Dodaj do ulubionych

"Polski sen, - wątek dla...

06.05.08, 00:27
No to ciebie upilnowałem J-23, dlatego zajmę ci chwilkę.

pablo.el, hans ma rację, jak pisze, że tworzy się niepotrzebny chaos
w wątkach i łatwo te wartościowe informacje przeoczyć. Dlatego
specjalnie dla ciebie i innych ("ambitnych") utworzyłem ten. Masz
problem, czy wątpliwości, to tu się "wyżal", a nie "kąsaj" innych w
tematach, gdzie powinieneś sprostać wyzwaniu. To tylko taka mała
prośba, a sam będziesz miał okazję zaobserwować, jakim powodzeniem
cieszą się twoje (a może nawet innych) niepotrzebne tam kombinacje?.

Dla zachęty odpowiem na twój wpis z tematu "Sesja tajna nadzwyczajna"
z dnia 04.05.08, 07:29 twojego autorstwa.

pablo.el napisałeś, "drogi eagle1usa, pisząc o dupowłazach nie
miałem
na myśli ciebie, zbyt krótko udzielasz się na forum abym mógł
wyrażać
jakąkolwiek o tobie opinię." -wybacz, ale potwierdzasz tylko jak
bardzo się "nie rozumiemy". Dalej napisałeś, "Twierdzenie, że nasze
miasto opuszczają tylko wartościowi ludzie jest nieprawdą. Skąd
takie
osądy ?" -znowu wybacz, ale ci którzy tu niedawno przyjechali i
uczciwie pracują (a "nie politykują jak ci z pod mostu brooklińskiego
o dziwnych, chociaż ciekawych życiorysach") zasłużyli sobie na taką
moją pozytywną opinię. I znowu dalej piszesz, "Czyżbyś pisał o
sobie?"
-a teraz chyba widzisz jak jeszcze musisz nad sobą popracować?. I
dalej napisałeś, "piszesz wyjechałeś zaraz po stanie wojennym, skąd
więc możesz wiedzieć kto opuszcza nas dzisiaj?" -zgadza się,
wyjechałem po stanie wojennym, ale widzę (internet, prasa, TV,
relacje przyjezdnych, wypowiedzi "waszych polityków" i to forum) i
mam własne zdanie (ponieważ za dupowłaza się nie uważam) kto w nim
pozostał?, naturalnie w niczym nie ujmując tym uczciwym ludziom,
którzy pozostali i prowadzą nierówną walkę z "waszą szarą
rzeczywistością". I dalej napisałeś, "Poza tym na przekór swojej
opinii piszesz, że wielu nie ma na bilet powrotny i śpi pod mostem
Brooklińskim. Jak to ma się do tego, że opuszczają nas ludzie
wartościowi? Wartościowi, tu w Łapach ludzie, tam w USA śpią pod
mostem? To są ludzie wartościowi ?" -i znowu się tylko nie
rozumiemy,
albo ty jesteś tak mało pojętny co wskazuje na to, że tutaj
skończyłbyś tak jak oni, czy może to jakaś "niezręczność"? bo dla
mnie i tutaj jest "skrawek mojej Polski", ale to ciebie w tej
materii
odbieram jako długiego i "ślepego turystę". Dalej napisałeś,"Nawet
jeśli musiałeś wyjechać z powodów politycznych ( tytułujesz się
banitą ) to wiedz, że dziś takich jak ty Polska przyjmie z otwartymi
ramionami. Wracaj, pomożesz przeszczepić amerykański sen o sukcesie
na nasze realia." -pablo.el czy ty naprawdę uważnie nie czytałeś
tego
co napisałem?, przecież określiłem jednoznacznie, że mogę odwiedzić
swoje rodzinne strony (pod warunkiem, jak spełnicie moje
niewygórowane marzenia), a za zaproszenie na stałe DZIĘKUJĘ, ALE NIE
SKORZYSTAM, ponieważ wątpię, że spełnilibyście moje marzenia o
Polsce
te BARDZIEJ WYGÓROWANE. A tak w ogóle to życzyłbym sobie żebyście
"pojęcie amerykański sen" zastąpili pojęciem "Polskiego snu" (czy
wszystko to co się świeci jest złotem?), ponieważ ujmujecie czci
tym,
którzy o ten "sen" walczyli i walczą. Dalej napisałeś, "W ten sposób
bardziej się przysłuzysz krajowi, niż pisząc takie bzdety na forum."
- i ciebie hans tytułuje filozofem (itp.)?, chyba przez "przesadną
uprzejmość"?. Na zakończenie napisałeś, "p.s. zastanawia mnie, jakim
cudem będą w ameryce piszesz z polskimi znakami "ą, ę , ł itp" ?
Dotychczas wszyscy zza kałuży pisali bez takich znaków ."
-"Nie załamuj" mnie, przecież to oczywiste, ponieważ jestem Polakiem
(tylko na stałe zamieszkałym w USA), który stara się (jak każdy na
swój sposób) dbać o wszystko, co mnie łączy z moim pochodzeniem.
Jeżeli widzisz jakieś niedociągnięcia, czy też błędy w moim pisaniu
to staraj się mi wybaczyć (im też), ponieważ lata na obczyźnie (i nie
tylko to) potrafią niejednemu nieźle namieszać. Pozdrowienia od
Polskiego banity z New Jersey dla mojego (jak to hans powiedział,
chyba "myśliwego" z Podlasia) "rozgarniętego" rodaka. Całusy dla
wszystkich Łapianek i uściski dla wszystkich Łapiaków.
A zamiast p.s. użyczę sobie twojego motta:
"
Obserwuj wątek
    • lrewizorl Re: "Polski sen, - wątek dla... 07.05.08, 14:41
      Ja również ciekaw jestem twojej opinii pablo.el w innych, może mniej
      "drażliwych" tematach (na jakie rzekomo nie ma "plotek"?), a które
      mogą być "wdzięcznym obiektem" twojego zainteresowania, cyt:

      "Co roku tysiące Polek prostytuuje się za gramicą

      1mariannarokita 05.05.08, 06:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=79143706&v=2&s=0
      Mają przeważnie 19-28 lat. Są studentkami, urzędniczkami, zdarzają się nawet
      pracownice wymiaru sprawiedliwości. Oficjalnie przyjeżdżają jako
      turystki.Rodzinie w Polsce mówią, że jadą na kursy językowe, do pracy sezonowej
      lub jako opiekunki do dzieci. W rzeczywistości pracują jako prostytutki -
      najczęściej 5-8tygodni i wyjeżdżają z roczną pensją nauczyciela. Zatrudniają się
      w salonach masażu, domach relaksu, nocnych klubach bądź wynajmują pokoje na
      godziny w motelach. Właściwie nie zdarza się, by wystawały na ulicach. Najwięcej
      pracuje w Katalonii, która jest centrum europejskiego seksbiznesu. Według
      Jordiego Aizpuru z lokalnej katalońskiej policji Mossos d'Esquadra, Polki
      świadczą seksualne usługi w co najmniej 30 miejscowościach Costa Brava, Costa
      Daurada i Costa del Maresme. Pracują też na południu Francji - w Marsylii,
      Nicei, Collioure, Antibes, Gruissan i Saint-Tropez. Od ubiegłego roku
      zdominowały również seksbiznes w portugalskiej prowincji Algarve. Podczas
      wakacji we Francji, Hiszpanii i Portugalii dorabia w ten sposób co najmniej 3
      tys.młodych kobiet z Polski.
      - Trudno określić skalę wyjazdów na Zachód tzw. cichodajek, ale powołam się na
      opinię radnej Gertrudy Schenk z Berlina, która się tym problemem zajmowała.
      Stwierdziła ona, że aż 90 proc. kobiet z Polski
      działających w seksbiznesie zdaje sobie sprawę z tego, po co jedzie. Część
      zresztą dorabia w ten sposób też w Polsce - mówi młodszy inspektor Bogusław
      Tomała, koordynator Zespołu do spraw
      Patologii w Biurze Służby Kryminalnej Komendy Głównej Policji. Polki upodobały
      sobie Francję, Hiszpanię i Portugalię, bo liczą na to, że im dalej od kraju, tym
      mniejsza szansa spotkania kogoś znajomego.
      - Wasze rodaczki cieszą się powodzeniem, bo większość to amatorki, a w
      seksbiznesie niczego tak się nie ceni jak świeżości. Poza tym są spokojne, bo
      nie chcą się znaleźć w policyjnych kartotekach. Nie piją alkoholu, nie kłócą się
      z klientami. Są czyste, dobrze ubrane i inteligentne, bo z reguły legitymują się
      znacznie lepszym wykształceniem niż konkurentki. W ostatnich dwóch latach
      mieliśmy tylko trzy skargi na Polki - opowiada Jordi Aizpuru z Mossos
      d'Esquadra. - Wiemy, że Polki świadczą usługi seksualne w naszym regionie, ale
      ponieważ nie mieliśmy żadnych skarg i nie zauważyliśmy, by pracowały dla
      sutenerów, nie mamy powodu do interwencji - dodaje Joao Barbosa z policji w
      Faro, w portugalskiej prowincji Algarve. Polki oferują swoje usługi głównie w
      Faro, Tavirze, Loulé, Silves, Lagoa i Monchique. Ich obecność w tej
      najbiedniejszej do niedawna
      prowincji Portugalii Barbosa tłumaczy wielkim bumem turystycznym w ostatnich
      latach. Polki zgłaszają się po prostu do właściciela kempingu czy klubu z
      propozycją dorabiania świadczeniem usług seksualnych (za dzielenie się
      dochodami). Polkom najtrudniej jest dorobić w seksbiznesie na południu Francji,
      bo tam panuje największa konkurencja, a sezonową prostytucją zajmują się także
      modelki i aktorki. Jeszcze dwa lata temu największym wzięciem cieszyły się
      dziewczyny z krajów skandynawskich, ale już w ubiegłym roku duże powodzenie
      miały Polki. Najwięcej naszych rodaczek dorabia w nocnych klubach w Collioure,
      Antibes i Gruissan. W tej ostatniej miejscowości Polki pracują w klubie Le Point
      Rouge. Z kolei w Antibes Polki dostały się do ekskluzywnych salonów rozkoszy
      urządzonych w prywatnych domach. W ubiegłym roku pozarządowa organizacja
      Mouvement du Nid, która pomaga prostytutkom, rozpoczęła projekt badawczy
      dotyczący cudzoziemek pracujących na południu Francji w seksbiznesie. - W
      projekcie uczestniczyło 12 Polek. Zszokowało nas to, że aż dziesięć z nich miało
      wyższe wykształcenie, a dziewięć stałą pracę w Polsce. Osiem z nich twierdziło,
      że po raz pierwszy świadczyły płatne usługi seksualne - opowiada Bernard
      Lemettre, prezes Mouvement du Nid. - Uczestniczki tego projektu, w tym Polki,
      nie czuły się zdegradowane z powodu uprawiania sezonowej prostytucji.
      Twierdziły, że bardziej degradują je niskie zarobki w ich krajach czy przemoc
      seksualna stosowana przez ich mężów i partnerów - mówi Malka Marcovitch, szefowa
      Ruchu na rzecz Abolicji w dziedzinie Prostytucji, Pornografii i Przemocy
      Seksualnej (MAPP).
      Gaelle Tequi, rzeczniczka organizacji Cabiria, która pomaga
      prostytutkom w Lyonie, zauważa, że Polki i w ogóle kobiety ze wschodniej Europy
      nie traktują sezonowej prostytucji jako czegoś nagannego. - Są przekonane, że
      łatwo o tym zapomną i po wakacjach wrócą do normalnego życia. Nie zawsze tak
      bywa, bo prostytucja wciąga. Kobiety czują władzę nad mężczyznami, którzy
      korzystają z
      ich usług, gdyż ci często się do nich przywiązują, a potem pozwalają sobą
      kierować, jak w wypadku słynnej damy kameliowej z powieści Aleksandra Dumasa -
      mówi Gaelle Tequi. - Paradoksalnie, prostytucja jest dla wielu kobiet formą
      seksualnej dominacji, bo mogą się napawać seksualną indolencją mężczyzn
      udających twardzieli - dodaje Lilian Mathieu, socjolog w CNRS, współautorka
      książki "Prostytucja: mężczyźni, kobiety i inni".
      Jeszcze trzy lata temu w Katalonii Polki dorabiały w seksbiznesie przede
      wszystkim w Barcelonie i oddalonym o kilkanaście kilometrów Castelldefels. W
      Barcelonie najłatwiej dorobić w salonach masażu (większość z nich nie jest w
      ogóle zarejestrowana). Prawdziwym rajem dla Polek pozostaje Castelldefels - do
      igrzysk olimpijskich w 1992 r. jeden z wielu nadmorskich kurortów, wyróżniający
      się kilkudziesięcioma domami spokojnej starości. Podczas olimpiady kurort
      zamienił się w centrum usług seksualnych. I tak już zostało. Obecnie latem w
      nocnych klubach pracuje tu ponad 1200 prostytutek, w tym ze sto Polek (90 proc.
      z nich dorabia w ten sposób). Castelldefels żyje z uczestników międzynarodowych
      kongresów (w okolicach Barcelony organizuje się ich ponad tysiąc rocznie),
      którzy dowożeni są do domów uciech prosto z lotniska.
      Polki w Castelldefels pozostałyby anonimowe, gdyby nie klub Riviera (jeden z
      największych domów publicznych w Hiszpanii), którym wielokrotnie interesowała
      się policja (z powodu mafii ściągającej haracze oraz zatrudnianych tam
      nielegalnych imigrantek). Podczas obław zatrzymywano też Polki. Kilkakrotnie
      Rivierę zamykano, ale zawsze zakaz uchylano. Każdego dnia od piątej po południu
      do czwartej nad ranem w Rivierze na klientów czeka ponad sto dziewczyn, w tym
      kilkanaście Polek. Dziewczyny nie są zatrudnione w klubie, lecz tylko wynajmują
      pokoje. Riviera jest częścią motelu. Do niedawna nie musiały się dzielić
      zarobkami. Jednak od ubiegłego roku Riviera jest objęta przymusową ochroną
      międzynarodowej grupy, która zabiera dziewczynom 20 proc. dochodów. - Polki
      często tłumaczą, że w ten sposób zarabiają na studia albo na mieszkanie. Kiedy
      popracują trzy tygodnie, ściągają koleżanki. Ale konkurencja jest tak wielka, że
      nie dla wszystkich jest praca. Przestrzegamy zasady, by każda dziewczyna miała
      swój pokój, więc trzeba czekać w kolejce nawet kilka tygodni - mówi Francisco
      Gil, współwłaściciel Riviery.
      Obecnie Castelldefels to tylko jedna z prawie trzydziestu miejscowości, w
      których dorabiają Polki."

      Gość: Andrzej Lepper 05.05.08, 09:06 "A jak w ogóle można zgwałcić prostytutkę?
      He he he he he hue"
      Gość: bronson 05.05.08, 16:37 "normalnie. dymasz na chama bez przyklepania umowy
      kupna sprzedazy :P"

      Pozdrawiam naszego gościa eagle1usa oraz pozostałych forumowiczów.

      P.S. 23hans, PRZEPRASZAM za chwilę zwątpienia i liczę na twoją
      wyrozumiałość. Sam wiesz dobrze, że nie ma ludzi "nieomylnych",
      dlatego na początek nieśmiało wpisuję się w t
      • pablo.el Re: "Polski sen, - wątek dla... 09.05.08, 01:38
        nie myliłem się w ocenie twojego postępowania drogi rewizorze.
        Na jaki temat byś się nie wypowaiadał, to widzisz problem nie tam gdzie on jest. Bo jeśli, cytuję : (...) aż 90 proc. kobiet z Polski
        > działających w seksbiznesie zdaje sobie sprawę z tego, po co jedzie. (...) to w czym problem ? czy w tym, że te 10% pozostałych zostało oszukanych, choć nie przeszkadza im to jednak w robieniu tego co robią ?
        Czy chciałbyś usłyszeć ode mnie słowa potępienia, dla tego co robią?
        Czy raczej chciałbyś skonfrontować moją opinię na ten temat, z tym co napisałem o "wartościowych" emigrantach koczujących pod mostem brooklińskim?

        Skomentować to raczył był eagle1usa:

        >>> Dalej napisałeś, "Twierdzenie, że nasze
        miasto opuszczają tylko wartościowi ludzie jest nieprawdą. Skąd
        takie
        osądy ?" -znowu wybacz, ale ci którzy tu niedawno przyjechali i
        uczciwie pracują (a "nie politykują jak ci z pod mostu brooklińskiego
        o dziwnych, chociaż ciekawych życiorysach") zasłużyli sobie na taką
        moją pozytywną opinię.

        czas więc na moją opinię:

        Jak wynika z tekstu to Polki prostutuujące się w Hiszpanii również mogą pochwalić się, jak to ujął eagle1usa " dziwnymi, chociaż ciekawymi zyciorysami". Widac, że decydujące o losie emigranta nie jest wykształcenie, tylko chęć działania. Tu lepiej oceniam postepowanie Polek z Hiszpanii, do nieporadnych mieszkańców okolic mostu brooklińskiego. Czy to co robią jest złe? Z punktu widzenia opinii publicznej lepiej być bezdomnym pokraką w USA, niż polską "cichodajką" w Hiszpanii. Jednak nawet "uczciwie" zarabiajacy krajanie z USA więcej szkodzą Polsce niż owe kobiety z Hiszpanii. A to dlatego, że działalność prostytutek nie skutkuje zakazem wjazdu do Hiszpanii innym, zaś nagminnie przedłużane pobyty polskich emigrantów w USA skutkuje tym, że mamy takie problemy z wjazdem do tego kraju.

        p.s.
        do eagle1usa:

        Powiedz mi drogi eagle1usa, dlaczego nie odwiedziłeś jeszcze nawet naszego kraju? Bo siedzisz tam nielegalnie. Wiesz już dlaczego inni nie mogą odwiedzić Ciebie? bo siedzisz tam nielegalnie. Piszesz też, że przyjedziesz do Polski, jeśli spełnimy Twoje "niewygórowane" marzenia. Te marzenia to chyba zlikwidowanie wiz, których nam nie zniesiono, bo tacy jak Ty nielegalnie przedłużają pobyty.
        To teoria lansowana oficjalnie.
        Nieoficjalnie :) mówi sie, że zniesienie wiz dla Polaków spowodowałby lawinę powrotów w celu odwiedzin kraju. Ryzyko, że część z odwiedzających zostałaby w Polsce jest zbyt duże, a USA nie chce stracić takiej siły roboczej :) Pokrótce nie znosi się nam wiz nie dlatego, żebyśmy nie zaleli falą emigracji stany, tylko, żeby już będący tam emigranci nie odpłynęli do Polski :)
    • lrewizorl Re: "Polski sen, - wątek dla... 07.05.08, 14:44
      Zakończenie mego uszkodzonego postu:

      Pozdrawiam naszego gościa eagle1usa oraz pozostałych forumowiczów.

      P.S. 23hans, PRZEPRASZAM za chwilę zwątpienia i liczę na twoją
      wyrozumiałość. Sam wiesz dobrze, że nie ma ludzi "nieomylnych",
      dlatego na początek nieśmiało wpisuję się w tym temacie.
    • pablo.el Re: "Polski sen, - wątek dla... 08.05.08, 23:13
      eagle1usa napisał:

      -zgadza się,
      > wyjechałem po stanie wojennym, ale widzę (internet, prasa, TV,
      > relacje przyjezdnych, wypowiedzi "waszych polityków" i to forum) i
      > mam własne zdanie (ponieważ za dupowłaza się nie uważam) kto w nim
      > pozostał?, naturalnie w niczym nie ujmując tym uczciwym ludziom,
      > którzy pozostali i prowadzą nierówną walkę z "waszą szarą
      > rzeczywistością".

      Możesz mieć oczywiście własne zdanie, ale zastanówmy sie na czyn jest ono oparte? Na relacjach- a to internetu, prasy, TV i relacjach przyjezdnych. No i tu pies pogrzebany: twoje zdanie to tak naprawdę zdanie innych.

      -pablo.el czy ty naprawdę uważnie nie czytałeś
      > tego
      > co napisałem?, przecież określiłem jednoznacznie, że mogę odwiedzić
      > swoje rodzinne strony (pod warunkiem, jak spełnicie moje
      > niewygórowane marzenia), a za zaproszenie na stałe DZIĘKUJĘ, ALE NIE
      > SKORZYSTAM, ponieważ wątpię, że spełnilibyście moje marzenia o
      > Polsce
      > te BARDZIEJ WYGÓROWANE.

      Bardzo mi przykro, że kraj w którym się urodziłeś nie jest w stanie sprostać Twoim oczekiwaniom. To smutne, że Ci pozostali w kraju, nie byli w stanie przygotować odpowiednio gruntu pod Wasz triumfalny, emigracyjny powrót.

      Zawiedliśmy Wasze oczekiwania!!

      zaraz, jakie oczekiwania ? Czego Wy jeszcze chcecie od Polski? Mamy demokrację, jesteśmu we WE, zara pewnie będziemy w UE, mamy niby wolność gospodarczą, rządzi nami upragnione PO, to co jeszcze możemy dla Was zrobić? Może jeszcze prosić na kolanach?
      Zostawiłeś ten kraj zrzucając ciężar walki o jego wolność na innych.
      Poradziliśmy sobie, bez takich jak Ty...

      p.s.
      Parafrazując słowa prezydenta USA Kennedy'ego powiem Tobie : Nie pytaj co Polska może zrobić dla Ciebie, zapytaj co Ty możesz zrobic dla Polski.

      Jak czytam, to co piszesz, to jedyne co możesz zrobić, to nie wracać. Nie potrzeba nam tu tych co czekają na gotowe.
      • eagle1usa To nie sen, to maligna! 09.05.08, 23:42
        pablo.el napisał:
        > Możesz mieć oczywiście własne zdanie, ale zastanówmy sie na czyn
        jest ono oparte? Na relacjach- a to internetu, prasy, TV i relacjach
        przyjezdnych. No i tu pies pogrzebany: twoje zdanie to tak naprawdę
        zdanie innych.

        -"do tego może żywcem? nie, nie mam w zwyczaju znęcać się nad
        zwierzętami". To niech ci "inni" spróbują mi zasugerować, żebym
        włożył rękę w ogień to tak naprawdę myślisz, że włożę?, -a oni sami
        jakiego będą zdania (włożą, czy nie)?

        > Bardzo mi przykro, że kraj w którym się urodziłeś nie jest w
        stanie
        sprostać Twoim oczekiwaniom. To smutne, że Ci pozostali w kraju, nie
        byli w stanie przygotować odpowiednio gruntu pod Wasz triumfalny,
        emigracyjny powrót.

        - dlaczego napisałeś pod Wasz triumfalny, emigracyjny powrót?, czy
        to nie szyderstwo?, aż tak bardzo nas nienawidzisz?
        Tak wygląda twoja propaganda sukcesu?, bo tak ja to widzę.

        > Zawiedliśmy Wasze oczekiwania!!
        > zaraz, jakie oczekiwania ? Czego Wy jeszcze chcecie od Polski?
        Mamy
        demokrację, jesteśmu we WE, zara pewnie będziemy w UE, mamy niby
        wolność gospodarczą, rządzi nami upragnione PO, to co jeszcze możemy
        dla Was zrobić? Może jeszcze prosić na kolanach?
        Zostawiłeś ten kraj zrzucając ciężar walki o jego wolność na innych.
        Poradziliśmy sobie, bez takich jak Ty...

        - nie odbieram tej formuły. To kolejne szyderstwo, dlatego lepiej
        będzie, jak na początek nie zawiedziesz oczekiwań chociaż osób
        obecnych na tym forum. Tak bardzo ci zalazłem za skórę, wypowiadając
        odmienne zdanie od twojego ("jedynie słusznego")?

        > p.s.
        Parafrazując słowa prezydenta USA Kennedy'ego powiem Tobie : Nie
        pytaj co Polska może zrobić dla Ciebie, zapytaj co Ty możesz zrobic
        dla Polski.

        - Za "cienki bolek" jesteś mój "miły rodaku", aby parafrazować słowa
        prezydenta USA Kennedy'ego.

        > Jak czytam, to co piszesz, to jedyne co możesz zrobić, to nie
        wracać.
        Nie potrzeba nam tu tych co czekają na gotowe.

        - Dziękuję za "twoje gorące zaproszenie", ale wydaje mi się, że już
        wcześniej napisałem, że nie skorzystam. Rozumiem "miły rodaku
        (polaku)" z prawej strony Narwi (może nawet z zakaukazia?) twój ból,
        ale zawiść i nienawiść tak ciebie zaślepia, że nie rozumiesz nawet
        tego co napisałeś. To chyba już "maligna", bo na pewno nie ma wiele
        wspólnego z "Polskim snem"?.

        > p.s.
        do eagle1usa:
        > Powiedz mi drogi eagle1usa, dlaczego nie odwiedziłeś jeszcze nawet
        naszego kraju? Bo siedzisz tam nielegalnie. Wiesz już dlaczego inni
        nie mogą odwiedzić Ciebie? bo siedzisz tam nielegalnie.

        - głuptasie, mam oba obywatelstwa i jestem "romantycznym
        materialistą", a nie ciekawi mnie oglądanie drugi raz tego samego,
        bo jak wcześniej napisałem w Łapach się chyba wiele nie zmieniło, bo
        trudno nie zauważyć jak mocno trzyma się "elita komunistyczna i
        podejrzane kołki". A ci inni nie mogą mnie odwiedzić, ponieważ albo
        im stan zdrowia na to nie pozwala, albo wstyd im przyznać, że dzięki
        takim rządom ich na to nie stać. Chociaż uczciwie proponowałem
        każdemu sfinansowanie pobytu, ot tak dla "kaprysu", ale za każdym
        razem dostawałem odpowiedź odmowną i wiem dlaczego?, bo mają głęboko
        zakorzenione pojęcie honoru, który właśnie zauważyłem jest
        deficytowym towarem na waszym ("komunistycznym") rynku.

        > Piszesz też, że przyjedziesz do Polski, jeśli spełnimy
        Twoje "niewygórowane" marzenia. Te marzenia to chyba zlikwidowanie
        wiz, których nam nie zniesiono, bo tacy jak Ty nielegalnie
        przedłużają pobyty. To teoria lansowana oficjalnie.

        - Jak sam widzisz, teorii to Ty niestety musisz jeszcze sporo w
        siebie wchłonąć żeby móc się wypowiadać poprawnie "rodaku polaku" z
        prawej, chyba zakaukazkiej strony Narwi?

        > Nieoficjalnie :) mówi sie, że zniesienie wiz dla Polaków
        spowodowałby lawinę powrotów w celu odwiedzin kraju. Ryzyko, że
        część z odwiedzających zostałaby w Polsce jest zbyt duże, a USA nie
        chce stracić takiej siły roboczej :) Pokrótce nie znosi się nam wiz
        nie dlatego, żebyśmy nie zaleli falą emigracji stany, tylko, żeby
        już będący tam emigranci nie odpłynęli do Polski :)

        - mam nadzieję, że oczekujesz odpowiedzi, dlatego przyjmij do swojej
        wiadomości. Jestem przeciwny systemowi wiz dla Polaków, który dla
        mnie kłóci się z zasadą tu lansowanej wolności i praw człowieka.
        Każdy kto tutaj przyjeżdża z myślą o stałym pobycie nie będzie miał
        źle, o czym sam się przekonałem, bo godziwie mogę tu egzystować.
        Dlatego mając dostęp do sporej ilości informacji z kraju twoją
        wypowiedź traktuję jako "judasze nęcenie w brudnej do tego wodzie".
        Myślisz, że przeżarta ryba jest na tyle ślepa, że da się na coś
        takiego nabrać?

        >
        • eagle1usa Re: To nie sen, to maligna! 09.05.08, 23:53
          uzupełniam swój uszkodzony wpis.
          > ja naprawdę nie dbam o to, co na mój temat myślą inni. Nie
          zamierzam robić nic "pod publikę". Zawsze piszę to co myślę.

          - dlatego wyszedłeś na głuptasa "rodaku polaku" z prawej "lepszej
          strony" Narwi i tylko mi wytłumacz kto tu jest dupowłazem?.
          Ucałowania dla wszystkich Łapianek i uściski dla was Łapiacy od
          banity z New Jersey niepoprawnego romantyka (może nawet altruisty)
          i materialisty.

          P.S. Odezwij się 23hans, chyba teraz (o to ci chodziło z tą
          czytelnością tekstu?) lepiej?

          A do ciebie pablo.el jeszcze jedno. Uważasz, że PiS dobrze robi
          ośmieszając się sprzeciwem w zniesieniu abonamentu tv, a w między
          czasie tworząc chyba 11 nowych stanowisk w tejże tv za "darmowe
          wysokie pieniądze dla swoich kolegów"? to nie jest przypadkiem
          obłuda? może to ja czegoś nie rozumiem? A i uzupełnię twoją lekturę
          o bardzo ciekawy wpis autora srutnakaczki z 14.03.07, 21:14 w
          temacie "Powrót Wróbla...?" cyt:

          "Wieść w gminie niesie, że były burmistrz Wróblewski /a przypomnijmy,
          wielki przeciwnik obecnego/ padł na kolana przed obecnym burmistrzem
          Czepe i skamlał o stanowisko dyrektora OKF.
          Widzę tu dwa możliwe scenariusze. Wróblewski wrócił do pracy w ZNTK
          i zobaczył syf tam panujący i tak skręciło go, że aż odważył się
          paść do nóg Czepemu.
          Druga wersja to taka, że wrócił do pracy w ZNTK i Ekiert znów ma
          chęć wywalić zbuka jak najdalej od siebie.
          Może ktoś wie, coś więcej no i nie tylko gminne plotki."

          - ten pan też według ciebie na jaki temat by się nie wypowiadał, to
          widzi problem nie tam gdzie on jest?

          A do ciebie rewizor. Dlaczego przerwałeś wpisywanie wiadomości z
          kraju i ze świata? Ulegasz naciskom?, a nie pomyślałeś, że w taki
          sposób utrudniasz "niesienie oświaty w regionie i poza nim"? To
          wygodna forma nawet dla mnie bo nie muszę latać po internecie,
          zwłaszcza, że coś można przeoczyć, jak się nie wie czego szukać?,
          bo czas pędzi jak szalony bracie rodaku z tej "gorszej strony Narwi".
          • pablo.el Re: To nie sen, to maligna! 10.05.08, 09:46
            A to ciekawe.

            eagle1usa napisal :

            > P.S. Odezwij się 23hans, chyba teraz (o to ci chodziło z tą
            > czytelnością tekstu?) lepiej?

            ha ha ha. no hans odpowiedz, wierny uczeń pyta się przecie, czy dobrze wykonuje swoje zadanie. ha ha ha

            co jeszcze ciekawsze eagle1usa zapytuje mnie, co sądzę o dzialaniach PISu. Przez dobre dwa lata nikt mnie nie pytal o zdanie w jakiejkolwiek sprawie, a tu w ostatnich dniach już drugi raz ktoś chce poznać moją opinię....
            to naprawdę dziwne.

            otóż eagle1usa chce wiedzieć :

            > A do ciebie pablo.el jeszcze jedno. Uważasz, że PiS dobrze robi
            > ośmieszając się sprzeciwem w zniesieniu abonamentu tv, a w między
            > czasie tworząc chyba 11 nowych stanowisk w tejże tv za "darmowe
            > wysokie pieniądze dla swoich kolegów"? to nie jest przypadkiem
            > obłuda? może to ja czegoś nie rozumiem?

            po czlowieku, który ćwierć wieku spędzil w USA spodziwalbym się raczej pytania: czy uważasz że państwowa tivi jest w Polsce potrzebna ? przecie u Was w ameryce czegoś takiego nie ma.
            no ale do rzeczy.
            Otóż, pomijając bezsens funkcjonowania bzdurnego tworu pod nazwą TVP, to sposób jej finansowania poprzez abonament nie byl zly. Zniesienie abonamentu oznacza, że TVP mialaby być finansowana z budżetu. Oznacza to, że teraz zaplacimy za nią wszyscy, a abonament placilo tylko 40 % ludzi. No i zawsze może się zdarzyć, że jeśli TVP będzie fikać wladzy, to się zagrozi obcięciem dotacji i z glowy. Dotychczas wladzuchna miala TVP na smyczy, teraz zaloży jej kaganiec.
            ot i tyle.
            sprywatyzować molocha i po problemie.
        • pablo.el Re: To nie sen, to maligna! 10.05.08, 09:01
          eagle1usa napisal:

          > - dlaczego napisałeś pod Wasz triumfalny, emigracyjny powrót?, czy
          > to nie szyderstwo?, aż tak bardzo nas nienawidzisz?


          Nie nienawidzę emigrantów, skądże znowu. Tylko jak czytam, że jaśnie pan nie wraca do kraju, bo ten nie jest w stanie spelnić jego wydumanych marzeń, to jak mam zareagować? Pochwalić ?


          > - nie odbieram tej formuły. To kolejne szyderstwo, dlatego lepiej
          > będzie, jak na początek nie zawiedziesz oczekiwań chociaż osób
          > obecnych na tym forum. Tak bardzo ci zalazłem za skórę, wypowiadając
          > odmienne zdanie od twojego ("jedynie słusznego")?
          >

          Mylisz się mój drogi eagle, to nie Ty masz odmienne od mojego zdanie zdanie. To nie ja prowokuję tematy, które są tu poruszane, ja tylko zajmuję stanowisko w sprawach poruszanych przez innych. Jak by to wyglądao - ja mam swoje zdanie, a reszta forum się z nim nie zgadza?
          Dlaczego nie odbierasz "tej formuly?". Bo trafilem w sedno ?

          > - Za "cienki bolek" jesteś mój "miły rodaku", aby parafrazować słowa
          > prezydenta USA Kennedy'ego.
          >

          Na tyle Cię stać ? Jestem za cienki żeby pogadać z Tobą ? To pogadaj sobie z TWA, zobaczymy jakie to pasjonujące rozmowy się z tego urodzą.

          > - Dziękuję za "twoje gorące zaproszenie", ale wydaje mi się, że już
          > wcześniej napisałem, że nie skorzystam. Rozumiem "miły rodaku
          > (polaku)" z prawej strony Narwi (może nawet z zakaukazia?) twój ból,
          > ale zawiść i nienawiść tak ciebie zaślepia, że nie rozumiesz nawet
          > tego co napisałeś. To chyba już "maligna", bo na pewno nie ma wiele
          > wspólnego z "Polskim snem"?.

          O to,to. Jak się nie ma nic do powiedzenia, to trzeba zejść z tematu i skoncentrować się na przeciwniku, zarzucić mu rzekomą zawiść, nienawiść, nierozumienie tego co pisze czy co tam jeszcze przyjdzie do glowy. Eagle1usa, jak widzę uważnie przeczytaleś to, co napisalem o TWA i ich sposobach na oponentów. Widać, że aspirujesz do czlonka tego elitarnego klubu. Dla przypomnienia o co chodzi: TWA to oczywiście Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
          pozdrowienia :D
          • 23hans Re: To nie sen, to maligna! 10.05.08, 15:47
            pablo.el napisał:

            > ha ha ha. no hans odpowiedz, wierny uczeń pyta się przecie, czy
            dobrze wykonuje swoje zadanie. ha ha ha

            - No to eagle1usa wyprowadziłeś z równowagi mojego przyjaciela, chyba
            zauważyłeś?. ;)

            Zaczyna nawet częściej popełniać błędy (zjada litery, jąka się,
            zapomina nawet o polskiej trzcionce, czy pisaniu po kropce z dużej
            litery, etc.), co dotychczas rzadziej występowało w jego tekstach. :)
            Nawet nie przeszkadza mu jak zwykle "przekręcać" cudzych wypowiedzi
            (dlatego przytoczę twoją), cyt.:

            "P.S. Odezwij się 23hans, chyba teraz (o to ci chodziło z tą
            czytelnością tekstu?) lepiej?"

            Jednak niech to ciebie nie zmyli, bo wbrew pozorom, to "nie przymuł",
            ale jak to podnosimy:

            - "wybitny myśliwy z Podlasia i rozgarnięty rodak".

            - Jesteś nie tylko dla niego niedobry, ale i za dobry. ;)))

            Chyba po prostu trafiłeś w sedno!, :)

            - dlatego od chwili obecnej zapamiętaj, że będziesz miał "wdzięcznego
            adoratora", ponieważ wyszedłeś poza ramy jego

            - "szerokiego rozumowania". :)

            A!, za pamięci odpowiadam eagle1usa:

            - Całkiem dobrze ci idzie, tekst jest czytelniejszy, a w miarę upływu
            czasu opanujesz ten problem do perfekcji "niedobry rodaku z tej, no
            niedobrej Ameryki". ;)))

            Dalej nowo kreowany "adorator" cosik bełkoce:

            > Widać, że aspirujesz do czlonka tego elitarnego klubu. Dla
            przypomnienia o co chodzi: TWA to oczywiście Towarzystwo Wzajemnej
            Adoracji. pozdrowienia :D

            - Oczywiście przy tym wszystkim nie zapomniał oddać ci hołdu,
            awansując twoją osobę na "członka tego elitarnego klubu TWA", który
            to jemu nie przyznał tych zaszczytnych ostróg, wyrzucając takiego
            "członka" poza pewien nawias... :)

            > O to,to. Jak się nie ma nic do powiedzenia, to trzeba zejść z
            tematu i skoncentrować się na przeciwniku, zarzucić mu rzekomą
            zawiść, nienawiść, nierozumienie tego co pisze czy co tam jeszcze
            przyjdzie do glowy.

            - O to, to. Jak się nie ma nic do powiedzenia, to zawsze idzie
            odwrócić kota ogonem, czy co tam jeszcze przyjdzie do głowy, przecież

            - jakież to czepowe i jakże elokwentne?... ;)

            - a do tego spróbuj jeszcze dodać "dupowłazie"... ;)))

            Czy przegina? - trudno powiedzieć... ;)

            - Ale zaraz się sam przekonasz "na co jego stać"? i wykładam co mam
            do powiedzenia:

            > Dobra sam się prosisz pablo.el, może to cię uspokoi?. ;)

            W temacie "KONIEC CUKROWNI - RACHUNEK dla BURMISTRZA?" mój
            zasłużony "adorator uświadamia" niby "nieuświadomionego" eagle1usa
            i napisał:

            > Jak to się stało, że to forum, na którym kiedyś co głos to inne
            zdanie, stało się areną do wyrażania jedynie słusznych poglądów?

            - no taak, masz sporo racji pablo, kiedy komentujesz ten obszerny
            "i merytoryczny artykuł":
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44376&w=78482759
            Jednak zważ, że nie wypada wycinać "złotych myśli naszego
            doświadczonego samorządowca i menagera" Czepego szczególnie,
            że:

            po pierwsze:
            - oszczędził nam swoich wulgaryzmów, którymi chyba na co dzień
            obdziela wszystkich wokoło (odwołuję chociaż do przykładów tych
            "niegrzeczności" odnotowanych na tym forum), a jakoś chyba
            brakuje mu odwagi podobnych zamieszczać na stronach urzędu? :)

            po drugie:
            - chociaż występuje tu incognito (i bez ciemnych okularów), ale za
            to z jaką mocną dawką "samokrytycyzmu"? ;)

            po trzecie:
            - bądź co bądź to osoba PUBLICZNA, której należy się chociaż tak
            drobny, ale jakże wymowny wyraz "szacunku", ;)

            po czwarte:
            - ma karnet naszego forum do końca swego urzędowania, czyli bez
            względu na to jak niewiele czasu mu jeszcze pozostało? ;)

            i

            po piąte i ostatnie:
            - jest to jak wiadomo Wolne Łapskie Forum :)

            > Stało się to możliwe za sprawą TWA,

            - do wiadomości eagle1usa:
            Pod szyfrem (chyba koniowatego z rzędu nieparzystokopytnych?) TWA
            kryje się skrót, który niniejszym tłumaczę: Towarzystwo Wzajemnej
            Adoracji,

            > które wyeliminowało z forum rzecz dla nich męczącą i niewygodną,
            czyli dyskusję. Przecież oni mają rację i nie powinno to w ogóle
            podlegać dyskusji.

            odpowiadam pablo.el:

            - ujawnij nam proszę swoje IQ, bo nie wiem, gdzie mam ciebie
            zaszufladkować, a IQ Dody nie miałeś oporów ujawnić, co? ;)

            - Owszem dyskutować możemy, ale na temat (jedynie słuszny)
            adoratorze, ;) np:

            ZŁAMANIE PARAGRAFU 134 STATUTU GMINY dotyczącego OBOWIĄZKU
            PODANIA INFORMACJI O TERMINIE I PORZĄDKU SESJI (na tablicy
            ogłoszeń i w internecie). :)

            albo

            - co zrobić, by przeciwdziałać wszelkim patologiom, które
            gnębią Miasto i Gminę, a są powodem trwającego jej marazmu?,
            - czy mamy swoich kandydatów, którzy mogliby godnie reprezentować
            interesy naszych mieszkańców?,
            - co sobą reprezentują i jaką mają reputację nie tylko w swoim
            środowisku, ale w całej gminie?,
            - jakie mają pomysły na rozwój naszej gminy?,
            - czy stać ich na współpracę w imię interesu społecznego, a nie
            wyłącznie prywatnego?,
            - etc., czy itd. itp.,
            - bo to jest istotne w poruszanych tematach "dyplomatołku". ;)

            a tym samym pozbyć się przypadkowych "doświadczonych samorządowców
            i menagerów", co poniektórych nitki rodowodów prowadzą nawet

            - do BIELSKA BIAŁEJ,

            - nie tylko do Ełku, ale chyba są celowo zatajane (może i mają
            powody do zacierania śladów?) ;)

            To jest istotne w poruszanych sprawach i od takich rzeczy jest
            to forum, a nie przedwyborczych "spektakli zaklinania", jaki to
            "uczciwy i niewinny talent teraz urzęduje"(bo są patenty na takie
            "talenty")
            - czy dyskusji o "wychowaniu seksualnym mrówek i ich wpływie na
            rozwój buraka cukrowego na Podlasiu",
            - bo od tego są fora o należnej tematyce. ;)

            Modelowy "ukaz":

            krok 1 (bez rozkroku-dopisek autora) ;)

            pablo.el napisał:
            > Lepiej żeby to dyskutant zajął się argumentami przeciwników, niż
            na odwrót.

            J-23 odpowiada:

            - argumentami tak, a nie dyrdymałami, jak to słusznie zauważył
            nasz gość eagle1usa, ;)

            - chyba jednak zza oceanu?. :)

            krok 2 (j.w.) ;)

            > Tutaj krystalizuje się pewna grupa niezadowolonych, zadowolonych
            zaś ubywa.Wynika to z faktu, że człowiek zadowolony wcale nie czuje
            potrzeby przekonywania innych dlaczego taki jest.

            - dziwisz się?, bo ja się nie dziwię, ponieważ jak się jest takim
            burmistrzem za ponad 10.000,- poborów, albo takim rzecznikiem za
            niewiele mniej to szkoda gadać?, pewnie obaj szukają mocniejszych
            wrażeń i marzą chyba już o "sexparty", a może nawet tete-á-tete na
            Karaibach i to na cudzy rachunek (czytaj: Gminy)?. ;)

            krok 3 (j.w.) ;)

            > Reszta zaczyna wręcz się prześcigaćw wymyślaniu powodów dlaczego
            są przeciw.Na tym etapie dwie, lub więcej osób zaczynają wymieniać
            między sobą prześmiewcze komentarze nt dyskutanta, żeby zachwiać
            jego wiarą w siebie i w swoje racje

            - Wiemy, wiemy,
            - i ta reszta wymyśliła sobie przepisy prawa (np. par.134 Statutu
            Gminy i wiele wiele innych przytoczonych na tym forum), których
            "jedyny rozgarnięty" (czytaj pablo.el) po prostu znać nie może, bo

            - jak można znać przepisy, które "oni sobie wymyślili"
            (przecież nie jest jasnowidzem uznaje samokrytycznie)? ;)

            ...I nie mogąc sprostać wyzwaniu (próbuje zachwiać wiarą dyskutantów
            w siebie i w ich racje) pęka i wali, cyt:

            > dupowłazy

            - Cóż za elokwencja? i nie można tego nazwać wulgaryzmem... ;)

            - bez komentarza. ;)


            krok 4 (j.w.) ;)

            > To może się źle skończyć,

            - i tu przyznaję ci rację przyjacielu, ;)

            > bowiem argumenty przeciwników są raczej emocjonalne niż racjonalne.

            - Złamanie Paragrafu 134 Statutu Gminy (i wiele innych aktów prawnych
            wymienianych na tym forum) to tylko argumenty przeciwników raczej
            emocjonalne niż racjonalne?, dobrze nie będę z tobą polemizował, bo
            pewnie znowu obrzucisz mnie błotem?, ;)

            > Od tej chwili wypomina się mu, że na ich merytoryczne(sic!)
            argumenty

            - czyli ów złamany paragraf 134 Statutu Gminy,

            > odpowiedział inwektywami i
            • 23hans Re: To nie sen, to maligna! 10.05.08, 15:56
              dopisuję brakujący fragment mojej wypowiedzi:

              > odpowiedział inwektywami itp.

              - mówię wam znowu pewnie walnie to samo - "dupowłazy" itp. ;)

              Dalej smaruje już bez żenady:

              > Członkowie TWA (...) itd., itp.

              - i kończąc podaje modelowy przykład "kulturalnego zachowania i
              przykładnej elokwencji wg. Czepego" i ściemnia, że ten, o którym
              napisał, czyli czepizm, to nie sam Czepe (jego "luby")?. :)))
              I w tym miejscu zmuszony jestem posłużyć się maleńkim plagiatem, co
              mam nadzieję wybaczy mi pewna nieobecna postać naszego forum, do
              której pomimo wszystko żywię głęboki szacunek (07cobra), cyt.:

              - "podłość ludzka nie ma granic"!,
              - to w końcu jak mam pisać?:
              - czepizm vel Czepe, vel STAKADA, vel dr.Sitniewski itp.?, czy:
              - Czepe vel czepizm, vel STAKADA, vel dr.Sitniewski itp.?. :)

              > Idylla trwa w najlepsze, na forum nikt nawet nie wychyli się z
              tematem innym niż te jedynie słuszne, a owej sielanki nie zachwiał
              nawet czepizm, który w kilku ostrych zdaniach wyraził swoją opinię
              na temat motywów postępowania jak i całego TWA. Odpowiedź jaką
              uzyskał to modelowy przykład podanego kroku 4.

              - czepizm, wzór, ideał i co tam jeszcze?... ;)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44376&w=78482759
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44376&w=78532957
              - a szkoda, że gujazyl1 się pośpieszył i wyciął najlepszą
              "kwestię tego wzoru", aczkolwiek słusznie, ale za szybko,
              łoj taa, zdeeecydowanie za szybko. :)

              - a szczerze mówiąc tekst był tak plugawy, że ja bym chyba jego nie
              wyciął, bo nie mam jak gujazyl1 podglądu tych wyciętych, a dobrze
              by mi było tak od czasu do czasu sobie zerknąć (i się "nasycić"):
              - jak daleko potrafią się posunąć sami ci "doświadczeni samorządowcy
              i menagerowie"?, ;)
              - czyżby takie "próchno (wg. pabla.el jak hans) miało w tym swój
              wydatny udział, - nieee to nie możliwe, ale pomarzyć zawsze można,
              no nie? ;)
              - a tak na prawdę słusznie zrobiłeś guyazyl1, ale mimo wszystko ci
              "zazdroszczę". ;)

              a w P.S. dodaje:

              > Niezły ubaw mam kiedy czytam jak wy się dupowłazy kokietujecie
              nawzajem.

              - właśnie widać jaki to masz ubaw pieniaczu, ponieważ znowu
              zaczynasz świńtuszyć, bo na kokietowanie to mi nie pasuje. ;)
              Żółć cię zalewa i nieźle rozum zatruwa, ale nie masz za grosz
              cywilnej odwagi opublikować podobnych dyrdymał na stronach gminy. :)

              - Ileż musi drzemać w tym człowieku zawiści i nienawiści,że nawet
              sam tego nie dostrzega?. :)

              - Mocno się obawiam o twoje nerwy, nieźle muszą być zszargane.
              Z resztą co tu się dziwić, ponoć przysłowia mądrością narodu, cyt.:
              "Na złodzieju czapka gore",

              - tylko nie bierz tego tak na "serio", to tylko "metafora". ;)

              - I kto tu ma ubaw B....r?

              -----------------------------------------------------
              • eagle1usa Re: To nie sen, to maligna! 10.05.08, 20:29
                Twoje teksty 23hans, przypominają mi Jana Pietrzaka i Kabaret Pod
                Egidą. Rodaku Polaku, jednak jak przystało na materialistę miałem
                nosa, że złożyłem ci swoją ofertę, którą nadal podtrzymuję i
                serdecznie zapraszam. Rzucaj wszystko, przyjeżdżaj jak stoisz.
                Tylko uprzedź mnie na forum o swojej decyzji. Oficjalnie udostępnię
                ci moje dane i pokryję wszystkie koszty podróży i rocznego pobytu,
                będę twoim sponsorem (podaj numer swojego konta to zasilę je o
                niezbędne parę tysiączków na drobne wydatki).

                W nagrodę, nie dopiszę sobie do mojego rachunku parę zalanych ze
                śmiechu majtek, bo jak pamiętam od niemowlęcych czasów przydarzyło
                mi się to dopiero teraz, a przecież jestem zdrowy i nie jestem
                jeszcze taki stary. Muszę Tobie powiedzieć, że nawet pan J.Pietrzak
                goszcząc w USA mnie aż tak nie rozbawił.

                Ucałowania dla Łapianek i uściski dla wszystkich Łapiaków.
                • 23hans Re: To nie sen, to maligna! 14.05.08, 23:27
                  eagle1usa nie nęć, bo sam wiesz, że i tak z tego nic nie wyjdzie,
                  bo do "tanga trzeba dwojga"... :)

                  Niemniej jeszcze raz dziękuję ci za propozycję i cieszę się, że
                  chociaż ciebie potrafiłem (jak to napisałeś) rozbawić.
                  Porównanie mnie do Jana Pietrzaka jest chyba nad wyrost, bo
                  gdzież mi do niego, przecież przy tym jestem taki

                  - niemerytoryczny i głupi (jak podnosi to pewien "opozycjonista")

                  a nawet

                  - próchno! itd., itp.? ;)

                  A ten "rachunek" mogę uiścić:

                  - chyba te majtki nie były droższe od pieniędzy? ;)
                  -----------------------------------
                  • eagle1usa "Polski sen - szare oblicze rzeczywistości?" 14.05.08, 23:48
                    Pochłonięty studiowaniem waszego forum i weryfikowaniem jego z
                    innymi materiałami i opiniami na pewno nie zauważyłem jednego,
                    że jakiś intratny interes przemknął mi koło nosa (a przez co
                    również ucierpiała moja żądza pomnażania pieniądza), ale z
                    drugiej strony próbuję sam siebie rozgrzeszać, - czy samym
                    "chlebem" człowiek żyje?.

                    Jeżeli prawdą jest to czego się na waszym forum doczytałem o
                    obecnym waszym burmistrzu i faktycznie ma on "papiery" hansie,
                    to nawet wtedy nie możesz mu odpuścić, kiedy będzie tylko
                    boomem. To tacy ludzie jak on stwarzają stałe i największe
                    zagrożenia w życiu społecznym nas wszystkich.

                    Z "usług" takich nibypsycholi korzystają często nie tylko gangi,
                    czy sama mafia, ale "najprzebieglejsi politycy" dla których jest
                    to idealny kandydat od "brudnej roboty", a jednocześnie
                    "bezpieczny" kozioł ofiarny, dlatego wcale bym się nie zdziwił,
                    gdyby nitki tych powiązań zaprowadziły ciebie nawet do takich
                    tworów niby niezorganizowanej ich działalności.

                    Kończąc zapytam: - czy nie myślałeś nigdy o założeniu chociaż
                    własnego Bloog'a, bo już o starania o eksponowane stanowisko w
                    co najmniej (chyba) CBŚ, czy jak to się tam nazywa ABW nie śmiem
                    ciebie pytać?

                    Ucałowania dla Łapianek i uściski dla Łapiaków załącza banita i
                    dość już pokaźna ilość mieszkańców z New Jersey
                    (i nie tylko Polaków!)

                    P.S. hans, nie odwracaj swojej uwagi dla pierwszego z brzegu
                    półgłówka (czy kołka) o może wschodnim rodowodzie, a poprostu
                    kontynułuj swoje dzieło, które jak "rozpalone żelazo trwale
                    naznacza ich głupotę i występki", bo przytoczona tutaj
                    wikipedia jasno to precyzuje.

                    Moją opinię o tobie poznałeś i nie ulegaj tworzonej "ułudzie"
                    innych, że niby gdzieś napisałem o tobie oszust, bo to jest nic
                    innego tylko jak to napisałeś "podłość ludzka", co z resztą
                    równie jasno wynika z takich wypowiedzi.

                    Może kogoś innego nazwałem oszustem?, ale nikt mi nie zrobi
                    wody z mózgu, że tak potraktowałem ciebie.

                    Ja takim manipulatorom po prostu mówię: "za cienki bolek jesteś".
                  • pablo.el Re: To nie sen, to maligna! 15.05.08, 14:38
                    hans napisał :

                    > Żeby móc się przekonać bardziej, jak też zdemaskować tego
                    > "niezręcznego oszusta" spróbuj tylko odszukać na całym naszym
                    > forum tekstu mojego autorstwa podpisanego pseudonimem "Jaśku".
                    >

                    Hans to niemiecka wersja imienia Jan. Dlategoż nie raz tytułuję Ciebie Jasiek, Jaśku. Od razu lepiej mi się wtedy kojarzysz, niż Hans. Niemców nie lubię od dziecka :)
                    • 23hans Re: To nie sen, to maligna! 15.05.08, 15:25
                      pablo.el napisał:

                      > Hans to niemiecka wersja imienia Jan. Dlategoż nie raz
                      tytułuję Ciebie Jasiek, Jaśku. Od razu lepiej mi się wtedy
                      kojarzysz, niż Hans. Niemców nie lubię od dziecka :)

                      - no proszę, a teraz sam przyznaje, że lepiej się mu kojarzę?.

                      Chociaż sam nie mam podobnych zahamowań, może tylko dlatego, że

                      - dzielę ludzi na dobrych i złych?. ;)

                      -------------------------
            • pablo.el Re: To nie sen, to maligna! 11.05.08, 02:11
              to nie sen, hans bredzi. Napisał :

              - Owszem dyskutować możemy, ale na temat (jedynie słuszny)
              adoratorze, ;) np:

              > - co zrobić, by przeciwdziałać wszelkim patologiom, które
              > gnębią Miasto i Gminę, a są powodem trwającego jej marazmu?,

              No słucham panie Janie, co robić ? Nie pamiętam abyś przedstawiał jakieś propozycje rozwiązania problemu. Kiedyś sam poruszyłem ten temat. Zapytałem jasno : jakie widzicie sposoby poprawy sytuacji, jakie macie pomysły, propozycje. Nikt tu kurwa się nie zająknął na temat. Dlatego powtórzę : Wszyscy obecni tu krytycy nie mają o tym pojęcia. Jeden coś tam półgebkiem wyjechał, że swoich pomysłów na forum nie przedstawi, żeby burmistrz go nie podchwycił przypadkiem.
              No i tyle było dyskusji na ten temat...taka burza mózgów była.

              > - czy mamy swoich kandydatów, którzy mogliby godnie reprezentować
              > interesy naszych mieszkańców?,

              Gdzieś ty Jaśku napisał o swoim idealnym kandydacie na godnego reprezentanta gminy ? N I G D Z I E. Ty nie masz kurwa pojęcia kto byłby kandydatem idealnym, bo tobie każdy byle nie Czepe pasuje.

              > - co sobą reprezentują i jaką mają reputację nie tylko w swoim
              > środowisku, ale w całej gminie?,
              > - jakie mają pomysły na rozwój naszej gminy?,
              > - czy stać ich na współpracę w imię interesu społecznego, a nie
              > wyłącznie prywatnego?,
              > - etc., czy itd. itp.,
              > - bo to jest istotne w poruszanych tematach "dyplomatołku". ;)

              No powiedz mi gdzieś ty dyskutował na powyższe tematy?
              Ty od początku wyjechałeś z założenia, że burmi i rada jest do dupy i mają złą reputację. Nigdzie tu nie widziałem dyskusji na temat pomysłów władzuchny na rozwój gminy. Owszem, zauważyłem zarzuty, że burmi nie ma żadnego pomysłu, ale dyskusji ani śladu.
              Same oskarżenia, drwiny, pomówienia. Tak wyglądać ma według Ciebie dyskusja ? To biadolenie patałachów.

              Oto jeden z nich raczył był nawet wypowiedzieć sie nawet na temat pochodzenia :

              >
              > a tym samym pozbyć się przypadkowych "doświadczonych samorządowców
              > i menagerów", co poniektórych nitki rodowodów prowadzą nawet
              >
              > - do BIELSKA BIAŁEJ,
              >
              > - nie tylko do Ełku, ale chyba są celowo zatajane (może i mają
              > powody do zacierania śladów?) ;)

              tak, to żywo przypomina sytuację, kiedy przyczepiono się, że dziadek Tuska służył w Wermachcie. Metody iście PISowskie. Niczym się kurwa nie różnicie.

              >
              > To jest istotne w poruszanych sprawach i od takich rzeczy jest
              > to forum, a nie przedwyborczych "spektakli zaklinania", jaki to
              > "uczciwy i niewinny talent teraz urzęduje"(bo są patenty na takie
              > "talenty")
              > - czy dyskusji o "wychowaniu seksualnym mrówek i ich wpływie na
              > rozwój buraka cukrowego na Podlasiu",
              > - bo od tego są fora o należnej tematyce. ;)

              Czy to istotne, czy ktoś pochodzi z Bielska Białej, czy Ełku, czy z Łap ? Dla mnie nie, ale widze, że w niektórych drzemie duch nietolerancji wobec osób pochodzących nie z naszego regionu. To zakrawa na taki mały, lokalny nacjonalizm.
              Ty masz Jaśku jakieś problemy emocjonalne, a na pewno seksualne, dlaczego inaczej miałbyś wspominać o "wychowaniu seksualnym mrówek" ?
              Pomyliłes forum ?

              p.s.
              Hansie vel Jaśku. Co bym tam kiedyś nie napisał, to jednak szanuję Cię choćby za tą niezłomną wytrwałość w wypisywaniu famazonów. Czyli raczej nie za treść, ale za chęci. Widać, że się starasz, masz ambicję, ale co z tego, skoro nie wychodzi - przerost formy nad treścią.

              p.s.
              nagłą chęć do dyskusji wyrażoną przez hansa można tłumaczyć tylko tym, że przeczytał i zapamiętał to, co napisałem o TWA. Zaproszenie do syskusji na tematy, które z założenia kiedyś obalał twierdzeniem, że Czepe = zło itp. jest niczym innym niż odpowiedzią na to co napisałem o unikaniu przez TWA dyskusji samej w sobie.
              Dziś się dowiedziałem, że jednak nie unika, nawet chce pogadać.
              No to się doczekałem. O tym w osobnym temacie .

              ...najbardziej intrygujące są informacje o tym, co się nie wydarzyło. Bo przecież wiemy, że są wiadome wiadome, czyli sprawy, o których wiemy, że wiemy. Ale są również wiadome niewiadome, czyli sprawy, o których wiemy, że nie wiemy...
              Donald......
              ----
              • eagle1usa Re: To nie sen, to maligna! 11.05.08, 14:04
                Miałeś słuszność hans kiedy napisałeś cyt. "- Ale zaraz się sam
                przekonasz "na co jego stać"?", dlatego nie chcę tego komentować.

                Pewnie się znowu obrazisz pablo.el i zaczniesz rzucać mięsem, ale
                widzę że nie zauważyłeś jak 23hans ciebie "zręcznie podprowadza".
                Ja to widzę tak, że robi z tobą co chce i jak chce, a ty jesteś
                tylko "wdzięcznym obiektem jego manipulacji".

                Akcentowanie w dyskusji jak to się mówi wulgaryzmów, nie zmieni
                twojego położenia, a tym bardziej położenia waszych jak to
                określono niefortunnie wybranych władz miasta i gminy.

                Reforma tego stanu rzeczy mnie się wydaje powinna być systemowa,
                bo doraźne działania (często absurdalne) wzburzą tylko ogólne
                niezadowolenie społeczne.

                Wstyd powiedzieć, ale wymowny jest fakt, że zwykli jak to hans
                powiedział szarzy mieszkańcy władzy to uświadamiają, a tam jest
                tylu kombinatorów, że poza własnym czubkiem nosa "nie widzą" tego
                co wokół się dzieje i to z resztą za ich wydatną przyczyną, bo
                przez grzeczność pominę twoje i może nawet ich wypowiedzi na tym
                forum.

                Zwracałem ci uwagę żebyś się opamiętał i zaczął pisać do rzeczy,
                ale teraz widzę jaskrawo co z tego wyszło.

                Miotasz się jakby tu powiedzieć "żyd po pustym sklepie", który
                oferuje bogaty wybór towarów, a tak na prawdę nie ma nic do
                zaoferowania poza tym, że kogoś na coś chce naciągnąć.

                Nie miej pretensji do innych skoro z ciebie jest wcale nie lepszy
                kombinator od jak to powiedziałeś "władzuchny".

                Weź sobie do serca wpis lexingtona1 z tematu, który sam założyłeś
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44376&w=79411837&a=79415801
                i uwagi wielu innych osób, bo to one jak już to napisałem, dają ci
                przykładną lekcję myślenia.

                Ja jestem tutaj i możliwe jest że coś mogłem jeszcze przeoczyć,
                ale nie staraj się za mnie na siłę udzielać odpowiedzi, pozwól że
                za siebie będę mówił sam, a to co myślę o tym wam napisałem.
                Mam tu na myśli twoje pożałowania godne manipulacje moim tekstem
                (i nie tylko moim), w którym nie ma nic ponad to co napisałem.

                Przestań się ciągle ośmieszać, bo nawet jak posłużysz się
                argumentami to i tak będziesz postrzegany jako oszołom i kombinator.

                Jeżeli jak podejrzewam jesteś "rzecznikiem" tej władzy to
                przysłowiowy "kij ci w oko" niby rozgarnięty, bo sam wydatnie
                przyczyniasz się do ich pogromu, nawet nie klęski.

                Do przedsiębiorczych mieszkańców, którym nie jest obojętna
                sprawiedliwość:

                Powtarzam zróbcie porządek w waszym mieście, idziecie dobrą drogą.
                Zacznijcie od zmiany władzy, bo tak jak słusznie to hans zauważył
                ryba zawsze psuje się od głowy. Miejcie też na uwadze, że jak
                każda zmiana systemowa, tak i ta powinna wymagać odpowiedniego
                planu i przygotowania.

                Trzeba przyznać że chociaż przez swoje "dziwne kombinacje", ale
                słusznie to zauważył wasz kolega pablo.el, ale jak zdążyłem jego
                już poznać na pewno nawet sam o tym nie wie, "co odkrył"?, a co
                chyba nie jest żadnym dla nas zaskoczeniem.

                Ucałowania dla Łapianek i uściski dla Łapiaków od może
                niedowidzącego banity z New Jersey?.
                • pablo.el Re: To nie sen, to maligna! 12.05.08, 03:22
                  Drogi eagle1usa, moje z Hansem rozmowy mają już swoją historię. Nie zdziwiło mnie dlatego, to że wiedzia, czego może sie spodziewać w odpowiedzi. Tak samo ja wiem czego mogę się spodziewać po Hansie. On dobrze wie jak mnie "zręcznie podprowadzić", ja wiem jak to zrobić z Hansem. On sądzi o mnie to samo, co ja o nim. Nic się nie ukryje.
                  Napisałeś

                  > Ja to widzę tak, że robi z tobą co chce i jak chce, a ty jesteś
                  > tylko "wdzięcznym obiektem jego manipulacji".
                  >
                  Oto jak Słownik Języka Polskiego PWN tłumaczy znaczenie tego słowa:

                  manipulacja
                  1. «wykonywanie precyzyjnych czynności ręcznie lub za pomocą narzędzia trzymanego w ręku; też: ta czynność»
                  2. «wykorzystywanie jakichś okoliczności, naginanie lub przeinaczanie faktów w celu udowodnienia swoich racji lub wpływania na cudze poglądy i zachowania»

                  Wikipedia tak to widzi:

                  Manipulacja: (...) w psychologii oraz socjologii to celowo inspirowana interakcja społeczna mająca na celu oszukanie osoby lub grupy ludzi, aby skłonić je do działania sprzecznego z ich dobrem/interesem (...) Autor manipulacji dąży zwykle do osiągnięcia korzyści osobistych, ekonomicznych lub politycznych kosztem poddawanych niej osób(...)

                  W świetle tego co stoi powyżej, nazwałeś mój drogi eagle1usa Hansa oszustem. Mnie zreszta też tak nazwałeś. Skoro jednak twierdzisz, że jestem "wdzięcznym obiektem jego manipulacji", to znaczy, że cenisz jego umiejetności wyżej niż moje. trudno, jest lepszy.
                  Musisz jednak wiedzieć, że tak samo jak nie powierzysz złodziejowi domu do pilnowania, aferzyście swoich pieniędzy do pomnożenia, tak samo nie powinieneś ufać manipulatorom, bo nigdy nie będziesz pewny, czy to co mówią jest prawdą.
                  • eagle1usa "Polski sen - szare oblicze rzeczywistosci ?" 15.05.08, 23:04
                    pablo.el, jak zwykle "za daleko się posuwasz" nie dostrzegając
                    szarej rzeczywistości i napisałeś, cyt.:

                    > Ty masz Jaśku jakieś problemy emocjonalne, a na pewno
                    seksualne, dlaczego inaczej miałbyś wspominać o "wychowaniu
                    seksualnym mrówek" ? Pomyliłes forum ?

                    - Ty albo nie rozumiesz tego co czytasz drogi pablo.el, albo
                    świadomie kontynułujesz swoje z góry zaplanowane działanie?
                    Skoro sam nie widzisz w co się wpędzasz to ja wyręczę hansa w
                    odpowiedzi na to pytanie, ponieważ uważam, że był na tyle
                    uczciwy i taktowny, że powstrzymał się od skomentowania twojego
                    chyba "udanego" komentarza?.
                    Mnie to przypomina walkę na ringu, gdzie również zadaje się
                    ciosy i takie poniżej pasa, dlatego i ciebie on nie ominie:

                    - o jego problemy seksualne, czy emocjonalne radziłbym zapytać
                    twojej własnej żony i podzielić się z nami na tym forum, być
                    może zaskakującymi dla nas wielu (nie tylko tobie) informacjami.
                    Tylko zrób to tak, żeby dzieci się nie zorientowały w czym tkwi
                    problem.

                    > Hansie vel Jaśku. Co bym tam kiedyś nie napisał, to jednak
                    szanuję Cię choćby za tą niezłomną wytrwałość w wypisywaniu
                    famazonów. Czyli raczej nie za treść, ale za chęci. Widać, że
                    się starasz, masz ambicję, ale co z tego, skoro nie wychodzi -
                    przerost formy nad treścią.

                    - Z twoich wypowiedzi wynika zupełnie coś innego, a mianowicie
                    to, że słowo szacunek dla ciebie nic nie znaczy. Jesteś tak
                    zadufany w swojej "mądrości i rozlicznych talentach", że
                    utraciłeś zdolność trzeźwego spojrzenia na wiele spraw (chyba
                    nawet swoich prywatnych?). Czy to nie jest aby ten przerost
                    formy nad treścią, o którym wspominasz? Dlatego zerknij lepiej
                    na jego kontrę w postaci dwóch zamieszczonych po tobie postów
                    (jakże merytorycznych i istotnych dla mieszkańców), jak mi się
                    zdaje jego autorstwa w temacie (o wymownym tytule) "Czy jest
                    GOSPODARZ w tym mieście?" i "KONIEC CUKROWNI - RACHUNEK dla
                    BURMISTRZA?".

                    > Drogi eagle1usa, moje z Hansem rozmowy mają już swoją
                    historię. Nie zdziwiło mnie dlatego, to że wiedzia, czego może
                    sie spodziewać w odpowiedzi. Tak samo ja wiem czego mogę się
                    spodziewać po Hansie. On dobrze wie jak mnie "zręcznie
                    podprowadzić", ja wiem jak to zrobić z Hansem. On sądzi o mnie
                    to samo, co ja o nim. Nic się nie ukryje.

                    - masz rację, że nic się nie ukryje. Historia tych rozmów o
                    tym świadczy. Dlatego teraz na pewno będziesz próbował ją
                    naginać do własnych potrzeb. A właśnie ta historia najlepiej
                    obrazuje wasz konflikt. Właśnie z niej wynika jak świetnie mu
                    to wychodzi (co z resztą sam nieopatrznie przyznałeś), że
                    nawet sam tego nie zauważasz na jakiego "bubla" wyszedłeś, a
                    pomarzyć zawsze możesz, bo marzenia nic przecież nie kosztują.

                    > W świetle tego co stoi powyżej, nazwałeś mój drogi eagle1usa
                    Hansa oszustem. Mnie zreszta też tak nazwałeś. Skoro jednak
                    twierdzisz, że jestem "wdzięcznym obiektem jego manipulacji",
                    to znaczy, że cenisz jego umiejetności wyżej niż moje. trudno,
                    jest lepszy.

                    - Mój drogi pablo.el już wspominałem, że mówię to co myślę i
                    nic ponad to co napisałem. Dlatego przytoczę ci pewne wymowne
                    słowa znanej postaci pani Ireny Sendler "ludzie dzielą się
                    tylko na dobrych i złych" więc ani pochodzenie jak i wyznanie
                    (itd.itp.) nie ma nic do rzeczy. Dodam, że sam zaliczam siebie
                    do tych złych, ale rozwinięcie wątku pozostawiam twojej może
                    "obiektywnej" ocenie, czemu jak pamiętasz już nie raz dawałeś
                    swój "czuły wyraz".

                    > Musisz jednak wiedzieć, że tak samo jak nie powierzysz
                    złodziejowi domu do pilnowania, aferzyście swoich pieniędzy do
                    pomnożenia, tak samo nie powinieneś ufać manipulatorom, bo
                    nigdy nie będziesz pewny, czy to co mówią jest prawdą.

                    - chociaż dałeś mi się poznać jak to napisałeś manipulatorem,
                    to bądź pewien, że ja jestem nie tylko o tym przekonany, ale
                    i tego, że to co piszesz nie jest prawdą.

                    Pozdrawiam
                  • cayetan Re: To nie sen, to maligna! 15.05.08, 23:06
                    pablo.el napisał:
                    >
                    > Musisz jednak wiedzieć, że tak samo jak nie powierzysz złodziejowi
                    domu do piln
                    > owania, aferzyście swoich pieniędzy do pomnożenia, tak samo nie
                    powinieneś ufać
                    > manipulatorom, bo nigdy nie będziesz pewny, czy to co mówią jest
                    prawdą.

                    Dlaczego więc, z uporem godnym lepszej sprawy, starasz sie bronic
                    najwiekszego manipulatora w gminie? I, na Boga, nie pisz, ze robisz
                    to z powodu swojego rycerskiego usposobienia.
                    • pablo.el Re: To nie sen, to maligna! 16.05.08, 01:54
                      cayetan napisał

                      > Dlaczego więc, z uporem godnym lepszej sprawy, starasz sie bronic
                      > najwiekszego manipulatora w gminie? I, na Boga, nie pisz, ze robisz
                      > to z powodu swojego rycerskiego usposobienia.

                      Robię to dla zasady. Mówiłem już.
                      Pomyśl sobie tylko, o czym byś miał tu gadać, jeśli wszyscy, dosłownie wszyscy myśleli tak samo ?
                      W dyskusji, aby ta miała miejsce, muszą się spotkać przynajmniej dwa stanowiska. Wyjaśnienie jakiejkolwiek sprawy nie jest możliwe, jeśli podejmie się tego tylko jedna ze stron sporu. Czy to tak trudno zrozumieć?
                      Wspominałem już kiedyś, że nie bronię nikogo. Ja opowiadam się przeciwko sposobowi, w jaki próbujecie atakować burmistrza i radę. Zajmując odmienne od waszego stanowisko, nie muszę od razu być zwolennikiem obiektu, bądz sprawy którą atakujecie. Nie pasuje mi po prostu sposób w jaki sobie używacie na kimś.
                      Ja jestem za tym, aby jak najwięcej nas dzieliło. Tylko wtedy może stać się zadość dyskusji.

                      p.s.
                      o ile do dyskusji dojdziemy, bo jak na razie, to tu ciezko się przebić ze swoimi racjami.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka