Dodaj do ulubionych

Pstryknięciem sztuki nie zrobisz

07.08.09, 22:07
Wydaje się , iż Pan profesor powinien jeszcze dodać, iż policja do 2016 roku
nie potrafi wyłapać antysemitów, skinów , etc co też przekreśla szanse bycia
stolicą kultury ...
Obserwuj wątek
    • s3tonline Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 07.08.09, 23:25
      No tak Białystok nie ma szans w konkursie ESK, ale Lublin juz owszem. No świetnie! Dziękujemy serdecznie za wsparcie!

      Drogi panie "artysto" takim nastawieniem do świata to nikt nigdy niczego nie osiągnie, trochę więcej optymizmu. Najlepiej to usiąść malować ściany w kolorowe paski i czekać aż ktoś coś zrobi.

      Proszę pamiętać że ktoś mądry kiedyś powiedział że żeby zmienić świat trzeba zacząć od siebie!
    • s3tonline Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 07.08.09, 23:27
      Krytykować każdy dureń potrafi, gorzej jeśli przychodzi coś zrobić, a jeśli to ma być czy społeczny to już wogule ze świeczką takiego szukaj.
      • ultramontanist1 Re: Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 08.08.09, 06:22
        Skoro juz "krytykowac (to) kazdy duren potrafi", to pal go szesc - tez dolacze do tych durni.
        Otoz pewien "malarz z Walil", dosc interesujacemu redaktorowi - Klopotowskiemu, do glowy nawalil, ze Bialystok nie ma szans w zadnym kontescie kulturowym.
        A bogac tam!
        Niby skad on, malarz, to ma wiedziec?
        Kultura to tylko w czesci jest rzemioslem (nawet jezeli to jest rzemioslo artystyczne), kultura jest agregatem ambicji, zamierzen kulturowych, dzialan grupowych, symbiozy talentu z czyms tak trudno definiowalnym jak - iskra Boza.
        A skad malarz z Walil ma wiedziec, czy ta iskra Boza nie lata juz nad Bialymstokiem? Czy on slyszal cos o lupach do rozpoznawania na firmamencie przelatujacych iskier Bozych?
        A ktoz-by przypuszczal, ze na poczatku XX-go wieku nie gdzies w okolicach Champs Elysee lecz w miasteczku bialoruskim - Witebsku, iskra Boza splynie na malego fizycznie Marka Szagala (znanego potem z francuska jako Chagall)? A ktoz-by wiedzial, ze mistrza kanonu europejskiej, wspolczesnej kolorystyki trzeba bylo szukac hen, na polach Wologdy gdzie Wasyli Kandynski podpatrywal barwy pol i kwiatow? A Kazimierz Malewicz (mowiacy takze po Polsku), tworca Suprematyzmu w sztuce, ktory zdominowal estetyke guru nowoczesnej swiatowej architektury - Le Corbusiera, z kolei swoje widzenie swiata ksztaltowal na polach przydnieprzanskich?
        Oto jak dalece, poza wielkie stolice europejskie, siegaja iskry Boze.
        A na Bialostocczyznie sa przeciez jeszcze rejony nie zadlawione TIR-ami i nie zasypane haldami smieci plastykowych.
        Przynajmniej mam taka nadzieje. Jest wiec szansa by dojrzec golym okiem taka migocaca iskre gdzies w poblizu artysty...
        Wniosek, Bialostoczyzna ma jeszcze resztki natury, ktora jest najwieksza inspiracja wszelkiej masci artystow.
        Trzeba sie zatem pieszyc zanim nie wytna w pien Bialowiezy i nie zablokuja TIR-ami na Amen, Augustowszyzny.
    • fisk12 Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 08.08.09, 13:16
      Nie popieram tej idei, uważam, że jest juz zdecydowanie za późno, inne miasta
      pracuja na zwyciestwo wiele lat. Ale pytanie się o cokolwiek w Białymstoku czy
      o Białystok Tarasewicza to tak jak spytac sie Niesiołowskiego o PiS. Widać, że
      artystę cos od wielu lat "boli" pewno słusznie bo Tarasewicz jest jakoś
      dziwnie przez włodarzy pomijany. Ale też i po tym jak Poranny zrobił z tego
      tematu okładkę w Magazynie, widać, że Wyborcza od razu torpeduje Tarasewiczem
      temat.O cokolwiek byście sie spytali Profesora, co ma związek z naszym
      miastem, to byłoby to na "nie", taki trochę cios poniżej pasa.
      • w.koronkiewicz Re: Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 08.08.09, 22:47
        bardzo fajny wywiad. jeśli naprawdę chcemy zostać Europejską Stolicą Kultury, to
        zamiast hurraoptymizmu wsłuchajmy się dokładnie w to, co powiedział Leon. i
        zastanówmy się, jak słabość odwrócić na naszą korzyść.
      • ogabignac Re: Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 09.08.09, 17:42
        Kulturę trzeba hodować i pielęgnować.
        Sportowcy a szczególnie piłkarze będą bo rząd buduje w każdej gminie boisko piłkarskie a gdzie są domy kultury, świetlice osiedlowe, opłacani przez państwo albo gminę animatorzy kultury?
        Dlaczego szkoły nie zapraszają jakichś np. kwartetów z filharmonii żeby oswoić dzieci z muzyką klasyczną? Dlaczego nie ma wycieczek szkolnych do Galerii Arsenał czy do teatru? I właśnie dlatego WYDARZENIEM kulturalnym w Białymstoku staje się jakiś Fedorowicz czy Ancipiuk z włączonym długopisem.
        Dlatego wydarzeniem kulturalnym stają się napisy na wszystkich osiedlach - PRAWICOWA JAGIELLONIA, fajerwerki od koktajli mołotowa czy przebijane opony autobusów bo wożą OBCYCH.
        Ludzie - szczym do ludzi.
        Widział kto w Białymstoku młodych ludzi śpieszących z wielkimi futerałami od instrumentów muzycznych czy rozstawiających sztalugi malarskie? Można by długo gadać.
        • w.koronkiewicz Re: Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 10.08.09, 08:09
          to prawda, że rzadko ludzi ze sztalugami widać. ale bo i też malowac jest coraz
          mniej. znikły drewniane uliczki. znikły przedwojenne kamienice. fabryki
          włókiennicze są burzone pod wieżowce, albo niszczeją od lat.
          ale...warto spróbować. nawet jeżeli nie mamy imponującej bazy w postaci muzeów,
          galerii, sal koncertowych czy zespołów teatralnych (wszystko dotowane przez
          państwo). nawet jeśli nie mamy wiary w siebie. warto spróbować. może narodzi się
          pomysł, który zmieni oblicze miasta na najbliższych kilkanaście lat. może
          narodzi się w końcu atmosfera, że artyści są miastu równie potrzebni jak piłkarze.
          kiedyś, kiedyś artystom białostockim dano szansę. wykonali na ścianach budynków
          miejskich malowidła:
          bialostocki.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?533704
          może warto taką akcję powtórzyć? dlaczego nie zaproponować wykonania sgraffitti
          współczesnym twórcom? przed chwilą czytałem artykuł o realizacjach miejskich
          Leona Tarasewicza w Mediolanie, Florencji czy gdzieś tam jeszcze. dlaczego my
          nie mamy takiej pracy?
          przemysłowe Bilbao (354 tysięcy mieszkańców) stało się ośrodkiem turystycznym
          dzięki jednemu muzeum.
          wyobraźmy sobie zatem, ze zamiast owych nadrzecznych pawilonów prezentowanych
          swego czasu przez miasto - w istniejących jeszcze fabrykach - powstają galerie.
          w dawnej elektrowni - galeria arsenał. a budynek przy ulicy warszawskiej -
          naprzeciwko kościoła św.Wojciecha? Jest już tam studio tańca, klub bilardowy,
          może warto przejąć pozostałe lokale i udostępnić jeden teatrowi, drugi na galerię.
          może warto zorganizować ogólnopolski festiwal graffiti.

          3fala.art.pl/inni.php?id=337&sub=spk
          na początek proponuję malowanie pod wiaduktem centrum-antoniuk. koszt niewielki
          - kilkaset puszek farby. a w latach następnych można zwrócić się do malarzy z
          całego świata. można wzorem bydgoszczy spróbowac wykonac wielki malunek na całym
          11-pietrowym wieżowcu.

          hulton50.flog.pl/wpis/390602/najwieksze-graffiti-w-polsce
          można, zaprosić największych twórców krajowych i światowych np. Banksy'ego. a
          dlaczego nie?


          • nocrew1 Re: Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 24.09.09, 14:21
            Witam Kolegę:) zgadzam się wywiad z Leonem T. niezły, ale
            kampania "antyksenofobiczna" mocno przesadzona :) malowidła, które
            zamalowywałeś w Białym mają się nijak do ksenofobii, faszyzmu i
            nietolerancji, o których lokalna prasa i osobliwie prezydent Sosna
            pisze od miesięcy. To "tylko" pamiątka po kampaniach wyborczych i
            antyeseldowskich "akcjach promocyjnych" z końca lat 90, kampanii z
            2000 r. itd. O wiele gorzej było w połowie lat 90. kto
            pamięta "Wiatraka" i bitwy uliczne na Plantach z okazji "święta
            wiosny"? Nazistowskich (nie faszystowskich) napisów było wtedy
            mnóstwo i rzeczywiście było się do czego przyczepić. Na przykład
            pamiętam na bloku przy Rzemieślniczej (chyba :) zrobiłem curiosalne
            zdjęcie: "Hitler mój Bóg" namalowane na ścianie czerwono - brunatną
            farbą. Ale ówczesne (prawicowe) władze miasta poradziły sobie z tym
            problemem.
    • brodoc Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 10.08.09, 15:14
      Trochę zadziwiające, a trochę kuriozalne sa te wypowiedzi
      Tarasewicza o białostockiej kulturze. Ja wspomne tylko, że
      Filharmonia Podlaska została nagrodzona za swoją płytę z utworami
      Stojowskiego tytułem "record of the month" w angielskim Gramophone,
      który to magazyn uchodzi za najbardziej prestiżowy miesięcznik na
      świecie,poświęcony muzyce poważnej. - nie znam się na tym - to
      trochę mało jak dla mnie. Ale nic, promujmy się Laskowskim...
    • nocrew1 Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 24.09.09, 13:59
      Rewelacyjny tekst, dziękuję :) więcej Pana Tarasewicza w "GwB".
      Fajne przemyślenia o kulturze, mechanizmach, gustach. Szkoda, że
      Leon T. został zagospodarowany w przez Lublin. Bo naturalnie Jego
      miejsce jest tutaj czy się to komuś podoba czy nie :) Tylko jedna
      uwaga nie było żadnego "embarga" na newsy o Leonie Tarasewiczu nie
      było w wolnej Polsce. Nie wiem jak w innych gazetach w Białym,
      ale "Gazeta w Białymstoku" pisała dosłownie o wszystkim, czego
      dotknął artysta, wystawy, nagrody, plany, pomysły i Grzegorz
      Dąbrowski powinien o tym wiedzieć najlepiej :) pozdrawiam
    • prawdziwyzenek Pstryknięciem sztuki nie zrobisz 24.09.09, 14:58
      Janusz Laskowski powinien być filarem podlaskiej kultury? To chyba żart?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka