mirabe.1234 16.04.26, 00:08 siedemdziesiątych. Czasami zastanawiam się jakie szanse na przeżycie miał noworodek z tak poważną wadą wrodzoną, w tamtych czasach? I zastanawiam się jaka byłaby moja siostra dzisiaj... I jest mi smutno. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nangaparbat3 Re: Atrezja przełyku u noworodka w latach 16.04.26, 08:02 Miało dziecko mojej przyjaciółki w drugiej połowie lat 80. Po natychmiastowej operacji wrócili do domu, dziecko strasznie płakało, twardy brzuszek, a każde dotknięcie wywoływało okropny płacz - pamiętam, że lekarze początkowo lekceważyli, ale przyjaciółka sama jest lekarką i na czas zdiagnozowano zakażenie pooperacyjne, no nie do końca na czas, bo doszło do zakażenia w jednej z nóżek. Wtedy jeszcze matka w szpitalu nie była tak akceptowana jak kiedyś, przyjaciółka była zdeterminowana żeby karmić piersią, opowiadała mi, że miała wrażenie, że „zawadza”. Przeszła przez piekło, ale skończyło się naprawdę dobrze, chociaż myślę, że fakt że matka była lekarka i wszystko działo się w dużym ośrodku uniwersyteckim miał znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś