Dodaj do ulubionych

Śmieci - 10zł

12.04.13, 16:23
Jak donosi forumowy Radny - jest już uchwała śmieciowa zmniejszająca stawkę do 10zł (za sortowane).

Wyciągam info tutaj, bo w tamtym wątku już i tak niewiele widać.
Obserwuj wątek
    • alcobar Warunki sortowania - poroniony pomysł 12.04.13, 23:13
      Uważam, że warunki sortowania to jakaś pomyłka. Nie wiem skąd zostały wytrzaśnięte. Jeśli reguluje to jakaś ustawa to jak zwykle jest kretyńska. Jeśli reguluje to uchwała naszego miasta to na naukę nigdy nie jest zbyt późno.

      Czytam, że:
      "Opakowania powinny być umyte i zgniecone. "
      słyszałem też, że niestosowanie się do tych zarządzeń może skutkować karą administracyjną.

      Chciałbym zatem zadać pytanie.

      Czy Ci co wymyślili mycie opakowań w domu zdają sobie sprawę, że nowoczesne linie przetwarzające odpady (segregowane) mają bardzo wydajny system czyszczenia, który zużywa najmniej jak to możliwe wody.
      Czy ci co wymyślili mycie opakowań w domu zdają sobie sprawę, że do opłukania kubka po kefirze czy puszki po karmie dla psa każdy będzie zużywał wodę pitną, uzdatnianą w stacji wodociągów za, którą płacimy? Tak więc opłukując kubek po kefirze kupuję wodę, płacę za kanalizację a i tak ten kubek jest następnie profesjonalnie czyszczony i przetwarzany w firmie, która przetwarza odpady.
      Czy ci co to wymyślili zdają sobie sprawę jakie ilości wody pitnej w skali miasta (kraju) będą w warunkach domowych zużywane na takie płukania?
      Czy ci co to wymyślili wiedzą, że zasoby wody pitnej w Posce należą do najmniejszych w Europie (kurczą się) i są porównywalne z zasobami np. Egiptu?
      Ja tego kompletnie nie rozumiem. Miałem kiedyś okazję zwiedzać (11 lat temu) w Szwajcarii firmę przetwarzającą segregowane odpady. Wszystko to lądowało w specjalnych, ogromnych kadziach gdzie w bardzo dużej temperaturze było płukane i odcedzane (obieg zamknięty z filtrami i odzyskiem wody). Pewnie przez te 11 lat technologia jest jeszcze lepsza.

      Ilu tych co uchwalali takie przepisy ma kuchenne zmywarki w domu. Czy tylko z powodu, że jest wygodnie? Nie! One są również OSZCZĘDNE. Oszczędzają wodę.

      "Zmywarki w zależności od ich wielkości mogą zużywać od 10 do 15 litrów wody podczas jednego cyklu zmywania. W przypadku ręcznego zmywania w celu zmycia takiej samej ilości naczyń zużywamy nawet do 5 razy więcej wody. Każde badania potwierdzają, że zmywarka pozwala zmniejszyć zużycie wody nie wspominając już o zaoszczędzonym czasie."

      Ciekawi mnie czy ktoś zwrócił uwagę na absurd, który nam zafundowano.
      • xymena Re: Warunki sortowania - poroniony pomysł 13.04.13, 09:13
        Tak, ja zwróciłam, i to już kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy ten wymóg pojawił się na żółtych workach. Staram się zastosować, ale przy 7-osobowej rodzinie zdarza sie, że mam 1/3 zmywarki załadowane kubkami po jogurtach, kefirach i śmietanie. Ręcznie nie myję nigdy, bo marnowanie na ten cel wody na taką skalę jaką powoduje ręczne zmywanie wydaje mi się totalnym absurdem - już wolę wyrzucić do śmieci normalnie. Myślę, że Józefów byłby Ci wdzięczny, gdybyś poruszył tę sprawę oficjalną drogą, wtedy musiałoby pojawić się jakieś uzasadnienie i ktoś by przeanalizował problem.
        • surmia mycie zużytych opakowań 13.04.13, 10:32
          Mnie się wydaje - być może mylnie - że nie tyle chodzi o dokładne umycie kubeczków po jogurtach czy puszek, ile o to, żeby je z grubsza opłukać czy oczyścić. Żeby nie wyrzucać do worka kubeczka z resztkami jogurtu, który może się rozlać po pozostałych odpadach. Żeby w puszkach nie zostały jakieś kawałki mięsa czy tłuszczu. Żeby te opakowania były puste, czyli, żeby nie robić z surowców wtórnych kompostu.
          Takie mycie do czysta jest w tym przypadku dość bezsensowne.
          Chyba lepiej wówczas nie segregować i płacić drożej za śmieci, niż czekać na rachunek za wodę. Najpewniej słony.
            • xymena Re: mycie zużytych opakowań 22.04.13, 12:19
              A tu stanowisko oficjalne:
              naszesmieci.mos.gov.pl/pytania-i-odpowiedzi#pkt_13a
              14. Czy kubeczki po jogurcie trzeba myć przed wyrzuceniem?
              Jeśli w Twojej gminie odpady z tworzyw sztucznych są zbierane łącznie z papierem, wówczas wskazane jest mycie pojemników po płynnej lub półpłynnej żywności, tak żeby papier nie został zanieczyszczony i mógł być przekazany do recyklingu.
              Jeżeli w Twojej gminie odpady z tworzyw sztucznych i papier są zbierane oddzielnie, wówczas mycie opakowań po żywności nie jest potrzebne.
              Kwestie mycia opakowań powinna zostać określona w regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. Sposób segregowania odpadów w gminie zależy od procesu technologicznego stosowanego w instalacji do zagospodarowania odpadów, do której są kierowane odpady komunalne z terenu gminy.

              Zaskakująca jest informacja z punktu 12 i 13. Katony po mleku wyrzucam do zwykłych śmieci, i mogłabym przysiąc, że kiedyś burmistrz lub ktoś inny potwierdzał, że tak właśnie należy robić.

              Byłoby super, gdyby UM zawiesił coś w rodzaju osobnych FAQ na swojej stronie - właśnie na takie szczegółowe pytania dotyczące segregacji i odbioru śmieci.
              • surmia Re: mycie zużytych opakowań 22.04.13, 12:57
                W poradniku do segregowania na stronie miasta napisano, że kartonów po mleku i sokach nie należy wyrzucać do worka na plastik (żółtego).
                W broszurze "Nowe zasady odbioru odpadów" (dostarczanej razem z podatkiem) napisano, że odpady wielomateriałowe należy segregować w osobnym worku, zakupionym na własny koszt.

                Czyli kolejny worek do przechowywania.
                Trochę szkoda, że jednak nie można wrzucać tego do plastików. Kartony są jednak dość częste w gospodarstwach domowych.
                • xymena Re: mycie zużytych opakowań 22.04.13, 13:24
                  No właśnie a tu
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13784922,Gdzie_wyrzucac_kartony_po_napojach__Czy_trzeba_myc.html#MT
                  napisano tak:
                  Nasi czytelnicy mają wiele innych wątpliwości. Szczególnie, kiedy trzeba dzielić odpady bardziej szczegółowo, nie zawsze wiadomo, jak zakwalifikować różne produkty. Czym są na przykład opakowania po mleku czy sokach? To papier czy tworzywo sztuczne?

                  - Takie kartony wrzucamy do pojemników z tworzywem sztucznym i metalami. Taki karton zawiera 75 proc. celulozy, więc wiele osób mogłoby go uznać za papier. Ale zawiera też 20 proc. polietylenu i 5 proc. aluminium. I dlatego jest zakwalifikowany do zbiórki z tworzywami i metalami. Technologia pozwala na pełne odzyskanie tych składników.
              • jozefow512 Re: mycie zużytych opakowań 22.04.13, 13:32
                Jeśli nie wypłuczesz przepłuczesz plastyków z resztek jedzenia to po tygodniu będą śmierdzieć. Ja płuczę, ale nie myję.

                []Zaskakująca jest informacja z punktu 12 i 13. Katony po mleku wyrzucam do zwykłych śmieci, i mogłabym przysiąc, że kiedyś burmistrz lub ktoś inny potwierdzał, że tak właśnie należy robić.[/i]

                Bo tak było do tej pory. Też się tym interesowałem, bo kartonowo-aluminiowych opakowań jest mnóstwo. Teraz będzie je można odkładać oddzielnie (po zgnieceniu, żeby zajmowały mniej miejsca).

                Byłoby super, gdyby UM zawiesił coś w rodzaju osobnych FAQ na swojej stronie -
                właśnie na takie szczegółowe pytania dotyczące segregacji i odbioru śmieci.


                Popieram, bo rusz pojawia się nowa wersja.

                Myślę, że i tak nie jest źle, bo co do podstawowego sortowania nic się nie zmienia (trzy kolorowe worki, raz w miesiącu).
                • magdalena_janczewska33 Re: mycie zużytych opakowań 22.04.13, 14:11
                  Będzie taki materiał. Spotykamy się z firmą, która odbiera odpady i przygotujemy taki bardzo drobiazgowy i kompleksowy poradnik jak segregować odpady. Ja sama mam wiele wątpliwości i pytań, np. czy zrywać etykiety z butelek, czy lakierowany magazyn kolorowy, to prasa, czy też nie (słyszałam różne odpowiedzi) dlatego najlepiej porozmawiać o tym z odbiorcą. W końcu to on będzie oceniał, czy zrobiliśmy to dobrze, czy też nie. Dlatego mam prośbę do Państwa. Dajcie znać jeśli macie jakieś konkretne pytania (kwestię płukania vel mycia już zanotowałam) to pomoże nam rozwiać jak najwięcej wątpliwości. Będę wdzięczna za kontakt mailowy (m.janczewska@jozefow.pl). Proszę, aby w tytule maila znalazło się słowo "segregowanie" - zrobiłam sobie taką regułę w skrzynce, więc maile będą trafiały od razu o jednej zakładki.
                  Pozdrawiam,
                  MJ
                  • alcobar Re: mycie zużytych opakowań 23.04.13, 11:48
                    Szanowna Pani,
                    unikałbym zadawania pytań co byłoby najlepsze dla odbiorcy ponieważ ironizując może się okazać, że zakup regranulatora do każdego gospodarstwa domowego. Odbiorca najchętniej odbierałby już regranulat i tylko sprzedawał zacierając ręce, że za cały koszt został przerzucony na mieszkańców. Odbiór śmieci ma być dla nas mieszkańców sprawą nieuciążliwą. Nadal pozostaje bez wyjaśnienia absurd z płukaniem wodą puszek etc. Skoro w jednym z w/w postów przywołuje się informację o tym, że z kartonów po napojach technologia pozwala odzyskać tworzywo sztuczne mimo tego , że jest to tylko 5% zawartości kartonu to oznacza to tylko wsparcie mojego zdania. Technologia recyklingu pozwala oszczędnie oczyczać i odzyskiwać to co należy. My jako mieszkańcy jedyne co powinniśmy robić to tylko sortować w ramach zdrowego rozsądku. Widzę jak zaczynamy brnąć w kolejne absurdy robiąc z sortowania prawo na miarę polskiego systemu podatkowego.....
                    • barto-linka Re: mycie zużytych opakowań 26.04.13, 10:03
                      Jestem jak najbardziej za sortowaniem odpadów.
                      Ale ustawa, która tę sprawę miała regulować oraz atmosfera, która wokół tego się wytworzyła powoduje, że zaczynam sobie zadawać pytanie, po jaką cholerę:
                      1. mam się zastanawiać, jak do jednego worka 120, który mi łaskawie przerzucają przez płot panowie od zbiórki, upchnąć miesięczny urobek wielkości 3 worków (prośby o więcej nie dały dotychczas zadowalających rezultatów)
                      2. mam się gimnastykować, kiedy przez płot wrzucane mi 3 worki na papier i jeden na plastik, kiedy proporcje u mnie są odwrotne (i rozmowa z panami nie daje rezultatów)
                      3. zamieniłam pół pomieszczenia w kotłowni na sortownię odpadów, wstawiając tam trzy kontenery śmieciowe, kiedy okazuje się, ze za chwilę będę musiała rozwinąć pełną linię oczyszczająco - segregującą
                      4. w ramach dbania o środowisko mam lać litry wody na płukanie pojemników (i płacić horrendalne rachunki), za kogoś, kto prowadzi biznes śmieciowo- segregacyjny i takie czynności należą do jego obowiązków, a nowoczesne linie segregujące zużywają mniej wody i czasu na uporządkowanie otrzymanych śmieci
                      5. kwestia śmieci, produktu ubocznego prowadzenia gospodarstwa domowego, urasta do rangi podstawowej działalności rodzinnej
                      6. mam się zastanawiać, gdzie ja mam to wszystko składować, bo zwyczajnie nie mam na to miejsca, altanki śmieciowej nie rozbuduję, a worków wzdłuż ścian budynku stawiać nie będę.

                      PYTANIA DO PANI RZECZNIK:
                      1. jak urząd będzie kontrolował prawdziwość zawartych w deklaracjach danych? i jak często?
                      2.jak urząd zamierza zabezpieczyć uczciwych mieszkańców, płacących za wywóz śmieci, przed podwyżką cen za wywóz, w przypadku, kiedy znaczna (jakaś) część mieszkańców nie wypełni deklaracji i nie będzie w systemie śmieciowym (ale nadal w lesie)
                      3. jak urząd zweryfikuje dane z deklaracji, kiedy de facto w domu mieszkają 4 osoby, zgłoszone są 3, śmieci produkują za 5, a płacą za 3 wykazane w deklaracji?
                      4. w związku z powyższym: czy urząd widzi pole do nadużyć: zgłaszam mniej osób, płacę za mniej, bo i tak burmistrz powiedział, że odebrane zostaną wszystkie śmieci wystawione w dniu odbioru?
                      4a. w związku z powyższym: będę segregowała śmieci, co miesiąc wystawię przed płot ileś worków, zapłacę za usługę wywozu; jak sprawdzicie, że ze przed domem stoją tylko śmieci wyprodukowane przeze mnie, a o 4 nad ranem ktoś nie zrobił rundki po okolicy i nie podostawiał swoich worków pod inne gospodarstwa?
                      5. kiedy będzie przesłana do każdego mieszkańca ulotka informacyjna jasno przedstawiająca zasady segregacji (co, do którego worka); radzę odpuścić sobie nakaz MYCIA pojemników, gdyż przypominam, że mieszkańcy nie są elementem linii segregującej śmieci w przedsiębiorstwie o nazwie "oczyszczalnia", a jedynie ogniwem wspierającym właściwą i ostateczną działalność segregacyjną i nie biorą za swoje działania wynagrodzenia, a - być może - dostana po d.... w postaci rachunków za wodę, zakup pojemników, dodatkowe worki, itp.
                      6. śmiało przypominam urzędowi, że w myśl ustawy mieszkańcy MOGĄ, ale nie MUSZĄ prowadzić WSTĘPNEJ segregacji śmieci; wstępnej, czyli z grubsza- to papier, to plastik, to szkło, na litość boską, bez konieczności spędzania czasu nad rozterkami, czy papier jest bardziej papierowy czy mniej; rozważania tego typu zostawmy już firmie, która wygra przetarg na odbiór śmieci; jeśli staje do takiego konkursu, to chyba ma do tego odpowiednie kwalifikacje i rozbudowane zaplecze segregujące, prawda?! Przypominam również, że w ustawie nie ma obowiązku mycia śmieci przez mieszkańców (co za absurd -myć śmieci!, to może od razu niech każdy założy przydomowe przedsiębiorstwo recyklingu opakowań?!), a to, że zostaną one przynajmniej opłukane, to kwestia zdrowego rozsądku - kto będzie chciał przez miesiąc hodować na działce smród z np. plastikowych pojemników, zwłaszcza latem.
                      7. zastanawia mnie postawa Pani rzecznik, która (na co zwrócił uwagę Alcobar) martwi się o samopoczucie firmy odbierającej śmieci, żeby jej czasem za ciężko nie było (a co? wygrała firma z dumpingowymi cenami i już się trzeba martwić, jak to ona i urząd wyjdą na swoje???), a nie o dobro i jak najmniejszą uciążliwość dla mieszkańców miasta, którego jest ustami. Pani rzecznik - reprezentuje Pani miasto, czyli NAS, mieszkańców!, nie firmę śmieciową!

                      Proszę o ustosunkowanie się do powyższych, jak będę miała jeszcze jakieś wątpliwości, to nie omieszkam zapytać.

                      b.

                      • marc_gg Re: mycie zużytych opakowań 26.04.13, 10:35
                        To jeszcze nie koniec rej ekologii smile Jak zobaczysz jak sortują Austriacy to dopiero jest przemysł. Pojemników z 5 czy 7, parę gatunków szkła w różnych kolorach, parę rodzajów papieru i oczywiście bio do następnego. Będę musiał dobudować na działce nowy budynek do sortowania smile
                      • jozefow512 Re: mycie zużytych opakowań 26.04.13, 11:01
                        barto-linka napisała:

                        śmiało przypominam urzędowi, że w myśl ustawy mieszkańcy MOGĄ, ale nie MUSZĄ prowadzić WSTĘPNEJ segregacji śmieci;

                        Ustawa mówi, że gminy ustalają zasady. Jest uchwała, jeśli sądzisz, że jest sprzeczna z ustawą to powinnaś ją zaskarżyć. Tak więc moim zdaniem w tym punkcie nie masz racji.

                        W przeciwnym wypadku możesz jedynie śmiało przypomnieć radnym - niech uchwalą inne zasady. smile
                      • jozefow512 Ale o co chodzi? 26.04.13, 11:07
                        Słuchajcie. Jednej rzeczy nie rozumiem. Od wielu lat w Józefowie są sortowane odpady. Sposób ich sortowania, odbierania etc. nie uległ zmianie. Czyli de facto zostaje to, co było.

                        I nagle mnóstwo rozterek i problemów typu: myć kubeczki, czy nie?

                        Ja to widzę tak: od 1 lipca prawie nic mi się nie zmienia poza opłatą za śmieci. Te same worki kolorowe, które wystawiałem, będę wystawiał. Niesortowane odpady będą odbierane wg harmonogramu. Dorzucę jeszcze kilka worków z liśćmi (to się akurat zmieniło) i luz.

                        A kwestia liczby worków i firmy wywożącej - to akurat moim zdaniem da się łatwiej załatwić niż do tej pory. Jak się nie da dogadać z "panami od worków" to zgłosić do urzędu.
                        • surmia Re: Ale o co chodzi? 26.04.13, 11:33
                          A jednak zmienił się sposób sortowania na przestrzeni lat. Wiem, bo sortuję od początku.
                          Kiedyś - nie pamiętam kiedy, ale tak z 3 lata wstecz może - nie można było do żółtego worka wrzucać nic poza butelkami PET i foliowymi reklamówkami.
                          A teraz - proszę - wszelkie domowe plastiki i w dodatku puszki.

                          Gdyby tak jeszcze można do tego żółtego wrzucać te wielomateriałowe, byłoby super.
                          Byłyby tylko trzy worki (nie licząc liści i biodegradowalnych, które u wielu osób idą na kompost)

                          Np. w Otwocku mają czerwony worek do papieru, plastiku, puszek i wielomateriałowych jednocześnie. Oprócz tego worek brązowy do biodegradowalnych i zielony do szkła.
                          Czyli, jeśli ktoś ma kompostownik, ma tylko dwa worki do upchnięcia.
                          Dla mnie bombasmile

                          www.otwock.pl/default.asp?ID=159&w=11
                          • jozefow512 Re: Ale o co chodzi? 26.04.13, 19:33
                            surmia napisała:

                            A jednak zmienił się sposób sortowania na przestrzeni lat

                            Użyłem skrótu myślowego. Ostatnią firmą, która zbiera śmieci sortowane jest Lekaro. To samo Lekaro wygrało przetarg. W związku z tym domniemywam, że sposób sortowania śmieci się nie zmieni.

                            AFAIR wtedy gdy nie można było wrzucać reklamówek była inna firma.

                            Gdyby tak jeszcze można do tego żółtego wrzucać te wielomateriałowe, byłoby super

                            Rychło w czas. Też by mi się to podobało. Jednak wtedy, gdy Rada Miasta uchwalała zasady, to wszyscy podniecali się ceną. Jak zasady zostały klepnięte poszedł przetarg. Umowa to zobowiązanie dwóch stron - w naszym imieniu zobowiązała się Rada Miasta.

                            Też pasowałoby mi taka sytuacja, by wielomateriałowe były razem z żółtymi.


                            Np. w Otwocku mają czerwony worek do papieru, plastiku, puszek i wielomateriałowych jednocześnie. Oprócz tego worek brązowy do biodegradowalnych i zielony do
                            szkła.
                            Czyli, jeśli ktoś ma kompostownik, ma tylko dwa worki do upchnięcia.
                            Dla mnie bombasmile


                            Następna szansa - za 2,5 roku. smile

                      • apawlak1 Re: mycie zużytych opakowań 29.04.13, 00:07
                        Brawo, bardzo dobre pytania. Czekamy na odpowiedzi.
                        Dodam od siebie jeszcze jedną kwestię, którą warto wałkować:
                        czy w ramach wzięcia odpowiedzialności i przejęcia własności śmieci przez gminę zniknie problem śmieci w lasach? Osobiście nie wierzę w utopię pt. ludzie mają umowę na wywóz śmieci, więc nie będzie ich w lasach. Ludzie w większości nie czytają ulotek, nie obchodzi ich nowa ustawa, mają gdzieś postanowienia rządu, gminy, etc. Czy nowa ustawa zmieni ich wieloletnie przyzwyczajenie zabierania torebeczki ze śmieciami do lasu? Czy zmieni ich szlachetne przyzwyczajenie wyrzucania resztek z obiadu (kości, makaronek, inne świństwa) do lasu dla "bezdomnych piesków"? Czy ludziom się będzie chciało czekać miesiąc na wywóz segregowanych śmieci, kiedy mogą je sprawnie wywieźć wieczorem do lasu 100 metrów od domu? Nie twierdzę, że robi tak większość czy znaczna część mieszkańców Józefowa. Twierdzę, że robi to dużo ludzi- widziałam śmieci w lesie tonami- w workach, reklamówkach. Widziałam ludzi, którzy na spacerze w lesie wyrzucają worki ze śmieciami- Michalin- okolice Złotej Jesieni, Kwiatowej i jej okolice w głębi lasu są pełne tych pamiątek.
                        Czy gmina wyśle "szwadrony" tropiące nielegalny wywóz w lesie? Kto posprząta te wszystkie smieci, które teraz sie walają po lasach? Powtarzam, nie wierzę w utopię i miasto też nie powinno w nią wierzyć.
                        • 80_nocnymarek2 Re: mycie zużytych opakowań 30.04.13, 21:49
                          Jesteś strasznym pesymistom - przecież to wszystko ma temu służyć, aby nikomu nie opłacały się spacery 100 m. do lasu z reklamówkami pełnymi śmieci. Każdy mieszkaniec musi złożyć deklaracje (co zapewne będzie sprawdzone), więc po co robić biegi do lasu ze "śmiotkami" skoro odbiorą wszystko u drzwi. W mieście łatwiej nad tym zapanować niż w całej Polsce. No trzeba będzie zapłacić - ale to zaboli najbardziej tych, który do tej pory tego nie robili. Na początku może nie będzie tak cudownie, ale w końcu ludzie dojrzeją - ja wierzę w ludzi. Nie będą mieli innego wyjścia. I myślę, że las będzie czysty.
    • mikes33 Re: Śmieci - 10zł 05.06.13, 10:24
      Pokazał się nowy numer Józefowa nad Świdrem.
      Zawiera informację o segregacji śmieci.
      Niektóre zapisy są chyba dziwne.
      Raczej myląca jest nazwa "Odpady Biodegradowalne" - bo przecież tam trzeba wyrzucać praktycznie wszystko co nie jest wymienione w innych punktach np. znajdą się tam pieluchy (niezbyt biodegradowalne).
      Co oznacza też wymóg aby opakowania plastikowe i szklane były czyste? - czy nie szkoda wody???
      A czy kartony po napojach (mimo, że wielomateriałowe) nie powinny być traktowane jako papier - tak chyba jest w ustawie.
      Jak należy też zgniatać butelki plastikowe? Ja mam z tym problem.
      • surmia Re: Śmieci - 10zł 05.06.13, 11:13
        mikes33 napisał:

        > Pokazał się nowy numer Józefowa nad Świdrem.
        > Zawiera informację o segregacji śmieci.
        > Niektóre zapisy są chyba dziwne.

        > Jak należy też zgniatać butelki plastikowe? Ja mam z tym problem.


        Ja też mam z tym problem. Kiedyś, dawno dawno temu, zgniatałam butelki za pomocą stopy i zakręcałam korkiem, by się nie "rozgniotły". Potem gdzieś napisano, że nie! Że nie należy butelek zakręcać, bo te zakrętki to inny plastik. I potem wyobrażając sobie tych biednych pracowników sortowni śmieci, którzy odkręcają te moje zgniecione butelki, narzekają na tych, którzy zgniatają i zakręcają , przestałam zakręcać i korki odkładałam na inną kupkę.
        A teraz znów piszą, żeby zgniatając zakręcać. Może teraz jakaś maszyna odkręca? Albo to przestało być ważne?
        • jozefow512 Nowe śmieci - reguły 05.06.13, 18:00
          A ja mam problem z czymś innym. Zgodnie z poradnikiem mamy wystawiać śmieci na ulice. Przecież to jakiś absurd. Nie po to są altany śmietnikowe, by wystawiać śmieci na ulicę. Wiem, że nie wszyscy mają - ok, wtedy rzeczywiście nie ma wyjścia. Ale jak jest altana otwierana od zewnątrz to przecież wystarczy wejść i wziąć pojemnik. Przy okazji altany często mają daszek i śmieci nie mokną.

          Butelkami i zakręcaniem, odkręcaniem, skręcaniem, etc. bym się nie przejmował.
          • surmia Re: Nowe śmieci - reguły 05.06.13, 18:10
            E, to akurat rozumiem. To z tym wystawianiem. Teraz będzie odbierała jedna firma i czas się będzie liczył podwójnie. Śmieciarka wolniutko jedzie ulicą, a pracownik siup, kosz do góry. A potem siup, pod płot. I następna posesja. A takie otwieranie i zamykanie altanek jednak czas zabiera.
            Takie wystawiani kontenerów to nie nasz wymysł, w sensie polski. W świecie się to praktykuje i da się przyzwyczaić.

            Jednak mnie męczy to zgniatanie i zakręcanie.
      • surmia Re: Śmieci - 10zł 05.06.13, 18:14
        Biodegradowalne to wszystko to, co samo się rozkłada, co jest naturalne i może pójść do ziemi jako kompost. Odpady z kuchni (obierki, liście itp) i np. trawa, liście z ogrodu.
        Pieluchy to już raczej do zmieszanych odpadów wyrzucaj. Zmieszane to wszystko co nie nadaje się do recyklingu i kompostu.
        • mikes33 Re: Śmieci - 10zł 06.06.13, 11:19
          Ale według ulotki nie ma kategorii zmieszane (chyba, że sie nie segreguje).
          Są takie kategorie:
          1. Papier i tektura
          2. Szkło
          3. Tworzywa sztuczne i metale
          4. Odpady biodegradowalne
          5. Opakowania wielomateriałowe
          6. Pozostałe - ale konkretnie wymienione czyli:
          - odpady zielone
          - odpady wielkogabarytowe
          - zużuty sprzęt elektryczny i elektroniczny
          - odpady budowlane i rozbiórkowe
          - przeterminowane leki
          Czyli wg mnie w kategorii "odpady biodegradowalne" mieścic sie praktycznie wszystko co nie jest zawarte w innych kategoriach np. pieluszki, czy też to co wyjmujemy z odkurzacza. Raczej nie są to rzeczy biodegradowalne - więc nazwa jest zła.
          Chyba, że są to kategorie do segregowania a oprócz tego jest jeszcze kategoria "zmieszane". ale ja tego nie kumam.
          • jozefow512 Re: Śmieci - 10zł 06.06.13, 17:53
            > Ale według ulotki nie ma kategorii zmieszane

            Jest kategoria zmieszane, tylko nie jest opisana na ulotce. Segregowanie polega na wyciągnięciu z kategorii zmieszane wszystkiego innego (co jest wymienione w ulotce). I nie są to odpady biodegradowalne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka