Gość: aga
IP: 195.94.198.*
29.07.03, 13:45
Nad morzem w weekend warszawskie chamy pobili moich kolegów tylko dlatego,
że byli z Białegostoku. Kazali im jeść piach i mówić, że Białystok to
ku...wy. Ludzie zróbmy coś, nie wiem, może nie wpuszczajmy ich do nas, albo
niech władze nadmorskich i górskich kurortów zorganizują dla nich specjalne
strefy zamknięte. I niech tam się biją, wydzierają, obrażają ludzi spoza
warszawy. Oni są już nie do zniesienia. Ostatnio jeden pan z samochodu na
warszawskichj numerach tak mnie zwymyślał w Zambrowie, od prowincjonalnych
debilek, że myślałam, że umrę ze wstydu. I tylko dlatego, że jego zdaniem za
wolno przechodziłam przez jezdnię. Boże niech oni jeżdżą może po lasach!!!
Nigdy nie kierowałam się stereotypami, ale ta warszawska rasa chyba się
zdegenerowała do reszty.