersarzy. Podpowiem więcej: nazwij
                                mnie podczłowiekiem jak Grodecka albo świnią jak Szyszkowska. Wracaj do swoich
                                wegetariańskich broszurek. A smalcu nie używam
                          • misiu-1 Re: nie zabijaj ludzi 21.12.06, 21:24
                            Gość portalu: azp11 napisał(a):

                            > Ja bym dorzucił umiarkowanie w jedzeniu i piciu.

                            A co to ma do rzeczy?
                            • Gość: dd trochę ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:26
                              ponieważ nadmiar pożywienia szkodzi zdrowiu
                              • misiu-1 Re: trochę ma 21.12.06, 21:28
                                W konteście wegetarianizm kontra mięsożerstwo nie ma znaczenia, bo obżerać
                                można się tak samo jednym, jak i drugim. Przy czym, jeśli już ludzie czymś się
                                obżerają, to znacznie częściej produktami roślinnymi.
                                • Gość: dd coś w tym jest- orzechy mają wybitnie dużo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:31
                                  tłuszczu, a straszliwie tuczące piwo jest używką roślinną. ale jednak chyba
                                  współcześnie troche przydużo jemy mięsa tak mi się zdaje. pozdrawiam. cieszę
                                  się, że ktoś ma w tym forum normalne podejście do tych kwestii
                                  • misiu-1 Re: coś w tym jest- orzechy mają wybitnie dużo 21.12.06, 21:46
                                    Patrząc na półki w sklepach uginające się od najprzeróżniejszych mięs i wędlin
                                    mozna istotnie odnieść takie wrażenie. Zwłaszcza, jeśli pamięta się gołe haki
                                    sprzed kilkunastu latu. Jednakże wrażenie to jest fałszywe. Paradoksalnie
                                    obecnie nie jemy ani trochę więcej mięsa niż za komuny - już raczej mniej. Jest
                                    to jednak paradoks pozorny - dawniej w szynce było 100% mięsa, a dziś 50%.
                                    Z drugiej strony jeśli jakiś odsetek ludzi je zbyt dużo mięsa, to przecież nie
                                    daje to nikomu prawa do narzucania im czegokolwiek. Nawet w imię ich zdrowia.
                                    To byłby totalitaryzm nie mniejszy niż stalinowski.
                                  • www.zieloni-bialystok.w.pl piwo z miesa 23.12.06, 18:14
                                    piwo dzisiejsze moze zawierac podpuszke (enzym cielecy i zelatyne)przyspiesza
                                    klarowanie)
                            • Gość: azp11 Re: nie zabijaj ludzi IP: *.elpos.net 21.12.06, 22:14
                              To było odnośnie: "możesz jeść mięso, ile
                              tylko zapragnie twoja dusza" (Pwt 12:20)
                              • misiu-1 Re: nie zabijaj ludzi 21.12.06, 22:25
                                Gość portalu: azp11 napisał(a):

                                > To było odnośnie: "możesz jeść mięso, ile
                                > tylko zapragnie twoja dusza" (Pwt 12:20)

                                A Twoja dusza pragnie obżarstwa i tylko wysiłkiem rozumu utrzymujesz ja w
                                ryzach? Moja dusza pragnie tylko tyle mięsa, ile trzeba potrzeba do nasycenia
                                głodu.
                                • Gość: azp11 Re: nie zabijaj ludzi IP: *.elpos.net 21.12.06, 22:28
                                  Dbam o formę, więc to jest chyba bardziej sprawa rozumu.
                                  • Gość: dd co twój adwersarz powiedział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 23:07
                                    kto używa rozumu a nie żołądka temu obżarstwo nie grozi. ale wegetarianizm nie
                                    jest równoznaczny z brakiem obżarstwa
                        • www.zieloni-bialystok.w.pl Jezus=wegetarianinem nie jadł mięsa.V=nie zabijaj! 23.12.06, 18:16
                          poweolujesz się na tradycje zydowska , a nie chrzescijanska

                          jesteś DALEKO OD CHRYSTUSA,BIBLII:np.WEGETARIANIZM=BEZ MIĘSA=V PRZYKAZANIE:
                          "NIE ZABIJAJ"=JEZUS,APOSTOŁOWIE, PIERWSI CHRZEŚCIJANIE NIE JEDLI MIĘSA= NIE
                          DOPISUJCIE "NIE ZABIJAJ LUDZI","NIE ZABIJAJ LUDZI TEGO SAMEGO
                          WYZNANIA,PRZYJACIÓŁ" ITP. INNYCH OKRESLEŃ USPRAWIEDLIWIAJAYCH ZABIJANIE
                          WROGÓW,LUDZI INNYCH RELIGII,ZWIERZĄT ITP.W BIBLII LUDZIE ŻYLI OD 120 DO
                          KILKUSET LAT!

                          - jeśli chodzi o dietę bezmięsną przestrzegają jej bodajże jedynie Adwentyści,
                          i jak wskazują badania statystycznie są o wiele zdrowsi niż ludzie jedzących
                          mięso.

                          1.Jezus zniósł wszelkie ofiary ze zwierząt w żydowskich świątyniach= Podczas
                          ostatniej wieczerzy zrezygnował z żydowskiej tradycji ofiar ze zwierząt-zamiast
                          np.zarżnięcia barana dzielił chleb i wino,co nakazał też czynić uczniom na
                          swoją pamiątkę!!!

                          2.Jedzenie mięsa zaczęło się z upadkiem i grzechem po potopie

                          3.Ludzie w Raju byli wegetarianami:Biblia podaje,że na początku, tuż po akcie
                          stworzenia BÓG oznajmił ludziom iż wolno spożywać im tylko żywność roślinną.,,I
                          przemówił BÓG: OTO DAŁEM WAM WSZELKĄ ROŚLINNOŚĆ WYDAJĄCĄ NASIENIE, KTÓRA JEST
                          NA POWIERZCHNI CAŁEJ ZIEMI I WSZELKIE DRZEWO, NA KTÓRYM JEST OWOC DRZEWA
                          WYDAJĄCY NASIENIE. NIECH WAM SŁUŻY ZA POKARM. Biblia Ks.Rodzaju 1:3,,I
                          WSZELKIEMU DZIKIEMU ZWIERZĘCIU ZIEMI,I WSZELKIEMU LATAJĄCEMU STWORZENIU NIEBIOS
                          ORAZ WSZYSTKIEMU,CO SIĘ PORUSZA PO ZIEMI,W CZYM JEST ŻYCIE JAKO DUSZA,DAŁEM NA
                          POKARM WSZELKĄ ZIELONĄ ROŚLINNOŚĆ.I TAK SIĘ STAŁO." Biblia Ks.Rodzaju 1:29
                          Następnie jednak nadchodzi czas wielu lat upadku człowieczeństwa,gdy ludzie
                          niewolą innych ludzi,prowadzą wojny,zjadają zwierzęta oraz dopuszczają się
                          wielu innych okrutnych czynów.(STARY TESTAMENT) Jednak i wtedy Bóg przestrzega
                          przed mięsem: "Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia" BIBLIA KS.RODZAJU
                          9:4.

                          4.JEZUS PRZYWRACA STAN SPRZED WYGNANIA Z RAJU,AKCENTUJAC PRZYKAZANIE"NIE
                          ZABIJAJ"

                          5.Pierwsi chrześcijanie BYLI WEGETARIANIAMI-w odróżnieniu od Rzymian nie jedli
                          mięsa,unikali alkoholu:,,Jak mówi apostoł(Rzym. 14,21):Będzie lepiej,jeśli nie
                          zjesz mięsa i nie napijesz się wina.Gdyż używanie wina zaczęło się ze
                          spożywaniem mięsa,po Potopie...".św. Hieronim. św. Paweł w I Liście do Rzymian
                          rozdział 14 21 "Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić
                          niczego, co twego brata razi"

                          Ogród Eden - doskonały świat Boga - był ogrodem wegetariańskim (Ks. Rodzaju
                          1:29-30). Toteż Bóg nazwał to miejsce idealnym a relacje, w których jeden nie
                          wykorzystywał drugiego określił mianem "dobrych" (Ks. Rodz. 1:31). Następnie
                          jednak nadchodzi czas wielu lat upadku człowieczeństwa, gdy ludzie niewolą
                          innych ludzi, prowadzą wojny, zjadają zwierzęta oraz dopuszczają się wielu
                          innych okrutnych czynów. Jednak prorocy mówią nam, że nastanie jeszcze
                          królestwo pokoju, w którym nie będzie przemocy a wszyscy będą wegetarianami -
                          nawet lew z owieczką w pokoju paść się razem będą (np. Izajasz 11,6). Jezus był
                          Królem Pokoju wprowadzając nas w nową erę bez przemocy.

                          "Ciało, które obciążone zostaje potrawami mięsnymi, nękane jest chorobami,
                          umiarkowany tryb życia czyni je zdrowsze i silniejsze i ucina korzenie zła.
                          Opary potraw mięsnych zaciemniają światło ducha. Obojętnie jakiego rodzaju
                          potrawami mięsnymi napełniony zostaje żołądek, powoduje to nieczyste ruchy,
                          dusza zostaje zagłuszona pod ciężarem pożywienia, traci panowanie i zdolność
                          myślenia. Tak długo jak się żyje umiarkowanie, mnoży się szczęście domu,
                          zwierzęta będą znajdować się w bezpieczeństwie, nie będzie przelewana krew,
                          zwierzęta nie będą zabijane. Kuchenne noże będą bezużyteczne, stół będzie
                          pokryty owocami, które daje natura i można się tym zadowolić. (...) Jeśli
                          kochasz mięso i tuczysz swoje ciało, Duch twój staje się ociężały, tłuszcz,
                          który osadza się z mięsa, osłabia siły ducha. Czy nie gardzisz tymi szkodliwymi
                          potrawami mięsnymi? Trudno jest kochać cnoty, jeśli cieszy się potrawami
                          mięsnymi i ucztami". Bazyli Wielki, ojciec Kościoła, arcybiskup Cezarei

                          Naszym podstawowym obowiązkiem w stosunku do naszych młodszych braci jest
                          niekrzywdzenie ich, jednak poprzestanie na tym to nie wszystko. Mamy ważniejszą
                          misję - służyć im pomocą, kiedykolwiek będą jej potrzebować." Św. Franciszek z
                          Asyżu (1181-1226)

                          BIBLIA TO 2 oddzielne części: Stary Testament (Judaizm), opisujący zbrodnie,
                          niegodziwości, wojny, zabijanie i grzechy = którego tradycje odrzucił Jezus i
                          Chrześcijaństwo (NOWY TESTAMENT) opisujący życie Jezusa nakłaniającego ludzi do
                          zmiany życia, przestrzegania Przykazań - stąd np. "pozorna sprzeczność"
                          pomiędzy uczynkami Jezusa a STAROTESTAMENTOWYM OKRUCIEŃSTWEM jak np. mordowanie
                          pierworodnego syna co opisane jest w Starym Testamencie jak i wiele innych
                          złych czynów kapłanów i ludzi ? Faktycznie Jezus namawia nas do zerwania z tym
                          co opisane jest w Starym Testamencie i co gniewa Boga, powoduje, że ludzie są
                          źli, okrutni, mordują siebie, zwierzęta itp.

                          LUDZIE GRZESZYLI W STARYM TESTAMENCIE, ZAMIAST DOBREGO ŻYCIA I UCZYNKÓW.
                          GRZESZYLI I "NA PRZEKUPIENIE BOGA" SKŁADALI KRWAWE OFIARY Z DZIECI, ZWIERZĄT!
                          BÓG GNIEWA SIĘ ZA TO - STĄD POTOP I DAJE PRZYKAZANIA KTÓRYCH JEDNAK DALEJ NIE
                          PRZESTRZEGAJĄ ŻYDZI... WYSYŁA JEZUSA, BY ZACZĘLI ICH PRZESTRZEGAĆ...LECZ ŻYDZI
                          NIE UZNAJĄ TEŻ JEZUSA...UKRZYŻOWUJĄC GO...i DZISIAJ i tylko CZĘŚĆ ludzi ZYJE
                          ZGODNIE Z PRZYKAZANIAMI i nauka Jezusa. "V - NIE ZABIJAJ" = BÓG NAKAZUJE
                          SZACUNEK I OPIEKĘ NAD ŚWIATEM, NIE ZABIJANIE I NISZCZENIE DZIEŁ STWÓRCY, NP.
                          JEZUS ZASTĄPIŁ CHLEBEM I WINEM ŻYDOWSKĄ OFIARĘ Z BARANA

                          Krwawe ofiary ze zwierząt, pierworodnych synów to PRÓBY "przekupienia" za
                          STAROTESTAMENTOWE grzechy = Bóg je odrzucał, a Jezus wygnał kupców ze świątyni
                          swego Ojca (NOWY TESTAMENT zrywa z tradycjami STAREGO TESTAMENTU)

                          Przykazanie: "NIE ZABIJAJ" jest proste i jakiekolwiek ZABIJANIE: niewiernych,
                          wrogów, innowierców, Indian, cyklistów, niewolników, ZWIERZĄT itp. to początek
                          wojen, ZBRODNI, GRZECHU itp.

                          2000 LAT PO JEZUSIE ludzie dalej nie przestrzegają Przykazań i nie rozumieją
                          Biblii = skoro nie przestrzegasz przykazania V NIE ZABIJAJ nie jesteś
                          chrześcijaninem, choć może określasz się np. jako "katolik". Jezusa na śmierć
                          wydali też kapłani (żydowscy) = bo także płytko i wybiórczo korzystali z
                          religii - czy ślepi i głusi na dobro i dzisiaj ukrzyżowalibyśmy Jezusa
                          poruszającego sumienia i ocalilibyśmy mordercę Barabasza ? Zamiast uczynków i
                          lepszym życiu skupiając się na złocie, kadzidłach, śpiewach i pozorach wiary ?

                          Nie jem mięsa by być zdrowszy,żyć etycznie i ze spokojnym sumieniem-a jedzenie
                          bez mięsa,mleka polecają lekarze,dietetycy i nie tylko prawdziwy chrześcijanizm-
                          wiele religii jako warunek lepszego zycia i rozwoju duchowego

                          Źródła historyczne podają, że pierwsi chrześcijanie byli wegetarianami. Za to
                          byli m.in. prześladowani przez Rzymian (np. odmawiali zabicia gołębia na znak
                          poddaństwa cesarzowi). Biblijnym Dawid więzionym przez króla, a będący
                          wegetarianinem w niewoli odżywiał się kaszą, owocami i wodą - odmawiał mięsa i
                          wina. Po wyjściu z więzienia był w tak dobrej formie, że przewyższał
                          królewskich żołnierzy i król był w szoku. Wegetariańska dieta Dawida wypływała
                          z jego wiary w Boga.

                          Wzmianki o spożywaniu ryb przez Jezusa - cudowne rozmnożenie chleba i ryb oraz
                          spożywanie posiłku z uczniami po zmartwychstaniu (co wskazywałoby że unikał
                          mięsa ale nie ryb - był wiec jaroszem) w dzisiejszych przekładach Biblii to
                          skutek złego tłumaczenia słowa oznaczającego gorący posiłek. Poza tym np. Jezus
                          zabronił rybakom łowić ryby, czyniąc z nich swoich uczniów - apostołów,
                          mówiąc , że od tej pory będą łowić ludzkie dusze. Ewangelie były spisywane
                          około 70 lat po jego śmierci na podstawie ustnych przekazów czasem przez osoby
                          które osobiście nie były świadkami opisywanych tych wydarzeń więc wiele
                          szczegółów uległo zatarciu bądź nawet przek
                          • www.zieloni-bialystok.w.pl cd: Jezus=wegetarianinem nie jadł mięsa.V=nie zab 23.12.06, 18:17
                            Wzmianki o spożywaniu ryb przez Jezusa - cudowne rozmnożenie chleba i ryb oraz
                            spożywanie posiłku z uczniami po zmartwychstaniu (co wskazywałoby że unikał
                            mięsa ale nie ryb - był wiec jaroszem) w dzisiejszych przekładach Biblii to
                            Oczywiście poza niewielkimi nieścisłościami w złych tłumaczeniach Ewangelii, w
                            Biblii wskazania na bezmięsny sposób odżywiania jako polecany przez Boga są
                            wyraźne.

                            Jezus jako Żyd zrezygnował z tradycyjnej ofiary z barana,zastepując ja chlebem
                            i plackami,a krew winem.Owczesne wino to raczej sok niż dzisiejszy alkohol-
                            mocno rozcieńczane wodą-nie można było się tym upić(nie rozcienczane pili tylko
                            degeneraci).

                            JEZUS KAZAŁ PIOTROWI-RYBAKOWI I OJCU KOSCIOŁA PORZUCIĆ SIECI PEŁNE RYB I "ŁOWIĆ
                            LUDZKIE DUSZE" Itp., TLUMACZENIE O RYBACH TO CZĘSTA POMYŁKA-ZBLIŻONE SŁOWO
                            OZNACZA PIECZONE PLACKI ZBOŻOWE
                            • Gość: dd Tak, tak jak coś nie pasuje to błędy w tłumaczeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:35
                              woja biblijna argumentacja tak odkrywcza- dlaczego żaden kościól jej nie
                              przyjął? Podobnie jest z Grodecką- jej ksiązki nawet wzbudzają kontrowersji
                              tylko uśmiech politowania. Jesli ci łatwoej znieść dietę wegetariańską
                              tłumacząc sobie, że zamiast o ryby chodzi o podpłomyki, tłumacz sobie dalej
                          • misiu-1 Re: nieprawda, kłamiesz 23.12.06, 19:58
                            www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                            > poweolujesz się na tradycje zydowska , a nie chrzescijanska

                            1. Bredzisz, kolego. Tradycja żydowska mówi bardzo niewiele Jezusie, a nic w
                            ogóle o jego odżywianiu. Na temat dekalogu najwięcej ma do powiedzenia właśnie
                            tradycja żydowska, bo to fragment ich Tory. Nie trzeba nic do nich dopisywać,
                            bo kazdy bez wyjątku rozumie, że dotyczy wyłacznie ludzi, a nie żadnych
                            zwierząt.

                            > jeśli chodzi o dietę bezmięsną przestrzegają jej bodajże jedynie
                            > Adwentyści, i jak wskazują badania statystycznie są o wiele zdrowsi niż
                            > ludzie jedzących mięso.

                            Adwentyści są zdrowsi z powodu dbałości o zdrowie, a nie z powodu niejedzenia
                            mięsa.

                            > 1.Jezus zniósł wszelkie ofiary ze zwierząt w żydowskich świątyniach= Podczas
                            > ostatniej wieczerzy zrezygnował z żydowskiej tradycji ofiar ze zwierząt-
                            > zamiast np.zarżnięcia barana dzielił chleb i wino,co nakazał też czynić
                            > uczniom na swoją pamiątkę!!!

                            Podczas wieczerzy paschalnej nigdy nie zarzynano żadnego barana. Robiono to
                            przedtem. O tym, co stało sie przed Ostatnią Wieczerzą, pisze Łukasz:
                            "Nadszedł Dzień Przaśników, w którym należało zabić baranka paschalnego.
                            (Jezus) posłał Piotra i Jana z poleceniem: - Idźcie, poczyńcie przygotowania do
                            spożycia paschy." (Łk.22:7-8)

                            > 2.Jedzenie mięsa zaczęło się z upadkiem i grzechem po potopie

                            Nieprawda. Upadek ludzi dokonał się PRZED potopem. Dlatego właśnie Bóg zesłał
                            potop. Przymierze, na mocy którego Bóg polecił jeść "wszystko, co się rusza i
                            żyje", zostało zawarte ze sprawiedliwym Noe, ignorancie.

                            > Ludzie w Raju byli wegetarianami:Biblia podaje,że na początku, tuż po akcie
                            > stworzenia BÓG oznajmił ludziom iż wolno spożywać im tylko żywność
                            > roślinną.,,I

                            Zwierzęta też były wtedy wegetarianami, na mocy bożego postanowienia. Teraz
                            jednak nie są, bo nie mieszkamy w Raju. Lex posterior derogat priori - prawo
                            późniejsze uchyla wcześniejsze.

                            > Jednak i wtedy Bóg przestrzega przed mięsem: "Nie wolno wam tylko jeść mięsa
                            > z krwią życia" BIBLIA KS.RODZAJU 9:4.

                            Łżesz w żywe oczy. Nie przed mięsem, tylko przed krwią. Mięso miało być
                            wykrwawione przed jedzeniem.

                            > 4.JEZUS PRZYWRACA STAN SPRZED WYGNANIA Z RAJU,AKCENTUJAC PRZYKAZANIE"NIE
                            > ZABIJAJ"

                            Łżesz. Jedynym przykazaniem akcentowanym przez Jezusa było
                            przykazanie: "Będziesz miłował Boga swego ze wszystkich sił swoich, a bliźniego
                            swego jak siebie samego". Bliźnim dla człowieka był drugi człowiek, nigdy
                            zwierzę.

                            > 5.Pierwsi chrześcijanie BYLI WEGETARIANIAMI-w odróżnieniu od Rzymian nie
                            > jedli mięsa,unikali alkoholu:,,Jak mówi apostoł(Rzym. 14,21):Będzie
                            > lepiej,jeśli nie zjesz mięsa i nie napijesz się wina.Gdyż używanie wina
                            > zaczęło się ze spożywaniem mięsa,po Potopie..."

                            Znów kłamiesz. Wino było znane i używane długo przed potopem, a i pierwsi
                            chrześcijanie jedli mięso i pili wino. Jak mogliby nie pić wina, skoro, jak sam
                            wcześniej napisałeś, było spożywane na pamiątkę? Sw.Paweł pisał też, że lepiej,
                            żeby mężczyzna nie dotykał kobiety. Nie oznacza to jednak, ze chciał
                            wprowadzenia powszechnej bezżenności. Także Tymoteuszowi radził, żeby nie pił
                            juz wody, ze względu na swoje niedomagania żołądkowe, ale żeby używał po trosze
                            wina.

                            Do reszty tego steku bezczelnych łgarstw i bredni szkoda nawet czasu na
                            komentarz.
                            • Gość: dd to jest warte tyle samo ile argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:25
                              grodeckiej, pseudonaukowy kicz
                            • www.zieloni-bialystok.w.pl Jezus zakazał ofiar ze zwierzat/zydzi islam i dzis 24.12.06, 22:55
                              JEZUS NIE JADŁ MIĘSA,ZABRONIŁ ZABIJANIA ZWIERZĄT-ISLAM,ŻYDZI SKŁADAJĄ JE DO
                              DZISIAJ

                              • misiu-1 Re: Bezczelne łgarstwo 24.12.06, 23:30
                                Jezus jadł mięso i ryby, i nie zabronił zabijania zwierząt. Nie sprzeciwił się
                                na przykład zagładzie wielkiego stada dwóch tysięcy świń, o czym wspominają
                                zgodnie trzej ewangeliści:

                                "A opodal od nich była wielka trzoda pasących się świń. Tedy go demony prosiły,
                                mówiąc: Jeśli nas wypędzasz, to poślij nas w tę trzodę świń. I rzekł im:
                                Idźcie! A one wyszedłszy, weszły w świnie. I oto cała trzoda ruszyła pędem po
                                urwisku do morza i zginęła w wodach." (Mt 8:31-32)

                                "A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń. I prosiły go duchy, mówiąc:
                                Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Wtedy wyszły
                                duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do
                                morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu." (Mk 5:11-12)

                                "A było tam duże stado świń, pasące się na górze. I prosiły go, aby im pozwolił
                                w nie wejść. I pozwolił im. Gdy demony wyszły z tego człowieka i weszły w
                                świnie, rzuciło się całe stado z urwiska do jeziora i utonęło." (Łk 8:32-33)
                        • www.zieloni-bialystok.w.pl powtórzone prawo obowiazjue zydów a nie chrześcija 24.12.06, 22:54
                          powtórzone prawo (PWT) obowiazuje zydów a nie chrześcijan
                          • misiu-1 Re: powtórzone prawo obowiazjue zydów a nie chrze 24.12.06, 23:41
                            Dekalog jest nieodłączną częścią całego Zakonu i w tym kontekście należy go
                            odczytywać.
                            Jeśli twierdzisz, że Stary Testament dotyczy tylko Żydów, a nie chrześcijan, to
                            nie powołuj się hipokryto na zalecenia jedzenia roślin skierowane do Adama.
                            Adam nie był chrześcijaninem. Ty zresztą też nie jesteś, poganinie, bo Pismo
                            Święte traktujesz instrumentalnie, jako narzędzie swojej kłamliwej propagandy.
                            Jezus potępia kłamców i nazywa ich synami Szatana, który, według Jego słow,
                            jest "kłamcą i ojcem kłamstwa".

                            Jeśli zaś twierdzisz, że "nie zabijaj" dotyczy wszystkiego, nie tylko ludzi, to
                            dlaczego zabijasz? Rośliny też żyją, podobnie jak masowo zabijane przy
                            produkcji żywności roślinnej szkodniki upraw. Na każdej kromce twojego chleba,
                            na każdym liściu sałaty, na każdym ziemniaku i marchwi jest krew tysięcy żywych
                            stworzeń zabitych dla ciebie. "Obłudniku, wyjmij najpierw belkę ze swojego oka,
                            a wtedy przejrzysz, aby móc wyciągnąć źdźbło z oka bliźniego twego" - to też
                            słowa Jezusa.
                            • www.zieloni-bialystok.w.pl wszytsko to co mi zarzucasz tyczy się CIEBIE 25.12.06, 00:30
                              jedzac orzechy,ziarna,fasole,jabłko nie zabijam roslin

                              jak pisałem przestan zabijac zwierzeta

                              - wtedy porozmawiamy o szacunku obłudnku

                              wszytsko to co mi zarzucasz tyczy się CIEBIE
                              • misiu-1 Re: wszytsko to co mi zarzucasz tyczy się CIEBIE 25.12.06, 08:02
                                www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                                > jedzac orzechy,ziarna,fasole,jabłko nie zabijam roslin

                                Ale jedząc marchew, sałatę, kapustę - zabijasz rośliny.

                                > jak pisałem przestan zabijac zwierzeta

                                Ale sam nie przestałeś. Zabijasz myszy, nornice, szczury, owady, nawet ptaki.

                                > - wtedy porozmawiamy o szacunku obłudnku

                                Z obłudą mamy do czynienia wtedy, kiedy czyni się komuś zarzuty z tego, co się
                                robi samemu. Czyli wtedy, kiedy śmierdzący, zielony hipokryta krzyczy do
                                innych: "nie zabijaj" a sam zabija.

                                > wszytsko to co mi zarzucasz tyczy się CIEBIE

                                Zarzucam ci krzyczącą do nieba hipokryzję i podłe łgarstwa. Ja nie kłamię i nie
                                jestem obłudny.
                          • misiu-1 Re: powtórzone prawo obowiazjue zydów a nie chrze 24.12.06, 23:47
                            I tu jeszcze Pismo mówi o tobie:

                            "A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i
                            przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, uwiedzeni
                            obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku, którzy zabraniają
                            zawierania związków małżeńskich, przyjmowania pokarmów, które stworzył Bóg, aby
                            wierzący oraz ci, którzy poznali prawdę, pożywali je z dziękczynieniem. Bo
                            wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre, i nie należy odrzucać niczego, co się
                            przyjmuje z dziękczynieniem" (1Tm 1-4)
                            • www.zieloni-bialystok.w.pl misiu:celibat, antychryscie satanisto ! 25.12.06, 00:28
                              jak rozumiem piszesz o sobie misu lub o katolikach którzy stosuja celibat w
                              przeciwienstwie do prawdziwych chrzesciajn jak np. adwentysci którzy nie jedza
                              miesa tak jak Jezus i apostołowie:


                              NIEOMYLNOŚĆ PAPIEŻA+CELIBAT TO HEREZJA:NIEOMYLNY JEST TYLKO BÓG,BIBLIA ZABRANIA
                              CELIBATU:PAPIEŻE I INKWIZYCJA ZE STOSAMI I ZAKAZAMI DRUKOWANIA KSIĄZEK
                              KOPERNIKA DOPUSZCZALI SIĘ ZBRODNI.BIBLIA ZABRANIA CELIBATU BISKUPÓW"Biskup więc
                              powinien być nienaganny,mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity,
                              gościnny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina,
                              nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze
                              rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli
                              ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył
                              o Kościół Boży? KATOLICKA Biblia Tysiąclecia 1 List Tymoteusza 3:1

                              KRUCJATY,WOJNY,RZEZIE RELIGIJNE, STOSY, TORTURY,ŚWIETA AKWIZYCJA,SKRAJNA
                              NIENAWISC I NIETOLERANCJA = TO TEZ EFEKT FRUSTRACJI I BRAKU SEKSU :)

                              KOSCIOŁ KATOLICKI DOPIERO W 1960 ROKU ZLIKWIDOWAL INDEKS KSIAG ZAKAZANYCH,
                              KTORY NIE UZNAWAŁ KSIAZEK KOPERNIKA O TYM ZE ZIEMIA KRAZY WOKOL SLONCA ZA
                              PRAWDZIWE I ZGODNE Z WIARA :)

                              FANATYZM TO NIETOLERANCJA KRYTYKI WYZNAWANEJ RELIGII
                              • misiu-1 Re: zielony, antychryscie satanisto! 25.12.06, 08:07
                                Nie piszę o sobie, tylko o obłudnych kłamcach, naznaczonych w sercu piętnem
                                występku - m.in. o zielonych hipokrytach zabraniających innym jedzenia mięsa -
                                pokarmu, który stworzył Bóg.
                                Ci, którzy nakazują celibat odpowiedzą za swoje winy, a ty za swoje. Paweł
                                pisze i o nich, i o tobie.
                                • www.zieloni-bialystok.w.pl Bóg nie stworzył zabijania 25.12.06, 12:35
                                  a czy wojne, zabójstwa,zbrodnie tez stworzył Bóg?

                                  nie to szatan i ty masz prawo wyboru

                                  dobro lub zło

                                  wybierasz zbrodnie
                                  • misiu-1 Re: Bóg nie stworzył zabijania 25.12.06, 12:46
                                    Rekina, lwa, wilka, niedźwiedzia, orła i resztę drapieżników - też stworzył
                                    Szatan? Nie, to sam Bóg stworzył te zwierzęta, a i człowiekowi dał mięso
                                    zwierząt do jedzenia. Ktoś, kto to nazywa zbrodnią - ubliża Bogu.
                                    • www.zieloni-bialystok.w.pl zachowuj się jak czlowiek a nie jak świnia, wilk.. 26.12.06, 13:43
                                      a ciebie Bóg stworzył jako czlowieka

                                      - jestes owocozerny

                                      a nie wszystozerny JAK ŚWINIA lub drapiezny JAK WILK

                                      wiec nie zachowuj się jak świnia, lew, wilk, szakal, rekin .....
                                      • misiu-1 Re: zachowuję się jak czlowiek 26.12.06, 13:51
                                        Człowiek nie jest "owocożerny" tylko wszystkożerny. Tak, jak np. niedźwiedź.
                                        Lew, wilk, szakal i rekin są zwierzętami typowo mięsożernymi.
                                        • www.zieloni-bialystok.w.pl misiu-1 wszystożerny jak świnia 27.12.06, 20:35
                                          TO JUZ NAPISAŁEŚ misiu-1 ŻE JESTES WSZYSTOŻERNY PODOBNIE JAK ŚWINIA

                                          A JA NIE JESTEM WSZYSTOŻERNY
                                          • misiu-1 Re: misiu-1 wszystożerny jak świnia 27.12.06, 20:50
                                            Owszem, zielony. Świnia, tak jak człowiek, jest zwierzęciem z natury
                                            wszystkożernym. Choć w hodowlach świnia odżywia się tak jak ty - samymi paszami
                                            roślinnymi. Dzięki temu tak szybko obrasta w tłuszczyk.
            • www.zieloni-bialystok.w.pl chyba zjadles wolowine szalonej krowy 21.12.06, 16:28
              > po to, by jeść chleb. W dodatku żeby zjeść rybę trzeba zabić znacznie mniej
              > zwierząt niż żeby zjeść chleb.


              ty czlowieku chyba zjadles wolowine szalonej krowy ktora uszkodzial ci mózg

              na 1 kg miesa potzreba 10 kg roslin

              • misiu-1 Re: chyba zjadles wolowine szalonej krowy 21.12.06, 18:07
                www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                > ty czlowieku chyba zjadles wolowine szalonej krowy ktora uszkodzial ci mózg

                Uszkodzony mózg to chyba Ty masz z powodu diety wegetariańskiej. Żeby zjeść
                rybę, trzeba zabić tylko tę jedną rybę. Żeby zjeść tyle samo chleba trzeba
                zabić setki szkodników na polu.

                > na 1 kg miesa potzreba 10 kg roslin

                Brednie wypisujesz. Na 1kg kurczaka potrzeba 1,5kg paszy. Na 1 kg świni - 2,5-
                3kg. Ryby łowione w morzach, rzekach i jeziorach nie potrzebują ani grama
                paszy. Same się żywią.
        • www.zieloni-bialystok.w.pl dlatego miesozercy wymieraja 21.12.06, 16:27
          PO PROSTU:WEGETARIANIZM=BEZ MIĘSA=BEZ WSZYSTKICH CHORÓB: SERCA,ŻOŁĄDKA
          RAKA, CUKRZYCY, MIAŻDZYCY, ZAWAŁU, WYLEWU, 90% ZATRUĆ, BSE (SZALONE KROWY)SARS,
          PRYSZCZYCE (OD ŚWIŃ), PASOŻYTY. MIĘSOŻERCY ALBO SĄ OTYLI, ALBO CIERPIĄ NA
          ANOREKSJE, JADŁOWSTRĘT, ANEMIE, BULIMIE, ANOREKSJE = SMACZNIEJ, ZDROWIEJ,
          SZYBCIEJ, TANIEJ = POLECAM
          • misiu-1 Re: dlatego miesozercy żyją i zyć będą... 21.12.06, 18:12
            ... a wegetarianie wymrą.
            Człowiek je coraz więcej mięsa i żyje coraz dłużej, a najdłużej żyją te narody,
            które jedzą najwięcej mięsa. Wegetariańscy Hinduci dla odmiany żyją znacznie
            krócej.
            • Gość: azp11 Re: dlatego miesozercy żyją i zyć będą... IP: *.elpos.net 21.12.06, 21:11
              Najdłużej żyją Eskimosi.:-)
              • misiu-1 Re: dlatego miesozercy żyją i zyć będą... 21.12.06, 21:26
                Gość portalu: azp11 napisał(a):

                > Najdłużej żyją Eskimosi.:-)

                Nie żyją najdłużej, ale też mają wyjątkowo surowe warunki życia. Jednakże żyją
                wyraźnie dłużej niż Hindusi.
                • Gość: dd weganie zawsze w z tymi eskimosami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:29
                  ile byście na waszej roślinej diecie wytrzymali w takim klimacie? i skąd byście
                  wzięli owoce tam gdzie żyją eskimosi?
                  • Gość: azp11 Re: weganie zawsze w z tymi eskimosami IP: *.elpos.net 21.12.06, 22:18
                    Chyba się nie zrozumieliśmy.
                    • Gość: dd alez ja cię zdobrze zrozumiałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 23:09
                      twoje sugestia jest prosta i klarowna- eskimości jedzą wyłącznie mięso i
                      dlatego żyją wyjątkowo krótko
                • Gość: azp11 Re: dlatego miesozercy żyją i zyć będą... IP: *.elpos.net 21.12.06, 22:16
                  W co wątpię.
                  • misiu-1 Re: dlatego miesozercy żyją i zyć będą... 21.12.06, 22:28
                    A ja nie wątpię, ponieważ wiem na 100%, że Eskimosi żyją średnio 67lat, a
                    Hindusi 62lata.
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl wegetarianie hunzowie w himalajach dozywaja średni 23.12.06, 18:13
                      wegetarianie hunzowie w himalajach dozywaja średnio 120 lat,eskimosi,którzy
                      jedzą prawie tylko mięso góra 25-30 lat

                      • misiu-1 Re: wegetarianie hunzowie w himalajach dozywaja ś 23.12.06, 20:04
                        Kolejny raz bezczelnie łżesz. Hunzowie nie są wegetarianami. Różne źródła
                        różnie określają ilość mięsa spozywaną przez Hunzów, ale zgodne są co jednego -
                        Hunzowie to nie wegetarianie.

                        "1. Podstawą diety [Hunzów] są zboża (pełne ziarna lub skiełkowane), warzywa
                        (surowe lub
                        parowane), owoce (suszone i moczone w wodzie, podawane w żelatynie z chrząstek
                        i ścięgien kóz i owiec). Mięso w ilości od 2 do 4 funtów tygodniowo - baranina,
                        jagnięcina, wołowina, drób, mózgi, nerki, wątroba itp. - spożywane wg.
                        dostępności. (47 do 94kg rocznie - dla porównania w Polsce średnio 70kg
                        rocznie - przyp. mój.); nabiał (pełne mleko świeże i zsiadłe, jogurt, sery i
                        masło). Wino z winorośli, znane pod nazwą Pani, spożywane jest codziennie.
                        [...]
                        3. Wszyscy Hunzowie pracują siedem dni w tygodniu, po 12 godzin dziennie.
                        4) Żródła tłuszczu: pełne mleko, ghee, masło, olej z [pestek?] moreli i
                        tłuszcze zwierzęce.
                        5) Całkowita nieobecność dodatków, konserwantów i chemikaliów w ich powietrzu,
                        zywności i wodzie."
                        www.alkalizeforhealth.net/Lhunzadiet2.htm
                      • misiu-1 Re: wegetarianie hunzowie w himalajach dozywaja ś 23.12.06, 20:05
                        I jeszcze jedno - na temat Eskimosów też kłamiesz. Typowo mięsożerni Eskimosi
                        żyją średnio 67 lat. Typowo wegetariańscy Hindusi - 62 lata.
                    • Gość: dd według danych Eurostat z 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:39
                      przeciętna długość życia w Indiach nie przekracza 60 lat, wśród eskimosów
                      wynosi około 66 lat, a jedynie wśród tradycyjnych społeczności plemiennych nie
                      przekracza 40 (chodzi o maleńką grupę eskimosów, któzy postanowili żyć po
                      staremu i nie przymować nowoczesnego stylu życia)
                • www.zieloni-bialystok.w.pl Eskimosi.:-) 23.12.06, 18:12
                  góra 25-30 lat
                  • Gość: dd Tam gdzie żyją na roślinkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:53
                    wytrwali by dwa dni, ponieważ umariby z głodu, gdyż tam nie ma roślin. pożyj ty
                    w takich warunkach, jak oni a zobaczymy ile przeżyjesz. I nie 25-30, bo średnia
                    długość życia wynosi tam 40 lat (dane Eurostat o ile wiesz co to takiego): nie
                    jest to dużo, ale dużo więcej niż im dajesz
                  • misiu-1 Re: kłamiesz, Eskimosi żyją dłużej niż Hindusi 23.12.06, 20:06

            • www.zieloni-bialystok.w.pl wegetarianie dozywaja średnio 120 lat 23.12.06, 18:12
              WEGETARIANIE HUNZOWIE W HIMALAJACH DOZYWAJA ŚREDNIO 120 LAT,ESKIMOSI,KTÓRZY
              JEDZĄ PRAWIE TYLKO MIĘSO GÓRA 25-30 LAT






              • misiu-1 Re: Kłamiesz. Hunzowie nie są wegetarianami. /nt 23.12.06, 20:06

                • Gość: dd właśnie sprawdziłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:24
                  oczywiście że nie są kolejne łgarstwo
                • Gość: dd Przeciętna długość życia Hunzów wynosi dużo, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:40
                  ponieważ około 90 lat, ale żadne 120 (dane za książką "dzielenie się Światem")
              • Gość: Andreaa Re: wegetarianie dozywaja średnio 120 lat IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.12.06, 23:55
                A zielony baran dalej zawija sreberka myśląc że jeśli napisze dużym literkami
                to ma rację. Wyłącz kopytkiem caps locka zielony baranie.
                • www.zieloni-bialystok.w.pl tylko osły jak Andreaa 25.12.06, 00:25
                  tylko osły jak Andreaa nie potrafią zrozumiec tego co pisze :)
                  • misiu-1 Re: tylko osły wierzą w to, co piszesz 25.12.06, 08:22
                    Ponieważ łżesz aż dym wali.
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl ty kłamiesz- nie jestes misiem :) 25.12.06, 12:37
                      to ty kłamiesz zacznijmy od pseudonimu - nie jestes misiem :)
                      • misiu-1 Re: ty kłamiesz- nie jestes misiem :) 25.12.06, 12:49
                        Ja nie piszę, że jestem misiem. Misiu to tylko pseudonim. Ty też nie jesteś
                        stroną www, prawda? Nie wspominając o tym, że jesteś czerwony, a nie zielony.
                        • www.zieloni-bialystok.w.pl masz krew na rekach-czerwoną 26.12.06, 13:45
                          ale kłamiesz jak czerwony

                          i masz krew na rekach-czerwoną
                          • misiu-1 Re: krew na twoich rękach tez jest czerwona 26.12.06, 13:54
                            Nie, "zielony". Ja piszę prawdę, a ty szerzysz lewackie kłamstwa.
                  • Gość: paradys nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 10:05
                    jeszcze kolega którego nazwałeś durnym debilem i nie tylko on. ja tez nie
                    potrafię znieśc twojej nahcalnej propagandy
    • alex.4 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 20.12.06, 11:34
      zatrzymać niehumanitarne zabijanie karpii
      • mk.1 Re: Zobaczcie jak straszną śmiercią giną zwierzeta 20.12.06, 12:02
        www.wegetarianie.pl/modules.php?op=modload&name=XForum&file=viewthread&tid=735

        "Zobaczcie jak straszną śmiercią giną zwierzeta w wyniku tzw. uboju rytualnego -
        również w naszym kraju!! Ubój koszerny polega na tym, że zwierzę nie może być
        ogłuszone, a tym samym pozbawione świadomości w trakcie wykrwawiania się...
        Tego zabrania żydowska religia. Tzw. komorę uboju rytualnego posiada między
        innymi rzeźnia należąca do senatora Stokłosy, w innym miejscu naszego kraju
        działa cała linia uboju koszernego. Odbiorcą mięsa koszernego jest społeczność
        żydowska."
      • Gość: azp11 Darujmy życie karpiom IP: *.elpos.net 20.12.06, 12:59
        Niech zwierzęta same decydują, czy chcą żyć.
    • www.zieloni-bialystok.w.pl www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 13:08
      www.slawni-wegetarianie.w.pl
      LEONARDO DA VINCI-WEGETARIANIN "WYRZEKŁEM SIĘ MIĘSA-PRZYJDZIE CZAS,I LUDZIE BĘDĄ
      PATRZEĆ NA MORDERCĘ ZWIERZĄT TAK JAK NA MORDERCĘ LUDZI."

      SŁAWNI WEGETARIANIE:Pamela Anderson,Briggite Bardot, Kate Winslet, Tina Turner,
      Kim Basinger+ Dustin Hoffman, Bryan Adams, David Duchowny, Moby,Bono
      (U2),Leonard Cohen, Bob Dylan, John Cage, Johny Rotten, Beastie Boys, JaRule,
      KRS-One, RZA, Bruce Lee...Jezus, Platon,Sokrates,
      LeonardoDaVinci,Newton,Darwin, Einstein,Edison,Tesla,Kafka, Tołstoj,Wolter,
      Ghandi, Twain, Rifkin
      • sith_df Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 13:45
        Ja tak czy inaczej miesa nie za bardzo trawie wiec tradycyjnie bede zajadal sie
        zupa z grzybkami i innymi podobny - wg smaczniej, pozywniej no i zdrowiej:) A i
        sumienie mnie nie ukłuje, ze zakatowana wlasnie rybke spozywam - takie rzeczy
        zostawiam rodzince:)
        Rafale - popieram Cie w 100%!
      • morfeusz_1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 14:15
        www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

        > www.slawni-wegetarianie.w.pl
        > LEONARDO DA VINCI-WEGETARIANIN "WYRZEKŁEM SIĘ MIĘSA-PRZYJDZIE CZAS,I LUDZIE
        BĘD
        > Ą
        > PATRZEĆ NA MORDERCĘ ZWIERZĄT TAK JAK NA MORDERCĘ LUDZI."
        >
        > SŁAWNI WEGETARIANIE:Pamela Anderson,Briggite Bardot, Kate Winslet, Tina
        Turner,
        >
        > Kim Basinger+ Dustin Hoffman, Bryan Adams, David Duchowny, Moby,Bono
        > (U2),Leonard Cohen, Bob Dylan, John Cage, Johny Rotten, Beastie Boys, JaRule,
        > KRS-One, RZA, Bruce Lee...Jezus, Platon,Sokrates,
        > LeonardoDaVinci,Newton,Darwin, Einstein,Edison,Tesla,Kafka, Tołstoj,Wolter,
        > Ghandi, Twain, Rifkin ,....Morfi..../ chciałbym ale nie dane mi było :( /

        Później Waćpan koronkiewicz odpiszę na twój przydługi wywód bo teraz nie mogę
        he he he
      • morfeusz_1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 14:17

        przepraszam zaraz mnie Waćpan o kanibalizm posądzisz,zjadłem przeca literkę wu

        więc Panie wkoronkiewicz / jeszcze raz przepraszam /
      • Gość: aron Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl IP: *.lublin.enterpol.pl 20.12.06, 14:51
        Adolf Hitler też był wegetarianinem
        • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 15:15
          Nie tylko Hitler. Jeszcze tacy "wielcy ludzie", jak Tomas de Torquemada,
          Charles Manson czy Shoko Asahara. Za to Jezus nie był - wiadomo, że jadł ryby i
          baraninę.
          • Gość: azp11 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl IP: *.elpos.net 20.12.06, 19:31
            Strasznie duży był wtedy wybór na pustynnych terenach.
            • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 20:08
              Widziałeś gdzieś na jakiejś pustyni gaje oliwne i winnice? Na pustyni Jezus
              przebywał tylko przez 40 dni.
              • Gość: azp11 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl IP: *.elpos.net 20.12.06, 21:12
                Gdybym miał się ograniczać do oliwek, winogron i jeszcze paru rzeczy, to też
                skusiłbym się na jakąś rybkę. W dzisiejszych czasach wegetarianizm jest dość
                powszechny, bo oferta potraw bezmięsnych jest olbrzymia.
                Oczywiście nie bez znaczenia jest też zmiana mentalności ludzi. Coraz więcej
                osób rezygnuje z zabijania innych istot, dla chwili przyjemności z przeżuwania
                mięsa.
                • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 22:02
                  Gość portalu: azp11 napisał(a):

                  > Gdybym miał się ograniczać do oliwek, winogron i jeszcze paru rzeczy, to też
                  > skusiłbym się na jakąś rybkę.

                  To był tylko przykład, wskazujący wszakże, że nie tylko mięso było do jedzenia.
                  tam, gdzie mogą rosnąć oliwki i winorośl, tam może rosnąć i zboże na chleb.
                  Zresztą przypomnij sobie, co łamał Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy i o jakim
                  zakwasie mówił.

                  > W dzisiejszych czasach wegetarianizm jest dość powszechny, bo oferta potraw
                  > bezmięsnych jest olbrzymia.

                  Zawsze była wystarczająca. Wegetarianizm jest dziś "powszechny" na miarę kilku
                  procent populacji z racji mody na ten model odżywiania, kreowanej przez media i
                  ogranizacje pro-zwierzęce.

                  > Oczywiście nie bez znaczenia jest też zmiana mentalności ludzi. Coraz więcej
                  > osób rezygnuje z zabijania innych istot, dla chwili przyjemności z
                  > przeżuwania mięsa.

                  Tylko im sie wydaje, że rezygnują. Zabijają bez przerwy. Tym razem dla chwili
                  przyjemności z przeżuwania chleba.
                  • Gość: dd w biblii jest wizja raju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 22:04
                    gdzie lew obok baranka siedzi posłusznie skubiąc trawkę. tylko nie jest
                    wyjaśnione, co na to trawa
                  • Gość: azp11 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl IP: *.elpos.net 20.12.06, 23:20
                    "Wegetarianizm jest dziś "powszechny" na miarę kilku
                    procent populacji z racji mody na ten model odżywiania, kreowanej przez media i
                    ogranizacje pro-zwierzęce."
                    ------------
                    Nie wypowiadaj się w imieniu innych. Najwyraźniej ich nie rozumiesz.
                    • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 21.12.06, 00:21
                      To Ty się nie wypowiadaj w imieniu zwierząt. Też ich nie rozumiesz.
                      • Gość: azp11 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl IP: *.elpos.net 21.12.06, 21:13
                        Nie reprezentuję zwierząt. Coś ci sie myli.
                        • Gość: dd drogi azp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:23
                          jeśli jesteś wegetarianinem, to dobrze. bądź. szanuję twój wybór. ale uszanuj
                          mój wybór. i nie dorabiaj ideologii (jak grodecka czy zieloni-białystok) i nie
                          pluj na mnie (jak grodecka która mięsożerców- słowo jak "ludożerca" więc
                          pejoratywne- nazwała podludźmi), bo to, że ludzie są naturalnymi wegetarianami
                          to teza, której udowodnienie jest niemożliwe
                          • Gość: azp11 Re: drogi azp IP: *.elpos.net 21.12.06, 22:26
                            W którym miejscu plułem na ciebie? Chyba pomyliłeś moje posty z jakimiś innymi.
                            Żadnej ideologii też nie dorabiam. Żal jest mi tylko zabijanych zwierząt.
                            Zabijanie (jakiekolwiek) budzi we mnie sprzeciw. Akceptuję wyłącznie zabijanie
                            w stanie wyższej konieczności.
                            • Gość: dd drogi azp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 23:14
                              poczytaj posty zieloni-białystok. powtórzę jeszcze raz. mam wiele szacunku dla
                              Twoich poglądów i nie neguję ich. ale ja akurat uważam że zabijanie zwierząt
                              jest dla ludzi naturalne, co więcej usprawiedliwiają je cechy anatomiczne
                              ludzi. ty pewnie jestes wegetarianinem, ale zapewne nie od urodzenia. czyli
                              mięsko zabitych zwierząt budowało twój organizm. zwłaszcza mózg i układ nerwowy
                              mięsa potrzebują. naprawdę oczy postawione do przodu są typowe wyłącznie dla
                              mięso- i wszystożerców. pozdrawiam
                              • www.zieloni-bialystok.w.pl dzieci wegetarianskie sa zdrowsze i inteligentniej 23.12.06, 18:29
                                "Właściwie zaplanowana dieta wegańska i inne typy diet wegetariańskich są
                                odpowiednie na wszystkich etapach życia, włączając w to okres ciąży, karmienia
                                piersią, niemowlęctwa, dzieciństwa i okresu dojrzewania" - Amerykańskie
                                Stowarzyszenie Dietetyczne i Dietetycy Kanady "Stanowisko na temat diet
                                wegetariańskich" (2003)

                                Dieta Wegetariańska - konferencja naukowa. Warszawa, 17 marca 2000.
                                Organizator: INSTYTUT MATKI i DZIECKA przy współpracy z Sekcją Żywienia
                                Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci.
                                W podsumowaniu konferencji stwierdzono, że zbilansowana dieta lakto-ovo-
                                wegetariańska jest bezpieczna i korzystna zarówno dla dzieci, jak i kobiet
                                karmiących piersią

                                "Wegetarianizm, jako filozofia życia blisko i zgodnie z naturą, preferuje model
                                żywienia w oparciu o produkty pochodzenia roślinnego, niekiedy rozszerzony o
                                produkty z jaj i / lub mleczne, które pozwalają na łatwiejsze realizowanie
                                potrzeb każdego organizmu. Dieta wegetariańska, prawidłowo skomponowana jest w
                                stanie w pełni pokryć zapotrzebowanie człowieka na niezbędne składniki
                                odżywcze, gwarantując prawidłowy rozwój i funkcjonowanie człowieka. Zdrowy
                                wegetarianin może bez przeszkód zostać krwiodawcą." Wypowiedź dla Polskiego
                                Czerwonego Krzyża dr n.med Małgorzaty Kozłowskiej - Wojciechowskiej Prezes
                                Fundacji-Rada Promocji Zdrowego Żywienia Człowieka Instytut Żywności i Żywienia
                                w Warszawie.
                                • Gość: dd to mnóstwo mięsa zjadłeś w dzieciństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:47
                                • misiu-1 Re: dzieci wegetarianskie sa zdrowsze i inteligen 23.12.06, 20:13
                                  1. Deborah i Roby Jan Moorhead - doprowadzili swojego sześciomiesięcznego syna,
                                  Caleba, do śmierci w marcu 2002r. Powodem śmierci były komplikacje zdrowotne w
                                  następstwie niedoboru witaminy B12. Zostali uznani za winnych przez sąd w
                                  Auckland i skazani na kary po 5 lat pozbawienia wolności.
                                  www.second-opinions.co.uk/child_abuse.html

                                  2. Joseph and Lamoy Andressohn z Homestead na Florydzie - przez stosowanie
                                  diety "surowej żywności", zagłodzili na śmierć swoją córkę - Woyah. W chwili
                                  śmierci dziecko ważyło zaledwie 3,2kg przy długości 56cm, choć dziewczynki w
                                  jej wieku ważą zazwyczaj ok. 6,8kg i mierzą 63,5cm. Badanie pozostałych przy
                                  życiu dzieci Andressohn-ów wykazało poważne niedobory, słabe i podatne na
                                  złamania kości.
                                  www.second-opinions.co.uk/miami_death.html

                                  3. Silva i Joseph Swinton z Queens (NY), zostali oskarżeni o doprowadzenie
                                  swojej 15-miesięcznej córki Ice do niedożywienia zagrażającego zdrowiu w
                                  następstwie stosowania ścisłej diety wegańskiej. Dziecko ważyło zaledwie 4,5kg
                                  i nie miało jeszcze zębów.
                                  www.cnn.com/2003/LAW/03/24/ctv.swinton

                                  4. W czerwcu 2003, Stanowy Urząd ds. Dzieci i Rodziny w Salt Lake City odebrali
                                  wegańskim rodzicom 12-miesięcznego Matthew Thaxton-a i umieścili go w ośrodku
                                  opiekuńczym. Powód - "dietary abuse".
                                  www.emmasmith.org/trtxShaunMonsonPressRelease.htm

                                  5. Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał na rok i dwa lata więzienia w zawieszeniu
                                  wegańskich rodziców 3-letniej Rebeki, oskarżonych o złą opiekę i głodzenie
                                  dziecka. "Rodzice utrudniali leczenie córki. Po wypisaniu małej ze szpitala
                                  unikali kontroli lekarskich i dalej stosowali ZABÓJCZĄ DIETĘ."
                                  ww2.tvp.pl/tvppl/View?Cat=119&id=31695

                                  Oto zdrowsze dzieci wegetariańskie. Szkoda, że niektóre były zdrowe tak krótko.
                        • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 21.12.06, 21:30
                          A czy ja reprezentuję wegetarian? Coś Ci się pomyliło.
                • www.zieloni-bialystok.w.pl mięso=epidemie zawalow, wylewów , raka,miazdzyc 21.12.06, 16:40
                  mięso codziennie pojawiło sie dopiero po 1950 roku i spowodowało epidemie
                  zawalow, wylewów , raka,miazdzyc

                  dlatego dzisiaj zawaly trafiaja sie 300 latkom, a przedwojenne babcie i
                  dziadkowie zyja dluzej

                  • misiu-1 Re: mięso=poezja smaku 21.12.06, 17:35
                    www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                    > mięso codziennie pojawiło sie dopiero po 1950 roku i spowodowało epidemie
                    > zawalow, wylewów , raka,miazdzyc
                    > dlatego dzisiaj zawaly trafiaja sie 300 latkom, a przedwojenne babcie i
                    > dziadkowie zyja dluzej

                    Brednie. Całe wieki człowiek codziennie jadał mięso, a Polacy w szczególności.
                    Choroby zaś pojawiły się dopiero teraz, wraz z nowymi modami żywnościowymi,
                    gwałtownym wzrostem spożycia tłuszczów roślinnych i wysokoprzetworzonej
                    żywności roślinnej.
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl chlopi jedli mieso 1 do roku 23.12.06, 18:30
                      stad legendarne zdrowie wobec przejedzonej i chorowitej szlachty

                      a zawały dotycza 30 latków miesozercow dzisiaj
                      • Gość: dd wypadałoby porrównać śmiertelność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:55
                        nirmowląt w rodzinach szlacheckich i chłopskich, a potem się
                        wymądrzać "znawco", ale w twoich broszurkach niewygodne fakty są przemilczane
                      • misiu-1 Re: chlopi jedli mieso 1 do roku 23.12.06, 20:16
                        Kłamiesz, zielony. Sam sobie wymyślasz te legendy.
                  • morfeusz_1 Pirdzielenie o Chopinie ;) 21.12.06, 23:19
                    www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                    > mięso codziennie pojawiło sie dopiero po 1950 roku i spowodowało epidemie
                    > zawalow, wylewów , raka,miazdzyc
                    >
                    > dlatego dzisiaj zawaly trafiaja sie 300 latkom, a przedwojenne babcie i
                    > dziadkowie zyja dluzej
                    >
          • www.zieloni-bialystok.w.pl mieso wzmaga okrucienstwo i barbarzynstwo 21.12.06, 16:39
            jesli ktos zabije zwierze zabije i czlowieka

            > Nie tylko Hitler. Jeszcze tacy "wielcy ludzie", jak Tomas de Torquemada,
            > Charles Manson czy Shoko Asahara.

            nie byli vege

            Za to Jezus nie był - wiadomo, że jadł ryby i baraninę.

            JEZUS ZASTĄPIŁ OFIARĘ BARANA DZIELENIEM CHLEBA, A JEGO KREW WINEM,I NAKAZAŁ TO
            CZYNIĆ NA JEGO PAMIĄTKĘ
            • misiu-1 Re: mieso wzmaga okrucienstwo i barbarzynstwo 21.12.06, 17:42
              www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

              > > Nie tylko Hitler. Jeszcze tacy "wielcy ludzie", jak Tomas de Torquemada,
              > > Charles Manson czy Shoko Asahara.
              >
              > nie byli vege

              Ależ tak. Oni byli wegetarianami. Twoje łgarstwa maja krótkie nóżki.

              > Za to Jezus nie był - wiadomo, że jadł ryby i baraninę.

              > JEZUS ZASTĄPIŁ OFIARĘ BARANA DZIELENIEM CHLEBA, A JEGO KREW WINEM,I NAKAZAŁ
              > TO CZYNIĆ NA JEGO PAMIĄTKĘ

              Jezus jadł ryby i baraninę, a ofiary niczym nie zastąpił. Sam z siebie złożył
              ofiarę, a chleb i wino są własnie na pamiątkę tego zdarzenia. Nic to nie
              przeszkadza w jedzeniu mięsa i ryb. Jezus jadł rybę już po zmartwychwstaniu.
              • Gość: dd co czytając biblię można wyczytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 17:56
                ale zieloni-białystok ogranicza się do czytania propagandowych broszurek i
                wiekopomnych dzieł pani Grodeckiej
              • www.zieloni-bialystok.w.pl Jezus zakazał ofiar ze zwierzat 23.12.06, 18:31
                Jezus zakazał ofiar ze zwierzat w swiatyniach.

                bo byl wegetarianinem

                zydzi i islamisci skladaja je do dzisiaj
        • www.zieloni-bialystok.w.pl Hitler oszalał od mięsa 21.12.06, 16:37
          HITLER CHOROWAŁ NA ZOŁĄDEK Z POWODU BAWARSKIEJ KIEŁBASY I KATOWAŁ PSA

          Plotki o "wegetarianiźmie" Hitlera to dzieło Goebbelsa, który próbował
          tłumaczyć ataki choroby żołądka Hitlera "wszechmocnego wodza" po częstym
          obżarstwie bawarską kiełbasą i przymusowy okres zakazu spożywania niezdrowych,
          tłustych mięsnych potraw. Hitler prześladował wegetarian, jak innych ludzi o
          niezależnych poglądach, już w 1936 roku zabronił działalności Niemieckiemu
          Towarzystwu Wegetarian, którego członkowie byli prześladowani przez Gestapo,i
          oficjalnie wznowili działalność dopiero po zakończeniu wojny i śmierci Hitlera
          w 1945 r.

          Peter Sichrovsky, Born Guilty: Children of Nazi Families (New York: Basic
          Books, 1988), 169. Aby piętnować wszelkie przejawy słabości i łagodności, od
          niektórych członków SS wymagano, by hodowali owczarka niemieckiego przez
          dwanaście tygodni, a następnie musieli go własnoręcznie udusić w obecności
          oficera SS”.
          • misiu-1 Re: Hitler był wegetarianinem kochajacym zwierzęta 21.12.06, 18:02
            www.geocities.com/hitlerwasavegetarian
            en.wikipedia.org/wiki/Adolf_Hitler%27s_vegetarianism
            news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/1800287.stm
            Najwięksi biografowie Hitlera i świadkowie potwierdzają - Hitler był
            wegetarianinem. Wegusie nie potrafią tego znieść i usiłują zagłuszyć prawdę
            propagandą.
            • Gość: dd przyjaźnił się z himmlerem też vege a nie lubił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 18:08
              goeringa, który uwielbiał polować. ale komu my to tłumaczymy "misiu-1". zieloni-
              iałystok wie wszystko najlepiej
            • Gość: azp11 Re: Hitler był wegetarianinem kochajacym zwierzęt IP: *.elpos.net 21.12.06, 21:18
              Wlaściwie jakie to ma znaczenie, co jadł Hitler? Czy mam chodzić nago dlatego,
              że Hiler nosił ubranie?
              • Gość: dd czy mam być wegetarianinem bo pinochet jadł mięso? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:28
                pomyśl zanim napiszesz
              • misiu-1 Re: Hitler był wegetarianinem kochajacym zwierzęt 21.12.06, 21:33
                Słuszna uwaga. Nie ma to najmniejszego znaczenia, podobnie jak to, że Leonardo
                da Vinci był wegetarianinem. To wegusie uparli się manipulować terrorem
                autorytetu i powoływać się na "sławnych wegetarian", aby stworzyć wrażenie
                (mylne zresztą, bo znakomita większość wielkich ludzi jadła mięso), że
                wegetarianie to tacy wspaniali ludzie.
                • Gość: dd a ten ich argument jest obosieczny co dowiodłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:52
                  jak sądzę
            • www.zieloni-bialystok.w.pl hitler idol miesożerców 23.12.06, 18:34
              www.ivu.org/history/europe20a/hitler.html
              www.wegetarianie.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=172
              HITLER NIE BYŁ WEGETARIANINEM, FRAGMENT KSIAŻKI DR CHARLESA PATTERSONA
              PT."WIECZNA TREBLINKA".

              Ralph Meyer w swojej książce pt. The „Hitler Diet” for Disease and War, pisze,
              że Goebbelsowska propaganda przedstawiająca Hitlera jako łagodnego
              wegetarianina, ogłupiła nawet wielu czołowych przywódców i biografów: „Te
              brednie są wciąż powtarzane, by zdyskredytować wegetarianizm i obrońców praw
              zwierząt. Jak wielu ludzi zostało zniechęconych przez samo tylko napomknięcie o
              tym, ponieważ oni brzydzą się czymkolwiek, co mogłoby mieć związek z Hitlerem”.


              Chociaż Hitler konsumował produkty zwierzęce, jak ser, masło i mleko, próbował
              unikać mięsa, by uspokoić swój „nerwowy żołądek”. Cierpiał na niestrawność i
              pojawiające się co jakiś czas bóle żołądka, które zaczęły go nawiedzać
              począwszy od wieku młodzieńczego(85), jak również na nadmierne wzdęcia i nie
              dającą się opanować potliwość.(86) Pierwsza wzmianka o jego próbie wyleczenia
              swych problemów żołądkowych odpowiednią dietą, pojawia się w liście, jaki
              napisał w 1911 r., gdy mieszkał w Wiedniu: „Cieszę się, że mogę Cię powiadomić,
              że już czuję się na ogół dobrze... to nic takiego nie było, tylko mały rozstrój
              żołądka i próbuję leczyć się dietą złożoną z owoców i warzyw”.(87)
              Odkrył on, że kiedy zmniejszył spożycie mięsa, wówczas nie pocił się tak bardzo
              i miał czystszą bieliznę. Hitler był także przekonany, że jedzenie warzyw
              zmniejsza wzdęcia - coś, co okropnie go krępowało i powodowało duże
              zakłopotanie.(88) Obawiał się bardzo zachorowania na raka, który zabił jego
              matkę i wierzył, że raka powodowało jedzenie mięsa i zanieczyszczenia.(89)
              Mimo to, Hitler nigdy całkowicie nie zrezygnował ze swoich ulubionych dań
              mięsnych, zwłaszcza: kiełbasek bawarskich, klusek z wątróbką oraz pieczonej i
              faszerowanej dziczyzny.(90) Dione Lucas, która przed wojną pracowała jako
              szefowa kuchni w hamburskim hotelu, pamięta, jak była często wzywana do
              przygotowywania Hitlerowi jego ulubionych dań. „Nie zamierzam zepsuć waszego
              apetytu do nadziewanych gołąbków (świeżo opierzonych około 4-tygodniowych)” -
              napisała w swojej książce kucharskiej - „lecz jeśli chcecie wiedzieć, była to
              ulubiona potrawa Hitlera, który często stołował się w tym hotelu. Niech to,
              mimo wszystko, nie zniechęci nas do tego znakomitego przepisu”.(91) Jeden z
              jego biografów twierdzi, że w swej konsumpcji mięsa, Hitler ograniczał się w
              większości do kiełbasek.(92)
              Jakiekolwiek były jego preferencje dietetyczne, Hitler nie okazywał sympatii
              dla sprawy wegetariańskiej w Niemczech. Gdy doszedł do władzy w 1933 r.,
              zdelegalizował wszystkie towarzystwa wegetariańskie w Niemczech, aresztował ich
              przywódców i wstrzymał publikowanie głównego czasopisma wegetariańskiego
              wydawanego we Frankfurcie. Nazistowskie prześladowania zmusiły niemieckich
              wegetarian - maleńkiej mniejszości w mięsożernym oceanie - albo do ucieczki z
              kraju, albo do zejścia do podziemia. Niemiecki pacyfista i wegetarianin, Edgar
              Kupfer-Koberwitz, uciekł do Paryża, a później do Włoch, gdzie został
              aresztowany przez Gestapo i wysłany do obozu koncentracyjnego w Dachau (zob.
              rozdział 8.). W czasie wojny nazistowskie Niemcy zdelegalizowały wszystkie
              organizacje wegetariańskie na okupowanych terytoriach, mimo iż dieta
              wegetariańska pomagała łagodzić braki żywnościowe w czasie wojny.(93)

              Według historyka Roberta Payne, mit ścisłego wegetarianizmu Hitlera był głównie
              dziełem ministra propagandy nazistowskich Niemiec, Josepha Goebbelsa:
              Ascetyzm Hitlera odgrywał ważną rolę w jego wizerunku jaki kreował w Niemczech.
              Według szeroko rozpowszechnionej legendy, nigdy nie palił, nie upijał się, nie
              jadł mięsa, ani nie miał nic wspólnego z kobietami. Tylko to pierwsze było
              prawdą. Często pił piwo i rozwodnione wino, darzył szczególnym zamiłowaniem
              bawarskie kiełbaski i utrzymywał kochankę, Ewę Braun, która żyła z nim po cichu
              w Berghof. Miał także inne dyskretne związki z kobietami. Jego ascetyzm był
              fikcją wymyśloną przez Goebbelsa, by podkreślić jego całkowite oddanie,
              opanowanie i dystans, jaki dzielił go od zwykłych ludzi. Poprzez takie
              zewnętrzne pozorowanie ascetyzmu, mógł twierdzić, że był oddany służbie dla
              swojego narodu.(94)
              W rzeczywistości, Hitler „nadzwyczaj sobie folgował i nie posiadał żadnych
              skłonności ascetycznych” - pisze Payne.(95) Jego kucharzem był Willy
              Kannenberg, wyjątkowo otyły mężczyzna, który przygotowywał wykwintne dania i
              grał rolę nadwornego błazna. „Chociaż Hitler nie lubił mięsa poza kiełbaskami i
              nigdy nie jadł ryb, to bardzo lubił kawior.(96) Był koneserem słodyczy,
              kandyzowanych owoców i ciast z kremem, które konsumował w ogromnych ilościach.
              Pił herbatę i kawę z dużą ilością śmietany i cukru. Żaden inny dyktator nie był
              większym łasuchem na słodycze”.(97)
              Jeśli chodzi o współczucie i łagodność, były to uczucia znienawidzone przez
              Hitlera, który wierzył, że tylko siła stanowi prawo i że tylko silny zasługuje
              na dziedziczenie ziemi.(98) Całkowicie gardził wegetariańską filozofią
              niestosowania przemocy i szydził z Gandhiego.(99)
              Hitler uważał, że naturą rządzi prawo walki.(100) Chciał, by młodzi Niemcy byli
              brutalni, władczy, nieustraszeni i okrutni („Młodzież jaka wyrośnie w moich
              fortecach zastraszy świat”). Nie wolno im było okazywać słabości i
              łagodności. „Spojrzenie wolnego, drapieżnego zwierza musi znów promieniować z
              ich oczu. Chcę, by moja młodzież była silna i piękna.”(101) Pewnego razu Hitler
              podsumował swój pogląd na świat w jednym krótkim zdaniu: „Ten, kto nie posiada
              siły, traci prawo do życia”.(102)
              Rzekome zamiłowanie Hitlera i innych przywódców nazistowskich do zwierząt,
              zwłaszcza psów(103), celnie wyjaśnili Max Horkheimer i Theodor Adorno. Dla
              pewnych osobowości autorytarnych - piszą - „miłość do zwierząt” jest częścią
              ich metody zastraszania ludzi. Gdy magnaci przemysłowi i przywódcy faszystowscy
              chcieli otaczać się zwierzętami domowymi, to wybór padał na drapieżne,
              niebezpieczne zwierzęta, jak agresywne rasy dużych psów czy młode lwy, które
              stanowiły dodatek do ich siły poprzez postrach jaki w sobie
              wzbudzają. „Zbrodniczy przywódca faszystowski dostrzega zwierzęta tylko jako
              środki do poniżania i upokarzania ludzi. Faszystowska pasja i zainteresowanie
              zwierzętami, naturą i dziećmi jest zakorzeniona w żądzy prześladowań”. W
              obliczu siły, żadne stworzenie nie jest istotą wolną, mogącą się czuć
              bezpiecznie. „Żywa istota jest jedynie narzędziem do realizacji krwawych celów
              swojego pana”.(104)

              Hitler także „kolekcjonował drogie obrazy i ryciny, dawał kosztowne prezenty
              swoim kochankom i otaczał się zaufanymi sługami, których wierność była
              gwarantowana, ponieważ kontrolę nad nimi sprawowało SS. Miał on flotyllę
              samolotów i samochodów zawsze gotowych do jego dyspozycji. Prawie każdego
              wieczoru udawał się na prywatne projekcje filmów. Jego stół serwisowy był
              zrobiony z najszlachetniejszych materiałów, a każdy talerz, filiżanka i spodek
              miał wygrawerowane w złocie inicjały ‘A.H.’ i swastykę”. Payne, Life and Death,
              346-7. Albert Speer napisał kiedyś w swoim pamiętniku, że gdy pewnego razu
              Hitler odkrył smak kawioru, zaczął się nim zajadać „całymi łyżkami z werwą i
              zapałem”, dopóki dowiedział się od Kannenberga jak drogi był to rarytas.
              Chociaż jego kosztowność była bez znaczenia w porównaniu z utrzymaniem całej
              Kancelarii, Hitler wyrzekł się kawioru jako symbolu ekstrawa
              • www.zieloni-bialystok.w.pl cd: hitler idol miesożerców 23.12.06, 18:42
                gdyż „pomysł przywódcy zajadającego się kawiorem był nieadekwatny z wizerunkiem
                Führera, jaki sam kreował”. Albert Speer, Inside the Third Reich: Memoirs (New
                York: Macmillan, 1970), 154.
                96. Payne, Life and Death, 346. W końcu wojny Hitler żywił się swoim ulubionym
                pożywieniem – czekoladą i ciastkami. Robert Waite pisze: „Podczas gdy wcześniej
                zwykł on zjadać najwyżej trzy porcje łakoci, teraz miał ich na swojej tacy trzy
                razy więcej. Powiedział, zwykł on jadać mało na kolację, tak, by móc jadać
                więcej ciastek”. Waite, Psychopathic God, 479.


                Roman Rupowski

                * * *
                PRZYPISY:

                71. Po tym jak zaczęto odkrywać szczegóły zamachu bombowego na Hitlera w 1944
                r., Hitler powiedział: „Teraz w końcu mam tę świnię, która od lat sabotowała
                moją pracę”. Ian Kershaw, Hitler: 1936–1945 Nemesis (New York: Norton, 2000),
                687; see also 208.
                72. Fritz Redlich, Hitler: Diagnosis of a Destructive Prophet (New York: Oxford
                University Press, 1999), 149.
                73. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 447, 470, 401.
                74. Robert G. L. Waite, The Psychopathic God Adolf Hitler (New York: Basic
                Books, 1977), 90.
                75. Redlich, Hitler, 142.
                76. Waite, Psychopathic God, 469.
                77. Ibid, 86.
                78. Redlich, Hitler, 10.
                79. Ibid, 113. Hitler nalegał, że tylko ludzie posiadający talent powinni być
                kształceni, sądząc, że „kryminalną halucynacją jest kształcenie jakiegoś
                małpoluda, tak, by ludzie mogli pomyśleć, że można z niego zrobić prawnika”.
                Ibid, 119, 310.
                80. Waite, Psychopathic God, 97. Tutaj Hitler odzwierciedla pogląd swojego
                idola Richarda Wagnera, który napisał, że „niższe rasy” pochodzą od małpy,
                podczas gdy aryjczycy pochodzą od bogów. Sax, Animals in the Third Reich, 54.
                81. Redlich, Hitler, 302.
                82. Waite, Psychopathic God, 155. W 1926 r. Hitler wściekle bił swojego psa w
                obecności Mimi Reiter, 16-letniej dziewczynki, która przypadła mu do gustu i
                której najwyraźniej chciał zaimponować: „Bił swego psa jak szalony
                [Irrsinniger] swoim pejczem. W tym czasie stał się ogromnie podekscytowany. Nie
                mogłam uwierzyć, że ten człowiek mógłby bić jakieś zwierzę tak bezlitośnie –
                zwierzę, o którym przed chwilą powiedział, że nie mógłby bez niego żyć. Lecz
                teraz bił swego najbardziej wiernego towarzysza!” Ibid, 192. W obecności innej
                dziewczynki, przy innej okazji, gdy jego owczarek alzacki nie posłuchał go „dał
                on pokaz swojej siły, dominacji i przemocy przez brutalne pobicie tego
                zwierzęcia”. Ibid, 259.
                83. Louis P. Lochner, ed., The Goebbels Diaries, 1942–1943 (Garden City, NY:
                Doubleday, 1948), 138, 442; Albert Speer, Inside the Third Reich: Memoirs (New
                York: Macmillan, 1970), 358, 360; Kershaw, Hitler: 1936–1945, 564. 29 kwietnia
                1945 r., w przeddzień gdy Hitler popełnił samobójstwo, otruł Blondi, by upewnić
                się czy kapsułki cyjanku, jakie dostał od Himmlera działają. Kershaw, Hitler:
                1936–1945, 825; Waite, Psychopathic God, 489; Redlich, Hitler, 216.
                84. Ian Kershaw, Hitler: 1889–1936 Hubris (New York: Norton, 1998), 93.
                85. Redlich, Hitler, 66, 77.
                86. Kressel, Mass Hate, 133. Kressel dyskutuje o stanie zdrowia umysłowego
                Hitlera na stronach: 132–4. Pewnego dnia w czasie kampanii wyborczej 1932 r.
                (na podstawie wspomnień) Hitler żałując, że może jeść tylko warzywną
                zupę „zapytał żałośnie o potwierdzenie tego czy wegetariańska dieta
                rzeczywiście wyleczy jego niedomagania żołądkowe, nadmierną potliwość i
                melancholię”. Waite, Psychopathic God, 47.
                87. Colin Spencer, The Heretic’s Feast: A History of Vegetarianism (London:
                Fourth Estate, 1990), 306.
                88. Waite, Psychopathic God, 27.
                89. Kapleau, To Cherish All Life, 103 #71. Według Otto Wgnera, Hitler został
                ścisłym wegetarianinem po skonsultowaniu tego ze swoją młodą siostrzenicą
                Angela (Geli) Raubal w 1931, lecz Wagener nie jest wiarygodnym i pewnym źródłem
                informacji. Redlich, Hitler, 77, 285.
                90. Redlich pisze, że Hitler uwielbiał jeść austriackie potrawy mięsne
                Leberknodl (kluski z wątroby). Redlich, Hitler, 78.
                91. Dione Lucas, The Gourmet Cooking School Cookbook: Classic Recipes, Menus,
                and Methods as Taught in the Classes of the Gourmet Cooking School, (New York:
                Bernard Geis Associates, 1964), 89. Cited in Rynn Berry, “Humankind’s True
                Moral Test” in Satya (June 1994), 3.
                92. Robert Payne, The Life and Death of Adolf Hitler (New York: Praeger, 1973),
                346. W końcu wojny, osobisty lekarz Hitlera, dr Theodor Morell, zalecił mu
                ograniczoną dietę, która zawierała małe ilości bekonu, jak również masła,
                smalcu, jajek (białek), maślanki i śmietany. Redlich, Hitler, 249.
                93. Spencer, Heretic’s Feast, 308–9.
                94. Payne, Life and Death, 346. Ralph Meyer pisze, że przedstawianie Hitlera
                przez Goebbelsa jako łagodnego wegetarianina, ogłupiło nawet czołowych
                przywódców i biografów. „Te brednie są wciąż powtarzane, by zdyskredytować
                wegetarianizm i obrońców praw zwierząt. Jak wielu ludzi zostało zniechęconych
                przez samo tylko napomknięcie o tym, ponieważ oni brzydzą się czymkolwiek, co
                mogłoby mieć związek z Hitlerem”. Ralph Meyer, “The ‘Hitler Diet’ for Disease
                and War,” L. Meyer, wegetarianin od dziewiątego roku życia, opuścił
                nazistowskie Niemcy w 1935 r. „Czy to możliwe” – pyta on – „żeby ludzie, którzy
                nie mają żadnych zahamowań, by krzywdzić innych ludzi, nie byli w stanie
                krzywdzić zwierząt?
                95. Hitler także „kolekcjonował drogie obrazy i ryciny, dawał kosztowne
                prezenty swoim kochankom i otaczał się zaufanymi sługami, których wierność była
                gwarantowana, ponieważ kontrolę nad nimi sprawowało SS. Miał on flotyllę
                samolotów i samochodów zawsze gotowych do jego dyspozycji. Prawie każdego
                wieczoru udawał się na prywatne projekcje filmów. Jego stół serwisowy był
                zrobiony z najszlachetniejszych materiałów, a każdy talerz, filiżanka i spodek
                miał wygrawerowane w złocie inicjały ‘A.H.’ i swastykę”. Payne, Life and Death,
                346-7. Albert Speer napisał kiedyś w swoim pamiętniku, że gdy pewnego razu
                Hitler odkrył smak kawioru, zaczął się nim zajadać „całymi łyżkami z werwą i
                zapałem”, dopóki dowiedział się od Kannenberga jak drogi był to rarytas.
                Chociaż jego kosztowność była bez znaczenia w porównaniu z utrzymaniem całej
                Kancelarii, Hitler wyrzekł się kawioru jako symbolu ekstrawagancji,
                gdyż „pomysł przywódcy zajadającego się kawiorem był nieadekwatny z wizerunkiem
                Führera, jaki sam kreował”. Albert Speer, Inside the Third Reich: Memoirs (New
                York: Macmillan, 1970), 154.
                96. Payne, Life and Death, 346. W końcu wojny Hitler żywił się swoim ulubionym
                pożywieniem – czekoladą i ciastkami. Robert Waite pisze: „Podczas gdy wcześniej
                zwykł on zjadać najwyżej trzy porcje łakoci, teraz miał ich na swojej tacy trzy
                razy więcej. Powiedział, zwykł on jadać mało na kolację, tak, by móc jadać
                więcej ciastek”. Waite, Psychopathic God, 479.
                97. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 403, 405.
                98. Meyer, “Hitler Diet”, 1.
                99. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 588. “Tylko najsilniejsi ustanawiają prawo” –
                deklarował Hitler – “to jest prawo natury.” Hugh Gregory Gallagher, By Trust
                Betrayed: Patients, Physicians, and the License to Kill in the Third Reich (New
                York: Henry Holt, 1990), 53.
                100. Peter Sichrovsky, Born Guilty: Children of Nazi Families (New York: Basic
                Books, 1988), 169. Aby piętnować wszelkie przejawy słabości i łagodności, od
                niektórych członków SS wymagano, by hodowali owczarka niemieckiego przez
                dwanaście tygodni, a następnie musieli go własnoręcznie udusić w obecności
                oficera SS”. Sax, Animals in the Third Reich, 169.
                101. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 178.
                102. According to James Serpell, Wśród nazi
              • misiu-1 Re: hitler - wegetarianin 23.12.06, 20:20
                Trzech największych biografów Hitlera - Alan Bullock, Ian Kershaw i John
                Toland, oraz żyjący świadkowie potwierdzają - Hitler był wegetarianinem
                www.geocities.com/hitlerwasavegetarian
                en.wikipedia.org/wiki/Adolf_Hitler%27s_vegetarianism
                news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/1800287.stm
                • www.zieloni-bialystok.w.pl nie czytasz wiec dyskusja z tobą to strata czasu 24.12.06, 22:43
                  92. Robert Payne, The Life and Death of Adolf Hitler (New York: Praeger, 1973),
                  346. W końcu wojny, osobisty lekarz Hitlera, dr Theodor Morell, zalecił mu
                  ograniczoną dietę, która zawierała małe ilości bekonu, jak również masła,
                  smalcu, jajek (białek), maślanki i śmietany. Redlich, Hitler, 249.
                  93. Spencer, Heretic’s Feast, 308–9. Hitler jej jednak nigdy konsekwentnie nie
                  stosował, co przypłacal atakami choroby żołądka, i wtedy czesto nie mógł jesc
                  mięsa,co było powodem klopotliwych tłumaczeń, dlaczego "wszechmocny wódz" ma...
                  kłopoty zołądkowe

                  94. Payne, Life and Death, 346. Ralph Meyer pisze, że przedstawianie Hitlera
                  przez Goebbelsa jako łagodnego wegetarianina, ogłupiło nawet czołowych
                  przywódców i biografów. „Te brednie są wciąż powtarzane, by zdyskredytować
                  wegetarianizm i obrońców praw zwierząt. Jak wielu ludzi zostało zniechęconych
                  przez samo tylko napomknięcie o tym, ponieważ oni brzydzą się czymkolwiek, co
                  mogłoby mieć związek z Hitlerem”. Ralph Meyer, “The ‘Hitler Diet’ for Disease
                  and War,” L. Meyer, wegetarianin od dziewiątego roku życia, opuścił
                  nazistowskie Niemcy w 1935 r. „Czy to możliwe” – pyta on – „żeby ludzie, którzy
                  nie mają żadnych zahamowań, by krzywdzić innych ludzi, nie byli w stanie
                  krzywdzić zwierząt?
                  • misiu-1 Re: ty czytasz tylko to, co ci pasuje 24.12.06, 23:17
                    Propaganda wegetariańska to jedno wielkie łgarstwo, pleniące się dzięki
                    terrorowi politycznej poprawności, masie "pożytecznych idiotów" i metodzie dr.
                    Goebbelsa - wielokrotnym powtarzaniu kłamstwa w celu jego uwiarygodnienia.
                    Hitler, jak wskazują prace największych jego biografów, którym ideologia
                    wegetariańska nie wyżarła rozumu, był wegetarianinem. Potwierdzają to także
                    świadkowie i opublikowane zapiski jego wypowiedzi ("Hitler's Table Talk")
                    Jest nie tylko możliwe, ale i często spotykane, że miłośnicy zwierząt, eko-
                    terroryści i inne lewactwo, przepełnieni są nienawiścią do ludzi. Wskazują na
                    to takie ich wypowiedzi, jak np.:

                    "Ludzkość jest rakiem natury"
                    "Optymalna wielkość ludzkiej populacji Ziemi wynosi zero" (Dave Foreman, Earth
                    First!)
                    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA - o badaniach medycznych na zwierzętach)
                    "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść lekarstwo na AIDS,
                    będziemy przeciwko nim" (Ingrid Newkirk, PETA)
                    "Podpalenie, zniszczenie mienia, włamanie i kradzież są "akceptowalnym
                    przestępstwem", jeśli używa się ich dla [dobra] zwierząt." (Alex Pacheco, PETA)

                    To przede wszystkim oni są rakiem na zdrowej tkance ludzkości. Im wcześniej ten
                    złośliwy nowotwór zostanie poprawnie zdiagnozowany i wycięty, tym lepiej dla
                    organizmu. Byle radykalnie, bo w przeciwnym przypadku odrośnie, jak obecnie
                    odrasta jego ojciec - komunizm.
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl TO TY czytasz tylko to, co ci pasuje 25.12.06, 00:35
                      Aspiryna przez wiele lat nie była dopuszczona do leczenia, poniewaz testowana
                      na zwiezretahc zabijała psy

                      www.zieloni.osiedle.net.pl/wiwisekcja.htm
                      NAJWIĘKSZE POMYŁKI=LEKI ZABIJAJĄCE LUDZI PO PSEUDONAUKOWYCH TESTACH NA
                      ZWIERZETACH=Contregan, Thalidomid, Zonax,Flenax, Osmosin,Flosint, Eroldin,
                      Coren –

                      ZAPOBIEGAĆ CHOROBOM ZAMIAST BEZSKUTECZNIE ŁAGODZIC SKUTKI=TESTY NA ZWIERZETACH
                      HAMUJA POSTĘP MEDYCYNY:ŻADNE ZWIERZE NIE JEST MODELEM CZŁOWIEKA,POWODUJĄ
                      UŻYWANIE SZKODLIWYCH,NIESKUTECZNYCH LEKÓW

                      ZWIERZĘ TO NIE MODEL CZŁOWIEKA,NP. LEKI,KOSMETYKI SZKODZĄ LUDZIOM,LUB NIE
                      DZIAŁAJĄ-MILIONY ŚMIERCI,KALEK... TO PSEUDOANUKA!TESTY NA ZWIERZĘTACH DAJA
                      ZAWSZE FAŁSZYWE WYNIKI=

                      NP.ASPIRYNA ZABIJA PSY,DLATEGO DŁUGO NIE BYŁA STOSOWANA!
                      Skuteczność badań na zwierzętach w odniesieniu do człowieka:
                      Użycie zwierząt jako eksperymentalnego modelu człowieka musi dać fałszywe
                      wyniki, gdy takie badania mówią nam o zwierzętach, podczas gdy my potrzebujemy
                      wiedzy o ludziach! Poszczególne gatunki różnie reagują na te same substancje,
                      np.:
                      Aspiryna: lek dla ludzi – trująca dla kotów i psów
                      Penicylina: bardzo dobry antybiotyk – zabija świnki morskie
                      Choloform: środek znieczulający – zabójczy dla psów
                      Morfina: środek uspokajający- wywołuje agresję kotów i myszy
                      Strychnina: trucizna dla ludzi – nieszkodliwa dla świnek morskich
                      Muchomor: trujący dla człowieka – nieszkodliwy dla królika
                      Arsen: trucizna dla ludzi- mało szkodliwy dla owiec
                      LUDZIE OFIARAMI WIWISEKCJI
                      Do kontrowersyjnych należą testy leków na zwierzętach – nie zabezpieczają
                      konsumentów przede niebezpiecznymi produktami, lecz służą do zabezpieczania się
                      korporacji przed odpowiedzialnością prawna. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)
                      ocenia , że jedynie 200 leków wystarczyłoby do efektywnego zwalczania chorób,
                      zaś 26 jest niezbędnych dla zdrowia. Tysiące lekarstw o takich samych
                      składnikach , a różniących się tylko nazwami produkowane jest dla zwiększenia
                      zysku firm farmaceutycznych. Gdyby sprawdzić je przy użyciu prawdziwych metod
                      naukowych, ich nieefektywność byłaby oczywista. Contregan – środek
                      uspokajający , zanim został wycofany ze sprzedaży spowodował 100 tys. urodzeń
                      kalekich dzieci i około 10 tys. poronień. Mexaform –środek na przeczyszczenie
                      powodował chorobę SMON – w Japonii 200 tys. ludzi utraciło wzrok i władzę w
                      nogach. Thalidomid (osławiony środek uspokajający dla kobiet w ciąży) - wywołał
                      falę ponad 10 tys. narodzonych zdeformowanych dzieci. Z tych samych powodów
                      wycofano że sprzedaży miedzy innymi: Zonax , Flenax , Osmosin , Flosint ,
                      Eroldin , Coren – każdy z tych leków spowodował poważne skutki uboczne i
                      wypadki śmiertelne, mimo że przeszedł pomyślnie testy na zwierzętach i został
                      dopuszczony do sprzedaży. Testy na zwierzętach hamują często postęp medyczny,
                      gdy wywołują u zwierząt efekty uboczne, które nie miałyby miejsca u ludzi.
                      Aspiryna przez wiele lat nie była dopuszczona do produkcji, gdyż powodowała
                      uboczne efekty u psów. Są również niebezpieczne dla ludzi (rozwój inżynierii
                      genetycznej).

                      Ralph Meyer w swojej książce pt. The „Hitler Diet” for Disease and War, pisze,
                      że Goebbelsowska propaganda przedstawiająca Hitlera jako łagodnego
                      wegetarianina, ogłupiła nawet wielu czołowych przywódców i biografów: „Te
                      brednie są wciąż powtarzane, by zdyskredytować wegetarianizm i obrońców praw
                      zwierząt. Jak wielu ludzi zostało zniechęconych przez samo tylko napomknięcie o
                      tym, ponieważ oni brzydzą się czymkolwiek, co mogłoby mieć związek z Hitlerem”.

                      GDYBY NIE WOJNA, W AMERYCE DALEJ BYŁOBY NIEWOLNICTWO :)
                      • misiu-1 Re: TO TY czytasz tylko to, co ci pasuje 25.12.06, 08:19
                        Pojedyncze przypadki środków o odmiennym działaniu na zwierzęta i ludzi nie
                        przekreślają wartości badań tysięcy innych, które dały ludziom lekarstwa.
                        Wszystkie większe odkrycia medyczne dokonały się dzięki badaniom na
                        zwierzętach. Thalidomid wywołał wielkie szkody nie dlatego, że był badany na
                        zwierzętach, tylko dlatego, że wskutek protestów pro-zwierzecych terrorystów
                        był zbadany zbyt słabo. Dlatego to oni odpowiadają za szkody, jakie spowodował.
                        Zielone oszołomstwo sprzeciwia się badaniom nie dlatego, że są nieprzydatne,
                        tylko dlatego, że uważają życie laboratoryjnego szczura za warte przynajmniej
                        tyle samo, co życie chorego dziecka. To bandyci i terroryści, dokonujący
                        podpaleń, zamachów bombowych, aktów wandalizmu, morderstw. Kiedyś usiądą na
                        krześle elektrycznym.
        • www.zieloni-bialystok.w.pl hitler nie był wegetarianinem 23.12.06, 18:10
          HITLER NIE BYŁ WEGETARIANINEM,UWIELBIAŁ KIEŁBASY I KAWIOR,JEST PRZYKŁADEM
          CHOREGO MIESOŻERCY:Z POWODU CHOROBY ŻOŁĄDKA LEKARZ ZALECAŁ MU REZYGNACJĘ Z
          MIĘSA, HITLER TO PRZYKŁAD CHOROBY ZOŁADKA SPOWODOWANEJ BAWARSKA
          KIEŁBASĄ,OKRUCIEŃSTWA MIESOZERCÓ,ZAKATOWAŁ PSA-NIE BYŁ WEGETARIANINEM,UWIELBIAŁ
          KIEŁBASY I KAWIOR,PRZYKŁAD CHOREGO MIESOŻERCY:Z POWODU ŻOŁĄDKA LEKARZ ZALECAŁ
          MU REZYGNACJĘ Z MIĘSA,JADŁ WIĘC np.DUŻO KURCZAKÓW-"CHUDSZE"MIĘSO,A ZJADANIE
          DUŻEJ ILOŚCI ZWIERZĄT WZMAGA AGRESJĘ.

          Plotki o "wegetarianiźmie" Hitlera to dzieło Goebbelsa, który próbował
          tłumaczyć ataki choroby żołądka Hitlera "wszechmocnego wodza" po częstym
          obżarstwie bawarską kiełbasą i przymusowy okres zakazu spożywania niezdrowych,
          tłustych mięsnych potraw. Hitler prześladował wegetarian, jak innych ludzi o
          niezależnych poglądach, już w 1936 roku zabronił działalności Niemieckiemu
          Towarzystwu Wegetarian, którego członkowie byli prześladowani przez Gestapo,i
          oficjalnie wznowili działalność dopiero po zakończeniu wojny i śmierci Hitlera
          w 1945 r.


          Peter Sichrovsky, Born Guilty: Children of Nazi Families (New York: Basic
          Books, 1988), 169. Aby piętnować wszelkie przejawy słabości i łagodności, od
          niektórych członków SS wymagano, by hodowali owczarka niemieckiego przez
          dwanaście tygodni, a następnie musieli go własnoręcznie udusić w obecności
          oficera SS”. Sax, Animals in the Third Reich, 169
          • Gość: dd rozstrząsanie problemu ewentualnego mięsożerstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:41
            Hitlra nie ma nic wspólnego z omawianym tu tematem. Jan paweł II był
            mięsożercą, czy to znaczy, że był złym człowiekiem? Porównywanie mięsożerców do
            hitlerowców jest wszak ulubioną formą obrażania tych, którzy jedzą mięso prze
            wegetarian (vide też "komplementy" Grodeckiej i Szyszkowskiej). Nikt ci nie
            zabrania byc wegetarianinem. Smacznego. Ale nie dorabiaj ideologii do wyboru
            czysto etycznego, co usiłuję ci jakiś czas wytłumaczyć, ale ty chyba nie bardzo
            rozumiesz, co czytasz
          • misiu-1 Re: hitler był wegetarianinem 23.12.06, 20:22
            Bezczelnie łżesz, zielony. Dopisz Hitlera do swojej listy sławnych wegetarian.
      • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 23.12.06, 20:12
        Bertrand Russell: "Jeśli odmawiają jedzenia mięsa ze względu na zasady
        humanitaryzmu, powinni także odmówić jedzenia chleba".

        Sławni wegetarianie - zbrodniarz Adolf Hitler, wielki inkwizytor Tomas de
        Torquemada, wielokrotny morderca Charles Manson, komunista Wiaczesław Mołotow,
        terrorysta Timothy McVeigh, morderca Volkert van der Graaf.
    • Gość: aron myjąc zęby mordujecie miliony bakterii IP: *.lublin.enterpol.pl 20.12.06, 14:47
      myjąc zęby mordujecie miliony bakterii - pomyślcie o tym
      • bialostoczanin Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 15:26
        a ile taki bus bakterii zabija ;)

        bardziej poważnie : sam raczej staram się unikać mięsa z ot takiego powodu że
        mnie przy jego jedzeniu po prostu skręca jak myślę o tym co i jak się stało że
        się tu pojawiło, a myśli takie miewam często. Może także jako człowiek który boi
        się popatrzeć na własne żyły, i wolał by oberwać 10 razy w ryj niż dać podłączyć
        w siebie kroplówkę. :) Nie ukrywam za to że mięso mi bardzo smakuje, i zdarza mi
        się je jeść. Choć już stety coraz rzadziej, szczególnie te z lodówki. Może to i
        dobrze.

        A temat był o happeningu pod ratuszem :) tylko nikt nie specjalnie się
        ustosunkował :)
        Także ja za kwadransów kilka wychodzę :) Nawet chętnie pomogę :)
        • bialostoczanin Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 15:27
          ej. tu nic jednak nie ma chyba o ulotkach :) ...od 15 do 19 pod ratuszem jak
          dobrze pamiętam :)
        • morfeusz_1 Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 18:06
          bialostoczanin napisał:

          > a ile taki bus bakterii zabija ;)
          >
          > bardziej poważnie : sam raczej staram się unikać mięsa z ot takiego powodu że
          > mnie przy jego jedzeniu po prostu skręca jak myślę o tym co i jak się stało że
          > się tu pojawiło, a myśli takie miewam często. Może także jako człowiek który
          bo
          > i
          > się popatrzeć na własne żyły, i wolał by oberwać 10 razy w ryj niż dać
          podłączy
          > ć
          > w siebie kroplówkę. :) Nie ukrywam za to że mięso mi bardzo smakuje, i zdarza
          m
          > i
          > się je jeść. Choć już stety coraz rzadziej, szczególnie te z lodówki. Może to
          i
          > dobrze.
          >
          > A temat był o happeningu pod ratuszem :) tylko nikt nie specjalnie się
          > ustosunkował :)
          > Także ja za kwadransów kilka wychodzę :) Nawet chętnie pomogę :)


          ja tam się ustosunkowywać nie zamierzam bo mogę zostać posądzony o
          zmolestowanie tak pięknie rozwijającego się wątku ;)
          • alex.4 Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 18:14
            1 Bakterie to nie zwierzeta to odzielny dział w świecie ozywionym:)
            2 Sensowne jest nie sprawianie bólu tym istotom które mają centralny układ nerwowy. Bakterie jego nie posiadają
            3 Bakterie sa naturalnym elementem w naszym ukladzie pokarmowym. bez nich nie bylibysmy w stanie rozkładać pokarmów roślinnych. Właściwie to z naszymi bakteriami tworzymy symbiotyczny organizm:)
            • morfeusz_1 A teraz kochane karpie coś z innej beczki ;))) 20.12.06, 18:43
              [Zawsze patrz na jasną stronę życia]
              *
              piosenka śpiewana przez skazańców na krzyżach w filmie "Życie Briana"

              Nie smuć się, Brian...Wiesz, jak mawiają?
              Czasem coś dopieka tak,
              że chce ci się płakać, przeklinać albo szaleć...
              Ale gdy przeżuwasz chrząstki życia,
              zamiast gderać, uśmiechnij się od ucha do ucha -
              wtedy coś zawsze na lepsze zmieni się...
              i...
              Zawsze patrz na jasną stronę życia,
              na jasną stronę życia zawsze patrz...

              Jeśli życie wygląda tak źle, że rzygać się chce,
              to znaczy, że zapomniałeś,
              że można pośpiewać, potańczyć i pośmiać się...
              Więc gdy jak w dołku czujesz się,
              Nie bądź głupi kiep,
              Złóż wargi, zagwiżdż, i to będzie to...
              i...
              Zawsze patrzcie na jasną stronę życia!
              No, śmiało!
              (Pozostali ukrzyżowani podejmują refren)
              Zawsze patrzcie na jasną stronę życia!

              Bo życie ma coś z absurdu
              i zawsze kończy je śmierć,
              Więc skłoń się, gdy opada kurtyna,
              zapomnij o swoich grzechach
              i z uśmiechem do widowni wykrzyw się...
              No i baw się tym, drugiej szansy nie będziesz już miał...

              Tak więc...
              patrz zawsze na jasną stronę śmierci,
              zanim weźmiesz ten ostatni wdech...

              Życie jest gównem, jak się lepiej przyjrzeć,
              śmiechu jest warte, a śmierć to też dowcip,
              tak jest...

              Zobaczysz, to wszystko spektaklem jest,
              rozśmieszaj ich, póki jesteś na scenie,
              tylko pamiętaj - ostatni uśmiejesz się ty.
              i...
              Zawsze patrz na jasną stronę życia,
              na jasną stronę życia zawsze patrz,
              No, Brianie... Uśmiechnij się!
              Zawsze patrz na jasną stronę życia,
              na jasną stronę życia zawsze patrz...
              Wiesz, na morzu gorsze rzeczy się zdarzają...
              Zawsze patrz na jasną stronę życia!

              No bo masz coś do stracenia?
              No wiesz,
              powstałeś z niczego,
              staniesz się niczym...
              Coś tu gdzieś tracisz?
              Nic!

              Zawsze patrz na jasną stronę życia!

              Jak to mówią, z niczego powstać może tylko nic...
              Więc rozwesel się, sku..elu, no, uśmiechnij się
              i zawsze patrz na właściwą stronę życia.

              O, to już koniec filmu...
              nawiasem mówiąc, ta piosenka jest do kupienia przy kasie.

              Zawsze patrz na jasną stronę życia!
              Wiesz, niektórzy z nas też muszą żyć...
              Myślisz, że kto płaci za ten cały bzdet?

              Zawsze patrz na jasną stronę życia!

              Oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy...
              Mówiłem mu, powiedziałem mu, Bernie,
              że oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy...

              Zawsze patrz na jasną stronę życia!

              przekład
              Michał Zimnicki
              • alex.4 Re: A teraz kochane karpie coś z innej beczki ;)) 20.12.06, 20:29
                a co to ma wspólnego z tematem wątku?????
                • morfeusz_1 Re: A teraz kochane karpie coś z innej beczki ;)) 20.12.06, 20:38
                  alex.4 napisał:

                  > a co to ma wspólnego z tematem wątku?????


                  nawet nie wiesz jak dużo eh człowieku małej wiary zacznij czytać między
                  wierszami,albo....wykonaj telefon do przyjaciela np. koczisssa ;)
        • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 21.12.06, 16:42
          bakterie sa za male zeby je rozgniesc-przezywaja

          wchodza miedzy opony :)
      • Gość: azp11 Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii IP: *.elpos.net 20.12.06, 19:32
        Jak jesteś taki wrażliwy, to nie myj zębów.
        • morfeusz_1 Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 19:41

          Ja w obronie kolegi muszę stanąć,bo nie po to w podstawówce te zasrane
          fluoryzacje nam robili,żeby teraz nagle rewolucję uskuteczniać i gadać że
          częste mycie skraca życie,tak więc w/g mojej oceny zęby trzeba myć bo jak się
          nie myje to za czas jakiś rozbolą,oczywiście przez te żywe struktury bakterii ;

          zęby to nie jogurt - prędzej ci wypadną niż będą dzięki niemyciu nadać się do
          spożycia,zresztą mało ich to i człowiek się nienaje
          • Gość: paradys i żółkną od niemycia więc pewien baran od razu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 19:50
            uzna żeś komunista
            • morfeusz_1 Re: i żółkną od niemycia więc pewien baran od raz 20.12.06, 19:56

              o kuźwa,myślisz że naprawdę tak pomyśli...
              a to kij mu w oko - wali mnie to

          • Gość: azp11 Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii IP: *.elpos.net 20.12.06, 20:01
            więc musi wybierać między bakteriami a zębami.
            • morfeusz_1 Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 20:37
              łoooomatko ja wybieram być niż mieć czyli zęby...i jeszcze kurna to ;
              wszystkie plagi egipskie jednocześnie,podłość ludzka nie zna granic,
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=54269624&a=54269624
              • bialostoczanin Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 21:03
                a ja właśnie z okazji dnia ryby podjadam sobie szczęśliwie w ryż z kapustą i
                kluchami :)
                i powiem szczerze że czuję się z tym dużo bardziej komfortowo niż z mięsem :)
                pozdRower
                • morfeusz_1 Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 20.12.06, 21:22

                  Takiemu to dobrze,takiemu dobrze ;)
            • www.zieloni-bialystok.w.pl wegetarianom nie psuja się zeby 21.12.06, 16:47
              A WEGETARIANOM NIE PSUJĄ SIĘ ZĘBY!TO MIĘSO POWODUJE PRÓCHNICĘ-ZMIENIA ODCZYN
              ŚLINY-Z NATUARLNEGO ZASADOWEGO NA KWAŚNY
              • misiu-1 Re: wegetarianom nie psuja się zeby 21.12.06, 17:37
                Wegetarianie są znacznie bardziej narażeni na próchnicę i erozję zębów, bo
                powodują je kwasy organiczne zawarte w warzywach i owocach, i węglowodany.
                • Gość: zjadacz karpi to może kosno sfotografuje swoje zęby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 17:40
                  i nam niewiernym tomaszom udowodni że ma rację?
                • www.zieloni-bialystok.w.pl bezzebny miesozerco - nie kłam 23.12.06, 18:48
                  • Gość: kłamstwo? a gdzie to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:56
                    nie ściemniaj tylko dawaj zęby do przeglądu. Czyżbyś tez ich nie miał?
            • www.zieloni-bialystok.w.pl zdrowiej,prosciej 21.12.06, 16:49
              MINISTER ZDROWIA OSTRZEGA:ALKOHOL,PAPIEROSY,MIESO,CUKIER,KAWA-TO CHOROBA NA
              WŁASNE ZYCZENIE
              • morfeusz_1 Mam ochotę na tatara :) 21.12.06, 23:03

                • Gość: dd a to surowe mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 23:19
                  co przeczy gadkom "zieloni.." parę wypowiedzi wyżej
      • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: myjąc zęby mordujecie miliony bakterii 21.12.06, 16:42
        bakterie sa za male zeby je rozgniesc-przezywaja
    • Gość: dd bardzo rozsądna kampania- wypuścić karpia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 21:26
      do rzeki albo jeziora żeby tam z godu zdechł albo go zjadł szczupak. karpie
      hodowlane nie są w stanie przetrwać w naturalnym środowisku, co wie każdy
      ichtiolog. z góry dziękuję za komentarze kolegi kosno i jego przyjaciół. nie
      tędy droga. nie chcecie męczyć karpi to nie kupujcie (to się nazywa bojkot
      konsumencki)
      • Gość: dd i jeszcze jedno- znajdźcie mi roślinożercę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 21:34
        co ma oczy postawione do przodu. to jest cecha wyłącznie drapieżnika lub
        wszystkożercy. bo dobry wzrok jest konieczny do tego, żeby złapać pożywienie,
        które się porusza
        • www.zieloni-bialystok.w.pl spróbuj ajak wilk zagryzc krowe,świnie i jesc suro 21.12.06, 16:48
          spróbuj jak wilk zagryzc krowe,świnie i jesc surowe mieso :) bez gotowania


          PORÓWNANIE CECH DRAPIEŻNIKÓW I ROŚLINOŻERCÓW:
          "1.Zęby drapieżników charakteryzują się tym, że siekacze są słobo rozwinięte
          podczas gdy trzonowce są ostre, długie spiczaste. Natomiast u człowieka,
          podobie jak u roślinożernych małp np. orangutana, siekacze są rozwinięte
          dobrze, a trzonowce są płaskie, przystosowane do rozgniatania i rozcierania
          pokarmu.
          2.Ślina mięsożerców ma skład potrzebny do trawienia białka zwierzęcego: nie
          zawiera ptialiny przeznaczonej do tarwienia skrobi, jej odczyn jest kwaśny.
          Natowmiast ślina owocożercy jest alkaliczna, przystosowana do trawienia skrobi
          i cukrów - taki jest skład ludzkiej śliny.
          3.Żołądek mięsożercy ma kształt okrągłegoworeczka i wydziela 10 razy więcej
          kwasu solnego niż żołądek zwierząt roślinożernych. Kształt żołądka
          roślinożerców jest też zpełnie odmienny, bardziej podłużny, o złożonej
          strukturze.
          4.Jelito mięsożercy jest trzy razy dłuższe niż jego tułów, natomiast jelito
          roślinożercy jest dłuższe od tułowia 12 razy. I taka jest właśnie długość
          jelita ludzkiego.
          5.Kończyny drapieżników mają ostre pazury, służące do zabijania i rozrywania
          mięsa.
          6.Skóra drapieżników, w przeciwieństwie do skóry zwierząt owocożernych, nie ma
          porów i nie wydziela potu, np.pies nie poci się-nadmiar ciepła wydziela
          biegając z wywieszonym językiem. Człowiek ma gruczoły potne. Mięso
          zanieczyszcza organizm i zatyka pory potne, dlatego miesożercy nie maja
          gruczołów potnych ,mają krótsze jelito itd.
          7.Język mięsożerców jest szorstki, a owocożerców - gładki."
          Maria Grodecka " Wszystko o wegetarianizmie"

          nie porównujcie czlowieka do krowy,bo krowa jest roslinożerna!
          Człowiek NIE JEST W STANIE ZAMORDOWAC BEZ NARZEDZI I JESC SUROWEGO MIESA,BO
          JEST OWOCOŻERNY! masz dlugie palce do zrywania owoców
          • Gość: dd pseudonaukowy kicz pani Grodeckiej jest w sam raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 17:01
            dla ciebie drogi kolego. Radzę lepiej, żebyś poczytał sobie bardziej poważne
            publikacje naukowe, a nie propagandę kobiety ("przypadkiem" wegetarianki),
            która mięsożerców nazywa podludźmi. Żadna populacja ludzka nie składała się
            wyłącznie z wegetarian. Pierwsze naskalne rysunki przedstawiają polowanie na
            zwierzęta. Wszystkie religie przewidują rytuały ofiarne związane z zabijaniem
            zwierząt. To, że dziś ludzie jedzą za dużo mięsa nie znaczy, że nie powinni
            jeść go wcale. Nie zabraniam ci być wegetarianinem, ale nikt nie pozwolił ci
            się narzucać z tą twoją chorą propagandą, dorabianiem do niej pseudonaukowej
            ideologii i porównywaniem mięsożerców do hitlerowców. Hitler oszalał od mięsa?
            A od czego ty oszalałeś? Całe miasto wie, że jesteś rekordzistą świata w
            donoszeniu do prokuratury o prawdziwych i urojonych przestępstwach (czym się
            niesutannie chwalisz na tym forum i nie tylko na tym) i że jak dotąd te twoje
            doniesienia przyniosły skutki cokolwiek mizerne. Gwoli ścisłości Himmler prawie
            całe życie był wegetarianinem i jakoś nie przeszkadzało mu to głosić poglądów,
            jakie głosił i nikt go za wegetarianizm nie prześladował. Strzeżmy się takich
            miłośników ziwerząt, co nienawidzą ludzi.
            • Gość: azp11 Re: pseudonaukowy kicz pani Grodeckiej jest w sam IP: *.elpos.net 21.12.06, 21:26
              ale nikt nie pozwolił ci ...i porównywaniem mięsożerców do hitlerowców.
              _________
              Bardziej etycznie jest porównywać wegetarian do Hitlera.
              • Gość: dd poczytaj moje posty uważniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:39
                to doczytasz się, że szanuję ETYCZNY wybór wegetarian. a z tym hitlerem to jest
                tak, że vege czarują rzeczywistość (bo hitler naprawdę był vege), by im to
                pasowało do ideologii, poza tym z grodecką ci podludzie go łączą. bądź
                wegetarianinem, nie mam nic przeciwko, mogę ci podpowiedzieć nawet wiele
                wegetariańskich potraw, pzepisów kulinarnych tego rodzaju, bo akurat znam się
                na tym :) ale cała ta vega ideologia mnie irytuje. grodecka pisze bzdury
                (pseudonaukowy ideologiczny kicz). hitler nie oszlał od mięsa. jedzenie mięsa
                nie szkodzi a w pewnych etapach rozwoju człowieka jest konieczne. jedzenie ryb
                wychodzi japończykom na zdrowie. nie istniała nigdy żadna populacja ludzka
                składająca się z wegetarian. szanuję twój wybór, więc uszanuj mój. to moje
                sumienie
                • www.zieloni-bialystok.w.pl dd to skrót od durny debil :)? 23.12.06, 18:45
                  tak mi sie kojarzysz

                  i nie zabijaj zwierzat

                  wtedy porozmawiamy o szacunku i nie krzywdzeniu innych
                  • Gość: dd nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:43
                    "dokopujący durniom"
                    • Gość: dd Obelgi pod moim adresem kolegi zielonego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:57
                      dają świadectwo wyjątkowej łagodności charakteru wegetarian
                      • Gość: azp11 Re: Obelgi pod moim adresem kolegi zielonego IP: *.elpos.net 23.12.06, 20:06
                        Ci których znam, nie przejawiają agresji.
                        • Gość: dd wierzę ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:27
                          ale nie znasz zielonego a ja niestety tak
                          • Gość: dd Nawiasem mówiąc durnym debilem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:31
                            nazwał mnie bodaj kotwicz czy przesławny kojot. może oni i zielony to jedna i
                            ta sama osoba?
            • www.zieloni-bialystok.w.pl dd: ty masz manie pzresladowcza ? 23.12.06, 18:43
              a mieso uszkadza mózg co widac po twoich wypowiedziach
              • Gość: dd przeczytaj uważniej swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:45
                i to co o tobie piszą i mówią wszędzie na mieście
          • misiu-1 Re: Grodecka pisze brednie. 21.12.06, 17:57
            > Zęby drapieżników charakteryzują się tym [...]

            Człowiek ma uzębienie najbardziej podobne do zwierząt wszystkożernych - świni
            czy niedźwiedzia.

            > Ślina mięsożerców [...]

            Skoro w skład diety wszystkożerców wchodzą węglowodany, normalną jest rzeczą,
            że ich organizm wydziela odpowiednie enzymy. Tak samo, jak wydziela enzymy
            trawiące mięso.

            > Żołądek mięsożercy ma kształt okrągłego woreczka i wydziela 10 razy więcej
            > kwasu solnego [...]

            Co to znaczy "więcej"? Ile HCL i w jakim stężeniu wydziela żołądek kota, a ile
            żoładek krowy?

            > Jelito mięsożercy jest trzy razy dłuższe niż jego tułów, natomiast jelito
            > roślinożercy jest dłuższe od tułowia 12 razy. I taka jest właśnie długość
            > jelita ludzkiego.

            Jelito człowieka jest 7-8 razy dłuższe od tułowia. Jelito roślinożerców - do
            ponad 20 razy.

            > Wątroba wszystkich roślinożernych, podobnie jak i u człowieka, posiada
            > zdolność do eliminowania niewielkich tylko ilości kwasu moczowego.

            Bzdura. Kwas moczowy jest produktem metabolizmu występujacym tylko u ptaków i
            ssaków naczelnych.

            > Ręce owocożerców i człowieka są zaopatrzone w długie, ruchliwe palce,
            > przystosowane do zrywania owoców, podczas gdy kończyny drapieżników mają
            > twarde, ostre pazury, służące do zabijania i rozdzierania mięsa.

            Chwytne kończyny u naczelnych potrzebne są ze względu na nadrzewny tryb życia.
            Szpaki nie posiadają długich palców, a radzą sobie bez trudu z jedzeniem owoców.
            Wszystkożerny niedźwiedź ma znacznie większe pazury niż mięsożerny wilk.
            Brak ostrych pazurów nie przeszkadza szympansom urządzać polowania na mniejsze
            małpy.

            > Skóra drapieżników, w przeciwieństwie do skóry owocożerców, nie ma porów i
            > nie wydziela potu.

            Świnia jest więc drapieżnikiem

            > Język mięsożerców jest szorstki, a owocożerców – gładki.

            Mięsozerna jest więc krowa, dla odmiany pies - roślinożerny.
            • Gość: dd bardzo dobra odpowiedź, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 18:06
              a wywód o mięsożerności krowy i roślinożerności psa wspaniały. gratuluję
            • Gość: azp11 Re: Grodecka pisze brednie. IP: *.elpos.net 21.12.06, 21:28
              Dużą wagę przywiązujesz do usprawiedliwiania swojej diety. Coś w tym jest.
              • misiu-1 Re: Grodecka pisze brednie. 21.12.06, 21:37
                Mylisz się. Przywiązuję wagę do tego, aby kłamliwa, komunistyczna propaganda
                nie zatruwała umysłów. Masz coś przeciwko temu? Dlaczego nie czepisz się tego
                zielonego, który wkleja wszędzie, gdzie tylko może, te swoje wrzeszczące
                łgarstwa?
                • Gość: dd to są łgarstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:40
                  szlachetne, ale łgarstwa
                • Gość: azp11 Re: Dobranoc. IP: *.elpos.net 21.12.06, 23:24
                  Idę spać. Dobranoc.
                • www.zieloni-bialystok.w.pl sprzedawco miesa 23.12.06, 18:47
                  bronisz interesów przemyslu miesnego

                  tak jak diler narkotyków zachwala swój towar

                  a sprzedawcy wlkoholu i papierosów mówią jakie sa "zdrowe"
                  • misiu-1 Re: sprzedawco miesa 23.12.06, 20:25
                    Nie bronię niczyich interesów. Bronię prawdy przed bezczelną, kłamliwą,
                    komunistyczną propagandą takich jak ty.
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: sprzedawco miesa 24.12.06, 22:31
                      tylko że zarabiaja na tym rzeznicy, hodowcy, mordercy ziwerzat niszczyzicele
                      srodowiska
                      • misiu-1 Re: sprzedawco miesa 24.12.06, 22:46
                        www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                        > tylko że zarabiaja na tym rzeznicy, hodowcy, mordercy ziwerzat niszczyzicele
                        > srodowiska

                        Rzeźnicy i hodowcy zarabiają na produkcji i sprzedaży ludziom potrzebnej im
                        żywności. Słusznie, że zarabiają, bo wykonują pożyteczną pracę. "Mordercy
                        zwierząt" nie istnieją, ponieważ "morderstwo" to termin odnoszący się wyłącznie
                        do człowieka. Zwierzę się zabija, a nie morduje.
                        Niszczycieli środowiska można za to znaleźć wszędzie - wśród hodowców zwierząt,
                        farmerów uprawiających zboże, ogrodników, sadowników, producentów sztucznych
                        futer z ropy naftowej itd.
            • www.zieloni-bialystok.w.pl może ty przypominasz świnię 23.12.06, 18:46
              > Człowiek ma uzębienie najbardziej podobne do zwierząt wszystkożernych - świni
              > czy niedźwiedzia.

              może ty przypominasz świnię

              i jesteś wszystozerny lub drapiezny

              drapiezna świnio - hrum hrum .....

              • Gość: dd ja mam tę wyższość że wiem jak ty wyglądasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:43
                nie masz się czym chwalić chamie
    • morfeusz_1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 20.12.06, 22:32

      Słuchajcie Dzień Ryby zakończył się bezpowrotnie,proponuję nie wracajmy już do
      tego tematu,porozmawiajmy o budżecie :)
    • morfeusz_1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 21.12.06, 18:10

      Ja już nie mam kuźwa do Was sił,przecież dzisiaj mieliśmy rozmawiać o budżecie!
      • misiu-1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 21.12.06, 18:15
        Stan wyższej konieczności - trzeba było spacyfikować arbuza. :-)
        • morfeusz_1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 21.12.06, 22:12

          Uważam że temat rybek niejedzenia jest tematem zastępczym.
          Zapytaliście wcześniej czy mam kartę wędkaską - oczywiście kurna że mam i
          regularnie opłacam 120 pln rocznie żeby PZW mógł zarybiać jeziorka i rzeczki
          Ryb też nie łowię na zasadzie im więcej mięcha w lodówie tym lepiej.
          Spininguję i jeżeli złowię ryby powyżej pewnej masy to wypuszczam,są też
          limity połowów,których przestrzegam.
          Ciekawy jestem ile jest akcji poza buńczucznym uwolnić Słonia w Boże Narodzenie
          organizacja www,fajnechłopakizielonejesteśmy.pl w ciągu tego roku dla
          ratowania rybek zorganizowaliście

          Rok temu któś,cuś walnął od niechcenia o karpiach,temat po roku powraca aby po
          roku znowu pewnikiem zaistnieć, poczuć że jesteśmy na czasie i trendy...
          Zacznijcie być trendy przez cały rok.


          morfi - facioludek który regularnie opłaca składki PZW od 1979 r
          • Gość: dd a ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 23:18
            z wieloma wędkarzami mam wiele wspólnego (przyjaźnie się z nimi), choć sam nie
            łowię. wielu wędkarzy jest ekologami i chroni przyrodę jak się da. ja też
            jestem "ochroniarzem". jedzenie mięsa nie wyklucza szacunku dla przyrody, co na
            przykładzie wielu wędkarzy jest jasne jak plecy anioła. pozdrawiam
            • morfeusz_1 Re: a ja 21.12.06, 23:30
              :)
            • www.zieloni-bialystok.w.pl la ludożercy to humaniści - uwielbiaja ludzi :( 23.12.06, 18:48
              > z wieloma wędkarzami mam wiele wspólnego (przyjaźnie się z nimi), choć sam nie
              >
              > wielu wędkarzy jest ekologami i chroni przyrodę jak się da. ja też
              > jestem "ochroniarzem". jedzenie mięsa nie wyklucza szacunku dla przyrody, co
              na przykładzie wielu wędkarzy jest jasne jak plecy anioła. pozdrawiam

              a ludożercy to humaniści - uwielbiaja ludzi :(
              • Gość: dd Ty nie masz zielonego pojęcia o ochronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:07
                środowiska kolego, pora się dokształcić
                • www.zieloni-bialystok.w.pl ignorancie 24.12.06, 22:33
                  to ty nie jestes w stanie przeczytac i zrozumiec moich tekstów

                  ignorancie
                  • Gość: paradys bo może bełkoczesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:27
    • morfeusz_1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 22.12.06, 23:42
      Sorry ale musiałem :(
      przekopiowane

      1) Bicie "na chama":
      - młotek: walnąć z całej siły między oczy lub w okolice oczu
      (uważać na palce)
      - tasak: obciąć głowę (uważać na dłoń)
      Skutki uboczne: gwarantowane wyrzuty sumienia i mdłości. Nasze
      kalectwo i śmierć karpia równie prawdopodobne.

      2) Bicie "na tchórza" - unikanie walki:
      - do wanny z karpiem wrzuca się włączoną suszarkę do włosów
      Skutki uboczne: wymiana korków, zakup nowej suszarki.

      3) Bicie psychologiczne:
      - podchodzi się do wanny, w której beztrosko pływa karp i
      znienacka pokazuje mu się kalendarz z zakreśloną czerwonym
      pisakiem datą 24 grudnia (na 99,9% karp umrze na zawał)
      Skutki uboczne: a co będzie, jak trafisz na ten 0,01%?

      4) Gry wojenne:
      - do wanny wrzucasz petardę
      Skutki uboczne: odpada patroszenie, lecz dochodzi malowanie ścian
      i sufitu.

      5) Bicie damskie:
      - wyciągasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa i serial
      brazylijski
      Skutki uboczne: możesz zachorować na raka (palenie szkodzi).

      6) Bicie niesportowe:
      - idąc do domu z karpiem udajesz, że niechcący wypada ci siatka
      pod nadjeżdżający autobus
      Skutki uboczne: czasem kierowca autobusu chcąc uniknąć kolizji z
      siatką, w której może przecież być mina przeciwpancerna,
      przejeżdża nie tego co trzeba.

      7) Bicie koleżeńskie:
      - wypijasz z karpiem flaszkę i tłumaczysz mu, że on nie ma już po
      co żyć, bo jego dziewczyna zdradza go z innym w sąsiedniej
      centrali rybnej; karp umiera z żalu lub przepicia
      Skutki uboczne: chora wątroba, wyrzuty sumienia, a jak karp wie
      coś o twojej żonie?

      ===
      hej kolęda, kolęda
    • www.zieloni-bialystok.w.pl Prezydent ułaskawił karpia 23.12.06, 18:02
      www.wegetarianie.pl/Article1394.html
      Prezydent ułaskawił karpia

      Dla tego karpia święta będą szczególnie szczęśliwe. Bo spędzi je na wolności. A
      to dzięki prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który zamiast wysłać karpia na
      talerz, wypuścił go do wody. Ryba teraz baraszkuje w stawie przy Pałacu na
      Wodzie w warszawskich Łazienkach.

      Prezydent ochoczo podchwycił pomysł "Faktu". I zdecydował się na nietypowy akt
      łaski. Jego głównym bohaterem stał się świąteczny karp. Wiadomo na pewno, że
      ryba nie zagości na wigilijnym prezydenckim stole. Ale Lech Kaczyński nie był
      zmartwiony tym faktem. Podobnie jak ryba, która teraz pływa sobie w sąsiedztwie
      Pałacu na Wodzie w warszawskich Łazienkach.

      "Bardzo się cieszę. Wiem, że to symboliczne ułaskawienie, bo to tylko jeden
      karp, który miał szczęście, ale bardzo się cieszę, że chociaż tego uwolnię" -
      mówił prezydent, uwalniając rybę i wrzucając ją do stawu.

      Zadeklarował też, że nie będzie jadł karpia na Wigilię. Głowa państwa ma
      nadzieję, że Polacy przestaną handlować żywymi karpiami i zabijać je na
      świąteczne stoły. "Myślę, że ta tradycja powinna powoli zamierać" - dodał
      prezydent.

      Źródło: Dziennik.pl

      Karpie w intencji Pokoju na Ziemi...www.wegetarianie.pl/Article1393.html
      "Panie, karp panu i bez wody dojedzie te 30 kilometrów, raz tak do Katowic
      wiozłem i ryby były jak ta lala... - usłyszeliśmy od sprzedawcy. Taak, dobrze
      wiedzieliśmy, że karpie to ryby, które mają wielką wolę życia. Jeszcze jeden
      powód, żeby pomóc im cieszyć się nim jak najdłużej." - przeczytajcie relację
      Greenangels o karpiach uwolnionych w intencji Pokoju na Ziemi w ramach akcji
      Święta bez okrucieństwa.

      Uwolnić karpia czy nie? - świadoma moralność
      www.wegetarianie.pl/Article1376.html
      Przedświąteczny zwyczaj wykupywania i wypuszczania na wolność karpi ma swoich
      zwolenników, jak i przeciwników, którzy twierdzą, iż płacąc handlarzowi
      wspieramy i dodatkowo napędzamy cały przemysł. Z drugiej strony okrucieństwo
      wobec ryb często wyzwala w nas typowo ludzki odruch chęci uwolnienia choć
      jednej istoty z jej cierpienia i postanawiamy zwrócić jej wolność, podarować
      życie...





      • Gość: azp11 Re: Prezydent ułaskawił karpia IP: *.elpos.net 23.12.06, 18:42
        Podoba mi się ten prezydent.
        • Gość: dd Będą szczupaki miały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:46
          łatwą zdobycz
      • morfeusz_1 Dobrze,że nie pomylił karpia z indykiem :) 23.12.06, 19:57

        • Gość: dd pozdrawiam morfi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:58
          wesołych świąt
          • morfeusz_1 Re: pozdrawiam morfi 23.12.06, 20:07
            Gość portalu: dd napisał(a):

            > wesołych świąt

            > Wesołych Spokojnych i Radosnych Świąt Życzę Wszystkim bez wyjątku :)

            *a tak swoją drogą jak piszesz nie pomylił morfi,no jak kurna nie pomylił morfi
            piszesz jak,no jak ty gupku ty,no......no może i dobrze ;)
            • Gość: dd to morfeusz w każdym razie wędkarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:30
              dbający o to żeby woda była czysta, a rzeki miały naturalne a nie betonowe
              brzegi i jak mniemam wróg wielkich tam i spiętrzeń wody blokujących rybom drogi
              do tarliskitd. itp. bo mam nadzieję że ten zielony tu zajrzy i się czegoś w
              końcu dowie :) przepraszam za tę wycieczkę w jego stronę, ale mnie zirytował
              • www.zieloni-bialystok.w.pl www.zieloni.osiedle.net.pl/rzeka. htm 24.12.06, 22:33
                zieloni.osiedle.net.pl/rzeka.htm
                RZEKI, OCHRONA, POWODZIE, POLDERY, ZAPORY
                • Gość: dd ruchy wędkarskie bronią rzeki przed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 16:01
                  regulacją, budową tam bez przejść dla ryb. można jeszce wiele przykładów podać.
                  Twórca ekologii głębokiej Arne Naess przez wiele lat był wędkarzem.
                  • Gość: azp11 Re: ruchy wędkarskie bronią rzeki przed IP: *.elpos.net 26.12.06, 16:40
                    dd napisał:
                    ruchy wędkarskie bronią rzeki przed regulacją, budową tam bez przejść dla ryb.
                    można jeszce wiele przykładów podać
                    _____________
                    W zamaian za to nadziewają ryby na haki, rzadko robiąc to z powodu głodu,
                    raczej dla zaspokojenia pewnych instynktów.
                    • Gość: dd Ale to dzięki tym ruchom wiele rzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 16:53
                      uratowano przed wybetonowaniem, zbudowano wiele tam, które umożliwiają dotarcie
                      łososiom i pstrągom do tarlisk to między innymi dzięki wędkarzom poprawiono
                      stan czystości wielu rzek taże w Polsce. Dziś Zieloni walczą o to, by
                      ograniczyc połowy węgorzy jako gatunku zagrozonego. Ale to wędkarze pierwsi
                      odkryli to zagrożenie i odkryli jego przyczynę: fakt, że Francuzi prawie cały
                      młody narybek odławiają i sprzedają do Chin, gdzie jest większośc na świecie
                      hodowli węgorza i że ograniczenie połowów nic nie da, bo trzeba działać na
                      szerszą skalę i zabronić Francuzom tego procederu. Co na to im odpowiedzieli
                      Zieloni- w Twój deseń: "nie rozmawiamy z wami, bo wy nadziewacie ryby na haki
                      nie robiąc tego z powodu głodu tylko dla zaspokojenia pewnych instynktów"
                      Nawiasem mówiąc w połowie lat 90. w Polsce łosia uratowali myśliwi, którzy
                      jako jedyni otwarcie zaprotestowali przeciwko planowemu całkowitemu odstrzałowi
                      łosia jako szkodnika leśnego.
                      ------------------------------
                      Świat jest bardziej skomplikowany, niż sądzisz
                      • Gość: azp11 Re: Ale to dzięki tym ruchom wiele rzek IP: *.elpos.net 26.12.06, 17:04
                        Nawiasem mówiąc w połowie lat 90. w Polsce łosia uratowali myśliwi, którzy
                        jako jedyni otwarcie zaprotestowali przeciwko planowemu całkowitemu odstrzałowi
                        łosia jako szkodnika leśnego.
                        __________________
                        Chyba nie sugerujesz, że to wegetarianie planowali te odstrzały.
                        Przy okazji dziękuję za informację o skomplikowanym świecie.
                        • Gość: dd Oczywiście że nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:06
                          ale nie kiwnęli palcem w obronie tego pięknego zwierzęcia, bo się
                          najzwyczajniej tym nie interesowali. Przeciętnego wegetarianina zwykle,
                          niestety, interesuje głównie to, czym zastąpić żelatynę
                          • Gość: dd szkoda azp że podejmujesz tylko z tym dyskusję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:08
                            co ci akurat pasuje
                            • azp11 Re: szkoda azp że podejmujesz tylko z tym dyskusj 26.12.06, 17:49
                              Nie uważam za stosowne wypowiadać się na każdy temat.
      • misiu-1 Re: Prezydent ułaskawił karpia 23.12.06, 20:28
        Ryby nie mają "wielkiej woli przeżycia", tylko naturalne przystosowanie do
        małej ilości tlenu. Po to, żeby móc przeżyć w zamarzniętym zbiorniku wodnym.
        • Gość: dd Tak, tyle, że są to puste gesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:01
          choć ładnie wyglądają pred kamerami. Hodowlany karp wpuszczony do naturalnego
          zbiornika wodnego nie jest w stanie przeżyc i staje się łupem drapieżników,
          przede wszystkim szczupaków albo po prostu zdycha (czsto z głodu). ta akcja
          bardzo przypomina akcje prowadzone swego czasu przez ALF w Wielkiej Brytanii
          polegające na zatrzymywaniu transportów zwierząt na ubój i wypuszcaniu ich.
          Potem te krowy i świnie najczęsciej wycieńczone z głodu wyłapywali okoliczni
          mieszkańcy i robili z nimi to samo, co w rzeźni. Jeśli prezydent naprawdę chce
          chronić zwierzęta, niech się zajmie transportami polskich koni do Włoch albo
          tuczem przemysłowym gęsi.
          • Gość: azp11 Re: Tak, tyle, że są to puste gesty IP: *.elpos.net 23.12.06, 23:29
            Skąd wiesz, że są tam szczupaki(i to bardzo duże).
            pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:4_Warszawa-Lazienki_Krolewskie_126.jpg
            Nie oceniałbym też tego jako puste gesty. To bardzo konkretne przesłanie, że
            nie samym jedzeniem człowiek żyje.
            • morfeusz_1 Re: Tak, tyle, że są to puste gesty 23.12.06, 23:37
              Gość portalu: azp11 napisał(a):

              > Skąd wiesz, że są tam szczupaki(i to bardzo duże).
              > pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:4_Warszawa-Lazienki_Krolewskie_126.jpg
              > Nie oceniałbym też tego jako puste gesty. To bardzo konkretne przesłanie, że
              > nie samym jedzeniem człowiek żyje.

              Tjaaaa dobre przesłanie nie jest złe,cóż z tego kiedy przepisów na forach
              odnośnie pichcenia i przyrządzania rybek jest coraz więcej,po prostu nie
              wszyscy jeszcze dorośliśmy i nie możemy się przestawić żeby zostać roślino-
              warzywno-żercami kurna jego olek,nawet ja :(
              serwisy.gazeta.pl/Boze-Narodzenie/1,61108,3755218.html
              • Gość: azp11 Re: Tak, tyle, że są to puste gesty IP: *.elpos.net 23.12.06, 23:42
                Głowa do góry :-]
    • Gość: nieczytelny www.los-karpi.prv.pl IP: *.68.77.39.brzesko77.tnp.pl 23.12.06, 19:06
      Zapraszam na www.los-karpi.prv.pl - stronę dokumentującą warunki sprzedaży żywych karpi.
      • morfeusz_1 >>))))))))*> <= to jest karpik sam narysowałem:) 23.12.06, 22:51
        buzi buzi
        • Gość: dd Zostałem przez zielonego kilka razy obrażony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 13:17
          nazwanie mnie debilem czy podobnym do świni (razem z innym adwerarzem naszego
          misjonarza dobra) czy sugestię że mam uszkodzony mózg pominę, ale zajmę się
          manią prześladowczą i tym, kto tę manię ma:
          1. nasz zielony bohater złożył niewiarygodnie wielką ilośc doniesień o
          przestępstwie i trudno się znaleźć w towarzystwie osób, na które nasz kolega
          nie doniósł (czym zresztą sam na swojej witrynie się chwali). żadne doniesienie
          nie skończyło się postępowaniem, a wszyscy prokuratorzy w Białymstoku już
          naszego kolegę znają doskonale
          2. każdy kto ma dobrą pamięć pamięta awanturę ze stacją benzynową, prezydentem
          miasta i "Kurierem Porannym"; znów nic z tego nie wynikło poza tym, że
          prezydent miasta postanowił ustanowić organizacji zielonego kuratora (nie jest
          to żadną tajemnicą, wielokrotnie tym pisała prasa)
          3. w tracie kampanii samorządowej kolega zielony skupiał się na robieniu
          czarnego "pr" Zielonym 2004, co dość łatwo sprawdzić na witrynie tego pana
          4. ilość obelg na tym forum rzucanych pod adresem wszystkich dokoła łatwo
          sprawdzić czytając posty naszego kolegi
          5. jakiś czas temu niemal wszystkie organizacje ekologiczne w Białymstoku
          odcięły się od radosnej twórzcości naszego kolegi zielonego, a sugestie na tym
          forum, że jego organizacja jest jednoosobowa nie są bardzo odległe od prawdy
          6. kolega zielony swego czau był jednym z zasłużonych dla ochrony środowiska w
          Białymstoku działaczy, twórcą między innymi perwszych ścieżek rowerowych w
          mieście, niestety wygląda na to, że jakiś czas temu odleciał w wirtualny świat
          spisków, sprzysiężeń, przestępstw i intryg skierowanych oczywiście przeciw
          niemu. nienawiść tego pana do pewnych osób i instytucji graniczy już z obsesją
          To moja ostatnia wypowiedź na tym forum. Zamykam swój udział w tej dyskusji
          dd vel świnia vel bezmózgowiec vel durny debil a także przyjaciel hitlera i
          ogólnie przyjaciel faszystowskch mięsożerców- podludzi sam też podczłowiek
          (właśnie przygotowuję sobie karpia w galarecie, mniam mniam)
          • www.zieloni-bialystok.w.pl komu "przeszkadzają" "zieloni" 24.12.06, 22:24
            www.zieloni.osiedle.net.pl/ekoharacze.htm - prawda o ekoharaczach, czyli
            komu "przeszkadzają" "zieloni"
          • www.zieloni-bialystok.w.pl dd "wszystozerny jak świnia" 25.12.06, 12:34
            dd ja cie nie obrazilem sam napisales ze jestes "wszystozerny jak świnia"

            odpowiedziałem ze ja nie jestem

            do tego kto pierwszy zaczal nazywac mnie "arbuzem"

            wiec ok niektorzy to arbuzy a niektórzy "wszystozerne świnie"

            co do restzy: tak jak kiedys w 1997 roku wiekszosc nie rozumiala o co chodzi z
            drogami dla rowerów, chociaz gdzie indziej to normalne

            tak dzisiaj tylko w Polsce spzredają żywe ryby karpie przed Świętami

            co jest tak samo śmieszne jakby sprzedawać żywe kury, krowy lub świnie w
            sklepie mięsnym

            zrozumiesz to w końcu i ty
            • misiu-1 Re: dd "wszystozerny jak świnia" 25.12.06, 12:53
              Sprzedawanie żywych zwierząt jest zgodne z postulatem powtarzanym wielokrotnie
              przez "ochroniarzy" - żeby ten, kto chce jeść mięso, sam sobie zabił zwierzę.
              No to sobie zabija. To tylko mały przykład, jaka głupota
              powoduje "ochroniarzami".
              • Gość: dd a ty zielony jesteś roślinożerny. Jak baran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 23:07
                w którym miejscu napisałem, że sprzedaż żywych karpi jest w porządku i
                uzasadniona? jedyną rzecz, o której pisałem jest dorabianie ideologii prez
                takich jak ty, Grodecka (idotyzmy o mieszkańcach Himalajów, o Eskimosach, o
                Chrystusie-wegetarianinie= dziwne, że chrześcijanie jako swój znak używali rybę
                a nie podpłomyk, ale wtedy jeszcze nie żyłeś, więc trzeba im wybaczyć ich
                nieświadomośc mięsożerczą itp. itd.). na tyle słabo kumasz żabciu, że nawet nie
                potrafisz odróżnić mnie od kolegi pseudo "misio" bo akurat on pisał o
                wszystkożernych świniach. Masz więc problemy z czytaniem ze zrozumieniem i to
                poważne. Obawiam się, że to z powodu źle zbilansowanej diety. A propos twojego
                postu "komu przeszkadzają zieloni", to chciałbym przeczytać jakikolwiek
                gdziekolwiek opblikowany tekst bronicy twoich racji napisany przez kogoś innego
                niż ty. Co do przeszkadzania. Ty nikomu nie przeszkadzasz. Ciebie po prostu
                wszyscy ignorują i ciesz się, że ktokolwiek łącznie ze mną w ogóle odpisuje na
                twoje chamskie posty. twoja radosna twórczość spraowadza się bowiem do trzech
                wątków:
                1. wytnij i wklej w kółko te same teksty
                2. poszukiwanie uzasadnienia wegetarianizmu za wszelką cenę (baranku, czyżbyś
                miał wątpliwości i przekonywał sam siebie?)
                3. obrażanie swoich adwersarzy
                Na koniec napiszę ci jedno. Jestem zaangażowany od ładnych paru lat w sprawy
                ochrony środowiska (jeszzce zanim ci się nie śniło, że zostaniesz ekologiem),
                ale tacy ludzie jak sprawiają, że również na mnie niektórzy patrzą ze
                zdziwieniem i obawą, ponieważ sądzą, że podpisuję się pod tymi bzdurami, kórych
                n a tym forum nawypisywałeś. Wyrządzasz więc ekologom przysługę niedźwiedzią.
                Mam też paru przyjaciół wegetarian, ale oni są normanymi ludźmi widocznie
                bardziej uporządkowanymi i umotywowanymi w swoich decyzjach, które szanuję, ale
                których jako naukowe i religijne obowązki udowodnić się nie da. Niewiele wiesz
                o sprawach, którymi się zajmujesz. Życzę owocnej lektury. Wiele jest książek o
                ochronie środowiska. Przeczytaj chociaż jedną. I omijaj z daleka propagandę
                Grodeckiej.
                • www.zieloni-bialystok.w.pl wegetaranizm=ekologia na co dzień 26.12.06, 13:50
                  ja jestem ekologiem

                  dd jest samozwanczym "ekologiem"

                  co robi? anonimowe nic -

                  a najwiekkszy wplyw na srodowikso ma to co jesz

                  3 razy dziennie kazdego dnia dokonujsze wyboru

                  zajecie i degradaca gleb, ilosc scieków z przemyslu miesnego i hodowli,
                  przekracza ilosc scieków przemyslowych itd.itp
                  • misiu-1 Re: wegetaranizm=ekologia na co dzień 26.12.06, 14:03
                    www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                    > ja jestem ekologiem

                    Ty nie jesteś żadnym ekologiem. Jesteś lewackim propagandystą, strojącym się w
                    ekologiczne piórka.

                    > a najwiekkszy wplyw na srodowikso ma to co jesz
                    > 3 razy dziennie kazdego dnia dokonujsze wyboru
                    > zajecie i degradaca gleb, ilosc scieków z przemyslu miesnego i hodowli,
                    > przekracza ilosc scieków przemyslowych itd.itp

                    Łgarstwa, łgarstwa itd. Ścieki z hodowli i przemysłu mięsnego to materia
                    ograniczna stanowiąca od tysiącleci naturalny nawóz, na którym rosną rośliny.
                    Gdyby miały zatruwać środowisko, to zwierzęta padłe przez miliony lat zycia na
                    Ziemi zanieczyściłyby ją doszczętnie. Jeśli o tym nie wiesz, pseudo-ekologu, bo
                    w szkole podstawowej na lekcjach przyrody wolałeś ciagnąć koleżanki za
                    warkoczyki, życie na ziemi opiera się na zamkniętym obiegu materii.
                    • Gość: dd nic o mnie nie wiesz kolego zielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 15:53
                      ale nazywasz mnie samozwańczym ekologiem. To nie ja jestem samozwańczym
                      ekologiem tylko ty. Ja nie uprawiam propagandy tylko ty. ja nie donoszę o
                      urojonych przestepstwach tylko ty. Ja nie naciągałem przedsiębiorców na
                      pseudoekspertyzy, ty tak. Jęsi chodzi o proporcje ścieków przemysłowych i
                      hodowlanych, to cóż, dajesz kolejny dowód swojej ignorancji. Zapewniam cię
                      chciałbyś dla ochrony środowiska zrobić choć połowę tego, co ja, ale to jest
                      forum dyskusyjne, a nie konkurs samochwalstwa. Pozostanę więc anonimowy do
                      końca. A według badań naukowych również rośliny reacują na zabjanie ich, więc
                      jedząc marchewkę albo sałatę też jesteś mordercą
                      • Gość: azp11 Re: nic o mnie nie wiesz kolego zielony IP: *.elpos.net 26.12.06, 16:31
                        dd napisał:
                        jedząc marchewkę albo sałatę też jesteś mordercą
                        ___________
                        Czego to ludzie w święta nie wygadują!?
                        • Gość: dd To poczytaj: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 16:42
                          rośliny reagują na atak, starają się chronić swoje życie. Istnieje teoria
                          naukowa, która głosi, że większość nowotworów spowodowana jest przez toksyny
                          roślinnne wyprodukowane przez nie dla ochrony przed ich naturalnymi wrogami.
                          Twórcą tej teorii jest ten sam naukowiec, który zapoczątkował teorię, że
                          pestycydy są rakotwórcze. Potem przez wiele lat badał króliki karmiąc je
                          roślinnością zawierającą pestycydy (jedna grupa) i ich nie zawierającą (druga
                          grupa). I zawsze wychdził mu ten sam wynik- nieistotne statystycznie różnice.
                          Raz wjednej grupie było trochę więcej nowotworów, raz w drugiej. Oczywiście
                          kiedy opublikował wyniki badań, zieloni uznali go za swojego śmiertelnego wroga.
                          Chodzi mi o to, że rośliny są żywymi czującymi istotami, choć my akurat tego
                          nie potrafimy zauważyć, ale fakt jest faktem.
                          • Gość: azp11 Re: To poczytaj: IP: *.elpos.net 26.12.06, 16:56
                            Mój samochód też reaguje na wiele "bodźców".
                            Nie chcę nikogo obrażać, ale takie "naukowe teorie" to zwykła ekstrawagancja.
                            Jeżeli jednak w to wierzysz, to ulituj się nad roślinkami. Nie zjadaj
                            ich .Poczujesz się lepiej (nie będziesz mieć wyrzutów sumienia).
                            Osobiście jestem od Ciebie w sytuacji o tyle lepszej, że nie widzę w roślinach
                            istot czujących, myślących, cierpiących.
                            • Gość: dd No to jesteś szowinistą gatunkowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:04
                              jakby powiedzieli radykalni ekolodzy. Nie widzisz bowiem w żywych istotach
                              żywych istot. Jak już wiele razy pisałem: jem rośliny i jem zwierzęta, choć
                              nikomu niczego nie nakazuję w tej sferze. Brzydzę się tylko dorabianiem
                              ideologii. Tobie to jednak nie grozi. Jak zdążyłem zrozumieć nie dorabiasz
                              ideologii do faktu, że nie jesz mięsa, nie potzrebujesz dowartościowywania się
                              na siłę tak, jak najwyraźniej robi kolega zielony. A jak używasz
                              cudzysłoqwu "naukowe teorie", to najpierw je sprawdź, a potem nazywaj
                              ekstrawagancją. Ta cała dyskusja to właśnie spór z ignorantem-propagandzistą
                              zielonym. Najpierw poznaj teorię, potem ją krytykuj.
                            • Gość: dd A jeśli się uważasz za ekologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:05
                              to przesiądź się na rower
                              • Gość: azp11 Re: A jeśli się uważasz za ekologa IP: *.elpos.net 26.12.06, 17:10
                                Jeżdżę rowem prawie codziennie. Samochodu używam w sytuacjach, w których nie
                                mogę go zastąpić rowerem. Znowu źle trafiłeś.
                                • Gość: dd A dlaczego znowu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:12
                                  a gdzie to niby źle trafiam? Proszę bardzo, wypisz, kolego
                                  • Gość: dd Co do aut to obaj stosujemy tę samą taktykę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:16
                                    i żałuję że nie mieszkamy wnormalnym kraju i mieście, gdzie są normalne
                                    ścieżki rowerowe, a nie na osiedlach, po których rzadko kto jeździ rowerem albo
                                    są zaprojektowane jak na alei Piłsudskiego, gdzie non stop grozi kolizja z
                                    piezymi, bo ktoś "rozsądnie" umieścił ścieżki między chodnikiem i przystankami
                                    autobusowymi
                                  • azp11 Re: A dlaczego znowu? 26.12.06, 17:53
                                    Już nie pamiętam.
                            • misiu-1 Re: To poczytaj: 26.12.06, 17:06
                              Czegoś chyba nie zrozumiałaś. Zielony twierdzi, że przykazanie "nie zabijaj"
                              należy traktować dosłownie - nie odnosząc go do człowieka. Jeśli więc nie można
                              go rozumieć jako "nie zabijaj człowieka" to także nie jako "nie zabijaj istot
                              czujących, myślących, cierpiących". Nie zabijaj i już. Roślin też.
                              Sama widzisz, że absurd prędzej czy później wyjdzie z takiego rozumowania.

                              Aha, coś jeszcze - zwierzęta nie są istotami myślącymi.
                              • Gość: dd Dziękuję za kolejne wsparcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:07
                                podziwiam twoją cierpliwość, ja już tracę nerwy. Pozdrawiam
                                • misiu-1 Re: Dziękuję za kolejne wsparcie 26.12.06, 17:17
                                  Też czasem tracę, ale już coraz rzadziej, a cierpliwości mi przybywa. :-)
                                  • Gość: azp11 Re: Dziękuję za kolejne wsparcie IP: *.elpos.net 26.12.06, 17:34
                                    Nie było moim zamiarem wytrącanie Was z równowagi, więc odpuszczam temat.
                              • Gość: azp11 Re: To poczytaj: IP: *.elpos.net 26.12.06, 17:16
                                Jeżeli to było do mnie, to wyjaśniam, że nie jestem samA.
                                • misiu-1 Re: To poczytaj: 26.12.06, 17:33
                                  Po twoim pseudonimie płci nie da się rozpoznać. Gdybyś się zalogował(a), byłoby
                                  prościej. Przeszukiwanie starszych postów w nadziei znalezienia jakiejś formy
                                  rodzajowej czasownika to strata czasu. Prędzej sposób rozumowania może coś
                                  zasugerować. ;-)
                                  • azp11 Re: To poczytaj: 26.12.06, 17:47
                                    Po co się usprawiedliwiasz? Ja tylko wyjaśniłem sytuację.
                                    Prawdę mówiąc, nie wiem co może zmienić logowanie, ale jeżeli to komuś
                                    potrzebne, to proszę bardzo.
                              • www.zieloni-bialystok.w.pl wegetarianie nie zabijaja roslin 27.12.06, 20:47
                                ZIARNA ZBÓZ ZBIERASZ GDY USCHNA KŁOSY, JEDZAC JABLKO POMAGASZ JABLONKOM SIE
                                ROZSIEWAC ZA NIE JE ZABIJASZ ITD


                                > Aha, coś jeszcze - zwierzęta nie są istotami myślącymi.

                                wiekszosc ZWIERZTA MYSLI ALE NIE misiu-1
                                • misiu-1 Re: wegetarianie zabijają rosliny 27.12.06, 20:54
                                  Sałatę, cykorię, kapustę, ziemniaki też zjadasz, kiedy już zgniją?
                                  Jedzenie nasion to także zabijanie. To są żywe organizmy, z których wyrosłyby
                                  nowe rośliny, gdybyś ich nie zabił.

                                  Zwierzęta nie myślą. Ludzie zwykle tak, ale ty stanowisz wyjątek.
                          • www.zieloni-bialystok.w.pl badania na zwierzetach daja falszywe wyniki 27.12.06, 20:45
                            badania na zwierzetach daja falszywe wyniki bo zwiezre nie jest modelem
                            czlowieka

                            www.zieloni.osiedle.net.pl/wiwisekcja.htm
                            • misiu-1 Re: badania na zwierzetach daja dobre wyniki 27.12.06, 20:57
                              Badania na wielu różnych zwierzętach dają cenne i użyteczne wyniki. Nie
                              istnieją lepsze metody, bo prowadzenie eksperymentów na ludziach jest etycznie
                              niedopuszczalne. Ty byś chciał zapewne powrotu do praktyk dr. Mengele?
                      • www.zieloni-bialystok.w.pl dd nic nie robi i nic nie wie 27.12.06, 20:41
                        > ekologiem tylko ty. Ja nie uprawiam propagandy tylko ty. ja nie donoszę o
                        > urojonych przestepstwach tylko ty. ....Ja nie naciągałem przedsiębiorców na
                        > pseudoekspertyzy, ty tak.

                        TY WOGÓLE NIC POŻYTECZENEGO NIE ROBISZ. W TYM PROBLEM


                        > Jęsi chodzi o proporcje ścieków przemysłowych i
                        > hodowlanych, to cóż, dajesz kolejny dowód swojej ignorancji.

                        TO FAKTY I WIEDZA KTOREJ TOBIE BRAKUJE
                        • Gość: dd Słuchaj zielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 22:33
                          ależ ja właśnie dlatego nie ujawniam swojego nazwiska żeby cię ostatecznie nie
                          pogrążyć (gdybyś je poznał, musiałbyś mnie mocno przepraszać), bo gruncie
                          rzeczy jest mi cię żal. A co do twoich inicjatyw i twoej wiedzy to wszyscy się
                          na tobie poznali. Aż za dobrze. Chroń Boże prze takimi obrońcami środwisk i
                          obrońcami zwierząt jak ty
                          • www.zieloni-bialystok.w.pl nie masz odwagi anonimie 28.12.06, 00:30
                            nie ujawniasz bo nie masz odwagi anonimie

                            a pzrepraszac nie mam za co

                            twoja niewiedza arogancja i ignorancja poraza

                            przestałbys jesc mieso i ptrzy okazji kazdego posilku kilka razy dziennie
                            zrobilbys cos pozytecznego dla srodowiska
                            • misiu-1 Re: nie masz odwagi anonimie 28.12.06, 01:57
                              www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                              > twoja niewiedza arogancja i ignorancja poraza

                              Faktycznie, wyglądasz na porażonego.

                              > przestałbys jesc mieso i ptrzy okazji kazdego posilku kilka razy dziennie
                              > zrobilbys cos pozytecznego dla srodowiska

                              Zaprzestanie jedzenia mięsa nic nie daje środowisku. Ty raczej zacząłbyś jeść
                              mięso i kilka razy dziennie zrobił coś pożytecznego dla siebie i dla
                              głodujących na świecie. Oni potrzebują sprzedać swoje towary rolne, żeby
                              zarobić na swoje wyżywienie. Jak będzie większy popyt - sprzedadzą i zarobią.
                              Jeśli nie - nadal będą głodować.
                              • Gość: dd ty kolego zielony oczywiście wiesz najlepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 10:56
                                nie tylko to, co dla kogo jest właściwe, ale nawet wiesz lepiej ode mnie, czy
                                coś zrobiłem, czy nie w ochronie środowiska nawet mnie nie znając. Kończę tę
                                idiotyczną pseudodyskusję, bo z fanatykiami się nie rozmawia i nie mam zamiaru
                                dłużej nakręcać tej sprężyny. Jeśli chcesz wiedzieć, co robię w ochronie
                                środowiska, zapraszam do biblioteki. Nie jest tam wielu autorów z
                                Białegostoku. Mnie znajdziesz z pewnością
                                • www.zieloni-bialystok.w.pl jest dużo pseudoekspertów 28.12.06, 20:50
                                  a szukac jak jako dd ?

                                  jest dużo pseudoekspertów którzy pisza pseudonaukowe grube ksaizki o ochronie
                                  srodiwksa juz od czasów i z blogoslawienstwem marksa i lenina

                                  sa tacy co udowadniali ze obwodnica aygustowa nie zniszczy Rospudy- ucza na
                                  uczelniach oglupiajac mlodziez

                                  szkoda tylko drzew wycietych na te bzdury

                                  szczerosc to co robisz na codzien

                                  nie jedz miesa - zrobisz naprawde duzo
                                • www.zieloni-bialystok.w.pl oceniałem tylko twoje wypowiedzi, atakujace mnie 28.12.06, 20:58
                                  oceniałem tylko twoje wypowiedzi, atakujace mnie
                                  • Gość: dd Konwencja tego forum powinna opierać się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 22:49
                                    między innymi na tym, że można zachować anonimowość jeśli się chce oraz na tym,
                                    że pewne rzeczy można przyjąć bez sprawdzania tego. Jeśli ci mówię, że dobrze
                                    znam się na ochronie środowiska i trochę rzeczy dla tej ochrony zrobiłem, nie
                                    masz powodu by w to nie wierzyć. Nie zabraniam ci nie spożywać mięsa co do
                                    znudzenia powtarzam, ale nie zgadzam się, by ktoś głosił prawdy "objawione" i
                                    wbrew oczywistym faktom głosił pomylone teorie o wrodzonym wegetarianizmie
                                    ludzi. Jeśli masz problem ze swoją dietą i potrzebujesz jej uzasadnienia, to
                                    twój i tylko twój problem. Tak jak tylko twoim problemem są powtarzane w kółko
                                    te łgarstwa i propaganda będąca pseudonaukowym i pseudoreligijnym kiczem. Nie
                                    dojdziemy do porozumienia, więc nie widzę sensu dalszej rozmowy
                                    • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: Konwencja tego forum powinna opierać się 30.12.06, 20:35
                                      oceniam twoje wypowiedzi

                                      i z tego co pamietam to pierwszy zaczalem mnie atakowac jako osobe

                                      a nie w dyskusji na argumenty

                                      a co do anonimowosci - robisz jak chcesz ale udział w dyuskjsji jawny lub nie
                                      ma inne znaczenie
                              • www.zieloni-bialystok.w.pl misie nie zapadły w sen zimowy :) 28.12.06, 20:53
                                misie sa wkurzone bo przez efekt cieplarniany nie zapadły w sen zimowy :)

                                dlatego pisza głupoty :)

                                > Zaprzestanie jedzenia mięsa nic nie daje środowisku. Ty raczej zacząłbyś jeść
                                > mięso i kilka razy dziennie zrobił coś pożytecznego dla siebie i dla
                                > głodujących na świecie. Oni potrzebują sprzedać swoje towary rolne, żeby
                                > zarobić na swoje wyżywienie. Jak będzie większy popyt - sprzedadzą i zarobią.
                                > Jeśli nie - nadal będą głodować.

                                gdyby ludzie przestaliby jesc mieso zniknalby problem glodu na swiecie, bo z 1
                                ha mozna wyzywic az 60 zdrowszych wegetarian i tylko 2 wieczne chorych
                                miesozerców
                                • misiu-1 Re: misie nie zapadły w sen zimowy :) 28.12.06, 22:01
                                  www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                                  > misie sa wkurzone bo przez efekt cieplarniany nie zapadły w sen zimowy :)
                                  > dlatego pisza głupoty :)

                                  Białe misie nie zasypiają na zimę. A przez efekt cieplarniany ekologom
                                  przegrzewają się główki. I dlatego piszą głupoty.

                                  > gdyby ludzie przestaliby jesc mieso zniknalby problem glodu na swiecie, bo z
                                  > 1 ha mozna wyzywic az 60 zdrowszych wegetarian i tylko 2 wieczne chorych
                                  > miesozerców

                                  To są właśnie te idiotyzmy, wypisywane przez zielonych ignorantów. Z 1ha można
                                  otrzymać ok. 2800kg ziarna sojowego. Przeciętne dzienne spożycie w krajach
                                  rozwiniętych to ponad 3000kcal. 100g suchego ziarna sojowego to ok. 400kcal.
                                  Oznacza to, że z 1ha można nim wykarmić 10 osób (słownie - dziesięć), a nie 60.
                                  Jeśli teraz 40% tego ziarna, czyli 1120kg, przeznaczymy na paszę dla drobiu, to
                                  przyjmując zużycie 1,5kg paszy na kilogram żywej wagi i mięsność rzędu 60%,
                                  otrzymamy z tego ok. 450kg mięsa drobiowego. Ponieważ 100g mięsa z kurczaka to
                                  ok. 180kcal, z 450 kilogramów mamy ok. 810000kcal. Pozostałe 60% soi to 6720
                                  tys.kcal. Daje to taki sam udział mięsa, jak w diecie przeciętnego Polaka.
                                  Łącznie mamy do dyspozycji 7530 tys.kacal, czyli normę dla 7 osób. A jest to
                                  rachunek nie uwzględniający zupełnie zjadania przez zwierzęta bezużytecznych w
                                  żywieniu człowieka części roślin, których jest znacznie więcej niż samego
                                  ziarna. Już samo to świadczy, jakim bezczelnym łgarstwem jest propaganda
                                  zielonego, nawet jeśli przyjąć jego leninowski sposób rozumowania, zakładający
                                  zabieranie siłą wyprodukowanego ziarna farmerom i oddawania go za darmo biednym.
                                  W rzeczywistości nie może być o tym mowy, bo tak potraktowany farmer nie będzie
                                  przecież nic produkował. Komunistyczny eksperyment już przerabialiśmy.
                                  W świecie realnym, gdzie głod wynika nie z braku żywności, tylko braku
                                  pieniędzy w kieszeni biedaka, wegetarianizm w krajach Zachodu pogłębia jeszcze
                                  głód w krajach biednych. Dlaczego? Bo prowadzi do zmniejszenia zapotrzebowania
                                  na zboże, przez co kraje zamożne, chroniące własne rolnictwo, nie są skore do
                                  otwierania swoich rynków przed produktami rolnymi krajów biednych. W efekcie
                                  biedacy nie mają środków na rozwój i wobec dużego przyrostu naturalnego coraz
                                  bardziej pogrążają się w nędzy. Jeśli do tego dodać wydawanie dużej części
                                  szczupłych środków na broń do prowadzenia licznych Trzecim Świecie konfliktów
                                  zbrojnych, mamy w miarę jasny obraz sytuacji. Bolszewickie fantazje zielonego
                                  można sobie przy tym o kant gołej d*** potłuc.
                                  • www.zieloni-bialystok.w.pl nie jestes misiem tylko kłamcą :) 30.12.06, 20:32
                                    nie jestes misiem tylko kłamcą :)

                                    w Afryce nie było głodu póki kolonisci z europy nie rozpoczeli hodowli zwierzat
                                    co doprowadziło do wyjalowienia i pustynnienia

                                    WYSTARCZY ZE BOGATE KRAJE PRZESTANA EKSPLOATOWAC SUROWCE I ZASOBY KRAJOW
                                    BIEDNYCH,W ZAMIAN WPROWADZAJAC DYKTATURY,SPRZEDAJĄC BROŃ W ZAMIAN ZA ZYWNOSC
                                    (NP. GŁODUJACA AFRYKA 80%ŻYWNOSCI EKSPORTUJE NA PASZE DLA ZWIERZAT W EUROPIE I
                                    USA)SKŁADOWAC TAM ODPADY itp.CAŁA POMOC TO FIKCJA=PIENIADZE WRACAJA DO
                                    ZACHODNICH KORPORACJI...BOGACI SĄ KOSZTEM WYZYSKU BIEDNYCH.

                                    www.zieloni.osiedle.net.pl/wydatki-militarne.htm
                                    www.zieloni.osiedle.net.pl/bogaci-i-biedni.htm
                                    • d.d.r To są brednie, 30.12.06, 21:02
                                      po pierwsze mieszkańcy Afryki z dawien dawna hodowali zwierzęta, po drugie
                                      rozumowanie, że mieszkańcy Afryki głodują, ponieważ eksportują paszę do USA
                                      Europy świadczy o twojej kompletnej ale to kompletnej ignorancji odnośnie zasad
                                      funkcjonowania rynku. Naiwny jesteś, jeśli sądzisz, że wstrzymanie importu pasz
                                      kogokolwiek uratue przed głodem. Już raczej powiększy grono głodujących. Kiedyś
                                      rynki USA i Europy były zamknięte dla afrykańskiej paszy, a ludzie jednak
                                      głodowali. Typowa alterglobalistyczna propaganda przez ciebie przemawia. Naucz
                                      się ekonomii
                                      • Gość: ddr I jeszcze jedno: poczytaj o europejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 21:12
                                        polityce rolnej i ochronie rynku rolnego przez USA, a potem o tym, co o tej
                                        polityce sądzą Afrykanie. Oni by bardzo chcieli sprzedawać swoją żywność do
                                        Europy, ale my im nie pozwalamy na to. I to przez to Afrykanie nie mogą odbić
                                        się od gospodarczego dna, a między innymi ty płacisz trzykrotnie więcej za
                                        żywność. Tylko po to, żeby niemiecki farmer jeździł sobie takim samym
                                        mercedesem jak niemiecki właściciel banku. I po to, żeby Lepper czy Balazs
                                        zgarniał cięzką kasę za swoją "pracę" na roli.
                                        Do lekcji nieuku!
                                    • misiu-1 Re: nie jestes misiem tylko kłamcą :) 30.12.06, 21:06
                                      www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                                      > nie jestes misiem tylko kłamcą :)

                                      Pogadaj sobie. Być kłamcą w opinii takiego łagarza jak ty to najlepsze
                                      świadectwo prawdomówności.

                                      > w Afryce nie było głodu póki kolonisci z europy nie rozpoczeli hodowli
                                      > zwierzat co doprowadziło do wyjalowienia i pustynnienia

                                      W Afryce nie było głodu, dopóki komuniści nie zaczęli tam eksportować rewolucji
                                      i nie doprowadzili do dekolonizacji, czego prostą konsekwencją było pogrążenie
                                      się w nędzy i lokalnych konfliktach zbrojnych.

                                      > WYSTARCZY ZE BOGATE KRAJE PRZESTANA EKSPLOATOWAC SUROWCE I ZASOBY KRAJOW
                                      > BIEDNYCH,W ZAMIAN WPROWADZAJAC DYKTATURY,SPRZEDAJĄC BROŃ W ZAMIAN ZA ZYWNOSC
                                      > (NP. GŁODUJACA AFRYKA 80%ŻYWNOSCI EKSPORTUJE NA PASZE DLA ZWIERZAT W EUROPIE
                                      > I USA)SKŁADOWAC TAM ODPADY itp.CAŁA POMOC TO FIKCJA=PIENIADZE WRACAJA DO
                                      > ZACHODNICH KORPORACJI...BOGACI SĄ KOSZTEM WYZYSKU BIEDNYCH.

                                      Nieprawda, kłamiesz. Głodująca Afryka nie eksportuje żywności - na pasze, czy
                                      nie na pasze. Odwrotnie - jest jej znaczącym importerem. Można to bez trudu
                                      sprawdzić w bazie statystycznej FAO:
                                      faostat.fao.org/
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl pojemnosc srodowiska 27.12.06, 20:38
                      > Ścieki z hodowli i przemysłu mięsnego to materia
                      > ograniczna stanowiąca od tysiącleci naturalny nawóz, na którym rosną rośliny.

                      NIE MASZ POJECIA O EKOLOGII

                      jest cos takiego jak pojemnosc srodowiska - w okreslonym czasie i miejscu zbyt
                      duzo sciekow spodowuje NIEODWRACALNE zmiany

                      DLATEGO WYMARŁY DINOZAURY

                      A HODOWLA PRZEMYSLOWA ISTNIEJ OD 30 LAT A NIE OD WIEKÓW
                      • misiu-1 Re: pojemnosc srodowiska 27.12.06, 21:05
                        www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                        > NIE MASZ POJECIA O EKOLOGII

                        Owszem, mam wieksze pojęcie niż dziesięciu takich "ekologów", jak ty.
                        Tobie brakuje wiedzy na poziomie szkoły podstawowej.

                        > jest cos takiego jak pojemnosc srodowiska - w okreslonym czasie i miejscu
                        > zbyt duzo sciekow spodowuje NIEODWRACALNE zmiany

                        Ścieki organiczne nie powodują żadnych nieodwracalnych zmian. Masa zwierząt
                        hodowlanych jest wielokrotnie mniejsza od masy reszty organizmów zwierzęcych na
                        Ziemi. Te pozostałe zwierzęta czały czas "zanieczyszczają" środowisko zarówno
                        swoimi odchodami, jak też rozkładającymi się zwłokami. Dzieje się tak od
                        milionów lat i wszystko jest w najlepszym porządku.

                        > DLATEGO WYMARŁY DINOZAURY

                        ROTFL.
                        Wróć ty lepiej do przedszkola.

                        > A HODOWLA PRZEMYSLOWA ISTNIEJ OD 30 LAT A NIE OD WIEKÓW

                        Ale zwierzęta istnieją od milionów lat.
      • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: www.los-karpi.prv.pl 24.12.06, 22:26
        www.los-karpi.prv.pl
        • Gość: wegetarianin Re: www.los-karpi.prv.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 18:12
          Jestem gorącym przeciwnikiem sprzedaży żywych karpi. W mojej rodzinie dzięki
          mnie nikt od wielu lat nie kupuje żywych ryb (można kupić inne gatunki niż
          karp). Przez takich jak "Zielony" niepotrzebne męczenie ryb będzie trwać
          jeszcze wiele lat. Jego niedouczenie, zacietrzewienie i chamstwo ośmiezają
          słuszną ideę. Nie sądzę, żeby "Misiu" był sadystą, z tego co przeczytałem jest
          w nim znacznie więcej humanitaryzmu niż we wszystkich "Zielonych" razem
          wziętych. Nie można godzić się na rozpowszechnianie kłamst.
          • Gość: dd drogi wegetarianinie, dziękuję w imieniu misia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 23:43
            i moim. Kilka razy pisałem w tej dyskusji, że nie mam nic przeciwko
            wegetarianizmowi, ba, znam wielu wegetarian, znam wiele potraw wegetariańskich
            i często je spożywam. Ale nigdy nie zgodzę się z obłędną argumentacją, jaką
            serwuje nam tu Zielony i którą skutecznie rozbija "Musiu-1". naprawdę żeby być
            wegetarianinem i propagowac te styl życia nie trzeba powoływać się na
            pseudonaukową argumentację o rzekomej wrodzonej roślinożerności ludzi, o
            rzekomym wegetarianizmie Chrystusa, naprawdę nie trzeba przyrównywać
            mięsożerców do hitlerowców nazywac ich podludźmi i ich obrażać.
            Takie "argumenty", takie zacietrzewienie i zwykłe chamstwo obracają się
            przeciwko tym , którzy nie chcą krzywdzić zwierząt, ponieważ uważają, że
            zjadając je przyczyniają się do ich krzywdy. ja takie wybory szanuję. A
            kupowanie żywych ryb to barbarzyństwo. Co do tego ja też nie mam wątpliwości.
            Nigdy nie kupuję żywych ryb. Choć akurat świnię zabić potrafię, zrobiłem to
            kilka razy i wcale nie czułem obrzydzenia do mięsa, które potem spożyłem. Więc
            uważam, że w tym, co robię jestem uczciwy. I jeszzce raz powtarzam- będąc
            mięsożercą można mieć szacunek do przyrody, a nawet do zwierzęcia, które się
            zjada. Przykład: może trochę wyidealizowany obraz stosunku Indian do bizonów
            przedstawiony w "Tańczącym z wilkami". Mój dziadek hodoał świnie, krowy,
            zabijał je i je jadł, ale każda z nich miała swoje imię i często sam nie
            dojadał (zapominał o własnym posiłku itp.), byle tylko zapewnić swoim
            ziwerzętom dobre warunki życia. Bardzo by się zdziwił, że jest barbarzyńcą i
            mordercą, czego dowiedziałby się z tej dyskusji
            • www.zieloni-bialystok.w.pl skoro je zabijał to byl zabójcą 26.12.06, 13:52
              skoro je zabijał to byl zabójcą

              skoro mozna jesc bez zabijania mieso to morderstwo

              niewolnictwo tez mnialo szereg uzasadnien ale zostało zlikwodowane

              bo opieka pana nad niewolnikiem to wyzysk podobnie jak hodowla ziwerzat
              • misiu-1 Re: skoro je zabijał to byl zabójcą 26.12.06, 14:09
                www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                > skoro je zabijał to byl zabójcą

                Owszem, był zabójcą zwierząt.

                > skoro mozna jesc bez zabijania mieso to morderstwo

                Bez zabijania nie ma jedzenia. Zabija się zarówno dla mięsa, jak i dla chleba.
                Mięso to tkanka zabitego zwierzęcia, a morderstwo to umyślne zabójstwo
                człowieka z niskich pobudek, zatem mięso nie ma nic wspólnego z morderstwem.

                > niewolnictwo tez mnialo szereg uzasadnien ale zostało zlikwodowane

                Wegetarianizmu wszakże nie trzeba likwidować. Sam umrze śmiercią naturalną.
                Zlikwidować trzeba tylko komunistyczną propagandę.

                > bo opieka pana nad niewolnikiem to wyzysk podobnie jak hodowla ziwerzat

                Tak samo można napisać, że niewolnictwo to wyzysk podobnie jak hodowla roślin,
                tylko nic z tego nie wynika.
                • Gość: azp11 Re: skoro je zabijał to byl zabójcą IP: *.elpos.net 26.12.06, 16:18
                  Misiu-1 napisał:
                  Wegetarianizmu wszakże nie trzeba likwidować. Sam umrze śmiercią naturalną
                  _______________
                  Wygląda na to, że wegetarinizm kłuje ci w oczy. Prawdę mówiąc, mogę to
                  zrozumieć, jednak twemu proroctwu spełnienia nie wróżę.
                  • Gość: dd Tu azp masz rację: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 16:36
                    idea wegetarianizmu jest stara jak człowiek i nie sądzę, by miałoby się tu
                    cokolwiek zmienić. Zapewne w przyszłości odsetek wegetarian nadal będzie rósł
                    tak, jak jest do tej pory. Tyle że zdecydowana większość wegetarian to
                    wegetarianie z wyboru (czyli: kiedyś jedli mięso, apotem je porzucili). Ja się
                    zwyczajnie boję wegańskich rodziców, którzy nie dają swoim dzieciom żadnego
                    wyboru nie mając pewności, że nie ryzykują ich zdrowiem (bo takiej pewności
                    nikt dać nie może), więc ten pomysł jest trochę kontrowersyjny. Są również tacy
                    spece, którzy nawracają na vege nawet swoje psy i koty, a to już w ogóle jest
                    żenujące. Pozdrawiam
                  • misiu-1 Re: skoro je zabijał to byl zabójcą 26.12.06, 17:15
                    Gość portalu: azp11 napisał(a):

                    > Wygląda na to, że wegetarinizm kłuje ci w oczy. Prawdę mówiąc, mogę to
                    > zrozumieć, jednak twemu proroctwu spełnienia nie wróżę.

                    Kłuje mnie w oczy zakłamana propaganda pro-zwierzęca, a nie wegetarianizm.
                    Uważam, że dzisiejsza względna popularność wegetarianizmu to przemijająca moda.
                    Odprysk młodzieżowej rewolty z końca lat 60. Słowa kluczowe: hippisi, dzieci-
                    kwiaty, wolna miłość, Woodstock, "make love, not war", filozofie Wschodu.
                    Przeminie parę pokoleń dotkniętych tą przypadłością i sytuacja wróci do normy.
                    • Gość: dd tu właśnie chodzi o propagandę w stylu "zielonego" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:25
                      która jest w wielu miejscach niedorzeczna po prostu. I tyle
                    • azp11 Re: skoro je zabijał to byl zabójcą 26.12.06, 18:01
                      Jeżeli takie przekonanie Ci ulży, to nie będę polemizować.
                      • misiu-1 Re: skoro je zabijał to byl zabójcą 26.12.06, 18:13
                        W czym miałoby mi ulżyć? :-)
                    • www.zieloni-bialystok.w.pl miesozercy wymra jak dinozaury 27.12.06, 20:48
                      miesozercy wymra jak dinozaury

                      na BSE,PTASIA GRYPE RAKJA,ZAWALY MAIZDZYCE WSZYTSKIE TE CHOROBY POWODUJE MIESO

                      LEONARDO DA VINCI-WEGETARIANIN "WYRZEKŁEM SIĘ MIĘSA-PRZYJDZIE CZAS,I LUDZIE
                      BĘDĄ PATRZEĆ NA MORDERCĘ ZWIERZĄT TAK JAK NA MORDERCĘ LUDZI."

                      > Odprysk młodzieżowej rewolty z końca lat 60. Słowa kluczowe: hippisi, dzieci-
                      > kwiaty, wolna miłość, Woodstock, "make love, not war", filozofie Wschodu.
                      > Przeminie parę pokoleń dotkniętych tą przypadłością i sytuacja wróci do normy.
                      • misiu-1 Re: miesozercy wymra jak dinozaury 27.12.06, 21:13
                        www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                        > miesozercy wymra jak dinozaury

                        Jeśli w Ziemię uderzy jakieś ciało niebieskie - być może. Jednak wtedy wymrą
                        tak samo mięso- jak i roślinożercy. Na razie się na to nie zanosi.

                        > na BSE,PTASIA GRYPE RAKJA,ZAWALY MAIZDZYCE WSZYTSKIE TE CHOROBY POWODUJE MIESO

                        Kłamiesz, zielony. BSE i ptasia grypa to "papierowe tygrysy" - stanowią śladowe
                        ryzyko dla człowieka. Na poziomie ryzyka śmierci z powodu upadku samolotu komuś
                        na głowę. Zawałów i miażdzycy nie powoduje mięso. Hindusi nie jedzą mięsa, lub
                        jedzą minimalne jego ilości, a na te choroby chorują masowo.

                        > LEONARDO DA VINCI-WEGETARIANIN "WYRZEKŁEM SIĘ MIĘSA-PRZYJDZIE CZAS,I LUDZIE
                        > BĘDĄ PATRZEĆ NA MORDERCĘ ZWIERZĄT TAK JAK NA MORDERCĘ LUDZI."

                        No i miał trochę racji - znajdują się nieprzystosowane, fanatyczne osobniki
                        patrzące na jedzących mięso jak na morderców ludzi. To już sprawa dla
                        odpowiednich lekarzy-specjalistów.
                  • www.zieloni-bialystok.w.pl mięsożercy wymra 27.12.06, 20:43
                    BEZ MIĘSA=BEZ WSZYSTKICH CHORÓB: SERCA,ŻOŁĄDKA
                    RAKA, CUKRZYCY, MIAŻDZYCY, ZAWAŁU, WYLEWU, 90% ZATRUĆ, BSE (SZALONE KROWY)SARS,
                    PRYSZCZYCE (OD ŚWIŃ), PASOŻYTY. MIĘSOŻERCY ALBO SĄ OTYLI, ALBO CIERPIĄ NA
                    ANOREKSJE, JADŁOWSTRĘT, ANEMIE, BULIMIE, ANOREKSJE = SMACZNIEJ, ZDROWIEJ,
                    SZYBCIEJ, TANIEJ = POLECAM

                    GŁÓWNA RZYCZYNĄ RAKA JEST JEDZENIE MIĘSA,PALENIE PAPIEROSÓW,DLATEGO
                    WEGETARIANIE NIE CHORUJA NA RAKA
                    • morfeusz_1 Mam pytanie... 27.12.06, 21:08
                      www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                      > BEZ MIĘSA=BEZ WSZYSTKICH CHORÓB: SERCA,ŻOŁĄDKA
                      > RAKA, CUKRZYCY, MIAŻDZYCY, ZAWAŁU, WYLEWU, 90% ZATRUĆ, BSE (SZALONE KROWY)
                      SARS,
                      >
                      > PRYSZCZYCE (OD ŚWIŃ), PASOŻYTY. MIĘSOŻERCY ALBO SĄ OTYLI, ALBO CIERPIĄ NA
                      > ANOREKSJE, JADŁOWSTRĘT, ANEMIE, BULIMIE, ANOREKSJE = SMACZNIEJ, ZDROWIEJ,
                      > SZYBCIEJ, TANIEJ = POLECAM
                      >
                      > GŁÓWNA RZYCZYNĄ RAKA JEST JEDZENIE MIĘSA,PALENIE PAPIEROSÓW,DLATEGO
                      > WEGETARIANIE NIE CHORUJA NA RAKA
                      >

                      TO NA CO DO PI..........NĘDZY CHORUJĄ WEGETARIANIE
                    • misiu-1 Re: mięsożercy wymra 27.12.06, 21:23
                      www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                      > BEZ MIĘSA=BEZ WSZYSTKICH CHORÓB: SERCA,ŻOŁĄDKA
                      > RAKA, CUKRZYCY, MIAŻDZYCY, ZAWAŁU, WYLEWU, 90% ZATRUĆ,

                      Nieprawda, kłamiesz. Wegetarianie tak samo chorują na wszystkie w/w choroby.

                      > BSE (SZALONE KROWY) SARS, PRYSZCZYCE (OD ŚWIŃ), PASOŻYTY.

                      Szansa mniejsza niż na "6" w LOTTO.

                      > MIĘSOŻERCY ALBO SĄ OTYLI, ALBO CIERPIĄ NA > ANOREKSJE, JADŁOWSTRĘT, ANEMIE,
                      > BULIMIE, ANOREKSJE = SMACZNIEJ, ZDROWIEJ, SZYBCIEJ, TANIEJ = POLECAM

                      Nieprawda, kłamiesz. Te choroby nie mają nic wspólnego z jedzeniem mięsa.
                      Otyłość to wynik zbyt wielkiego spożycia śmieciowego, WEGETARIAŃSKIEGO
                      jedzenia - takiego, jak: czipsy, batony, słodkie napoje itp.
                      Anoreksja i bulimia to choroby psychiczne, a nie związane ze spozyciem jakiegoś
                      rodzaju pożywienia.

                      > GŁÓWNA RZYCZYNĄ RAKA JEST JEDZENIE MIĘSA,PALENIE PAPIEROSÓW,DLATEGO
                      > WEGETARIANIE NIE CHORUJA NA RAKA

                      Nieprawda, wegetarianie także chorują na raka. Papierosy - owszem, są przyczyną
                      nowotworó. Tylko, że papierosy są pochodzenia ROŚLINNEGO.
                      • Gość: dd To się ciesz zielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 22:29
                        ty przetrwasz :)
                        Odpowiedź dla morfiego: wegetarianie nie chorują i nie umierają, zyją
                        przeciętnie 120 lat i umierają tylko dlatego, że w tym wieku zabijają ich
                        zazdrośni mięsożercy
                        • morfeusz_1 Re: To się ciesz zielony 27.12.06, 22:59
                          Gość portalu: dd napisał(a):

                          > ty przetrwasz :)
                          > Odpowiedź dla morfiego: wegetarianie nie chorują i nie umierają, zyją
                          > przeciętnie 120 lat i umierają tylko dlatego, że w tym wieku zabijają ich
                          > zazdrośni mięsożercy


                          tjaaa chociaż wśród roślinek chadzając też trzeba mieć oczy dookoła głowy...
                          nie uwierzę że "one" zjadają tylko owady...co na to wyrocznia,czy takie
                          rośliny trzeba wykarczować???
                          sam nie wiem czy nie popadamy ze skrajności w skrajność i sami się
                          nienakręcamy :(
                          www.ogrod.uj.edu.pl/rosliny/rosliny_owadozerne/
                          • Gość: dd tych roślin jeść nie wolno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:41
                            bo można od nich złapać wirusa drapieżnictwa!!!
                      • www.zieloni-bialystok.w.pl Wśród wegetarian aż o 95%. mniejsze jest ryzyko za 28.12.06, 00:30
                        Wśród wegetarian aż o 95%. mniejsze jest ryzyko zachorowania na raka, o 99%
                        ryzyko choroby wieńcowej serca, wreszcie o 90% - przedwczesnej śmierci - to
                        dane z najszacowniejszego pisma medycznego "British Medical Journal"=wyniki z
                        13 lat badań stanu zdrowia 11 tys. osób-wegetarian. Badania nazwane"Studiami
                        Oksfordzkimi",określiły pozytywne konsekwencje zdrowotne diety wegetariańskiej.
                        • morfeusz_1 Wśród niewegetarian aż o 195%mniejsze jest ryzyko 28.12.06, 01:11

                          i co dobrze ci :)
                        • misiu-1 Re: Badania oksfordzkie 28.12.06, 01:51
                          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=12001975&dopt=Abstract

                          "CONCLUSIONS: British vegetarians have low mortality compared with the
                          general population. Their death rates are similar to those of comparable non-
                          vegetarians, suggesting that much of this benefit may be attributed to non-
                          dietary lifestyle factors such as a low prevalence of smoking and a generally
                          high socio-economic status, or to aspects of the diet other than the
                          avoidance of meat and fish."

                          "Konkluzja: Brytyjscy wegetarianie mają niższą śmiertelność w porównaniu do
                          całej populacji. Ich wskaźnik śmiertelności jest jednak podobny do tych,
                          spośród porównywanych nie-wegetarian, których tryb życia wskazuje na to, że
                          korzyści te wynikają raczej z czynników pozadietetycznych, takich jak
                          niepalenie tytoniu i generalnie wyższy status ekonomiczno-społeczny lub
                          innych aspektów diety niż odrzucenie mięsa i ryb."

                          Widzisz więc, drogi zieloniutki, że porónanie "stusiów oksfordzkich" z Health
                          Food Shoppers Study daje trochę inny obraz, niż usiłuje to wciskać wege-
                          propaganda. Wegetarianizm nie ma żadnej przewagi nad dietą zawierającą mięso.
                          • www.zieloni-bialystok.w.pl Wegetarianie górą 28.12.06, 20:57
                            Mięso zawiera 10-1000x więcej szkodliwych substancji niż rośliny kumulowanych
                            ze środowiska (bo na 1 kg mięsa potrzeba 10 kg paszy roślinnej)+szkodliwe
                            pozostałości tuczu i przemysłowego przetwarzania
                            mięsa:konserwanty,antybiotyki,sztuczne hormony i inne dodatki.

                            03.02.2006 r. Gazeta Wyborcza Wegetarianie górą
                            Jak kotlety niszczą DNA naszych komórek
                            Częste jedzenie czerwonego mięsa niszczy DNA komórek wyściełających nasz układ
                            pokarmowy. Tym samym zwiększa ryzyko nowotworu żołądka, dwunastnicy i jelita -
                            twierdzą brytyjscy uczeni z Cambridge

                            Powszechnie uznaje się, że uszkodzenia w materiale genetycznym są przyczyną
                            przekształcenia się normalnej komórki w nowotworową. Zazwyczaj wszelkie
                            pęknięcia nici DNA są szybko naprawiane. Jednak gdy zniszczeń jest zbyt dużo -
                            w wyniku promieniowania UV czy z powodu szkodliwych substancji - komórki
                            przestają, radzić sobie z sytuacją i wymykają się spod kontroli organizmu.

                            Uczeni z Cambridge już w zeszłym roku alarmowali, że częste jedzenie (dwa razy
                            dziennie) czerwonego mięsa - wołowiny, jagnięciny, ale także wieprzowiny
                            (niektórzy zaliczają ją do mięs czerwonych, a termin "mięso białe" stosują
                            jedynie dla ryb i drobiu) - trzykrotnie zwiększa ryzyko zachorowania na
                            nowotwór żołądka w porównaniu z osobami raczącymi się mięsem raz w tygodniu.
                            Wtedy jednak zalecono naukowcom przeprowadzenie większej liczby badań, by
                            ustalić, dlaczego tak się dzieje.

                            Teraz ten sam zespół na łamach pisma "Cancer Research" twierdzi, że winne są
                            różne związki azotu, które znajdują się w ugotowanym czy upieczonym mięsie. Ich
                            stężenie w komórkach pobranych z jelita osób wybitnie mięsożernych było bardzo
                            wysokie, podczas gdy u wielbicieli owoców, warzyw i makaronu niewielkie..
                            Obecność związków azotowych ściśle wiązała się z częstością uszkodzeń
                            komórkowego DNA.-To pierwsze tak wyraźnie powiązanie między spożywaniem
                            czerwonego mięsa a początkami raka - mówi BBC prof. Sheila Bingham z Centrum
                            Medycznego w Cambridge.

                            - Ja bym jednak poczekał, aż zespół przeprowadzi badania zakrojone na większą
                            skalę - polemizował rzecznik Meat and Livestock Commision, organizacji
                            lobbystycznej pracującej dla producentów mięsa. - Te wyniki jedynie sugerują
                            sposób, w jaki czerwone mięso niszczy materiał genetyczny komórek nabłonka
                            układu pokarmowego. Teraz trzeba je potwierdzić. MARK, BBC
                            • misiu-1 Re: Znów bezczelnie łżesz, zieloniutkii 28.12.06, 22:20
                              www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                              > Mięso zawiera 10-1000x więcej szkodliwych substancji niż rośliny kumulowanych
                              > ze środowiska (bo na 1 kg mięsa potrzeba 10 kg paszy roślinnej)

                              Nieprawda, bezczelnie łżesz. Zwierzęta mają doskonałe mechanizmy pozbywania się
                              substancji szkodliwych, a ich życie jest zbyt krótkie, aby substancje te
                              zdążyły się skumulować. W produkcji zwierzęcej nie zużywa się 10kg paszy na 1kg
                              mięsa, tylko znacznie mniej. Trzoda chlewna wymaga poniżej 3kg paszy na 1kg
                              przyrostu wagi, a drób jedynie 1,5kg. W wyniku tego mięso zawiera znacznie
                              mniej pestycydów i metali ciężkich niż rośliny. Znajduje to, oczywiście, swoje
                              odbicie w normach dopuszczalnej zawartości szkodliwych substancji, które dla
                              warzyw i owoców przewidują nawet przeszło 10-krotne większe stężenie niż dla
                              mięsa. Biorąc w dodatku pod uwagę, że mięso stanowi zaledwie 10% typowej diety,
                              stanowi ono wielokrotnie mniejsze zagrożenie niż zjadane przez nas rośliny.

                              > szkodliwe pozostałości tuczu i przemysłowego przetwarzania
                              > mięsa:konserwanty,antybiotyki,sztuczne hormony i inne dodatki.

                              Konserwanty są używane wszędzie w produkcji spożywczej. Tak samo mięsa, jak i
                              przetworów roslinnych. Zawartość antybiotyków w mięsie jest tak mała, że trzeba
                              by jeść mięso przez kilkaset lat, żeby przyjąć dawkę równoważną typowej kuracji
                              antybiotykowej, jaką przepisują nam lekarze przy lada przeziębieniu. Hormony
                              nie są stosowane w hodowli ze względu na zakaz ustawowy. Kłania się ustawa o
                              ochronie zwierząt, której pewnie zielony nawet nie przeczytał.

                              > Jak kotlety niszczą DNA naszych komórek
                              > Częste jedzenie czerwonego mięsa niszczy DNA komórek wyściełających nasz
                              > układ pokarmowy. Tym samym zwiększa ryzyko nowotworu żołądka, dwunastnicy i
                              > jelita - twierdzą brytyjscy uczeni z Cambridge [...]
                              > Teraz ten sam zespół na łamach pisma "Cancer Research" twierdzi, że winne są
                              > różne związki azotu, które znajdują się w ugotowanym czy upieczonym mięsie.

                              Związki azotowe, dodawane do mięsa przy produkcji przetworów mięsnych, mogą
                              zwiększać ryzyko nowotworów, ale nie obciąża to samego mięsa, tylko te dodatki.
                              Można ich uniknąć, korzystając z nieprzetworzonego mięsa.
                              Należy jeszcze wspomnieć, że tzw. białe mięso (nie wymaga utrwalania barwy
                              związkami azotu) nie tylko nie zwiększa, ale wręcz zmniejsza ryzyko nowotworów.
                              Dotyczy to w szczególności mięsa rybiego, bogatego w kwasy tłuszczowe omega-3.
                              • Gość: dd Natomiast spożywanie nadmiaru soi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 22:43
                                jest oskarżane o sprzyjanie bezpłodności mężczyzn. Japończycy jedzą mnóstwo ryb
                                i są szczupli i zdrowi i długowieczni. Gdyby człowiek był wyłącznie
                                roślinożercą nie zaadaptowałby się do tak wielu środowisk. Jednym z powodów
                                sukcesu gatunku homo sapiens (przyjmując czysto biologiczne podejście) jest
                                jego wszystkożerność i pomysłowość w zdobywaniu pokarmu
                                • www.zieloni-bialystok.w.pl soja gmo dla zwierzat 30.12.06, 20:33
                                  wegetariamnie raczrej nie jedza soji

                                  lecz miejscowe rosliny jak fasola

                                  za to soja to wypełniacz wędlin i pasza dla ziwerzta szczegolnie soja
                                  modyfikowana genetycznie

                                  www.zieloni.osiedle.net.pl/gmo.htm
                                  • d.d.r a skąd, nie jedzą: mleko sojowe, tofu itp. itd 30.12.06, 20:57
                                    nie manipuluj faktami kolego. co do wypełniania wędlin, konserw, paszy, to
                                    prawda. wielu ludzi już dziś je modyfikowaną soję nie wiedząc o tym. tyle, że
                                    to wątpliwy problem
          • www.zieloni-bialystok.w.pl zabija z miłości? schizofrenik 26.12.06, 13:47
            misu zabija z miłości - wzruszające sa jegpo "uczucia'

            jak pisałem ludożercy tez "kochaj" ludzi tyle że zabijać

            schizofrenia
            • misiu-1 Re: martw się swoją schizofrenią 26.12.06, 14:11
              Usta krzyczą: "nie zabijaj!" a ręce zabijają.
            • Gość: wegetarianin Re: zabija z miłości? schizofrenik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:15
              Panie Zielony. Nie mów o chorobach umysłowych u innych skoro róznice i
              podobieństwa między człowiekiem a zwierzęciem definiujesz długością jelit lub
              rodzajem uzębienia. Jesteś naprawdę żenujący. Dwa razy pomyśl, raz napisz a za
              robotę to sie nie bierz wogóle, bo będziesz się dziwoł.
    • edico Re: Prezent wigilijny dla zielonych 25.12.06, 23:50
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3791372.html
      • Gość: dd co się dziwić skoro rządzi samoobrona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 00:14
    • morfeusz_1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 26.12.06, 21:20

      bez komentarza

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3813577.html
      • dd.r Chłopaki idźcie na ubitą ziemię 28.12.06, 13:20
        i dajcie sobie po twarzach. Już dawno zeszliście z głównego tematu pt. protest
        przeciwko sprzedaży żywych karpi. Nie wiem, kto z was jest głupszy "zielony"
        czy "dd". Jak tacy z was ekolodzy to po co marnujecie tyle prądu na obrzucanie
        się błotem. A jaki ten "dd" mądry- idź do biblioteki- ho, ho. Po czym ma się
        takie odloty?
        • www.zieloni-bialystok.w.pl dyskusja na forum polega na wymianie argumentów 28.12.06, 20:59
          > i dajcie sobie po twarzach.

          nie ta tym polega dyskusja na forum tylko na wymianie argumentów
          • Gość: dd przeczytałem właśnie co zielony sądzi o wtc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 22:21
            i już wiem- dyskutuję z człowiekiem o niezdrowych zmysłach. Kończę więc
            • Gość: dd do kolegi misiu-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 22:33
              nie prostuj bredni zielonego, bo zielony wierzy, że w wtc uderzył samolot
              wojskowy nawiasem mówiąc jeden jak się dowiedziałem z jego linku, który zaleca
              do czytania. to bez sensu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka