Dodaj do ulubionych

O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym?

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 13:38
W "Gazecie Hajnowskiej" ukazał się artykul, który omawia tą sprawę z punktu
widzenia działacza partyjnego.
"Sejmikowe debaty"
W czasie obrad ostatniej sesji Sejmiku, rozpatrując sprawozdanie z realizacji
Strategii Polityki Zdrowotnej Województwa Podlaskiego za 2002 rok radni
wysłuchali informacji przedstawiciela Podlaskiego Oddziału Narodowego
Funduszu Zdrowia i wicemarszałka Zarządu Województwa o tym, jak będą
wyglądały świadczenia usług medycznych w zakresie podstawowej opieki
zdrowotnej przez lekarzy rodzinnych w Województwie Podlaskim, bo leczenie
szpitalne i specjalistyczne, oraz ratownictwo medyczne znalazły w miarę pełne
zabezpieczenie ofert, co oczywiście świadczy o odpowiedzialności kierujących
szpitalami innymi zakładami służby zdrowia świadczącymi tego rodzaju usługi.
Spośród wszystkich powiatów — i to przyjemnie połechtało —powiat hajnowski.
jako jedyny w Województwie Podlaskim złożył oferty do oddziału NFZ prawie na
pełne zabezpieczenie wszystkich usług medycznych. Gratuluję. Widać, że idea
doktorów Rakowieckiego, Dowgirda i ich następców, krzewicieli i propagatorów
idei służenia ludziom pozwoliła hajnowskim decydentom pójść tą drogą,
pomijając naciski towarzyskie i polityczne.
Reszta województwa wypadła źle. Jaka więc jest prawda? Czy są powody do buntu?
Narodowy Fundusz Zdrowia zaproponował lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej
na 2004 rok tak zwaną stawkę wynikową 85 zł rocznie — czyli o 19 zł więcej
niż w b.r. — na pacjenta, któremu mają zapewnić opiekę przez całą dobę. Czy
to mało czy dużo? Pewnie nie za dużo, ale więcej niż było. Spróbujmy tak na
oko bez kalkulatora policzyć jaką to daje kwotę. Załóżmy, po odliczeniu
zleconych badań diagnostycznych. pozostanie lekarzowi na jednego pacjenta ok.
76 zł. Pomnóżmy to na przykład przez 2500 pacjentów — tyle średnio ma lekarz
pod opieką - daje to rocznie 180.000 zł, czyli 15 tys. zł miesięcznie. Z tej
kwoty lekarz musi opłacić koszty utrzymania, czyli prąd. telefon, ogrzewanie
itp. Jest to kosztowne, to prawda, ale przecież lekarz prowadzi działalność
gospodarczą i większość z tych wydatków może odliczyć od podatku, który od
nowego roku będzie mniejszy i wyniesie 19%. Ile więc miesięcznie zarobi
lekarz rodzinny? Czy naprawdę więc stać go będzie na zorganizowanie opieki
medycznej przez całą dobę? Jeżeli nawet sam nie będzie w stanie podołać tym
wymaganiom - Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego. podpowiada jej
dyrektor, jest gotowa negocjować cenę zleconych usług i odciążyć lekarza
rodzinnego w godz. od 18 do 8 rano od ustawowego obowiązku. Wygląda na to, że
lekarz rodzinny zarobi więcej niż lekarz na pełnym etacie w szpitalu, łącznie
z dyżurami i innymi dodatkami.
Trzeba przyznać, ze najbardziej omamieni zostali lekarze rodzinni, którzy
przecież po to studiowali medycynę, żeby leczyć a nie bawić się w politykę.
To porozumienie zielonogórskie w ich imieniu rozpętało największy rwetes. To
im wmawiano, ze mogą uzyskać więcej, bo należy się im więcej, a nie
tłumaczono, że bez złożenia ofert negocjacji z NFZ zostaną bez pracy i
środków do życia. Skąd więc dzisiaj łkanie, że to dyktat wojenny NFZ, że to
pogłębianie bezrobocia, ze miliony ludzi zostanie bez opieki medycznej.
Wyjaśnienie jest jedno. Albo łkający są idiotami, albo udają głupców. Opieka
medyczna ludności, jak twierdzi NFZ. zostanie zapewniona, a lekarze rodzinni
będą mogli zatrudnić się u pielęgniarek bądź swoich lekarzy - kolegów, którzy
będą mieli kontrakty, czy też w ZOZ-ach.
Hajnowianie mogą spokojnie spać a chorować niekoniecznie. A tam gdzie
wystąpiły białe plamy, sprawcy tego wydarzenia powinni pogłówkować jak
egzystować w 2004 r.
Jerzy Panasiuk-Radny Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Co na to lekarze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Acro Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 18:32
      Chodzi po prostu o pieniądze. chcą jej więcej - mają do tego prawo. Nie
      zadawalają ich zaproponowane warunki, więc nie podpisuja umów. to chyba uczciwe?

      Porównanie z lekarzem ze szpitala trochę naciągane - w szpitalu ma się spokojny
      etet, nie przejmuje odprowadzeniem składek, podatków, księowością, wymainą
      okien, sprzątaniem, pracuje na ogół po 6 godź (reszta płatna dodatkowo), ma
      płatny urlop itd itp...
      • Gość: radca Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? IP: 80.51.194.* 04.01.04, 20:44
        To świeta prawda-chodzi o pieniądze a ścislej mówiąc szmal.Problem polega nie
        na tym,że lekarze nie mają pieniędzy tylko na tym,że nie mają ich tak dużo jak
        im sie marzy.
        Lekarze - najbardziej łapówkarski zawód w Polsce!
        Od lat brali w łapę,biorą i będą brali.Mają już to we krwi.
        O biedzie lekarzy najlepiej świadczą parkingi przed szpitalami i skromne
        mieszkanka medyków.To ludzie obłudni - najlepszym przykładem są ginekolodzy
        kucający przed każdym proboszczem i radnym LPR i robiący skrobanki w prywatnych
        gabinetach,bezkarnie popełniajacy błędy bo sędziami są ich koledzy po fachu a
        ręka rękę myje.
        I taka jest cała prawda. I jeszcze mają czelność opowiadać,że przestają leczyć
        ludzi w ich interesie.No, jeżeli uwzględnimy nikła wiedę wielu z nich to może
        być prawdą.
        • Gość: Acro Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 21:35
          Wydaje mi się, ze w tej dyskusji nie chodzi o to, jacy sa lekarze (bo pewnie sa
          tacy jak my), ale czy mają prawo niepodpisywać umów. Moim zdaniem - jak
          najbardziej! Twierdzą (i nic nam do tego, czy słusznie) że im sie to nie
          kalkuluje, więc NFZ powinien albo stawki podnieść, albo znaleść takich, którzy
          zgodza się to robić za te piniądze. Tylko nie palcówki publiczne - bo tym tez
          się nie opłaca, tylko mozna im kazać wziąć to bagno na siebie! A za rok umorzyć
          im długi...
      • Gość: competer Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? IP: 80.55.171.* 04.01.04, 20:44
        www.poz.republika.pl/
        tam powinniscie wszystkiego sie dowiedziec
    • kaukonsky Radny pismak 04.01.04, 22:05
      Całkiem zdatny tekst publicystyczny, tylko ten lead przydługi. Kto przebrnie
      przez takie zdanie?!:
      ""W czasie obrad ostatniej sesji Sejmiku, rozpatrując sprawozdanie z realizacji
      Strategii Polityki Zdrowotnej Województwa Podlaskiego za 2002 rok radni
      wysłuchali informacji przedstawiciela Podlaskiego Oddziału Narodowego
      Funduszu Zdrowia i wicemarszałka Zarządu Województwa o tym, jak będą
      wyglądały świadczenia usług medycznych w zakresie podstawowej opieki
      zdrowotnej przez lekarzy rodzinnych w Województwie Podlaskim, bo leczenie
      szpitalne i specjalistyczne, oraz ratownictwo medyczne znalazły w miarę pełne
      zabezpieczenie ofert, co oczywiście świadczy o odpowiedzialności kierujących
      szpitalami innymi zakładami służby zdrowia świadczącymi tego rodzaju usługi. ""
      • Gość: beta Re: Radny pismak IP: 212.33.74.* 05.01.04, 10:06
        na poczatku zastrzezenie : nie jestem lekarzem i nie mam nikogo w rodzinie
        reprezentujacego te profesje. ale ich rozumiem. rozmawialam ostatnio ze swoim
        lekarzem prowadzacym : dostal na leczenie pacjentow stawke o polowe mniejsza
        niz w 2003 roku i ma jeszcze zapewnic im calodobowa opieke. czy lekarz nie ma
        prawa do godziwych zarobkow ? nie ma prawa do odpoczynku ? do zycia
        osobistego ? a kiedy ma znalezc na nie czas jak ma byc 24 godziny do
        dyspozycji ? kiedy wreszcie bedzie mogl bez stresu leczyc a nie uzerac sie z
        kasami,nfoz-zami czy innymi tworami durnych biurokratow co jakis czas
        produkujacych potworki typu nfoz wlasnie ? lapinski & company za cos takiego
        powinni na juz sybir jechac tajge rabac a nie decydowac o zdrowiu i zyciu
        pacjentow.
        • Gość: radca Re: Radny pismak IP: 213.25.179.* 05.01.04, 12:53
          Bzdura, to jest właśnie przykład skuteczności propagandy.Po pierwsze nie połowę
          środków,po drugie nie 24 godzinna dyspozycyjność a po trzecie to jest przede
          wszystkim problem pazerności.
          A w dodatku w tym pięknym kraju nikomu się nic nie opłaca.
          Wprowadzić odpłatność za studia!
          • Gość: beta Re: Radny pismak IP: 212.33.74.* 05.01.04, 13:17
            propaganda ??? a rozmawiales z lekarzami ? jesli nie to porozmawiaj. mialy byc
            stawki rowne dla wszystkich. dlaczego zatem np. stomatolog w Krakowie dostaje
            10 gr za punkt a w Białymstoku 5 gr ? mowil tez o tragicznych stawkach na
            leczenie prof. Religa. ja wierze lekarzom a nie temu rzadowi i nfz pelnym
            zlodziei. mam nadzieje ze trybunal konstytucyjny zrobi porzadek z ta jedna z
            najglupszych ustaw jaka wyprodukowal zalosny parlament obecnej kadencji.
            • Gość: radca Re: Radny pismak IP: 213.25.179.* 05.01.04, 15:13
              Ten parlament - podobnie jak wszystkie poprzednie jest do dupy.Tu się
              całkowicie zgadzamy.Ustrój parlamentarny w Polsce się nie przyjął i raczej
              trzeba nas trzymać za mordę żeby był porządek.
              To dziwne,że w 10 województwach można było sprawę rozwiązać i nie ma tam
              żadnych problemów ani z punktami ani całodobową opieką a w 6 województwach
              problemy są.
              Przyczyną problemów jest niepohamowana pazerność lekarzy na forsę.
              Należy wprowadzić kasy fiskalne w całej służbie zdrowia.
              Jak lekarze nie chcą pracować to nalezy im odbrać prawo praktyki albo obciążyć
              kosztami studiów.
              Nie jest przypadkiem,że lekarze są określani jako najbardziej łapówkarskie
              środowisko zawodowe.
              • Gość: Acro Re: Radny pismak IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 19:58
                W tych województwach, gdzie podpisali wszyscy umowy, problem jest taki sam ,
                jak gdzie indziej, tylko może determinacja mniejsza.
                Pazernośc tu nie ma nic do rzeczy. Czemu np wszystkie sklepy się nie zamkną
                domagając wyższych marży? Jedynym rozwiązaniem jest prywatyzacja słuzby zdrowia
                i to, co teraz nieudilnie próbują urzędasy rozwiązać łatwiutko i sprawiedliwie
                rozwiąże wolny rynek.
    • lindow1 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 05.01.04, 15:14
      Zadaję sobie to samo pytanie : o co chodzi tym konowałom ( w większości),
      których błędy kryją cmentarze, a solidarność zawodowa dorównuje potęgą mafii?
      Oczywiście, że o szmal, kasę, forsę ( takie określenia są odpowiednie do
      poziomu rozumowania większości tych synów i cór z ludu pracującego miast i
      wsi). Jedynie ten od Radziwiłłów,ich mentor zafajdany,polityk od siedmiu
      boleści zbija swój kapitał,pracuje na fotel ministra, bełtając te chłopskie
      rozumy,że sami się pogubili: o dobro pacjenta tu chodzi? sł€żby zdrowia? własny
      portfel i jak się ma do tego to pojęcie - wytrych czyli Przysięga Hipokratesa?
      Ludzie ledwo dyszą, a Ci - dla ich,pacjentów rzekomego dobra - wołają więcej
      pieniędzy i zamykają na 4 spusty przychodnie. Wpuść tu (k...) wilka do kurnika,
      żeby przed lisem kur bronił. Dopuścić Leppera do władzy. Rozpirzy to
      wszystko,to całe towarzystwo wzajemnej adoracji słowem synów pachołów i tę
      arystokrację odkurzoną.Lepiej nie będzie, ale może wówczas i ci, i tamci
      opamiętają się.
      • ny4 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 05.01.04, 17:35
        zwykle codzi o kasę i tym razem jest podobnie. Lekarze to jest akurat grupa
        zawodowa która nie musi mieszkać gdzie sie da a wrecz przeciwnie -
        (wille ,pałace,) nie musi szukać dachu nad głową, penetrować smietników, nie
        musi dojeżdzać do pracy autobusami, każdy ma co najmniej jedno dobre auto. Nie
        op łaca się leczyć? - a gdzie jest mowa o powołaniu ? Nie chce nie musi sporo
        absolwentów AM szuka pracy. Tyle że etaty na których się zarabia
        (ordynatorskie, kierownicze) są skutecznie obsadzone przez klany towarzysko-
        rodzinne. Lekarze to grupa zawodowa na wzór mafijny. Przecież nie tak dawno
        mówiliśmy o wręczaniu lekarzom prezentów , które powszechnie znane są jako
        łapówki. Srodowiska medyczne mocno optowały za tym aby takich prezentów nie
        kwalifikować jako łapówki. Kogo więcej wysiłku kosztuje lekarza który wypisze
        receptę , dokona zabiegu za który nie ponosi odpowiedzialności czy pacjenta
        który musi się do niego dostać , zapłacić, nisko się kłaniać, nie narzekać i
        nie krytykować? Spójrzmy prawdzie w oczy.
        • venus99 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 05.01.04, 17:49
          święte słowa.
          • Gość: alex.4 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? IP: 193.0.117.* 05.01.04, 19:35
            Po pierwsze dlaczego lekarze mieliby źle zarabiać. Są dobrze wykształceni.
            Dlaczego mają być pariasami? Nie widzę powodu....
            Niedługo przed poslkimi lekarzami otwiera się szansa wyjechani do pracy do UK.
            I pewnie wielu z nich (ci młodsi) skorzysta z tej szansy.
            A NFZ jest wybitnie koszmarnym pomysłem. trudno sobie wyobrazić gorszego gniota.
            Warunki finansowe zawarte w tegorocznych kontraktach są tragiczne. Pieniądzę są
            mniejsze, oczekiwania większe.
            Pozdr
    • Gość: Acro Parę liczb IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 20:11
      Znalazłem w sieci coś takiego. Wynika z przedstawionych obliczeń jasno, że
      lekarze nie złapali pana Boga za nogi, tylko faktycznie nie jest im wesoło. Do
      tego wszystkieog dodajcie normanle czynności menedżerskie, związane z
      pamiętaniem o tych wszystkich słakdkach, BHP, organizacji pracy pielęgniarek,
      czynszach itd...

      Bzdury i kłamstwa Prezesa Panasa

      W nawiązaniu do informacji podanej przez Prezesa Panasa w dniu 02.01.2004 w
      wywiadzie udzielonym dziennikarzowi radia RMF FM iż lekarze rodzinni są grupą
      lekarzy mogących zarabiać naprawdę duże pieniądze na kontraktach z NFZ w roku
      2004 pragnę zdementować te informacje. Prezes NFZ przedstawił szybką
      kalkulację, a mianowicie 2500 zdeklarowanych pacjentów razy 7.00 zł co daje
      17500.00 miesięcznie. Według prezesa od tego można odjąć na koszty 7500.00 zł i
      pozostaje takiemu lekarzowi 10000.00 zł miesięcznie. W ten prymitywny sposób
      prezes oszukuje społeczeństwo i chyba chce sprowokować pacjentów do totalnej
      krytyki lekarzy rodzinnych. Jaka jest prawda ? Spróbuję ją przedstawić.
      Lekarz rodzinny mający pod opieką 2500 pacjentów może miesięcznie otrzymać z
      NFZ około 16960.00 zł. Jak widać tutaj prezes niewiele się pomylił. Nie dodał
      jednak, że warunkiem otrzymania takiej kwoty jest zebranie także 2500
      deklaracji do pielęgniarki środowiskowej oraz około 1300 deklaracji do położnej
      środowiskowej.
      Poniżej przedstawiam pełne zestawienie przeciętnych, miesięcznych kosztów
      gabinetu lekarza rodzinnego,
      o którym pan prezes albo nie wie albo wiedzieć nie chce.

      2 etaty pielęgniarskie 4400.00
      1 etat pielęgniarki środowiskowej 2200.00
      ½ etatu położnej środowiskowej 560.00
      Sprzątanie 500.00
      Księgowość 450.00
      Badania diagnostyczne – minimum 10% 1500.00
      Leki i materiały opatrunkowe 400.00
      Opieka całodobowa ( umowa z pogotowiem ) 1750.00
      Transport medyczny ( pogotowie ) 1250.00
      Czynsz 600.00
      Media 500.00
      Podatek od nieruchomości 30.00
      Telefony stacjonarne 400.00
      Telefony komórkowe 150.00
      Paliwo 300.00
      Ochrona budynku 100.00
      Ubezpieczenie 200.00
      Utylizacja odpadów medycznych 120.00
      Artykuły biurowe i higieniczne 350.00
      Łącznie koszty miesięczne 15760.00

      Lekarzowi zostaje miesięcznie 1200.00 zł, a przecież trzeba jeszcze zapłacić
      ubezpieczenie zdrowotne, emerytalne, rentowe, chorobowe, składkę do Izby
      Lekarskiej oraz podatek. Po zapłaceniu wszystkiego lekarzowi rodzinnemu zostaje
      około 800.00 zł miesięcznie. Oczywiście lekarz może na niektórych rzeczach
      zaoszczędzić. Może przecież sam sprzątać, sam prowadzić księgowość, poruszać
      się pieszo, w końcu sam sprawować całodobową opiekę nad wszystkimi swoimi
      pacjentami. Tylko wtedy należy zadać pytanie, a kiedy ma spać, jeść, przebywać
      z własną rodziną, robić zakupy, odpoczywać, dokształcać się itd

      • alex.4 Re: Parę liczb 05.01.04, 20:20
        twierdzenie, że lekarze chcą za duzo jest absurdalne. Dlaczego mieliby się
        godzić na obniżanie stawek...
        Pozdr
      • Gość: radca Re: Parę liczb IP: 213.25.179.* 06.01.04, 08:59
        I w ten sposób dowiedziałem sie,że lekarze dokładaja do swojej pracy.Ponieważ
        nie starcza im w tej sytuacji na paliwo do skromnych hond,toyot,mercedesów nic
        dziwnego,że protestuja.
        Najważniejszej,że nie lecząc ludzi bronią pacjentów.Chyba przed tak częstymi
        skutkami własnego nieuctwa i lenistwa.
        • Gość: beta Re: Parę liczb IP: 212.33.74.* 06.01.04, 09:56
          wie Pan Panie Radca pan to na pewno jest z NFZ. inaczej by Pan nie zial taka
          nienawiscia do lekarzy walczacych o swoje.
          • Gość: radca granice pazerności IP: 213.25.179.* 07.01.04, 09:11
            lekarze walczą o swoje,
            kolejarze walczą o swoje,
            górnicy walcza o swoje
            a o siebie ja walcze.i dlatego twierdzę,że parszywe interesiki poszczególnych
            grup zawodowych winny ustępować interesowi społecznemu.
            pacerność lekarzy winna mieć swoje granice.słuzba zdrowia jest
            skorumpowana,dochody ma niezłe a chce więcej.naszym kosztem.
            nie jestem z NFZ.osobiście najbardziej odpowiada mi amerykański system
            ubezpieczeń (który też jest krytykowany) ale czy babci emerytce mającej 800 zł
            renty też by to odpowiadało to wątpię.
            egoizm lekarzy nie zna granic.
        • Gość: Acro Re: Parę liczb IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 18:04
          To to o co ci chodzi? skoro lekarze są do d... to chyba dobrze, że nie leczą?
          Nie ma problemu! Czemu ich krytykujesz?

          Tylko nie zapomnij - jak sobie łapę złamiesz goń do baby - zapisze ci stosowne
          ziółka...
    • Gość: Pacjent rozłożony Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 23:27
      - Lekarz, który zdradza swego pacjentów nie może być wzorem do naśladowania -
      stwierdził Leszek Miller.
      A ja nie chcę nikogo naśladować , chcę się leczyć. Czekając na umowy lekarzy z
      Ministrem zacząłem studiować książki lekarskie, stwierdziłem na 100% kilka
      chorób.Teraz jestem w kropce, bo nie wiem, co wypisać na recepcie (stworzoną
      przez mego syna na komputerze, pieczątkę zrobił znajomy)i kto mi ją zrealizuje.

      • anka1 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 07.01.04, 11:28
        kto jak kto ale leszek miller moze byc rzeczywiscie wzorem do nasladowania! w
        koncu obiecal wyborcom gruszki na wierzbie, prawda ? i dotrzymuje slowa jak
        widac. autorytet moralny az od niego bije. ma najwyzsze prawo do wypowiadania
        sie chociazby w kwestii lekarzy.
        • venus99 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 07.01.04, 14:04
          jeżeli już mamy być precyzyjni to pamietajmy,że Miller nie obiecywał gruszek na
          wierzbie.powiedział dosłownie,że "jak obiecamy gruszki na wierzbie to one
          wyrosna".a to chyba jednak coś innego.
          w sprawie lekarzy i ich pazerności ma prawo wypowiedzieć się kazdy a premier
          przede wszystkim.nie jest to prawo najwyższe ale prawo każdego
          obywatele.wprawdzie lekarze zapewnili sobie w znacznym stopniu bezkarność
          sądową ale do tej pory nie udało im się jeszcze załatwić wyłączenie spod
          publicznej krytyki.
          • alex.4 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 07.01.04, 16:13
            nie widzę dlaczego lekarze nie mieli chciueć dobrze zarabiać. czy oni są gorsi?
            Lekarzom nie podobały się zaproponowane warunki, więc nie podpisali umowy. Czy
            jest w tym coś złego? To przecież normalne. Twierdzenia, że lekarzom za dobrze
            się powodzi to czysty socjalizm, a ten się skompromitował. Radco, lecz się...
            Pozdr
            • Gość: beta Re: Trybunal wydal wyrok ! IP: 212.33.74.* 08.01.04, 08:37
              durni politycy po raz kolejny stworzyli bubel a wiekszosc osob w tym watku
              jeszcze ich broni ziejac nienawiscia do lekarzy. jak wygladacie w swietle
              orzeczenia Trybunalu ? lekarze sa pazerni czy parlamentarzysci glupi jak nogi
              stolowe ?
              • venus99 Re: Trybunal wydal wyrok ! 08.01.04, 13:03
                oczywiście jedno i drugie!
    • Gość: Pacjent rozłożony Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 15:57
      Kolejny raz w słusznej sprawie pozostawiono pacjentów na łasce losu i to mi się
      w tym wszystkim najbardziej nie podoba.
      • alex.4 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 08.01.04, 17:01
        niestety nadal mamy skutki ministrowania łapińskiego. To był największy bubel
        na stanowisku ministerialnym.
        A co do słuzby zdroawia. Nie sądzę, abny kłopoty zostały tak na parwdę
        rozwiązane. Służba zdrowia to bardzo droga zabawka i powszechna służba zdrowia
        jest dla nas po prostu za droga. Trzeba na nią więcej pieniędzy. Albo bedą
        dopłącali pacjenci, albo bedzie szwankować nadal.
        a to wszystko po to, że większość pieniędzy jakie uzytkujemy na słuzbę zdroewia
        są wydawane w ostatnim roku naszego zycia...
        Pozdr
    • venus99 Re: O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym? 08.01.04, 18:23
      o co naprawdę chodziło pokazała dzisiejsza reakcja lekarzy z porozumienia
      zielonogórskiego na podpisane porozumienie i ich groźby pod adresem tych
      lekarzy,którzy nie strajkowali tylko leczyli chorych.
      nie mam żadnej wątpliwości - organizatorzy i wykonawcy strajku TO HOŁOTA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka