wikwaw 05.03.07, 21:19 Bruksela jest zdania, że Polska złamała przepisy dotyczące ochrony środowiska? Czy też jeden lub dwóch (może aż trzech) w Brukseli ma co do tego podejrzenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wert Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:42 jestem za budową obwodnicy w Augustowie w wariancie opracowanym przez drogowców, ale gdyby było referendum np w sprawie budowy tunelu w Alpach, drogi przez Puszczę Amazońską, Tajgę, czy obwodnicę Warszawy, Krakowa czy Pcimia Górnego lub Wąchocka to przyłączyłbym sie do protestów ekologów bo 1. to modne 2. wykazałbym się słusznym światopoglądem 3. byłbym obrońcą przyrody 4. zaistniałbym w środowisku 5. Nic by mnie to nie kosztowało 6. Wisiałoby mi czy tam coś zbudują czy nie 7. Gdybym miał z tego jakąś kasę lub inny własny interes odpowiednio zmotywowany, mógłbym jesze ruszyć gdzies swoje 4 litery. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re 07.03.07, 23:36 Z dzisiejszej polityki www.polityka.pl/polityka/index2.jsp?place=Lead33&news_cat_id=1091&news_id=212228&layout=18&forum_id=8859&fpage=Threads&page=text Via Rospuda O estakadzie nad Rospudą i kilometrach międzynarodowej drogi E67, łączącej wielki węzeł komunikacyjny w Pradze z Helsinkami, rozmawia dzisiaj pół Europy. O co w tym wszystkim naprawdę chodzi? Decyzję o przebiegu trasy omijającej Augustów podjął we wrześniu 2005 r. ówczesny wojewoda podlaski, a dziś poseł SLD Marek Strzaliński. Jak niepodległości broni jej dzisiaj Leszek Cieślik, burmistrz Augustowa. W Augustowie E67 ma do przebycia kilka ostrych zakrętów ze słabą widocznością i ronda, które nie wymuszają zmniejszenia szybkości. Jest tam jedna sygnalizacja świetlna (ponoć źle umieszczona), źle ulokowane przejścia dla pieszych i kiepskie oznakowanie. Przez miasto przejeżdża do 5 tys. tirów na dobę, czyli mniej więcej trzy na minutę. W tych warunkach łatwo można zwariować. Jak na taki ruch jest zadziwiająco mało wypadków. Ile konkretnie? Trudno ustalić. Burmistrz Cieślik podawał w zeszłym roku, że w ciągu piętnastu lat zginęło tu 15 osób. Mgr inż. Władysław Szerszeń, doradca Głównej Dyrekcji Dróg i Autostrad, informuje, że w latach 2001–2006 (I połowa) na drodze tej w Augustowie były 64 wypadki, w których zginęło 12 osób. Z kolei rzecznik Komendy Policji w Augustowie poinformował TVN 24, że w 2006 r. w mieście były 22 wypadki. Śmierć poniosły 4 osoby. Większość tych wypadków miała miejsce na drodze nr E67, lecz tylko 6 było spowodowanych przez kierowców ciężarówek. A w całym województwie podlaskim w 2006 r. wypadków drogowych było 1149, zginęło w nich 208 osób, a 1438 odniosło rany. Wśród sprawców wypadków było 85 kierowców ciężarówek. Piesi stanowili 345 ofiar, lecz jeśli nawet padli ofiarą własnej nieostrożności, to pośrednio obciąża to ruch drogowy, w jakiejś części ciężarowy. W samym Augustowie tiry utrudniają funkcjonowanie miasta i mogą doprowadzić ludzi do pasji. Prawdopodobnie jednak mieszkańcy sądzą, że bardziej przekonującym argumentem będzie powoływanie się na ofiary ze zwyczajowym zawyżaniem ich liczby. Przeniesienie przejść i poprawienie znaków powinno być dawno zrobione. Ale dodatkowe światła i wymuszające zwolnienie ronda zakorkowałyby miasto. Kładki bez sprawnych wind są uciążliwe dla pieszych, szczególnie dla tych najbardziej narażonych na jezdni. Tak czy inaczej, Augustów należy do tych niezliczonych miejscowości w Polsce, dla których obwodnica jest palącą potrzebą. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus cd... 07.03.07, 23:38 Z Augustowa E67 biegnie na północ do Suwałk. To 31 km. W Suwałkach mieszka prawie 70 tys. ludzi, trasa tak samo przechodzi przez miasto, a budowa obwodnicy jest przewidziana na lata 2012–2014, więc nie ma tam jeszcze nerwowej atmosfery. Obie przewidywane obwodnice wraz z łączącym je odcinkiem to w sumie 41 km. Całość, wedle obecnych szacunków, ma kosztować 1,2–1,86 mld zł – uważa Stowarzyszenie Integracja Stołecznej Komunikacji (SISKOM), które opracowało inny, proekologiczny, wariant trasy. Na razie wiadomo, że sama tylko obwodnica Augustowa to wydatek 535 mln, czyli 31,5 mln za km. Ta suma jest mniej więcej zagwarantowana. Pozostałe pieniądze nie są pewne. Obwodnica ma ominąć Augustów od zachodu, potem skręca na północny wschód, przecinając bagnistą dolinę rzeki Rospudy, chronioną przez progam Natura 2000 (o to jest cały spór), a następnie łączy się z drogą do Suwałk we wsi Gatne. W tym miejscu kończy się plan, kończą się też pieniądze. Istniejąca i wykorzystywana droga na Suwałki jest jednojezdniowa o szerokości 7 m. Utkną na niej samochody, które szybciej przejadą obwodnicą nie przepychając się przez Augustów. A jeśli modernizacja tego odcinka nie nastąpi przed zbudowaniem obwodnicy wokół Suwałk, utykać będą również samochody z północy. W dodatku czeka tam wiele, chyba jeszcze niepoliczonych, wyburzeń, co zawsze znacznie komplikuje sprawę. Natomiast przejście przez Rospudę nie wymaga wywłaszczeń, bo to teren Lasów Państwowych, które już dostały 15 mln za wycinkę drzew. Będą za to inne problemy. Wiadukt, rozpalający wyobraźnię przeciwników i zwolenników, ma mieć ponad 500 m długości i dziesięć przęseł. Podpory przebiją dwa metry grzęzawiska i osiem metrów torfu. Czegoś takiego nikt jeszcze w Polsce nie budował. W Europie też chyba nie, bo nie ma tu takich terenów. Są na wschód od Uralu. Skutki dla przyrody będą znaczne, choć trudno je szczegółowo przewidzieć. 500 specjalistów z Polski i 30 z Europy ostrzega przed nimi. Lecz są i tacy, którzy twierdzą, że te skutki nie będą zbyt dramatyczne i uda się w miarę szybko przywrócić równowagę w przyrodzie. Jak szybko? Kiedy urosną nowe drzewa? I czy spiętrzenia wody i sztuczne oczka, ratujące gospodarkę wodną, nie są też ingerencją? Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus cd(2).. 07.03.07, 23:40 Proekologiczna alternatywa to obwodnica, obchodząca od zachodu Augustów, Dolinę Rospudy i za jednym zamachem Suwałki. Jej długość to mniej więcej te same 41 km. Na południu wybrzusza się bardziej na zachód niż obwodnica przez Dolinę Rospudy, lecz Suwałki ma omijać ciaśniej od przewidywanej obecnie trasy. Szacowany koszt całości to 950 mln zł, co jest tak samo niepewne jak 1,2 czy 1,86 mld na wariant wschodni. Nie sposób przewidzieć, jak wzrosną koszty i ceny w ciągu kilku lat. Generalnie jednak wariant alternatywny powinien być tańszy, bo się obejdzie bez skomplikowanej inżynierii i z minimalną ilością wyburzeń. Dwa, trzy obiekty. A jak się to wybuduje, to już będzie można zostawić w stanie obecnym odcinek Augustów–Suwałki. Wadą wariantu alternatywnego jest to, że naprawdę jeszcze go nie ma. To dopiero koncepcja. Jeśli zostanie przyjęta, to te trzy lata, w których już by się budowało kontrowersyjną obwodnicę przez Dolinę Rospudy, zeszłyby na projektowaniu, wywłaszczaniu gruntów, przetargach. W 2010 r. tiry jeszcze by się nie wyniosły z Augustowa, bo dopiero ruszyłaby budowa. Ile by trwała, trudno powiedzieć. W najgorszym przypadku (gdyby całość miała być gotowa w obecnie planowanym terminie ukończenia obwodnicy wokół Suwałk) byłby to 2014 r. Opracowanie zrobione przez SISKOM przewiduje możliwość podzielenia budowy na etapy, tak żeby Augustów można było objeżdżać już wcześniej. Ale ruch będzie się wzmagał przez cały czas. Koncepcja alternatywna nie zrodziła się nagle, kiedy zaczęły się grzać silniki przed wejściem buldożerów w Dolinę Rospudy. Rozważano ją, wraz z kilkoma innymi, co najmniej od początku wieku. Decydentów miał zniechęcić pierwszy wariant alternatywy. Droga miała przechodzić jeszcze bardziej na zachód przez miejscowość Raczki, co wymagałoby około 30 wyburzeń. SISKOM przesunął więc drogę w prawo, tak by konieczne były tylko te dwa, trzy wyburzenia. Zostają oczywiście grunty do wywłaszczenia, ale to się łączy z każdą inwestycją drogową. Efektem tego przesunięcia jest jednak przecięcie zakończenia Doliny Rospudy w wąskim miejscu, gdzie zwykły most miałby 150 m długości, a szkody mają być nieporównywalnie mniejsze niż przy obecnie planowanym wariancie. Obecnie za jak najszybszym rozpoczęciem prac przy budowie obwodnicy przez Dolinę Rospudy stoi kolosalna presja władz i mających już dosyć udręki mieszkańców Augustowa, a także interes firmy Dromex-Budimex, która wygrała przetarg – i prawdopodobnie wiele innych nierozpoznanych interesów. Jeśli jednak ta koncepcja upadnie (co się wydaje teraz możliwe), to trzeba będzie się zabrać za obecnie lansowaną koncepcję proekologiczną albo podobną. Gdyby zrobiono to we właściwym czasie, to już by trwały prace przy budowie tej mało komu wadzącej drogi. I mieszkańcy Augustowa nie musieliby dłużej czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re 07.03.07, 23:40 Wstępując do UE w 2004 r. przedstawiliśmy tereny objęte programem Natura 2000 i chwalimy się ich mnogością, choć Komisja Europejska uważa, że to za mało. Unikalną Dolinę Rospudy oczywiście wstawiliśmy do programu i prawo unijne ją teraz chroni. Dopuszcza ono wyłączenia z tej ochrony z niezwykle ważnych przyczyn. Prawdopodobnie minister Jan Szyszko pojechał do Brukseli 26 lutego po to, aby uzyskać takie wyłączenie. Nic nie wskórał. Wcześniej, 12 grudnia 2006 r., minister spraw zagranicznych Anna Fotyga dostała podpisaną przez Stavrosa Dimasa, komisarza do spraw ochrony środowiska, unijną opinię o inwestycjach drogowych na Podlasiu. Poraża szczegółowość analizy prawnej, dokładność opisu tego, co jest w terenie, oraz planów i podejmowanych decyzji. Widać, że Unia nie traktuje sprawy zdawkowo. W trzy dni później Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie naruszania przez Polskę unijnych praw. Te procedury są niezwykle dotkliwe dla objętych nimi krajów. Dotknęły one Niemcy, Francję, Włochy, Grecję i Portugalię. Włochy ukarano stratą 19 mln euro, plus 200 tys. euro za każdy dzień zwłoki w podporządkowaniu się zaleceniom UE. We Francji kara wyniosła 360 mln euro, plus 360 tys. euro za każdy dzień zwłoki. W Niemczech musiano rozebrać jakiś fragment autostrady. Polska może być ukarana szczególnie dotkliwie za arogancję, bo przygotowania do budowy trwały równolegle z coraz głośniejszymi ostrzeżeniami z Brukseli. A lekceważenia nikt nie lubi. Obecne władze RP nie darzą Unii szczególnym sentymentem i raczej nie mogą liczyć na jej pobłażliwość. Jesteśmy krajem największym wśród przyjętych w ostatnich dwóch rzutach i wymierzona nam kara za zniszczenie Doliny Rospudy byłaby zauważalnym ostrzeżeniem dla innych. W dodatku nie jest to kara do zapłacenia. Będzie potrącona z tego, co mamy otrzymać. A mamy dostać 67 mld do 2013 r., z czego 40 proc., czyli 26,8 mld na infrastrukturę i środowisko. Po obecnym kursie to jakieś 108 mld zł. Niechby więc proekologiczny wariant obejmujący łącznie Augustów i Suwałki kosztował nawet dwa miliardy złotych, to można by wyłożyć nań pół miliarda, a trzy czwarte zbudowano by pewnie za środki unijne. Zaś drogę przez Rospudę nie tylko zbudujemy za własne pół miliarda z górą, lecz dokładamy do tego jakieś kolosalne cięcia w funduszach unijnych. Kalkulacja wygląda na bardzo prostą. Opłaca się zmienić koncepcję, przeprosić augustowian i wytrzymać ich słuszny gniew, a do tego wysupłać środki na postawienie w mieście wymaganych czterech kładek, może nawet z windami i strażą, która by je chroniła przed wandalami. Ale sprawy zaszły zbyt daleko, żeby można było pójść na tak oczywiste rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus cd(4) 07.03.07, 23:41 Politycy, samorządowcy, dziennikarze, działacze z różnych dziedzin, aktywni forumowicze w Internecie sprawą Rospudy są wyjątkowo przejęci. Napięcia w klasie politycznej zawsze są silniejsze od napięć w społeczeństwie, ale nie wydaje się, by kiedykolwiek wcześniej było ono aż tak wciągnięte w spór ekologiczny. Ma on przy tym charakter emocjonalny. Fakty są mało znane i mało kogo obchodzą. Nierzetelnie przedstawia się prawdziwy skądinąd dylemat: inwestycje a środowisko. Wielu ludzi wstrzymuje się z oceną, bo z jednej strony wiedzą, że inwestycje drogowe są konieczne, lecz nie mają zaufania do władzy, a z drugiej – zraża ich wrzaskliwa kampania ekologów, uważanych za nawiedzonych i hochsztaplerów. Częściowo nie bez racji (vide łapówkarskie Przyjazne Miasto w Warszawie). Opozycja: PO i SLD, jest przeciw obecnemu wariantowi obwodnicy, ale miejscowi platformersi i eseldowcy walczą o nią zaciekle. Burmistrz Cieślik z PO postanowił pojechać z ekipą do Stavrosa Dimasa zapewne tylko po to, by poprawić sobie reputację u ziomków. W obozie władzy spór toczy się na najwyższym szczeblu. Prezydent bardzo oględnie, lecz w sposób niebudzący wątpliwości wypowiedział się za ochroną Rospudy. Rząd, jak na razie, nie wycofuje się. Interpretacje mogą być różne. Ta ekipa rządzi za pomocą wzbudzania kolejnych kryzysów. Rospuda nakłada się teraz na podział lustracyjny, na raport Macierewicza. Różnica zdań między panami Kaczyńskimi może rozszerzać poparcie z obu stron i ocieplać obraz tandemu bliźniaków, ale może też osłabiać pozycję władzy. Na dość czytelny konflikt augustowian z ekologami nakładają się też różne rachuby polityczne. Pojawiły się spekulacje, że walka o szybko budowaną obwodnicę pozwoli „odzyskać” przez PiS województwo podlaskie, gdzie do 20 maja br. mają być powtórzone wybory do sejmiku. Kampania na Podlasiu zmieści się w okresie od marca do lipca, kiedy prawo nie pozwala na wycinki, więc dewastacja Doliny Rospudy nie może się zacząć. Potem można by się zastanawiać, jak się wycofać z twarzą z lokalnego referendum, które na pewno wygraliby zwolennicy szybkiej budowy. Choćby dlatego, że takie głosowanie nie ma mocy prawnej. Referendum ogólnopolskie, o którym napomykał premier, też nie, ale wiadomo, że 65 proc. społeczeństwa jest przeciw budowie, więc może udałoby się nań zrzucić odpowiedzialność za wstrzymanie obecnego projektu. Wygląda na to, że premier mówi, by mówić i wygrać lokalne wybory. Sprawa jednak nie rozejdzie się po kościach, bo jakieś prace przygotowawcze zaczęto i nie cofnięto decyzji o budowie. Unia może wszcząć postępowanie karne i daje nam tydzień na zmianę decyzji. Potem może nakładać także gigantyczne kary za zwłokę. Upór kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarno-czerwony NIe Bruksela tylko komisarz ds. ochrony środowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 12:16 Ciekawe co na to komisarze odpowiedzialni za budowę dróg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natt Cała Komisja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 12:41 To ciekawe dlaczego pod uzasadnioną opinią (tym listem co wyłali do Polski w ubiegłym tygodniu) podpisała się cała rada komisarzy, co do jednej sztuki, łacznie z Hubnerową i komisarzem transportu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Re:tak jak cały UW? IP: 82.139.157.* 06.03.07, 20:04 Prof. Tomaszewicz - obwodnica nie zniszczy doliny Rospudy Obwodnica Augustowa przez dolinę Rospudy nie zniszczy tego miejsca; realnym zagrożeniem jest zarastanie doliny przez samosiejki drzew, co może doprowadzić do migracji ptaków i wyginięcia storczyków uważa botanik, prof. Henryk Tomaszewicz z wydziału biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Swoją ekspertyzę w sprawie tej inwestycji profesor przesłał do premiera, ministrów środowiska i transportu oraz lokalnych władz w Augustowie. Prof. Tomaszewicz jest botanikiem-ekologiem; ekologią ekosystemów wodnych i bagiennych zajmuje się od 40 lat. Od 28 lat kieruje stacją terenową wydziału biologii UW w Sajzach koło Ełku (woj. warmińsko-mazurskie). Jak mówi o sobie - jest jednym z dwóch profesorów z wydziału biologii UW, którzy w lutym nie podpisali się pod uchwałą rady wydziału skierowaną do premiera w sprawie zatrzymania budowy obwodnicy. Pod uchwałą podpisało się wówczas 60 naukowców. Dziś Prof. Tomaszewicz powiedział, że zdecydował się wysłać swoją ekspertyzę do premiera i ministrów, ponieważ "słyszy wiele niefachowych opinii ze strony różnych osób i chce także zabrać głos w tej dyskusji", do czego - jak podkreślił - uprawnia go jego dorobek naukowy. Zdaniem naukowca, dolina Rospudy zarośnie za 20-25 lat; z tym procesem będzie się wiązała migracja ptaków drapieżnych oraz zanikanie storczyków, które rosną na otwartych bagnach. Według niego, ani sama budowa obwodnicy Augustowa przez Rospudę, ani jej użytkowanie nie zakłóci stosunków wodnych w dolinie. Profesor zwraca uwagę, że budowa estakady odbywać się będzie na specjalnych platformach i konstrukcjach opartych na palach, co nie wpłynie na torfowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natt Re:tak jak cały UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:33 Tomaszewicz jest jeden, w PROP jest znacznie więcej profesorów, a jej szefowa, prof. Pijanowska jest hydrologiem. Onbi na tema doliny mają zdanie zupełnie odmienne. Ale tego w Porannym oczywiście nie przeczytasz Odpowiedz Link Zgłoś
wikwaw Re:tak jak cały UW? 06.03.07, 20:38 Chodzi o to, że najwięcej krzyczą (i wysyłają pisma) dyletanci, a fachowcy nie dochodzą do głosu. Trafne są wcześniejsze komentarze i iść w zaparte za "ekologami" nie ma sensu. Chyba że ktoś lubi być mięsem armatnim;-) A w ogóle, ile lat spędziła tam na badaniach pani hydrolog? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andreaa Re:tak jak cały UW? IP: *.koba.pl 06.03.07, 21:14 Wklejam wam tekst ze strony dziennika, chociaż długi warto przeczytać a poznacie całą prawdę o dolinie rospudy. Wydawało mi się że po sławnych (ale tylko w regionie) wpadkach pożal się Boże ekologów,kiedy okazało się,że tak eksponowany argument w postaci głuszca znalazł się piętnaściekilometrów w głębi puszczy od miejsca,w którym rzekomo miał przebywać,kiedy okazało się,że gniazdo orlika nie znajduje się 50m od obwodnicy,a 5000m,o Dolinie Rospudy powinno medialnie ucichnąć i należałoby pozwolić na realizację jedynego sensownego wariantu budowy obwodnicy Augustowa.Tymczasem jest odwrotnie,krzyk się nasila."Wyrok na Rospudę"(ANGORA nr 7).SzanowniPanowie Pseudoekolodzy,bo tak trzeba nazwać ludzipodwiązujących zielone wstążeczki i naśladujących zachodnioeuropejskich "Zielonych"-wyrok na Rospudę jeszcze nie zapadł ,jeszcze jestmożliwość ratowania Doliny.Ale nie przez wstrzymywanie inwestycji drogowych,których znaczenie,jak stwierdzili specjaliści z tytułaminaukowymi,dla kondycji torfowiska będzie minimalne.Wyrok zapadnie gdy nie znajdą się szybko środki na budowę kanalizacji i oczyszczalni ścieków płynących ze wsi,które nadmiernie urzyżniają wody Rospudt.Gdy nie znajdą się środki na stworzenie nowoczesnej bazy turystycznej.Gdy nie zostaną usunięte z nabrzeży śmietniska z materiałami toksycznymi.Gdy się nie zapanuje nad dziką turystyką.I tym powinni Państwo się przejmować.Czytam o pierweotnych torfowiskach niskich,jedynych w Europie,na których nie było ingerencji człowieka i... bierze mnie ku..ca.Redaktor (marny)nawet nie zadał sobie trudu,aby zajrzeć do przewodników turystycznych.Łąki nadrospudzkie były eksploatowane już w połowie XV wieku,bez przerwy,do dnia dzisiejszego.Trudność ustanowienia rezerwatupolegała m.in. na tym że łąki nadrospudzkie podzielone zostały na wąskie pasy należące do zbyt wielu właścicieli,więc był kłopot z wykupem.Las stał się już dawno lasemgospodarczym,z którego stale pozyskuje się drewno.W miejscu gdzie pójdzie przeprawa na tzw.Binduszce,w wiekach XVII i XVIII stał folwark zarządzjącego Puszczą Pacowską.Obok były pola uprawne.Niedaleko pozyskiwano smołę i dziegieć na tzw.Piecku.Byłem przy wytyczonym pasie przyszłej obwodówki.Zdecydowaną większość drzewostanu stanowi drągowina.Gdzie panowie Medek i Wajrakdostrzegli stuletnie sosny?Zresztą, sto lat to dla sosny wiek rębny.Przez trzy wieki na dzisiejszym Młynisku działał pacowski młyn,zmieniano więc stosunki wodne.No i ta "krystaliczna"woda Rospudy-trzecia klasa czystości.150 tysięcy ludzi zostało zrobionych przez organizatorów hucpy w konia.Ale cz mogą się do tego przyznać?Więc brną w dalsze szaleństwo,maksymalnie oddalając perspektywę zyskania przez mieszkańców Augustowa normalnego życia.Dotarli do prezydenta,rzecznika prawobywatelskich(niewiem.chyba obowiązkiem tego pana jest dbać o człowieka rozjeżdżanego tirami},znaczących polityków,artystów(którzy nigdy nad Rospudą nie byli),nawet do eksponowanych przedstawicieli Komisji Europejskiej,cały czas manipulując faktami i kłamiąc w żywe oczy,stosując techniki jalże wypróbowane w systemach totalitarnych-gdy się powtarza to samo kłamstwo,to ludzie uwierzą i rzeczywiście tak jest.Dla przeciwników mają knebel,bo w żadnym opiniotwórczym medium nie ukazały się sprostowania pisane przez ministra,wojewodę,burmistrzaczy społeczny komitet wspierania inwestycji.Jeżeli jest cytowany minister,to od razu z odpowiednim komentarzem.Jakbym czytał"Życie Warszawy"i"Trybunę Ludu" w marcu 1968roku.Wtedy tak traktowano studentów.Dla przeciwstawiających się manipulacjom pozostają takie tytuły,jak"Kurier Poranny","Nasz Dziennik".Ostatni doszlusowała"Gazeta Współczesna".W "Angorze"ukazała się kilka miesięcy temu,na szczęście(chwała redakcji za to) moja polemika.To już było coś,do kilkudziesięciu, może kilkuset osob dotarła.Nawet dwie z nich napisały listy popierające.Caly czas pseudoekolodzy podpierają się kruczkami prawnymi,utrudniając rozpoczęcie inwestycji.Ta obstrukcja ma swoje ofiary.To ludzie,którzy corocznie giną w mieście i wsiach ,przez które przechodzi międzynarodowa trasa tranzytowa.Czy mniemany ekolog przejmuje się losem zwykłego człowieka?Nie.Przyrodą też nie.Bo gdyby o przyrodę chodziło,toby otoczył opieką torfowisko Kobyla Biel nad jeziorem Białym,tuż za opłotkami Augustowa,leżące jakieś 200 m od obecnej trasy tirów.Rośnie na nim więcej gatunków storczyków niż w całej Dolinie Rospudy.Miłośnicy przyrody zjawiają się na nim tylko po to,aby wykopać cebulki obuwika pospolitego.Ale,ale,powiedzą Państwo,jest cudowne wyjście-przez Chodorki,które panowie Medek Wajrak reklamują po raz kolejny.Nie piszą jednak,że ta rewelacyjna trasa przechodzi przez Rospudę w najbardziej malowniczym miejscu (to właśnie z tego miejsca najwięcej zdjęć zamieściła"Gazeta Wyborcza"),niedaleko od ruin Pałacu Paca,gdzie zxnalazły ostoję nietoperze.Że na wschód od niej jest niezwykły kanion rzeki Głębokiej,a nieco dalej-4km-sławne Święte Miejsce,gdzie niedaleko uwił swoje gniazdo orlik krzykliwy."Ekolog",który zaleca rozwiązanie,by przerzucić most powyżej stanowisk z najcenniejszymi zbiorowiskami roślinnymi,dopuszcza,że pójdą na nie odpady,opary benzynowe i oleje z tysięcy samochodów,jest grabarzem przyrody.Już nie piszę o tym że sam wykup ziemi od trzystu właścicieli to przedsięwzięcie zakrojone na lata.Jak to jest,że najbardziej właściwy stosunek do sprawy mają drogowcy,którzy pomyśleli,aby przeprawa przebiegała poniżej stanowisk miodokwiatu krzyżowego,unikatowego gatunku storczyka?Pomyśleli także,żeby ułatwić migrację zwierętom wzdłuż rzeki i wpadli na pomysł estakady.Śmiało mogę postawić pytanie kto tu rzeczywiście dba o interes przyrody,a kto jest tylko zwykłym samozwańcem?Oczywiście,można mnożyć zarzuty i wątpliwości w stosunku do całej akcji rzekomo w obronie Rospudy.Przecież wiem że nie chodzi o prawdę,bo dawno została wyrzucona w kąt.Więc o co chodzi?Kto się utuczy na niedoli mieszkańców Augustowa? WOJCIECH BATURA - autor przewodników turystycznych po południowej Suwalszczyżnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natt Re:tak jak cały UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:30 ten tekst z Naszego Dziennika tu już był. Tak jak i dokumenty które wykazują jasno że duża część w nim zawartych informacji top zwykłe kłamstwa. Wystarczy przejrzeć forum. Co do prof. Tomaszewicza, ciekawe ile on spędził czasu w dolinie Rospudy? Pisząc to co piszesz o prof. Pijanowskiej jasno pokazujesz, że o całej sprawie masz wyjątkowo blade pojęcie. Jak większośc tu hałasujących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Obrońco przyrody! IP: 82.139.157.* 07.03.07, 21:40 Człowiek to też część przyrody. I to wszystko na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Obrońco przyrody! IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 08.03.07, 06:36 ????? Co masz na mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
www.zieloni-bialystok.w.pl ten kolega Szyszki i naukowe drogowe prostututki 06.03.07, 21:40 popierałby tez i Stoklose A Minsiret "srodowiska" Szyszko odsunal obwodnice Warszawy od swego domu ktora tam biegla od zawsze (przez Wesola) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.... zamiast reklamować swoje stronki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:42 portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...odpowiedz, jak to jest z tą kasa od PLACACYCH, że wykorzystujesz ją inaczej niż sobie życzą, czemu to tak ukrywasz, jako osobie "publicznej" nie wypada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andreaa Re: ten kolega Szyszki i naukowe drogowe prostutu IP: *.koba.pl 06.03.07, 21:47 img251.imageshack.us/my.php?image=jkmmg1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
www.zieloni-bialystok.w.pl Re: ten kolega Szyszki i naukowe drogowe prostutu 06.03.07, 22:04 K u r w i n Mikke to nastepna prostytutka piszaca na zlecenie drogowców? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.... znowu wulgarne słownictwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:07 portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...nieładnie...z innej beczki, skup się trochę i napisz, czemu kasę PLACACYCH wydajesz inaczej niż sobie życzą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re:tak jak cały UW? IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 08.03.07, 06:38 jakis malo znaczacy naukowiec chce skorzystac z szumu medialnego i zaistniec ze swoimi "sensacjami"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjaciel Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie refe.. IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.03.07, 13:33 Popieramy blokde. Trzeba udowodnic sila tym, ktorzy nie potrafia zrozumiec naszej racji. Precz z nieudacznikami z UE, ktorzy nie wiedza nic o naszymAugustowie, o Rozpudzie i warunkach drogowych w naszym kraju. Oni ulegaja oplacanym krzykaczom, a nie chca uwierzyc nam, poszkodowanym mieszkancom Podlasia. Moze dzieki protestom troche oni zrozumieja' ze my mamy racje. Odpowiedz Link Zgłoś
www.zieloni-bialystok.w.pl Tiry pojadą pociągiem www.tiry-na-tory.w.pl 06.03.07, 22:01 OGOLNOPOLSKIE REFERENDUM:DO CZASU WYBUDOWANIA OBWODNIC WE WSZYSTKICH POLSKICH MIASTACH (W TYM NP. WARSZAWA-JEDYNA EUROPEJSKA STOLICA BEZ OBWODNICY) TIRY NA TORY ! WWW.TIRY-NA-TORY.W.PL WWW.TIRY-NA-TORY.W.PL NA TRASIE SUWAŁKI-RZEPIN (WSCHÓD-ZACHÓD) Tiry pojadą pociągiem www.tiry-na-tory.w.pl Tiry pojadą pociągiem wiadomosci.wp.pl/kat,41794,wid,8648859,prasaWiadomosc.html Ciężarówki rozjeżdżające polskie drogi będą przewożone koleją. Kilkanaście tysięcy ciężarówek przemknie po torach na trasie pomiędzy Litwą a Niemcami - zapowiada "Metro". To właśnie tiry powodują największą liczbę wypadków, niszczą środowisko przez wydalane ogromne ilość spalin i hałas, a do tego niszczą drogi, które są później w opłakanym stanie. Chcemy to zmienić - mówi Sławomir Sadowski z Ministerstwa Transportu. Dlatego wzorem Szwajcarii w ramach ministerialnego programu "Tiry na tory" do 2013 roku w Polsce zostanie uruchomionych kilka połączeń kolejowych pomiędzy polskimi granicami. To po nich specjalnymi wagonami niskopodłogowymi będą przewożone całe zestawy samochodów. W tym czasie kierowcy będą odpoczywać w wagonie-kuszetce doczepionym na końcu składu. Niemożliwie? Tak może się wydawać, bo o tym projekcie mówi się co najmniej od kilku lat, ale teraz już wiadomo, że pierwsza taka linia zostanie uruchomiona w połowie 2007 roku. Na początek na 700-kilometrowej trasie Rzepin - Suwałki będzie kursował w obie strony jeden pociągi PKP Cargo. Zabierze ze sobą w jedną stronę ok. 40 ciężarówek. Rocznie będzie można przewieźć w ten sposób kilkanaście tysięcy ciężarówek. Jeśli pomysł się sprawdzi, PKP Cargo kupi kolejne wagony. - To będzie bardzo ekologiczny i bezpieczny transport - zachwala pomysł Andrzej Massel z Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa w Warszawie. Eksperci jednak szacują, że takie rozwiązanie będzie nieopłacalne. - Wszelkie analizy wskazują, że taki transport będzie bardzo drogi. Lepiej przewozić same towary, a nie samochody - twierdzi Janusz Piechociński z zespołu doradców gospodarczych Tor. Pomysł źle też oceniają spedytorzy. - Przecież tir ma własny napęd, po co więc przewozić koleją. To na pewno podwoi nasze koszty - niepokoi się Helena Puchalska z firmy transportowej Bilax w Białymstoku. Rząd jednak uspokaja, że koszty przewozu nie będą duże, bo sam będzie je w dużej części dotował. W uchwalonym w miniony piątek przez Sejm budżecie na 2007 rok na realizację programu posłowie wygospodarowali 50 mln zł, resztę dopłaci UE. Do 2013 roku na program dostaniemy 109 mln euro.- To się w efekcie opłaci. Oszczędzimy na przykład na ciągłej naprawie dróg. Zyska też środowisko - przekonuje Sławomir Sadowski. XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX WIĘCEJ,LEPSZYCH DRÓG=SZYBSZA JAZDA=WIĘCEJ WYPADKÓW=NIEEKOLOGICZNE,NIEBEZPIECZNE AUTO=STRATY/BEZPIECZNIEJSZA KOLEJ+"TIRY NA TORY"=POLSKA ZAMIAST ZARABIAĆ NA TRANZYCIE TRACI=Polska jako kraj tranzytowy przecinających się najważniejszych europejskich szlaków transportowych wschód - zachód i północ - południe traci zamiast zarabiać na tranzycie. Tiry niszczą nieprzystosowane polskie drogi, powodują wypadki i zanieczyszczają środowisko. Jednocześnie bankrutuje polska kolej, na skutek braku dobrych przepisów, które podobnie jak np. w Szwajcarii i Austrii umożliwiałyby szybszy i tańszy dla kierowców przejazd przez Polskę tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY). Na obwodnice czekaja setki polskich miast, ruch tranzytowy jest uciążliwością (zanieczyszczenia, hałas, wypadki) a nie czynnikiem rozwoju gospodarczego. TO UNIA EUROPEJSKA POWINNA SFINANSOWAC:TIRY NA TORY Wypadek autobusu wiozącego białostockich uczniów to efekt zderzenia z Tirem, i prawdopodobnie wyprzedzania rowerzysty - gdyby zostały spełnione postulaty ekologów dotyczące przejazdu przez Polskę tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY), przenoszenia ruchu rowerowego na drogi rowerowe do takiej tragedii BY NIE DOSZŁO. Próby przypisania niekompetencji władz "protestom ekologów" jest bezpodstawne i skandaliczne - niekompetencja i łamanie prawa Unii Europejskiej przez lokalne władze powoduje, że np. Via Baltica nie tylko nie uzyskała do tej pory dofinansowania ze środków Unii Europejskiej, ale wręcz grożą Polsce kary finansowe za złamanie unijnych przepisów. W Polsce np. wciąż w wypadkach spowodowanych przez leśne zwierzęta giną też ludzie (np. w województwie podlaskim okolice Biebrzy), bo polskie władze pomimo nacisków organizacji ekologicznych nie stosują powszechnych w Europie ogrodzeń dróg na terenach leśnych, przejść dla zwierząt itp. TIRY NA TORY to rozwiązanie stosowane w np. Szwajcarii, Austrii i idealne dla Polski. Polska jako kraj tranzytowy przecinających się najważniejszych europejskich szlaków transportowych wschód - zachód i północ - południe traci zamiast zarabiać na tranzycie. Tiry niszczą nieprzystosowane polskie drogi, powodują wypadki i zanieczyszczają środowisko. Jednocześnie bankrutuje polska kolej, na skutek braku dobrych przepisów, które podobnie jak np. w Szwajcarii i Austrii umożliwiałyby szybszy i tańszy dla kierowców przejazd przez Polskę tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY). Na obwodnice czekają BEZKUTEZNIE SETKI MIAST... Niekompetencja polskich władz poraża już od wielu lat. LEPSZA SIEĆ PUBLICZNYCH BEZPŁATNYCH DRÓG EKSPRESOWYCH, DWUJEZDNIOWYCH ZAMIAST AUTO=STRAT=KILKU ODCINKÓW PŁATNYCH,PRYWATNYCH NA KOSZT PAŃSTWA I KOSZTEM ZMNIEJSZENIA WYDATKÓW NA INNE DROGI PUBLICZNE (tzw. "partnerstwo publiczno - prywatne") Nie chodzi o wprowadzenie cła, lecz realny koszt korzystania z dróg:WEDŁUG BADAŃ PRZECIĘTNY KIEROWCA TRANZYTOWEGO Tira przejeżdżając całą Polskę zostawia u nas łącznie zaledwie...170 zł (wliczając wszystkie koszty: opłaty, jedzenie, noclegi). Jednocześnie 1 Tir powoduje takie zniszczenia drogi jak przejazd 160 000 samochodów osobowych. Całodzienna winieta (opłata drogowa to tylko...6 zł, paliwo maja tańsze własne itp. TIRY NA TORY:PROBLEM=TIRY,PO WYBUDOWANIU NOWYCH DRÓG TIRY BĘDĄ JEŻDZIC SZYBCIEJ BĘDZIE WIĘCEJ TIRÓW=WYPADKÓW 4 TYSIĄCE TIRÓW Z WSZYSTKICH WYPADKÓW 2006r=STO POCIĄGÓW=WSZYSTKIE TIRY, KTÓRE SPOWODOWAŁY WYPADKI W 2006r. NA POLSKICH DROGACH (4 349 TIRÓW) ZMIEŚCIŁYBY SIĘ NA ZALEDWIE 100 POCIĄGACH TOWAROWYCH. W Polsce rząd nie prowadzi żadnej polityki wspomagającej tzw. przewozy intermodalne czyli przerzucające ruch ciężarowy na inne środki transportu. Nie ma także wystarczających inwestycji w linie kolejowe, tak by czas przejazdu pociągu z kontenerami był analogiczny do tego na drodze. Fundusze zaplanowane na inwestycje w przyszłorocznym budżecie (1 miliard złotych) mogą zostać wykreślone przez polityków. W Polsce przejazdy intermodalne stanowią około 1,7% wszystkich przewożonych koleją towarów. W krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi około 10%. Koszty zewnętrzne przewozu wszystkich tirów, które spowodowałyby wypadki na polskich byłyby pięć razy mniejsze niż ich przejazd po drogach. W przypadku pociągu wynosi on 19 euro za tonokilometr, w przypadku przewozu tzw. tirem 88 euro za tonokilometr. To właśnie dlatego rządy krajów UE wspomagają budowę centrów logistycznych (w Polsce jest ich dwa, powinno być co najmniej osiem) i zakup przez przewoźników towarowych tzw. wagonów kieszeniowych, które przewożą kontenery, bądź naczepy tirów. Co dziesiąta ofiara wypadków drogowych ginie w wypadku spowodowanym przez kierowców samochodów ciężarowych. Po drogach naszego kraju porusza się 2 miliony samochodów ciężarowych - przez ostatnie dziesięć lat liczba tzw. tirów wzrosła w Polsce prawie dwukrotnie (o 78%). W zeszłym roku w 4349 wypadkach spowodowanych przez tiry zginęło na polskich drogach 545 osób, a 5751 zostało rannych. W co piątym wypadku drogowym uczestniczy samochód ciężarowy. Ostatnie wypadki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: friend Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 08.03.07, 06:45 nie wiedzialam ze na Podlasiu macie siec Verizona ;))) Ach ta amerykanska globalizacja... A na drugi raz jesli bedziesz sie podszywac pod mieszkancow Podlasia, zmien sobie ip Gość portalu: Przyjaciel napisał(a): > Popieramy blokde. Trzeba udowodnic sila tym, ktorzy nie potrafia zrozumiec nasz > ej racji. Precz z nieudacznikami z UE, ktorzy nie wiedza nic o naszymAugustowie > , o Rozpudzie i warunkach drogowych w naszym kraju. Oni ulegaja > oplacanym krzykaczom, a nie chca uwierzyc nam, poszkodowanym mieszkancom Podlas > ia. Moze dzieki protestom troche oni zrozumieja' ze my mamy racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hm Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.centertel.pl 06.03.07, 14:15 W tym miejscu jakby wszyscy zapomnieli o planach autostrady, ktora miala prowadzic tiry przez Lomze i o "argumentach" tych, ktorzy powiedzieli Nie i dlaczego nie. Tu nalezalo by "pokopac" by dotrzec do faktow. A najsmutniejsze jest to, ze politycy wykorzystuja umiejetnie stan emocjonalny Podlasiakow do swoich wlasnych celow - najblizsze wybory... Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re 06.03.07, 14:26 A konkretnie która autostrada miała przez Łomżę iść? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:05 Przejęzyczenie przedprzedmówcy: Nie autostrada tylko droga szybkiego ruchu (TINA - 1). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:06 Nas pytać nie trzeba - my wiemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: Rospuda: blokady za obwodnicą, wojewódzkie re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:13 Powody główne były dwa: 1. megalomania imperium białostockich snów; 2. lokalne awersje. Przyjąłem do wiadomości i się stosuję... Ale bez nienawiści czy niechęci do ludzi. Ludzie są wszędzie do siebie podobni i najczęściej potrafią się dogadać a nawet często polubić. To polityka robi z podobnych sobie ludzi wrogów. Karabiny do rąk wręczają zwykłym ludziom także politycy. Nie dajmy się politykom (nawet tym z PiSu). Załatwiają bowiem swoje sprawy wykorzystując nasze różne emocje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
www.zieloni-bialystok.w.pl Lista zwolenników obwodnicy do zapłaty kar UE 06.03.07, 22:03 Lista zwolenników obwodnicy do zapłaty kar UE zbieramy informacje o wsyztskich enuzjastach obwodnicy wbrew prawu UE niech tylko oni płaca kary UE pokazywali się w TV, Radiu POronnym nosili pomarańczowe wstążeczki pomarańczowy to kolor ostrzegawczy w sygnalizacji świetlnej oznacza że zaraz włączy się czerwone światło wstrzymujące ruch TREŚĆ ZASTRZEŻEN UNII EUROPEJSKIEJ Z 12.12.2006r.-OBWODNICE WASILKOWA,AUGUSTOWA SA SPRZECZNE Z PRAWEM,DLATEGO NIE FINANSUJE ICH UNIA EUROPEJSKA I NAKAŻE ICH ROZBIÓRKĘ,A PRZEZ TĘ ZAŚCIANKOWĄ GŁUPOTĘ CAŁA POLSKA STRACI WSZYSTKIE DOTACJE UE www.zm.org.pl/?a=bruksela-06c JAK POPIERAJA NIECH PŁACA KARY UNII EUROPEJSKIEJ ANTYEKOLODZY DO CZARNOBYLA,NA BIALORUS,SKORO ŁAMIENIECIE UNIJNE PRAWO dopóki Polska nie wybuduje obwodnic we wszystkich miastach (nierealne) to albo wdrażamy Tiry na Tory , albo niech Tiry omijaja Polske :) Przeciez nawet Warszawa jako jedyna Europejska stolica nie ma obwodnicy, a Minsiter Srodowisk aprzesuwa już zaprojektowana bo przeszkadza mu pod domem – identycznie jak burmistzr Augustowa to propozycja ogolnopolskiego referndum w sprawie Tiry na Tory www.tiry-na-tory.w.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.... a lista placacych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:05 portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...tobie? czemu ich kasę wydajesz inaczej niż sobie życzą? przecież sam o tym piszesz, czemu nie chcesz odpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andreaa Re: Dobra opinia o zielonym IP: *.koba.pl 06.03.07, 22:12 img251.imageshack.us/my.php?image=jkmmg1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś