mieszkanie.i.wspolnota
04.04.04, 11:46
Przenoszę tu z prywatnego forum fragmenty rozmów ze znajomą, początkujacą
wspólnotą. Sprawy są na poziomie elementarza, ale myślę, że i do takich warto
wracać - choćby dlatego, że wciąż pojawiają się nowi i (bez żadnej
obrazy) "zieloni" w tej branży.
tosadek napisał:
>Nowe zebranie pójdzie szybko.
Nowe zebranie w ogóle nie jest potrzebne, chyba że dla celów integracyjnych.
Każdą uchwałę właścicieli, także tę, która ustala treść umowy z
profesjonalnym zarządem-zarządcą-administratorem, można podjąć w trybie
indywidualnego zbierania głosów (art.23 ustawy o własności lokali -
dalej "uwl").
tosadek napisał:
> Powołanie Komisji Rewizyjnej jest nierealne.
Jest najzupełniej realne, pytanie - czy jest potrzebne?.
A jest potrzebne wtedy, kiedy profesjonaliście, np. p. prezesowi Keppelowi,
powierzacie czynności Zarządu, a nie tylko zarządcy-administratora. Komisję
(a jeszcze lepiej: Radę Wspólnoty) można powołać bez notariusza, jeżeli nie
zmienia to tzw. sposobu zarządu, tzn. nie uszczupla w niczym kompetencji
Zarządu, ani kompetencji właścicieli. Taka Komisja (Rada) złożona z
właścicieli ma prawo robić wszystko, co jest prawem właścicieli, w
szczególności kontrolować działalność zarządu wspólnoty i wszystkie dokumenty
dotyczące nieruchomości wspólnej. Rzecz w tym, że pojedynczemu właścicielowi
nie chce się tego robić - a wybrana komisja (rada) musi, bo jej członkom nie
wypada się lenić, skoro już przyjęli ten wysoki zaszczyt. Słowo "wybrana"
powinno być w cudzysłowie, bo równie dobrze może ona być samozwańcza: ani
komisji rewizyjnej, ani rady wspólnoty nie ma w ustawie, nie obowiązują więc
reguły głosowania dotyczące uchwał właścicieli, a komisja i tak wykonuje
tylko to, co jest indywidualnym uprawnieniem każdego z właścicieli.
tosadek napisał:
>będzie zabawnie kiedy SIM Ursynów będzie chcial podpisać umowę. Z kim z nas?
To proste. Zgodnie z regułami Kodeksu cywilnego trzeba wybrać do tej
czynności (do podpisania umowy i tylko do tego) dwie osoby z grona
właścicieli. Wprawdzie jest to uchwała, a więc osoby te muszą uzyskać ponad
50% głosów ogółu właścicieli, ale uchwałę tę - jak każdą inną - można
podjąć "obiegiem", a jej projekt (jak projekt każdej innej uchwały) można
zgłosić także na zebraniu i tam rozpocząć głosowanie, by - jeśli przyszło za
mało ludzi - kontynuować w drodze indywidualnego zbierania głosów.
tosadek napisał:
> I pojawią się glosy trzech prawników, z których każdy inaczej zinterpretuje
> tą samą ustawę...
W Warszawie jest w sumie 3 prawników, którzy dobrze znają się na ustawie o
własności lokali.*
Wątpię, aby cała trójka przyszła na zebranie na KEN 94. Więc jeśli "pojawią
się [tam] głosy 3 prawników" - możecie mieć podejrzenia bliskie pewności, że
to uzurpatorzy.
(* może jest więcej, ale się nie ujawnili)
tosadek napisał:
> Dlatego proponuję inne rozwiązanie, które zamierzam
> zglosić jako wniosek formalny jako dodatek do uchwaly o planie
> funduszu remontowego. Zarząd raz na miesiąc będzie robil raport ...
Można i tak. Ale lepiej (wygodniej, taniej) powołać Komisję (Radę), o której
mowa wyżej.
tosadek napisał:
>Przy okazji dowiemy się ile czlonków Wspólnoty
> olewa wlasną Wspólnotę i nie placi na czas...
Dobry pomysł, chociaż na pewno odezwie się chór "prawników", że narusza to
ustawę o ochronie danych osobowych. Można im zatkać gębę, jeśli Zarząd - przy
każdej informacji o zaległościach płatniczych - będzie się domagał od
właścicieli oświadczenia (na piśmie): "otrzymałem informacje mogące zawierać
dane osobowe innych właścicieli; zobowiązuję się nie przekazywać tych
informacji osobom trzecim". Rzecz w tym, że ustawa (o własności lokali) daje
współwłaścicielowi nieruchomości prawo wglądu we wszystkie dokumenty
dotyczące nieruchomości i gospodarki wspólnoty, nawet jeśli zawierają one
dane osobowe; natomiast ustawa o ochronie danych zabrania przekazywania tych
informacji poza krąg uprawnionych czyli poza grono współwłaścicieli. Taką
interpretację przepisów potwierdziło już parokrotnie biuro Głównego
Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
tosadek napisał:
> ... prezes Keppel (mam nadzieję, że czyta tego posta...)
Trochę się Panu dziwię: czy nie prościej było by zadzwonić do prezesa K.
(telefon 643 77 12), a choćby i przejść się w porannym słonku: ma Pan jakieś
400-500 metrów. Sprawdziłem: drzwi zawsze stoją otworem.
tosadek napisał:
> Proponuję to sakramentalne 10% glosów. Jeżeli do SIM przyjdzie czlowiek
> z listą 10% podpisów mieszkańców to SIM musi wystawić czlowieka
> odpowiedzialnego i ma udzielic wyjaśnień. Myślę, że to wystarczający
> wentyl dla obu stron.
Na logikę może i wystarczający. Ale niezgodny z prawem. KAŻDY właściciel
lokalu (każdy z osobna) ma prawo przyjść do biura Zarządu Wspólnoty i pytać o
wszystko, co dotyczy nieruchomości wspólnej (uwl, art.27 i 29 ust.3).
Nasze długoletnie doświadczenie wskazuje, że w biurze na Jastrzębowskiego
tłumów nie będzie, a prezes Keppel raczej będzie narzekał na brak
zainteresowania z Waszej strony - niż na jego nadmiar.
tosadek napisał:
Jakieś inne zdanie na ten temat?
No właśnie
tosadek napisał:
> próbowalem piwo Książęce ze sklepu Familijnego. Znakomite.
Robię na tym forum za eksperta od wspólnot, a nie od piwa, więc też nie mogę
być posądzony o kryptoreklamę. Na zakupy do Familijnego wybiorę się, jeśli
oprócz Książęcego mają Faxe i Tatrę ("sakramencko dobre piwo" - pisali kiedyś
w reklamie, aż przyszedł jakiś poprawny politycznie i kazał zmienić
na "straśnie dobre". Tyz piknie.)