beckas27
14.04.08, 18:15
Dzisiaj sie totalnie załamałam. Zadzwoniłam do złobka na
Broniewskiego, bo tam na poczatku marca zapisałam Wojtka, niestety
juz na liste oczekujacych, i gdy go zapisywałam Pani powiedziała, ze
są duze szanse, że przykładem innych lat duzo mam zrezygnuje i
Wojtek normalnie od wrześnie załapie sie na miejsce. Dziś
zadzwoniłam, bo postanowiłam zapisać też swoje "nienarodzone"
jeszcze dziecie, bo postanowiłam że po macierzyńskim oddam je do
złobka. Niestety już nie zapisują. Zapytałam tez jak wyglada sprawa
z ewentualnym miejscem Wojtka, na co Pani mi odpowiedział, że mało
prawdopodobne, zeby od września miał miejsce, moze do końca roku...
A ja chciałam od razu po macierzyńskim wrócić do pracy (pod koniec
października) i oddać moje obie pociechy do złobka. Wojtka pilnuje
na razie niania ale potem z różnych względów chciałabym uniknąć
zatrudniania niani.
Myślicie, że mam jeszcze szanse umieścić swoją dziatwe w złobku?
Macie jakieś doświadczenia?