Dodaj do ulubionych

Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie refe...

05.03.07, 21:19
Bruksela jest zdania, że Polska złamała przepisy dotyczące ochrony
środowiska? Czy też jeden lub dwóch (może aż trzech) w Brukseli ma co do tego
podejrzenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: wert Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:42
      jestem za budową obwodnicy w Augustowie w wariancie opracowanym przez drogowców,
      ale gdyby było referendum np w sprawie budowy tunelu w Alpach, drogi przez
      Puszczę Amazońską, Tajgę, czy obwodnicę Warszawy, Krakowa czy Pcimia Górnego lub
      Wąchocka to przyłączyłbym sie do protestów ekologów bo
      1. to modne
      2. wykazałbym się słusznym światopoglądem
      3. byłbym obrońcą przyrody
      4. zaistniałbym w środowisku
      5. Nic by mnie to nie kosztowało
      6. Wisiałoby mi czy tam coś zbudują czy nie
      7. Gdybym miał z tego jakąś kasę lub inny własny interes odpowiednio
      zmotywowany, mógłbym jesze ruszyć gdzies swoje 4 litery.
      • rubeus Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re 07.03.07, 23:36
        Z dzisiejszej polityki

        www.polityka.pl/polityka/index2.jsp?place=Lead33&news_cat_id=1091&news_id=212228&layout=18&forum_id=8859&fpage=Threads&page=text
        Via Rospuda
        O estakadzie nad Rospudą i kilometrach międzynarodowej drogi E67, łączącej wielki węzeł komunikacyjny w Pradze z Helsinkami, rozmawia dzisiaj pół Europy. O co w tym wszystkim naprawdę chodzi?

        Decyzję o przebiegu trasy omijającej Augustów podjął we wrześniu 2005 r. ówczesny wojewoda podlaski, a dziś poseł SLD Marek Strzaliński. Jak niepodległości broni jej dzisiaj Leszek Cieślik, burmistrz Augustowa. W Augustowie E67 ma do przebycia kilka ostrych zakrętów ze słabą widocznością i ronda, które nie wymuszają zmniejszenia szybkości. Jest tam jedna sygnalizacja świetlna (ponoć źle umieszczona), źle ulokowane przejścia dla pieszych i kiepskie oznakowanie. Przez miasto przejeżdża do 5 tys. tirów na dobę, czyli mniej więcej trzy na minutę. W tych warunkach łatwo można zwariować.

        Jak na taki ruch jest zadziwiająco mało wypadków. Ile konkretnie? Trudno ustalić. Burmistrz Cieślik podawał w zeszłym roku, że w ciągu piętnastu lat zginęło tu 15 osób. Mgr inż. Władysław Szerszeń, doradca Głównej Dyrekcji Dróg i Autostrad, informuje, że w latach 2001–2006 (I połowa) na drodze tej w Augustowie były 64 wypadki, w których zginęło 12 osób. Z kolei rzecznik Komendy Policji w Augustowie poinformował TVN 24, że w 2006 r. w mieście były 22 wypadki. Śmierć poniosły 4 osoby. Większość tych wypadków miała miejsce na drodze nr E67, lecz tylko 6 było spowodowanych przez kierowców ciężarówek. A w całym województwie podlaskim w 2006 r. wypadków drogowych było 1149, zginęło w nich 208 osób, a 1438 odniosło rany. Wśród sprawców wypadków było 85 kierowców ciężarówek. Piesi stanowili 345 ofiar, lecz jeśli nawet padli ofiarą własnej nieostrożności, to pośrednio obciąża to ruch drogowy, w jakiejś części ciężarowy.

        W samym Augustowie tiry utrudniają funkcjonowanie miasta i mogą doprowadzić ludzi do pasji. Prawdopodobnie jednak mieszkańcy sądzą, że bardziej przekonującym argumentem będzie powoływanie się na ofiary ze zwyczajowym zawyżaniem ich liczby.

        Przeniesienie przejść i poprawienie znaków powinno być dawno zrobione. Ale dodatkowe światła i wymuszające zwolnienie ronda zakorkowałyby miasto. Kładki bez sprawnych wind są uciążliwe dla pieszych, szczególnie dla tych najbardziej narażonych na jezdni. Tak czy inaczej, Augustów należy do tych niezliczonych miejscowości w Polsce, dla których obwodnica jest palącą potrzebą.
        • rubeus cd... 07.03.07, 23:38
          Z Augustowa E67 biegnie na północ do Suwałk. To 31 km. W Suwałkach mieszka prawie 70 tys. ludzi, trasa tak samo przechodzi przez miasto, a budowa obwodnicy jest przewidziana na lata 2012–2014, więc nie ma tam jeszcze nerwowej atmosfery. Obie przewidywane obwodnice wraz z łączącym je odcinkiem to w sumie 41 km. Całość, wedle obecnych szacunków, ma kosztować 1,2–1,86 mld zł – uważa Stowarzyszenie Integracja Stołecznej Komunikacji (SISKOM), które opracowało inny, proekologiczny, wariant trasy. Na razie wiadomo, że sama tylko obwodnica Augustowa to wydatek 535 mln, czyli 31,5 mln za km. Ta suma jest mniej więcej zagwarantowana. Pozostałe pieniądze nie są pewne.

          Obwodnica ma ominąć Augustów od zachodu, potem skręca na północny wschód, przecinając bagnistą dolinę rzeki Rospudy, chronioną przez progam Natura 2000 (o to jest cały spór), a następnie łączy się z drogą do Suwałk we wsi Gatne. W tym miejscu kończy się plan, kończą się też pieniądze. Istniejąca i wykorzystywana droga na Suwałki jest jednojezdniowa o szerokości 7 m. Utkną na niej samochody, które szybciej przejadą obwodnicą nie przepychając się przez Augustów. A jeśli modernizacja tego odcinka nie nastąpi przed zbudowaniem obwodnicy wokół Suwałk, utykać będą również samochody z północy. W dodatku czeka tam wiele, chyba jeszcze niepoliczonych, wyburzeń, co zawsze znacznie komplikuje sprawę. Natomiast przejście przez Rospudę nie wymaga wywłaszczeń, bo to teren Lasów Państwowych, które już dostały 15 mln za wycinkę drzew.

          Będą za to inne problemy. Wiadukt, rozpalający wyobraźnię przeciwników i zwolenników, ma mieć ponad 500 m długości i dziesięć przęseł. Podpory przebiją dwa metry grzęzawiska i osiem metrów torfu. Czegoś takiego nikt jeszcze w Polsce nie budował. W Europie też chyba nie, bo nie ma tu takich terenów. Są na wschód od Uralu. Skutki dla przyrody będą znaczne, choć trudno je szczegółowo przewidzieć. 500 specjalistów z Polski i 30 z Europy ostrzega przed nimi. Lecz są i tacy, którzy twierdzą, że te skutki nie będą zbyt dramatyczne i uda się w miarę szybko przywrócić równowagę w przyrodzie. Jak szybko? Kiedy urosną nowe drzewa? I czy spiętrzenia wody i sztuczne oczka, ratujące gospodarkę wodną, nie są też ingerencją?
        • rubeus cd(2).. 07.03.07, 23:40
          Proekologiczna alternatywa to obwodnica, obchodząca od zachodu Augustów, Dolinę Rospudy i za jednym zamachem Suwałki. Jej długość to mniej więcej te same 41 km. Na południu wybrzusza się bardziej na zachód niż obwodnica przez Dolinę Rospudy, lecz Suwałki ma omijać ciaśniej od przewidywanej obecnie trasy. Szacowany koszt całości to 950 mln zł, co jest tak samo niepewne jak 1,2 czy 1,86 mld na wariant wschodni. Nie sposób przewidzieć, jak wzrosną koszty i ceny w ciągu kilku lat. Generalnie jednak wariant alternatywny powinien być tańszy, bo się obejdzie bez skomplikowanej inżynierii i z minimalną ilością wyburzeń. Dwa, trzy obiekty. A jak się to wybuduje, to już będzie można zostawić w stanie obecnym odcinek Augustów–Suwałki.

          Wadą wariantu alternatywnego jest to, że naprawdę jeszcze go nie ma. To dopiero koncepcja. Jeśli zostanie przyjęta, to te trzy lata, w których już by się budowało kontrowersyjną obwodnicę przez Dolinę Rospudy, zeszłyby na projektowaniu, wywłaszczaniu gruntów, przetargach. W 2010 r. tiry jeszcze by się nie wyniosły z Augustowa, bo dopiero ruszyłaby budowa. Ile by trwała, trudno powiedzieć. W najgorszym przypadku (gdyby całość miała być gotowa w obecnie planowanym terminie ukończenia obwodnicy wokół Suwałk) byłby to 2014 r. Opracowanie zrobione przez SISKOM przewiduje możliwość podzielenia budowy na etapy, tak żeby Augustów można było objeżdżać już wcześniej. Ale ruch będzie się wzmagał przez cały czas.

          Koncepcja alternatywna nie zrodziła się nagle, kiedy zaczęły się grzać silniki przed wejściem buldożerów w Dolinę Rospudy. Rozważano ją, wraz z kilkoma innymi, co najmniej od początku wieku. Decydentów miał zniechęcić pierwszy wariant alternatywy. Droga miała przechodzić jeszcze bardziej na zachód przez miejscowość Raczki, co wymagałoby około 30 wyburzeń. SISKOM przesunął więc drogę w prawo, tak by konieczne były tylko te dwa, trzy wyburzenia. Zostają oczywiście grunty do wywłaszczenia, ale to się łączy z każdą inwestycją drogową. Efektem tego przesunięcia jest jednak przecięcie zakończenia Doliny Rospudy w wąskim miejscu, gdzie zwykły most miałby 150 m długości, a szkody mają być nieporównywalnie mniejsze niż przy obecnie planowanym wariancie.

          Obecnie za jak najszybszym rozpoczęciem prac przy budowie obwodnicy przez Dolinę Rospudy stoi kolosalna presja władz i mających już dosyć udręki mieszkańców Augustowa, a także interes firmy Dromex-Budimex, która wygrała przetarg – i prawdopodobnie wiele innych nierozpoznanych interesów. Jeśli jednak ta koncepcja upadnie (co się wydaje teraz możliwe), to trzeba będzie się zabrać za obecnie lansowaną koncepcję proekologiczną albo podobną. Gdyby zrobiono to we właściwym czasie, to już by trwały prace przy budowie tej mało komu wadzącej drogi. I mieszkańcy Augustowa nie musieliby dłużej czekać.
        • rubeus Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re 07.03.07, 23:40

          Wstępując do UE w 2004 r. przedstawiliśmy tereny objęte programem Natura 2000 i chwalimy się ich mnogością, choć Komisja Europejska uważa, że to za mało. Unikalną Dolinę Rospudy oczywiście wstawiliśmy do programu i prawo unijne ją teraz chroni. Dopuszcza ono wyłączenia z tej ochrony z niezwykle ważnych przyczyn. Prawdopodobnie minister Jan Szyszko pojechał do Brukseli 26 lutego po to, aby uzyskać takie wyłączenie. Nic nie wskórał.

          Wcześniej, 12 grudnia 2006 r., minister spraw zagranicznych Anna Fotyga dostała podpisaną przez Stavrosa Dimasa, komisarza do spraw ochrony środowiska, unijną opinię o inwestycjach drogowych na Podlasiu. Poraża szczegółowość analizy prawnej, dokładność opisu tego, co jest w terenie, oraz planów i podejmowanych decyzji. Widać, że Unia nie traktuje sprawy zdawkowo. W trzy dni później Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie naruszania przez Polskę unijnych praw.

          Te procedury są niezwykle dotkliwe dla objętych nimi krajów. Dotknęły one Niemcy, Francję, Włochy, Grecję i Portugalię. Włochy ukarano stratą 19 mln euro, plus 200 tys. euro za każdy dzień zwłoki w podporządkowaniu się zaleceniom UE. We Francji kara wyniosła 360 mln euro, plus 360 tys. euro za każdy dzień zwłoki. W Niemczech musiano rozebrać jakiś fragment autostrady. Polska może być ukarana szczególnie dotkliwie za arogancję, bo przygotowania do budowy trwały równolegle z coraz głośniejszymi ostrzeżeniami z Brukseli. A lekceważenia nikt nie lubi.

          Obecne władze RP nie darzą Unii szczególnym sentymentem i raczej nie mogą liczyć na jej pobłażliwość. Jesteśmy krajem największym wśród przyjętych w ostatnich dwóch rzutach i wymierzona nam kara za zniszczenie Doliny Rospudy byłaby zauważalnym ostrzeżeniem dla innych. W dodatku nie jest to kara do zapłacenia. Będzie potrącona z tego, co mamy otrzymać. A mamy dostać 67 mld do 2013 r., z czego 40 proc., czyli 26,8 mld na infrastrukturę i środowisko. Po obecnym kursie to jakieś 108 mld zł. Niechby więc proekologiczny wariant obejmujący łącznie Augustów i Suwałki kosztował nawet dwa miliardy złotych, to można by wyłożyć nań pół miliarda, a trzy czwarte zbudowano by pewnie za środki unijne. Zaś drogę przez Rospudę nie tylko zbudujemy za własne pół miliarda z górą, lecz dokładamy do tego jakieś kolosalne cięcia w funduszach unijnych.

          Kalkulacja wygląda na bardzo prostą. Opłaca się zmienić koncepcję, przeprosić augustowian i wytrzymać ich słuszny gniew, a do tego wysupłać środki na postawienie w mieście wymaganych czterech kładek, może nawet z windami i strażą, która by je chroniła przed wandalami. Ale sprawy zaszły zbyt daleko, żeby można było pójść na tak oczywiste rozwiązanie.
        • rubeus cd(4) 07.03.07, 23:41



          Politycy, samorządowcy, dziennikarze, działacze z różnych dziedzin, aktywni forumowicze w Internecie sprawą Rospudy są wyjątkowo przejęci. Napięcia w klasie politycznej zawsze są silniejsze od napięć w społeczeństwie, ale nie wydaje się, by kiedykolwiek wcześniej było ono aż tak wciągnięte w spór ekologiczny. Ma on przy tym charakter emocjonalny. Fakty są mało znane i mało kogo obchodzą. Nierzetelnie przedstawia się prawdziwy skądinąd dylemat: inwestycje a środowisko. Wielu ludzi wstrzymuje się z oceną, bo z jednej strony wiedzą, że inwestycje drogowe są konieczne, lecz nie mają zaufania do władzy, a z drugiej – zraża ich wrzaskliwa kampania ekologów, uważanych za nawiedzonych i hochsztaplerów. Częściowo nie bez racji (vide łapówkarskie Przyjazne Miasto w Warszawie).

          Opozycja: PO i SLD, jest przeciw obecnemu wariantowi obwodnicy, ale miejscowi platformersi i eseldowcy walczą o nią zaciekle. Burmistrz Cieślik z PO postanowił pojechać z ekipą do Stavrosa Dimasa zapewne tylko po to, by poprawić sobie reputację u ziomków. W obozie władzy spór toczy się na najwyższym szczeblu. Prezydent bardzo oględnie, lecz w sposób niebudzący wątpliwości wypowiedział się za ochroną Rospudy. Rząd, jak na razie, nie wycofuje się. Interpretacje mogą być różne. Ta ekipa rządzi za pomocą wzbudzania kolejnych kryzysów. Rospuda nakłada się teraz na podział lustracyjny, na raport Macierewicza. Różnica zdań między panami Kaczyńskimi może rozszerzać poparcie z obu stron i ocieplać obraz tandemu bliźniaków, ale może też osłabiać pozycję władzy.

          Na dość czytelny konflikt augustowian z ekologami nakładają się też różne rachuby polityczne. Pojawiły się spekulacje, że walka o szybko budowaną obwodnicę pozwoli „odzyskać” przez PiS województwo podlaskie, gdzie do 20 maja br. mają być powtórzone wybory do sejmiku.

          Kampania na Podlasiu zmieści się w okresie od marca do lipca, kiedy prawo nie pozwala na wycinki, więc dewastacja Doliny Rospudy nie może się zacząć. Potem można by się zastanawiać, jak się wycofać z twarzą z lokalnego referendum, które na pewno wygraliby zwolennicy szybkiej budowy. Choćby dlatego, że takie głosowanie nie ma mocy prawnej. Referendum ogólnopolskie, o którym napomykał premier, też nie, ale wiadomo, że 65 proc. społeczeństwa jest przeciw budowie, więc może udałoby się nań zrzucić odpowiedzialność za wstrzymanie obecnego projektu.

          Wygląda na to, że premier mówi, by mówić i wygrać lokalne wybory. Sprawa jednak nie rozejdzie się po kościach, bo jakieś prace przygotowawcze zaczęto i nie cofnięto decyzji o budowie. Unia może wszcząć postępowanie karne i daje nam tydzień na zmianę decyzji. Potem może nakładać także gigantyczne kary za zwłokę. Upór kosztuje.
    • Gość: czarno-czerwony NIe Bruksela tylko komisarz ds. ochrony środowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 12:16
      Ciekawe co na to komisarze odpowiedzialni za budowę dróg?
      • Gość: natt Cała Komisja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 12:41
        To ciekawe dlaczego pod uzasadnioną opinią (tym listem co wyłali do Polski w
        ubiegłym tygodniu) podpisała się cała rada komisarzy, co do jednej sztuki,
        łacznie z Hubnerową i komisarzem transportu?
        • Gość: WW Re:tak jak cały UW? IP: 82.139.157.* 06.03.07, 20:04
          Prof. Tomaszewicz - obwodnica nie zniszczy doliny Rospudy
          Obwodnica Augustowa przez dolinę Rospudy nie zniszczy tego miejsca; realnym
          zagrożeniem jest zarastanie doliny przez samosiejki drzew, co może doprowadzić
          do migracji ptaków i wyginięcia storczyków uważa botanik, prof. Henryk
          Tomaszewicz z wydziału biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

          Swoją ekspertyzę w sprawie tej inwestycji profesor przesłał do premiera,
          ministrów środowiska i transportu oraz lokalnych władz w Augustowie.

          Prof. Tomaszewicz jest botanikiem-ekologiem; ekologią ekosystemów wodnych i
          bagiennych zajmuje się od 40 lat. Od 28 lat kieruje stacją terenową wydziału
          biologii UW w Sajzach koło Ełku (woj. warmińsko-mazurskie).

          Jak mówi o sobie - jest jednym z dwóch profesorów z wydziału biologii UW,
          którzy w lutym nie podpisali się pod uchwałą rady wydziału skierowaną do
          premiera w sprawie zatrzymania budowy obwodnicy. Pod uchwałą podpisało się
          wówczas 60 naukowców.

          Dziś Prof. Tomaszewicz powiedział, że zdecydował się wysłać swoją ekspertyzę do
          premiera i ministrów, ponieważ "słyszy wiele niefachowych opinii ze strony
          różnych osób i chce także zabrać głos w tej dyskusji", do czego - jak
          podkreślił - uprawnia go jego dorobek naukowy.

          Zdaniem naukowca, dolina Rospudy zarośnie za 20-25 lat; z tym procesem będzie
          się wiązała migracja ptaków drapieżnych oraz zanikanie storczyków, które rosną
          na otwartych bagnach.

          Według niego, ani sama budowa obwodnicy Augustowa przez Rospudę, ani jej
          użytkowanie nie zakłóci stosunków wodnych w dolinie.

          Profesor zwraca uwagę, że budowa estakady odbywać się będzie na specjalnych
          platformach i konstrukcjach opartych na palach, co nie wpłynie na torfowisko.
          • Gość: natt Re:tak jak cały UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:33
            Tomaszewicz jest jeden, w PROP jest znacznie więcej profesorów, a jej szefowa,
            prof. Pijanowska jest hydrologiem. Onbi na tema doliny mają zdanie zupełnie
            odmienne. Ale tego w Porannym oczywiście nie przeczytasz
            • wikwaw Re:tak jak cały UW? 06.03.07, 20:38
              Chodzi o to, że najwięcej krzyczą (i wysyłają pisma) dyletanci, a fachowcy nie
              dochodzą do głosu. Trafne są wcześniejsze komentarze i iść w zaparte
              za "ekologami" nie ma sensu. Chyba że ktoś lubi być mięsem armatnim;-)
              A w ogóle, ile lat spędziła tam na badaniach pani hydrolog?
          • Gość: Andreaa Re:tak jak cały UW? IP: *.koba.pl 06.03.07, 21:14
            Wklejam wam tekst ze strony dziennika, chociaż długi warto przeczytać a
            poznacie całą prawdę o dolinie rospudy.

            Wydawało mi się że po sławnych (ale tylko w regionie) wpadkach pożal się Boże
            ekologów,kiedy okazało się,że tak eksponowany argument w postaci głuszca
            znalazł się piętnaściekilometrów w głębi puszczy od miejsca,w którym rzekomo
            miał przebywać,kiedy okazało się,że gniazdo orlika nie znajduje się 50m od
            obwodnicy,a 5000m,o Dolinie Rospudy powinno medialnie ucichnąć i należałoby
            pozwolić na realizację jedynego sensownego wariantu budowy obwodnicy
            Augustowa.Tymczasem jest odwrotnie,krzyk się nasila."Wyrok na Rospudę"(ANGORA
            nr 7).SzanowniPanowie Pseudoekolodzy,bo tak trzeba nazwać ludzipodwiązujących
            zielone wstążeczki i naśladujących zachodnioeuropejskich "Zielonych"-wyrok na
            Rospudę jeszcze nie zapadł ,jeszcze jestmożliwość ratowania Doliny.Ale nie
            przez wstrzymywanie inwestycji drogowych,których znaczenie,jak stwierdzili
            specjaliści z tytułaminaukowymi,dla kondycji torfowiska będzie minimalne.Wyrok
            zapadnie gdy nie znajdą się szybko środki na budowę kanalizacji i oczyszczalni
            ścieków płynących ze wsi,które nadmiernie urzyżniają wody Rospudt.Gdy nie
            znajdą się środki na stworzenie nowoczesnej bazy turystycznej.Gdy nie zostaną
            usunięte z nabrzeży śmietniska z materiałami toksycznymi.Gdy się nie zapanuje
            nad dziką turystyką.I tym powinni Państwo się przejmować.Czytam o pierweotnych
            torfowiskach niskich,jedynych w Europie,na których nie było ingerencji
            człowieka i... bierze mnie ku..ca.Redaktor (marny)nawet nie zadał sobie
            trudu,aby zajrzeć do przewodników turystycznych.Łąki nadrospudzkie były
            eksploatowane już w połowie XV wieku,bez przerwy,do dnia dzisiejszego.Trudność
            ustanowienia rezerwatupolegała m.in. na tym że łąki nadrospudzkie podzielone
            zostały na wąskie pasy należące do zbyt wielu właścicieli,więc był kłopot z
            wykupem.Las stał się już dawno lasemgospodarczym,z którego stale pozyskuje się
            drewno.W miejscu gdzie pójdzie przeprawa na tzw.Binduszce,w wiekach XVII i
            XVIII stał folwark zarządzjącego Puszczą Pacowską.Obok były pola
            uprawne.Niedaleko pozyskiwano smołę i dziegieć na tzw.Piecku.Byłem przy
            wytyczonym pasie przyszłej obwodówki.Zdecydowaną większość drzewostanu stanowi
            drągowina.Gdzie panowie Medek i Wajrakdostrzegli stuletnie sosny?Zresztą, sto
            lat to dla sosny wiek rębny.Przez trzy wieki na dzisiejszym Młynisku działał
            pacowski młyn,zmieniano więc stosunki wodne.No i ta "krystaliczna"woda
            Rospudy-trzecia klasa czystości.150 tysięcy ludzi zostało zrobionych przez
            organizatorów hucpy w konia.Ale cz mogą się do tego przyznać?Więc brną w
            dalsze szaleństwo,maksymalnie oddalając perspektywę zyskania przez mieszkańców
            Augustowa normalnego życia.Dotarli do prezydenta,rzecznika
            prawobywatelskich(niewiem.chyba obowiązkiem tego pana jest dbać o człowieka
            rozjeżdżanego tirami},znaczących polityków,artystów(którzy nigdy nad Rospudą
            nie byli),nawet do eksponowanych przedstawicieli Komisji Europejskiej,cały
            czas manipulując faktami i kłamiąc w żywe oczy,stosując techniki jalże
            wypróbowane w systemach totalitarnych-gdy się powtarza to samo kłamstwo,to
            ludzie uwierzą i rzeczywiście tak jest.Dla przeciwników mają knebel,bo w
            żadnym opiniotwórczym medium nie ukazały się sprostowania pisane przez
            ministra,wojewodę,burmistrzaczy społeczny komitet wspierania inwestycji.Jeżeli
            jest cytowany minister,to od razu z odpowiednim komentarzem.Jakbym
            czytał"Życie Warszawy"i"Trybunę Ludu" w marcu 1968roku.Wtedy tak traktowano
            studentów.Dla przeciwstawiających się manipulacjom pozostają takie
            tytuły,jak"Kurier Poranny","Nasz Dziennik".Ostatni doszlusowała"Gazeta
            Współczesna".W "Angorze"ukazała się kilka miesięcy temu,na szczęście(chwała
            redakcji za to) moja polemika.To już było coś,do kilkudziesięciu, może
            kilkuset osob dotarła.Nawet dwie z nich napisały listy popierające.Caly czas
            pseudoekolodzy podpierają się kruczkami prawnymi,utrudniając rozpoczęcie
            inwestycji.Ta obstrukcja ma swoje ofiary.To ludzie,którzy corocznie giną w
            mieście i wsiach ,przez które przechodzi międzynarodowa trasa tranzytowa.Czy
            mniemany ekolog przejmuje się losem zwykłego człowieka?Nie.Przyrodą też nie.Bo
            gdyby o przyrodę chodziło,toby otoczył opieką torfowisko Kobyla Biel nad
            jeziorem Białym,tuż za opłotkami Augustowa,leżące jakieś 200 m od obecnej
            trasy tirów.Rośnie na nim więcej gatunków storczyków niż w całej Dolinie
            Rospudy.Miłośnicy przyrody zjawiają się na nim tylko po to,aby wykopać cebulki
            obuwika pospolitego.Ale,ale,powiedzą Państwo,jest cudowne wyjście-przez
            Chodorki,które panowie Medek Wajrak reklamują po raz kolejny.Nie piszą
            jednak,że ta rewelacyjna trasa przechodzi przez Rospudę w najbardziej
            malowniczym miejscu (to właśnie z tego miejsca najwięcej zdjęć
            zamieściła"Gazeta Wyborcza"),niedaleko od ruin Pałacu Paca,gdzie zxnalazły
            ostoję nietoperze.Że na wschód od niej jest niezwykły kanion rzeki Głębokiej,a
            nieco dalej-4km-sławne Święte Miejsce,gdzie niedaleko uwił swoje gniazdo orlik
            krzykliwy."Ekolog",który zaleca rozwiązanie,by przerzucić most powyżej
            stanowisk z najcenniejszymi zbiorowiskami roślinnymi,dopuszcza,że pójdą na nie
            odpady,opary benzynowe i oleje z tysięcy samochodów,jest grabarzem
            przyrody.Już nie piszę o tym że sam wykup ziemi od trzystu właścicieli to
            przedsięwzięcie zakrojone na lata.Jak to jest,że najbardziej właściwy stosunek
            do sprawy mają drogowcy,którzy pomyśleli,aby przeprawa przebiegała poniżej
            stanowisk miodokwiatu krzyżowego,unikatowego gatunku storczyka?Pomyśleli
            także,żeby ułatwić migrację zwierętom wzdłuż rzeki i wpadli na pomysł
            estakady.Śmiało mogę postawić pytanie kto tu rzeczywiście dba o interes
            przyrody,a kto jest tylko zwykłym samozwańcem?Oczywiście,można mnożyć zarzuty
            i wątpliwości w stosunku do całej akcji rzekomo w obronie Rospudy.Przecież
            wiem że nie chodzi o prawdę,bo dawno została wyrzucona w kąt.Więc o co
            chodzi?Kto się utuczy na niedoli mieszkańców Augustowa?

            WOJCIECH BATURA - autor przewodników turystycznych po południowej Suwalszczyżnie
            • Gość: natt Re:tak jak cały UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:30
              ten tekst z Naszego Dziennika tu już był. Tak jak i dokumenty które wykazują
              jasno że duża część w nim zawartych informacji top zwykłe kłamstwa. Wystarczy
              przejrzeć forum.
              Co do prof. Tomaszewicza, ciekawe ile on spędził czasu w dolinie Rospudy?
              Pisząc to co piszesz o prof. Pijanowskiej jasno pokazujesz, że o całej sprawie
              masz wyjątkowo blade pojęcie. Jak większośc tu hałasujących.
              • Gość: WW Obrońco przyrody! IP: 82.139.157.* 07.03.07, 21:40
                Człowiek to też część przyrody. I to wszystko na ten temat.
                • Gość: gosc Re: Obrońco przyrody! IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 08.03.07, 06:36
                  ?????
                  Co masz na mysli?
          • www.zieloni-bialystok.w.pl ten kolega Szyszki i naukowe drogowe prostututki 06.03.07, 21:40
            popierałby tez i Stoklose

            A Minsiret "srodowiska" Szyszko odsunal obwodnice Warszawy od swego domu

            ktora tam biegla od zawsze (przez Wesola)
            • Gość: r.... zamiast reklamować swoje stronki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:42
              portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html
              KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE
              ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO
              ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ

              slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...odpowiedz, jak to jest z tą kasa
              od PLACACYCH, że wykorzystujesz ją inaczej niż sobie życzą, czemu to tak
              ukrywasz, jako osobie "publicznej" nie wypada...
            • Gość: Andreaa Re: ten kolega Szyszki i naukowe drogowe prostutu IP: *.koba.pl 06.03.07, 21:47
              img251.imageshack.us/my.php?image=jkmmg1.jpg
              • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: ten kolega Szyszki i naukowe drogowe prostutu 06.03.07, 22:04
                K u r w i n Mikke to nastepna prostytutka piszaca na zlecenie drogowców?
                • Gość: r.... znowu wulgarne słownictwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:07
                  portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html
                  KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE
                  ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO
                  ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ

                  slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...nieładnie...z innej beczki, skup
                  się trochę i napisz, czemu kasę PLACACYCH wydajesz inaczej niż sobie życzą?
          • Gość: gosc Re:tak jak cały UW? IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 08.03.07, 06:38
            jakis malo znaczacy naukowiec chce skorzystac z szumu medialnego i zaistniec ze swoimi "sensacjami"?
    • Gość: Przyjaciel Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie refe.. IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.03.07, 13:33
      Popieramy blokde. Trzeba udowodnic sila tym, ktorzy nie potrafia zrozumiec naszej racji. Precz z nieudacznikami z UE, ktorzy nie wiedza nic o naszymAugustowie, o Rozpudzie i warunkach drogowych w naszym kraju. Oni ulegaja
      oplacanym krzykaczom, a nie chca uwierzyc nam, poszkodowanym mieszkancom Podlasia. Moze dzieki protestom troche oni zrozumieja' ze my mamy racje.
      • www.zieloni-bialystok.w.pl antyekolodzy do czarnobyla 06.03.07, 22:00
        • www.zieloni-bialystok.w.pl Tiry pojadą pociągiem www.tiry-na-tory.w.pl 06.03.07, 22:01
          OGOLNOPOLSKIE REFERENDUM:DO CZASU WYBUDOWANIA OBWODNIC WE WSZYSTKICH POLSKICH
          MIASTACH (W TYM NP. WARSZAWA-JEDYNA EUROPEJSKA STOLICA BEZ OBWODNICY) TIRY NA
          TORY ! WWW.TIRY-NA-TORY.W.PL

          WWW.TIRY-NA-TORY.W.PL NA TRASIE SUWAŁKI-RZEPIN (WSCHÓD-ZACHÓD)

          Tiry pojadą pociągiem www.tiry-na-tory.w.pl

          Tiry pojadą pociągiem

          wiadomosci.wp.pl/kat,41794,wid,8648859,prasaWiadomosc.html
          Ciężarówki rozjeżdżające polskie drogi będą przewożone koleją. Kilkanaście
          tysięcy ciężarówek przemknie po torach na trasie pomiędzy Litwą a Niemcami -
          zapowiada "Metro".

          To właśnie tiry powodują największą liczbę wypadków, niszczą środowisko
          przez wydalane ogromne ilość spalin i hałas, a do tego niszczą drogi, które
          są później w opłakanym stanie. Chcemy to zmienić - mówi Sławomir Sadowski z
          Ministerstwa Transportu. Dlatego wzorem Szwajcarii w ramach ministerialnego
          programu "Tiry na tory" do 2013 roku w Polsce zostanie uruchomionych kilka
          połączeń kolejowych pomiędzy polskimi granicami.

          To po nich specjalnymi wagonami niskopodłogowymi będą przewożone całe
          zestawy samochodów. W tym czasie kierowcy będą odpoczywać w wagonie-kuszetce
          doczepionym na końcu składu. Niemożliwie? Tak może się wydawać, bo o tym
          projekcie mówi się co najmniej od kilku lat, ale teraz już wiadomo, że
          pierwsza taka linia zostanie uruchomiona w połowie 2007 roku.

          Na początek na 700-kilometrowej trasie Rzepin - Suwałki będzie kursował w
          obie strony jeden pociągi PKP Cargo. Zabierze ze sobą w jedną stronę ok. 40
          ciężarówek. Rocznie będzie można przewieźć w ten sposób kilkanaście tysięcy
          ciężarówek. Jeśli pomysł się sprawdzi, PKP Cargo kupi kolejne wagony.

          - To będzie bardzo ekologiczny i bezpieczny transport - zachwala pomysł
          Andrzej Massel z Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa w Warszawie.
          Eksperci jednak szacują, że takie rozwiązanie będzie nieopłacalne. -
          Wszelkie analizy wskazują, że taki transport będzie bardzo drogi. Lepiej
          przewozić same towary, a nie samochody - twierdzi Janusz Piechociński z
          zespołu doradców gospodarczych Tor.

          Pomysł źle też oceniają spedytorzy. - Przecież tir ma własny napęd, po co
          więc przewozić koleją. To na pewno podwoi nasze koszty - niepokoi się Helena
          Puchalska z firmy transportowej Bilax w Białymstoku. Rząd jednak uspokaja,
          że koszty przewozu nie będą duże, bo sam będzie je w dużej części dotował.

          W uchwalonym w miniony piątek przez Sejm budżecie na 2007 rok na realizację
          programu posłowie wygospodarowali 50 mln zł, resztę dopłaci UE. Do 2013 roku
          na program dostaniemy 109 mln euro.- To się w efekcie opłaci. Oszczędzimy na
          przykład na ciągłej naprawie dróg. Zyska też środowisko - przekonuje
          Sławomir Sadowski.


          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




          WIĘCEJ,LEPSZYCH DRÓG=SZYBSZA JAZDA=WIĘCEJ WYPADKÓW=NIEEKOLOGICZNE,NIEBEZPIECZNE
          AUTO=STRATY/BEZPIECZNIEJSZA KOLEJ+"TIRY NA TORY"=POLSKA ZAMIAST ZARABIAĆ NA
          TRANZYCIE TRACI=Polska jako kraj tranzytowy przecinających się najważniejszych
          europejskich szlaków transportowych wschód - zachód i północ - południe traci
          zamiast zarabiać na tranzycie. Tiry niszczą nieprzystosowane polskie drogi,
          powodują wypadki i zanieczyszczają środowisko. Jednocześnie bankrutuje polska
          kolej, na skutek braku dobrych przepisów, które podobnie jak np. w Szwajcarii i
          Austrii umożliwiałyby szybszy i tańszy dla kierowców przejazd przez Polskę
          tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY). Na obwodnice czekaja setki
          polskich miast, ruch tranzytowy jest uciążliwością (zanieczyszczenia, hałas,
          wypadki) a nie czynnikiem rozwoju gospodarczego.

          TO UNIA EUROPEJSKA POWINNA SFINANSOWAC:TIRY NA TORY

          Wypadek autobusu wiozącego białostockich uczniów to efekt zderzenia z Tirem, i
          prawdopodobnie wyprzedzania rowerzysty - gdyby zostały spełnione postulaty
          ekologów dotyczące przejazdu przez Polskę tirów na kolejowych platformach (TIRY
          NA TORY), przenoszenia ruchu rowerowego na drogi rowerowe do takiej tragedii BY
          NIE DOSZŁO.

          Próby przypisania niekompetencji władz "protestom ekologów" jest bezpodstawne i
          skandaliczne - niekompetencja i łamanie prawa Unii Europejskiej przez lokalne
          władze powoduje, że np. Via Baltica nie tylko nie uzyskała do tej pory
          dofinansowania ze środków Unii Europejskiej, ale wręcz grożą Polsce kary
          finansowe za złamanie unijnych przepisów. W Polsce np. wciąż w wypadkach
          spowodowanych przez leśne zwierzęta giną też ludzie (np. w województwie
          podlaskim okolice Biebrzy), bo polskie władze pomimo nacisków organizacji
          ekologicznych nie stosują powszechnych w Europie ogrodzeń dróg na terenach
          leśnych, przejść dla zwierząt itp.

          TIRY NA TORY to rozwiązanie stosowane w np. Szwajcarii, Austrii i idealne dla
          Polski. Polska jako kraj tranzytowy przecinających się najważniejszych
          europejskich szlaków transportowych wschód - zachód i północ - południe traci
          zamiast zarabiać na tranzycie. Tiry niszczą nieprzystosowane polskie drogi,
          powodują wypadki i zanieczyszczają środowisko. Jednocześnie bankrutuje polska
          kolej, na skutek braku dobrych przepisów, które podobnie jak np. w Szwajcarii i
          Austrii umożliwiałyby szybszy i tańszy dla kierowców przejazd przez Polskę
          tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY). Na obwodnice czekają
          BEZKUTEZNIE SETKI MIAST... Niekompetencja polskich władz poraża już od wielu
          lat.
          LEPSZA SIEĆ PUBLICZNYCH BEZPŁATNYCH DRÓG EKSPRESOWYCH, DWUJEZDNIOWYCH
          ZAMIAST AUTO=STRAT=KILKU ODCINKÓW PŁATNYCH,PRYWATNYCH NA KOSZT PAŃSTWA I
          KOSZTEM ZMNIEJSZENIA WYDATKÓW NA INNE DROGI PUBLICZNE (tzw. "partnerstwo
          publiczno - prywatne")

          Nie chodzi o wprowadzenie cła, lecz realny koszt korzystania z dróg:WEDŁUG
          BADAŃ PRZECIĘTNY KIEROWCA TRANZYTOWEGO Tira przejeżdżając całą Polskę zostawia
          u nas łącznie zaledwie...170 zł (wliczając wszystkie koszty: opłaty, jedzenie,
          noclegi). Jednocześnie 1 Tir powoduje takie zniszczenia drogi jak przejazd 160
          000 samochodów osobowych. Całodzienna winieta (opłata drogowa to tylko...6 zł,
          paliwo maja tańsze własne itp.

          TIRY NA TORY:PROBLEM=TIRY,PO WYBUDOWANIU NOWYCH DRÓG TIRY BĘDĄ JEŻDZIC SZYBCIEJ
          BĘDZIE WIĘCEJ TIRÓW=WYPADKÓW

          4 TYSIĄCE TIRÓW Z WSZYSTKICH WYPADKÓW 2006r=STO POCIĄGÓW=WSZYSTKIE TIRY, KTÓRE
          SPOWODOWAŁY WYPADKI W 2006r. NA POLSKICH DROGACH (4 349 TIRÓW) ZMIEŚCIŁYBY SIĘ
          NA ZALEDWIE 100 POCIĄGACH TOWAROWYCH. W Polsce rząd nie prowadzi żadnej
          polityki wspomagającej tzw. przewozy intermodalne czyli przerzucające ruch
          ciężarowy na inne środki transportu. Nie ma także wystarczających inwestycji w
          linie kolejowe, tak by czas przejazdu pociągu z kontenerami był analogiczny do
          tego na drodze. Fundusze zaplanowane na inwestycje w przyszłorocznym budżecie
          (1 miliard złotych) mogą zostać wykreślone przez polityków.
          W Polsce przejazdy intermodalne stanowią około 1,7% wszystkich przewożonych
          koleją towarów. W krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi około 10%.
          Koszty zewnętrzne przewozu wszystkich tirów, które spowodowałyby wypadki na
          polskich byłyby pięć razy mniejsze niż ich przejazd po drogach. W przypadku
          pociągu wynosi on 19 euro za tonokilometr, w przypadku przewozu tzw. tirem 88
          euro za tonokilometr. To właśnie dlatego rządy krajów UE wspomagają budowę
          centrów logistycznych (w Polsce jest ich dwa, powinno być co najmniej osiem) i
          zakup przez przewoźników towarowych tzw. wagonów kieszeniowych, które przewożą
          kontenery, bądź naczepy tirów.

          Co dziesiąta ofiara wypadków drogowych ginie w wypadku spowodowanym przez
          kierowców samochodów ciężarowych. Po drogach naszego kraju porusza się 2
          miliony samochodów ciężarowych - przez ostatnie dziesięć lat liczba tzw. tirów
          wzrosła w Polsce prawie dwukrotnie (o 78%). W zeszłym roku w 4349 wypadkach
          spowodowanych przez tiry zginęło na polskich drogach 545 osób, a 5751 zostało
          rannych. W co piątym wypadku drogowym uczestniczy samochód ciężarowy.

          Ostatnie wypadki
      • Gość: friend Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 08.03.07, 06:45
        nie wiedzialam ze na Podlasiu macie siec Verizona ;))) Ach ta amerykanska globalizacja...
        A na drugi raz jesli bedziesz sie podszywac pod mieszkancow Podlasia, zmien sobie ip

        Gość portalu: Przyjaciel napisał(a):

        > Popieramy blokde. Trzeba udowodnic sila tym, ktorzy nie potrafia zrozumiec nasz
        > ej racji. Precz z nieudacznikami z UE, ktorzy nie wiedza nic o naszymAugustowie
        > , o Rozpudzie i warunkach drogowych w naszym kraju. Oni ulegaja
        > oplacanym krzykaczom, a nie chca uwierzyc nam, poszkodowanym mieszkancom Podlas
        > ia. Moze dzieki protestom troche oni zrozumieja' ze my mamy racje.
    • Gość: Hm Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.centertel.pl 06.03.07, 14:15
      W tym miejscu jakby wszyscy zapomnieli o planach autostrady, ktora miala
      prowadzic tiry przez Lomze i o "argumentach" tych, ktorzy powiedzieli Nie i
      dlaczego nie. Tu nalezalo by "pokopac" by dotrzec do faktow.

      A najsmutniejsze jest to, ze politycy wykorzystuja umiejetnie stan emocjonalny
      Podlasiakow do swoich wlasnych celow - najblizsze wybory...



      • zewsi Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re 06.03.07, 14:26
        A konkretnie która autostrada miała przez Łomżę iść?
        • Gość: uomrzan Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:05
          Przejęzyczenie przedprzedmówcy: Nie autostrada tylko droga szybkiego ruchu (TINA
          - 1).
        • Gość: uomrzan Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:06
          Nas pytać nie trzeba - my wiemy...
      • Gość: uomrzan Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:13
        Powody główne były dwa:
        1. megalomania imperium białostockich snów;
        2. lokalne awersje.

        Przyjąłem do wiadomości i się stosuję...

        Ale bez nienawiści czy niechęci do ludzi. Ludzie są wszędzie do siebie podobni i
        najczęściej potrafią się dogadać a nawet często polubić. To polityka robi z
        podobnych sobie ludzi wrogów. Karabiny do rąk wręczają zwykłym ludziom także
        politycy.
        Nie dajmy się politykom (nawet tym z PiSu). Załatwiają bowiem swoje sprawy
        wykorzystując nasze różne emocje.

        Pozdrawiam.
        • www.zieloni-bialystok.w.pl Lista zwolenników obwodnicy do zapłaty kar UE 06.03.07, 22:03
          Lista zwolenników obwodnicy do zapłaty kar UE

          zbieramy informacje o wsyztskich enuzjastach obwodnicy wbrew prawu UE

          niech tylko oni płaca kary UE

          pokazywali się w TV, Radiu POronnym nosili pomarańczowe wstążeczki

          pomarańczowy to kolor ostrzegawczy w sygnalizacji świetlnej oznacza że zaraz
          włączy się czerwone światło wstrzymujące ruch

          TREŚĆ ZASTRZEŻEN UNII EUROPEJSKIEJ Z 12.12.2006r.-OBWODNICE WASILKOWA,AUGUSTOWA
          SA SPRZECZNE Z PRAWEM,DLATEGO NIE FINANSUJE ICH UNIA EUROPEJSKA I NAKAŻE ICH
          ROZBIÓRKĘ,A PRZEZ TĘ ZAŚCIANKOWĄ GŁUPOTĘ CAŁA POLSKA STRACI WSZYSTKIE DOTACJE UE

          www.zm.org.pl/?a=bruksela-06c


          JAK POPIERAJA NIECH PŁACA KARY UNII EUROPEJSKIEJ

          ANTYEKOLODZY DO CZARNOBYLA,NA BIALORUS,SKORO ŁAMIENIECIE UNIJNE PRAWO

          dopóki Polska nie wybuduje obwodnic we wszystkich
          miastach (nierealne) to albo wdrażamy Tiry na Tory , albo niech Tiry omijaja
          Polske :) Przeciez nawet Warszawa jako jedyna Europejska stolica nie ma
          obwodnicy, a Minsiter Srodowisk aprzesuwa już zaprojektowana bo przeszkadza mu
          pod domem – identycznie jak burmistzr Augustowa

          to propozycja
          ogolnopolskiego referndum w sprawie Tiry na Tory www.tiry-na-tory.w.pl
          • Gość: r.... a lista placacych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:05
            portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html
            KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE
            ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO
            ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ

            slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...tobie? czemu ich kasę wydajesz
            inaczej niż sobie życzą? przecież sam o tym piszesz, czemu nie chcesz odpowiedzieć?
          • Gość: Andreaa Re: Dobra opinia o zielonym IP: *.koba.pl 06.03.07, 22:12
            img251.imageshack.us/my.php?image=jkmmg1.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka