Gość: METEY
IP: *.biaman.pl
02.07.03, 19:52
Juz ginie gwara białostocka.
Poza "śledzikowaniem" istniała charakterystyczna gwara po której można było
poznać białostoczanina.
"dla mnie",
"chadzać pod durnego chate",
" chodzić w arende", " trafiać na chanajki", czy
" grać w taczanego"
- kto to słyszał? Proponuję zebrać i usystematyzować, - ale to jest rola
" dla gazety". Dlaczego Bydgoszcz ma mieć, a Białystok nie?
LUDZIE!!! ZGŁASZAJCIE co pamięć przyniesie.
Pozdrawiam zainteresowanych