Dodaj do ulubionych

WARSZAWSKIE CHAMY!!!

IP: 195.94.198.* 29.07.03, 13:45
Nad morzem w weekend warszawskie chamy pobili moich kolegów tylko dlatego,
że byli z Białegostoku. Kazali im jeść piach i mówić, że Białystok to
ku...wy. Ludzie zróbmy coś, nie wiem, może nie wpuszczajmy ich do nas, albo
niech władze nadmorskich i górskich kurortów zorganizują dla nich specjalne
strefy zamknięte. I niech tam się biją, wydzierają, obrażają ludzi spoza
warszawy. Oni są już nie do zniesienia. Ostatnio jeden pan z samochodu na
warszawskichj numerach tak mnie zwymyślał w Zambrowie, od prowincjonalnych
debilek, że myślałam, że umrę ze wstydu. I tylko dlatego, że jego zdaniem za
wolno przechodziłam przez jezdnię. Boże niech oni jeżdżą może po lasach!!!
Nigdy nie kierowałam się stereotypami, ale ta warszawska rasa chyba się
zdegenerowała do reszty.
Obserwuj wątek
    • Gość: anka1 Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: 212.33.74.* 29.07.03, 13:55
      warszawska rasa zostala wyniszczona w czasie wojny i powstania. to co teraz tam
      mieszka to w znacznej wiekszosci element naplywowy. z tzw. prowincji wlasnie.
      a naszych lasow szkoda dla nich.
      • Gość: Wigikki Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.olsz.gazeta.pl 29.07.03, 14:16
        No cóż, trzeba sie chyba z tym pogodzić. Są plagi, na które ani medycyna ani
        współczesna zoologia nie ma antidotum. Brudnica mniszka, kleszcze czy ci tam...
        Są i już. Sam jestem z Mazur i wierz mi tutaj ten gatunek stanowi naprawdę
        poważny problem. Jedynym plusem jaki niesie z sobą sezonowy napływ tej hordy,
        jest fakt, że te biedne indywidua są skłonne kupować każde gówno, które się im
        sprzedaje za sumy słono przekraczające wartość towaru. Z krowich odchodów na
        przykład, choć na pierwszy rzut oka są do niczego nie przydatne, mądra matka
        natura pozyskuje bezcenne substancje, tak potrzebne dla wzrostu roślin. Moja
        rada. Czerp z obserwacji przyrody. Wyciśnij co się da i olej całą resztę. Jak
        się strujesz to na odchamienie przeczytaj dobrą książkę. A na obiekty, które są
        przedmiotem naszej dyskusji patrz raczej z politowaniem.
      • Gość: .................. Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.07.03, 01:00
        Gość portalu: anka1 napisał(a):

        > warszawska rasa zostala wyniszczona w czasie wojny i powstania. to co teraz
        tam
        >
        > mieszka to w znacznej wiekszosci element naplywowy. z tzw. prowincji wlasnie.
        > a naszych lasow szkoda dla nich.
        Swiete slowa Aniu. Pozdrawiam
        • Gość: anka1 Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: 212.33.74.* 30.07.03, 09:08
          Gość portalu: .................. napisał(a):

          > Gość portalu: anka1 napisał(a):
          >
          > > warszawska rasa zostala wyniszczona w czasie wojny i powstania. to co tera
          > z
          > tam
          > >
          > > mieszka to w znacznej wiekszosci element naplywowy. z tzw. prowincji wlasn
          > ie.
          > > a naszych lasow szkoda dla nich.
          > Swiete slowa Aniu. Pozdrawiam

          a dziekuje :) i tez pozdrawiam !
      • Gość: Luwten Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: 195.187.108.* 30.07.03, 10:38
        Masz rację "To element napływowy"
        Z Białegostoku, Łomży, Olsztyna i wielu innych.
        I to Oni przywożą chamstwo do stolicy.
        Eksmitować.
        • Gość: Luwten Re: Dodatek IP: 195.187.108.* 30.07.03, 10:45
          Jeśli chodzi o lasy, to przypuszczam, że omijają je z daleka.
          Wystarczy wyjechać na jakąkolwiek drogę i stoicie
          tam z grzybkami, jagódkami. Po co wchodzić do lasu.
          • kon_co_lubi_owies Re: Dodatek 30.07.03, 11:04
            Gość portalu: Luwten napisał(a):

            > Jeśli chodzi o lasy, to przypuszczam, że omijają je z daleka.
            > Wystarczy wyjechać na jakąkolwiek drogę i stoicie
            > tam z grzybkami, jagódkami. Po co wchodzić do lasu.

            o widzę, że kolega z grupy "nieprowincjonalnych" Warszawiaków. Gratulacje,
            gratulacje! A i do tego racjonalista - jak coś robi to tylko po to żeby mieć z
            tego materialną korzyść. Do lasu np. to chodzi tylko na grzyby i jagody. No
            chyba, że ktoś mu je wcześniej sprzeda to i do lasu wchodzić nie musi. Bo po
            co, prawda? A babcia kolegi to gdzie mieszka?
            • Gość: Luwten Re: Dodatek IP: 195.187.108.* 31.07.03, 09:12
              Zawiodę Cię kolego.
              Nie mieszkam w Warszawie i nawet tam nie pracuję.
              • Gość: Luwten Re: A jeszcze IP: 195.187.108.* 31.07.03, 09:47
                Mam to szczęście, że miejsce, w którym pracuję jest w pięknym choć
                małym rezerwacie przyrody więc z naturą obcuję na co dzień.
                Czasami do pracy jeżdzimy na rowerach.
                A niektórzy to prawda nie chodzą do lasu wyłącznie na grzybki i jagódki.
                Chodzą tam za "potrzebą" lub na "jagodzianki", co na szczęście mnie
                nie dotyczy.
          • Gość: .................. Re: Dodatek IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.07.03, 19:20
            Gość portalu: Luwten napisał(a):

            > Jeśli chodzi o lasy, to przypuszczam, że omijają je z daleka.
            > Wystarczy wyjechać na jakąkolwiek drogę i stoicie
            > tam z grzybkami, jagódkami. Po co wchodzić do lasu.
            A po co wyjezdzac na jakakolwiek droge? Grzybki i jagody
            sprzedaja w srodku Warszawy taksamo.
            • Gość: Luwten Re: Dodatek IP: 195.187.108.* 31.07.03, 09:24
              Masz rację.
              Wierz mi to przyjezdni, ale to miejsze zło.
              Niestety stolica przyciąga też meneli, złodziei i "pedałów"
              Liczą na kasę i wieli z Nich się nie zawiedzie.
    • kon_co_lubi_owies Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! 29.07.03, 15:37
      Niestety droga Ago na debili nie ma rady innej jak olewanie.
      A tak na marginesie nie muszę chyba dokładnie wyjaśniać co się uważa na temat
      Warszawy w Londynie, Paryżu, Madrycie czy w Rzymie...
      • jasama Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! 29.07.03, 15:49
        a ja nie olewam, tylko odpłacam pięknym za nadobne, krawatom jednym
        i wcale się nie przejmuje tym, ze wychodzę na taką samą jak oni, bo akurat w
        przypadku krawatów takie metody są usprawiedliwione.
        a jak się wściekają, kiedy zapytać ich, czy aby na pewno sa warszawiakami od
        pokoleń
        przecież prawie cała warszawka z wioski przyjechała i teraz panów odgrywa
        • Gość: Gosc gazeta.pl Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.03, 18:04
          w warszawie jest moze 1 % rodowitych warszwaikow a reszta to chamstwo ze wsi
          ktore uwaza sie za niewiadomo kogo. Sloma im z butow wystaje ale sa wazni bo
          maja w koncu meldunek w warszawie a nie w swojej zabitej dechami dziurze z
          ktorej pochodza.
          • Gość: abc Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.cs.bialystok.pl 29.07.03, 19:48
            Aga,warszawiacy mieszkają na Pradze jeszcze. Tzn. ich charakterna część.
            Reszta to synowie pachołów. Wolę Pragę z jej zaułkami o g. 3-4 nad ranem w
            okolicach Ząbkowskiej (no...Białostockiej) niż okolice Centralnego z tymi j.w.
            Na Pradze poprostu jest bezpieczniej, jeśli poprosisz l u d z i o pomoc i
            bezpieczne odholowanie. A dookoła panoszą się Ci różni nuworysze i cała
            prowincja (poza białostocką,bo my mamy to coś)
    • Gość: tENkToŚ Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.visp.energis.pl 29.07.03, 21:34
      A ja mysle ze chamstwo jest ponadregionalne i z pewnoscia nie jest li tylko
      zarezerwowane "warszawiakom" ( a tak na marginesie pewnie ci warszawiacy co
      natlukli twego kumpla -to za pewne ex_bialostoczanie, bo my to juz zupelna
      chamowizna )Sporo czasu mieszkalem w wawie i naprawde zawsze i prwaie wszedzie
      sie czulem OK!A w bialym wystarczy wyjsc w piatkowy wieczor do centrum to taka
      AGRESJA wisi w powietzru,,,szok.tego wawie jest coraz mniej,naparwde .tak na
      marginesie jeszcze bezpieczenstwa-gdzie b_stoccy ochroniarze(mlotki-bramkarze)
      nabierali szlifow w swym zawaodzie ???chyba na wiejskich zabawach,bo takie
      maniery , ze no,no,,,a wawie tego juz coraz mniej.
      moze to tylko subiektywny poglad na ten problerm, ale tak to
      widze, ,,pozdrawiam
      • Gość: .................. Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.07.03, 01:33
        Oczywiscie ze chamstwo jest ponadregionalne i granic tez nie zna.
        Chamstwo zwiazane jest z glupota i ignorancja czlowieka. Madry nigdy
        sie nie zdobedzie na zadne chamstwo, bo sie poprostu bedzie go
        wstydzil. Idac tokiem rozumowania i rozpatrzajac kategoria wyzszosci
        (bo Warszawa wiadomo stolica i tylko "panowie" w niej mieszkaja, czy
        gniezdza, to wypadaloby dla wielu np. z Bialegostoku robic najazdy
        na sasiednia wioche, by tamtejszych wiesniakow troche odchamic, jezeli
        to slowo mozna tu jakos wcisnac). Panom wszystko wolno, czyz nie? -
        to tak zartujac. W tej sprawie akurat ci "warszawiacy" byli nad
        morzem i podkreslanie swojej wyzszosci godzi w nich samych (zreszta
        juz sam fakt takiego postepowania w to godzi, miejsce wydarzenia jest
        raczej niewazne). Wg. nich pewnie cala Polska nalezy do nich, czy do
        W-wy. Wg mnie jest inaczej. To wciaz Warszawa nalezy do Polski i
        zaden cham tego nie zmieni. Przykre w tym wszystkim widze tez to,
        ze mezczyzni potrafia bluzgac bezpodstawnie kobietom. Ja tam wole
        kazdej slicznej mile slowo powiedziec i to nawet niewiedzac skad ona
        jest. Na rejestracje nie patrze. Patrze za to na cos innego. Jeden
        z moich kumpli raz tak sie zapatrzyl jadac samochodem, ze na slup
        oswietleniowy najechal. Kiedy z nim rozmawialem, powiedzial: i ty bys
        pewnie w slup walnal, dodajac, ona byla..............................i jak
        go wysluchalem.........naprawde cudna. Tak wiec nie przejmujcie sie
        sliczne bialostoczanki i nie wstydzcie sie gdzy jakis cham Wam bluzga
        (to niech on sie wstydzi lub nauczy sie wstydzic swojego chamstwa,
        nie Wy). Wy wszedzie jestescie sliczne, w Bialymstoku, Warszawie, nad
        morzem i kazdym innym miejscu. Pozdrawiam
        • d.z Re: a mnie się wydaje, że... 30.07.03, 11:38
          ... ulegacie stereotypom.
          Z góry zaznaczam, iż jestem warszawiakiem choć pochodzę z Trójmiasta
          (konkretnie Gdyni).
          Nie patrzcie na samochody z warszawską rejestracją. To może być mylące. Teraz
          wiele firm auta lesinguje i choć samochody takie mają warszawskie numery
          rejestracyjne to może się okazać, iż warszawiak w takim pojeździe nigdy nie
          siedział (w Warszawie np. autobusy jednego z prywatnych przewoźników w
          komunikacji miejskiej mają numery poznańskie - znów leasing).
          Urlopy i wyjazdy? Nie wiem gdzie Wy jeździcie, że macie takie nieszczęście - ja
          na szczęście nigdy z chamstwem się nie spotkałem.
          A teraz popatrzcie na coś takiego.
          Nagle ktoś Wam oferuje pracę z wynagrodzeniem (powiedzmy 7.000,- zł) daje do
          tego służbowy samochód (np. Opel) i służbową komórkę oraz oferuje ryczałt na
          wynajem mieszkania w Warszawie. Odrzucilibyście? Może to być jedyna szansa na
          sukces zawodowy. Czy chcielibyście się tym pochwalić rodzinie, znajomym???
          O ile rodzice ucieszą się szczerze to znajomi mogą to już róznie odebrać (o
          chwali się, wywyższa, daje nam do zrozumienia, że my gorsi jesteśmy). W ten
          sposób zaczynają powstawać mity.
          Potem wystarczy tylko jeszcze jakiś pijany cham i zaczyna się.
    • Gość: uomrzan Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 21:51
      No tak... a w Białymstoku to chamów nie ma .... Wystarczy głośno na ulicy
      krzyknąć "Łomża rządzi" i zjawią się ich całe plemiona.
      Nie trzeba było pysznić się (przepraszam) "zapyziałym" Śledziewem nad morzem bo
      to nie robi wrażenia nawet na mieszkańcach Wąchocka. Ja znam wielu ludzi z Wawy
      i z wieloma "wino" piłem - zero chamstwa... czego nie mogę powiedzieć o
      kolegach ze "stołecznego" i "metropolitarnego" Białegostoku. Radzę uderzyć się
      najpierw we własne piersi... i przyznać się wszem i wobec z własnych
      niedoskonałości.
      A chamstwo - jest wszędzie pod różnymi postaciami i zależy od punktu
      odniesienia. Np. moja wypowiedź być może dla niektórych z Was będzie chamska.
      Moi znajomi poklepią mnie natomiast po plecach i powiedzą: dokopałeś tym
      chamom...
      Na koniec:
      Ale wy wszyscy jesteście mądrzy i piękini - pozostali powinni wam tylko
      zazdrościć...
      Na kolana CHAMY !!!!
      • Gość: Mysza Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: 212.33.95.* 31.07.03, 11:07
        Gość portalu: uomrzan napisał(a):
        > No tak... a w Białymstoku to chamów nie ma .... Wystarczy głośno na ulicy
        > krzyknąć "Łomża rządzi" i zjawią się ich całe plemiona.
        Podobnie jak w Łomży, gdy się krzyknie to samo o Grajewie.
        Więc też bij się w piersi powiatowcu.
        • Gość: arek Re: WARSZAWSKIE CHAMY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 13:02
          No i co chamy?
          Wychodzi na to ,ze u was ci chamów dostatek.Więc odstosunkowac sie od stolysy.
          • tony.soprano3 Re: WARSZAWSKIE ( ? ) CHAMY!!! 31.07.03, 13:29
            Jestem warszawiakiem od wielu pokoleń. Konkretnie z Nowogrodzkiej 6A. Kto zna
            Warszawę wie gdzie to jest. (Moja rodzina przeniosła się na Nowogrodzką w 1912
            r. ze Starego Miasta)

            Od wielu lat spędzając wakacje, później urlopy w "Polsce" natykałem się na
            tzw. ziomali.
            Zwłaszcza młodzi opowiadali, że są z Warszawy nieudolnie nąśladując gwarę
            warszawską (która faktycznie nie istnieje od wielu lat, a to co Wiechowi
            wydało się ową gwarą to są jaja jak berety ...).
            Po krókiej "odpytance" nt. topografii Stolicy okazywało się, że są to
            mieszkańcy Pruszkowa, Otwocka, Karczewia bądź jakiejkolwiek innej zasyfiałej
            podwarszawskiej mieściny. W ten sposób pragnęli się dowartościowywać.
            Wśród tego typu pojebańców byli też tzw. warszawianie, tzn. implanty ze wsi do
            nowych dzielnic Warszawy.
            Moim zdaniem warszawiaków (warszawiak - mieszkaniec Warszawy od kilku pokoleń,
            sam lub członek rodziny biorącej aktywny udział w Powstaniu Warszawskim) jest
            w tej chwili ok. 2 do 5 % całej ludności Stolocy.
            Naturalnie, że i wśród nich mogą zdarzać się popaprańcy ... .

            Ja pozbawiony jestem jakichkolwiek tzw. "smrodków" na tle mojego miejsca
            urodzenia.
            Białystok b. lubię, a zwłaszcza białystoczanki. (Moja pierwsza, ale i aktualna
            żona to rodowite mieszkanki Białegostoku. No i teściowie są super. Jedyni z
            którymi można poważnie napić się gorzałeczki; nie bełkocą i nie zwlają się po
            litrze pod stół ... .)
            • Gość: zuza Re: WARSZAWSKIE ( ? ) CHAMY!!! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 17:29
              Mieszkam w Białymstoku, ale od trzech lat związana jestem z Warszawiakiem
              (miejsce urodzenia Warszawa, ale oczywiście rodzina już z paru innych miejsc
              pochodzi). I jeśli chodzi o to tytułowe chamstwo... znajdziecie je i u nas w
              Białymstoku i w Warszawie i w Gdańsku, Łodzi, Krakowie, Poznaniu... to nie
              miejsce zamieszkania robi z człowieka chama... tylko nieco inne czynniki.
              Przykre, że ludzie tak się "segregują". Ale i przykre, że sami w sobie nie
              widzimy przejawów agresji i nietolerancji wobec mieszkańców
              innego "grajdoła"...
        • Gość: uomrzan MNIEJ KOMPLEKSÓW !!!!!!! IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 17:46
          Nie twierdziłem, że u nas chamstwa nie ma - czasem mam wrażenie że jest go
          nawet więcej niż dużo. Ja tylko opisywałem takie postawy i sposoby (bez)
          myślenia jak np. twoja...
          Tego typu reakcje (tak samo jak niczym nieuzasadniona agresja) świadczą o
          braku poszanowania dla samego siebie (brak poczucia własnej wartości) - czyli
          inaczej mówiąc - o kompleskach...
          A powiatowiec ??? Cóż to znaczy ? Czy to odniesienie historyczne ??? Bo jeśli -
          to znowu kompleksy wyłażą... Ale to już chyba temat na inną dyskusję.

          Ukłony...

          P.S. Lepiej być kolorowym niż zawsze mieć szarą rację...
          • Gość: białostoczanin Re: MNIEJ KOMPLEKSÓW !!!!!!! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 20:13
            Gość portalu: uomrzan napisał(a):

            > Nie twierdziłem, że u nas chamstwa nie ma - czasem mam wrażenie że jest go
            > nawet więcej niż dużo. Ja tylko opisywałem takie postawy i sposoby (bez)
            > myślenia jak np. twoja...
            > Tego typu reakcje (tak samo jak niczym nieuzasadniona agresja) świadczą o
            > braku poszanowania dla samego siebie (brak poczucia własnej wartości) - czyli
            > inaczej mówiąc - o kompleskach...

            Nie chcę się czepiać, ale ciekawy jestem o czym świadczy Twoja wypowiedź na
            wątku o Jagiellonii, skoro Admin ją wykasował... Może więc chama poszukaj przed
            lusterkiem a dopiero potem pouczaj.
            Poza tym mam wrażenie, że to właśnie Ty masz komleksy - ilekroć czytam Twoje
            posty _zawsze_ jest tam jakieś odniesienie do Łomży i co ciekawe to odniesienie
            ma zwykle charakter konfrontacji z czymś lub kimś... Jeśli to nie jest przejaw
            kompleksów to co?

            pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka