Dodaj do ulubionych

Marzenia, marzenia...

23.10.09, 01:44
www.militarium.net/viewnews.php?id=822
Brytyjczycy wodowali kolejną 45tkę. 5 sztukę z obecnie planowanych 6. Piękne
są. Jedyny poważny feler to brak pocisków przeciwokrętowych, co pomimo roli
jaką będą odgrywać te niszczyciele, wydaje się być skrajną nieroztropnością.

Gdyby tylko Polskę było stać na dwa takie niszczyciele bądż zbliżone fregaty
typu FREMM. Do tego dwie Scorpene lub U-214 plus jedną dodatkową eskadrę F-16
z podwieszonymi NSM-czy JSMami...

Taka Marynarka Wojenna byłaby git...

Eech, marzenia...
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 01:53
      dirloff napisał:

      > www.militarium.net/viewnews.php?id=822
      > Brytyjczycy wodowali kolejną 45tkę. 5 sztukę z obecnie planowanych
      6. Piękne
      > są. Jedyny poważny feler to brak pocisków przeciwokrętowych, co
      pomimo roli
      > jaką będą odgrywać te niszczyciele, wydaje się być skrajną
      nieroztropnością.

      ???????????
      Przeciez napisali Ci maja pełnic funkcje przeciwlotnicza

      >
      > Gdyby tylko Polskę było stać na dwa takie niszczyciele bądż
      zbliżone fregaty
      > typu FREMM. Do tego dwie Scorpene lub U-214 plus jedną dodatkową
      eskadrę F-16
      > z podwieszonymi NSM-czy JSMami...
      >
      > Taka Marynarka Wojenna byłaby git...
      >
      > Eech, marzenia...
      • ignorant11 Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 01:54
        ignorant11 napisał:

        > dirloff napisał:
        >
        > > www.militarium.net/viewnews.php?id=822
        > > Brytyjczycy wodowali kolejną 45tkę. 5 sztukę z obecnie
        planowanych
        > 6. Piękne
        > > są. Jedyny poważny feler to brak pocisków przeciwokrętowych, co
        > pomimo roli
        > > jaką będą odgrywać te niszczyciele, wydaje się być skrajną
        > nieroztropnością.
        >
        > ???????????
        > Przeciez napisali Ci maja pełnic funkcje przeciwlotnicza
        >
        > >
        > > Gdyby tylko Polskę było stać na dwa takie niszczyciele bądż
        > zbliżone fregaty
        > > typu FREMM. Do tego dwie Scorpene lub U-214 plus jedną dodatkową
        > eskadrę F-16
        > > z podwieszonymi NSM-czy JSMami...
        > >
        > > Taka Marynarka Wojenna byłaby git...
        > >
        > > Eech, marzenia...
        >

        Do osłony naszych LOTNISKOWCÓW???????????


        JESTEM ZA!
        :)))

        >
        • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 01:59
          >
          > Do osłony naszych LOTNISKOWCÓW???????????
          >
          >
          > JESTEM ZA!
          > :)))
          >

          To już fantasmagoria...
          Bylebyśmy mięli 2 op plus 2 fregaty.
      • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 02:05
        >
        > ???????????
        > Przeciez napisali Ci maja pełnic funkcje przeciwlotnicza
        >

        Czyż nie napisałem, że "pomimo roli jaką mają odgrywać"...?
        Od początku pisania o tych niszczycielach koncepcyjne wykastrowanie ich z
        możliwości przeciwokrętowych uważam za projekt absurdalny i niebezp. Przecież
        taki okręt sam będzie wymagał ochrony innych fregat czy korwet wyposażonych już
        w pociski przeciwokręt. Nie rozumiem, dlaczego nie zaimplementowano przynajmniej
        2x4 Harpoony czy coś produkcji europejskiej. Koszt niebyłby znaczny, natomiast
        miejsca sporo na tych 45tkach...
        • cossack Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 23:35
          dirloff napisał:
          > Czyż nie napisałem, że "pomimo roli jaką mają odgrywać"...?
          > Od początku pisania o tych niszczycielach koncepcyjne wykastrowanie ich z
          > możliwości przeciwokrętowych uważam za projekt absurdalny i niebezp. Przecież
          > taki okręt sam będzie wymagał ochrony innych fregat czy korwet wyposażonych już
          > w pociski przeciwokręt. Nie rozumiem, dlaczego nie zaimplementowano przynajmnie
          > j
          > 2x4 Harpoony czy coś produkcji europejskiej. Koszt niebyłby znaczny, natomiast
          > miejsca sporo na tych 45tkach...
          Pierwotne plany zakładały montaż pokpr od razu na nowych jednostkach od wersji
          Batch 3.
          Okręty typu "45" są przystosowane do przenoszenia pokpr. Miejsce przeznaczone na
          montaż znajduje się podobnie jak w typie "23" przed przednią nadbudówką. Brak
          pokpr nie jest jakimś absurdem. Te okręty mają wykonywać zupełnie inne zadania.
          • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 01:04
            nadbudówką. Brak
            > pokpr nie jest jakimś absurdem. Te okręty mają wykonywać zupełnie
            inne zadania.

            Od okretu tej klasy wymaga sie uniwersalnosci. Niemniej jednak dizs
            duzo bardziej istotne jest zwalcznie celow powietrznych, podwodnych
            i naziemnych niz morskich na duzych zasiegach (na malych 45 jak
            najbardziej to potrafia). Duzo wiekszym problemem moze byc brak
            pociskow manewrujacych kalsy tomahawka. Nie jestem pewien czy SYLVER
            potrafi obsluzyc rakiete tej wielkosci.
            • cossack Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 01:29
              marek_ogarek napisał:
              > Od okretu tej klasy wymaga sie uniwersalnosci.
              Jak już napisałem "45" są przystosowane do instalacji pokpr.
              > Duzo wiekszym problemem moze byc brak
              > pociskow manewrujacych kalsy tomahawka. Nie jestem pewien czy SYLVER
              > potrafi obsluzyc rakiete tej wielkosci.
              Obecnie instalowane A50 obsługują tylko Aster 15 i 30. A70(czy kiedykolwiek będą
              zainstalowane?) obsługują również SCALP Naval.
              • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:37
                Dokładnie:
                en.wikipedia.org/wiki/SYLVER
              • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 21:39
                > > potrafi obsluzyc rakiete tej wielkosci.
                > Obecnie instalowane A50 obsługują tylko Aster 15 i 30. A70(czy
                kiedykolwiek będ
                > ą
                > zainstalowane?) obsługują również SCALP Naval.

                O tym wiem. Tylko ze scalp to jednak troche "lzejszy kaliber" niz
                tomahawk. Zasiegu rzedu tysiaca km raczej nigdy nie osiagnie.
          • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:11
            > Pierwotne plany zakładały montaż pokpr od razu na nowych jednostkach od wersji
            > Batch 3.
            > Okręty typu "45" są przystosowane do przenoszenia pokpr. Miejsce przeznaczone n
            > a
            > montaż znajduje się podobnie jak w typie "23" przed przednią nadbudówką. Brak
            > pokpr nie jest jakimś absurdem. Te okręty mają wykonywać zupełnie inne zadania.

            Dzięki za uszczegółowienie. Czytałem o możliwości zaimplementowania im pokpr'ów,
            jednak ciągle to jest w zawieszeniu. Wiem, że ich rolą jest stricte osłanianie
            lotniskowca, jednak pozbawienie tak duzej pełnomorskiej jednostki możliwości
            zatopienia wrogiego okrętu ciągle uważam za pewną formę funkcjonalnej kastracji...
    • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 01:59
      NIby mogliby wsadzic jakies pociski przeciwokretowe ale jak mowi
      stare przyslowie jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.
      A co do naszej floty mnie by tam wystarczylo 6 nowoczesnie
      uzbrojonych gawronow jako trzon floty.
      • ignorant11 Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 02:34
        browiec1 napisał:

        > NIby mogliby wsadzic jakies pociski przeciwokretowe ale jak mowi
        > stare przyslowie jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.
        > A co do naszej floty mnie by tam wystarczylo 6 nowoczesnie
        > uzbrojonych gawronow jako trzon floty.

        No jasne!
        Fregaty/niszczyciele plot w naszych warunkach byłby nie tylko
        kosztowna extrawagancja ale wrecz ABERRACJA. Równie "konieczna" jak
        bałtyckie czy adriatyckie LOTNISKOWCE:)))
        • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 03:45
          Większość fregat/niszczycieli(zależnie od klasyfikacji), obecnie produkowanych
          bądz projektowanych, dysponuje pociskami przeciwokrętowymi. Przecież to
          podstawowe wyposażenie okrętów wojennych od korwety w górę. Francuskie i włoskie
          fregaty wypełniające funcję PAAMS i będące nosicielami pocisków Aster-15/30
          również. To te 4tki są wyjątkowe w tym aspekcie i wielu brytyjskich analityków
          ostro krytykuje taką koncepcję. Dziwi mnie, że w tak dużym okręcie, jakim są
          bądż co bądż te brytyjskie niszczyciele, nie znaleziono miejsca dla przynajmniej
          dwóch kontenerów po 2 czy 4 Harpoony. Nawet jeżeli 45tki będą głównie osłaniać
          te 2 zapowiadane nowe brytyjskie lotniskowce, to w liczbie 6 sztuk zapewne nie
          wszystkie będą pod lotniskowce podczepione. Wiele razy się zdarzy, ze będą
          wysyłane na rejs/patrol/misję same. I co wtedy? Same będą potrzebowały jakiejś
          osłony mniejszych jednostek. A nawet i w przypadku osłony lotniskowców wydaje
          się to być nieekonomiczne, ponieważ zamiast odpalić jednego czy dwa Harpoony do
          wrogiego okręty, będą musiały marnować cenne pociski Aster na własną samoobronę,
          kosztem obrony lotniskowca. Niech wroga fregata ma do dyspozycji 8 pocisków
          przeciwokręt. i wystrzeli je wszystkie na tak ważny cel jakim jest niszczyciel,
          to teoretycznie 45tka będzie musiała wystukać się z 8 Asterów. To już coś, do
          tego kosztem lotniskowca. Oczywiście, pamiętam o Phalanxie, lecz to system
          awaryjny, nie podstawowy.
          • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 15:52
            Ale zwalczajac te rakiety oslania tez lotniskowiec:) Poza tym piloci
            samolotow pokladowych beda siedziec na pokladzie przy piwie i
            patrzec jak dwa okrety sie pojedynkuja? Choc pare Harpoonow mozna by
            zainstalowac.
            • ignorant11 Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 01:21
              browiec1 napisał:

              > Ale zwalczajac te rakiety oslania tez lotniskowiec:)
              Czyzby dirloff nie słyszał o "wiazaniu ogniem" ???

              Poza tym piloci
              > samolotow pokladowych beda siedziec na pokladzie przy piwie i
              > patrzec jak dwa okrety sie pojedynkuja? Choc pare Harpoonow mozna
              by
              > zainstalowac.

              Przeciez LGU nawet brytyjska to jeden lotniskowiec plus ów
              niszczyciel przeciwlotniczy, skoro je buduja w potrójnej liczbie ale
              pewnie równiez jakies mniejsze jednostki plus jakis OP a te\z
              jednostka lotnicza która wczesniej wykryje i moze zniszczy wrogi
              okret...
    • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 06:21
      6 sztuk jak na RN to troche malo. Zeszli na psy. Dali sie juz
      przegonic francuzom w liczbie okretow nawodnych glownych klas. Jakby
      jeszcze zrezygnowali z lotniskowcow CVF to czarno widze przyszlosc
      RN.
      Jesli chodzi o pociski przeciw okretowe to po pierwsze, nie bardzo w
      najblizszym horyzoncie czasowym widac jakies wieksze ilosci
      potencjalnych celow nawodnych do zniszczenia. W rosji jeden (nawet
      juz nie wielki) skansen. Chiny daleko. Samodzielnie RN i tak nie
      jest juz w stanie operowac na wieksza skale w tamtych regionach.
      Reszta duzych flot to raczej przyjaciele. Zreszta jakby co to
      pociski przeciwokretowe zawsze mozna dodac. Przynajmniej znacznie
      latwiej niz system plot. Dodatkowo jesli powstana (a raczej tak)
      nowe lotniskowce to zwalczanie celownawodnych moga przejac f-35 i
      smiglowce. pocisk przeiwokretowy na samolocie jest bardziej
      efektywny. Wieksza elastycznosc uzycia. Zreszta USN idzie ta wlasnie
      droga. Nowe okrety eskortowe od dluzszego juz czasu nie dostaja
      wyrztni harpoonow.
      Jesli chodzi o PMW, to bez przesady. Na "jezioro" baltyckie okrety o
      wypornosci okolo 2000tys ton sa wystarczajace. Taka jednostka
      potrafi juz pomiescic przyzwoity system plot sredniego zasiegu,
      systemy zop, smiglowiec oraz bardzo wazne dzis systemy zwalczania
      celow ladowych.
      Fregaty FRAMM nie sa zblizone do typu 45. Jak juz to predzej
      horizony.
      F-16, przy dosc ograniczonej przestrzeni do obrony nie ma raczej
      sensu dzielic w polsce samolotow wielozadaniowych na morskie i
      ladowe. Jeszcze jedna eskadra F-16 by sie sprzydala. Ale walke nad
      morzem powinny cwiczyc wszystkie.
      • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 09:40
        marek_ogarek napisał:


        > efektywny. Wieksza elastycznosc uzycia. Zreszta USN idzie ta wlasnie
        > droga. Nowe okrety eskortowe od dluzszego juz czasu nie dostaja
        > wyrztni harpoonow.


        Co ty piszesz?! Nowe bURKI NIE DOSTAJA Harpoonow? Owszem, nie dostaja "wyrzutni
        harpoonow", bo maja mk 41, wiec nie potrzebuja wyrzutni dedykowanej, ale maja
        Harpoony na wyposazeniu.

        SM-2, Tomahawk, VL Asroc i Harpoon





        > Jesli chodzi o PMW, to bez przesady. Na "jezioro" baltyckie okrety o
        > wypornosci okolo 2000tys ton sa wystarczajace. Taka jednostka
        > potrafi juz pomiescic przyzwoity system plot sredniego zasiegu,
        > systemy zop, smiglowiec oraz bardzo wazne dzis systemy zwalczania
        > celow ladowych.
        > Fregaty FRAMM nie sa zblizone do typu 45. Jak juz to predzej
        > horizony.
        > F-16, przy dosc ograniczonej przestrzeni do obrony nie ma raczej
        > sensu dzielic w polsce samolotow wielozadaniowych na morskie i
        > ladowe. Jeszcze jedna eskadra F-16 by sie sprzydala. Ale walke nad
        > morzem powinny cwiczyc wszystkie.
        • cossack Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 23:28
          bmc3i napisał:
          > Co ty piszesz?! Nowe bURKI NIE DOSTAJA Harpoonow? Owszem, nie dostaja "wyrzutni
          > harpoonow", bo maja mk 41, wiec nie potrzebuja wyrzutni dedykowanej, ale maja
          > Harpoony na wyposazeniu.
          >
          > SM-2, Tomahawk, VL Asroc i Harpoon
          Z wyrzutni Mk 41 nie są odpalane pociski Harpoon.
          Niszczyciele typu Arleight Burke od wersji Flight IIA są pozbawione pokpr Harpoon.
          • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 23:43
            cossack napisał:

            > bmc3i napisał:
            > > Co ty piszesz?! Nowe bURKI NIE DOSTAJA Harpoonow? Owszem, nie dostaja "wy
            > rzutni
            > > harpoonow", bo maja mk 41, wiec nie potrzebuja wyrzutni dedykowanej, ale
            > maja
            > > Harpoony na wyposazeniu.
            > >
            > > SM-2, Tomahawk, VL Asroc i Harpoon
            > Z wyrzutni Mk 41 nie są odpalane pociski Harpoon.
            > Niszczyciele typu Arleight Burke od wersji Flight IIA są pozbawione pokpr Harpo
            > on.

            posypuje glowe popiołem
      • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 20:10
        > 6 sztuk jak na RN to troche malo. Zeszli na psy. Dali sie juz
        > przegonic francuzom w liczbie okretow nawodnych glownych klas. Jakby
        > jeszcze zrezygnowali z lotniskowcow CVF to czarno widze przyszlosc
        > RN.

        Cóż, pewnego rodzaju degradacja jest zauważalna. Zwłaszcza przy rządach
        labourzystów, Blaira i Browna. Jakiś czasu temu Londyn zrezygnował z jednego
        boomera, a teraz krążą pogłoski o kasacji jednego z dwóch planowanych
        lotniskowców. W takim przypadku tym bardziej słuszne wydaje się być doposażenie
        45tek w pokpr'y. Przecież aż 6 wszystkich tych niszczycielu nie będzie się tłuć
        wokół jednego lotniskowca.

        > Jesli chodzi o pociski przeciw okretowe to po pierwsze, nie bardzo w
        > najblizszym horyzoncie czasowym widac jakies wieksze ilosci
        > potencjalnych celow nawodnych do zniszczenia. W rosji jeden (nawet
        > juz nie wielki) skansen. Chiny daleko. Samodzielnie RN i tak nie
        > jest juz w stanie operowac na wieksza skale w tamtych regionach.
        > Reszta duzych flot to raczej przyjaciele.

        Tego to zupełnie nie rozumiem. A cassus Falklandów? A doświadczenia wynikające
        z tej wojny dla Brytyjczyków? Skoro uważasz, że UK zrezygnowało z operacyności
        oceanicznej, to po co w ogóle jest kontynuowana - przynajmniej werbalnie - chęc
        posiadania lotniskowców i całych LGU opartych na nich? Tym bardziej te
        niszczyciele powinny być dozbrojone w pokpr'y. Bądz powinny być ostatnimi
        niszczycielami budowanymi dla Jej Królewskiej Mości. Do działań w basenie
        północnego Atlantyku wystarcztłoby kilkanaście średnich fregat/korwet, i tyle.

        > Jesli chodzi o PMW, to bez przesady. Na "jezioro" baltyckie okrety o
        > wypornosci okolo 2000tys ton sa wystarczajace. Taka jednostka
        > potrafi juz pomiescic przyzwoity system plot sredniego zasiegu,
        > systemy zop, smiglowiec oraz bardzo wazne dzis systemy zwalczania
        > celow ladowych.

        Z grubsza się zgadzam. Jednak pisząc o 45tkach miałem na myśli
        niszczyciele/fregaty rakietowe o rozbudowanej i dalekosiężnej obronie/osłonie
        przeciwlotnicznej/przeciwrakietowej/przeciwokrętowej. Jednostki dysponujące ok.
        20/30 pociskami Aster/Standard oraz wystarczającą ilością pokpr'ów. Jednostki
        będące w stanie zapewnić tego typu obronę nie tylko sobie jako tami, lecz
        terytorialno-obszarową. Być może zaustralizowane Burke'i, kiedy w przyszłości
        przyjmą na pokład SM-6, będą wręcz idealne w takiej roli.

        > Fregaty FRAMM nie sa zblizone do typu 45. Jak juz to predzej
        > horizony.

        Oczywiście, wiem o tym. Brytyjska 45tka oraz franc.-włoskie Horyzonty to
        odpryski wspólego, europejskiego programu projektu fregaty rakietowej NFR-90.
        Natomiast FREMMy jako nowocześniejsza i tańsza alternatywa dla kolejnych
        Horyzontów tak bardzo gabarytowo nie odbiegają od swoich koncepcyjnych
        poprzedników. Dziś w ogóle zamazuje się rozróżnienie między niszczycielami a
        rozbudowanymi fregatami. Niekiedy nawet okręty w praktyce dysponujące
        potencjałem operacyjnym niszczyciela nazywa się ze względów politycznych czy
        wizerunkowych wielozadaniową fregatą. Tak chyba było w przypadku hiszpańskich
        czy holenderkich okrętów.

        Type 45:
        Wyporność 7300 t
        Długość 152 m
        Szerokość 21 m
        Zanurzenie 5 m
        -
        Horizont:
        Wyporność 5600 t standardowa
        6635 t pełna
        Długość 152,87 m
        Szerokość 20,3m
        Zanurzenie 5,4 m
        -
        FREMM:
        Wyporność 6000 t
        Długość 142 m
        Szerokość 20 m
        Zanurzenie 5 m

        > F-16, przy dosc ograniczonej przestrzeni do obrony nie ma raczej
        > sensu dzielic w polsce samolotow wielozadaniowych na morskie i
        > ladowe. Jeszcze jedna eskadra F-16 by sie sprzydala. Ale walke nad
        > morzem powinny cwiczyc wszystkie.

        Zgadzam się, choć połowicznie. Dodatkowa eskadra zapewne w ramach palących
        potrzeb bazowana i wykorzystywana w ramach zastępstwa dla Su-22 czy MiGów-29.
        Nie neguję tego i uważam, że powinniśmy mieć około setkę WSB. Te 48 sztuk to
        minimum dla kraju obszarowego jak Polska. Minimum aby nasze siły lotnicze nie
        zamarły za kilka lat. Pisząc jednak o dodatkowej eskadrze myślałem o tych F-16
        jako o maszynach specjalnie oddelegowanych do działań morskich i bazujących
        gdzieś w pobliżu polskiego wybrżeża. W ramach lotnictwa PMW. Jako forma
        lotniczej osłony naszych okrętów oraz powietrznej obrony północnej Polski(pasmo
        wybrzeża, portów, etc., etc.).

        Cóż, idąc na kompromis, zamiast dwóch 45tek mogę wybrać 3 FREMMy:)
        • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:20
          dirloff napisał:

          > > F-16, przy dosc ograniczonej przestrzeni do obrony nie ma raczej
          > > sensu dzielic w polsce samolotow wielozadaniowych na morskie i
          > > ladowe. Jeszcze jedna eskadra F-16 by sie sprzydala. Ale walke nad
          > > morzem powinny cwiczyc wszystkie.
          >
          > Zgadzam się, choć połowicznie. Dodatkowa eskadra zapewne w ramach palących
          > potrzeb bazowana i wykorzystywana w ramach zastępstwa dla Su-22 czy MiGów-29.
          > Nie neguję tego i uważam, że powinniśmy mieć około setkę WSB. Te 48 sztuk to
          > minimum dla kraju obszarowego jak Polska. Minimum aby nasze siły lotnicze nie
          > zamarły za kilka lat. Pisząc jednak o dodatkowej eskadrze myślałem o tych F-16
          > jako o maszynach specjalnie oddelegowanych do działań morskich i bazujących
          > gdzieś w pobliżu polskiego wybrżeża. W ramach lotnictwa PMW. Jako forma
          > lotniczej osłony naszych okrętów oraz powietrznej obrony północnej Polski(pasmo
          > wybrzeża, portów, etc., etc.).


          Moim zdaniem wraca tu jak bumerang pytanie czym jest dla Polski marynarka
          wojenna. bez rozsytrzygniecia tego nie da sie odpowiedziec na pytanie, czy
          Polska potrzebuje lotnictwa morskiego. Nawet na tym forum, te same osoby
          twierdza ze polskie okrety nie potrzebuja az tak bardzo pcosisków SAm, bo na
          malym Baltyku obronia je samoloty z ladu, aby po chwili twierdzic ze nie
          potrzebujemy lotnictwa morskiego, bo jego role moze pelnic zwykle ladowe
          lotnictwo taktyczne.


          paranoja jakas.

          • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:46
            Okrety oczywiscie musza miec pociski przeciwlotnicze.A pytanie nie
            jest czy potrzebujemy lotnictwa morskiego.Bo jako takiego raczej
            nie.Potrzebujemy np. eskady bazujacej nad morzem,ale specjalizowanej
            i odpowiednio wyposazonej do walk nad morzem.Podobnie jak np. F-16 z
            bazy w Lasku sa specjalizowane do zwiadu.
            • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:52
              browiec1 napisał:

              > Okrety oczywiscie musza miec pociski przeciwlotnicze.A pytanie nie
              > jest czy potrzebujemy lotnictwa morskiego.Bo jako takiego raczej
              > nie.
              Polowa nieporozumien na tym forum wynika stad, ze ktos pisze swoja odkrywcza
              teze w jakiejs sprawie, na zasadzie "nie, bo nie".




              Potrzebujemy np. eskady bazujacej nad morzem,ale specjalizowanej
              > i odpowiednio wyposazonej do walk nad morzem.Podobnie jak np. F-16 z
              > bazy w Lasku sa specjalizowane do zwiadu.
              • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:53
                Znaczy co,potrzebujesz jakichs dodatkowych wyjasnien?
                • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:05
                  browiec1 napisał:

                  > Znaczy co,potrzebujesz jakichs dodatkowych wyjasnien?


                  No chyba - jesli stawiasz jakąś stanowczą teze - w tymn wypadku że Polska nie
                  potrzebuje lotnictwa morskiego, bez populistycznego chuciaby wyjasnienia, to
                  chyb apotrzebuje
                  • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:32
                    A jaki jest sens powtarzania po raz setny tego samego?
                    • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:48
                      browiec1 napisał:

                      > A jaki jest sens powtarzania po raz setny tego samego?


                      Moze cos przeoczylem, ale nie przypominam sobie jakiejkowliek dyskusji na ten
                      tamt. Nie zebym zdecydowanie twierdzil ze potrzebne jest Polsce tego rodzaju
                      lotnictwo, ale chetnie przeczytalbym o argumentach za i przeciw. Sam jednak
                      potrafie podac jeden argument "za" - mamy zbyt malo ladowego lotnictwa
                      taktycznego, ktore w razie konfliktu bedzie mialo pelne rece roboty nad lądem,
                      aby jeszcze powierzac mu dzaialnia nad morzem. W Polsckich warunkach - jak
                      zwykle - skonczyloby sie w razie jakiejs wojny na kompletnym braku wsparcia
                      dzialan floty przez lotnictwo.

                      • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:52
                        Juz Ci cossack napisal to,co ja zaraz na poczatku
                        "Potrzebujemy np. eskady bazujacej nad morzem,ale specjalizowanej
                        i odpowiednio wyposazonej do walk nad morzem.Podobnie jak np. F-16 z
                        bazy w Lasku sa specjalizowane do zwiadu." Co nie znaczy ze jakas
                        specjalna jednostke morska,jak w lasku nie sa oficjalnie odrebnym
                        typem jednostki zwiadu.A dyskusji o tym bylo od groma.

                        • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:59
                          browiec1 napisał:

                          > Juz Ci cossack napisal to,co ja zaraz na poczatku
                          > "Potrzebujemy np. eskady bazujacej nad morzem,ale specjalizowanej
                          > i odpowiednio wyposazonej do walk nad morzem.Podobnie jak np. F-16 z
                          > bazy w Lasku sa specjalizowane do zwiadu." Co nie znaczy ze jakas
                          > specjalna jednostke morska,jak w lasku nie sa oficjalnie odrebnym
                          > typem jednostki zwiadu.A dyskusji o tym bylo od groma.
                          >


                          A co to jest "specjalna jednostka morska"?

                          Pokaz mi jednego pilota USAF, ktory bez specjalego przeszkolenia potrafi latac i
                          walczyc nad morzem.

                      • cossack Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 17:00
                        bmc3i napisał:
                        > Moze cos przeoczylem, ale nie przypominam sobie jakiejkowliek dyskusji na ten
                        > tamt. Nie zebym zdecydowanie twierdzil ze potrzebne jest Polsce tego rodzaju
                        > lotnictwo, ale chetnie przeczytalbym o argumentach za i przeciw. Sam jednak
                        > potrafie podac jeden argument "za" - mamy zbyt malo ladowego lotnictwa
                        > taktycznego, ktore w razie konfliktu bedzie mialo pelne rece roboty nad lądem,
                        > aby jeszcze powierzac mu dzaialnia nad morzem. W Polsckich warunkach - jak
                        > zwykle - skonczyloby sie w razie jakiejs wojny na kompletnym braku wsparcia
                        > dzialan floty przez lotnictwo.
                        Mam nadzieję, że zauważyłeś już sprzeczność w tym co napisałeś. Wciąż piszemy o
                        potrzebie dodatkowych WSB. Nie ma jednak żadnej konieczności posiadania
                        dodatkowych struktur (pochłaniających koszty). Dodatkowe WSB - tak. Dedykowane
                        Lot.Morskie - nie.
                        • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 17:03
                          cossack napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          > > Moze cos przeoczylem, ale nie przypominam sobie jakiejkowliek dyskusji na
                          > ten
                          > > tamt. Nie zebym zdecydowanie twierdzil ze potrzebne jest Polsce tego rodz
                          > aju
                          > > lotnictwo, ale chetnie przeczytalbym o argumentach za i przeciw. Sam jedn
                          > ak
                          > > potrafie podac jeden argument "za" - mamy zbyt malo ladowego lotnictwa
                          > > taktycznego, ktore w razie konfliktu bedzie mialo pelne rece roboty nad l
                          > ądem,
                          > > aby jeszcze powierzac mu dzaialnia nad morzem. W Polsckich warunkach - ja
                          > k
                          > > zwykle - skonczyloby sie w razie jakiejs wojny na kompletnym braku wsparc
                          > ia
                          > > dzialan floty przez lotnictwo.
                          > Mam nadzieję, że zauważyłeś już sprzeczność w tym co napisałeś. Wciąż piszemy o
                          > potrzebie dodatkowych WSB. Nie ma jednak żadnej konieczności posiadania
                          > dodatkowych struktur (pochłaniających koszty). Dodatkowe WSB - tak. Dedykowane
                          > Lot.Morskie - nie.


                          Nie, nie zauwazylem zadnej sprzecznosci. Wobec tego co napisales, rozstrzygnijmy
                          moze co to jest lotnictwo morskie, bo moze nie myslumy o tym samym.

                          • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 26.10.09, 00:34
                            bardziej jasno niz to zrobil Cossack chyba napisac sie nie da.Chyba
                            masz dzis jakis ciezszy dzien:)
          • cossack Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:38
            bmc3i napisał:
            > Moim zdaniem wraca tu jak bumerang pytanie czym jest dla Polski marynarka
            > wojenna. bez rozsytrzygniecia tego nie da sie odpowiedziec na pytanie, czy
            > Polska potrzebuje lotnictwa morskiego. Nawet na tym forum, te same osoby
            > twierdza ze polskie okrety nie potrzebuja az tak bardzo pcosisków SAm, bo na
            > malym Baltyku obronia je samoloty z ladu, aby po chwili twierdzic ze nie
            > potrzebujemy lotnictwa morskiego, bo jego role moze pelnic zwykle ladowe
            > lotnictwo taktyczne.
            >
            >
            > paranoja jakas.
            Nie potrzebujemy Lotnictwa Morskiego (po co ?). Jak już wielokrotnie pisał Marek
            Ogarek (pod czym i ja się podpisuję) wystarczą dodatkowe WSB z możliwością
            przenoszenia pokpr (choć nie koniecznie) i kilkudziesięciu wyszkolonych pilotów.
            To wszystko. Tworzenie kolejnych bytów-niewidów które mają być tylko wylęgarnią
            czekających na spokojną emeryturkę oficerów mija się z celem.
            • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:44
              Dokladnie to samo napisalem wczesniej ale matrkowi widac bylo za
              malo:)
            • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:50
              cossack napisał:

              > bmc3i napisał:
              > > Moim zdaniem wraca tu jak bumerang pytanie czym jest dla Polski marynarka
              > > wojenna. bez rozsytrzygniecia tego nie da sie odpowiedziec na pytanie, cz
              > y
              > > Polska potrzebuje lotnictwa morskiego. Nawet na tym forum, te same osoby
              > > twierdza ze polskie okrety nie potrzebuja az tak bardzo pcosisków SAm, bo
              > na
              > > malym Baltyku obronia je samoloty z ladu, aby po chwili twierdzic ze nie
              > > potrzebujemy lotnictwa morskiego, bo jego role moze pelnic zwykle ladowe
              > > lotnictwo taktyczne.
              > >
              > >
              > > paranoja jakas.
              > Nie potrzebujemy Lotnictwa Morskiego (po co ?). Jak już wielokrotnie pisał Mare
              > k
              > Ogarek (pod czym i ja się podpisuję) wystarczą dodatkowe WSB z możliwością
              > przenoszenia pokpr (choć nie koniecznie) i kilkudziesięciu wyszkolonych pilotów
              > .
              > To wszystko. Tworzenie kolejnych bytów-niewidów które mają być tylko wylęgarnią
              > czekających na spokojną emeryturkę oficerów mija się z celem.


              Wystarczyloby, gdybysmy mieli 300 samolotow taktycznych, ale nie przy 48, ktore
              nie obsluza nawet calosci zapotrzebowania na lotnmictwo taktyczne nad ladem, a
              co dopiero - dodatkowo - nad morzem.

    • cossack Re: Marzenia, marzenia... 23.10.09, 23:43
      dirloff napisał:
      > Gdyby tylko Polskę było stać na dwa takie niszczyciele bądż zbliżone fregaty
      > typu FREMM. Do tego dwie Scorpene lub U-214 plus jedną dodatkową eskadrę F-16
      > z podwieszonymi NSM-czy JSMami...
      Proponuję zacząć od początku, a nie od końca.
      Najpierw powinno się określić cele stawiane przyszłej MW, następnie sposoby jej
      finansowania, dopiero na końcu należy znaleźć złoty środek pomiędzy celami, a
      możliwościami finansowymi. Rzucanie w chwili obecnej nazwami typów okrętów (od
      całkiem ciekawych - Scorpene, po kompletnie beznadziejne - "45", LCS) to czysta
      abstrakcja.
      • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 01:05
        > całkiem ciekawych - Scorpene, po kompletnie beznadziejne - "45",
        LCS) to czysta
        > abstrakcja.

        A co takiego beznadziejnego jest w "45" i LCSie ? Poza tym ze dla
        PMW wydaja sie byc zbyt duze.
        • cossack Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 01:33
          marek_ogarek napisał:
          > A co takiego beznadziejnego jest w "45" i LCSie ? Poza tym ze dla
          > PMW wydaja sie byc zbyt duze.
          A co miałyby Marku robić w PMW takie okręty jak LCS, czy "45" ? Pomijam już
          oczywisty fakt, że byłyby za duże/drogie.
          • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:06
            > A co miałyby Marku robić w PMW takie okręty jak LCS, czy "45" ? Pomijam już
            > oczywisty fakt, że byłyby za duże/drogie.

            Dokładnie to, co będą mogły robić we właściwych sobie MW, gdy już zostaną w
            pełni ukompletowane, wyposażone i wejdą do służby. W przypadku Polski choćby być
            w stanie związać czy odeprzeć cały potencjał morsko-lotniczy Obwodu
            Kaliningradzkiego czy to co stacjonuje w St. Petersburgu. Oczywiście, gdyby
            doposażyć zarówno 45tki jak i LCSy w dobre pociski przeciwokręt., np. RBSy czy NSMy.

            Pisząć o Type 45 nie tyle miałem na myśli dokładnie te jednostki, co w ogóle
            duże okręty klasy fregata/niszczyciel rakietowy z odpowiednią siłą ognia. Na
            tyle dużą, aby nie poszedł na dno po kilkunastu minutach wojny morskiej z Rosją.
            2-3 polskie FREMMy byłyby w sam raz.
            • cossack Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:24
              dirloff napisał:
              > Dokładnie to, co będą mogły robić we właściwych sobie MW, gdy już zostaną w
              > pełni ukompletowane, wyposażone i wejdą do służby
              To PMW ma mieć lotniskowce, aby je ochraniać ("45), a możne mamy brać udział w
              konfliktach asymetrycznych gdzieś na końcu świata (LCS) ?
              > W przypadku Polski choćby by
              > ć
              > w stanie związać czy odeprzeć cały potencjał morsko-lotniczy Obwodu
              > Kaliningradzkiego czy to co stacjonuje w St. Petersburgu.
              Do tego zadania nie są nam potrzebne takie jednostki.
              > 2-3 polskie FREMMy byłyby w sam raz.
              W sam raz do czego ? Oczywiście w teorii można wydać ca. 2 mld EUR na FREMMy,
              tylko co dalej ?
              • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 20:28
                > To PMW ma mieć lotniskowce, aby je ochraniać ("45), a możne mamy brać udział w
                > konfliktach asymetrycznych gdzieś na końcu świata (LCS) ?

                Po pierwsze, to ciągle Wam powtarzam, że interesują mnie 45tki nie tyle jako
                strice niszczyciele LGU pozbawione obecnie potencjału przeciwokrętowego, lecz
                jako odpowiednio dużej jednostki dysponujące ok. 30 Asterami. Miałem na myśli
                znaczną siłę ognia zdolną związać środki wrogie napadu. Jakiekolwiek.

                Natomiast LCSy mają być skalowalnymi okrętami z wymienialnymi modułami, zależnie
                od przyjętych operacyjnych założeń misji. To są w gruncie rzeczy nowoczesne
                korwety. Mogłyby być tym, czym powinny być Gawrony. Problemem tylko byłby dobór
                uzbrojenia, czyli pokpr'y i pociski przeciwlotnicze.

                > W sam raz do czego ? Oczywiście w teorii można wydać ca. 2 mld EUR na FREMMy,
                > tylko co dalej ?

                To, że wydając 5 mld euro mięlibyśmy Marynarkę Wojenną z prawdziwego zdarzenia,
                czyli 2 op, 2 fregaty i 3 korwety. Dla państwa polskiego w sam raz.
                • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 23:54
                  > To, że wydając 5 mld euro mięlibyśmy Marynarkę Wojenną z
                  prawdziwego zdarzenia,
                  > czyli 2 op, 2 fregaty i 3 korwety. Dla państwa polskiego w sam raz.

                  Fregaty, korwety, niszczyciele to tylko slowa i nic wiecej.
                  PMW nie potrzebuje okretow o oceanicznym zasiegu. Jednostka o
                  wypornosci 2000 ton moze spokojnie pomiescic przynajmniej 16
                  pociskow klasy ESSM do tego jedna wyrzutnie RAM. 8 pociskow
                  przeciwokretowych, kikla wyrytni torped i smiglowiec. Co wazniejsze
                  mozna na nim pomiescic juz calkiem przyzwoity system elektroniczny.
                  Jak sobie taki okret nazwiesz, twoja sprawa. Wielkoscia odpowiada
                  przedwojennym niszczycielom. W posiadaniu czagokolwiek wiekszego na
                  Baltyku nie widze sensu. Lepiej miec dwie takie mniejsze jednostki
                  niz jednego duzego FREMMa czy LCSa, ktore zreszta tez az tyle
                  uzbrojenia/ elektroniki nie przenosza.
                  • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 05:19
                    > Fregaty, korwety, niszczyciele to tylko slowa i nic wiecej.

                    Wiem i pisałem o tym w którymś z moich postów wyżej.

                    PMW nie potrzebuje okretow o oceanicznym zasiegu. Jednostka o
                    > wypornosci 2000 ton moze spokojnie pomiescic przynajmniej 16
                    > pociskow klasy ESSM do tego jedna wyrzutnie RAM. 8 pociskow
                    > przeciwokretowych, kikla wyrytni torped i smiglowiec. Co wazniejsze
                    > mozna na nim pomiescic juz calkiem przyzwoity system elektroniczny.

                    Sądzę, że jednak potrzebuje. Po coś te przeklęte OHP przyjęliśmy i się z nimi
                    męczymy. Czy to zobowiązania sojusznicze, czy to wsparcie naszych misji, czy to
                    coś, o czym ja myślę, czyli jednostki o zdolne stawić rzeczywisty opór nawałowi
                    pocisków oraz ustanowić jakiś parasol obronny nad danym obszarem morskim czy
                    terytorium lądowym. Na tyle rozbudowana siła ognia, aby po kilkunastu minutach
                    morskich działań wojennych, po przyjęciu pierwszej rosyjskiej salwy nie poszły
                    takie okręty na dno. Obawiam się, że przypadku korwet tak by było. Nie dałyby
                    nawet rady ewakuować się przez duńskie cieśniny aby uzupełnić u sojuszników
                    uzbrojenie.

                    W tym rzecz, że ja chciałbym uzyskać dwie większe jednosti o o wiele
                    większej silne ognia. Zatem ponad 30 pocisków. ESSMy to bardzo dobre i
                    nowoczesne uzbrojenie, ja jednak myślałem o systemie o dalekim zasięgu, czyli
                    Astery bądż SMy. W przyszłości być może ERAMy. 8 pokpr'ów to obecnie okrętowy
                    standard, możnaby jednak pomyśleć np. o 12, czyli 2 x 6 zamiast 2 x 4. Reszta
                    bez zmian. Tak to widzę i dlatego proponuję np. 2 fregaty plus 3 korwety zamiast
                    7 korwet.

                    > Jak sobie taki okret nazwiesz, twoja sprawa.

                    Staram się je nazywać merytorycznie bądż przynajmniej w miarę właściwie.

                    W posiadaniu czagokolwiek wiekszego na
                    > Baltyku nie widze sensu. Lepiej miec dwie takie mniejsze jednostki
                    > niz jednego duzego FREMMa czy LCSa, ktore zreszta tez az tyle
                    > uzbrojenia/ elektroniki nie przenosza.

                    Rozumiem Twoją argumentację, jednak ta wyporność ok. 6000-7000 ton czy długość
                    ok. 150 m to naprawdę nie aż tak wiele. Nawet ten 150m Type 45 jest
                    nisczycielem, a nie krążownikiem Ticonderoga. Coś w stylu Horizonte, FREMM,
                    Achilles Bazain czy De Zeven Provinz byłoby w sam raz... Oczywiście, moim
                    zdaniem i wedle moich marzeń.
                    • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:15
                      "Sądzę, że jednak potrzebuje. Po coś te przeklęte OHP przyjęliśmy i
                      się z nimi męczymy"
                      Przejelismy i sie meczymy bo nic innego dostepnego nie bylo.Chyba ze
                      dalej chcialbys pomykac Warzszawa:) Te okrety to obecnie badziew,ale
                      prawde mowiac glownie dzieki nim mamy jeszcze jakichs przeszkolonych
                      marynarzy.Nam spokojnie wystarczylyby jednostki mniejsze,poza tym
                      korwety jakos bez problemow biora udzial w misjach
                      pelnomorskich,chocby kolo Somalii.
                    • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 26.10.09, 00:40
                      > Sądzę, że jednak potrzebuje. Po coś te przeklęte OHP przyjęliśmy i się z nimi
                      > męczymy. Czy to zobowiązania sojusznicze, czy to wsparcie naszych misji, czy to

                      A gdzie te OHPy operuja ? Bltyk, morze Polnocne, Morze srodziemne, Czarne. We
                      wszystkie te akweny 2000 tonowa korwete spokojnie mozesz poslac. Holerne OHPy
                      trzeba bylo zaraz po przyjeciu zmodernizowac, bylyby wtedy cos warte. Albo
                      trzeba bylo nie brac wcale. W USA wciaz plywaja i maja sie dobrze. Tyle ze
                      podejscie do sprzetu, jego modernizacji i finansowania troszku powazniejsze.
                  • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 14:59
                    Ja to samo dokladnie zawsze pisze przy powracajacych czesto
                    dyskjusjach na ten temat-lepiej miec wiecej mniejszych jednostek
                    rozsianych na wiekszym obszarze niz dwie kobyly az proszace sie zeby
                    na nie rzucic wszystko co lata/plywa.
                  • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:04
                    marek_ogarek napisał:

                    > > To, że wydając 5 mld euro mięlibyśmy Marynarkę Wojenną z
                    > prawdziwego zdarzenia,
                    > > czyli 2 op, 2 fregaty i 3 korwety. Dla państwa polskiego w sam raz.
                    >
                    > Fregaty, korwety, niszczyciele to tylko slowa i nic wiecej.
                    > PMW nie potrzebuje okretow o oceanicznym zasiegu. Jednostka o
                    > wypornosci 2000 ton moze spokojnie pomiescic przynajmniej 16
                    > pociskow klasy ESSM do tego jedna wyrzutnie RAM. 8 pociskow
                    > przeciwokretowych, kikla wyrytni torped i smiglowiec. Co wazniejsze
                    > mozna na nim pomiescic juz calkiem przyzwoity system elektroniczny.
                    > Jak sobie taki okret nazwiesz, twoja sprawa. Wielkoscia odpowiada
                    > przedwojennym niszczycielom. W posiadaniu czagokolwiek wiekszego na
                    > Baltyku nie widze sensu. Lepiej miec dwie takie mniejsze jednostki
                    > niz jednego duzego FREMMa czy LCSa, ktore zreszta tez az tyle
                    > uzbrojenia/ elektroniki nie przenosza.


                    A okret wielkosci LCS-1 ze swoimi 3000 ton wypornosci, to tak duza jednostka?

                  • cossack Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:19
                    marek_ogarek napisał:
                    > Fregaty, korwety, niszczyciele to tylko slowa i nic wiecej.
                    > PMW nie potrzebuje okretow o oceanicznym zasiegu. Jednostka o
                    > wypornosci 2000 ton moze spokojnie pomiescic przynajmniej 16
                    > pociskow klasy ESSM do tego jedna wyrzutnie RAM. 8 pociskow
                    > przeciwokretowych, kikla wyrytni torped i smiglowiec. Co wazniejsze
                    > mozna na nim pomiescic juz calkiem przyzwoity system elektroniczny.
                    > Jak sobie taki okret nazwiesz, twoja sprawa. Wielkoscia odpowiada
                    > przedwojennym niszczycielom. W posiadaniu czagokolwiek wiekszego na
                    > Baltyku nie widze sensu. Lepiej miec dwie takie mniejsze jednostki
                    > niz jednego duzego FREMMa czy LCSa, ktore zreszta tez az tyle
                    > uzbrojenia/ elektroniki nie przenosza.
                    Nic dodać, nic ująć.
                • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:56
                  dirloff napisał:


                  > > W sam raz do czego ? Oczywiście w teorii można wydać ca. 2 mld EUR na FRE
                  > MMy,
                  > > tylko co dalej ?
                  >
                  > To, że wydając 5 mld euro mięlibyśmy Marynarkę Wojenną z prawdziwego zdarzenia,
                  > czyli 2 op, 2 fregaty i 3 korwety. Dla państwa polskiego w sam raz.


                  A dlaczego w sam razy? Jak to ustaliles?
                • cossack Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:15
                  dirloff napisał:
                  > Natomiast LCSy mają być skalowalnymi okrętami z wymienialnymi modułami, zależni
                  > e
                  > od przyjętych operacyjnych założeń misji. To są w gruncie rzeczy nowoczesne
                  > korwety.
                  Patrząc tylko na wielkość okrętu tak. Moąna je pod tym względem zaklasyfikować
                  jako korwetę.
                  > Mogłyby być tym, czym powinny być Gawrony. Problemem tylko byłby dobór
                  > uzbrojenia, czyli pokpr'y i pociski przeciwlotnicze.
                  Nie, nie mogłyby być tym, czym powinny być Gawrony. LCS-y to okręty
                  zaprojektowane pod ścisłe uwarunkowania US Navy. Kompletnie nieprzydatne na
                  Bałtyku. Problem nie leży w doborze uzbrojenia , ponieważ LCS został
                  zaprojektowany do zupełnie innych zadań. Instalacja uzbrojenia plot i pokpr
                  wymagałaby przekonstruowania okrętu.
                  > To, że wydając 5 mld euro mięlibyśmy Marynarkę Wojenną z prawdziwego zdarzenia,
                  > czyli 2 op, 2 fregaty i 3 korwety. Dla państwa polskiego w sam raz.
                  Wydając te 5 mld EUR mielibyśmy tylko 5-6 okrętów, a nie MW.
              • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:55
                cossack napisał:

                > dirloff napisał:
                > > Dokładnie to, co będą mogły robić we właściwych sobie MW, gdy już zostaną
                > w
                > > pełni ukompletowane, wyposażone i wejdą do służby
                > To PMW ma mieć lotniskowce, aby je ochraniać ("45), a możne mamy brać udział w
                > konfliktach asymetrycznych gdzieś na końcu świata (LCS) ?
                > > W przypadku Polski choćby by
                > > ć
                > > w stanie związać czy odeprzeć cały potencjał morsko-lotniczy Obwodu
                > > Kaliningradzkiego czy to co stacjonuje w St. Petersburgu.
                > Do tego zadania nie są nam potrzebne takie jednostki.
                > > 2-3 polskie FREMMy byłyby w sam raz.
                > W sam raz do czego ? Oczywiście w teorii można wydać ca. 2 mld EUR na FREMMy,
                > tylko co dalej ?


                na pewno nie rozstrzygniemy "co dalej", dopoki bedziecie pisac "nie, bo nie"\,
                albo 'nie nadajes sie, bo jak tak twierdze".

                To nie jest jakakolwiek forma dyskusji.

            • ignorant11 Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 21:01
              dirloff napisał:

              > > A co miałyby Marku robić w PMW takie okręty jak LCS, czy "45" ?
              Pomijam j
              > uż
              > > oczywisty fakt, że byłyby za duże/drogie.
              >
              > Dokładnie to, co będą mogły robić we właściwych sobie MW, gdy już
              zostaną w
              > pełni ukompletowane, wyposażone i wejdą do służby. W przypadku
              Polski choćby by
              > ć
              > w stanie związać czy odeprzeć cały potencjał morsko-lotniczy Obwodu
              > Kaliningradzkiego czy to co stacjonuje w St. Petersburgu.
              Oczywiście, gdyby
              > doposażyć zarówno 45tki jak i LCSy w dobre pociski przeciwokręt.,
              np. RBSy czy
              > NSMy.

              To chyba jest pomysł z cyklu: Gdyby USS Ronald Reagan wyposazyc w
              w... działa 12/15 calowe to mogłby on nie wypływajac z Oksywia razic
              kremlinów w Pilawie a nawet Królewcu...

              Tylko po co lotniskowiec

              skoro te działa mozna taniej i spokojnie zainstalowac na Helu:))

              >
              > Pisząć o Type 45 nie tyle miałem na myśli dokładnie te jednostki,
              co w ogóle
              > duże okręty klasy fregata/niszczyciel rakietowy z odpowiednią siłą
              ognia. Na
              > tyle dużą, aby nie poszedł na dno po kilkunastu minutach wojny
              morskiej z Rosją
              > .
              > 2-3 polskie FREMMy byłyby w sam raz.

              A nie lepiej lotnictwem plus brzegowa atyleria rakietowa?

              Bo znowu zaczynasz jak z tym lotniskowcem powyzej:))
              • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 21:12
                >
                > To chyba jest pomysł z cyklu: Gdyby USS Ronald Reagan wyposazyc w
                > w... działa 12/15 calowe to mogłby on nie wypływajac z Oksywia razic
                > kremlinów w Pilawie a nawet Królewcu...
                >
                > Tylko po co lotniskowiec
                >
                > skoro te działa mozna taniej i spokojnie zainstalowac na Helu:))
                >



                Po pierwsze, to chciałbym Cię zapytać, czy Ty w ogóle czytasz moje posty? Jeżeli
                tak, to czy robisz to ze zrozumieniem? Po raz z któryś z kolei już piszę, że nie
                proponuję brytyjskiej 45 w takiej konfiguarcji w jakiej obecnie jest budowana,
                dla Polski. Postuluję tylko senś nabycia dwóch czy trzech okrętów o tożsamej
                sile ognia(fregata/niszczyciel). Oczywiście, z dedykowanymi pokpr'ami.

                To Ty ciągle wyciągasz tego absurdalnego lotniskowca niczym królika z kapelusza.


                > A nie lepiej lotnictwem plus brzegowa atyleria rakietowa?
                >
                > Bo znowu zaczynasz jak z tym lotniskowcem powyzej:))
                >
                >
                >

                Patrz odpowiedż wyżej. Przecież pisałem i o dedykowanej PWM eskadrze F-16
                wyspecjalizowanej w działaniach morskich i nadmorskich.

                Chyba rzeczywiście masz problemy z czytaniem, skoro imputujesz mi te lotniskowce:)
                • ignorant11 Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 22:24
                  dirloff napisał:

                  > >
                  > > To chyba jest pomysł z cyklu: Gdyby USS Ronald Reagan wyposazyc w
                  > > w... działa 12/15 calowe to mogłby on nie wypływajac z Oksywia
                  razic
                  > > kremlinów w Pilawie a nawet Królewcu...
                  > >
                  > > Tylko po co lotniskowiec
                  > >
                  > > skoro te działa mozna taniej i spokojnie zainstalowac na Helu:))
                  > >
                  >
                  >
                  >
                  > Po pierwsze, to chciałbym Cię zapytać, czy Ty w ogóle czytasz moje
                  posty? Jeżel
                  > i
                  > tak, to czy robisz to ze zrozumieniem? Po raz z któryś z kolei już
                  piszę, że ni
                  > e
                  > proponuję brytyjskiej 45 w takiej konfiguarcji w jakiej obecnie
                  jest budowana,
                  > dla Polski. Postuluję tylko senś nabycia dwóch czy trzech okrętów
                  o tożsamej
                  > sile ognia(fregata/niszczyciel). Oczywiście, z dedykowanymi
                  pokpr'ami.
                  >
                  > To Ty ciągle wyciągasz tego absurdalnego lotniskowca niczym
                  królika z kapelusza
                  > .

                  No bo wszyscy tłumacza Ci jak dziecku,ze niszczyciel plot eskortowy
                  a TY chcesz przerobic na trzon polskiej MW jako uderzeniowy.

                  Gdy piszesz o Królewcu to jednak te flote mozna zablkowac zladu i
                  powietrza nie ma potrzeby budowania floty tylko dla tego celu.


                  Owszem co napisałes o składzie MArWoja( posulowanym) to jest dosc ok
                  ale nie wiem nadal po co Ci fregaty?

                  Cos w okolicach Gawrona wystarczy w planowanej liczbie 7szt

                  Nie wiem czy 2 OP wystarcza, moze powinno byc ze 4 minimum???

                  No i oczywiscie lzejsza flota nawodna na Bałtyk w sam raz oraz
                  okrety logistyczne.

                  Moze nowoczesny okret o zadaniach LCS zastapiłby staroswieckie
                  Lubliny.


                  Nie bardzo wiem czy te toje skromne 5mld Eu starczyłoby???

                  >
                  >
                  > > A nie lepiej lotnictwem plus brzegowa atyleria rakietowa?
                  > >
                  > > Bo znowu zaczynasz jak z tym lotniskowcem powyzej:))
                  > >
                  > >
                  > >
                  >
                  > Patrz odpowiedż wyżej. Przecież pisałem i o dedykowanej PWM
                  eskadrze F-16
                  > wyspecjalizowanej w działaniach morskich i nadmorskich.

                  Czy nie lepsze byłby F18 albo nawet juz przyszłosciowe F35.


                  > Chyba rzeczywiście masz problemy z czytaniem, skoro imputujesz mi
                  te lotniskowc
                  > e:)

                  TYm razem przy lotnictwie nie było o lotniskowcu:))
                  • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 04:52
                    > No bo wszyscy tłumacza Ci jak dziecku,ze niszczyciel plot eskortowy
                    > a TY chcesz przerobic na trzon polskiej MW jako uderzeniowy.

                    Natomiast ja wszystkim muszę odpisywać, że nie jestem wielbłądem i nie myślałem
                    o DOKŁADNIE tych brytyjskich okrętach, do tego tak wyposażonych, bez pokpr'ów,
                    lecz o zbliżonych wagomiarowo fregatach/niszczycielach rakietowych dysponujących
                    tożsamą siłą ognia.

                    > Gdy piszesz o Królewcu to jednak te flote mozna zablkowac zladu i
                    > powietrza nie ma potrzeby budowania floty tylko dla tego celu.

                    Pisałem również o St. Petersburgu oraz w ogóle o tym, co Rosjanie mogą rzucić na
                    Bałtyk z lotnisk europejskiej części Rosji. Choćby Tuszki z naddzwiękowymi
                    pokpr'ami. Oczywiście, równie dobrze na Półwyspie Helskim i na wybrzeżu Zatoki
                    Gdańskiej można rozmieścić wystarczającą ilość przyszłych NDRów czy a wzdłuż
                    granicy lądowej z Obwodem baterie Patriotów, aby nic z tamtej enklawy nie
                    wypłynęło ani nie wyleciało przeciw nam. Tylko, że wtedy i postulowanych tutaj
                    nowych korwet nie potrzebujemy, bo działania obrony wybrzeża czy wód
                    terytorialnych przejmą te nabrzeżne baterie, a resztę załatwi Straż Graniczna na
                    łodiach patrolowych i/lub kutrach.

                    >
                    > Owszem co napisałes o składzie MArWoja( posulowanym) to jest dosc ok
                    > ale nie wiem nadal po co Ci fregaty?
                    >
                    > Cos w okolicach Gawrona wystarczy w planowanej liczbie 7szt
                    >
                    > Nie wiem czy 2 OP wystarcza, moze powinno byc ze 4 minimum???
                    >
                    > No i oczywiscie lzejsza flota nawodna na Bałtyk w sam raz oraz
                    > okrety logistyczne.
                    >
                    > Moze nowoczesny okret o zadaniach LCS zastapiłby staroswieckie
                    > Lubliny.
                    >
                    >
                    > Nie bardzo wiem czy te toje skromne 5mld Eu starczyłoby???
                    >

                    Fregaty aby zapewnić odpowiednią siłę ognia, zarówno
                    przeciwlotniczego/przeciwrakietowego jak i przeciwokrętowego. Do tego
                    morskie/oceaniczne wsparcie naszych misji, w które się przez Amerykanów
                    pakujemy, jak i możliwość przedostania się przez duńskie cieśniny na Morze
                    Północne, gdy zapewnią sobie odpowiednią obronę. Boje się, że korwety nie byłyby
                    w stanie odeprzeć powaznego ataku. Poszłyby na dno po kilkunastu minutach walki.
                    Jeden pokpr na jedną korwetę i po sprawie...

                    LCSy przywoływałem jako alternatywę dla korwet.

                    >
                    > Nie wiem czy 2 OP wystarcza, moze powinno byc ze 4 minimum???
                    >

                    Jakbyśmy mogli, to i nawet 6 sztuk. Rzecz w tym, że to fantastyka. 6 op
                    pochłonęłoby prawie te całe 5 mld euro, a my musimy się w tej sumie zmieścić dla
                    całej PMW.

                    >
                    > Nie bardzo wiem czy te toje skromne 5mld Eu starczyłoby???
                    >

                    Skromne...?! Jakby to był pewna i pełna kwota, to byśmy mogli zaszaleć. 2 op po
                    ok. 600 mln euro, to 1,4 mld. 2 fregaty za ok. 600-800 mln daje nam sumę to ok
                    1,6 mld. Mamy 3 mld. Za kolejne 2 mld euro powinniśmy nabyć 3 korwety, i git. Za
                    gwarantowaną sumę 5 mld euro Polska uzyskuje 2 op + 2 fregaty + 3 korwety.
                    Bardzo bym się z tego cieszył.

                    >
                    > Czy nie lepsze byłby F18 albo nawet juz przyszłosciowe F35.
                    >

                    Nie, ponieważ nie ma sensu różnicować sprzętu i kupować kolejną kosztowną
                    maszynę, czyli F-18, natomiast F-35 w większej przypuszczalnie będę dostępny
                    dopiero za kilkanaście lat, gdy już nastukają maszyny dla państw-członków
                    programu JSF. F-16 byłyby doskonałe.

                    >
                    > TYm razem przy lotnictwie nie było o lotniskowcu:))
                    >
                    >
                    >

                    I tak trzymać, marynarzu!:)
                    • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:09
                      Co do F-16 pelna zgodza,w obecnej sytuacji bylyby najlepsze. W misje
                      morskie njie pakujemy sie natomiast przez Amerynkanow,a "przez" NATO-
                      coz,takie zobowiazania i do tego glownie potrzeba wiekszych okretow.
                      Bo gdyby mysec jedynie o obronien wybrzeza,to ten Twoj pomysl nie
                      jest taki glupi-nad morzezm ustawic dyzo wyrzutni
                      przeciwokretowych/przeciwlotniczych a marynarke cala oprzec np.
                      jedynie o OP.A co,jak szalec to szalec,a jesli rozpatrujemy
                      scenariusz z Rosja to OP najwiecej krwi by im napsuly:)
                    • cossack Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:30
                      dirloff napisał:
                      > Pisałem również o St. Petersburgu oraz w ogóle o tym, co Rosjanie mogą rzucić n
                      > a
                      > Bałtyk z lotnisk europejskiej części Rosji. Choćby Tuszki z naddzwiękowymi
                      > pokpr'ami. Oczywiście, równie dobrze na Półwyspie Helskim i na wybrzeżu Zatoki
                      > Gdańskiej można rozmieścić wystarczającą ilość przyszłych NDRów czy a wzdłuż
                      > granicy lądowej z Obwodem baterie Patriotów, aby nic z tamtej enklawy nie
                      > wypłynęło ani nie wyleciało przeciw nam. Tylko, że wtedy i postulowanych tutaj
                      > nowych korwet nie potrzebujemy, bo działania obrony wybrzeża czy wód
                      > terytorialnych przejmą te nabrzeżne baterie, a resztę załatwi Straż Graniczna n
                      > a
                      > łodiach patrolowych i/lub kutrach.
                      Właśnie wtedy potrzebujemy korwet, niszczycieli min, kilku OPV, dobry
                      "logistyk". Straż Graniczna nie rozminuje akwenu, nie wytropi wrogiego op itp.
                      Jak sam zauważyłeś miejsca na fregaty tutaj nie ma.
                      > Fregaty aby zapewnić odpowiednią siłę ognia, zarówno
                      > przeciwlotniczego/przeciwrakietowego jak i przeciwokrętowego. Do tego
                      > morskie/oceaniczne wsparcie naszych misji, w które się przez Amerykanów
                      > pakujemy, jak i możliwość przedostania się przez duńskie cieśniny na Morze
                      > Północne, gdy zapewnią sobie odpowiednią obronę.
                      To już czysta fantazja. O jakim wsparciu misji piszesz ???
                    • ignorant11 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 22:12
                      dirloff napisał:

                      Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi z tymi Sundami???

                      Przecioez one nasze wiec nie musimy sie przez nie przebijac...
                      >
                      > I tak trzymać, marynarzu!:)

                      Czyzbys miał cos przeciw lotniskowcom????
                      Moze chocby jeden i malutki taki by z czasem urósł i sie
                      zrozmnozył:))
          • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 21:36
            > > A co takiego beznadziejnego jest w "45" i LCSie ? Poza tym ze dla
            > > PMW wydaja sie byc zbyt duze.
            > A co miałyby Marku robić w PMW takie okręty jak LCS, czy "45" ?
            Pomijam już
            > oczywisty fakt, że byłyby za duże/drogie.

            Zgadzam sie. Ale z twojej wypowiedzi zrozumialem ze okrety te
            uwazasz za beznadziejne. Jesli chodzilo Ci o to ze pomysl jest
            beznadziejny to pelna zgoda
            • cossack Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:17
              marek_ogarek napisał:
              > Zgadzam sie. Ale z twojej wypowiedzi zrozumialem ze okrety te
              > uwazasz za beznadziejne. Jesli chodzilo Ci o to ze pomysl jest
              > beznadziejny to pelna zgoda
              Do okrętów nic nie mam.. Beznadziejny dla mnie jest pomysł.
      • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:29
        > Proponuję zacząć od początku, a nie od końca.

        Natomiast ja przypominam, że zatytułowałem mój post jako: "Marzenia,
        marzenia...":) Nie proponowałem nabycia właśnie dokładnie tych okrętów, do tego
        bez podstawowego uzbrojenia morskiego jakim są pokpr'y, lecz wyartykułowałem
        swoje marzenie osoby zainteresowanej i zafascynowanej Marynarką Wojenną i
        okrętami. Chciałbym, aby PMW dysponowało przynajmniej dwoma większymi okrętami
        klasy rakietowa fregata czy niszczyciel o wystarczająco dużej sile ognia. Aby to
        były okręty zdolne dzięki Standardom czy Asterom wytworzyć wokół siebie parasol
        obronny. Bądż wokół bronionych celów i/lub terytorium.

        > Najpierw powinno się określić cele stawiane przyszłej MW, następnie sposoby jej
        > finansowania, dopiero na końcu należy znaleźć złoty środek pomiędzy celami, a
        > możliwościami finansowymi.

        Tego właśnie już nie chcę i nie potrafię robić, patrząc na marność nad
        marnościami naszej MW... Choćby kołomyja programu Gawron. Od początku lat 90tych
        tworzy się kolejne programy, analizy, plany, etc., etc., a i tak pieniądże
        przeżera biurokacja w MONie czy PWM a sytuacja staje się coraz gorsza. Polska po
        okresie transformacji po przełomie '89r. nie jest w stanie w miarę szybko
        wybudować kilku dobrych korwet. A ten jeden jedyny Gawron powstaje już raczej
        siłą rozpędu i strachem przed spektakularną porażką.
        Sprawa jest na tyle poważna, że jeżeli jakiś premier nie powtórzy manewru z WSB
        i F-16 asygnując te kilka mld zł czy euro ponad wszystko i nie zażąda za to 2 op
        + 2 fregat, to za te kilka czy kilkanaście lat pozostaniemy z NDRem w roli
        "pełnej" Marynarki Wojennej. Niech przynajmniej kupią te 2 op do obrony przed
        Rosją plus 2 fregaty do tożsamych działań oraz dodatkowych misji/patroli
        pełnomorskich w ramach działań NATO.

        Rzucanie w chwili obecnej nazwami typów okrętów (od
        > całkiem ciekawych - Scorpene, po kompletnie beznadziejne - "45", LCS) to czysta
        > abstrakcja.

        Po prostu, jako obywatel tego państwa mam dość patrzenia na zabawy
        kalkulatorami, chcę jakichś komputerów. Rozumiesz mnie?
        • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 14:48
          Ale to mniej wiecej Kolego wyglada tak jakbys chcial oprzec cale
          lotnictwo na 4 F-22.
        • cossack Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:00
          dirloff napisał:
          > Chciałbym, aby PMW dysponowało przynajmniej dwoma większymi okrętami
          > klasy rakietowa fregata czy niszczyciel o wystarczająco dużej sile ognia. Aby t
          > o
          > były okręty zdolne dzięki Standardom czy Asterom wytworzyć wokół siebie parasol
          > obronny.
          Do obrony okrętu na Bałtyku wystarczy ESMM

          > Bądż wokół bronionych celów i/lub terytorium.
          Do wykonywania takich zadań służy lotnictwo i lądowy system OPL, nie okręty.
          > Tego właśnie już nie chcę i nie potrafię robić, patrząc na marność nad
          > marnościami naszej MW... Choćby kołomyja programu Gawron. Od początku lat 90tyc
          > h
          > tworzy się kolejne programy, analizy, plany, etc., etc., a i tak pieniądże
          > przeżera biurokacja w MONie czy PWM a sytuacja staje się coraz gorsza.
          Problem w tym, że nie tworzy się żadnych planów, programów. Wszystko odbywa się
          ad hoc. Vide wspomniany Gawron. Najpierw pomysł - wybudujemy sobie kilka korwet,
          a później płacz i zgrzytanie zębami - jak je sfinansować ?
          > Sprawa jest na tyle poważna, że jeżeli jakiś premier nie powtórzy manewru z WSB
          > i F-16 asygnując te kilka mld zł czy euro ponad wszystko i nie zażąda za to 2 o
          > p
          > + 2 fregat, to za te kilka czy kilkanaście lat pozostaniemy z NDRem w roli
          > "pełnej" Marynarki Wojennej
          Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie MW to tylko rzeczone fregaty i op. A gdzie reszta ?
          > Po prostu, jako obywatel tego państwa mam dość patrzenia na zabawy
          > kalkulatorami, chcę jakichś komputerów. Rozumiesz mnie?
          Oczywiście, że rozumiem. Chciałbyś, aby Polska posiadała sprawną i silną MW (jak
          chyba większość myślących ludzi w Polsce). Tylko odpowiedz sobie na pytanie -
          czy do zsumowania kolumny cyfr jest Ci niezbędny komputer, a może wystarczy
          dobrze "wypasiony" kalkulator ???
    • kstmrv Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:09
      dirloff napisał:

      > www.militarium.net/viewnews.php?id=822
      > Brytyjczycy wodowali kolejną 45tkę. 5 sztukę z obecnie planowanych
      6. Piękne
      > są. Jedyny poważny feler to brak pocisków przeciwokrętowych, co
      pomimo roli
      > jaką będą odgrywać te niszczyciele, wydaje się być skrajną
      nieroztropnością.

      To okręt przeciwlotniczy, od wystrzeliwania pokrów ma
      swoją "obstawę". Na marginesie, drugi radar na tym okręcie to wersja
      radaru SMART-L (pracującego na długich falach) stworzonego do
      wykrywania obiektów stealth. Widzi je z ponad 80 km:
      en.wikipedia.org/wiki/S1850M
      en.wikipedia.org/wiki/SMART-L
      • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:34
        Wiem, że 45tki dysponując jednymi z najlepszych obecnie radarów okrętowych. Na
        altairze był kiedyś news o testowaniu możliwości zarówno brytyjskiego
        Eurofightera jak i Type 45. O ile dobrze pamiętam, to samolot został wykryty i
        namierzony grubo z ponad 150km i mógł być bez problemu zdjęty przez Astera-30.

        Wiem też, że Twoim konikiem jest przetestowanie rzeczywistych właściwości
        stealth brytyjskich F-35...;)
        • kstmrv Re: Marzenia, marzenia... 24.10.09, 19:56
          dirloff napisał:

          > Wiem, że 45tki dysponując jednymi z najlepszych obecnie radarów
          okrętowych. Na
          > altairze był kiedyś news o testowaniu możliwości zarówno
          brytyjskiego
          > Eurofightera jak i Type 45.

          To chodziło o główny radar.

          > O ile dobrze pamiętam, to samolot został wykryty i
          > namierzony grubo z ponad 150km i mógł być bez problemu zdjęty
          przez Astera-30.
          >

          Eurofighter Tranche 2 niemal nie ma zaimplementowanego stealth. Więc
          trudno się dziwić.

          > Wiem też, że Twoim konikiem jest przetestowanie rzeczywistych
          właściwości
          > stealth brytyjskich F-35...;)

          Nie tylko brytyjskich. Każdy nabywca F-35 jedną z pierwszych rzeczy
          którą zrobi to wszechstronnie przetestuje stealth F-35 na wszelkiego
          rodzaju radarach i detektorach.
          • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 04:14
            >
            > To chodziło o główny radar.
            >

            Wiem, lecz i zdolności Typhoon'a zapewne przetestowano. SAMPSON 45tek robi
            naprawdę dobre wrażenie. Natomiast co do "morskiej" operacyjności Eurofighterów.
            Czy planuje się bądż już próbuje przystosować te maszyny do przenoszenia jakichś
            pocisków przeciwokręt.? Czy miało to być implementowane w Tranche 3? Kiedyś
            widziałem zdjęcia Typhoon'a uzbrojonego w jednego czy dwa podwieszone Penguin'y,
            elegancko to wyglądało. Podejrzewałem jednak, że to makieta do przetestowania
            właściwości aerodynamicznych przy różnego rodzaju podwieszeniach...

            >
            > Eurofighter Tranche 2 niemal nie ma zaimplementowanego stealth. Więc
            > trudno się dziwić.
            >

            Te maszyny poza pierdołami typu odpowiednia farba czy notki marketingowe w ogóle
            nie mają właściwości prawdziwego stealth. To już o wiele większe zabiegi przy
            Rafale są poddawane w wątpliwość i neguje się rzeczywistą tego skuteczność...
            Przypuszczam, że Typhoon ma RCS zbliżony do tego z F-15.

            > Nie tylko brytyjskich. Każdy nabywca F-35 jedną z pierwszych rzeczy
            > którą zrobi to wszechstronnie przetestuje stealth F-35 na wszelkiego
            > rodzaju radarach i detektorach.

            Wiem o tym. Ponieważ jednak rozmawiamy tutaj o okrętach i MW, to zająłem się
            radarami okrętowymi.

            www.altair.com.pl/start-1174
            • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 05:01
              > pocisków przeciwokręt.? Czy miało to być implementowane w Tranche
              3? Kiedyś
              > widziałem zdjęcia Typhoon'a uzbrojonego w jednego czy dwa
              podwieszone Penguin'y

              Niczego poza bombami puki co nie przenosi. W nastepnej kolejnosci
              maja byc integrowane pociski manewrujace.

              > nie mają właściwości prawdziwego stealth. To już o wiele większe
              zabiegi przy
              > Rafale są poddawane w wątpliwość i neguje się rzeczywistą tego
              skuteczność...
              > Przypuszczam, że Typhoon ma RCS zbliżony do tego z F-15.

              Standardowy F-15 ma RCS z 10m2. Typhoon ponizej 1m2.
              Poza tym sporo mozna nadrobic odpowiednimi systemami walki
              elektronicznej.
              • dirloff Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 05:31
                >
                > Niczego poza bombami puki co nie przenosi. W nastepnej kolejnosci
                > maja byc integrowane pociski manewrujace.
                >

                Ok.

                > Standardowy F-15 ma RCS z 10m2. Typhoon ponizej 1m2.
                > Poza tym sporo mozna nadrobic odpowiednimi systemami walki
                > elektronicznej.

                Czy czasem nie przesadziłeś z wielkością dla F-15 oraz małością dla Typhoon'a?
                Przecież to gabarytowo, wagomiarowo zbliżone maszyny i raczej poza podwójnym
                usterzeniem Eagle'a tak bardzo się nie różnią. Poza tym porównując oba typy
                samolotów powinno się brać pod uwagę tożsamy przedział czasowy obu maszyn. Zatem
                F-15 w najnowszych wydaniach dla Singapuru(luksus) i Korei(dobry standard). Do
                tego analizując RCS bądż co bądż bojowych maszyn powinno się brać pod uwagę
                rzeczywisty RCS samolotu z pełnym podwieszonym uzbrojeniem, a nie ten parametr
                mierzony do marketingowych broszurek na ustawionych testach.
                • marek_ogarek Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 06:58
                  > Przecież to gabarytowo, wagomiarowo zbliżone maszyny i raczej poza
                  podwójnym
                  > usterzeniem Eagle'a tak bardzo się nie różnią. Poza tym porównując
                  oba typy
                  > samolotów powinno się brać pod uwagę tożsamy przedział czasowy obu
                  maszyn.

                  Gaparyty to nie wszystko. Wazne sa zastosowane materialy, ekspozycja
                  wirnikow sprezarek itp. Maszyny takie jak EF-2000, Rafale czy F/A-
                  18E maja o rzad mniejszy RCS niz poronywalne wielkosciowo F-15 czy
                  Mig-29.
              • bmc3i Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:34
                marek_ogarek napisał:
                uteczność...
                > > Przypuszczam, że Typhoon ma RCS zbliżony do tego z F-15.
                >
                > Standardowy F-15 ma RCS z 10m2. Typhoon ponizej 1m2.


                Nie: rafale 1,1 m2, EF2000 1,2 m2, F-16C/D 1,4 m2, gripen 1,8 m2




                > Poza tym sporo mozna nadrobic odpowiednimi systemami walki
                > elektronicznej.
            • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:04
              Ale ktorego F-15,zwyklego czy tej nowej wersji?
              P.S.Zawsze jak ktos wrzuca to zdjecie z prob robi mi sie cieplej na
              sercu,bo przypominam sobie jak to ktorys z Kolegow(adam?) zaczal
              watek o probach HMS Darling:))
              • kstmrv Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:33
                browiec1 napisał:

                > Ale ktorego F-15,zwyklego czy tej nowej wersji?

                Ta nowa wersja to nie wiadomo czy wogóle wejdzie na uzbrojenie. A
                jesli tak, to raczej już po wejściu F-35.
            • kstmrv Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:26
              dirloff napisał:

              > >
              > > To chodziło o główny radar.
              > >
              >
              > Wiem, lecz i zdolności Typhoon'a zapewne przetestowano.


              A'propos Typhoona:
              www.eurofighter.com/medialibrary/videodetails.asp?VideoID=2
              (pewnie nie wszyscy widzieli)


              > SAMPSON 45tek robi
              > naprawdę dobre wrażenie. Natomiast co do "morskiej" operacyjności
              Eurofighterów
              > .
              > Czy planuje się bądż już próbuje przystosować te maszyny do
              przenoszenia jakich
              > ś
              > pocisków przeciwokręt.? Czy miało to być implementowane w Tranche
              3? Kiedyś
              > widziałem zdjęcia Typhoon'a uzbrojonego w jednego czy dwa
              podwieszone Penguin'y
              > ,
              > elegancko to wyglądało. Podejrzewałem jednak, że to makieta do
              przetestowania
              > właściwości aerodynamicznych przy różnego rodzaju podwieszeniach...


              Europa postawiła na rakiety powietrze-ziemia stealth, odpalane z
              daleka od celu (Taurus, NSM, Storm Shadow).


              >
              > >
              > > Eurofighter Tranche 2 niemal nie ma zaimplementowanego stealth.
              Więc
              > > trudno się dziwić.
              > >
              >
              > Te maszyny poza pierdołami typu odpowiednia farba czy notki
              marketingowe w ogól
              > e
              > nie mają właściwości prawdziwego stealth.


              RCS ok. 1m2.


              > To już o wiele większe zabiegi przy
              > Rafale są poddawane w wątpliwość i neguje się rzeczywistą tego
              skuteczność...


              W przypadku Rafale klucz tkwi w tzw. "software stealth" generowanym
              przez pokładowy system WRE Spectre. Generuje on wiazkę przeciwną do
              wiązki wychwytywanej przez alerter RWR, dzieki czemu oba sygnały się
              nawzajem znoszą na odbiorniku radaru wroga. To działa w praktyce,
              operatorzy amerykańskich AWACS mieli podczas ćwiczeń duże trudności
              z wykryciem Rafale gdy ten włączał Spectre. Problemem są dopiero
              radary LPI, bo choć Spectre zapewne potrafiłby wygenerować wiązkę
              odwrotną i w takim przypadku, to jednak problemem jest tu
              wychwycenie padającej wiązki LPI z radaru przeciwnika. Choć i to
              można zneutralizowac, albowiem nawet jesli radar LPI wykryje
              Rafale'a i odpali rakiety (AA czy GA) to te rakiety mają już własne
              mini-radary "normalne", bez LPI, a więc na końcowym odcinku trasy
              gdy już włączą swoje mikro-radary to będą mieć duże problemy z
              przechwyceniem Rafale'a.


              > Przypuszczam, że Typhoon ma RCS zbliżony do tego z F-15.
              >
              > > Nie tylko brytyjskich. Każdy nabywca F-35 jedną z pierwszych
              rzeczy
              > > którą zrobi to wszechstronnie przetestuje stealth F-35 na
              wszelkiego
              > > rodzaju radarach i detektorach.
              >
              > Wiem o tym. Ponieważ jednak rozmawiamy tutaj o okrętach i MW, to
              zająłem się
              > radarami okrętowymi.
              >
              > www.altair.com.pl/start-1174
              • browiec1 Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 15:48
                No filmik w sam raz na intro do gry komputerowej(pewnie krecony na
                terenie bylego NRDowa,ale mogliby i u nas go zrobic). Swoja droga
                strasznie rusofobiczny-jak mozna tak latwo zniszczyc sprzet sdielany
                w SSSR.
                • kstmrv Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 16:06
                  browiec1 napisał:

                  > Swoja droga
                  > strasznie rusofobiczny-jak mozna tak latwo zniszczyc sprzet
                  sdielany
                  > w SSSR.

                  Biorąc pod uwagę że rozwalane OPL to stare SA-6 i SA-8 to trudno sie
                  dziwić. A co do "kierunku politycznego" to mogli zrobić filmik z
                  udziałem Hawków, Stingerów i Superhornetów, ale wiadomo o kogo tu
                  chodziło.
            • bmc3i stealth 25.10.09, 16:32
              dirloff napisał:

              > >
              > > To chodziło o główny radar.
              > >
              >
              > Wiem, lecz i zdolności Typhoon'a zapewne przetestowano. SAMPSON 45tek robi
              > naprawdę dobre wrażenie. Natomiast co do "morskiej" operacyjności Eurofighterów
              > .
              > Czy planuje się bądż już próbuje przystosować te maszyny do przenoszenia jakich
              > ś
              > pocisków przeciwokręt.? Czy miało to być implementowane w Tranche 3? Kiedyś
              > widziałem zdjęcia Typhoon'a uzbrojonego w jednego czy dwa podwieszone Penguin'y
              > ,
              > elegancko to wyglądało. Podejrzewałem jednak, że to makieta do przetestowania
              > właściwości aerodynamicznych przy różnego rodzaju podwieszeniach...
              >
              > >
              > > Eurofighter Tranche 2 niemal nie ma zaimplementowanego stealth. Więc
              > > trudno się dziwić.
              > >
              >
              > Te maszyny poza pierdołami typu odpowiednia farba czy notki marketingowe w ogól
              > e
              > nie mają właściwości prawdziwego stealth. To już o wiele większe zabiegi przy
              > Rafale są poddawane w wątpliwość i neguje się rzeczywistą tego skuteczność...



              :))

              Jeszcze jakis czas temu, podstawową wymieniana na tym forum zaletą EF2000 bylo
              jego "stealth", ktore mial niemal dorownywac F22...


              > Przypuszczam, że Typhoon ma RCS zbliżony do tego z F-15.


              RCS EF2000 to 1,2 m2





              >
              > > Nie tylko brytyjskich. Każdy nabywca F-35 jedną z pierwszych rzeczy
              > > którą zrobi to wszechstronnie przetestuje stealth F-35 na wszelkiego
              > > rodzaju radarach i detektorach.


              Ale nie podzieli sie tymi informacjami, z panstwami wrogimi, lub potencjlanie
              wrogimi, czy nawet nie posiadajacymi F-35 przyjaciolmi.,


              >
              > Wiem o tym. Ponieważ jednak rozmawiamy tutaj o okrętach i MW, to zająłem się
              > radarami okrętowymi.
              >
              > www.altair.com.pl/start-1174
              • kstmrv Re: stealth 25.10.09, 17:04
                bmc3i napisał:

                > Jeszcze jakis czas temu, podstawową wymieniana na tym forum zaletą
                EF2000 bylo
                > jego "stealth", ktore mial niemal dorownywac F22...


                Jedynym który pisał o EF w kontekście stealth byłeś chyba tylko ty.
                Tranche 3 ma miec trochę trochę polepszony stealth, ale i tak będzie
                to tylko "kosmetyka" w tej kwestii.


                > > > Nie tylko brytyjskich. Każdy nabywca F-35 jedną z pierwszych
                rzeczy
                > > > którą zrobi to wszechstronnie przetestuje stealth F-35 na
                wszelkieg
                > o
                > > > rodzaju radarach i detektorach.
                >
                >
                > Ale nie podzieli sie tymi informacjami, z panstwami wrogimi, lub
                potencjlanie
                > wrogimi, czy nawet nie posiadajacymi F-35 przyjaciolmi.,


                Będą przecieki informacji.
    • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: Marzenia, marzenia... 25.10.09, 21:56
      ale mamy 100-tysieczna armie zbawienia na wlasnym garnuszku i z tego powi nienes
      sie cieszyc



      Sursum corda!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka