wózki

30.03.07, 17:10
Dziewczyny pomóżcie z wyborem wózka.Mam poród na poczatku czerwca.Mam problem
z wyborem bo zastanawiam się czy lepiej wielofunkcyjny (ciężki) czy może taki
jednofunkcyjny.Mieszkmy na 4 piętrze, możemy co prawda zostawiać wózek na
klatce schodowej ale wolałabym coś lżejszego.Już sama nie wiem.Pomóżcie!!!!!
    • igua Re: wózki 30.03.07, 17:33
      jesli mozesz zostawiac wozek na dole, to az tak nie kieruj sie jego waga -
      predzej czy pozniej bedziesz zostawiac, bo tachania na 4. pietro nawet
      najlzejszego wozka i dziecka (a moze jeszcze zakupow) to srednia przyjemnosc.

      rodzilam w sierpniu, ale stawialam na to, zeby miec duza gondole - zeby nam jak
      najdluzej w chlodne dni sluzyla. chcialam miec duze kola (wybralam pompowane),
      bo nie ma sie co ludzic - bywaja odnowione chodniki, ale jest wiele miejsc,
      ktore robia za camel trophy (a w koncu wozkiem nie jezdzi sie tylko w okolicach
      domu). poza tym jesienia i zima chodniki zazwyczaj pozostawiaja wiele do zyczenia.

      z duzej gondoli jestem baaardzo zadowolona (maly niedlugo skonczy 8 miesiecy, a
      my wciaz w niej jezdzimy). wozek nie jest lekki, ale choc mieszkam na 5.
      pietrze, nie musze go wnosic, bo wozkownie mam zaraz przy wejsciu do klatki.
      tyle tylko, ze gdy jedziemy komunikacja miejska, musze nastawiac sie na
      niskopodlogowe autobusy, tramwaje itd.
      duzy wozek bywa tez nieporeczny w pakowaniu do samochodu - stelaz zajmuje pol
      bagaznika. ale bralismy to pod uwage i liczylismy sie z tym, a z samego wozka
      jestesmy bardzo zadowoleni.
      poza tym fotelik mozna przypiac do stelaza - rewelacyjne rozwiazanie, z ktorego
      juz tysiace razy korzystalismy, jadac na zakupy.

      dzis ciesze sie, ze wybralam duzy wozek z gondola i duza spacerowke na tym samym
      stelazu. na "parasolke" przyjdzie jeszcze pora, a poki dziecko nie siedzi
      stabilnie, nie chce go wytrzasac na polskich chodnikach.

      ale to, co dla nas bylo mniej wazne, dla ciebie moze byc istotne.
      (wozek pp culla na stelazu z pompowanymi kolami)
      • kokardka_80 Re: wózki 30.03.07, 19:10
        Też mieszkamy na 4 piętrze. Na początku mieliśmy wózek typu gondola, ale szybko
        się go pozbyliśmy i przerzuciliśmy się na wózek spacerówka rozkladany na
        płasko. (graco mirage) Jak dla mnie wybór był super. Tamtego wózka nie byłam w
        stanie wtargać na 4 piętro, a w domku nieraz wózek był mi potzrebny. No i
        czasem po spacerku dziecko mi nadal spało, ja musiałam do domu, więc dosypiało
        w domku w wózku. Wnoszenie skończyłam dopiero jakieś póltora miesiąca temu
        (znoszę nadal, bo mi tak wygodniej), a dziecko mam dość ciężkie.Ale teraz wózek
        w domu zbędny, więc nie nadwerężam kręgosłupa. Pewnie kółka w gondolowych
        większe to lepiej jechać, ale ja naszym wychodziłam codzienniena długie spacery
        i nie narzekałam na prowadzenie. No i tu plus, że kółka przednie się
        skręcają. :)
        • anet77 Re: wózki 30.03.07, 21:24
          Jeśli bedziesz kupowała wózek typu gondola to zwróć uwagę an długosć. Ja
          podobnie jak igua mam długi wózek, w śrdoku an długośc 85 cm. Moja córcia ma
          juz 10 i pol miesiaca i nadal lezy sobie swobodnie i mieści sie na długosć bez
          problemu. Dobra sprawa, bo zima kładziesz dizekco, zapinasz i ma cieplutko,
          wiec warto zwrócić uwage na długość.
          • mamakasienki1 Re: wózki 01.04.07, 15:01
            Witam
            My też mieszkamy na 4 piętrze, a rodzę w maju w drugiej połowie więc podobny
            termin i zdecydowaliśmy się już na wózek spacerowy graco mosaic, można na nim
            zamontować fotelik samochodowy, waży około 8 kg więc całkiem nieźle i składa
            się w parasolkę, no i można oparcie rozłożyć zupełnie na płasko, a w Bambino
            widziałam materacyki do takich wózków są superusztywniające i kosztują niecałe
            10 zł.
            Jak się Kasia urodziła to kupiliśmy duży wielofunkcyjny wózek z gondolą,
            którego nie byłam w stanie dźwigać na 4 piętro, co tam, nie mogłam go nawet
            wdźwigać do klatki po 5 schodkach więc musiałm się nieźle nakombinować żeby
            wyjść z małą na spacer.
            No i w związku z tym szybko zmieniłyśmy wózek na spacerówkę parasolkę
            rozkładaną na płasko i to był super pomysł. Uzywalibyśmy jej pewnie do dziś
            gdyby się nie popsuła.
    • kichigai_ushi Re: wózki 02.04.07, 00:01
      ja rodzilam w czerwcu.
      i dzieku bogu nie kupilam gondoli. wozilam melago w spacerowce chicco pick up-
      jest rozkladana na lezaco. podnozek jest ruchmowy, wiec jak maly byl tyci to go
      podnosilam do gory - i byla taka mini gondola. jak maly mial juz kilka miesiecvy
      to wozilam go lekko pochylonegfo zeby ogladal sobie swiat. jak tylko zaczal
      siedziec- 7 mieisecy, wozilam go w pozycji prawie siedzacej. teraz tymon ma 9 i
      pol miesiaca, wozka sie pozbylam i kupilam spacerowke parasolke-5 kilo :) i jest
      super.
      wybor wozka to sprawa indywidualna. dobra rzecza w wozku jest przekladana
      raczka, wtedy masz mozliwosc kontrolowania czy slonce nie swieci dziecku po oczach.
      czy gondola jest az tak potrzebna? uwazam ze nie. nie rodzilam zima, nie
      musialam dziecka chronic przed zimnen. latem wozilam malego w samym body i bylo
      ok. niestety wozek wnosilam do domu za kazdym razem- mieszkam na 2gim pietrze.
      ale wnosilam z 2 powodow. nie ma u mnie domofonu wiec kazdy moze wejsc na klatke
      - a wozkarni nie mamy. a druga rzecz to to, ze pozniej tymon nie chcial usupiac
      w dzien, wiec go bujalam w wozku.
      nie narzekalam tez na brak wielkich rewelacyjnych dmuchanych kol. nie stac mnie
      tez bylo na wozek za 1000zl. odkupilam wozek od kolegi za 280zl. nie wiem jaka
      masz sytuacje materialna, ale polecam wozki z komisow. na antoniuku sprzedalam
      swoj wozek, a kobieta teraz ma ciagle duzy wybor i za niewielka kwote.
      fotelik wpinany do wozka niby dobra rzecza, ale nie zaleca sie wozenia dziecka w
      foteliku dlugi czas,w iec zrezygnowalam z kupna wozka i fotelika w jednym.
      no oczywiscie mozna kupic wozek typu - wszystko w jednym- gondola, psacerowka i
      fotelik. no ale musisz sie zastanowic czy jest to wszystko tobie potrzebne. ja
      mialma wozek uzywany za 280 zl fotelik-nosidelko uzywany za 100zl i jestem
      bardzo zadowolona. a teraz kupilam parasolke za 160zl. i jakos nie czuje sie
      wyrodna matka bo moje dziecko nie jezdzilo w gondoli.
      zastanow sie dobrze co ci bardziej jest potrzebne. na co cie stac.
      pozatym uwazam ze wozenie dziecka do 10go miesiaca w gondoli to lekka przesada-
      swiat jest zbyt peikny zeby dziecko widzialo tylko niebo! moj tymon oglada caly
      swiat juz od kilku miesiecy.
      pozatym dodam ze dzieci na calym swiecie sie nie roznia za bardzo- i na wyspach
      4 miesieczne maluchy wsadza sie do spacerowki :)
      • mamakasienki1 Re: wózki 02.04.07, 08:35
        Witam
        Częściowo się zgadzam, ale u nas jest taka sytuacja że bardzo dużo jeździmy
        samochodem i fotelik nosidełko do samochodu jest bardzo potrzebny, no a nieraz
        dziecko uśnie podczas jazdy więc po co się szarpać z wypinaniem go z fotelika i
        przekładaniem do wózka? Zawsze łatwiej wpiąć fotelik do spacerówki czy do
        stelaża. Ale to tylko moje zdanie.
        Po drugie dla kręgosłupa dziecka najzdrowiej jest jak najdłużej przebywać w
        pozycji leżącej i gondole nie są złym pomysłem tylko czasami tak jak u nas
        niewykonalne było wnoszenie czy znoszenie jej z 4 piętra.
        No a że bardzo dbałam o to żeby Kasi nie usadzać za wcześnie i pod żadnym
        pozorem nie pozwalałam jej prowadzać za rączki to ona sama zaczęła siadać i
        chodzić dość wcześnie. Tzn sama usiadła bez podparcia i pomocy mając niecałe 7
        miesięcy, a zaczęła chodzić mając 10 miesięcy i 4 dni.
        Co do kupowania używanych wózków czy fotelików to ja jestem jak najbardziej za
        tym. Szczególnie, że Kaśkową spacerówkę też miałam używaną i spisywała się
        super przez 2 lata aż się rozpadła.
        Co do wózka to u nas nie przemawiały akurat względy finansowe, bo na początku
        planowałam kupić wózek jane nomad pro który kosztował około 1900 zł, ale
        zmieniłam zdanie i właśnie czekam na nasz nowy graco mosaic. Mam nadzieję, że
        nie będę żałowała.
        Aha co jest ważne to kosz na zakupy w wózku, można do niego zapakować sporo
        niezbędnych drobiazgów dla malucha.
        • kokardka_80 Re: wózki 02.04.07, 08:52
          W wózkach spacerowych też można wozić dzieciaczka zupełnie płasko. Aha, ten
          nasz model graco waży jakieś 6,5 kg. :)
      • igua Re: wózki 02.04.07, 16:20
        kichigai_ushi napisała:


        > pozatym uwazam ze wozenie dziecka do 10go miesiaca w gondoli to lekka przesada-
        > swiat jest zbyt peikny zeby dziecko widzialo tylko niebo! moj tymon oglada

        to jednak jest bardzo indywidualne :) bo mikolaj skonczy lada moment 8 miechow,
        a nie siedzi - wiec nie pcham go do spacerowki na sile. moglabym go wozic na
        lezaco, ale skoro ma lezec, to wygodniej mi wrzucic go do gondoli - to pozwala
        mi nie martwic sie, czy go nie zawiewa.
        jak tylko usiadzie (tzn. nie musi usiasc sam, ale niech sie choc trzyma
        stabilnie podczas siedzenia, a nie pada pyskiem na wlasne stopy), to na pewno od
        razu przesiadamy sie do spacerowki
        • anet77 Re: wózki 02.04.07, 21:56
          Wcale nie trzeba wozić dziecka do 10 miesiaca na leżąco. Wystarczy wózek, który
          mozna rozłożyć potem na spacerówkę. Ja mam wózek rozkładany na spacerówke i jak
          Weronia nie chce spac to siedzi i oglada świat a jak najdzie jej na spanie to
          ja kłade. to chyba dobre rozwiązanie. My tak wychodzimy na spacerek, ze córcia
          w tym czasie zawsze spać zachce. Chociaz ostatnio nie spała, moze przestawia
          sie juz na 1 drzemkę dziennie.
          • agrestka1 Re: wózki 03.04.07, 09:06
            ja na początku kupiłam Graco spacerówkę i uważam że pomysł był poroniony -wózek
            może dobry dla starszego dziecka ale nie dla niemowlaka, słabo ocieplany bez
            gondoli, a najbardziej wkurzające są te skrętne kółka, które jedna z was
            wcześniej chwaliła, kółka są dobre do sklepu bo można łatow manewrować między
            półkami ale nie po to kupuję wózek by nim po sklepie jeździć, na naszych
            chodnikach blokada kół ciagle wyskakiwała i wózek jeździł jak chciał, myślałam
            że mam może jakiś wadliwy model ale inne koleżanki też miały podobnie
            potem kupiłam sobie gondole POLAKA na allegro i z tego zakupu jestem bardzo
            zadowolona fakt że jest duży i ciężki ale rozkłada się na spacerówkę i ma pięc
            poziomów regulowania tak więc mała mogła w nim i siedzieć i leżeć, trochę
            miałam problem z wtachaniem go do windy ale i tak uważam że zakup jest super
            ijakoś nie wyobrażam sobie wożenia kilkumiesięczniaka w spacerówce zimą
            zwłaszcza jak pada śnieg i trochę wieje
            • kichigai_ushi Re: wózki 03.04.07, 09:15
              a ja wozilam tymona w spacerowce cala zime. i jakos nie czuje sie wyrodna matka.
              dziecko bylo zadowolone. i jakos nie narzekal na zimno bo poprostu go cieplo
              ubieralam i nakrywalam kocykiem. pozatym w mojej spacerowce byla taka narzuta na
              nozki ktora chronila dodatkowo.
              moze gondola jest dobra jak niemowle sie rodzi na zime. ale na lato?
              chociaz sa gusta i gusciki.
              ja np teraz tymonowi nakladam polar i idziemy na spacer i dziwia mnie martki
              ktore sama chodza w cienkich wiatrowkach a dzieciom nakladaja kurtki zimowe. ja
              ubieram dziecko tak jak siebie + jedna warstwa. wiec jesli mielismy lato
              30stopniowe to moja spacerowka w zupelnosci wystarczyla. a na zime dzieciak mial
              o tyle stabilne plecy ze wozilam go w pozycji polsioedzacej. i jakos zaden
              lekarz mi uwagoi nie zwrocil.
              no ale kazdy ma prawo do swojej racji.
              ja poprostu sobie nie wyobrazam wozenia dziecka letem w gondoli. i mam do tego
              prawo.
              • anet77 chyba nie o to chodziło autorce watku 03.04.07, 10:08
                Wózek to każdego indywidualna sprawa i każdemu co innego moze pasowac. Nie ma
                co tu na siebie naskakiwac co ktoś sobie wyobraża czy nie wyobraża i krytykowac
                innych. Jesteśmy przyzwyczajone do swoich wózków i jest nam z nimi dobrze.
                Piszmy wady i zalety swoich wózków i nie krytykujmy inych, bo to do niczego nie
                prowadzi. Wydaje mi sie, że autorka watku chciała posłuchac opini o wózkach
                które mamy a nie wywołac tu jakąs wojnę odnosnie tego czy wyrodna matka która
                wozi zimą dziecko w spacerówce czy znowu ta która wozi je latem w gondoli.
                • agrestka1 Re: chyba nie o to chodziło autorce watku 03.04.07, 10:17
                  dziękuję anet77
                  ja nikogo nie nazwałam wyrodną matką,bo woli taki wózek czy inny
                  wyraziłam tylko swoją opinię o dwóch wózkach jakie miałam bo też myślałam,że
                  właśnie o to chodzi autorce, chyba jednak następnym razem zatrzym swoje
                  wszystkie opinie dla siebie żeby przypadkiem kogoś nie urazić
                  • anet77 Re: chyba nie o to chodziło autorce watku 03.04.07, 12:00
                    Przepraszam, jeśli poczułas sie urazona ale nie pisałam tego do Ciebie tylko
                    ale do wszystkich tu dziewczyn bo już zaczynacie licytować sie. Nie o to tu
                    chodzi, zeby kogoś obrazac.
                    • agrestka1 Re: anet77 03.04.07, 12:23
                      absolutnie nie poczułam się obrażona przez Ciebie, właśnie uważam że
                      zachowujesz zdrowy rozsądek co jest bardzo ważne we wszystkich dyskusjach, ale
                      post kichigai odebrałam jako atak,
                      a Ty właśnie stanęłaś w obronie atakowanych
                      • anet77 Re: anet77 03.04.07, 16:07
                        Ja nie stanęłam w niczyjej obronie. Przeczytałam od poczatku do konca wszystkie
                        wypowiedzi i zauważyłam, że zamiast dziewczynie poradzic w wyborze wózka to
                        zaczełyśmy sie wzajemnie atakować. Moja wypowiedź była skierowana do wszystkich
                        dziewczyn i niczyjej obronie nie staję. Dziewczyna zadała pytanie odnoscie
                        wózka a tu ataki gondoli na spacerówki i spacerówek na gondole. Teraz sobie
                        myśli: cokolwiek nie wybiore to zawsze ktoś skrytykuje mój wybór. Pewnie z
                        obawy przed krytyką nie napisze nam jaki wózek w koncu postanowiła kupić:) Tak
                        więc nikogo nie chciałam atakowac i nikogo tez bronić tylko chciałam wszystkich
                        przywołać do porzadku.
                        • villem0 Re: anet77 03.04.07, 19:40
                          Dlatego nikogo się nie radziłam ;) Pozbierałam różne spostrzeżenia i wybrałam
                          wózek tani, niezbyt ciężki i nie narzekałam (niedawno była przesiadka do
                          spacerówki, którą dostaliśmy w spadku od rodziny po starszych dzieciach).

                          Dla mnie ważne było aby:
                          - wózek miał bardzo duże koła i nie pompowane, bo to kilka kg więcej a to ważne
                          kiedy wciąga sie wózek na II piętro
                          - przekładana rączka (cudo)
                          - paski zamiast amortyzatorów, bo najlepsze i nie ma się co psuć (trzeba
                          baaardzo długo eksploatować wózek aby taki pasek puścił)

                          To tak z grubsza.
                          Każdy kupuje wózek według własnych potrzeb. Musi zastanowić się jakie ma
                          warunki, gdzie mieszka, gdzie będzie na takie spacery chodził itp.
    • beckas27 Re: wózki 03.04.07, 16:22
      Wojtek urodził sie w lipcu. Kupiliśmy dużą gondolkę (jeszcze teraz niania
      usypia w niej Wojtalka). Byłam z niej bardzo zadowolona, fakt ciężka jak
      diabli, ale wychodzilismy na dwór i w wiatr, i w mróż i nawet w mżawkę a
      synkowi było cieplutko bo był w niej opatulony. Teraz (dosłownie miesiąc temu)
      przesadziliśmy Wojtka do spacerówki Graco i też jestem zadowolona tylko do tych
      skrętnych kół trudno się przyzwyczaić, bo one sa fajne na równej powierzchni, a
      nie na naszych, białostockich chodnikach.
      • kokardka_80 skrętne kółka:) 03.04.07, 20:00
        A ja właśnie uważam, że skrętne kółka to jedna z lepszych rzeczy w mojej
        spacerówce. Super są. I wcale nie wyskakują na nierównej powierzchni. A kiedy
        mam w planie więcej skrętów:) to super sobie skręcam. Hehe, i nie aktakuję
        nikogo, tylko wyrażam swoją opinię co do kółek skrętnych w moim wózku. ps. Nie
        wiem jak to jest, ale moja siostra kupila spacerówkę używaną hauka i faktycznie
        wyskakiwało. Więc albo nam sie dobry model trafił albo kwestia firmy. :)
        • mamakasienki1 Re: skrętne kółka:) 03.04.07, 21:01
          Jeśli kogoś uraziłam swoją wypowiedzią to przepraszam.
          Zasugerowałam się tym, że autorka wątku mieszka na 4 piętrze tak jak ja i nie
          bardzo może zostawiać wózek na dole. Więc sytuacja bardzo podobna.
          Dla mnie najważniejsze w tej sytuacji ważna jest waga wózka, jego wymiary po
          złożeniu oraz wygoda przy wnoszeniu i znoszeniu oraz szerokość wózeczka, żeby
          maluszkowi było wygodnie.
          A więc jak któraś z was już zauważyła, każda z nas ma swoje priorytety przy
          wyborze wóceczka.
          Dla mnie te które wymieniłam są najważniejsze.
          • villem0 Re: skrętne kółka, waga i wyższe piętro bez windy 04.04.07, 13:31
            Z własnej praktyki wiem, że przy transporcie wózka na wyższe piętro (chociaz
            ogólnie chodzi o schody) najlepsze są jak największe kółka, bo mozna stojąc
            tyłem wskakiwać z tym wózkiem. Jeszcze niedawno tak robiłam (teraz wnoszę
            spacerówkę a Wojtek sam wchodzi) mając Wojtka "na pokładzie" i czasem z 10 kg
            zakupów w koszyku, czyli w sumie ciągnąc jakieś 40 kg ;) W zaawansowanej ciąży.
            A w dół się zeskakuje. Bardzo łatwe i niezbyt ciężkie przy odpowiedniej
            technice :) Nigdy wózka nie wnosiłam ani nie znosiłam.
            • anet77 Wjeżdżanie wózkiem po schodach 04.04.07, 14:32
              O tka wózkiem z dużymi kolami super wjeżdża sie po schodzach a jeszcze lepiej
              jak są pompowane. Mam tą sama technikę wjazdu co vilem0 czyli tyłem idąc
              wciagam wózek a zjazd to juz zupełna pestka. Z tym, ze ja mam do pokonania
              raptem kilka schodków ale do kolezanki kilka razy wjeżdżałam po wiekszej ilosci
              tym sposobem, wiec da sie.
    • kichigai_ushi ja nikogo nie atakuje. 03.04.07, 21:46
      wyrazilam swoje zdanie na temat wozkow ogolnie.
      jestem wyrodna matka- to sama wiem, i nie jest mi z tym zle.
      jesli kogos urazilam, to naprawde nie chcialam tego.

      owszem moge napisac za i przeciw wozkow jakie mialam, ale wyrazilam tez opinie
      co sadze o spacerowkach i gondolach.

      czesto na forach nie tylko szukam czystych odpowiedzi ale tez indywidulanych
      zdan i pogladow. wtedy chyba latwiej okreslic czy cos jest faktycznie dobre czy nie.

      kobiety.. spokojnie ;)
      ja nikogo nie atakuje i nie mam takiego zamiaru.
      no moze jest we mnie troche jadu- ale to z wyGODNYCH moze wynioslam.

      wybaczcie mi.
    • anet77 Od razu sympatyczniej sie zrobiło 03.04.07, 22:36
      Zupełnie inna atmosfera:) Tak jak napisała vilem0 kazdy patrzy na co innego
      przy wyborze wózka. Ja tez przed zakupem pytałam rózne osoby które juz
      posiadały wózki o ich opinie ale decyzje jaki wózek kupimy podjęliśmy sami.
      Głównie chodziło nam o to:
      - żeby był długi, bo siostra rok wczesniej w tym samym miesiacu urodziła córkę,
      która juz zimą jak spała na spacerku to musiała podkurczać nózki, bo nie
      miesciła sie na długośc nam przydało sie, bo córcia na rannym spaverku zawsze
      spała)
      - szykaliśmy głebokiego wózka rozkładanego na spacerówkę, bo nie chcięliśmy
      dokupowac potem jeszcze spacerówki
      - pompowane koła mąz wymyślił ale nie narzekam, mmieszkam na parterze i
      wjeżdżam raptem po 5 chyba schodkach a powiem Wam, ze na pompowanych kołach
      super wjeżdża sie:)
      - szukaliśmy wózka na resorach, zeby nie przyzwyczajac do kołysania
      To chyba tyle co do naszego wyboru wózka. A co mi w nim nie odpowiada? - To że
      jak przełoży sie rączkę to cięzko mi go prowadzić, bo gorzej skręcić czy
      wjechac na krawęznik, wiec nie przekładam rączki. Za to bardzo nam pasuje, ze
      ma regulowaną wysokosc rączki. Mąż lubi na najwyższej pozycji a ja na tej
      sredniej:)
      • kokardka_80 e, dziewczyny... 04.04.07, 08:41
        E, już nie przesadzajamy, ja tam nie zauważyłam, żeby ktoś kogos atakował. Bo
        zaraz się zrobi tak, że dziewczyny się będą bały wyrazić swoja opinię, bo będą
        posądzone o atakowanie. To jest forum i tyle, a nie tylko kółko wzajemnej
        adoracji. :)
        • anet77 Re: e, dziewczyny... 04.04.07, 09:23
          Oj były były niemiłe uwagi Asiu. I mi sie oberwało jak to moge wozić 10
          miesieczne dziecko na leząco:) Pewnie, bo jak sypia na spacerkach to niech śpi
          na siedziaco. A co jak to takie Można jeszcze tkaiemu dziecku dac spać na
          spacerku:) A teksty jak to nie wyobrazam sobie wozić dziecka zimą w spacerówce
          albo nie wyobrazam sobie latem w gondoli. Jedna pisze a wiec jestem matką
          wyrodną, bo w spacerówce woże dziecko a inna, ze gondoli to tez zła maytką
          jest. Tak wiec patrz kochana, bo ani Ty ani ja jak widac dobrymi matkami nie
          jesteśmy:):):) Dobra juz mniejsza z tym. Chciałam tylko zapobiec jakiejś wojnie
          i zeby trochę atmosfera poprawiła sie, bo mozna wyrazić swoja opinię w bardzije
          delikatny sposób.
          • anet77 Może... 04.04.07, 09:47
            to zalezy jeszcze jak ktoś to odbiera. Ja czytając czułam sie atakowana. Moze
            zbyt wrażliwa jestem, nie wiem:) Uważam tylko ze można opinie wyrazić w dwojaki
            sposów, bo zupełnie inaczej odbiera się ajk toś pisze: nie wyobrazam sobie
            wozić zima dziecka w spacerówce a zupełnie inaczej odbiera sie jak ktoś pisze:
            w gondoli zapiełam zapięłam dzieco i nic mi nie powiało, było mu ciepło, nie
            musiałam owijac go kocami itd Tak samo zamiast : nie wyobrazam sobie wozić
            latem dziecka w gondoli mozna napisac w spacerówce moje dziecko mialo latem
            przewiewnie i swobodnie oglądało swiat.
    • igua samoregulacja 04.04.07, 09:24
      dyskusji - nie wozka :)

      bardzo mnie cieszy
      bo tez nie uwazam, zeby ktos kogos atakowal, kazdy wyrazal swoja opinie o wozku.
      tylko, ze czasem chcemy podkreslic, jak przemyslane i sprawdzone mamy pewne kwestie.

      grunt, ze pojawilo sie wiele glosow - kazdy co innego ceni w wozku. moze nawet
      wprowadzilo to pewien metlik w glowie pytajacej :) ale kazda z nas slyszala
      tysiac rad, a wybrala to, co uwazala za stosowne. czasem szukamy potwierdzenia
      prawie dokonanego wyboru, wiec licze na to, ze w ktoryms z tych postow takie
      potwierdzenie acha811 znalazla :D

      forum to faktycznie wolna wymiana mysli. obowiazuja tlyko podstawowe zasady
      kultury osobistej. przydaje sie tez doza humoru i dystansu do samego siebie. i
      grunt, ze sie rozjasnilo - nitk nikogo nie chcial przekabacac. nikt nikogo
      personalnie nie obrazal. po prostu - kazda jak wilczyca walczy o swoja wizje
      idealnego wozka :D
      • anet77 :) 04.04.07, 09:52
        To widze ze chyba jednak ja jestem przewrazliwiona:) Chyba za bardzo wszystko
        biore do siebie ale zawsze taka byłam. Chyba niepotrzebnie zwróciłma uwagę, sory
        • kichigai_ushi Re: :) 04.04.07, 13:03
          dziewczyny, nie dajcie sie zwariowac.
          to tak jak z wypazaniem butelek. ja nie wyparzam, myje plynem do naczyn,
          pozwalam dziecku turlac sie z roztoczami. dziecko na spacer ubieram w polar a
          nie kurtke zimowa.
          kazdy ma swoje zdanie. kazdy jest jakis- jest inny.
          moze niektore sa z was bardziej wrazliwe na slowa innych, niektore nie sa.
          ja sie wieloma rzeczami nie przejmuje, nie biore do siebie od razu slow innych
          foremek- bo to co dla mnie jest lepsze- sama wiem najlepiej.
          no dobra, moze ja zbyt dosadnie sie wypowiadam, ale zajrzyjcie na WiW- tam nikt
          sie takimi slowmai nie czuje sie urazony :)
          usmiechnijcie sie. wiosna przyszla. no moze tera ztroche wieje, ale generalnie
          jest super. a jak zobaczycie kiedys mnie na miescie to mozecie na mnie psioczyc
          ze dziecko bez czapki lub ze za lekko ubrane :) ja sie nie pogniewam i nie
          poczuje sie dotknieta :)))

          no.... :))))))))))))
          • villem0 Re: :) 04.04.07, 13:37
            No popatrz, ja tez nie wyparzałam, dziecko zjadło już chyba z kilka kg kurzu (o
            innych rzeczach wolę nie myśleć w myśl zasady czego oczy nie widzą... ;))

            I przyznam, że lekko olewam pewne rzeczy ;)
            Chociażby dla własnego zdrowia psychicznego :D
            • acha811 Re: 04.04.07, 17:48
              Dzięki dziewiczęta za podzielenie się swoimi uwagami.Ostatnio znalazłam nowy
              wynalazaek który mnie zinteresował, mianowicie wózek filmy Delti Koala, jest to
              spacerówka z nosidłem, które po włożeniu zastępuje gondole, jest całkiem długa
              porównywalna do innych gondolek a wózek chociaz na gumowych kołach to waży
              mniej niż 14 kg co w porównaniu z wielofunkcyjnymi wózkami (o których
              myśleliśmy, a które ważą ok 20 kg) jest różnica. Zastanawiamy się nad nim. Ma
              to o czym pisałyście czyli przekładaną rączkę, kosz na zakupy, a te nosidełko
              jest super wysłane takim fajnym polarkiem.U mnie waga wózka ma znaczenie nie
              tylko z tego względu że mieszkamy wysoko ale też dlatego że jestem "malutką
              osóbką" i raczej niezbyt krzepką więc musze też myślec o tym czy sobie poradzę.
              Dzięki jeszcze raz.
    • acha811 Re: wózki 04.04.07, 17:49
      Dzięki dziewiczęta za podzielenie się swoimi uwagami.Ostatnio znalazłam nowy
      wynalazaek który mnie zinteresował, mianowicie wózek filmy Delti Koala, jest to
      spacerówka z nosidłem, które po włożeniu zastępuje gondole, jest całkiem długa
      porównywalna do innych gondolek a wózek chociaz na gumowych kołach to waży
      mniej niż 14 kg co w porównaniu z wielofunkcyjnymi wózkami (o których
      myśleliśmy, a które ważą ok 20 kg) jest różnica. Zastanawiamy się nad nim. Ma
      to o czym pisałyście czyli przekładaną rączkę, kosz na zakupy, a te nosidełko
      jest super wysłane takim fajnym polarkiem.U mnie waga wózka ma znaczenie nie
      tylko z tego względu że mieszkamy wysoko ale też dlatego że jestem "malutką
      osóbką" i raczej niezbyt krzepką więc musze też myślec o tym czy sobie poradzę.
      Dzięki jeszcze raz.
      • rene41 Czy ktos zna wozek firmy Hebart "bartek" 07.04.07, 14:20
        Co mozecie mi o nim powiedziec interesuje mnie ze wzgledu na cene
        niewiem jaki jest jakiej wielkosci jest gondola jak koła na naszych chodnikach


        Rodze w sierpniu i ciekawa jestem czy dziecko niewyrosnie z gondoli zima??
    • babycool Wozek PARASOLKA 20.04.07, 16:50
      Dziewczyny poradzcie mi. Lece do Polski na 1,5miesiaca, nie chce brac swojego
      wozka, bo chociaz leci gratis, to klopotliwe bedzie to na trasie Dom-lotnisko w
      Grecji i lotnisko-dom w Polsce, mam po jakies 200km. Chcialabym kupic w Polsce
      tania, dobra, wygodna i ladna parasolke. Moj maly bedize mial juz 9ms. Co
      byscie mi polecily?
      Ogladalam na allegro Titanium Baby i Baby Design Active - znacie moze? Czekam
      na Wasze opinie :)
Pełna wersja