Gość: kill them all
IP: *.kleosin.sdi.tpnet.pl
27.09.03, 09:40
Ave!
bylem niedawono w pzu na suraskiej, obslugiwany przy jednym boxie zerkalem
co sie dzieje w drugim. a tam podszedl ochroniarz budynku (Porzeczko) i
podajac karteczke z nr rejestracyjnym kobiecie powiedzial SPRAWDZ MI GO.
akurat pojazd byl gdzie indziej ubezpieczony.
ale sam fakt, ze ochroniarz podszedl i jakby nigdy nic spytal sie o dane.
nie obwiniam ochroniarza tylko biurwy pracujace w pzu. jak przyjada do mnie
kulturysci, bede wiedziec skad maja moj adres.
potepiam wszelkie biurwy z malym mozdzkiem.
slynne panie w dziekanacie prawa tez.
KtA