misza_kazak
22.09.09, 21:22
Straty ludskie ZSSR w Wielkiej Wojnie Ojczyznianej.
-----------
Maxi wspomnil i stratach ZSRR. Juz pare lat temu na tym forum o tym dyskutowalismy, ale chce streszczyc niektore dane.
To ze ZSRR poniosl w WWO ogromne straty ludskie to fakt, ale niektorzy zachodni i nawet rosyjskie prozachodnie "liberastyczne" autorzy wyolbrzymiaja te liczby do wprost niewiarygodnych liczb (nawet do 100 milionow (!)). "Najlepsze" w tym wszystkim to ze dyletanci w to chetnie wierza, bo rzeczywistych liczb nie znaja.
Zgodnie ze spisem ludnosci w 1939 roku w ZSRR mieszkalo okolo 170 milionow ludzi. Rocznie przybywali okolo 2.5 milinow (2%) ludzi. W 1941 w sklad ZSRR weszli Zachodnia Bialorus, Zachodnia Ukraina, Estonia, Litwa i Lotwa. Razem z naturalnym przyrostem ludnosci otrzymujemy 195 milionow ludzi.
Ocena ludnosci na koniec 1945 roku jest obliczona na podstawie przesuniecia wstecz danych ze spisu ludnosci w 1959 roku. Przy czym uwzgledniono statystyki o smiercielnosci i zewnetrznej migracji w latach 1946-58 i zmiane granic po 1941 roku. W wyniku ludnosc w 1945 roku obliczono na 170,5 milionow ludzi, z ktorych 159,9 milionow urodzonych do 22.06.1941.
Ogolne straty za 4.5 roku wojny wyniesli wiec 37 milinow ludzi. (196 - 159). Jednak nie wszystkie te smierci sa stratami ludskimi spowodowanymi wojna, bo w czasie pokoju ludzie tez umieraja na skutej smierci naruralnej i wypadkow. Jesli wziac poziom smierci naturalnej w 1941045 latach na poziomie 1940 roku to ilosc zmarlych wyniosla by 11.9 milionow ludzi. Wiec za minusem tej liczby straty ludskie wsrod obywateli, urodzonych przed wojna wynosza 25.3 miliony ludzi. Do tej liczby nalezy dodac smierc dzieciu urodzonych podczas wojny (1.3 miliony ludzi). W summie ogolne straty ludnosci ZSRR podczas WWO stanowia 26.6 milionow ludzi.
soldat.ru/doc/casualties/book/chapter5_02.html
Straty wojenne:
Summarycznie "pod pogonami" podczas wojny oklazalo sie okolo 35 milionow ludzi. Ale to jest liczba z uwzglednieniem tego, ze na moment kolejnego poboru czesc zolnierzy z poprzedniego poboru gineli, trafiali do niewoli, lub zostawali inwalidami. Besposrednio w SZ przebywalo jednoczesnie nie wiecej niz 10% ludnosci (20 milionow zolnierzy).
Ilu z nich ginelo?
Zolnierzy okkeslic jest prosciej. Na podstawie doniesien z frontow i armii + powrocone z niewoli jency ogolne straty bezpowrotne wyniesli 8668 tys. zolnierzy, marynarzy i funcjonariuszy MWD.
Szczegolowe dane sa tutaj
soldat.ru/doc/casualties/book/chapter5_05.html
Straty partyzantow i jednostek ochotniczych sa wliczone w straty cywilne.
Czyli w summie 27 - 8.5 - 18.5 milionow ludzi.
Z czego prawie 7.5 millionow zostalo celowo zabitych hitlerowcami i ich sojusznikami na terenie ZSRR. Prawie 3 miliony cywilow zamordowano w lagrach koncetracyjnych (wsrod 5.5 milionow uprowadzonych do Europy).
Szczegolowe dane tutaj
soldat.ru/doc/casualties/book/chapter5_03.html
Reasumujac: ZSRR podczas wojny stracil z powodu wojny 26.6 milinow ludzi na 196 millionow. Czyli 13,3% ludnosci.
POlska stracila okolo 20% od dowojennej ludnosci (absolutnych liczb nie znam - byl by wdzeczny za dane).
Niemcy 6 milionow z 60 - okolo 10%
Dannych o Japonii nie mam, ale mysle ze bylo okolo 8-10%.
POwiedziales, maxi, ze ZSRR na dodatek jeszcze stracilo 30 milionow ofiar "stalinowskiego rezymu"?
No to wytlumacz mi prosze jak owe "ofiary" policzycles i _gdzie_ owe "ofiary" znajduja sie? Pisze "ofiary" w cudzyslowiu, bo wsrod tych "ofiar" wieksza czesc to byli zwykli bandyci, zdrajcy i przestepcy. Po wojnie jeszcze zdrajcy Ojczyzny, ktorzy przeszli na strone wroga i walczyli przeciwko RKKA.
Bo z obliczen rusofobow wychodzi ze "zbrodniczy" "rezym stalinowski" zamorodwal wiecej ludzi niz zmarlo ludzi podczas WWO.
Ja znam tylko doslownie kilka masowych grobow "ofiar" - ale ich musialo byc kilka tysiecy! Jesli chodzi o WWO, to groby i mogily nieznanych zolnierzy RKKA znajdziesz kolo kazdej wsi, a gdzie owe 30 milionow pochowano??? I co waznejsze, jak ZSRR mial przyrost naturalny na poziomie 2-3% rocznie w 20-50 latach mimo fatalnej sytuacji z wyzywieniem w owe lata???
Cos mnie pasuje do waszych liczb co nie?
I ostatnie pytanie: jesli ofiar "rezymu stalinowskiego" jest wiecej niz ofiar WWO, to dlaczego prawie nikt ich nie zna?? Tlumacze o co mi chodzi. W KAZDEJ rodzinie w ZSRR umarl ktos z krewnych - dizadek, babcia, mama, tato. I wszyscy o tym wiedza i pamietaja i pamiec o nich bedzie zyc wiecznie. A z powodu represji czy glodu lat 20-tcyh. umarl krewny dopiero w wkazdej 20-30 rodzinie w panstwach ZSRR. Czyli to jest w zasadzie wyjatek w porawnaniu z ofiarami WWO. Bo inaczej i byc nie moglo. W lagrach systemy GULAG rocznie siedzialo 2 razy _mniej_ ludzi niz dzis siedzi w wiezieniach USA, a rozstrzeliwano mniej niz 30 tys. rocznie. Na drogach w samej tylko Moskwie dzis rocznie wiecej ludzi ginie...
Wiec, liczby ofiar represji stalinowskich sa w okolicach 1.5-2 milionow ludzi.
P.S. I troche o "zbrodniczym" kommunistycznym "rezymie". Otoz w tym "rezymie" ludziom zylo sie spokojnie i dostatnio. Liczebnosc ludnosci stale rosla, a dzis w "szczesliwej" demokracji liczebnosc Rosji, Ukrainy i innych ex'sowieckich panstw zmniejsza sie. A przeciez ludzi rodza dzieci gdy czuja sie spokojnie i szczesliwie i naodwrot...