dirloff
24.10.09, 21:02
Zastanawiam się, czy posiadając świadomość o obecnej mizerii budżetowej MON
oraz przewidując, że w okresie przyszłych kilku czy nawet kilkunastu lat
raczej taka sytuacja się nie poprawi, czy polskie Wojska Lądowe w ogóle
zostaną pozbawione gąsienicowych pojazdów? Mam tu na myśli transportery
opancerzone czy bwp, a nie czołgi czy samobieżną artylerię. Państwo polskie
szarpnęło się na 690 kołowych Rosomaków i jak widać nie ma jasno określonego
programu nowego czy zmodernizowanego gąsienicowca. Czy jest w ogóle sens
inwestowanie w tego typu wzór uzbrojenia, pamiętając o redukcji liczebnej i
profesjonalizacji zawodowej naszej armii? Oczywiście, przyjemnie byłoby nabyć
kilka setek niemieckich najnowocześniejszych Pum czy rozpocząc licencyjną
produkcję tych wozów w Polsce, jednak nas na to całkowicie nie stać. Jest
rozwijany projekt spolonizowanego przez Bumar szwedzkiego, eleganckiego CV(w
tym z działem sporego kalibru), jednak bez zamówień rządowych ten program może
się nie rozwinąć. Cóż zatem?
www.altair.com.pl/start-3598