Dodaj do ulubionych

Bohaterska obrona, tym razem Iraku

13.11.09, 19:21
wiadomosci.onet.pl/2077499,11,milionowa_lapowka_chcieli_uciszyc_masakre,item.html

NY Times pisze o uciszaniu Irakijczyków, którzy mają coś do
powiedzenia w sprawie morderstw (ludobójstwa?) BlackWatersów. Pewnie
tak jak w Afganistanie, to krętactwo to tylko wieżchołek góry
lodowej. Reszty możemy nigdy nie zobaczyć, bo wyciszanie jest dla
wszystkich właściwie tańsze, tfu, wygodniejsze.



Bush i Cheney siedzą w barze. Wchodzi jakiś facet, widzi ich i pyta barmana: "Czy to nie prezydent i wiceprezydent???". "Tak, to oni" - rzuca barman.

Więc mężczyzna podchodzi do nich i mówi: "Wow! Ale zaszczyt! Co tutaj robicie?"

Bush odpowiada:
- Planujemy Trzecią Wojnę Światową.
- Naprawdę??? A co się stanie?
- Hm, no więc... zamierzamy zabić 140 milionów Arabów i jedną blondynkę z wielkim biustem.
- BLONDYNKĘ Z WIELKIM BIUSTEM??? DLACZEGO CHCIELIBYŚCIE ZABIĆ BLONDYNKĘ Z WIELKIM BIUSTEM???
Na co Bush odwraca się do Cheney'a i mówi: "Widzisz, nikt nie zwróci uwagi na 140 milionów Arabów".
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 13.11.09, 19:38
      leci sobie balon nad kanałem La Manche, w balonie Amerykanin, Anglik, Włoch, Niemiec i Polak. W pewnym momencie psuje sie piecyk, plomien gasnie, a powietrze w balonie sie schaldza, skutkiem czego calosc spada.

      Pilot mowi do grupy - koniecznie ktos musi wyskoczyc, bo nie dolecimy do Anglii i wszyscy zginiemy. Angliku, Ty! Ty i tak widziales już Anglie...
      - Ja? W życiu!
      - Angliku... Dżentelmen by to zrobił!

      Buch, Anglik wyskoczyl. Balon troche sie wzniósł, ale po chwili znowu spada.

      - Yankesie, Teraz Ty wyskocz - mowi pilot.
      - Ja? W życiu! - odpowiada Amerykanin
      - Yankesie, jesli przezyjesz, zarobisz kupe forsy na wywiadach

      Buch, Amerykanin wyskoczyl. Balon troche sie wzniósł, ale po chwili znowyu opada.

      - Włochu, teraz Ty wyskocz!
      - Ja? W zyciu!
      - Włochu, wyobraź sobie tę popularność, jesli przezyjesz. Wszystkie kobiety będa Twoje!

      Buch, Wloch wyskoczyl, balon jednak po chwili znowu opada

      - Helmut, teraz ty wyskocz - mowi pilot do Niemca
      - Ja? Ani mi sie sni!
      - Helmut! To rozkaz! - krzyczy pilot
      - Jawohl! - krzyczy Niemiec i buch, wyskoczyl

      Obok pilota zostal jeszcze tylko Polak. Ale ten juz z gory krzyczy ze on za żnic nie wyskoczy. Co tu zrobic - mysli pilot: dżentelemenem nie jest, na kase nie poleci, na kobiety też nie, rozkaz oleje...

      - Polaku, wiem ze ty nie jestes w stanie tego zrobic i nie dasz rady...

      - Co? Ja nie dam rady? - oburza sie Polak
      Buch, wyskoczyl....


      To taki dowcip, ktory opowiadał nam zawodowy negocjator, szef szkolenia negocjatorów policyjnych, w trakcie seminarium z roznic kulturowych, w roznych czesciach swiata i ich wplywu na negocjacje.

      To o co chodzi w sprawie linku wrzucinego przez are, to tzw. krawe pieniadze - tradycyjna w kulturze arabskiej mozliwosc wykupienia sie od zemsty, a nie żadna łapówka.

      • browiec1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 00:11
        Ja juz o tym chwile temu pisalem,cos Onet sie opuscil jeszcze
        bardziej:) Co do kasy to nie byla kasa dla rodzin ofiar a politykow
        raczej.I jakos nie bylo problemu z ich braniem.Wiec obie strony
        siebie warte.
        • billy.the.kid Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 08:06
          tak jakoś śmiesznie chłopaki nie biega o bakszysz/łapówkę- ale o
          fakt bandytyzmu busiów a nawet ludobójstwo.
          • wkkr Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 15.11.09, 15:51
            billy.the.kid napisał:

            > tak jakoś śmiesznie chłopaki nie biega o bakszysz/łapówkę- ale o
            > fakt bandytyzmu busiów a nawet ludobójstwo.
            ======================
            Z naciskiem na "busiów". Kto by sobie zawracał bandytyzmem innych
            nacji np. takich Persów, Rosja czy Arabów.
        • bmc3i Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 11:13
          Tak naprawde, "krwawymi pieniedzmi" posluguja sie np. w Afganistanie wszyscy,
          podobnie jak w Iraku. My zreszta tez wykorzystalismy to po tym calym
          Nagar-cośtam. Wszyscy tez klada nacisk na dzialaniezgodnie z ichnimi kulturami.
          Facet od tych negocjacji opowiadal, ze jak Amerykanie chcieli załozyc w Afganie
          obóz kolo jakiejs tam wioski, wyslali do niej tlumacza, ktory najpierw poprosil
          starszyszne o goscine (rzecz świeta tam, i dajaca "nietykalnosc"), po czym
          trzech najwyzszych dowodców z jednostki poszlo tam, przed chata zdjeli buty, i
          po 15-tominutowym jak zwykle tam przywitaniu, gaworzyli przez pół dnia ze
          starszyzną, po czym na koniec poprosili o mozliwosc zalozenia obozu obok wioski
          oraz mozliwosc kupowania w niej swiezego żarcia. I od tej pory byli z wioska w
          przyjazni. Z drugiej strony, takie wypadki jak gdzie indziej ten slynny gwalt na
          dziecku na oczach rodziców... Facet twierdzil, ze za cos takiego, amerykanie
          powinni nabić tych szwejów na pal bez sądu, bo narobili koalicji tyle szkody, ze
          nawet w tych rejonach gdzie koalicja zyla z miejscowymi w dobrych relacjach,
          stosunki sie pogorszyly.

          • browiec1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 14:34
            A co to za sprawa z tym dzieckiem i jak sie skonczyla?
            Co do gosciny owszem,poprosisz,wejdziesz do domu,jestes
            nietykalny.Ale kulke mozesz zarobic w plery po wyjsciu z posesji
            goszczacego:)
            • marek_boa Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 14:37
              To jest nie całkiem prawda Browiec! Zależy od rejonu i klanu!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 16:59
                marek_boa napisał:

                > To jest nie całkiem prawda Browiec! Zależy od rejonu i klanu!

                Z drugiej strony, sa na przyklad takie klimaty, ze pracownik ONZ podróżowal w
                afganie z dwoma "policjantami klanowymi". I zostal porwany, czy tam zamordowany,
                a policjanci wrocili sami do bazy. Przesluchiwani wyznali, ze przezyli dlatego,
                ze jakoby przylozono im lufy do skroni i kazano przysiac na koran ze nie zdradza
                kto to zrobil, mimo ze nie tylko widzieli twarze złoczynców, ale nawet - jak
                twierdzili - ich znali! W tej kulturze jest tak, ze odbierajacy przysiege na
                koran, moze byc na 100% pewny, ze przysiegajacy jej nie zlamie. Stad po zlozonej
                przez policjalntow przysiedze, napastnicy puscili ich wolno.
              • browiec1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 15.11.09, 01:07
                Co takiej opcji na hiphopowca nie wuklucza.
              • browiec1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 15.11.09, 01:33
                Dlatego nie napisalem ze robia tak wszyscy,ale w koncu interpretacja
                tego samego prawa moze byc rozna w zaleznosci od interpretujacego:)
            • bmc3i Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 16:45
              browiec1 napisał:

              > A co to za sprawa z tym dzieckiem i jak sie skonczyla?
              > Co do gosciny owszem,poprosisz,wejdziesz do domu,jestes
              > nietykalny.Ale kulke mozesz zarobic w plery po wyjsciu z posesji
              > goszczacego:)


              Generalnie obowiazuje prawo gosciny na swoim terytorrium, a swoim terytorium
              jest terytorium klanu. Oczywiscie jesli jestes w goscinie. Innym prawem jest
              prawo azylu samotnego podroznego - jesli idziesz przez terytorium klanu w
              pojedynke, nie ma prawa spasc Ci wlos z glowy. Oczywiscie ktos moze Ci jednak
              zrobic krzywde, ale wtedy ciazy na nim infamia ze strony jego wlasnego klanu, a
              caly klan czeka infamia ze strony klanow sasiednich.

              A sprawa z dzieckiem jest bardzo glosna - mowilo sie o niej kilka mieisecy temu
              w polskich mediach nawet. Kilku szwejów zgwalcilo i zamordowalo córke na oczach
              rodzicow. To jedna z najbardziej glosnych spraw. Nie pamietam juz tylko, czy w
              Afganie, czy w Iraku.
        • browiec1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 14:36
          Jak to dobrze billy ze ty jestes ostatnim sprawiedliwym na tym
          swiecie,ktory sie takimi metodami brzydzi.Cholerni busiowi
          mordercy,cholerni lapowkarze afganscy i iraccy.
          • billy.the.kid Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 15:57
            no widzisz-nauczyłeś się ZASAD.wzrusza mnie twój podziw dla mnie.

            śmieszne że busie JAKO PAŃTSWO bawią się w korupcję. u siebie chyba
            zamkli do pierdla paru łapowników.

            matruś-czy się mylę? wojsko busiowe kupuje se michę od miejscowych???
            • bmc3i Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 16:46
              billy.the.kid napisał:

              > no widzisz-nauczyłeś się ZASAD.wzrusza mnie twój podziw dla mnie.
              >
              > śmieszne że busie JAKO PAŃTSWO bawią się w korupcję. u siebie chyba
              > zamkli do pierdla paru łapowników.
              >
              > matruś-czy się mylę? wojsko busiowe kupuje se michę od miejscowych???


              Oczywiscie! To ty nie wiedziales o tym, ze latwiej kupic jajka od miejscowych,
              niz sprowadxac z Europy?
              • browiec1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 15.11.09, 01:33
                Tyle ze takie zarcie mozna jakos "zaprawic' do smaku:P
                • bmc3i Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 15.11.09, 01:36
                  browiec1 napisał:

                  > Tyle ze takie zarcie mozna jakos "zaprawic' do smaku:P

                  Jasne ze mozna, choc pewno akurat nie jajka. Tyle tylko ze wiadomo od kogo sie
                  je przeciez kupilo, prawda? To nie hurtowa giełda spozywcza.
            • browiec1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 15.11.09, 01:10
              Widac wedlug prawa kraju w ktorym sa nie jest to przestepstwo.A w
              tym rejonie prawo wyznacza starszyzna plemienia.
      • durny1 Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 15:51
        Super dowcip hehehe
        • billy.the.kid Re: Bohaterska obrona, tym razem Iraku 14.11.09, 17:09
          no parę filmów se oglądałem-hamerykanskich.
          i te chłopaki tam cały czas żrą jakieś konserwy.

          nasze głupki też cóś cały czas marudzą że na święta dostają jakieś
          dżówno przywiezione z wolski.
    • are.1 Przy okazji... 14.11.09, 17:39
      Wie może ktoś, jak ta chołota wytłumaczyła się z tego:
      www.kewego.com/video/iLyROoaftu0C.html
      ?
      Co mówili, ze się bronili itp? Bo widać, że nie uciekają za bardzo,
      nawet zatrzymują sie i czekają, żeby im ktoś podskoczył...
      • aso62 Re: Przy okazji... 14.11.09, 19:46
        are.1 napisał:

        > Wie może ktoś, jak ta chołota wytłumaczyła się z tego:
        > www.kewego.com/video/iLyROoaftu0C.html
        > ?
        > Co mówili, ze się bronili itp? Bo widać, że nie uciekają za bardzo,
        > nawet zatrzymują sie i czekają, żeby im ktoś podskoczył...

        Nie musieli się tłumaczyć, to standardowa procedura.

        I nie jest to Blackwater.
        • are.1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 03:36
          Ale czemu strzalają, żeby zabić i jeszcze sie zatrzymuja, zeby
          miec ku temu wiecej okazji? To tez jest standardowa procedura ??
          • aso62 Re: Przy okazji... 15.11.09, 09:42
            are.1 napisał:

            > Ale czemu strzalają, żeby zabić i jeszcze sie zatrzymuja, zeby
            > miec ku temu wiecej okazji? To tez jest standardowa procedura ??

            Musiałbym jeszcze raz dokładnie obejrzeć filmik, ale chyba tylko w
            jednym przypadku strzelano do kierowcy. Reszta to strzały
            ostrzegawcze albo w samochód.
            • are.1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 12:16
              Nie ma czegos takiego, jak strzały w samchod w takich sytuacjach.
              Juz sam fakt, ze trzeba strzelac wyzej i trafia w samochod, mowi
              ze nie strzelajacy nie ma pojecia, czy zabije kierowce czy nie.
              • aso62 Re: Przy okazji... 15.11.09, 13:28
                are.1 napisał:

                > Nie ma czegos takiego, jak strzały w samchod w takich sytuacjach.

                Nie słyszałeś nigdy o strzelaniu w kołą albo w chłodnicę?

                > Juz sam fakt, ze trzeba strzelac wyzej i trafia w samochod, mowi
                > ze nie strzelajacy nie ma pojecia, czy zabije kierowce czy nie.

                Jeżeli nie da się zatrzymać samochodu strzelając w koła to się
                strzela do kierowcy. Proste chyba?
                • are.1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 13:40
                  > Nie słyszałeś nigdy o strzelaniu w kołą albo w chłodnicę?

                  Przeciez mowie, ze w takiej sytuacji to jest loteria.

                  > Jeżeli nie da się zatrzymać samochodu strzelając w koła to się
                  > strzela do kierowcy. Proste chyba?

                  Mnie chodzi o sam fakt "rutynowego" zatrzymywania kazdego auta, ktore
                  ma pecha. Czy ci biedni ludzie w ogole wiedzieli, ze Amerykanie nie
                  zycza sobi, aby ich wyprzedzac? Czemu wojsko USA nie zadbalo jakos
                  porzadnie, zeby o tym informowac? Bo to dorosli ludzie, powinni byc
                  odpowiedzialni.
                  • aso62 Re: Przy okazji... 15.11.09, 14:30
                    are.1 napisał:

                    > Mnie chodzi o sam fakt "rutynowego" zatrzymywania kazdego auta,
                    > ktore ma pecha. Czy ci biedni ludzie w ogole wiedzieli, ze
                    > Amerykanie nie zycza sobi, aby ich wyprzedzac?

                    Wiedzieli, samochód zamykający konwój zawsze ma z tyłu duże tablice
                    z napisem "ZACHOWAJ ODSTĘP 100 METRÓW ALBO UŻYJEMY BRONI".

                    I też nie jest tak, że się od razu strzela. Film nie jest ciągły, to
                    sklejone fragmenty gdzie jest samo strzelanie. W realu najpierw się
                    daje kierowcy sygnały (czyli macha rękami, bronią, itp). Jeśli dalej
                    się zbliża, rzuca się racę na drogę i dopiero jak to nie pomoże
                    używa się broni. Najpierw ostrzegawczo, potem żeby unieruchomić
                    samochód, na końcu zabija się kierowcę.
                    • are.1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 14:37
                      No dobra, ale w takim razie po prostu mam jedno pytanie: skoro tak
                      wszystko jest ładnie sprocedurowane, to dlaczego ci Irakijczycy sie
                      zwyczajnie nie zatrzymywali?

                      Skuteczność samego napisu raczej nie bedzie wielka, chyba ze z 10 m,
                      kiedy jeszcze bedzie sie to dalo przeczytac ;)
                      • aso62 Re: Przy okazji... 15.11.09, 14:58
                        are.1 napisał:

                        > No dobra, ale w takim razie po prostu mam jedno pytanie: skoro tak
                        > wszystko jest ładnie sprocedurowane, to dlaczego ci Irakijczycy sie
                        > zwyczajnie nie zatrzymywali?

                        Nie przyszło ci do głowy, że niektórzy z nich mogli być
                        zamachowcami? Te działania nie wynikają z faktu, że ochronie się
                        nudzi.

                        > Skuteczność samego napisu raczej nie bedzie wielka, chyba ze z 10
                        > m, kiedy jeszcze bedzie sie to dalo przeczytac ;)

                        Te napisy są na tyle duże, że jeżeli ktoś ich nie przeczyta ze 100
                        metrów to nie powinien w ogóle mieć prawa jazdy.

                        No i ile można spać za kierownicą? Widzisz kilka SUVów sunących w
                        zwartym szyku, machają do ciebie bronią, rzucają ci jakieś race
                        przed samochód, w końcu strzelają w powietrze. I po tym wszystkim
                        dalej sądzisz, że to grupa przyjaciół wybrała się na piknik?
                        • bmc3i Re: Przy okazji... 15.11.09, 15:06
                          aso62 napisał:


                          > No i ile można spać za kierownicą? Widzisz kilka SUVów sunących w
                          > zwartym szyku, machają do ciebie bronią, rzucają ci jakieś race
                          > przed samochód, w końcu strzelają w powietrze. I po tym wszystkim
                          > dalej sądzisz, że to grupa przyjaciół wybrała się na piknik?


                          On zapewne rowniez gdy w Polsce kolumna policyjna trabi na wszystkich i macha
                          lizakami zeby przegonic wszystkich z drogi, uwaza ze to cyrk objazdowy jedzie.
                          • are.1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 15:23
                            Matrek, nie denerwuj sie tak ,bo Ci zylka peknie i uszy odpadna ;)))
                            • bmc3i Re: Przy okazji... 15.11.09, 15:39
                              are.1 napisał:

                              > Matrek, nie denerwuj sie tak ,bo Ci zylka peknie i uszy odpadna ;)))
                              >
                              >
                              >


                              A skad przypuiszczenie ze sie denerwuje? nawet nie obejrzalem Twojego filmiku.
                            • wkkr are1 15.11.09, 15:56
                              oszczędź sobie wstydu.
                              Już i tak dostatecznie w tym wątku sie ośmieszyłeś.
                          • browiec1 Re: Przy okazji... 16.11.09, 01:02
                            I sie z nimi sciga,jak Kurski:P
                        • are.1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 16:23
                          Jak dla mnie ten drugi samochod co rozwalili (osobowy, środek filmu)
                          to ewidentnie jakiś cywil, który nie zaskoczył. Wyjechał zza innych
                          i pewnie troche zgłupiał, bo konwój (?) stał. Karą za to była smierć.
                          • browiec1 Re: Przy okazji... 16.11.09, 01:06
                            Skad wiesz ze smierc? Poza tym to wlasnie najgorsze co mogl zrobic-
                            jechac ze spora predkoscia w strone stojacego konwoju.
                        • browiec1 Re: Przy okazji... 16.11.09, 01:03
                          Nie nalezy tez zapominac o tym jakimi kierowcami sa Arabowie i
                          jakie 'zasady' panuja w ruchu ukicznym w tamtym regionie swiata.
      • browiec1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 01:32
        Film stary jak swiat.
        • are.1 Re: Przy okazji... 15.11.09, 03:36
          Wiem. Po prostu widizalem go dawno temu, a od tego czasu nic nei
          było na ten temat słychać.
          • billy.the.kid Re: Przy okazji... 15.11.09, 16:14
            tak se popatrzyłę na ten filmik.
            odniosłem wrażenie że tym pierwszym, z którego filmowano jechał
            perszing,kiełbasa lub dziad. i tak se myśleli chłopaki że nikoś chce
            im łeb odstrzelic.no to dali do niego ognia. no i jak ich karac-jak
            uny we własnej obronie se szczelali.
            • browiec1 Re: Przy okazji... 16.11.09, 13:31
              No billy,czas cos napisac o morderczych busiach i dbajacych o
              cywilow pokojowych talibach(ktorzy z Alkiem rzecz jasna nic
              wspolnego nie maja)
              wiadomosci.onet.pl/2078700,12,zamach_na_francuskiego_dowodce__zginely_dzieci,item.html
              • billy.the.kid Re: Przy okazji... 16.11.09, 16:07
                jeśli czas-to skrobnij cóś piwuśko.ociupinkę się przy mnie
                nauczyłeś -więc do roboty.
                • browiec1 Re: Przy okazji... 16.11.09, 16:08
                  No nie,ja prosze abys tym mi wskazal dobre strony tego
                  wydarzenia,jak i dlaczego winni mu sa busiowe.
                  • billy.the.kid Re: Przy okazji... 16.11.09, 18:32
                    już jakiś czas nauczam więc pora na wykazanie się-do roboty piwuśko.
                    • browiec1 Re: Przy okazji... 16.11.09, 23:13
                      Nie chcialbym przeprowadzic blednej analizy tego jakze ciekawie
                      pokazujacego bandytyzm Amerykanow przypadku.
                      • billy.the.kid Re: Przy okazji... 17.11.09, 21:22
                        przeprowadź-sprawdzę czego się nauczyłeś.
                        • conn-x-5 cala nadzieja ze wiecej w workach wroci jak zywych 17.11.09, 23:33
                          do usa
                          zycze sobie tego z calego serca

                          dobry jankes to zdechly jankes
                          • browiec1 Re: cala nadzieja ze wiecej w workach wroci jak z 18.11.09, 16:24
                            No skoro sobie tego zyczysz z calego serca to i ja ci zycze tego
                            samego.Skoro lubisz w ten sposob latac do USA...
                          • bmc3i Re: cala nadzieja ze wiecej w workach wroci jak z 18.11.09, 16:38
                            conn-x-5 napisał:

                            > do usa
                            > zycze sobie tego z calego serca
                            >
                            > dobry jankes to zdechly jankes


                            Uwazaj, oni kontroluja siec - mozesz wrocic w tej rzeczy razem z nimi
                        • browiec1 Re: Przy okazji... 18.11.09, 16:23
                          Wiesz,wydaje mi sie ze jednak nie odbiore ci tej
                          przyjemnosci,szczegolnie ze sprawa wyglada na
                          podchwytliwa:francuzi,sotrzal talibow,martwe afganskie dzieci-tu
                          zdaje sie busiami cuchnie az nazbyt intensywnie.musi byc jakich
                          haczyk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka