Dodaj do ulubionych

Kradła bieliznę damską

20.02.08, 14:06
2006-09-18 Szefowa Prokuratury Apelacyjne Anna Pałka kradła bieliznę
Prokurator generalny Zbigniew Ziobro niespodziewanie odwołał ze stanowiska
szefową Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie Annę Pałkę. Okazało się, że sprawę
jej kradzieży chcieli sfałszować policjanci - pisze "Rzeczpospolita"."Rz"
ustaliła, że powodem odwołania szefowej rzeszowskiej apelacji jest uzasadnione
podejrzenie, że w jednym z rzeszowskich hipermarketów przyłapano ją na
kradzieży bielizny. Rok temu, miała wynieść z hipermarketu Leclerc majtki i
biustonosz. Z ustaleń "Rz" wynika, że tego dnia prokurator długo robiła zakupy
w sklepie. Nie wiedziała, że jest obserwowana przez sklepowe kamery. Do kasy
podeszła z kilkoma artykułami spożywczymi. Gdy zapłaciła rachunek, podeszli do
niej ochroniarze i poprosili na zaplecze. Nie protestowała. Tam się okazało,
że ma na sobie bieliznę ze sklepu. Oddała ją ochronie. Wezwano policję, która
spisała jej dane. Z informacji rzeszowskiej policji wynika, że rzeczywiście
tego dnia było wezwanie z Leclerca w sprawie drobnej kradzieży. Przybyli do
sklepu policjanci sporządzili notatkę, w której napisali, że chodziło o drobne
nieporozumienie przy kasie. "Rzeczpospolita" piszę, że na prośbę pani
prokurator mieli tak sporządzić notatkę, aby z niej nie wynikało, kogo i na
czym przyłapano. Sprawą zaniechania czynności służbowych przez funkcjonariuszy
i poświadczenia nieprawdy zajęła się Prokuratura Okręgowa w Łodzi.Prokurator
Anna Pałka przyznaje, że rok temu doszło do nieporozumienia w sklepie.
Zapewnia jednak, że nie zamierzała ukraść bielizny, lecz zwrócić ją, bo cena
okazała się za wysoka.
jg za "Rzeczpospolitą
Obserwuj wątek
    • Gość: azp11 Re: Kradła bieliznę damską IP: *.elpos.net 20.02.08, 18:52
      Widziałem w jednym z programów tv, film z przymierzalni, w której
      pani prokurator demonstrowała nagą prawdę na temat tego incydentu.
      W prokuraturze powinni wypłacać sorty bieliźniane, wtedy nie
      dochodziłoby do takich incydentów.
    • Gość: Bronisław a co myślicie o tym? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.02.08, 19:44
      2006-09-01 Prokurator, który po pijanemu spowodował wypadek, może pracować
      Katowicki sąd uznał, że prokurator Zbigniew T., który jedenaście lat temu po
      pijanemu spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, może dalej pracować w
      zawodzie. - Przez ten czas awansował i dobrze wykonywał swoje obowiązki -
      argumentowali sędziowie.
      Chodzi o Zbigniewa T. z Bielska-Białej, najbardziej "znanego" prokuratora w
      regionie. W 1995 r. jadąc samochodem po pijanemu, zabił człowieka. Na miejscu
      tragedii działy się dziwne rzeczy: policjanci przenieśli ciało ofiary,
      przestawili auto prokuratora i trzy godziny zwlekali z badaniem alkomatem.
      Wykazało ono 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
      Z powodu wymienionych uchybień proces w tej sprawie trwał prawie dziesięć lat. W
      końcu rok temu prokurator T. został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu.
      Po ogłoszeniu wyroku domagał się jednak wypłacenia przez sąd zadośćuczynienia
      za... przewlekłość postępowania. Jego roszczenia zostały odrzucone.
      Sprawa Zbigniewa T. znowu wróciła na wokandę. Oskarżająca go prokuratura
      domagała się, aby objęto go zakazem wykonywania zawodu. Sąd Okręgowy w
      Katowicach jednak odmówił. Uznał, że Zbigniew T. przez jedenaście lat wzorowo
      wykonywał swoje obowiązki i został nawet awansowany.
      - Oprócz tego prawa do wykonywania zawodu mógł go pozbawić prokuratorski sąd
      dyscyplinarny. Nie skorzystał jednak z tej możliwości i ukarał go tylko naganą -
      przypomniał nam wczoraj jeden z sędziów.
      Decyzja sądu wywołała zdziwienie wśród śląskich prokuratorów. Ich zdaniem po
      spowodowaniu wypadku T. wcale bowiem nie awansował.
      - Z Prokuratury Okręgowej w Bielsku został przeniesiony na szeregowego
      pracownika Prokuratury Rejonowej w Jastrzębiu - potwierdził nam Michał
      Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
      Orzeczenie sądu w sprawie Zbigniewa T. jest prawomocne. Oznacza to, że dalej
      może pracować w prokuraturze.
      • Gość: Cynik.a Re: a co myślicie o tym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 19:26
        Dziwne to-to z tym dmuchaniem i zwloka trzygodzinna. Skoro gliny go
        tak chronily, to nie mogl ktorys z nich za niego dmuchnac w
        balonik? - no ... chyba ze sami byli na cyku, wczorajsi ...
    • Gość: . Re: Kradła bieliznę damską IP: 78.88.4.* 20.02.08, 21:47
      Żeby tak sprawdzić dokładnie przeszłość sędziów , prokuratorów ,
      adwokatów i kuratorów prawdopodonie okazałoby się że połowa z nich
      ma podobne do opisywanych epizody na sumieniu. Przedewszystkim wielu
      z nich pracuje w tych zawodach dzięki niejasnym układom , często na
      zasadzie "dzidziczenia" stanowiska. Jeszcze niedawno były czasy
      kiedy aplikacja i pozytywnie zaliczony egzamin po aplikacji były
      zarezerwowane tylko dla synów prokuratorów , adwokatów , radców
    • Gość: stara panna ioanna Re: Kradła bieliznę damską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:04
      sodomia i gomoria co oni wyprawiają
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka