Dodaj do ulubionych

Załamałam się - żłobek

14.04.08, 18:15
Dzisiaj sie totalnie załamałam. Zadzwoniłam do złobka na
Broniewskiego, bo tam na poczatku marca zapisałam Wojtka, niestety
juz na liste oczekujacych, i gdy go zapisywałam Pani powiedziała, ze
są duze szanse, że przykładem innych lat duzo mam zrezygnuje i
Wojtek normalnie od wrześnie załapie sie na miejsce. Dziś
zadzwoniłam, bo postanowiłam zapisać też swoje "nienarodzone"
jeszcze dziecie, bo postanowiłam że po macierzyńskim oddam je do
złobka. Niestety już nie zapisują. Zapytałam tez jak wyglada sprawa
z ewentualnym miejscem Wojtka, na co Pani mi odpowiedział, że mało
prawdopodobne, zeby od września miał miejsce, moze do końca roku...
A ja chciałam od razu po macierzyńskim wrócić do pracy (pod koniec
października) i oddać moje obie pociechy do złobka. Wojtka pilnuje
na razie niania ale potem z różnych względów chciałabym uniknąć
zatrudniania niani.
Myślicie, że mam jeszcze szanse umieścić swoją dziatwe w złobku?
Macie jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • usianka Re: Załamałam się - żłobek 14.04.08, 20:17
      Ja nie mam doswiadczeń, ale wiem od koleżanek ze z tym jest ciężko :(
      Koleżanka, ktorej starszy syn jest z Emilką w grupie rok temu
      zapisała w kolejke (na Wesołą) młodszego syna - niedawno zadzwonili,
      ze moga go przyjąć... Zyczę Ci, zeby udało Ci sie coś wymyślić i
      zeby sytuacja sie rozwiązała pomyślnie.
      Czy fakt, ze to bracia nie mial zadnego znaczenia? Nie chcieli
      spojrzec przychylniej?
      • olamortel Re: Załamałam się - żłobek 15.04.08, 08:48
        Radzę \Ci czekać,ja na miejsce na Wesołej czekałam rok-tzn po roku od złożenia
        papierów dostałam telefon, na Broniewskiego dostała się szybciej.
        Dużo mam wraca do pracy, żłobki są przepełnione,nie ma miejsc, ale dużo mam
        rezygnuje więc czekaj cierpliwie,niestety nie da się przewidzieć czasu oczekiwania
        • kichigai_ushi Re: Załamałam się - żłobek 15.04.08, 09:36
          znam ten bol.
          ja niestety jestem w zleh sytuacji- jestem sama z dzieckiem- mi nikt nie pomoze.
          ani moja mama, na pomocfinansowoa exa nie mam co liczyc- zeby np wynajac nianie.
          malego zapisalam do 3 zlobkow. moze gdzies go przyjma. pozniej bede szukala
          pracy. znaczy pracy szukam caly czas, ale mnie nie chce- bo jestem z dzeckiem.
          i takie bledne kolo...ech...
          • lakie Re: Załamałam się - żłobek 15.04.08, 10:41
            nie chce dobijac, ale ja mam córkę 3 i pół roku i też jestem sama, co prawda mogę liczyć na pomoc mamy ale pracy szukam praktycznie od 2 lat i jak do tej pory to własnie najbardziej odstrasza dziecko, wg wielu małe, wg mnie 3 letnie dziecko to już wcale nie małe dziecko! ale jak widać niektórzy mają inne zdanie, tak myślę czasami że dla niektórych to trzeba by mieć dziecko 18 letnie żeby nie uznac go za małe. A już jak sie okaże że jestem sama z dzieckiem, to całkiem odpadam w przedbiegach. Nikogo nie obchodzi że np ma kto sie zająć dzieckom albo że mu zorganizuje opieke. Wiem ze nie powinno się mówić takich rzeczy na rozmowie, ale byłam w wielkim szoku jak na jednej z rozmów z potencjalnym pracodawcą zapytano mnie gdzie pracuje czy co robi mój mąż (nie pamiam dokładnie jak brzmiało pytanie).
            A żeby nie było całekiem nie na temat, to mała nie dostała się do przedszkola, w tym roku dowiem sie za 2 dni czy się dostanie, szanse mam małe z tego co rozmawiałam a składałam podanie wcale nie w najbliższym przedszkolu.
            • usianka Re: Załamałam się - żłobek 15.04.08, 11:08
              Mimo ze jestes mamą samotnie wychowującą dziecko, Twoja córka nie
              dostała sie do przedszkola? o rany... to po jaka cholere te gadanie
              o pierwszenstwie dla dzieci, ktore są wychowywane przez samotnego
              rodzica? Chore :|
              Odwoływałaś się w Urzędzie Miasta?
              • lakie Re: Załamałam się - żłobek 15.04.08, 11:44
                Nie odwoływałam się bo jestem cały czas w trakcie rozwodu i nie mogę powierdzić że jestem samotnym rodzicem, tyle że zaznaczam w podaniu że jestem i licze na przychylność ludzi. Jedyne co mogę przedstawić to wezwania na sprawy rozwodowe a to nie wszystkim wystarcza, bo można się rozwodzić i nie rozwieźć...
                Jak mi się w tym roku nie dostanie to już nie popuszcze.
                • kichigai_ushi Re: Załamałam się - żłobek 15.04.08, 17:47
                  wlasnie to jest straszne z tym jak sie mowi ze ma sie dziekco. bo niestety nie
                  da sie ukryc ze mam przerwe w pracy- wiec sie mnie pytaja dlaczego. czy mam klamac?
                  w czwatek ide na rozmowe i juz sie boje, ze od razu mnie odrzuca, wlasnie
                  dlatego ze sama mama i dziecko...
                  nie pociezylas mnie z tym szukaniem pracy, ale sie zapre i musze ta prace
                  znalesc- bo inaczej z glodu poumieramy z dzieckiem..
                  • lakie Re: Załamałam się - żłobek 26.04.08, 09:34
                    moja znajoma na pytanie o przerwę w pracy powiedziała że była za granicą :P ale ja chyba bym sie na takie kłamstwo nie zdecydowała bo ma za krótkie nóżki.
              • kketi Re: Załamałam się - żłobek 15.06.10, 16:28
                nie dostała się do przedszkola bo nie pracuje zawodowo. To nic że jest samotnym
                rodzicem (nie udowodniła zresztą tego) ale pierwszeństwo mają osoby pracujące
                zawodowo.
            • lanolinek Re: Załamałam się - żłobek 17.04.08, 20:18
              ja bym się odwołała !!!z tego co wiem samotni rodzice mają prawo
              pierszeństwa zapisane w statucie przedszkola!!!więc należy przyjąć
              postawę roszczeniową nie pytającą i liczącą na zrozumienie.Wystarczy
              powołać się na statut(który najpierw należy sprawdzić ;-))i zadać
              proste pytanie pani dyrektor czy wszystkie dzieci znajdujące się na
              liście dzieci przed twoim zostały przyjęte wg statutu bo zamierzasz
              zgłosić tą sprawę w wydziale edukacji ;-)i jeśli będzie to konieczne
              należy się tam udać! zresztą sama słyszałam jak pani kurator
              zapewniała że miejsc starczy dla wszystkich ;-)a jak komuś nie
              starczy to zaprasza do siebie ;-)że napewno znajdzie z rodzicami
              jakieś rozwiązanie-parodia.Jestem wkurzona bo moje dziecko nie
              dostało się do żadnego z 3 wybranych przedszkoli
              • lakie Re: Załamałam się - żłobek 17.04.08, 20:50
                dziś były wyniki rekrutacji, tak jak pisałam w innym wątku, corka się dostała, wiec ok :) nie musze nigdzie pisać w tym roku :D
                • kot_klakier Zapytanie o żlobek - poczatkujaca w tym temacie :) 25.04.08, 10:25
                  Tak sobie poczytalam na tema żlobkow i przedszkoli i wielkich kolejek, ze sie musze powiedziec delikatnie przerazilam. Jestem w 5 miesiacu ciazy, wg moich wyliczen do pracy bede musiala wrocic ok lutego 2009, czy moge takie malutkie dziecko zapisac do zlobka? Czytalam, ze trzeba zapisywac sie na rok wczesniej, czy wiec nie zrobie glupstwa jak pojde do zlobka i sie na jakas liste wpisze? Poradzcie drogie Mamy :)
                  Pozdr
                  • lakie Re: Zapytanie o żlobek - poczatkujaca w tym temac 25.04.08, 15:57
                    nie wiem jak w tym roku dokałdnie wyglądała rekrutacja do żłobków bo ja mam już przedszkolaka, którego żłobek ominął ale złyszałam ze tu u mnie na Upalnej kolejki stały bladym świtem żeby zapisać dziecko, więc nie sądzę żebyś była odosobniona jak pójdziesz i zapiszesz dziecko które jeszcze sie nie urodziło, najwyżej sobie papiery poleżą, jeśli jest taka możliwość. A najlepiej to po prostu zadzwoń albo się przejdź i zapytaj czy można dziecko już zapisać na następnym rok czy jednak są jakieś terminy, od których zapisują. :)
                    Moim zdaniem to rektutacje żłobkowe i przedszkolne u nas są już w stadium absurdu ale cóż, nic na to nie poradzimy, ja się ostro wściekałam w tamtym roku, w tym się córka dostała do przedszkola.
                    Życzę powodzenia.
                  • igua kot_klakier 25.04.08, 18:33
                    nie wiem, jak w żłobkach, ale w przedszkolach jest komputerowa rekrutacja -
                    system, więc nie da się zapisać z kilkoletnim wyprzedzeniem
                    • usianka Re: kot_klakier 25.04.08, 21:25
                      Znajome, ktorych dzieci chodzily do złobków, szły duzo wczesniej i
                      zapisywały po prostu swoje dzieci na liste "oczekujących". Gdy bylo
                      miejsce w żłobku - dzwonili i mówili o tym. Jesli nie byl to jeszcze
                      ten czas - przepuszczaly w kolejce kolejne dzieci.
                      Żłobki nie podlegaja pod wydzial edukacji, tylko pod wydzial
                      zdrowia, wiec tutaj nie ma tej elektronicznej rekrutacji.
                  • ankaiw Re: Zapytanie o żlobek - poczatkujaca w tym temac 19.10.09, 10:01
                    Ja byłam we wrześniu w żłobku na Grottgera, gdzie zapisywałam swoje dziecko,
                    które ma się urodzić w styczniu 2010 (poszłam się rozpytać, bo myślałam, że te
                    zapisy nienarodzonych dzieci to jakiś żart, ale faktycznie zapisują).
                    Uplasowaliśmy się na 270 albo 280 (nie pamiętam już dokładnie) miejscu listy
                    rezerwowej. Biorąc pod uwagę, że rocznie przyjmują do placówki około 30 dzieci,
                    łatwo obliczyć kiedy możemy spodziewać się telefonu... żałosne to, by na takie
                    miasto było 5 placówek :(
    • lanolinek Re: Załamałam się - żłobek 17.04.08, 20:25
      beckas27 napisała:

      > Dzisiaj sie totalnie załamałam. Zadzwoniłam do złobka na
      > Broniewskiego, bo tam na poczatku marca zapisałam Wojtka, niestety
      > juz na liste oczekujacych, i gdy go zapisywałam Pani powiedziała,
      ze
      > są duze szanse, że przykładem innych lat duzo mam zrezygnuje i
      > Wojtek normalnie od wrześnie załapie sie na miejsce. Dziś
      > zadzwoniłam, bo postanowiłam zapisać też swoje "nienarodzone"
      > jeszcze dziecie, bo postanowiłam że po macierzyńskim oddam je do
      > złobka. Niestety już nie zapisują. Zapytałam tez jak wyglada
      sprawa
      > z ewentualnym miejscem Wojtka, na co Pani mi odpowiedział, że mało
      > prawdopodobne, zeby od września miał miejsce, moze do końca roku...
      > A ja chciałam od razu po macierzyńskim wrócić do pracy (pod koniec
      > października) i oddać moje obie pociechy do złobka. Wojtka pilnuje
      > na razie niania ale potem z różnych względów chciałabym uniknąć
      > zatrudniania niani.
      > Myślicie, że mam jeszcze szanse umieścić swoją dziatwe w złobku?
      > Macie jakieś doświadczenia?
      W owym żłobku mam dwójkę dzieci(syn chodzi od skończenia roku,
      córeczkę oddałam od razu po urlopie macierzyńskim)i powiem krótko
      jestem zadowolona bardzo ;-)Na pocieszenie powiem że z obserwacji
      często tzw listy rezerwowe to taki sztuczny tłok i jak przyjdzie co
      do czego to czasem okazuje się że nie trzeba tak długo czekać.Ja bym
      zapisała dzieciaki i cierpliwie czekała.Na pewno największy problem
      jest z terminem wrześniowym ale po 2-3 miesiącach sporo maluchów się
      wykrusza
    • iwela kot_klakier 27.04.08, 11:02
      Ja swoją córeczkę zapisałam w lutym i nie jest pewne, że załapiemy się na
      wrzesień tego roku (zajmujemy pozycję na samym dole kartki A4!) a przed nami
      były zapisane dzieciaczki, które mają się dopiero urodzić w czerwcu i sierpniu.
      Aha... tuż przede mną był tatuś, który przyszedł powiedzieć, iż jego dzidziuś
      właśnie się urodził i w dalszym ciągu jest zainteresowany miejscem w żłobku (był
      wysoko przed nami)
      • karola691 Re: kot_klakier 16.05.08, 09:50
        Ja swego synka zapisałam rok temu w czerwcu do żłobka na
        Wasilkowskiej i poszedł od października, bo był jako 1 na liście
        rezerwowej. Gdybym wiedziała wczesniej jak się odbywają tam zapisy,
        to pewnie chodziłby już od września. A zapisy odbywają sie nieco
        inaczej niż w innych żłobkach (przynajmniej w tamtym roku tak
        było).1 czerwca od 7 zostają przyjmowani rodzice którzy chcą zapisać
        dziecko, ustawia się kolejka i kto pierwszy ten lepszy. Największe
        szanse maja dzieci najmniejsze i takie do 2 lat. Dyrektorka ma
        określoną liczbe miejsc i kto przyjdzie wcześniej ten się załapie.
        Ja w tamym roku przyszłam o 6 i byłam na szarym końcu kolejki. A
        mamy które przyszły o 2! w nocy, były pierwsze i ich dzieci dostały
        się bez problemu. Oczywiście tworzona jest lista rezerwowa i są duże
        szanse na dostanie się z tej listy, ale dopiero jak któreś dziecko
        we wrześniu zrezygnuje itp.
        Strona żłobka to www.zlobeknr3.pl radzę zadzwonić tam i się zapytac
        jak się odbywaja zapisy w tym roku. Jesli komus zależy na
        umieszczeniu dziecka od wrzesnia to 1 czerwca radzę w nocy
        przyjechać i koczować pod placówką:)
    • 1_marianna prywatne żłobki 04.11.08, 22:11
      Witam wszystkie mamy wiem ze są prywatne żlobki a raczej opieki czy
      jakoś tak nazywa sie to prywatna opieka nad dziećmi kosztuje dużo
      wiecej niż żłobek bo nie ma dotacji ale mniej niż nianie albo tak
      samo niestety ktoś kto mało zarabia to i tak go nie użądza ale
      przynajmniej nie chodzą po naszych domach i dzieci mają kontakt z
      innymi dziećmi u mnie na osiedlu powstało cos takiego najlepiej
      poszukać na www.bstok.pl tam wiem że się reklamuja
      Pozdrawiam
      • naszekrasnoludki.pl Re: prywatne żłobki 19.10.09, 03:55
        www.naszekrasnoludki.pl
        :)))
      • margotka_80 Re: prywatne żłobki 15.06.10, 12:49
        Nie chcę się źle wypowiadać o wszystkich prywatnych żłobkach, ale przekonałam się prowadzając dziecko do klubu chatka puchatka, że absolutnie nie warto. Powiem łagodnie dziewczyny i chłopcy omijajcie tą placówkę z daleka. Lepiej dołożyć parę złotych i zatrudnić nianię. Ci założyciele tak na moje oko ostro wykorzystują fakt że żłobków samorządowych jest tak mało. Nie dajcie się nabierać na to co jest napisane na stronach internetowych. Szkoda kasy a przede wszystkim naszych pociech.
        • nonameuwb.eu Re: prywatne żłobki 15.06.10, 19:46
          możesz uściślić swoją wypowiedź - co konkretnie zauważyłaś, czego doświadczyłaś?
          pytam, bo mój mały uczęszcza od miesiąca na zajęcia do kangurka w starosielcach
          i chwalę sobie, a przede wszystkim szymon lubi tam chodzić - co rano słyszę: tam
          hopa hopa (tłum. idziemy do kangurka:) więc jestem ciekawa co takiego może się
          dziać w takim klubie, że odradzasz
          • mama_amelii nonameuwb.eu 15.06.10, 20:45
            Wiesz w klubach może się dziać to samo co w przedszkolach czy żłobkach.Dziewczyna pisze o jednym konkretnym klubie i powinna uściślić swoją wypowiedź(więcej szczegółów,faktów).
            Natomiast jeśli chodzi o Kangurka to ja na Twoim miejscu nie martwiłabym się (pani Kasia i Krysia są doświadczonymi i bardzo fajnymi przedszkolankami).Z całego serca mogę polecić ten klub każdej mamie,a przede wszystkim dziecku:).
    • ania222tlen Re: prywatne żłobki 08.02.10, 22:06
      Zapraszam do wątku o klubach malucha....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka