justusz
19.01.07, 21:48
Aż 37 razy w ciągu jednej godziny przekroczył dozwoloną prędkość mieszkaniec
Łomży (Podlaskie), co odnotował fotoradar zainstalowany w centrum
Białegostoku. Wszystkie wykroczenia popełnił w tym samym miejscu.
Wyczyn pirata drogowego wykryto, gdy policjanci przejrzeli zapis z jednego z
zamontowanych na stałe ulicznych fotoradarów w centrum Białegostoku.
Okazało się, że jednej nocy, między godz. 4 i 5 rano mężczyzna kierujący
seatem 37 razy przejeżdżał obok tego fotoradaru, za każdym razem
przekraczając dozwoloną prędkość o 50 km/h, raz jadąc nawet ponad 130 km/h.
Musiał jeździć w kółko zawracając na pobliskim rondzie.
Według kodeksu ruchu drogowego, w godzinach 23 - 5 na terenie zabudowanym
obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h (jeżeli inaczej nie regulują
tego znaki ograniczenia prędkości). Za każdym razem kierowca jechał tam ponad
110 km/h.
Jak ustalili policjanci, kierowcą był 30-letni mieszkaniec Łomży.
Niewykluczone, że jego nietypowy wyczyn to próba "zemsty" za to, że w grudniu
w tym samym miejscu zostało zarejestrowane przekroczenie przez niego
dozwolonej prędkości, za co zapłacił 300 zł mandatu.
Teraz serią jego drogowych wykroczeń zajmie się sąd grodzki, który
rozstrzygnie, czy w najbliższym czasie mężczyzna będzie mógł prowadzić
samochód.
---------------
Wiadomośc z serwisu "gazeta.pl"