www.zieloni-bialystok.w.pl
09.02.07, 17:09
wiadomosci.o2.pl/?s=260&t=327173
KE ukara Polskę za dolinę Rospudy 2007-02-09 14:07 (akt. 15:07)
Komisja Europejska jest zdecydowana na zastosowanie przyspieszonej procedury
karnej przeciwko Polsce w związku z budową obwodnicy Augustowa, która będzie
przebiegała przez cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy - powiedziała PAP
w piątek rzeczniczka KE Barbara Helfferich.
- Jesteśmy zdecydowani, jeśli Polska rzeczywiście postanowi wbrew naszym
zastrzeżeniom rozpocząć budowę, wprowadzić przyspieszoną procedurę karną,
która może się zakończyć dla Polski bardzo poważnymi sankcjami
(finansowymi) - powiedziała Helfferich, rzeczniczka komisarza ds. ochrony
środowiska Stawrosa Dimasa.
Procedury karne prowadzone przez KE wobec krajów członkowskich za łamanie
unijnego prawa trwają zwykle nawet latami, zanim wypowie się Trybunał
Sprawiedliwości UE. Celem przyspieszonej procedury jest wywarcie presji na
rząd w Polsce "na czas", by uniknąć strat w środowisku naturalnym -
tłumaczyła PAP rzeczniczka.
KE już 12 grudnia uznała, że budowa obwodnicy Augustowa na terenach
chronionych w ramach programu Natura 2000 jest niezgodna z prawem unijnym.
Zażądała wstrzymania prac, rozpoczęła pierwszy etap standardowej procedury
przeciwko Polsce. Do 15 lutego polska strona ma odpowiedzieć na zastrzeżenia
KE.
Wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, który w piątek zgodził się na budowę
obwodnicy Augustowa, przebiegającej częściowo przez cenną przyrodniczo
dolinę rzeki Rospudy, zapewnił, że wydał decyzję zgodnie z zasadami
"zrównoważonego rozwoju".
- To decyzja, która godzi z jednej strony konieczność modernizacji tej
drogi, a z drugiej zachowuje i ochrania elementy środowiska w tym regionie -
powiedział dziennikarzom Paszkowski na piątkowej konferencji prasowej w
Białymstoku.
Jak dodał, to "zwieńczenie" wieloletnich prac nad tym, jak ma przebiegać
droga w okolicach Augustowa. Podpisując zgodę, na co czekali z rozpoczęciem
inwestycji drogowcy, wojewoda zatwierdził też projekt kompensacji
przyrodniczych związanych z budową obwodnicy. (PAP)
wiadomosci.onet.pl/1482818,11,item.html
KE grozi Polsce karą za "sprawę Rospudy"
Komputerowa symulacja estakady w Dolinie Rospudy. Fot. Agencja Gazeta
Komisja Europejska jest zdecydowana na zastosowanie przyspieszonej
procedury karnej przeciwko Polsce w związku z budową obwodnicy Augustowa,
która będzie przebiegała przez cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy -
powiedziała rzeczniczka KE Barbara Helfferich.
Choć kwestionowana obwodnica ma być wybudowana w całości ze środków
krajowych, PAP dowiedziała się nieoficjalnie w KE, że decyzja Polski w
sprawie jej budowy może doprowadzić do braku zgody KE na finansowanie z
funduszy unijnych innych projektów transportowych.
Na ratunek Rospudzie
Czytaj także artykuły w Wiem.onet.pl: Pociągiem na ratunek Rospudzie oraz o
tym jak UE ratowała Rospudę
"Jesteśmy zdecydowani, jeśli Polska rzeczywiście postanowi wbrew naszym
zastrzeżeniom rozpocząć budowę, wprowadzić przyspieszoną procedurę karną,
która może się zakończyć dla Polski bardzo poważnymi sankcjami
(finansowymi)" - powiedziała Helfferich, rzeczniczka komisarza ds. ochrony
środowiska Stawrosa Dimasa.
Procedury karne prowadzone przez KE wobec krajów członkowskich za łamanie
unijnego prawa trwają zwykle nawet latami, zanim wypowie się Trybunał
Sprawiedliwości UE. Celem przyspieszonej procedury jest wywarcie presji na
rząd w Polsce "na czas", by uniknąć strat w środowisku naturalnym -
tłumaczyła PAP rzeczniczka.
KE już 12 grudnia uznała, że budowa obwodnicy Augustowa na terenach
chronionych w ramach programu Natura 2000 jest niezgodna z prawem unijnym.
Rozpoczęła pierwszy etap standardowej procedury przeciwko Polsce, żądając
wyjaśnień i wstrzymania prac. Do 15 lutego strona polska ma odpowiedzieć na
zastrzeżenia KE.
"Gdy się spotkałem z panem ministrem (ochrony środowiska Janem Szyszko 1
lutego - PAP), to uzgodniliśmy, że prawo unijne będzie respektowane" -
powiedział w piątek na konferencji prasowej komisarz Dimas. Przypomniał, że
czeka na przesłanie z Polski prawidłowej oceny wpływu tej inwestycji na
środowisko.
Jeśli wyjaśnienia Polski nie usatysfakcjonują KE i utrzyma ona procedurę
karną albo wprowadzi nową, przyspieszoną, KE może zastosować jeszcze inny
środek nacisku na Warszawę.
Jak dowiedziała się PAP nieoficjalnie, dyrekcja generalna ds. ochrony
środowiska KE może wstrzymać zgodę na współfinansowanie z funduszy unijnych
innych kwestionowanych przez ekologów projektów. Obecnie "zamrożonych" jest
pięć takich projektów na łączną kwotę 900 mln euro (jeszcze z puli na lata
2004-06). Znajdują się one na opracowanej i przekazanej KE przez organizacje
pozarządowe liście terenów w Polsce, które powinny być włączone do programu
Natura 2000.
Wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski podpisał w piątek pozwolenie na budowę
obwodnicy Augustowa w dolinie Rospudy, która jest obszarem chronionym w
ramach Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. Polska sama wpisała
dolinę Rospudy na listę tzw. obszarów specjalnej ochrony ptaków, jako część
Ostoi Puszcza Augustowska.
Inwestycje na terenach objętych ochroną w ramach sieci Natura 2000 są
dozwolone, ale podlegają rygorystycznym przepisom unijnym. "Dyrektywa
ptasia" z 1979 roku przewiduje dokładną analizę wpływu projektów na
środowisko. W przypadku stwierdzenia niekorzystnych skutków kraje
członkowskie są zobowiązane do przedstawienia alternatywnych rozwiązań, np.
innego przebiegu trasy.
Polscy ekolodzy ostrzegają, że budowa estakady przez dolinę Rospudy oznacza
zagładę tego cennego przyrodniczo terenu. Apelują o poprowadzenie drogi
kilka kilometrów na północ, w okolicach miejscowości Raczki. Natomiast
mieszkańcy Augustowa domagają się, by budowa estakady rozpoczęła się jak
najszybciej.
wiadomosci.o2.pl/?s=260&t=327115
UE: Surowe kary za przestępstwa przeciwko środowisku 2007-02-09 12:33
Co najmniej 5-10 lat więzienia i półtora miliona euro grzywny ma grozić za
najpoważniejsze przestępstwa przeciwko środowisku naturalnemu -
zaproponowała w piątek Komisja Europejska. Kraje członkowskie będą musiały
dostosować odpowiednio swoje kodeksy karne.
Chodzi o nielegalne zanieczyszczenie powietrza, gleby albo wód szkodliwymi
substancjami na dużą skalę, nielegalny przewóz odpadów czy też handel
zagrożonymi gatunkami roślin i zwierząt. Obecnie kraje członkowskie
swobodnie decydują o karach za przestępstwa i czasami Komisja uznaje te
sankcje za "nieadekwatne". Ponieważ utrudnia to działania na rzecz
środowiska na poziomie UE, Komisja chce wyznaczyć wspólne, minimalne
standardy kar.
- Proponowana dyrektywa będzie kluczowym rozwiązaniem uniemożliwiającym
przestępcom korzystanie z różnic w prawie karnym poszczególnych krajów
członkowskich, co jest ze szkodą dla środowiska naturalnego - oświadczył
unijny komisarz ds. wymiaru sprawiedliwości Franco Frattini.
Komisja przekonuje do konieczności wprowadzenia nowych przepisów,
przypominając przykład statku "Probo Koala" pod banderą panamską, który w
sierpniu zeszłego roku nielegalnie przywiózł na Wybrzeże Kości Słoniowej pół
tysiąca ton toksycznych odpadów. Rozrzucono je na składowiskach i polach
wokół Abidżanu. W rezultacie skażenia ponad pięć tysięcy osób się zatruło, a
co najmniej trzy - zmarły. Katastrofa ekologiczna doprowadziła do dymisji
rządu.
Proponowana dyrektywa zawiera katalog karanych przestępstw. Za
najpoważniejsze z nich ma grozić co najmniej 5, a nawet 10 lat więzienia.
Proponowane grzywny sięgają od 300 tys. do 1,5 mln euro. Najsurowsze kary
mają być stosowane wtedy, kiedy np. nielegalny transport odpadów spowoduje
śmierć albo poważne obrażenia u ludzi, duże szkody w środowisku naturalnym,
albo kiedy przestępstwa dopuści się zorganizowana grupa