Dodaj do ulubionych

w naszym domu zawitała OSPA

27.12.06, 17:46
Julka przytargała z przedszkola
i teraz dwa tyg w domu :( żadnego sylwestra, zadnych wyjazdów, żadnej kawy z sąsiadka :( za to będę mieś w domu znudzona czterolatkę, płaczącą nad kazdą krostką

ech ...
Obserwuj wątek
    • lechickachata Re: w naszym domu zawitała OSPA 27.12.06, 19:22
      Ojej, widziałam Twój opis na gg, ale jeszcze z pytajnikiem. A teraz to już fakt.
      Cóż, kiedyś trzeba to przejść (choć mnie na przykład jak dotąd nie dopadło).
      Szybkiego powrotu do zdrowia Julce życzę,

      Gosia
      Michasia
      Fotki
      • malflu podaję rękę... 27.12.06, 20:09
        Szczerze współczuję.. 2 tygodnie temu ospę przechodziła moja 5 letnia córka a od
        wczoraj ma ją mój półroczny synek. Boję się że już nie dam rady...smarowanie
        Zuzki to było wyzwanie ale żywotny i ruchliwy Patryczek to już przechodzi moje
        zdolności szybkiego reagowania. Pozdrawiam i trzymam kciuki
        • ciri_77 Mamy ospujących, uszy do góry, 27.12.06, 20:44
          w końcu kiedyś przejdzie... Dużo zdrówka dla chorującej młodzieży i cierpliwości
          dla mam
    • dsz27 Re: w naszym domu zawitała OSPA 28.12.06, 09:41
      Też czytałam twój opis na gg...szczerze współczuję i trzymam kciuki za szybki
      powrót do zdrowia!
      U nas Kubusiowi idą zęby na górze i jest strasznie marudny czasami...

      Donia
      • mpd3 Re: w naszym domu zawitała OSPA 28.12.06, 13:41
        Również zdrówka jaknajwięcej i jaknajszybciej życzę!
    • annaoj5 Re: w naszym domu zawitała OSPA 28.12.06, 14:50
      Ja z moimi dzieciakami przerabiałam ospę 3 lata temu kiedy w Wielkanoc Filip
      pokrył się kropkami jak biedronka a w dwa tygodnie później tj. "długi" majowy
      weekend, Małgosia postanowiła się do niego upodobnić. Sama jeszcze nigdy ospy
      nie miałam a miesiąc temu przebywałam w zaospionym towarzystwie razem z moim
      najmłodszym dziecięciem i też na szczęście NIC. Mnie pewnie złapie po
      sześćdziesiątce ;))
      Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrówka.
    • luciii mimo wszystko są z tego plusy :)) 30.12.06, 10:13
      lotos.flower napisała:

      > Julka przytargała z przedszkola
      > i teraz dwa tyg w domu :( żadnego sylwestra, zadnych wyjazdów, żadnej kawy z

      > siadka :( za to będę mieś w domu znudzona czterolatkę, płaczącą nad kazdą
      krost
      > ką
      >
      > ech ...


      będziecie mieli to za sobą, im później tym gorzej
      a tak się pomęczycie, kawki nie wypijesz, ale wiesz...
      sylwester to co roku jest ;))

      dla równowagi dodam, że ja z dziećmi zostaję sama w sylwka [wąż w robocie
      będzie], a mam grypę, nie mam bladego pojęcia jak wytrzymam
      tym bardziej, że boję się zarazić Lucka
      nie mam nikogo do pomocy
      [mama grypę przechodzi też i to w dużo cięższej wersji]

      :(

      duuuużo zdrówka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka