say69mat
06.03.12, 09:06
Do skreślenia tematu skłoniła mnie zamieszczona w Wikipedii notka przy opisie broni:
"Pod koniec 1927 roku rozpisano konkurs na ckm. Próby odbyły się na przełomie 1927 i 1928 roku. W konkursie wzięły udział ckmy:
Browning M1917 (niektóre źródła podają, że Browning M1919, ale ten model jest chłodzony powietrzem)
Schwarzlose vz. 07/12/27 (czechosłowacka wersja ckmu Schwarzlose wz. 07/12 kalibru 7,92 × 57 mm)
Vickers wz. 1909/27
Najlepszy okazał się ckm Browninga. W lecie 1928 próby powtórzono. Ponownie najlepszy okazał się ckm Browninga. W wyniku tych prób postanowiono zakupić licencję karabinu maszynowego M1917. Okazało się przy tym, że ani firma Colt, ani jej europejski przedstawiciel, firma Fabrique Nationale, nie opatentowali go w Polsce. Z tego błędu postanowiono skorzystać i opracować własny ckm, opierający się na konstrukcji ckmu M1917. "
Pojawia się zatem problem, wiadomo jak mocno amerykanie przywiązani są do praw własności produktu. Czy zatem strona polska dopuszczając się nadużycia nie strzeliła sobie przysłowiowego 'samobója'. Zdobywając co prawda niezły ckm, praktycznie for free. Obcięła jakiekolwiek kontakty na zakup uzbrojenia w USA, na korzystnych dla naszego kraju warunkach. W tym rewelacyjnego Browninga M2, którego obecność byłaby tak bardzo przydatna na frontach kampanii wrześniowej.
Po drugie, jak wiadomo II WS wygrały nie Browningi modelu M1917, chłodzone wodą. Tylko modelu M1919, chłodzone powietrzem. A jak wiadomo w 1939 to Świtezianki z dostawami wody zawiodły. Z kolei Łowiczankom, jak wiadomo wiadra Luftwaffe postrzelała.