Gość: Malina
IP: 217.116.98.*
10.08.04, 13:19
Moi drodzy, mam następujący problem. Mój chłopak chce pojechać ze mną na
Półkolonię do Radomia. Nie dociera do niego że to jest tylko dla wybranych
dziewczyn w procesie preselekcji. Chciała bym tam bardzo pojechać bo bardzo
ale to bardzo podoba mi się jeden z instruktorów, wszystkie dziewczyny mówią
na niego Leo. Jest opalonym, umięśnionym perkusistą z zespołu BloodFuck. Mój
chłopak ma dużo kasy, jeździ golfem ale ma niestety małego ptaszka. Spaliła
bym się ze wstydu przed Leo gdyby rozebrał się w pokoju inicjacji. To
pierwszy pokuj do jakiego trafiają dziewczyny na półkolonii. Nie wiem jak mu
powiedzieć żeby mnie nie naciskał i grzecznie czekał na mój powrót.
Pozdrawiam Malina